Dodaj do ulubionych

Zakochana :-) chyba

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 23:33
Bujam się w swoim wykładowcy, jest przed trzydziestką i zabójczo przystojny...
oblałam kolejny egzamin, bo go widziałam i totalnie mnie rozproszył. Nie jestem
strasznie paskudna... myślicie, że mam o czym myśleć(?), z samego myślenia
czerpię wiele przyjemności... uchhhhhhhh... myślę, że się domyśla, bo na JEGO
widok miękną mi nogi... a zajęć nie miał z setką panienek, jedynie z
kilkunastoma... Strasznie głupa sprawa, sama się wstydzę... ale to prawda!
Obserwuj wątek
    • Gość: A27 Re: Zakochana :-) chyba IP: *.proxy.aol.com 09.02.02, 01:09
      Jak bedziesz oblewac kolejne egzaminy, to nawet Twoje miekkie nogi na nim
      wrazenia nie zrobia. Goscie z uniwerku lubia mozg Einstein'a w ciele
      Dancewicz. Musisz sie troce postarac od strony merytorycznej, jesli faktycznie
      jak mowisz Twoja 'fizjognomia' jest ok.
      • Gość: :-) odpowiedź IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 10:14
        A to legalne?
        Doję się, że z Nim może być coś "nie tak" w najlepszym wypadku może być
        przecież "zajęty"- cokolwiek by to znaczyło. Dlaczego A27? Czyżbyś był/a blisko
        tematu? Całusy, dzięki!
        A co do intelektu...
        Co ja zrobię, że On prowadzi tak śmiertelnie nudny i przygłupi lekko przedmiot
        (może to ja jestem przygłupia)- nie związany ZUPEŁNIE (!!!!!) z tym, co
        chciałabym w przyszłości robić... i co BĘDĘ robić. Wolałabym polerować podłogi
        uczelni niż robić TO
        :-)
        • kwieto Re: odpowiedź 09.02.02, 11:55
          Sluchaj, ile Ty masz lat?
          • Gość: :-) Re: odpowiedź IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 17:51
            Powiedz, że to Ty jesteś Tym przystojnym wykładowcą...? Powiedz, że czekasz na
            wiadomość z mojej strony, proooooszę!!!
            Lat 23. Ale dla Niego mogę mieć nawet 17 lub 35!!! Żart!
            • kwieto Re: odpowiedź 09.02.02, 22:54
              Ekhm... To w tym wieku jeszcze ogladasz sie za zgrabna pupa wykladowcy zamiast
              patrzec co on tam ma w swojej glowce? Przeciez piszesz, ze wyklada straszne
              nudy...
              • Gość: :-) Re: odpowiedź IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 02:15
                Pupę i całą resztę ma boską, poza tym wykłada coś, co go za bardzo nie
                rajcuje... ale musi to robić, bo coś. Prowadził nam kiedyś wykład fakultatywny
                ze "swojej" działki i to było coś. A do tego TEN blask w oku. Muszę go sobie
                wytłuc z głowy, wiem... przynajmniej to byłoby najzdrowsze posunięcie!
                • kwieto Re: odpowiedź 10.02.02, 14:11
                  Niedawno pan Ibisz opowiadal taka historyjke ktora mu sie przydazyla swego
                  czasu:

                  Otoz dostawal on przez kilka lat listy milosne od jakiejs dziewczyny (nigdy,
                  na zaden nie odpisal). Az pewnego razu dostal od niej list w ktorym bylo
                  napisane: "Przyjezdzam, 14 lutego, pociagiem z Jeleniej Gory o godzinie XX,
                  Spotkamy sie na peronie, ja bede miala roze, Ty trzymaj w reku gazete". On
                  oczywiscie zignorowal ta propozycje, a za dwa tygodnie przyszedl list kolejny
                  (i ostatni): "Okazales sie podlym draniem i podrywaczem! Zlamales mi serce! Juz
                  nigdy nie uwierze mezczyznom!"

