karmilla 25.04.06, 08:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=31220001 jak widać szpinak bywa przedmiotem kontrowersji nie tylko w hali Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 09:45 Ehe: Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 09:53 no to ja streszczę o co tam chodziło, bo to na forum galeria potraw było: otórz zamieścił jeden jegomość przepis na sakiewki ze szpinakiem z piękna fotką rzeczonych juz ugotowanych, polanych cebulką zeszkloną na maśle, i jeden uroczo przekrojony. I najpierw ktoś zdziwił się co się robi z częścią mąki, która była wśród składników, natomiast w przepisie jak się robi ciasto jakoś gdzieś umknęła. Autor niekoniecznie umiał powiedzeic co sie dzieje z zagubioną mąką, ale to pikuś. Ktoś zamieścił zdjęcie rzeczonych sakiewek na niedługo przed ugotowaniem. Sakiewki były na białej tacce i ofoliowane, z karteczką informujacą o producencie. Poniżej było zdjęcie tychże sakiewek po ugotowaniu i polaniu zeszkloną cebulka, i jednej w przekroju: wyglądały dokładnie tak samo jak "twórczość" autora wątku. Reszta wątku to już były tylko kłótnie. Ale i tak szkoda, że wątek skasowali. Spinacz jak sama nazwa wskazuje powinien łączyć a nie dzielić Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:02 Oujezu co za niszowa awantura! :-) Plagiat przepisowy wsrod szpinakofagow, yhyhyhy, fajne towarzystwo, hehe :-) Swoja droga zastanawia mnie motywacja tego podszywacza (? podpiekacza?). Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:11 podgotowywacza? może mu tylko o prowokację chodziło? bo aż takie arcypiękne toto nie było zeby chcieć się tym popisać... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:15 Pirat podkuchenny? Plagiator mrozonek? Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:28 garmażeryjny plagiator tak sobie myślę, że może on chciał sie pochwalić, bo poraz pierwszy w życiu udało mu się ugotować pierogi nie rozgotowując ich, a tylko dlatego, zę regulamin forum wymaga podania przepisu obok fotki, to podał przepis... choć hyba proścej byłoby napisać: mrożonkę wrzucami do wrzątku, w tym czasie kroimy cebulkę w piórka i szklimy ja na maśle. Ugotowany garmaż odcedzamy, polewamy cebulka i z mniejąszą lub większą przyjemnością konsumujemy... w końcu kiedyś w jednym kalendarzu z przepisami znalazłam podobnie brzmiący przepis na budyń z owocami z kompotu: przygotować budyń wg instrukcji na opakowaniu, przybrać owocami z kompotu. Tylko że to dawnymi zcasy było i w kalendarzach qlinarnych zdjęć potraw nie zamieszczano... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:30 Aaa, lektura przepisow kulianrnych z takich lat 80' to jest normalnie podorz w glab czasu. Szczegolnie interesujaca jest kultura zamiennikow :-) Odpowiedz Link Zgłoś
annabellee1 Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:32 a ja na Twa trafilam na cos takiego -moze sie przetestujecie.Ja jestem dziwna www.uw-team.org/index.php?id=nick/nick Trzeba wrzucic nick Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:40 no więc, wedle obu moich nicków: emanuje z mnie chęć życia, jestem silna psychicznie i odporna na wpływy innych zafascynowała mnie kompatybilność opinii... oczywiści w dalszych szczegółach się różniły, ale nie wykluczały... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:37 Wpisalem do myszowego linku hipotetyczny nick "szpink" i to com dostal: Emanuje z ciebie chęć do życia Chcesz być zauważany w swoim środowisku Umiesz wyrażać swoją opinie, co czesto wprowadza Cię w tarapaty Umiesz mówić NIE Lubisz trochę szpanować. Nie zawsze mówisz innym prawdę Czujesz się nie spełniony w życiu - ciągle czegoś Ci brakuje Przepełnia Cie pycha Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:43 z ostatnim się zgadzam: szpinak jest pycha :)) a tak poza tym to wygląda na to, że czarnajagoda jest bardziej zbliżona do szpinaku niż do karmilli... muszę pomyśleć nad dorzuceniem szpinaku do swojej kolekcji nicków Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 10:55 "Czarny szpinak przynosi burze". Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:01 nene, jak szpinak to tylko zielony... czarny szpinak jest obrzydliwy... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:27 Wszystko to szpinak, szpinak nad szpinakami i wszystko szpinak. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:41 W szpinakowym zagąszczu, przed ciekawych wzrokiem Zapodziani po głowy, ot, prosto do teczki Zrywaliśmy przybyłe tej nocy listeczki. Palce miałaś na oślep sycone ich sokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:43 Umarlem :-)) Przeciez chyba nikto sobie nie wyobraza Tego o czym to jest Naprawde w szpinaku, na litosc Boska! A moze? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:48 Czemu by nie? Czy szpinak od macochy? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:49 Zwracam uwage na praktyczne strony szpinaku: np. nie kłuje. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:50 Ehem, mnie sie to gdzies lokuje w okolicy walk w kisielu. I ta paciaja wszedzie potem i w trakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:52 O swiezym ja tu, panie Brezly! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:54 No, przeciez ze nie o morzonym, do licha. Kuleczki Frosty ze smietana, no nie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:56 Bo sie np. przeziebic mozna. Albo wilka dostac. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:58 Panie Brezly, przeciez wiadomo, ze tam szpinak twoj gdzie serce twoje - ze templariuszom motto od ust odejme i dostosuje do praktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 11:58 proszę mnie zreanimować :) spotkasz chłopa, gęba sina, pewnie mu zaszkodził szpinak Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 12:07 anchan napisala: >spotkasz chlopa, geba sina, chyba mu zaszkodzil szpinak. Az, no jasne, dlaczego geba sina! Przeciez juz w nastepnej zwrotce napisano: "Duszno bylo od lisci, ktore szepczac rwala..." Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 12:46 A nie mogla rwac np. szczypiorku? Albo nie mogla sie calosc odbywac w chrusniaku wrotycza pospolitego? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 12:51 Hmmm... sprobujemy isc dalej tekstem: ... Gdym wargami wybieral z podanej mi dloni Szczypiorek przepojony wonia twego ciala..." Nie da sie! Bedzie odwrotnie, tzn. ona bedzie woniec na kilometr, szczypiorkiem! A wrotycz kluje. Poza tym skuteczny na robaki, podobno. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 12:54 A teraz?: > ... Gdym wargami wybieral z podanej mi dloni > Tymianek przepojony wonia twego ciala..." Aha, czyli w szpinaku ona powinna pachniec czosnkiem, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 12:57 Szpinak jest bezwonny. Z tymiankiem nie za bardzo podchodzi. Galka muszkatolowa za to bardzo, czosnek tez. Tylko, panie Brezly, widze, ze consensusu osiagnac nie mozemy w sprawie szpinaku wyjsciowego. Ja caly czas opiewam szpinak na tym zagonie, w swiezym, znaczy, na krzaku jeszcze stanie, a pan juz liscie w kuchni posiekal i za przeproszeniem, sparzyl. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:21 millefiori napisała: > Ja caly czas opiewam szpinak na tym zagonie "Juz opiewalem lasy i czajke Bede opiewal Czerezwyczajke" > w swiezym, znaczy, na krzaku jeszcze stanie, ???! :-)) Wizualizator mi siadl :-) > a pan juz liscie w kuchni posiekal i za przeproszeniem, > sparzyl. No i da capo al fine :-) Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:09 a z botwinką? kolor ma malinowy... Gdym wargami wybieral z podanej mi dloni Botwinkę przepojoną wonia twego ciala... Na obiad dziś planuję botwinkę Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:22 Gdym wargami wybieral z podanej mi dloni Mielonke sadecka przepojoną wonia twego ciala... Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:24 a dzie rośnie mielonka sądecka? i czy ona była już zielona, gdyś ją wargami wybierał z podanej Ci dłoni? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:27 A musi rosnac? Moze to bylo w jakiejs hurtowni, albo garmazerni? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:29 Mielonka sadecka narzedziem pieszczoty?! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:31 Panie Brezly, toz to ja caly czas o swiezym i lisciastym, w zagonie! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:34 millefiori napisała: > Panie Brezly, toz to ja caly czas o swiezym i lisciastym, w zagonie! Aha, upieszczanie jak w radzieckich filamch zdblem w zbozu? Tak czy owak, erotyka w repellencie pokarmowym, to jak jakis eksperyment behawiorystow brzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:36 Cos mnie znow ominelo szerokim lukiem, panie Brezly? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:39 Anene, tylko sobie wyobrazilem ze oni by mogli. Ci behawiorysci. Powiem wiecej, IMHO to jest azjodyzjak (od Tuhajbejowicza). Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:43 Cos w tym panie Brezly, byc musi, bo prawnie chociazby separacje od stolu - i - loza sie oglasza. Znaczy, koniec wspolnej miski i popijania z jednej szklanki. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:47 chyba ze pokatnie. Taka familijna, undergroudowa speak-easy Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:47 Chyba ze kto jak byly (dlatego, m.in.) narzeczony mojej ex-sasiadki, co tworczo laczyl jedno z drugim zjadajac w lozku rybki w oleju i u ktorego wyszlo "dwa w jednym", no. Jak sie wyplakiwala NO, niechby i jadl, ale czy musial rece w koldre wycierac? Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:51 a w co miał? Nic mnie nie wygania z łóżka równie skutecznie jak groźba przyniesienia doń śniadania. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:53 On byl zdaje sie z tyhc co jak chca to jakby musieli. Chociaz jak spakowala to przestalo dzialac. Odnawial sie jeszcze pary razy jak Feniks (z resztek rybek) ale zawsze mial ze soba zapas puszek. Az go zastapil inny, tez ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:31 "Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem." Ufoludki jakies? Roswell? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:33 W chrusniaku malinowym to sie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:35 ewentualnie: W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem Zapodziani po głowy, przez długie godziny Zbieralismy przypelzle tej nocy gadziny. Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:37 millefiori napisała: > ewentualnie: > W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem > Zapodziani po głowy, przez długie godziny > Zbieralismy przypelzle tej nocy gadziny. > Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem. Dobry dzien pani ma dzis, pani Fiurko. Wallo (waluo) mna o ekran. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:41 To wszystko, panie Brezly, z powodu przepracowania:( Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:47 Tak cos iskrzy ostatnio, nie wiedziec czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:51 Pani tasma smolowana owinie i se korki podwatuje, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:55 Korki to chyba musze przedrutowac, panie Brezly zloty. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 13:59 Jak korki nie wydadza, nawet przedrutowane, to pani wyjmie kroka i zadrutuje gniazdo miedzianym. Miedz wyda. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 14:01 Kogo ma miedz wydac? Czy co? Dzwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 18:13 Wpadłam zdyszna na ten wątek bo mi się obiad za plecami warzy. Oczywiście zupełnie przypadkowo szpinak z muskatem m.in. I korki mi dwa razy wywaliły w czasie obiadu bo próbowałam uskutecznić równocześnie piekarnik , zmywarkę i szpinak. Czy niejaki młot_na_szpinak nie maczał swoich brudnych rąk w moim obiedzie ? Ide jeść. Kran Szpinakożerca Odpowiedz Link Zgłoś
