mgrzemow Re: Nie umiem nic 30.10.09, 16:10 Bez histerii. Nieprawda, że nic nie umiesz. Umiesz: - obchodzić się z dziećmi - prawdopodobnie nieźle gotujesz - jako matka musiałaś panować nad całym domem więc umiesz przypilnować wielu spraw na raz - prawdopodobnie umiesz planować wydatki - podejrzewam, że chłop wojskowy nie zarabia tyle, żebyś nie musiała liczyć - i na pewno umiesz wiele innych rzeczy o których nie ma pojęcia nikt poza tobą A jeśli chodzi o konkrety to masz nieskończoną ilość możliwości - tylko papieżem i prezydentem USA nie możesz zostać... ;-) Konkretne pomysły to np: - nauczycielka/przedszkolanka - jak nie masz dość pracy z dziećmi to dość oczywisty wybór. - sekretarka / administratorka - radzisz sobie z pieniędzmi i umiesz opanować chaos. Tu wejść będzie trudniej - na początek może przez jakąś fundację? Popracujesz za friko parę miesięcy i udowodnisz potencjalnemu pracodawcy że umiesz. A przy okazji wyrwiesz się z domu, poznasz nowych ludzi. Głowa do góry i walcz. Życie chłoszcze, ale to nie znaczy, że mamy się poddawać :) Odpowiedz Link Zgłoś
pgakagi Zdobądź jakieś kwalifikacje, na przykład 30.10.09, 19:24 prawo jazdy. Pogadaj z mężem o twoim problemie i poproś o pomoc. Zwłaszcza jeśli macie samochód, poproś męża o podstawowe szkolenie - myślę że może cię nauczyć podstawowych i przydatnych rzeczy. Potem kurs i prawko. Odpowiedz Link Zgłoś
juz-jesien Re: Zdobądź jakieś kwalifikacje, na przykład 30.10.09, 19:56 Prawo jazdy mam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
forencka Re: Nie umiem nic 30.10.09, 19:53 Jest jedno rozwiązanie doskonałe. Otwórz własną małą firmę. Masz zabezpieczenie finansowe, więc nie stawiasz wszystkiego na jedną kartę. Zyski też mogą być minimalne, a może się uda nawet zarobić... Zrób to co umiesz, bo umiesz - sklepik z odzieżą ciążową, może mały spożywczak (Żabka choćby), sklepik z akcesoriami dziecięcymi, a może internetowy ze zdrową żywnością. Coś co lubisz. Może gastronomia drobna? Piekarnia Fornetti? Albo drobne usługi - agencję niań, korepetycje. Albo coś przez allegro - używane ciuszki dla dzieci, outlet z ciuchami itp. To chyba jedyne sensowne i do tego z możliwością sukcesu, wyjście. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Nie umiem nic 31.10.09, 00:09 Nie ma ludzi, którzy nic nie umieją. Mogą nie chcieć, albo w siebie nie wierzyć- ale jakby dobrze przeanalizować- zawsze coś się znajdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
delayla a może praca charytatywna? 30.10.09, 20:04 W jakimś schronisku dla zwierząt czy domu dziecka? Skoro chodzi głownie o wypełnienie czasu, a nie zarobek... Sądzę, że taka praca może być bardzo satysfakcjonująca, a takich ludzi zawsze potrzeba... pomyśl o tym:) Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Nie umiem nic 30.10.09, 20:28 "> i mam cholernie małe poczucie własnej wartości" Przesadziłaś. Od samego początku popełniłaś błąd: nie zadbałaś o siebie. Wybrałaś człowieka, który prowadzi jakieś tam życie i pociągną za sobą- ok. Tylko ty nie umiałaś się w tym znaleźć. Ja też nie pracuję zawodowo i to już dłuższy czas. Jednak jedno co mam, to zainteresowania- taki mój świat. Każdy, nawet pracujący powinien coś takiego mieć. Jakiś ułamek wolnego czasu przeznaczyć dla siebie. Człowiek staje się bardziej ciekawy. Na razie masz studia- i ok. Nie prawda, że po 40-ce nie będziesz mieć pracy. To będzie zależeć od ciebie i twojego uporu. Poza studiami znajdź sobie hobby. Takich ludzi się bardziej docenia, nawet jeżeli nie pracują, a ty też będziesz się lepiej czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 P.S. W osobnym poście 30.10.09, 20:44 Wczoraj był temat: mama- "kura domowa" Dziś znów kolejna "kura" się żali. Poznałam ze trzy takie typowe kury nie pracujące i każda elegancka i radosna. Odchowały dzieci i teraz cieszą się wolnym czasem i wnukami. Taka refleksja: mam nadzieję, że to nie jest jakaś manipulacja nami- kobietami. Wmawianie, że kobieta może się realizować tylko w pracy. W każdym innym przypadku jest przegrana- tak wcale nie musi być. Nie ma jednego słusznego modelu życia. Rożnie ludziom się układa i należy to szanować. Ja też myślałam, że będę pracować, ale stało się inaczej. Czy czuję się przegrana- nie. Pomyślałam i znalazłam sobie coś innego. Czy straciłam kontakt ze światem- nie, ale to też moja zasługa, zadbałam o to. Wszystko można, tylko trzeba myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
