paco_lopez
29.09.09, 12:56
sądzę ze byłbys więcej wiarygodny gdybys podszlifował pojęcia w
swoich tezach. zrezygnuj z określenia "pokoorwiona" i zastąp
je "zaburzona", to mniej będzie zaparcia na twoje wywody. nie pisz
ze matka zagryza, bo przeciez nie gryzie a co najwyżej wrzeszczy,
tłucze kablem od żelaska w momencie sprzyjającym albo wyzywa od
najgorszych. poza tym myślę że twój ogląd byłby zgoła odmienny
gdybys miał tak ze dwóch synów. według ciebie własnie kobieta
powinna byc jak suka. łasic się przybiegać po pierwszej usłyszanej
sylabie swego imienia, patrzec głeboko w oczy i sie nie odzywać.