mlot_na_szpinak Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 19:58 Nie maczał! Nawet brudnej rączki (trzonu bo młot w końcu nie młotek) by nie maczał w szpinaku tylko ostrze. Uwazam że szpinak powinien zostać wytępiony. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 20:06 Szpinak plus czerwone winko plus łosoś z folii z warzywami plus ziemniaczki zapiekane wszystko podlane Grechutą... A młotom szpinakowym mówię stanowcze NIE ! Kran :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mlot_na_szpinak Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 20:18 Jak mozna tak spaskudzać święty napój czerwonego wina?! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Zaraz zaraz... 25.04.06, 21:08 Rzeczywiście , białe by lepiej pasowało ale za zimno... Odpowiedz Link Zgłoś
anchan Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:30 O niespełnionej miłości na terenie magazynu kółka rolniczego J. Kleyff On: Ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, ma turkaweczko Ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, zrobię ci dziecko A ona: Ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, a róbże, róbże Ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, na tej tekturze A on: Ta tektura się nie nadaje Bo oblana i dziwnie pachnie A ona: W kącie stoją w workach nasiona A na workach płachta zielona A on: Płachta sukna prezydialnego Nie, nie, nie, nie, nie ruszaj jego A ona: A na biurku segregatory I kałamarz, ważne papiery A on: Nie zadzieraj jeszcze koszuli Tu się wypisuje faktury A ona: Nie chcę, nie chcę na tym azbeście Po azbeście echo się niesie A on: Chodź tu, chodź tu nawozy sztuczne A ona: Nie, nie, one są pożyteczne A on: Ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, co z nami będzie Wkoło twardo, same narzędzia A ona: Ćwir, ćwir, ćwir, ćwir, rolnicza dola Niewygodna odzież ochronna A on: Chodź tu, chodź tu stoi motocykl O siodełko zaraz się oprzyj A ona: Brudne siodło, sterczy sprężyna Jeszcze proszę nie rozpoczynać A on: Muszę, muszę, bardzo się śpieszę Gdyż mam zaraz zakładową wycieczkę Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 13:32 hej, hola hola, rolnicza dola... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: szpinakowe prowokacje 25.04.06, 12:49 anchan napisała: > proszę mnie zreanimować :) > > spotkasz chłopa, gęba sina, pewnie mu zaszkodził szpinak :-)) Jedno trza szpinaku pryzznac, na DziewMaszu to evergreen. "Ni jarzyna ni bylina Ktos pokatnie toto wcina Zieleenina" Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: szpinakowe prowokacje - pointa 25.04.06, 18:15 ...a zagon szpinakowy trwał wciąż dookoła... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Propozycja kompormisowa 27.04.06, 06:30 Alez, panie Brezly, mozna, czemu nie, jak kto nature lubi, wszystko wytrzyma, nawet atak kataru siennego. Alergikom szczegolnie polecam swieze siano w tym celu;))) Poza tym przypomniala mi sie piosenka, wiec, trzy, cztery, spiewam o poranku;): Gdy czasem młoda polonistka Taka naiwna, schludna taka, Egzaltowana, świeża, czysta, Że chciało by się siąść i płakać. Więc gdy ta polonistka właśnie Małpując młodopolskie pozy Wybiegnie o porannym czasie Boso na łąkę między brzozy, Poigra z pliszką i skowronkiem Oraz z pudliszką i z biedronką, Przywita ze wschodzącym słonkiem, Wołając: - Witaj jasne słonko! Z róż i powojów splecie wieńce, Pomacha rączką do motyla, Kraśnym obleje się rumieńcem Widząc jak pszczółka kwiat zapyla. Coś z Anny German gdy zanuci, Wyrecytuje coś z Asnyka, A potem bardzo się zasmuci Nad żabką, którą bocian łyka, I chcąc zapłakać nad półtrupem (bo drugie pół ten bocian urwał) Wlizie tą bosą nogą w kupę I wyda okrzyk: - Ożesz kurwa! To - jeśli byłbym na tej łące Naocznym świadkiem tego zgrzytu - Jak jestem facet niepijący, Pół litra wychlałbym z zachwytu! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Propozycja kompormisowa 27.04.06, 07:40 Waligorskim mi tu pani, ale pokolenia pracowaly na zgromadzone doswiadczenie w tym wzgledzie ze w trawie, poza tym jak by byl jaki ekoszpinak to wszystkie problemy pozostaja, a jak przemyslowy ("käffig haltung" jak kur, szpinak na szpinaku i tylko liscie przez kraty wystawiaja) to jakos tak hefajstycznie a nie erotycznie, IMHO. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Propozycja kompormisowa 27.04.06, 21:05 Panie Brezly, zgadzam sie z panem, ze na poczatku byla łąka. Potem nadeszly udomowienia i dewiacje uprawne, ogrodowe i sadowe, zagonowe, polne, grzedowe, okopowe, oziminowe, jare, trojpolowkowe, lanowe, kośne, sypiące, stogowe, kopkowe, snopowe, etc, etc. Zziajac sie od tych upraw mozna. A poza tym, kto to widzial szpinak meczyc za kratkami?! I moze na dodatek, w hydroponice? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 07:45 A przodkowie sie musieli meczyc. Nie mowie o tych co musieli uprawiac dewiacje, ale w ogole. A tu sie pokazuje ze robactwo gryzace okrutnie przez ludzkie feromony pryzciagnym jest, a u komara to w ogole jakby jeden z podstawowych systemow naprowadzania jest. Fakt, komar bestia sprytna i musi glodny byc zeby w szpinak leciec. PS. A szpinaku sie nalezy. Za meczenie dzieci. Tranem go zalac, o. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 07:56 Panie Brezly. Pan pisze do osoby, ktorej mowiono, ze nie dostanie tranu jesli nie zje deseru. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 07:57 Pamieta pani ostatnie bodaj zdanie z "Pol zartem, pol serio" :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 08:42 Co do meczenia przodkow i wspolczesnych inwazjami roznymi, wyjawiac szczegolow nie bede, jeno ogranicze sie do stwierdzenia, ze problem dotyczy nie tylko lona natury. Czasem rzeczone lono wlizie/wleci/wpelznie przez okno lub drzwi, przysnie w ka(on)cie lub sie przyczai, zeby sie w odpowiednim, tzn. nieodpowiednim momencie objawic w pelnej krasie. Typu skunks w kuchni, waz na prysznicu, tarantula z mlodymi w poscieli, etc, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 08:44 Juz nie mowiac o faunie ludzkiej, czesto miejscowej a endemicznej. Sasiad w budowncitwie wielkoplytowym wlaczajacy w odpowiedniej chwili wiertarke udarowa mysle ze jest w stanie skunksa w kozi rog zapedzic, jesli pani to wizualizuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 08:47 Zwizualizowalam, choc po sasiedzie nie trzeba polewac stref skazonych sokiem pomidorowym (jedyny skuteczny neutralizator skunksowej woni);))) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 08:51 Niekontrolowane skojarzenia wywolaly mi obraz Miotacza do Skunksa, wypelnionego sosem Tabasco. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 08:53 To nowe peryferium do sasiedzkiej wiertarki udarowej? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 08:59 Nie, repellent do skunksow :-) Na sasiada z wiertarka udarowa nie ma repellentow. Nawet wyjecie korkow nie pomoze. Jak mezczyzne najdzie to zadrutuje i bedzie dalej wiercil. Poza tym, ktoz z nas nie byl kiedys sasiadem z wiertarka udarowa. Jakkolwiek nie uzywalbym koniecznie tego jako przykladu pojecia "pieknie sie roznic", jakby. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 09:24 No taaak.... sama bywalam sasiadka z wiertarka udarowa. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 09:31 Eeeee, nie. To jest inna kategoria zjawisk :-)))) NO jako dumna posiadaczka mieszkania terz wiercila. Znaczy glownie wiercil NO_senior. Ale w kluczowym momencie wyszedl bo mial odebrac specjalnei dla niego ukradzione listwy podlowgowe, wiec sie musial spieszyc. NO przeistoczyla sie w kobiete z wiertarka. I wtedy widocznie sasiadka z dolu miala dosc i poslala meza zeby uciszyl "tego z wiertarka". Poszedl. Gdyby tam bylo dwunantu ludzi, z cykliniarkam kazdy, to tak by ich ta sasiadka nie znienawidzila w rezultacie :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Propozycja kompormisowa 28.04.06, 09:39 Piekne:))) wychodzi na to, ze moje najliczniejsze wiercenia odbywaly sie w nadzwyczaj sprzyjajacych warunkach, gdyz dach byl nade mna a pode mna 2 pietra takich samych majstrow jak ja:). Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: szpinakowe prowokacje 26.04.06, 08:43 Jka chodzi szpinak żadnych kompromisów , mniam , mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
mlot_na_szpinak Re: szpinakowe prowokacje 26.04.06, 14:34 www.usefilm.com/image/588017.html Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: szpinakowe prowokacje 27.04.06, 07:55 Sliczna piesenka - szczegolnie o poranku .. Odpowiedz Link Zgłoś