dyn-ex Re: Nie umiem nic 30.10.09, 21:19 juz-jesien napisała: .Zresztą się nie dziwię.Przecież nic konkretnego nie umiem. > Czuję się jak w złotej klatce xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx i pewnie chcialabys miec w tej klatce bazanta, ktory by sluchal twoich bzdetow, pusta bzdziagwo. Dziwie sie ze facet trzyma takiego darmozjada pustego ktory tylko kopci z zadka Odpowiedz Link Zgłoś
ewra77 W jakim wieku masz dzieci, juz-jesien?? 30.10.09, 22:30 j/w I z góry dziękuję za odpowiedź :) Odpowiedz Link Zgłoś
juz-jesien Re: W jakim wieku masz dzieci, juz-jesien?? 30.10.09, 22:38 ewra77 napisała: > j/w > I z góry dziękuję za odpowiedź :) A jakie to ma znaczenie w kontekście całego wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: W jakim wieku masz dzieci, juz-jesien?? 30.10.09, 22:46 Tak naprawde, to jeszcze jestes bardzo mloda i mozesz wszystko zmienic w swoim zyciu. Pracodawcy nie sa toba zainteresowani? No to stworz wlasna firme. Zastanow sie nad tym co chcialabys robic, co naprawde umiesz, czego musisz sie nauczyc i dzialaj. Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewra77 Re: W jakim wieku masz dzieci, juz-jesien?? 30.10.09, 22:54 Hm, po prostu mam trochę inną sytuację, niemniej podobną. Mam dzieci w wieku 9 i pół oraz 8 lat. Gdy były młodsze (w przedszkolu) pracowałam, ale gdy zaczeła się szkoła, odrabianie lekcji, rzuciłam robotę. Wieć zastanawiam się w jakim wieku dzieci stają się mniej absorbujące, gdy ma się poczucie nadmiaru wolnego czasu... Tylko o to mi chodziło i dlatego zadałam pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
timurek1 Re: Nie umiem nic 31.10.09, 00:24 trzeba było myśleć wcześniej, a nie teraz zawracac głowę pierdołami. takich jak ty jest mnóstwo, którzy myślą ... i ..... głowa,a potem reszta. wcale mi cie nie żal. jak ktoś nie pracuje- a może to kij mu w oko..... Odpowiedz Link Zgłoś
altspringe Załóż lokalna gazetę 31.10.09, 09:36 Załóż lokalną gazetę. Takie małe miasteczka idealne na ten rodzaj zajęcia. Wielkiej filozofii w tym nie ma, nakładów rozruchowych też niewiele trzeba jak się wie co i jak. A przy tym ruchliwe i wypełniające czas zajęcie. No i jakieś tam finanse z tego mogą być. Odpowiedz Link Zgłoś
norjana Re: Nie umiem nic 31.10.09, 09:40 Nawet nie wiesz jaki czuję żal i niechęć gdy czytam to co piszesz. Takie paniusie jak Ty i Tobie podobne, to dla mnie osoby nieodpowiedzialne i żerujące na innych, w tym przypadku Waszych mężach. Nie potrafię zrozumieć waszego pójścia po najmniejszej linii oporu, welonu i produkcji dzieci tak szybko jak się da. Może dlatego, że na poważnie zaczęłam pracować na III roku studiów, a wcześniej sprzątałam, udzielałam korepetycji, pracowałam w recepcji, jako hostessa, żeby zarobić na swoje potrzeby. Skończyłam studia później niż inni, bo uważałam,że wykształcenie magisterskie (nie mówiąc o de facto kupnym tytule z którejś z prywatnych uczelni) ma teraz każdy - doświadczenie zawodowe w wieku 24 lat, mało kto. Mam teraz 31 lat, pracuję w pełnym wymiarze od ośmiu lat i dzięki Bogu jestem wolna, niezależna i nie wiszę na cudzej kieszeni. To ostatnie wydaje mi się najokropniejsze i w ogóle nie do zrozumienia. Jak można przez lata wisieć na własnym mężu i doprowadzić do sytuacji gdy nawet szminkę kupuje się za cudze? przecież to jest upokarzające!!!! Nawet