                  Bardzo przypominasz te dziewczyne...
        • Gość: kania Male pytanko :-) IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.02.02, 11:56
          A mozna wiedziec z jakiego uniwerku, wydzialu i od jakiego przedmiotu jest ten
          przystojniaczek??? Jesli to nie tajemnica oczywiscie :-))
          • Gość: :-) Re: Male pytanko :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 17:48
            Nie wiem, bo jest internetowcem i czytając to mógłby się domyśleć... wyklada na
            pewnym uniwerku... a co masz podobny problem, proszę, powiedz!!!
        • Gość: Toi Re: odpowiedź IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.02.02, 12:14
          Napisz sobie I love you na powiekach i zamykaj oczy na wykladzie.
          • Gość: :-) Re: odpowiedź IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 17:47
            SUUUUUUUUUUPER pomysł, jestem b. śmiała, ale ten patent to nawet jak na mnie za
            ostra jazda! Szkoda bo by wszystko było jasne... może jeszcze jakiś pomysł? Ale
            serio za ten pomysł dostałabyś/dostałbyś całusa serdecznego, gratulacje!
            • Gość: Toi Re: odpowiedź IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.02.02, 23:15
              Droga :) ... Szczerze mowiac zartowalam- ironizowalam... Wybacz, ale nie moge
              uwierzyc, ze piszesz to wszystko powaznie i na powaznie bierzesz takie rady...
              mimo usmiechu. Wlasciwie czego oczekujesz? Jesli tak Cie pociaga fizycznie, to
              sprobuj go uwiesc, poderwac, umow sie, no nie wiem, ostatecznie stosunkowo
              czesto zdarzaja sie romanse studentek i wykladowcow... zonatych tez. Czy
              liczysz na pokrewienstwo dusz i milosc?????????????? :ooooooooooooo Na
              podstawie Twoich postow marne widze szanse. I on NA PEWNO nie widzi, ze miekna
              Ci kolana na jego widok, on w ogole nic nie widzi, chyba ze go wyraznie
              kokietujesz, chcesz to rob to... Zycze spotkania Banderasa z lawki, aaa
              wlasnie, nie siedzi tam jakis w poblizu, co tez sie nudzi?... :) A moze siedzi
              i zastanawia sie jak Cie poderwac?... ;)))
              • Gość: :-) Re: odpowiedź IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 02:32
                Gość portalu: Toi napisał(a):

                > Droga :) ... Szczerze mowiac zartowalam- ironizowalam... Wybacz, ale nie moge
                > uwierzyc, ze piszesz to wszystko powaznie i na powaznie bierzesz takie rady...
                > mimo usmiechu. Wlasciwie czego oczekujesz? Jesli tak Cie pociaga fizycznie, to
                > sprobuj go uwiesc, poderwac, umow sie, no nie wiem, ostatecznie stosunkowo
                > czesto zdarzaja sie romanse studentek i wykladowcow... zonatych tez. Czy
                > liczysz na pokrewienstwo dusz i milosc?????????????? :ooooooooooooo Na
                > podstawie Twoich postow marne widze szanse. I on NA PEWNO nie widzi, ze miekna
                > Ci kolana na jego widok, on w ogole nic nie widzi, chyba ze go wyraznie
                > kokietujesz, chcesz to rob to... Zycze spotkania Banderasa z lawki, aaa
                > wlasnie, nie siedzi tam jakis w poblizu, co tez sie nudzi?... :) A moze siedzi
                > i zastanawia sie jak Cie poderwac?... ;)))

                Nie wzięłam na poważnie, ale żart uznałam za bombowy i zabawny i chciałam
                docenić.. nie udało się? :-( Przykro mi. Moje podejście do Niego nie jest tak
                płytkie jak to co piszę. Niestety mam ścisły (żeby nie powiedzieć ograniczony)
                umysł, żeby przelać swe uczucia trzynastozgłoskowcem.
                Mój problem polega głównie na tym, że wiele osób podobno kokietuję zupełnie
                nieświadomie. A skoro ja odnoszę wrażenie, że moje zachowanie widać, to chyba
                jest to poważna sprawa...
                Banderas? Nie jest zupełnie w moim typie... z ławki, to jeszcze dzieciaki, jeśli
                kolesie jako jedyny temat swych rozmów obierają jednonocne podboje, to chyba
                powinni jeszcze otrzymać od losu szansę. Są kolesie, nawet przystojni, ale mnie
                nie kręcą. Byłam z gościem, który podobał się moim koleżankom bardzo, mi też, ale
                mnie nie kręcił. Myślałam, że to wystarczy... O tym wykładowcy nie zaczęlam
                myśleć od razu, tylko po jakimś czasie. Jak zaczęlam, zerwalam z chłopakiem, bo
                stwierdziłam, że to nie jest w porządku być z kimś i myśleć o kimś zupełnie
                innym. Nikt mnie nie rozumiał i nie rozumie, poza moją przyjaciółką, ale mój
                problem nawet Jej wielkie Serce przerasta. To głupia sprawa :-( Jak ja mogłam
                odrzucić obiekt westchnień wielu moich koleżanek (ja do niego aż tak nie
                wzdychałam, chociaż dobry to był "chłopaczek").
                Psychoanalityk powiedział, że życie biorę zbyt serio i za bardzo liczę się z
                uczuciami innych... może tak może nie!
                A Wy jak myślicie?
                • Gość: Toi Re: odpowiedź IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.02.02, 13:47
                  Ludzie, to zapros go na kawe po prostu, jesli tak Cie interesuje jako czlowiek.
                  Powodzenia. Radzilabym jednak pamietac, co bylo na ostatnim wykladzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka