Gość: abyr
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
11.02.02, 18:53
Mój mąż dostał kilka dni temu pomyłkowego sms-a od jakiejś panienki z
Krakowa.Odpowiedział jej coś śmiesznego i od tej pory następuje wymiana
myśli.Na początku pokazywał mi każdą wiadomośc,ale od wczoraj mimo,że coś
dostaje,nic nie mówi.Zapytany wprost,daje wymijającą odpowiedź.Nie chcę wyjść
na zazdrośnicę i zołzę,ale zaczyna mnie to wkurzać.Czy mam zażądać,aby przestał?
Przeciez to głupie,bo moze pisać sobie z pracy.