nie jesteś dorosła, bo w ogóle nie jesteś samodzielna; nic nie umiesz,niewiele wiesz a przede wszystkim tego jak wygląda prawdziwe życie. Miałam taką koleżankę jak Ty. I wiesz co? umiała się tylko nad sobą użalać np. na forum internetowym i mówić, że ona by chciała ale nie wie. To było 6 lat temu, do tej pory nic nie zmieniła w swoim życiu. Patrzę na nią i widzę, że nie ma lepszej recepty na zmarnowanie sobie życia jak narobienie dzieci i wygodne uwieszenie się na mężu. Takie kobiety kończą jak amonity w okresie kredy, kiedy pływały w żarciu, nie musiały nic robić ani o nic walczyć i finalnie cofnęły się w rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
swintuch_jeden Re: Nie umiem nic 31.10.09, 14:10 W życiu nie przeczytałem głupszej i nic nie wnoszącej do wątku opini.Twoja postawa aż kapie jadem po oczach,a sam fakt posiadania przez autorkę dzieci powoduje u Ciebie dziką agresję.Jesteś dowodem na to że tytuł magistra( zapewne renomowanej,państwowej uczelni) nie likwiduje wrodzonego buractwa.Masz wykształcenie ale do bycia wykształconą osobą Ci daleko.Takie niedopchnięte,bezdzietne,samorealizujące się kobiety siedzą całymi dniami na forach astrologicznych pytając gwiazd i księżyca jak i co zmienić w życiu i kiedy ktoś w końcu je pokocha.A na starośc kończą w Domu Opieki ,płacąc za to słono, ponieważ nie mają nikogo,kto by za darmo podtarł im wykształconą dupę.I to jest dopiero upokarzające!!! Autorko,nie słuchaj tych bzdur niewydymanych idiotek,myśl o sobie,realizuj swoje zamierzenia,kochaj męża i ciesz się dziećmi.Chcieć to móc ! Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: Nie umiem nic 03.11.09, 18:48 Takie > niedopchnięte,bezdzietne,samorealizujące się kobiety siedzą całymi > dniami na forach astrologicznych pytając gwiazd i księżyca jak i co > zmienić w życiu i kiedy ktoś w końcu je pokocha.A na starośc kończą > w Domu Opieki ,płacąc za to słono, ponieważ nie mają nikogo,kto by > za darmo podtarł im wykształconą dupę.I to jest dopiero > upokarzające!!! Wiesz ja w szpitalu bardzo często widuję staruszki będące matkami kilkorga dzieci.Nikt ich nie odwiedza,nikt też nie wyraża ochoty na to,aby zaopiekować się matką po wypisaniu jej ze szpitala (wobec czego rodzinka z niesamowitym zapałem protestuje,bo to przecież kłopot).Dzieci tych kobiet nie pochodzą z najniższych,przeżartych patologią szczebli społecznych.Ot,z pozoru normalni wykształceni ludzie,dzieci kobiet,które jak autorka wątku na pierwszym planie stawiały tylko dom. W ostatecznym rozrachunku każdy zostaje sam,niestety... A te kobiety,które oddawały się pracy i które tak ostro krytykujesz mają przynajmniej kasę na to,aby opłacić sobie opiekunkę albo sensowny dom opieki (tzn czysty ,z pełnymi wygodami)i nie umierają na szpitalnym łóżku albo w zimnym,obskurnym mieszkaniu-samotnie,bo przecież dziatwa w pracy albo na emigracji. Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: Nie umiem nic 03.11.09, 18:51 Poza tym,jeśli ktoś tu jest burakiem to właśnie ty, o czym świadczą prostackie inwektywy w twoim poście. Odpowiedz Link Zgłoś
forencka Re: Nie umiem nic 03.11.09, 10:50 Nikt cie nie chce pewnie, ptaszynko :P Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 03.11.09, 18:45 Jesli masz warunki lokalowe i lubisz dzieci to moze zaloz domowe przedszkole? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja mam to samo Re: Nie umiem nic IP: *.ksi-system.net 26.10.10, 14:30 38 lat i co dalej? Każdy mówi powinnaś iś do pracy .Tylko Gdzie? Popadam w depresje. Krakowianka Odpowiedz Link Zgłoś
sophie80 Re: Nie umiem nic 26.10.10, 16:23 Czasami tak w życiu jest, że chociaż ma się wszystko to jednak czegoś brakuje. Bardzo dobrze, że zaczęłaś robić coś dla siebie. Pracą się nie przejmuj, albo ją znajdziesz albo ona znajdzie Ciebie. Najważniejsze abyś znalazła coś co wypełni Twój wolny czas, jakieś hobby. Odpowiedz Link Zgłoś