blo-ndynka
20.08.10, 19:59
Stalking- definicje
„(…)Nie chcą przyjąć do wiadomości, że partnerka odchodzi od nich, albo ktoś
odrzuca ich miłość. Stalkerzy są nieugięci w nękaniu swoich ofiar. W 90
procentach przypadków to kobiety są pokrzywdzone.
Stalkerzy wysyłają nawet po kilkadziesiąt sms-ów i e-maili dziennie. Wyznają
miłość, a jak to nie skutkuje, grożą, wystają pod drzwiami i śledzą.
Najczęstszą przyczyną stalkingu jest zerwanie związku przez jedną ze stron.
Bywa, że nękają też odrzuceni adoratorzy. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że
druga osoba nie chce z nimi wchodzić w związek, a najczęściej nawet utrzymywać
kontaktów. Zrobią wszystko, żeby ją zdobyć, nawet zastraszając i nękając.
Zdarza się, że znęcanie się psychiczne jest sposobem na wyrównanie rachunków,
zemstą za tzw. doznane krzywdy.
Teraz stalkerzy często pozostają bezkarni. Tymczasem ponad dwie trzecie z nich
rozsiewa plotki, oszczerstwa i kłamstwa na temat swoich ofiar. Co drugi grozi,
szntażuje i nęka nocnymi telefonami. Co trzeci notorycznie śledzi ofiarę i
zasypuje ją sms-ami. Zdarzają się też włamania, przemoc, robienie zdjęć bez
zgody itp. W stosunku do niemal co piątej ofiary nękanie się nie zakończyło, a
15 proc. poszkodowanych podaje, że trwa ono już 3 lata i więcej.(…)”
Jestem na celowniku stalkera od 2004 roku, ciągle z taką samą intensywnością ćwiczy na mnie swoje chore zachowania.
Mam męża i prawie dorosłego syna.
On sam, odrzucony adorator. (jest po studiach i ma ciekawą pracę)
Wiem że nawet w tej chwili jak piszę ten tekst, on przemyśla swoje dalsze zachowania w stosunku do mnie typu: gdzie mnie spotkać by np. zrobić fotki i jak później je wykorzystać, łącznie z upublicznianiem ich, lub jak mnie sprowokować bym wysłała sms nawet jeżeli byłby z epitetem itp.....
Jestem pozytywnie nastawiona do życia, uśmiechnięta ale to doświadczenie, tak długo trwające niszczy mnie, niszczy również moją rodzinę, upokaża.
Nie szukam rad co dalej robić, wszystko co zrobiłam do tej pory poszło na marne, łącznie z interwencją policji i rozmową z jego rodzicami.
Chwilowa przerwa i dalej to samo.
Piszcie o swoich przeżyciach- razem będzie nam łatwiej :)