Dodaj do ulubionych

wirtualni przyjaciele

05.02.04, 17:38
Mam taką prace, że mnóstwo czasu spędzam przy komputerze i stały dostępu do
netu. Niedoawno zdałam sobie sprawę, że wirtualni ludzie, których w
wiekszości nigdy nie spotkałam realnie towarzysza mi niemal bez przerwy.
Wirtualni przyjaciele okazują się bardzo pomocni, kiedy szuka się jakiejś
informacji, programu, filmu, książki, rady, czy po prostu rozmowy. Czasem
ktoś pyta, "co się z tobą działo? przez kilka dni nie nie świeciło się twoje
gg". Dziwne, ale czuje się czyjąś e-obecność i zauważa jej brak. Kontakt z
niektórymi e-osobami szybko się urywa, a z innymi utrzymuje przez kilka
(sic!) lat - podobnie jak w życiu. Wirtualni przyjaciele mają te przewagę nad
realnymi, ze nie trzeba się z nimi rozstawać, kiedy się gdzieś wyjeżdża lub
zmienia miejsce zamieszkania. Mają też wiele innych zalet......;)
E-ludzie stoją gdzieś w przejściu między fikcją, a rzeczywistoscią, są i nie-
są, ważni i obojętni, ambiwalentni(?) Nie wiem, co by było gdyby na dłuższy
czas pozbawiono mie kontaktu z nimi, ale myśle że brakowało by mi ich.
Co myślicie o swoich wirtualnych kumplach, macie ich?



Obserwuj wątek
    • Gość: lulka Re: wirtualni przyjaciele IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 05.02.04, 20:04
      Ja lubie takie wittualne znajomosci- bo przyjaznie to chyba za duze
      slowo.Problem jest taki ,ze czasem spotykam takie osoby w realu ,jest super
      tez ale...iczekiwania szczegolnie facetow to juz nie rozmowy czy przyjazn ale
      seks lub "zakochanie sie".Potem "przyjazn", rozmowy umieraja smiercia powolna
      ale nieunikniona.CZuje sie wtedy poniekad "opuszczona", brak mi wymiany mysli
      z nie,ktorymi osobami...Chyba warto pozostawac aninimowym,
      pozdrawiaM
      • miriammiriam Re: wirtualni przyjaciele 05.02.04, 22:20
        Gość portalu: lulka napisał(a):
        >Chyba warto pozostawac aninimowym,
        zdecydowanie tak, po pierwsze jest problem odleglosci, po drugie transformacja
        z relnego do wirtualnego świata jest znacznie łatwiejsza, niż w drugą stronę.
        zwłasza internetowe romanse to jest w większości pomyłka.
        mam sporo e-znajmomych ze swojej branży, którzy bywają bardzo pomocni, fajna
        sprawa.
    • Gość: Oleńka Re: wirtualni przyjaciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 22:52
      2 najważniejsze dla mnie osoby spotkałam w necie. Realnie najważniejsze :)
      • Gość: Lena Re: wirtualni przyjaciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 09:16
        Mam takich znajomych, przyjaciol, sa mi bardzo bliscy,dziela ze mna moje
        radosci i smutki.Nasze znajomosci szybko przeniosly sie w realny swiat,to sa
        wspaniali ludzie,kobiety i faceci, ktorych napewno nie spotkalabym na ulicy.Na
        necie poznajemy sie troche z innej strony, przez wiele dni ,miesiecy jestesmy
        dla siebie tylko duchem, zyjemy swoimi emocjami, humorkami i bardzo milo jest
        po takim czasie spotkac sie z kims na zywo.Okazuje sie ze na takim spotkaniu
        zachowujemy sie jakbysmy sie znali 100 lat.
        Najwazniejsze jest dla mnie to ze ze moi poznani e-znajomi umieja sluchac, sa
        wyrozumiali i jesli tylko moga zawsze pomagaja, nawet zalatwic elektryka do
        zepsutego kontaktu:)Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka