Dodaj do ulubionych

Pomocy!!! Piszę pracę

16.11.04, 20:07
Witam. Piszę pracę licencjacką - wstępny temat to "Obyczaje kulinarne w
PRL-u na przykladzie Białegostoku". Napiszcie proszę jak to wtedy wyglądało -
jakie były restauracje, przyjęcia, stołówki, jak się bawiono i co jadano (na
codzień i od świeta), itp. Każda informacja będzie dlamnie cenna. Z góry
dzękuję!!!
Obserwuj wątek
    • aand Re: Pomocy!!! Piszę pracę 16.11.04, 22:51
      Książka Edwarda Redlińskiego "Nikiformy".
    • ralston Re: Pomocy!!! Piszę pracę 16.11.04, 23:10
      Zacząłem sobie przypominać, co to jadałem w Białymstoku u schyłku PRL-u i
      wiecie, że nie bardzo mogę sobie przypomnieć? Bywalcem restauracji to ja z
      pewnością wtedy nie byłem, bo jadałem głównie w domu. A w domu - no to normalnie
      się jadało. Jak zwykle. Mama zawsze gotowała smaczne zupy, z moją ulubioną
      szczawiową na czele. Obowiązkowo posiekane jajeczko w środku - a nie jak teraz w
      knajpach podają - z połówką jajka. Oczywiście szczaw żaden tam kupowany, tylko
      własnoręcznie zbierany i do słoiczków składany, żeby na całą zimę starczyło.
      Z innych zup - rosoły, pomidorowe z ryżem lub makaronem, pieczarkowe...
      Jarzynowa rzadko, bo niespecjalnie lubiliśmy.
      Na drugie - różnie: kotlety mielone, schabowe, czasem jakiś gulasz. Do tego
      obowiązkowo ziemniaki. Dużo rzadziej była kasza lub ryż. Obowiązkowo jakaś
      surówka. Albo kiszone ogórki - takie że palce lizać... mmmm....
      A w piątek naleśniki z serem, rzadziej z dżemem. Innych się wtedy właściwie nie
      robiło. Albo babka ziemniaczana - pycha.
      Ojej - chyba długo bym tak mógł wymieniać...
      • anahella Re: Pomocy!!! Piszę pracę 17.11.04, 00:04
        Podrecz jeszcze troche;) Zwlaszcza te ogorki.... mniam
        • ralston Re: Pomocy!!! Piszę pracę 17.11.04, 09:06
          A kartacze? Można je było podawać w rosole, choć mama najczęściej
          przygotowywała na osobnym talerzu, okraszone skwarkami z boczku. A najlepsze
          były odsmażane na kolację - pokrojone w plasterki. Pycha!
          • anahella Re: Pomocy!!! Piszę pracę 18.11.04, 02:46
            ralston napisał:

            > A kartacze?

            A co to jest?

            Skwarki i boczek stanowczo - NIE!
            • ralston Re: Pomocy!!! Piszę pracę 18.11.04, 09:19
              anahella napisała:

              > ralston napisał:
              >
              > > A kartacze?
              >
              > A co to jest?
              >
              > Skwarki i boczek stanowczo - NIE!
              >


              Na kartacze Litwini mówią 'zeppelinai' Potrawa jest dobrze znana w pn-wsch
              Polsce - na Mazurach i Podlasiu. Odbywają się nawet mistrzostwa w gotowaniu
              kartaczy. To rodzaj dużych pyzów z ciasta ziemniaczanego i mąki nadziewanych
              mięsem. Duże, tłuste, niezdrowe - pyszne! Chyba namówię żonę na gotowanie...
              • anahella Re: Pomocy!!! Piszę pracę 18.11.04, 23:10
                ralston napisał:

                > To rodzaj dużych pyzów z ciasta ziemniaczanego i mąki nadziewanych
                > mięsem. Duże, tłuste, niezdrowe - pyszne! Chyba namówię żonę na gotowanie...

                Dobrze miec zone.... Mnie to zadna nie zechce;)

                Moja ciotka robila cos takiego ale nadziewala serem bialym z pieprzem i
                przesmazona cebulka. POlewala skwarami. tobylo jeszcze wtedy gdy jadalam mieso
                i jego pochodne. Bylo super.
                • ralston Re: Pomocy!!! Piszę pracę 19.11.04, 09:29
                  Raz się na coś takiego naciąłem na stołówce w pracy. Nazwane było kartacze
                  mazurskie a w środku zamiast mięsa był właśnie biały ser z przyprawami i
                  cebulką. Niby nienajgorsze, ale jednak nie to samo.
                  Ale dziś nie o tym chciałem pisać. Pamiętacie wyroby czekoladopodobne w
                  opakowaniach zastępczych - jedden ze sztandarowych wynalazków socjalizmu? Z
                  brakiem słodyczy radziliśmy sobie w ten sposób, że mama przygotowywała blok
                  czekoladowy - z mleka w proszku i kakao. Do masy dodawało się pokruszone
                  herbatniki, ewentualnie w wersji delux - orzechy. Wczoraj zjedliśmy całą blachę
                  tego specjału - przygotowanie zostało w jakimś sensie zainspirowane tym
                  wątkiem - więc podziękowania założycielowi :)
    • ormond Re: Pomocy!!! Piszę pracę 16.11.04, 23:27
      cumhail napisał:

      > Witam. Piszę pracę licencjacką - wstępny temat to "Obyczaje kulinarne w
      > PRL-u na przykladzie Białegostoku". Napiszcie proszę jak to wtedy wyglądało -
      > jakie były restauracje, przyjęcia, stołówki, jak się bawiono i co jadano (na
      > codzień i od świeta), itp. Każda informacja będzie dlamnie cenna. Z góry
      > dzękuję!!!

      Super temat. Ale od czego zaczac? Dom, bary mleczne, stolowki szkolne,
      akademickie, pracownicze, restauracje, bary dworcowe itd...

      Mam sporo wspomnien i chetnie sie podziele, ale prosze o konkretniejsze pytania.

    • cumhail Re: Pomocy!!! Piszę pracę 19.11.04, 15:17
      Dziękuję za wszystkie informacje!!! Wciąż jestem w trakcie ustalania szczegółów
      z promotorem także o nic konkretnego na chwilę obecną nie mogę spytać. Jeszcze
      raz dziękuję i proszę o jeszcze!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka