18.06.08, 21:40
mapa.pf.pl/-Pozna%C5%84-_index.html?client=adword-pf&gclid=CNvelofT_pMCFRLEugodzUcUXA#Hej!
Na mapie, której link masz powyżej, uliczka ta nazywa się Wysoka.
Masz ją przed oczami. W zamkniętym obszarze: Ratajczaka, Święty Marcin,
Krysiewicza, Ogrodowa. Schodzę nią od ul. Piekary w stronę Kupca Poznańskiego.
Ma dla mnie charakter śródziemnomorski. Sklepów jubilerskich tam jeszcze nie
ma, na dzisiaj brakuje jedynie kozy :)
Równoległa do ul. Paderewskiego od ul. Szkolnej ma również egzotyczny klimat.
Idziesz nią jakiś czas a potem schodkami w górę i przez sień bramy wychodzisz
na Aleje Marcinkowskiego mając Bazar po prawej stronie a na wprost Hotel o
nieznanej mi nazwie.
Ulubiona kawiarenka "Cocorico Cafe" przy ul. Świętosławskiej.
Ulubione puby: kiedyś "Czarna Owca", potem "Stare Kino" na pięterku, teraz
"Rzeźnia".
Koncerty w "Blue Note Jazz Club"
Obserwuj wątek
    • audrey.h Re: Dla Odrej 18.06.08, 22:55
      tak, Wysoka, jeśli dobrze ją kojarzę, to rzeczywiście wyjątkowa uliczka, bo ma ona stary, kamienny, z najprawdziwszego zdarzenia rynsztok, chyba ostatni taki w mieście. w każdym razie miała kiedyś, nie wiem jak teraz, być może coś tam się zmieniło (nie bylam tam dawno), bo ciągle coś się przebudowuje.
      ta przy Paderewskiego, zwanym Paderkiem, niestety nie pamiętam jak się nazywa i nigdy nią nie szłam tak jak Ty, by wyjść na Aleje :) coś takiego...
      osobiście uwielbiam zaułki Wzgórza Przemysława, ul. Zamkową, Franiszkańską. a nade wszystko Wzgórze Św. Wojciecha z b. starym kościołem z zabójczymi polichromiami oraz maleńki kościółek Serca Pana Jezusa przy Rynku, który gdy go odkryłam, stał się moim ulubionym przystankiem dla złapania oddechu. ja wcale, ten-tego, ekhm 'kościołowa' nie jestem, ale te dwa miejsca mnie urzekają. o okolicach Katedry już nie wspomnę jak są cudne, ale tam to trzeba niestety dojechać, spacer raczej długi i nieprzyjemny.
      w Cocorico spędziłam ok 70% swego kawiarnianego czasu. oj, jest to miejsce z klimatem, chyba już wręcz historyczne, bo to była pierwsza w Poznaniu cafe w stylu zachodnio-francuskim, klasyczna, kameralna, rodzinna. początkowo tylko piosenki francuskie tam wybrzmiewały. fantastyczne antidotum na obrzydliwości ogródkowe St. Rynku.
      wszystkie pozostałe wymienione przez Ciebie znam, ale... nie lubię ;) ostatnio trochę wypadłam z obiegu i mało bywam, ale jak już to najczęciej w dość głośnym, dusznym, zatłoczonym (niestety) Dragonie, ale z najlepszym podwórkiem/patio jaki znam. to takie trochę undergroundowe miejsce. uwielbiać, nie uwielbiam, ale jest ok :)

      no. mamo, jak ja się rozgadam...
      i dziękuję za taki bogaty w detale odzew :)
      a wrócisz do Poznania moja droga? albo czy będziesz zaglądać?
      • greta.garbon Re: Dla Odrej 19.06.08, 20:29
        Hej,
        też już wypadłam z obiegu. Swój biret podrzucałam jakiś czas temu a w Dragonie
        byłam chyba rok temu w zbyt wczesnych godzinach, by żyło tam życie a odrzwia
        okratowane, wiszące na jednym zawiasie, wpuszczające na górę, były zamknięte.
        Przejmujące wrażenie zrobiła studnia, w której się znalazłam, czarne czeluście
        okien kamienic groźnie piętrzących się nade mną. Nie wiem, jak tam jest teraz.
        Kościółek, o którym piszesz, to ten przy ul.Żydowskiej, prawie przy Rynku? Czy
        wiesz, że pierwotnie była to żydowska kamienica?
        Droga Odrej, może tam już zajrzałaś, a jeśli nie, to gdy będziesz w pobliżu,
        zrób to koniecznie. Nowowiejskiego 8. Obskurna brama nie zachęca do wejścia ale
        wejdź i zatrzymaj się w sieni. Spojrzyj na ściany, podnieś głowę i spojrzyj na
        "sklepienie" a potem koniecznie, koniecznie, koniecznie napisz swoje pierwsze
        wrażenie.
        No to cześć, czołem, z fasonem.
        Mam kilka ważnych spraw do przemyślenia i ma psychika wymaga kilka dni
        odosobnienia. Wyjadę i wezmę ze sobą tylko psa. Już słyszę ten śmiech, gdy wrócę
        do domu. "Chachacha"
        Czy to się pisze przez ceha?
        • audrey.h Re: Dla Odrej 19.06.08, 21:06
          > Przejmujące wrażenie zrobiła studnia, w której się znalazłam, czarne czeluście
          > okien kamienic groźnie piętrzących się nade mną. Nie wiem, jak tam jest teraz.

          i właśnie to wrażenie mnie ujmuje, no dobrze - porywa w nieokreślony sposób :) choć efekt jest spektakularny raczej wieczorem i w nocy, gdy z pustych okien, z parapetów sączy się światło świec i lampek i buczący gwar dobiega niczym z ula. w dzień rzeczywiście mogło być zwyczajnie ponuro.

          > Kościółek, o którym piszesz, to ten przy ul.Żydowskiej, prawie przy Rynku? Czy
          > wiesz, że pierwotnie była to żydowska kamienica?

          tak, to ten oczywiście.
          tak, wiem. jakieś 'święte' źródełko Żydzi mieli tam czy coś...

          > Nowowiejskiego 8. Obskurna brama nie zachęca do wejścia ale
          > wejdź i zatrzymaj się w sieni. Spojrzyj na ściany, podnieś głowę i spojrzyj na
          > "sklepienie" a potem koniecznie, koniecznie, koniecznie napisz swoje pierwsze
          > wrażenie.
          > No to cześć, czołem, z fasonem.

          dobrze, obiecuję. bywam w tamtej okolicy bardzo często. ojej, nie mogę się doczekać kiedy tam pójdę i o tym napiszę :)

          to jedź i przemyśliwuj. na pewno będzie owocnie, z takim umysłem jak Twój nie może być inaczej. chachacha - to będzie raczej taka żwawa czacza, ale może o to Ci właśnie chodziło? :)

          pa Gretko.
    • audrey.h Nowowiejskiego 8 20.06.08, 14:24
      Gretka, byłam dziś. przechodziłam w swoim życiu obok tej bramy dziesiątki, dziesiątki razy, bo tuż za rogiem jest moja była uczelnia.

      no i co ja będę sobie łamać głowę i polszyznę kaleczyć przy miernych próbach opisu tegoż zjawiska. nie. nabożna cisza i patrzymy:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1264773,2,1.html
      zachęcam gorąco do napawania się także innych Dziewiarzy, mam nadzieję, że tu zajrzą. dodam, że bzy co je na dole widać wcale wypukłe nie byli. taka iluzyja, że ech :)
      • ewakurz Re: Nowowiejskiego 8 20.06.08, 19:32
        Po zerknieciu mi sie przypomnialo, ze onegdaj promowalam dla takich jednych
        zegarkow Twe zdjecie z wyjasnieniem " Elegance is an attitude" :)

        i16.ebayimg.com/03/i/07/db/45/84_1.JPG
        Zostalas pozytywnie zidentyfikowana ;))

        Kusz.
        • audrey.h Re: Nowowiejskiego 8 20.06.08, 19:53
          och, chciałabym by było moje, oraz elegancja i postawa.
          ale cusz pani Kusz... ;)

          miło poznać, znaczy zaznajomić się wreszcie Ewo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka