Dodaj do ulubionych

PRZYGODA NA CZACIE

IP: *.zipnet.com.pl 05.02.02, 12:37
Wątek załoŻony został w celu wymiany doswiadczeń na temat czatów, ludzi tam
pojawiajacych się. Jezeli chodzi o moje spostrzeżenia ( może mylne ale takich
doświadczyłam) spotkałam tam wiele osób znajacych się nawzajem, często o
niewyszukanych ksywkach, rozmawiajacych na ogólnym o totalnych pierdołach.
Zauwazyłam mnóstwo mężczyzn podszywajacych się pod Panie, pewnie liczą że
spotkają less :)
Nie wiedzieć czemu mnóstwo dziewczyn wchodzi do chatroomów erotycznych a na
pytanie czego tutaj poszukują( tak robi mój kumpel) odpowiadają " a tak sobie z
nudów..."i uciekają badź chcą porozmawiać o swojej pracy .... a tam tylko
czychaja "subtelni" panowie o wysmakowanych gustach erotycznych.
Nie mam nic przeciwko klimatom zwiazanym z cyberseksem ,ba mozna nawet
czasami popuscić wodze fantazji w całkiem subtelny ciekawy sposób - miłych
facetów tam nie brakuje chociaż to wymierajacy gatunek.Bardziej niezrozumiałe
jest zachowanie pseudoprowokatorek panienek które tam wchodzą i szybko salwują
sie ucieczką. Zabawne sa także spotkania w tzw realu wiem z relacji znajomych
Że często wychodzi z tego czysta farsa. Przystojni wysocy bruneci okazują się
pryszcztymi świnskimi blondynami( przepraszam blondynów, myślę że zrozumiecie
moje intencje)a długonogie, powabne gazele, pannami przy tuszy na butach z tzw.
platformami ( przepraszam także dziewczyny przy tuszy, myślę że zrozumiecie
moje intencje chodzi tylko o wykazanie jak często wielu jest rozczarownych).
POZDRAWIAM :)))))
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: PRZYGODA NA CZACIE 05.02.02, 12:43
      Znajoma mi sie zwierzala niedawno jak to umowila sie na randke via internet, i
      pozniej okazalo sie, ze "randka" ma lat 16scie, i jedyne co mozna z nim zrobic,
      to zabrac do McDonalda, (przy czym uroku sprawie dodaje fakt, ze "randka"
      twierdzila ze McDonalda wprost nie znosi...) :"))))
      • Gość: IDA27 Re: PRZYGODA NA CZACIE IP: *.zipnet.com.pl 05.02.02, 12:50
        ha ha ha dobre kwieto cosądzisz o czatach i otoczka z tym związaną?
        pozdrawiam
        • kwieto Re: PRZYGODA NA CZACIE 05.02.02, 16:42
          Mam sporo internetowych znajomych, choc do internetu nie wchodze po to, zeby
          poznac kogos nowego. Z chatow praktycznie nie korzystam, trudno mi powiedziec.

          Pare prob chatow "ogolnych" jest bardzo zniechecajace - poziom rynsztokowy :((
    • maax Re: PRZYGODA NA CZACIE 05.02.02, 13:01
      Dziewczyny na czatach to mają dobrze - tam podobno podobno prawie sami faceci.
      Ja kilka razy wchodziem na różne czaty, ale tam się właśnie rozmawia o
      pierdołach.
      A ja nie umiem tak rozmawiać o niczym i to na dodatek z ludźmi, których nie
      znam. Może ktoś w tym wątku podpowie jakiś ciekawy czat. też bym chciał przeżyć
      jakąś przygodę.
      • Gość: m Re: PRZYGODA NA CZACIE IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 16:34
        maax napisał(a):

        > Dziewczyny na czatach to mają dobrze - tam podobno podobno prawie sami faceci.
        > Ja kilka razy wchodziem na różne czaty, ale tam się właśnie rozmawia o
        > pierdołach.
        > A ja nie umiem tak rozmawiać o niczym i to na dodatek z ludźmi, których nie
        > znam. Może ktoś w tym wątku podpowie jakiś ciekawy czat. też bym chciał przeżyć
        >
        > jakąś przygodę.

        a tu nie rozmawiasz z ludzmi,ktorych nie znasz ;) i zawsze mozesz sobie wybrac
        jakis watek, ciekawych tez nie brak
        i juz jest przedsmak przygody ;)

        • Gość: maax Re: PRZYGODA NA CZACIE IP: *.bci.pl 06.02.02, 12:41
          Gość portalu: m napisał(a):

          > maax napisał(a):
          >
          > > Dziewczyny na czatach to mają dobrze - tam podobno podobno prawie sami fac
          > eci.
          > > Ja kilka razy wchodziem na różne czaty, ale tam się właśnie rozmawia o
          > > pierdołach.
          > > A ja nie umiem tak rozmawiać o niczym i to na dodatek z ludźmi, których ni
          > e
          > > znam. Może ktoś w tym wątku podpowie jakiś ciekawy czat. też bym chciał pr
          > zeżyć
          > >
          > > jakąś przygodę.
          >
          > a tu nie rozmawiasz z ludzmi,ktorych nie znasz ;) i zawsze mozesz sobie wybrac
          > jakis watek, ciekawych tez nie brak
          > i juz jest przedsmak przygody ;)
          >

          Tu na forum jest inaczej. Ja to forum czytam od dosyć dawna. Znam już dużo
          poprzednich ich wypowiedzi ze starszych wątków, więc osoby tutaj nie są całkiem
          anoniowe. Ty, droga "M" też się już wcześniej wypowiadałaś. Poza tym tu się
          zawsze rozmawia na jakiś konkretny temat.
          A jak wchodzę na chat, to w ogóle nie wiem, co powiedzieć. Jestem gdzieś w środku
          jakiejś rozmowy o niczym, w jakiejś pustce. I do tego poziom tych rozmów jest
          niski. Ale zamierzam dalej jeszcze próbować. Może, ja się tylko do tej pory
          wchodziłem na złe chaty?
    • Gość: oak Re: PRZYGODA NA CZACIE IP: 213.76.12.* 05.02.02, 13:46
      Droga Ido )))

      .. ale fajny temacik ))) naprawdę... tak mi się spodobał że, .. wypowiem się,
      choć z natury to wolę sobie poczytać...
      A ja byłem... będę ? ( może jeszcze kiedyś, kto wie ? ) czatownikiem, z potrzeb
      ? właśnie chyba tych, które Cię śmieszą i uważasz za nieprawdziwe - z nudy, z
      chęci "pogadania" z kimś kto mnie nie zna, nie zna mego statusu społecznego,
      cywilnego, stanu posiadania ... jak ktoś zapytał odpowiadałem, tak jak jest...
      czy jesteś w to w stanie uwierzyć czy nie... i spotykało się virtualnie różnych
      ludzi ( czytaj: kobiety, dziewczyny ). Jedne były spragnione ?? virtualnego
      seksu, inne marzyły o księciu z bajki co via net przyjedzie do nich i zostanie
      na zawsze, jeszcze inne chciały tylko ciekawie porozmawiać i jakoś nie kryły
      wcale że mają kogoś ... męża, ... chłopaka. Były też sytuacje w których niby
      pragnęły tylko cudownej erotycznej przygody ????..... a może tak w głębi duszy
      jednak czegoś więcej, a ta przygoda miała tylko dać temu początek. Niektóre z
      tych dziewczyn widziałem "life", niektóre na zdjęciu ( dlaczego miałbym uważać
      że nie jest prawdziwe ) i wcale nie były brzydkie, otyłe, zaniedbane ..... może
      tylko zbyt małej wiary we własną wartość. Do dziś wszystkie je lubię, takie
      jakimi były i te małolaty i te dojrzałe panie. Czy wszystko było tam takie
      cudowne.. nie... ale w realu też spotyka się różnych ludzi... i też można dać
      im ignora. Dlaczego nie zakończyło się to żadnym związkiem... bo takowego nie
      szukałem... dziwne ??. może i tak... z tym że nic mnie tak nie przeraża jak
      fascynacja ( specjalnie pisze fascynacja, a nie uczucie ) jaka pojawia się po
      dwóch "privach" nie wiadomo dlaczego ??.. Uwierzysz czy nie... z łóżka czasem
      znacznie trudniej wyjść, niż do niego pójść... a ja.. jestem zazdrosny i nie
      znoszę jak ktoś kocha nie mnie, tylko SWOJE wyobrażenie o mnie, hahaha )))).
      Dlatego uważam że, czat .... mało różni się od realu... tam też mało kto wierzy
      i zwraca uwagę na treść tego co "mówisz".... liczy się chwila, o której
      większość szybko zapomina i żyje nadal wyobrażeniem... a potem
      rozczarowanie.... A ja i tak lubię te wszystkie dziewczyny z "nocnej zmiany"
      .... )))))))))))))
      • kasia_76 Re: PRZYGODA NA CZACIE 07.02.02, 17:54
        Ja tez nie mialam przekonania do cztow.Ale sprobowalam i weszlam na jakis tam,
        pewnie erotyczny,bo na tych zawsze pelno ludzi. I wiecie co? Bylo calkiem
        przyjemnie i wcale nie rozmawiano tam wylacznie o sexie. To jest dobre wlasnie
        na chwile,w danym momencie,kiedy masz ochote pogadac,wyzalic sie a chcesz byc
        anonimowym. Ja np. mam czasem ochote pogadac z niektorymi z tego forum poprzez
        czat a nie tylko czekac na ich posty na forum.
    • Gość: Mikey Re: PRZYGODA NA CZACIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 01:09
      najpierw miałem pewne opory wobec czatów, bo jakoś wyobrażałem sobie
      czatujących ludzi jako kompletnie nietowarzyskie osoby, które nie ma ją w realu
      żadnych przyjaciół, albo jako nastolatki używające czatu jako bezpieczny
      sposób "wyżycia się" na świat bluzgami
      tak więc po raz 1. wszedłem na czat gdzieś rok temu (głónie z nudów i chęci
      poznania jaki typ ludzi tam wchodzi) i szybko zorientowałem się, że moje
      wyobrażenia mijają się z rzeczywistością
      co prawda najczęściej spotyka się nieciekawe osoby, a na publicu najczęściej są
      jakieś głąby, ale czasami można znaleźć naprawdę interesujących ludzi
      z niektórymi nawet utrzymuję względnie stały kontakt, a z dwiema dziewczynami
      spotkałem się w realu i wcale tego nie żałuję
      mimo to, tak naprawdę nie szukałem nigdy i raczej nie będę szukał dziewczyny w
      inecie, choć nie wykluczam, że może coś z tego być
      myślę, że nie warto, nastawiając się na jakieś poważniejsze kontakty, mozemy
      ominąć naprawdę ciekawych ludzi

      zauważyłem również, ze to, czy rozmówca jest interesującą osobą, można określić
      już po kilku pierwszych słowach
      nie wiem, to się jakoś czuje...
      dawno nie wchodziłem na czat, bo nie mam czasu, ale według mnie to całkiem
      fajny sposób na marnowanie czasu, :)
    • czarodziejka Re: PRZYGODA NA CZACIE 27.04.02, 00:19
      czatowalam ponad dwa lata,
      poznalam wspanialych, ciekawych, inteligentnych ludzi,
      z niektorymi z nich spotkalam sie w realu (bylam na niektorych zlotach w kraju
      i na jednym zlocie poza polska, z niektorzymi spotkalam sie w mniejszym gronie -
      kilka razy grono bylo dwuosobowe)
      dzieki czatowi zaczelam sie wiecej usmiechac w realu (ach te emotikony),
      bardziej uwierzylam w siebie
      itp
      generalnie same pozytywy ;o)))
      jeden negatyw: ktos pozyczyl ode mnie pieniazki, nie wszystko jeszcze zwrocil


      suma sumarum: niczego nie zaluje ;o)))


      • mysz_ Re: PRZYGODA NA CZACIE 27.04.02, 11:41
        ja też czatowałam dośc dużo, teraz z braku czasu troche mniej
        fakt ze trzeba miec szczescie zeby spotkac kogos ciekawego tak jak w normalnej
        rzeczywistosci
        spotkałam też interesującego faceta ktory pomogł mi przejść cieżkie chwile i
        wisiał ze mna na telefonie całymi nocami :-)) i własciwie nie miało juz
        znaczenia jak wygląda..
        • Gość: ekika Re: PRZYGODA NA CZACIE IP: *.cafetera.pl / *.tera.com.pl 27.04.02, 14:31
          spotkałam na czacie kogoś bardzo czarodziejskiego...w momencie w którym bardzo
          tego potrzebowałam ...teraz pomału rozstajemy się... nie bez żalu...oboje ..
          ja nie jetem wolna...on b.daleko....ale dzięki niemu wróciłam do świata ...do
          swojej rodziny...nigdy nie widzieliśmy się....ja znam go ze zdjęcia....wiem już
          że nie mogę go zobaczyć w realu bo to byłoby zbyt niebezpieczne dla mnie....dla
          zasady nie wysłałam mu mojego zdjęcia i teraz nie żałuję...wkońcu jestem matką
          i żoną....to najlepszy czas aby skończyć....
          • Gość: N_Kocha Re: PRZYGODA NA CZACIE IP: *.pnet.pl 29.04.02, 10:33
            Jestem w podobnej sytuacji jak ty, z małą różnicą, że się z nim spotkałam. On
            mógłby być moim synem, jest młody , miły, sympatyczny, pełen życia!
            Znamy się juz kilka miesięcy. Po prawie trzech miesiącach, po wielkich prośbach
            i namowach wysłałam mu swoje zdjecie ( wczesniej oczywiscie powiedziałam mu ile
            mam lat, nie zrobiło to na nim większego wrażenia). Jestem nim zafascynowana, a
            może ............. i zakochana. Wiem,że powinnam skończyć te znajomość, ale
            chęć spotkań w necie i długich rozmów z nim sa silniejsze ode mnie. Mam
            świadomość tego, że znajomość nasza może stać się dla mnie niebezpieczna ( mam
            męża i dwoje dzieci-dorosłych), ale w tej chwili nie myslę o tym. Byc może
            sytuacja, która ma teraz miejsce ( wyjechał na kilka tygodni z Polski)
            spowoduje, ze moje pragnienie spotkań z nim osłabie i "wyleczę" sie z niego.
            Pozdrawiam
          • stig do Ekiki 29.04.02, 12:48
            ...w mysl zasady: sluga zrobil swoje - sluga moze odejsc?
            • Gość: ekika Re: do Ekiki IP: *.netcom.net.pl / 62.89.73.* 29.04.02, 19:10
            • Gość: ekika Re: do Ekiki IP: *.netcom.net.pl / 62.89.73.* 29.04.02, 19:12
              Ale mi dowaliłeś...
              Nie.....to całkiem nie tak ....
              wręcz przeciwnie...to bardzo boli..
              ...ale nie mam zamiaru się tu wywnętrzać..
              ....E
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka