Dodaj do ulubionych

Podlaskie specjały

21.01.05, 11:20
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2504622.html
W Białymstoku podlaskie speciały kulinarne ma sprzedawać przedsiębiorca z
Warszawy. Trochę to niewykłe...
A czy ktoś się może orientuje, gdzie należy szukać tego sklepu w Warszawie?
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 11:48
      www.specjalwiejski.pl/
      • ralston Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 11:55
        Dzięki. Wszystkie trzy sklepy dość daleko ode mnie - ale pewnie trzeba się
        będzie pofatygować po kindziuka :)
        • habitus Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 11:59

          Jest jeszcze "Chłopskie jadło" w Galerii Mokotów.
        • all2 Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 11:59
          U mnie kindziuk jest w sklepie osiedlowym, w dziale z wędlinami.
    • chatka_ Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 12:33
      ralston napisał:

      > W Białymstoku podlaskie speciały kulinarne ma sprzedawać przedsiębiorca z
      > Warszawy. Trochę to niewykłe...

      Dobrze, ze nie jakis Niemiec albo Francuz...hehe
    • awee Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 13:39
      Artukuł jest straszliwie ogólnikowy i można by pomyśleć, że dotychczas kupno
      w B pieczywa z Puńska oraz kresowych produktów żywnościowych nie uświadczysz.
      A tak wcale nie jest.
      • janiolka Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 13:43
        ten punsk jako podlasie (nie jako wojewodztwo) mi nie gra, ale moze sie myle
        • ralston Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 13:49
          Prawda - Puńsk to już właściwie Litwa...
      • ralston Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 13:48
        Skoro można je kupić w Warszawie, to byłoby czymś bardzo dziwnym, gdyby nie
        było ich w sprzedaży na miejscu. Tyle tylko, że na miejscu nie stanowią aż
        takiej atrakcji, czy egzotyki, bo ludzie są z produktami obeznani. Tymczasem w
        centralnej Polsce rzadko kto wie jak wygląda i smakuje takie np. mrowisko...
        • anka1 Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 13:54
          prawdziwe sekacze palce lizac mozna bylo kiedys w Bielsku u pani Sarnackiej
          zamowic. teraz to juz nie to ((((
        • awee Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 13:59
          Nie do końca jest tak. Stanowią atrakcję, nawet jeśli ludzie są obeznani.
          A to obeznanie nie jest za częste.



          i przepraszam za poprzednie błędy :/
          • ralston Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 14:08
            Nie powiedziałem, że nie są atrakcją, tylko że nie aż taką jak dla kogoś, kto
            nigdy tego nie próbował. Dlatego też zastanawiam się, na ile ten Warszawiak
            będzie w stanie odnieść sukces z taką ofertą w Białymstoku. Poproszę o jakąś
            relację jak to będzie wyglądało, kiedy już otworzy sklep nad Białą.
    • ashanti5 Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 14:14
      Siostra mojej mamy jest specjalistką od pieczenia sękaczy.
      Zaś moja babcia, posiada przepis na zupełnie już zapomniane gałki. Jest to
      specjał nie tylko podlaski, ale dokładniej siemiatycki. Są to kulki z łoju
      baraniego (wiem, ze to brzmi bardzo źle, ale wcale takie nie jest), maki
      ziemniaczanej, startych zeimniaków, podsmażonej cebuli. Gotuje sie je w zupie
      marchwiowej.Musze spisac ten przepis, bo obawiam się, że może zniknąć wraz ze
      smiercią mojej babci.
      Kiedyś gotowało to dość często, ale teraz baranina nie jest zbyt popularnych i
      tanim mięsem.
      • ralston Re: Podlaskie specjały 21.01.05, 14:22
        Moja babcia z baraniego łoju robiła kiedyś świece - a właściwie znicze.
        Przydawały się czasami jak brakowało prądu...
        • ogabignac Re: Podlaskie specjały 22.01.05, 06:15
          A ja uwielbiam baranine - ale w Bialymstoku nie do kupienia.
          Jedyne miejsce ktore mi wskazywano to hala miesna na Bema - ale i tak trzeba
          zamowic dopiero na jutro albo pojutrze i od razu polowke.
          Latem czasami udaje mi sie trafic na pieczenie "ofcy" u pewnego
          zaprzyjaznionego Bosanca co ma restauracje. Siedzi sie wtedy w ogrodku piwnym
          pod lipami i widzi taki wielki rozen z obracajaca sie pieczenia.
          Ale...
          Jesli chodzi o podlaskie specjalnosci to okazuje sie, ze sekacz a tu Baumkuchen
          byl od "zawsze", golabki - Krautwikeln tez a nawet bigos - tu nazywaja to
          gulaszem segetynskim. Ale kartaczy nie ma. Fakt;)
          • ralston Re: Podlaskie specjały 24.01.05, 09:20
            ogabignac napisał:

            > Jesli chodzi o podlaskie specjalnosci to okazuje sie, ze sekacz a tu
            Baumkuchen
            >
            > byl od "zawsze", golabki - Krautwikeln tez a nawet bigos - tu nazywaja to
            > gulaszem segetynskim. Ale kartaczy nie ma. Fakt;)


            Eeee tam od zawsze... Na pewno Teutony zabrały przepisy jak wracały z którejś z
            kolejnych wojen. Kartaczy albo nie zauważyli, albo im się z amunicją pomyliły.
    • aand Re: Podlaskie specjały 25.01.05, 11:15
      Przepraszam, ale tak mi się skojarzyło a propos :)

      - i co Kaziuk, śmietana dobra?
      - dobra
      - a salceson?
      - tyż nie kiepski

      Konopielka

      • ralston Re: Podlaskie specjały 25.01.05, 11:53
        A mączkie dziadek wyżarł ;)
    • ralston Re: Podlaskie specjały 03.03.05, 14:07
      No to coś jeszcze może z kuchni regionalnej?
    • ralston Palcówka 07.03.05, 11:51
      W dzisiejszym artykule na temat planów otwarcia w Białymstoku rynku z
      produkatmi regionalnymi znalazłem następujące zdanie:

      "Każda z gmin ma mieć swój stragan (oznaczony herbem) z charakterystycznymi dla
      niej wyrobami. Korycin planuje sprzedawać ser, chleb, palcówkę, smalec i
      oczywiście truskawki."

      Czy ktoś wie co to jest ta palcówka? Czy chodzi o słoninę (kiedyś im grubsza
      słonina, tym bardziej wartościowy wieprzek a grubość mierzyło się na palce
      właśnie), czy o coś zupełnie innego?
      • kotwicz69 Re: Palcówka 07.03.05, 14:45
        Palcowka-kojarzy sie z kielbasa wlasnego wyrobu, powstajaca poprzez napychanie
        miesa palcem do wczesniej przemytych kiszek.
        Palce lizac, nie to co "Polish Kielbasa"-od tej nawet Burek by uciekl ;).

        kotwicz
        • ralston Re: Palcówka 07.03.05, 15:20
          Możliwe, że to o to chodzi. Bardzo mnie przed tą kiełbasą ostrzegano, kiedy
          wyjeżdżałem na Białoruś. Tam podobno jej spożywanie jest wielce ryzykowne, no
          chyba, że się odpowiednio zadba o dezynfekcję wewnętrzną i nie pożałuje
          spirtu ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka