blueflow 20.09.10, 00:45 Mój ulubiony kolor to niebieski. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwona.ana1 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 11:22 według mnie mówi kolor niebieski przypisany jest czakrze gardła czakra ta odpowiedzialna jest za proces naszej komunikacji ze sobą oraz ze światem zewnętrznym... wskazany dla osób nieśmiałych, nie potrafiących wyrażać siebie błekitny to mój ulubiony kolor z dzieciństwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 11:31 A granatowy, ciemny beż, czekoladowy, czarny? :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwona.ana1 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 11:38 ha ha ... i co jeszcze? moze turkusowy? no niemożliwe, że facet tyle kolorów wymienia <szok> granatowy bardziej pod fiolet bym podciągnęła więc kolor bardzo uduchowiony ;) - czakra korony:) a reszta hmmm.... no nie wiem..... sam spójrz: www.medycynanaturalna.org/czakroterapia.html ;) :) Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 13:02 Co, że jak facet to niby tylko zna sie na kolorze ulubionego piwa? :D Ja lubię kolory, może nawet za bardzo :). Odpowiedz Link Zgłoś
iwona.ana1 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 13:26 to.niemozliwe napisał: > Co, że jak facet to niby tylko zna sie na kolorze ulubionego piwa? :D to niemożlwie :P z reguły facet nie wie co to np. karmazynowy, grafitowy, lazurowy, lawendowy... itp. z reguły kobiety nie mają z tym problemu -[ z reguły] - bo ja we wszystkich tych odcieniach się gubię > Ja lubię kolory, może nawet za bardzo :). mają w sobie magię :) Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 15:56 Większość facetów rozróżnia tylko podstawowe kolory. Zatem gratulacje, jakbyś jeszcze napisał "a róż indyjski, burgund, alabastrowy" pomyślałabym że jesteś kobietą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 20:52 Wiekszosc znanych malarzy to mezczyzni...;) Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 21:23 W ogóle większość artystów w historii to mężczyźni. Myślę,że związane to było z niską pozycją kobiet i ograniczeniami, jakie napotykały zarówno w dostępie do edukacji jak i narzuconej im wychowaniem roli społecznej, do jakiej były przygotowywane.Obecnie następują gwałtowne zmiany w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 21:34 To nie prawda.Leonardo jest jeden, jak to się ma do tysięcy istniejących mężczyzn.Do tego najprawdopodobniej miał psychikę transwertyty.Michałaniołek był zdecydowanie homo.Kobiety miały przez wieki ucięte ręce, tak że jakby mogły i chciały, to nie miały jak.Zresztą robiąc w tym, wiem jak wiele malarzy kobiet pracowało pod męskim nazwiskiem w tych czasach, bo inaczej by nie przeszło.Zresztą sama Karen Blixen, by wydać książkę, podawała się za faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 22:02 Doprawdy? Teraz kobiety nie maja "ucietych rąk", ale wciaz nie widac na horyzoncie kobiet-geniuszy w sztuce. To.Niemozliwe uznal kiedys za niemozliwe, ze kobiety maja inna budowe mozgu. Sek w tym, ze to jest fakt. I od tego nalezy zaczac wyprowadzac wszelkie dalsze rozwazania na temat potencjalnych mozliwosci intelektualnych i artystycznych kobiet w stosunku do analogicznych mozliwosci mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 22:16 Ciesze sie, ze antybiotyk dziala! :D Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 22:18 Najgorsze, ze nie moge sie napic. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 22:37 Nie ma innej budowy mógu.Są inne obszary, które się aktywują.Oczywiście obszar używany się rozbudowuje.Ale mężczyźni są w takim samym stopniu kobietami jak i na odwrót, mózgowo.Skłodowska była facetem.Choć z powodu dziwkowatości faceci nie chcieli jej dać nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 22:45 Polecam lekture ksiazek i artykulow z zagadnienia: plec, mozg i hormony, dymorfizm plciowy mozgu oraz rozwoj plciowy mozgu. Dopoki sie z tym nie zapoznasz, nie pisz prosze na ten temat, bo mnie krew zalewa jak to czytam. Badz dla mnie milosierna w tych trudnych dla mnie chwilach. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 22:19 Oj, widać widać widać.Tylko w Polsce same krzyże.Co do mózgu, nie ma płci.Tak ogólnie się dostosuje.Ale jak do niego kopniesz, taki będzie.Kobiety nie mają innej budowy, dzięki dostosowaniu inne obszary się aktywują, a mózg ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 22:22 Nie wiem ilu teraz jest geniuszy w sztuce,ale wiem ,że jest wielu wybitnych i parę kobiet też się znajdzie;.chociażby nasza laureatka- Nobla -Wisława Szymborska,Halina Poświatowska,a z reżyserów- Agnieszka Holland. Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 10:37 Kłosowski a mogę Cię prosić żebyś rozwinął myśl jak się ma budowa mózgu kobiety a jej potencjalna możliwość do działań (wybitnych) artystycznych? Proszę Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 21:28 Prawdą jest jednak i to,że mężczyźni słabiej rozróżniają kolory.Chociaż ja mam kolegę architekta,o bardzo dużej wrażliwości artystycznej,który rozróżnia różne subtelności kolorów jak mało która kobieta.Od każdej więc reguły są wyjatki,które ją potwierdzają. Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 10:45 Nie mówiłam o grupie artystów wiesz? :-) Mówiłam o potencjalnym "facecie" który chcesz tego czy nie, pasuje Ci to czy też nie niestety nie odróżnia kolorów bądź ma problemy z ich nazewnictwem. Zresztą większość panów się do tego przyznaje. Jeśli chodzi o mężczyzn artystów to sprawa ma się inaczej, znam z racji wykonywanego zawodu różnej maści "artystów" płci męskiej i powiem Ci że przeważają wśród nich tacy z przewagą "cech" kobiecych. A dlaczego tak dużo pośród artystów maści wszelakiej (twórcy, pisarze, malarze, projektanci) homoseksualistów i jak to się ma do _książkowej_ teorii Kłosowskiego? :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blueflow Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 16:37 Kto przypisał niebieski tej "czakrze" i na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 21:53 Ktoś kto widzi aurę człowieka,może widzieć też wiry energii ,wokół centrów energetycznych zwanych czakramami.O istnieniu tych punktów wiedziała już od tysięcy lat medycyna wschodnia.Akupunktura też jest oparta o tę wiedzę o energetyce człowieka i liniach energetycznych i punktach na ciele człowieka. Są ludzie,którzy mają zdolność widzenia tej aury.Do pewnego stopnia każdy może posiąść taką umiejętność po odpowiednich ćwiczeniach. W zależności od stopnia rozwoju duchowego,a także nastroju człowieka, aura człowieka może mieć różne kolory.Obecnie są już aparaty,które potrafią uchwycić i zrobić zdjęcie tej otoczki energetycznej wokół naszego ciała.(tzw.fotografia Kirlianowska). Widok takiej aury może mieć przewagę jednego koloru np.czerwonego,pomarańczowego,niebieskiego,ale może tez składać się z całej tęczy kolorów. Osoby zajmujące się tymi zagadnieniami potrafią zdiagnozować stan zdrowia na podstawie wyglądu aury i ewentualnych zaburzeń energetycznych w niej występujących. Medycyna wschodnia wyróżnia siedem głownych czakr i czakry mniejsze. mamy więc czakrę podstawy- w kroczu- kolor czerwony, czakra druga -brzuch-pomarańczowy,splot słoneczny=żółty,czakra serca-zielony lub różowy, czakra gardła-niebieski,błekitny,czakra tzw.trzeciego oka-indygo, czakra korony -na czubku głowy-fiolet. Takie powinny być prawidłowe kolory.Zdarza się,że w jakiejś czakrze jest blokada i wtedy mamy zamiast koloru czystego,brudny np.brunatny zamiast czerwony i jest to oznaka choroby. Gdy wszystkie czakry pracują w sposób zrównoważony i człowiek jest zdrowy i o wysokim stopniu rozwoju duchowego,w dobrym nastroju, to może mieć aurę białą lub biało złotą. Widzimy to w sposób szczątkowy na obrazach świętych w postaci aueroli wokół głowy. Natomiast, ludzie będący pod wpływem negatywnych energii,narkotyków itp. mogą mieć aurę w jakimś brunatnym kolorze, z czarnymi plamami lub smugami. Odpowiedz Link Zgłoś
blueflow Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 01:31 Jakie zjawiska fizyczne odpowiadają za występowanie aury, i to w różnych kolorach? O ile wiem każdy organizm ma słabe pole elektryczne, ale chyba piszesz o innym zjawisku. W jaki sposób człowiek wogóle moze być w stanie widzieć wyładowania energetyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 07:41 Ja nie jestem fizykiem i nie wiem czy potrafię fachowo to wytłumaczyć,lecz wydaje mi się,że jest to pole energii,które otacza każdą materię. Posiadają ją rzeczy o atomowej strukturze.Atomy wszystkich substancji złożone są z protonów i neutronów-elektrycznych i magnetycznych wibracji energii,które znajdują się w ciągłym ruchu.Atomy ciał żywych są bardziej aktywne i mobilne niż atomy ciał stałych.Tak więc pola energii roślin,zwierząt i ludzi są łatwiejsze do wykrycia.Emanacje energii z ciała mogą występować w postaci: elektrycznej,magnetycznej,dźwiękowej,cieplnej,świetlnej i elektromagnetycznej. W zależności od stanu zdrowia danego człowieka, ten ruch odbywa się z różną częstotliwością,co wpływa na gęstość aury i jest widzialne w paśmie kolorów.Aura pozostaje w interakcji z polami innych ludzi ,z którymi się kontaktujemy.Następuje pewna wymiana energetyczna. Jeśli spotykamy osobę o podobnej, do naszej aurze, zwykle dobrze się z nią czujemy.Kiedy nasze aury zdecydowanie się różnią możemy czuć się zmęczni,zirytowani.Nawet ,jeśli nie widzisz aury, możesz ją wyczuwać. To pole energetyczne pełni funkcję ochronną i jeśli jest uszkodzone, lub osłabione człowiek zaczyna chorować. Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 11:51 Pewnie że tak, kolory mówią bardzo dużo ale to tylko jedna ze składowych więc też nie należy przeceniać. Często ludzie ubierają się w dane kolory zupełnie nieświadomie. Ja złapałam się kiedyś na tym że mając kiepski nastrój ubrałam się na szaro, normalne, pewnie podświadomie założyłam że stanę się "niewidzialna" gdybym się tego dnia ubrała w czerwień czułabym się źle. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona.ana1 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 12:03 chodź więcej w zielonym, to ponoć uspakaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 15:15 A jezeli ktos lubi wszystkie kolory jednakowo? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 15:18 Lubisz tęczę? To znaczy że jesteś lub/i sympatyzujesz z homoseksualistami ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 15:26 Czy jestem to niech Ci powie Lifeisaparadox, on lubi ten temat. Czy sympatyzuje? Jestem za legalizacja zwiazkow partnerskich, przeciwko adopcji, jestem osoba tolerancyjna i uwazam, ze to co kazdy robi w swoim lozku to jego prywatna sprawa. Nie znosze takich zjawisk w Polsce jak homofobia czy antysemityzm. A tak w ogole to nie mowilem o teczy, ale o wszystkich kolorach, niekoniecznie skumulowanych w jednym miejscu. Lubie wiec zielen trawy, blekit nieba, zlocisty odcien pól itp Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 15:33 > Czy jestem to niech Ci powie Lifeisaparadox, on lubi ten temat. Czy sympatyzuje > ? Jestem za legalizacja zwiazkow partnerskich, przeciwko adopcji, jestem osoba > tolerancyjna i uwazam, ze to co kazdy robi w swoim lozku to jego prywatna spraw > a. Nie znosze takich zjawisk w Polsce jak homofobia czy antysemityzm. > A tak w ogole to nie mowilem o teczy, ale o wszystkich kolorach, niekoniecznie > skumulowanych w jednym miejscu. Lubie wiec zielen trawy, blekit nieba, zlocisty > odcien pól itp A, zapomniałam Ci powiedzieć, to był żart ale miło że tak się zwięźle określiłeś w paru zdaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 15:42 Bardzo rzadko pisze na tym forum krotkie posty, bo lubie sie rozpisywac. Wszystko zalezy od tego co akurat robie, jak duzo mam pracy, jaki mam luz, jaka jest wokol atmosfera. Obecnie jestem przeziebiony, biore antybiotyk i czuje sie zdziebko oslabiony. Nastroj mi tez siadl mocno, mam poczucie dziwnego wyciszenia. Wlasnie czytam Twoje wpisy z innego watku, ktory zaczelas od deklaracji, ze "nas" nie lubisz. Biore to za przejaw Twojego poczucia humoru. Przeczytalem tez Twoja polemike w watku o muzulmanach. Tutaj zabraklo poczucia humoru. Wszystko zalezy od okolicznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 18:54 Zdrowia życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 12:49 Ja też życzę zdrówka :) Ja też dopiero dochodzę do siebie, po przeziębieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 13:06 Nie wiem jak to możliwe,ale chyba mi ostatniej nocy,(spędzonej całkiem oddzielnie,a nasz kontakt, aczkolwiek dość emocjonalny, ograniczony był do tego w necie,) Kłosowski sprzedał trochę swojej choroby,bo też mnie dzisiaj przeziębienie atakuje.Zaczynam wierzyć w przekaz energii na odległość. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 16:48 Kurcze pieczone! Kłosowski mnie posądzał o styczność z lalkami woodu,a tymczasem on sam wszedł w jakieś szmańskie kontakty,bo dzisiaj ja mam wokół siebie jakieś obce energie,które się objawiają infekcją górnych dróg oddechowych.I dzisiaj ja musze się kurować. Od dawna wiadomo,że najlepszą obroną dla niepoznaki jest atak.Całkiem podobnie robi Prezes PIS. Nie wiem jakie tu uroki odczynić.? Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 16:56 Zabawne,czemu czujesz się urażona?Bez względu na poglądy , jeśli w kulturze , no ,polskiej posługujesz się boginią, będziesz zaatakowana w argumentach , nawet podświadomie, kontaktem z czarnym kotem. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re:nawiązanie do wczoraj ! 21.09.10, 16:49 Kurcze pieczone! Kłosowski mnie posądzał o styczność z lalkami woodu,a tymczasem on sam wszedł w jakieś szmańskie kontakty,bo dzisiaj ja mam wokół siebie jakieś obce energie,które się objawiają infekcją górnych dróg oddechowych.I dzisiaj ja musze się kurować. Od dawna wiadomo,że najlepszą obroną dla niepoznaki jest atak.Całkiem podobnie robi Prezes PIS. Nie wiem jakie tu uroki odczynić.? Odpowiedz Link Zgłoś
iwona.ana1 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 15:19 klosowski333 napisał: > A jezeli ktos lubi wszystkie kolory jednakowo? ;) znaczy, ze to chyba zrównoważony człowiek jest :P albooo.... niezdecydowany :P :) Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 15:47 Kolory patyny, czy padliny.Zielona ,fioletowa, czarna, złoto srebrny błysk, drobne elementy czerwieni.Kolory ziemi mnie dołują, brąz, beż ,żółty, pomarańczowy. Odpowiedz Link Zgłoś
blueflow Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 16:37 Żółty, pomrańczowy do tych mam stosunek neutralny. Natomiast podobnie jak ty, nie cierpię brązowego. A już szczególną niechęcią dażę fioletowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 17:18 Fiolet zawsze jako dokreślenie jakiegoś koloru, brąz można ładnie neutralizować niebieskim, ale twarz znika w tym zestawieniu, co pozwala na bardzo agresywne malowanie oczu.Owszem ust w tym zestawieniu nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 22:49 Jeśli nie lubisz koloru brązowego,to znaczy,że nie lubisz gdy trawi cię niepokój lub jeśli pozwalasz by strach wziął nad Tobą górę. Natomiast awersja do koloru fioletowego wskazuje,że nie znosisz kiedy narzuca Ci się system wierzeń,wartości,zarządzeń, etc. Kolor niebieski jest najbardzie artystycznym i twórczym kolorem.Ci którzy go wybierają charakteryzują się wyobraźnią i żywią kult myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 23:15 wlasciwie to indygo. z nazwy barwy tez wynika jej komunikacyjny sens. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 12:51 gadagad napisała: > Kolory patyny, czy padliny.Zielona ,fioletowa, czarna, złoto srebrny błysk, dro > bne elementy czerwieni.Kolory ziemi mnie dołują, brąz, beż ,żółty, pomarańczowy > . A ja bardzo lubię kolory ziemi :) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 17:32 A ja ostatnio mam fiola na punkcie fioletu. Nie wiem, na jaka diagnoze sie zalapie, ale mysle ze to chyba moda... Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 17:41 Fiolet nie jest tak agresywny jak szafir.Jednak trzeba w nim istnieć."damy" uciekają w szafirowe kreakcje.Tam istnieje tylko kiecka i coś w miejsce głowy, by nie być fantomem.Piękna szafirowa kreacja chodzi - sama. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 17:47 W fiolecie należy podkreślać oczy, najlepiej zielono.Włosy znikają.Włosy widać w naturalnych kolorach, od białego do jasnego brązu.Ciemny brąz zabija wszystko, chyba że jest się ogniście rudym.Wtedy tylko brąz, by wyglądać naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 19:13 gadagad napisała: > W fiolecie należy podkreślać oczy, najlepiej zielono.Włosy znikają. Byc moze to wlasnie jest kluczem do mojej obecnej fascynacji fioletem. Wlosy mam troche nijakie, ciemny blond ostrzyzony na "francuzeczke". Za mlodu lubilam zolty. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 13:06 gadagad napisała: > W fiolecie należy podkreślać oczy, najlepiej zielono. Ja maluję na ogół na fiotetowo, nie pomyslałam o zielonym, wydawało mi się, że jakoś to będzie się gryzło, dzięki za podpowiedź. Co prawda ostatnio w ogóle nie chce mi się malować, ale to nie na stałe, mam nadzieję. Włosy znikają. Co masz na myśli? Mogłabyś to opisać? Włosy widać w naturalnych kolorach, od białego do jasnego brązu.Ciemny brąz zabija wszystko. Ja mam tendencję do chodzenia na brązowo, chyba faktycznie po to, aby się stopić z tłem. chyba że jest się ogniście rudym.Wtedy tylko brąz, by wyglądać naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 12:54 sabinac-0 napisała: > A ja ostatnio mam fiola na punkcie fioletu. Ja też, od dłuższego już czasu. > > Nie wiem, na jaka diagnoze sie zalapie, ale mysle ze to chyba moda... Też jestem ciekawa diagnozy :) I trochę się jej obawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Autoportret 20.09.10, 18:46 Kolory mówią wiele o człowieku,jego osobowości i nastroju. Jeśli zgodzisz się odpowiedzieć na poniższe pytania,zrobię Ci autoporteret,według testu SICA (Self-Image Color Analysis) 1.Gdybyś był kolorem, to jakim ? (Pomyśl o kolorze,który najlepiej Cię wyraża.Nie przejmuj się w jakim kolorze najczęściej chodzisz.) 2.Jaki kolor dobrze z nim wygląda? (Wyobraź sobie kolor,który uwydatnia,albo też dodaje wymowy pierwszemu) 3.Jaki kolor powoduje,że tamte dwa dobrze się komponują ? (Gdybyś był projektantem,jaki kolor wybrałbyś,by poprzednie dwa współgrały ze sobą? 4.Jaki kolor harmonizuje (ma coś wspólnego) z kolorem pierwszego pytania ? (pomyśl o kolorze,który uzupełnia pierwszy lub się z nim zlewa) 5.Jaki kolor kontrastuje z "Twoim" kolorem,lub jest zupełnie od niego inny ? (Ten kolor powinien być inny,ale nie może kłócić się z tym,który wyraża Ciebie) 6.Którego koloru zdecydowanie nie lubisz ? (Chodzi o kolor,którego ani nie lubisz nosić,ani też nie lubisz mieć koło siebie.) 7.Pomijając nielubiany kolor spróbuj wybrane przez Ciebie barwy połączyć jednym kolorem,tak aby wszystkie ze sobą współgrały? (Ten kolor winien zdjednoczyć wszystkie) Teraz druga część. A.Jak się czujesz w tej właśnie chwili ? (wyobraź sobie,że istnieje tylko język koloru i wybierz barwę,która oddaje Twoje uczucia) B.Jaki kolor połączyłbyś z uczuciem pragninia ? (Poczuj się tak,jak byłbyś ogromnie spragniony i wyobraź sobie kolor,który przyjdzie Ci na myśl) C.Kiedy pomyślisz o czymś słodkim,jaki kolor przychodzi Ci na myśl? (Możesz utożsamiać ze słodyczą wiele rzeczy,ale określ ją jednym kolorem.) D.Jaki kolor odpowiada szorstkości,pojmowanej jako wrażenie dotykowe ? (Wybierz kolor,który utożsamia dla Ciebie to wrażenie.) E.Jaki kolor jest dla Ciebie pełen spokoju i ciszy? (Zamknij oczy i wyobraź sobie kolor,który Cię utula i uspokaja.) F.Jaki kolor utożsamiasz ze swoim ostatnim przeżyciem emocjonalnym ? (przypomnij sobie,jak się czułęś i wybierz kolor,który odzwierciedlałby ten stan.) G.Właśnie dotarły do Ciebie wspaniałe wiadomości.Przepełnia Cię radość i szczęście.Jaki kolor wybierzesz,by zobrazował to uczucie ? Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Autoportret 20.09.10, 19:18 Hehe, znowu psychologiczne testy. Uwielbiam to! Te testy sa w zasadzie kwintesencja wspolczesnej psychologii i psychoanalizy. Ale ok, jak zabawa to zabawa. 1. ciemna zielen. 2. czarny. 3. czerwony 4. szary. 5. granatowy. 6. nie ma takiego koloru, ktorego bym jednoczesnie nie lubil nosic ani miec wokol siebie. 7. zjednoczony kolor? moze biel? A. czuje sie rozowo (mam goraczke) B. bialy. C. zielony (turkusowy) D. brąz E. czerń F. blekit krolewski, kolor munduru dawnych grenadierow francuskich G. pomaranczowy Testy psychologiczne i pseudopsychologiczne powinny byc nominowane do glupoty roku. Zreszta psychologowie i ich prace czesto byly nominowane do tzw antynobli (Ig Nobli), ktore sa przyznawane przez Annals of Improbable Research. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Autoportret 20.09.10, 19:23 Słusznie napisałeś,że to jest zabawa.Potrzebuję chwilę,by to zinterpretować,ale bądź łaskaw wytypować jeszcze ten kolor najmniej lubiany.Na pewno się taki znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Autoportret 20.09.10, 19:38 He? Zaraz, poszukam pod szafa. Moze chamois? Hex #FFFFD2. RGB 255/255/210. Pasuje? Znajduje sie na liscie kolorow w jezyku polskim w trzecim segmencie wg kryterium alfabetycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Autoportret Kłosowski 20.09.10, 20:12 Wykazujesz zainteresowania do leczenia. Na ogół starasz się pomagać ludziom i otaczasz ich współczuciem.Posiadasz ogromną spostrzegawczość i lubisz, by inni doceniali wyższość Twojego umysłu.Bywasz określany jako typ naukowca.Jesteś praktykiem i umiesz jasno spojrzeć na każdą sytuację. Zdrowie i równowaga wewnętrzna, to Twoje cele-chcesz poznać tajemnicę życia i przywrócić ziemi i jej mieszkańcom naturalną harmonię. Jesteś zdyscyplinowany ,niezależny,samowystarczalny i spełniasz własne wymagania. Do osiągnięcia równowagi potrzebne Ci są osiągnięcia natury fizycznej,pozycje przywódcze,postępy i sukcesy i prywatne triumfy. Lubisz się otaczać ludźmi spokojnymi,nie narzucającymi się znajomymi,pacyfistami lub niezaangażowanymi arystokratami. Idealną partnerką dla Ciebie jest partnerka równorzędna dla Ciebie,lub kobieta interesu. Unikasz i nie chcesz dostrzec swoich słabości ,swojej pięty achillesowej. Motywują Cię nowe pomysły nad którymi można popracować,uproszczony tryb życia,wolność od zewnętrznych nacisków. W chwili kiedy dokonywałeś wyborów odnosiłeś się do siebie z miłością.Twoje uczucia podpowiadają Ci,że potrzebujesz więcej przenikliwości,spostrzegawczzości i większej świadomości siebie i życia.Jest dla Ciebie słodko być spokojnym i wyciszonym wewnętrznie. Źle reagujesz i nie umiesz sobie poradzić z nadmiernymi zmartwieniami i poczuciem winy. Czujesz się silny i bezpieczny,kiedy jesteś zdysycyplinowany i kiedy podążasz za własnymi dyrektywami i wytyczonymi przez siebie liniami postępowania. Pozytywnie reagujesz na rozwój umusłowy,a źle na wyczerpanie mentalne. Jesteś najszczęśliwszy kiedy jesteś skupiony na swoich zamierzeniach,zorganizowany i nie potrzebujesz motywacji z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Autoportret Kłosowski 20.09.10, 20:23 Ten profil pasuje do co drugiego mojego kolegi, co trzeciego warszawiaka i co czwartego Polaka. Takimi gotowcami kazdemu mozesz poprawic samopoczucie na zasadzie prawienia kurtuazyjnych komplementow. W gotowcach dla kobiet zacznij od niesmiertelnej sentencji "ladnie dzisiaj wygladasz", zwielokrotnisz efekt. I nie martw sie, gdy kadzisz kobietom komplementy do reszty wylacza im sie myslenie. W ten spsoob nabijesz sobie mnostwo klientow do swojego gabinetu i bedziesz mogl na nich opracowywac kolejne genialne testy. No i na nowy dom zarobisz. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re :uzupełnienie 20.09.10, 20:43 Twoje słabe punkty uwidaczniaja się kiedy znajdziesz się w sytuacji,w której masz zpoczucie,że nie spełniasz własnych wymagań i grozi ci krytyka ze strony innych. No ,nie ładnie ! Oczywiście,że korzystam z gotowca.Jednak w zależności od wybranych kolorów, ten autoportret zdecydowanie się różni. Chcę choremu człowiekowi poprawić humor i piszę pół godziny,a co w rezultacie mnie spotyka ? Opieprz ! I bądź tu dobry dla ludzi,jak człowiek człowiekowi wilkiem! A może to Ty nie doceniasz siebie i nie wierzysz w swoje zalety ? Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 20:55 No tak, trafil sie psychol-psychoanalityk, dla ktorego wszyscy ludzie sa chorzy w mysl powiedzenia, ze nie ma ludzi zdrowych, sa tylko niezdiagnozowani. I badz tu dla psychologa wyrozumialym i traktuj go jak psa czyli podrap go czasem za uchem. Odplaci ci sie warknieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 21:17 Rany Boskie Kłosowski opamiętaj się! To przecież nikt inny, jak Ty sam, napisałeś ,że jesteś chory i masz gorączkę,a ja to tylko powtarzam,a nie diagnozuję Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 21:27 Aha. A tak w ogole... To Ty sie opanuj. Przeciez ja tez do Ciebie podchodze pieszczotliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 21:57 Rozumiem,że określenie psychol jest u Ciebie pieszczotliwe ? Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 22:06 Zawsze. Na dowod tego, jak wyzdrowieje, kupie biala myszke i nazwe ja "Psycholem". Czemu ludzie zajmujacy sie psychologia sa w tak dziwny szczegolny sposob wrazliwi, zebym nie powiedzial, ze przewrazliwieni? Wyrazilem ledwo zauwazalny sceptycyzm a Ty od razu wziales i zabrales krzyz, tzn zabrales zabawki z piaskownicy i oznajmiles, ze wiecej sie ze mna bawic nie bedziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 22:39 Ludzie zajmujący się psychologią muszą być wrażliwi na wszelkie niuanse uczuciowe,by móc je wychwycić zarówno u innych, jak i u siebie.Bez tego, nie mogliby być dobrymi terapeutami. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 22:49 Taaa... I powinni miec IQ=5350 zeby ogarnac jedna dziesiata wszelkich tych niuansow, uwarunkowan, zaleznosci, ktore dotycza kazdego czlowieka z osobna i umiec na podstawie tak gigantycznej ilosc danych przeprowadzic wstepna analize, oraz poprzez geneze i synteze dokonac uszeregowania materialu do pozniejszych zmudnych badan nad ta konkretna jednostka. Winszuje dobrego samopoczucia, wiary we wlasne mozliwosci i zainteresowania grami komputerowymi, w ktorych mozna sie wcielic w Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 23:00 Czy możesz mi zdradzić czym Ty się zajmujesz ? To znaczy, jaki zawód wykonujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 23:05 Ja juz kiedys o tym pisalem na forum, ale z wlasnej nieprzymuszonej woli. Ale gdy ktos jest taki szczegolnie ciekawski i ciagnie mnie za jezyk, to budzi sie we mnie naturalna przekora. Po co Ci to wiedziec? Myslisz, ze w swojej szklanej kuli wraz z ta informacja zglebisz tajemnice mojej duszy? Nie badz naiwny i troche sie bardziej szanuj. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 23:13 Nie jestem ciekaswki ani naiwny.Na pewno na tej podstawie Cię nie zdiagnozuję.Nie ciągnę Cię też za język.Przepraszam,jeśli tak to odczułeś. Tak tylko zapytałem,by porównać charkter Twojej pracy z pracą terapeuty i pokazać różnice.Nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 23:21 Ale dobra, bo to bedzie zabawne, robic psychologowi wiekszy metlik w glowie. Mam wyksztalcenie humanistyczne, pracuje w biurze projektow. Projektuje instalacje sieciowe, kresle mapy, robie rysunki mechaniczne, rzuty, inwentarki itp. Narzedziem pracy sa autocad, microstation, fs i inne edytory graficzne, programy projektanckie oraz miliard firmowych, oficjalnych i nieoficjalnych nakladek na nie. Nie mam juz nic wspolnego z wyuczonym na studiach zawodem (choc dziedzina sie interesuja zywo). Pracuje w tej branzy juz kilkanascie lat, mam wiec doswiadczenie niemale. Zadowolonyś? Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 23:26 to powiedz jeszcze jak ci na imie, klos. z przyjemnoscia podam wibracje barwy wokol Twojego miana. zadwolony? Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 23:31 Imie to troche zbyt intymna informacja jak na takie forum. To byloby juz przegiecie. Poza tym oszolomiony psycholog w swoim obrzadku wudu moglby lalke z moja podobizna nakluc jakimis szpilami i w ten sposob zatruc mi zycie. :D Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Re :uzupełnienie 20.09.10, 23:36 etam, poda,j podaj intymnie nie zdradze. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Re :uzupełnienie 21.09.10, 00:00 Tak w pełni. Nie bez powodu zadałam to pytanie.(nie prostowałam tego,ale nie wiem czemu mnie przerobiłeś na faceta. Hatepinu to hetycka bogini miłości.) Wydawało mi się,że tak właśnie, bardzo technicznie wyobrażasz sobie pracę psychologa terapeuty. Ja Ci mogę powiedzieć,że jeszcze w liceum miałam dużą wyobraźnię przestrzenną,mam też dość duże zdolności plastyczne,lecz teraz moja wyobraźnia przestrzenna zupełnie gdzieś zanikła.Rozwinęły się za to inne zdolności. Nie wiem jak Ci wytłumaczyć czym jest terapia.Na pewno nie jest tym, co Ty napisałeś.Terapeuta nie musi uwzględniać tysięcy niuansów, tak jak TY, robiąc projekt techniczny,bo nie on projektuje na nowo człowieka w procesie terapii.Musi mieć jednak wrażliwość na cudze uczucia,by pacjentowi pomagać w tym, a nie przeszkadzać. Mimo,że bardzo się różnimy osobowościowo,mentalnie ,w zakresie posiadanych uzdolnień,wyznawanych wartości,przeżytych doświadczeń , historii osobistych i sposobów reagowania,to wszyscy przeżywamy podobne uczucia:jak radość,smutek,złość etc. Terapeuta nie może zmienić faktów,ale może pacjentowi pomóc znaleźć inną perspektywę z jakiej te fakty ocenia i pomóc zmienić swój stosunek do przeszłości ,a także często swoje wyobraźenie o sobie samym.Nie jest to możliwe, bez kontaktu opartego na pełnym zaufaniu i osobistej relacji.I to są główne kompetencje terapeuty.Umiejętność budowy tego kontaktu i zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 21.09.10, 00:25 Okay, przepraszam za te pomylke dotyczaca plci. Nie przyswoilem sobie az tak gruntownie mitologii rozmaitych by znac sie na wszystkich bogach i boginiach. Z cala reszta oczywiscie sie nie zgadzam dla zasady. Wyczuwam na forum Psychologia swoim psim nosem jakis swąd czyli brak konsekwencji u miejscowych zawodowych "psychoznawcow", skrajny wrecz brak profesjonalizmu, cynizm i dyletanctwo niespotykane w zadnej innej dziedzinie naukowej. Osobiste relacje, wzajemne zaufanie, jasne, a z drugiej strony mamy do czynienia z forum netowym, gdzie nie ma mowy o niczym takim jak zaufanie czy osobiste relacje, natomiast mamy nadmiar roznych miernotowatych psychologow, ktorzy po pierwsze topornie staraja sie zarysowac profil psychologiczny innych forumowiczow, czyli zupelnie obcych ludzi, z drugiej strony bez zazenowania naganiaja kazdego kto sie nawinie do gabinetow psychologow, terapeutow i calej reszty tej rownie przezabawnej co zalosnej ferajny. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Re :uzupełnienie 21.09.10, 00:36 Rozumiem,że nie zgadzasz się ze mną nawet wtedy, gdy Ci przyznaję rację ?Tak dla zasady ? Co do naganiania na terapię.Chyba nikt nie ma interesu w tym, by kolegom z konkurencji naganiać klientów.Jeśli ktoś zaleca terapię, to dlatego jak sądzę,że doskonale zdaje sobie sprawę z tego,że takiej terapii nie może prowadzić przez internet i odsyła po fachową pomoc,wtedy, kiedy ocenia,że ktoś takiej pomocy wymaga.Uważam takie działanie z a w pełni etyczne i właściwe.Natomiast nieetyczne byłoby, gdyby w ten sposób, naganiał sobie klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Re :uzupełnienie 21.09.10, 00:49 Istnieje, poza zapraszaniem do swojego gabinetu, pod swoj adres, jeszcze cos tak magicznego jak socjotechnika czyli indokrynacja czyli po prostu chamski spin i manipulacja. Powtarzanie miliard razy jakim to blogoslawienstwem moze byc wizyta u psychologa i jak temu czy tamtemu okazala sie byc potrzebna i pomocna, jest wlasnie forma takiej manipulacji. Nie musisz zapraszac bezposrednio do siebie, wystarczy, ze dolaczysz do choru wyznawcow psychologizmu, nowej religii dla ubogich duchowo, zagubionych zyciowo i leniwych intelektualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Re :uzupełnienie 21.09.10, 01:00 Wiesz problem w tym,że do psychologa często trafiaja Ci, co nie potrzebują tak bardzo pomocy.Natomiast Ci, co najbardziej jej potrzebują, omijają psychologa szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Autoportret Kłosowski 20.09.10, 20:44 Ale proobujac odniesc sie do przypadkowych trafien i oczywistych bzdur, powiem tak... Zawsze pomagalem ludziom, ale nie jestem w tym nawet w jednej milionowej tak dobry jak moj ojciec. Lubie komplementy, ale moja spostrzegawczosc zalezna jest od biezacego stanu. Pod wplywem neurastenicznego zmeczenia mam problemy z koncentracja wiec ciezko bym byl wowczas spostrzegawczy. Nie jestem praktykiem, jestem teoretykiem. Umiem jasno i trzezwo oceniac sytuacje, poza tym w niektorych okolicznosciach i dziedzinach mysle, ze moja analiza jest dosc spojna i bywa trafna. Nie jestem don Kichotem. Nikogo nie zbawie. Nie jestem 15-letnim idealista, z kazdym rokiem coraz glosniej odzywa sie we mnie cynizm. W pracy bywam zdyscyplinowany, ale bywam tez bardzo leniwy. Jestem niezalezny i samowystarczalny finansowo. Spelniam wlasne zachcianki, ale nie wymagania. Mam sobie bardzo wiele do zarzucenia i wiem, ze pewnych ograniczen nigdy nie przeskocze. Do osiagniecia rownowagi potrzebny jest mi swiety spokoj... oraz bodzce, inspiracje, natchnienie... oraz skutecznosc w realizowaniu wlasnych pragnien, potrzeb. Wszystko w odpowiednich proporcjach. Osiagniecia natury fizycznej? Jestem zdrowy i sprawny fizycznie, lubie sport, i tyle. Lubie sie otaczac ludzmi inteligentnymi, z ktorymi rozmowy nie sa jalowe, od ktorych moge sie wiele nauczyc, dowiedziec. Lubie tez ludzi oryginalnych, nietuzinkowych, czasami dziwakow, czesto zwariowanych artystow, nawet jezeli czasem sa znerwicowani i nie na wszystkie tematy mozna z nimi pogadac. Idealna partnerka, poza walorami fizycznymi, oczywiscie musialaby byc piekielnie inteligentna (5 razy bardziej niz ja), dojrzala, a jednoczesnie ciepla, czula, wrazliwa, kokieteryjna, lubiaca sie ze mna przekomarzac i tolerujaca wszystkie moje wybryki, akceptujaca tez we mnie duze dziecko. Oczywiscie z idealami tak juz jest, ze nie istnieja. Unikam czasem sytuacji konfliktowych, ale nie mam tematow tabu. Sa sprawy, z ktorymi rzeczywiscie ciezko mi sie zmierzyc, ale w przypadku zaufanych ludzi nie mam oporow by o tym rozmawiac. Mam swiadomosc kruchosci ludzkiego zycia i przemijalnosci wszystkiego. Rzeczywiscie motywuja i kreca mnie wszelkie nowe wyzwania. Ale, bo zawsze jest jakies ale, z biegiem lat i ta cecha we mnie powoli obumiera. Nigdy nie odnosilem sie do siebie z miloscia. Jest mi dobrze, gdy jestem wyciszony. To prawda, ze bardzo bardzo bardzo ciezko radze sobie z poczuciem winy. Mam swoje za uszami. Cenie rozwoj osobisty, duchowy i intelektualny. Szanuje ludzi, ktorzy pracuja nad soba. Zawsze potrzebuje motywacji zewnetrznej, bo ja sam nie mam wystarczajacej energii by pewne pomysly realizowac. Innymi slowy z calej analizy zgadza sie tylko to, ze jestem czlowiekiem i zamieszkuje na planecie Ziemia. Tutaj udalo Ci sie trafic w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Autoportret Kłosowski 20.09.10, 21:09 Widzę,że Twoje negatywne nastawienie do psychologów wzięło górę nad wszystkim i nie potrafisz czegoś potraktować bardziej jako zabawy niż jako poważny test i musisz mi udowodnić,że nic się nie zgadza. Niech będzie i tak,ale więcej się z Tobą nie zamierzam bawić. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Autoportret Kłosowski 20.09.10, 21:14 No, nie badz taki. Chodz no tu. Nie obrazaj sie tak szybko. Dam Ci cukierka. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Autoportret 21.09.10, 13:38 1. perlowym 2. jasny blekit 3. szary 4. jasna zolc 5. bordo 6. intensywna zielen 7. ciemny blekit A. zolto-rozowo B. jasnoblekitny C. malinowy D. piaskowy E. czekoladowy F. czerwony G. pomaranczowy Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Autoportret 21.09.10, 14:20 Niestety,nie mam tyle odcieni co podałeś/aś.Muszę kompilować różne kolory,by uzyskać przybliżony rezultat.Nie wiem na ile mi się to uda. Prawdopodobnie przeżywasz obecnie przemianę duchową i Twój pomysł na siebie jeszcze nie nabrał ostatecznego kształtu.Jesteś indywidualistą szukającym prawdy o sobie.Niektórzy zwą Cię samotnikiem,ale nie możesz być nim zawsze.Rozluźnij się i dołącz do innych.Czujesz się dobrze kiedy wykorzystujesz swoją wyobraźnię.Możesz się wyrazić przez sztukę,znajdujesz w niej ujście dla Twych twórczych zapędów i wykazujesz praktyczność.Osiągasz równowagę przez odpoczynek,rozluźnienie, zmniejszenie stresów i zaangażowania,zaplanowany urlop.Twoi najlepsi przyjaciele to handlowcy,konsultanci,doradcy,eksperci.Twoim najlepszym partnerem/ą będzie kochanek/a rozmiłowana w rozrywkach,która nigdy nie będzie zbyt poważna,a jednocześnie osoba wrażliwa i szlachetna.Twoje słabe punkty uwidaczniają się kiedy nie możesz uzewnętrznić siebie i swoich poglądów.Najbardziej motywują Cię wszelkie działania wiodące do rozwoju własnej osoby,wolność wyboru,lepsze perspektywy życiowe. W chwili kiedy dokonywałeś tego wyboru odnosiłeś się do siebie z miłością i otwartością.Potrzebujesz artystycznych lub twórczych zajęć dla samorealizacji.Największą rozkosz czerpiesz z zaspokojenia fizycznego i wzajemności w miłości.Nie umiesz sobie poradzić z nieuzasadnioną krytyką .Pozytywnie reagujesz na fizyczno/emocjonalną miłość, natomiast nie bardzo radzisz sobie z gniewem.Jesteś skupiony na swoich zamierzeniach,zorganizowany i nie potrzebujesz motywacji z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Autoportret 21.09.10, 14:28 Zobacz, kobietom wolno się ubierać na czarno, mężczyźni mają prawo do czerni wyłącznie w sytuacjach "rytualnych", pogrzeb ,ślub, wyjątkowe przyjęcie . Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Autoportret 21.09.10, 15:09 > Zobacz, kobietom wolno się ubierać na czarno, mężczyźni mają prawo do czerni wy > łącznie w sytuacjach "rytualnych", pogrzeb ,ślub, wyjątkowe przyjęcie . Czarne jeansy, czarny podkoszulek, marynarka, sweter, kurtka, plaszcz, zakazane? Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Autoportret 21.09.10, 15:29 To są elementy.Natomiast ubrać się w czerń, i nic więcej, to prawo kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Autoportret 21.09.10, 15:36 gadagad napisała: > To są elementy.Natomiast ubrać się w czerń, i nic więcej, to prawo kobiet. W czern od stop do glow ubieraja sie prawie wszyscy faceci ktorych znam. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Autoportret 21.09.10, 15:51 gadagad napisała: > Chyba w przedsiębiorstwie pogrzebowym. Pracujesz w piekarni ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Autoportret 21.09.10, 14:58 hatepinu napisała: > Prawdopodobnie przeżywasz obecnie przemianę duchową i Twój pomysł na siebie jes > zcze nie nabrał ostatecznego kształtu. Jesteś indywidualistą szukającym prawdy o > sobie Dziekuje za czas jaki mi poswiecilas. :) Co to jest przemiana duchowa? Gdzie szuka sie prawdy o nas? Jekiego rodzaju jest to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Autoportret 21.09.10, 15:06 Coś jak nowe spojrzenie na życie,na swoje miejsce w świecie,samopoznanie się. Tak to mniej więcej rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Autoportret 21.09.10, 15:27 hatepinu napisała: > Coś jak nowe spojrzenie na życie,na swoje miejsce w świecie,samopoznanie się. T > ak to mniej więcej rozumiem. Nowe spojrzenie na zycie nie ma najmniejszego wpywu na to, czym zycie w istocie jest., wiec kazda przemiana duchowa jest tylko jakby przewracaniem sie z boku na bok. Samopoznanie tez nie jest mozliwe. Jak mysz moze poznac swoja myszowatosc? Musialaby wyjsc poza. A autorefleksja niczego nie daje, bo jest uwarunkowana. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Autoportret 21.09.10, 15:52 Przepraszam,ale głupstwa piszesz,i nie chce mi się dyskutować z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Autoportret 21.09.10, 16:17 hatepinu napisała: > Przepraszam,ale głupstwa piszesz,i nie chce mi się dyskutować z tym. A to juz nie fair, bo jesli nazywasz to glupstwami, to powinnas uzasadnic. Pytam Cie - co to jest rozwoj duchowy, a Ty odpowiadasz - nowe spojrzenie na zycie. Czy to jest np. przemiana ateisty w wierzacego i na odwrot? Czy przejescie, od racjonalizmu poprzez religijnosc, mistycyzm, transcendentalizm spowrotem do racjonalizmu, mozna nazwac rozwoje duchowym? A moze przejscie od komunizmu poprzez kapitalizm do faszyzmu? Czy przejscie z catolicyzmu do materializmu i konsumpcjonizmu jest rozwojem duchowym? Czy nowe spojrzenie na zycie (rozwoj duchowy) przybliza nas do prawdy, czym jest zycie? Czy taka prawda w ogole istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Autoportret 21.09.10, 16:25 Mialo byc - przemiana duchowa, a nie rozwoj duchowy? Przemiana duchowa kojarzy mi sie z rozwojem duchowym, to moj blad. Nowego spojrzenia na zycie nie powinno nazywac sie przemiana duchowa, bo to sugeruje istnienie jakiegos ducha, ktory sie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
jeanlea Re: Autoportret 21.09.10, 13:44 1.Gdybyś był kolorem, to jakim ? cyjan/błękit/czerwień 2.Jaki kolor dobrze z nim wygląda? biel 3.Jaki kolor powoduje,że tamte dwa dobrze się komponują ? szary 4.Jaki kolor harmonizuje (ma coś wspólnego) z kolorem pierwszego pytania ? lazurowy 5.Jaki kolor kontrastuje z "Twoim" kolorem,lub jest zupełnie od niego inny ? brązowy 6.Którego koloru zdecydowanie nie lubisz ? żółty 7.Pomijając nielubiany kolor spróbuj wybrane przez Ciebie barwy połączyć jednym kolorem,tak aby wszystkie ze sobą współgrały? biel Teraz druga część. A.Jak się czujesz w tej właśnie chwili ? szaro B.Jaki kolor połączyłbyś z uczuciem pragninia ? czerwień C.Kiedy pomyślisz o czymś słodkim,jaki kolor przychodzi Ci na myśl? różowy D.Jaki kolor odpowiada szorstkości,pojmowanej jako wrażenie dotykowe ? szary E.Jaki kolor jest dla Ciebie pełen spokoju i ciszy? biały F.Jaki kolor utożsamiasz ze swoim ostatnim przeżyciem emocjonalnym ? ostry (fluorescencyjny) zielony G.Właśnie dotarły do Ciebie wspaniałe wiadomości.Przepełnia Cię radość i szczęście.Jaki kolor wybierzesz,by zobrazował to uczucie ? zieleń/róż Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Autoportret 21.09.10, 14:29 znie wiem jak to rozumieć podajesz jako pierwszy kolor cyjan później błękit i czerwień. Cyjan to jest taki wypłowiały niebieski.Zdecyduj się więc . Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Energia koloru jako źródło pomocy 21.09.10, 15:03 Czasami nie radzimy sobie z własnym nastrojem i potrzebujemy pomocy.Możemy sie wspomóc dobierając w swojej garderobie kolorystyczne akcenty z danego koloru.MOgą to być niewielkie akcenty np.krawat,szalik,apaszka lub nawet większe żakiet,bluzka,koszula czy sukienka.Czasami nawet podświadomie sięgamy po kolory,których potrzebujemy. Kolor Uczucie które odczuwasz,a które chcesz zmienić. czerwień - brak fizycznej energii,sił lub odwagi,negatywne myślenie,poczucie odtrącenia róż- brak samoakceptacji,niezdololność do miłości i poświęcenia się innym,niewrażliwość na własne potrzeby,urazy psychiczne, burgund- nie dość miłości życia,nietolerancja,obawa,że się jest brzydkim i niekochanym,niepewnośc emocjonalna w kwestii angażowania się w cokolwiek, pomarańcz- brak witalności,brak motywacji,niepewność własnych dążeń,niemożność uzyskania czegokolwiek, brzoskwiniowy-brak energii,niemożnosć stabilizacji emocjonalnej,niewrażliwość na potrzeby innych,niski poziom cukru we krwi, żółty- rozpacz i depresja,samotność i lęk przed nią,trudności w komunikowaniu się z innymi,uczucie frustracji i ograniczenia, blada zieleń-niekontrolowana wściekłość,uczucie żalu,brak kontroli emocjonalnej,niecierpliwość, zieleń jasna-brak nowych perspektyw,nadmierna zależność od innych,poważne napięcia emocjonalne,uczucie,że jest się obarczonym ciężarami innych. zieleń ciemna-chaos emocjonalny,brak jasnego zrozumienia i oglądu sytuacji,uczucie irytacji,brak stabilności emocjonalnej, błękit morski-utrata nadziei,wiary,uczucie dezorientacji,pragnienie optymizmu, błękit-tępota umysłowa,niezdolność do przenikliwości,brak praktyczności,niezdecydowanie, granat-lęk przed tym co nieznane,kryzys tożsamości,niezdolność do zajęcia przywódczych pozycji,nerwowość i lęk przed podróżą wrzos-uczucie zmęczenia próżnym gadaniem,potrzeba emocjonalnego relaksu,brak intuicyjnej świadomości,lęk przed minimalizowaniem, fiolet-kompleks niższości,brak spokoju wewnętrznego,poczucie winy,zamartwianie się wymyślonymi problemami. brąz-niepewność emocjonalna,brak wytrzymałości fizycznej,niepewność jutra,lęk o przeżycie, czerń-potrzeba dodatkowej ochrony emocjonalnej,nadmierna wrażliwość na stresy emocjonalne,nadwrażliwość w relacjach z otoczeniem,lęk,że może ktoś cie wykorzystać biel-nadmierne zmartwienia lub chaos umysłowy,potrzeba dodatkowej ochrony duchowej,lęk przed zływmi nawykami,zapotrzebowanie na więcej swobody lub czasu, szary-wszechogarniające uczucie stresu,lęk przed naruszeniem prywatności,zbytnie zaangażowanie emocjonalne,znużenie umysłowe, srebrny-nieufność,marny obraz własnej osoby,brak przekonania o własnej wartości,niezadowolenie z własnych poczynań Złoty-poczucie stałego poświęcenia,brak sposobności do zrealizowania swoich zamierzeń,lęk przed powodzeniem,niepewność w kwestii korzyści majątkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Energia koloru jako źródło pomocy 21.09.10, 15:12 Kobiety, w starszym wieku, chętnie malują włosy na - nie wiem jak ten kolor nazwać- czerwono.A to kompletna depka.Ogłoszenie całemu światu, że dno i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 20:20 Złośliwość cywilizacji, mężczyźni dobrze wyglądają w brązach, ale brązowy garnitur wolno mieć tylko na imprezach związanych z polowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 23:06 mój ulubiony kolor to fioletowy, pewnie ma to coś wspólnego z ekspiacją, o której pisała Sabina :P Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 23:26 Fiolet ze wszystkich kolorów posiada najwięcej intuicji.Niczym ametyst jest pełen ducha i myśli. Ci którzy go wybierają jako swoją tożsamość niekiedy kryja się w cieniu niczym fiołki,a innym razem są szlachetni i władczy niczym książęta.Posiadają niezwykłe zarówno dla siebie jak i dla innych zalety.Ich wzrok kieruje się raczej ku gwiazdom niż ku ziemi.Z powodu swej wrażliwości rzadko i z trudem ufają innym do końca. Wiele uwagi poświęcają oni sprawom ducha i inni uważają ich za religijnych.Niezależnie jak ich nazwać,przenika ich zawsze głęboka wiara.Czucie jest ich zaletą;umieją pomóc nie tylko sobie,ale i innym w znalezieniu właściwej drogi.Jesli do nich należysz,zawsze bądź posłuszny samemu sobie-doprawdy jesteś niczym klejnot wśród ludzi. P.S.Natomiast psycholodzy nie oceniają dobrze ludzi,którzy ubierają się na fioletowo.Może to świadczyć o zaburzeniach psychicznych, związanych z nadwrażliwością,która jest usprawiedliwiona u kobiet w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 23:40 Hatepinu, nie chce Cie obrazac, bo w sumie sympatyczny z Ciebie forumowicz, ale zdobadz sie na odwage, usiadz sobie w kaciku i poddaj sie odswiezajacej refleksji nad swoim zyciem i zawodem, ktory starasz sie uprawiac. Zastanow sie czy to wszystko czego Cie nauczono ma w ogole jakis glebszy sens czy moze jest tylko wrozeniem z fusow. Twoja charakterystyka mojej forumowej postaci, sporzadzona na podstawie "testu o kolorach" bardziej przypomina horoskop. Dokladnie to samo jest z przygniatajaca wiekszoscia dziel wytwarzanych przez tzw psychoanalitykow. Nie mozna sie temu dziwic, zwazywszy na ograniczona dostepnosc danych i wysoce niedoskonale "metody naukowe", ale w zwiazku z tymi oczywistymi ograniczeniami kazdy psycholog z osobna i wszyscy razem wzieci powinni miec stanowczo zdecydowanie wiecej pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:15 Z jednym muszę się z Tobą zgodzić.Też wierzę,że chcąc opanować sztukę skutecznej komunikacji,musimy nauczyć się pokory.Sama wiedza nie wystarczy.Prawdziwi mędrcy zawsze z pokorą odnoszą się do swojej madrości i wiedzy. Tutaj masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:20 Pokora, czy manipulacja? Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:30 Hatepinu, blagam Cie, o jakiej Ty u licha wiedzy mowisz? Przeciez psychologowie nie maja niemal zadnej usystematyzowanej wiedzy, oni blakaja sie po omacku, na czuja. Umysl kazdego czlowieka to dla nich czarna magia, a oni staraja sie ten kosmosc zglebic niczym szamani. Niczym innym wspolczesni psychologowie nie sa. Moze kiedys... A do tego dochodzi kolejne ciekawe zjawisko pt polscy psychologowie. To jeszcze inna materia nieszczescia, ktora sie czasem fajnymi fajerwerkami objawia na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:41 Pewnie się bardzo uśmiejesz kiedy Ci powiem,że różni szamani bywają też bardzo skuteczni w leczeniu czy uzdrawianiu różnych przypadłości i chorób. Czasami radzą sobie lepiej niż akademicka medycyna.Oczywiście nie we wszystkich przypadkach i nie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:46 A teraz najwyższy czas iść spać.Zrób sobie jeszcze herbatki z duża ilością witaminy C. Zażyj lekarstwo i nie denerwuj się już na tych żałosnych psychologów.Szkoda zdrowia. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:54 Boze, to psychologowie mowia tez ludziom, kiedy ci maja isc spac? Nie ide spac, bo ogladam film. Odpowiedz Link Zgłoś
klosowski333 Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:50 Tak, rzeczywiscie bardzo sie usmialem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:54 tak, smiech leczy. wiec moze blogoslawionym; smiech to zdrowie. ps wiesz Hatepinu ze ta historia z boginia Hettycka zdziwila mnie bardzo. moze reki nie dalabym sobie uciac, ale wydawaloby sie raczej ze nienawidzisz kodow. kod,,,cod? klod? Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:57 aha i oczywiscie wszystkim Gutkom- nacht :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 13:14 klosowski333 napisał: > Hatepinu, blagam Cie, o jakiej Ty u licha wiedzy mowisz? Przeciez psychologowie > nie maja niemal zadnej usystematyzowanej wiedzy, oni blakaja sie po omacku, na > czuja. Umysl kazdego czlowieka to dla nich czarna magia, a oni staraja sie ten > kosmosc zglebic niczym szamani. Niczym innym wspolczesni psychologowie nie sa. > Moze kiedys... > > A do tego dochodzi kolejne ciekawe zjawisko pt polscy psychologowie. To jeszcze > inna materia nieszczescia, ktora sie czasem fajnymi fajerwerkami objawia na ty > m forum. No nie mów, dobrzy psychologowie potrafią być naprawdę pomocni, ja ciepło wspominam co najmniej 4 z nich, którzy pomogli mi w najcięższych okresach mojego życia i tak jakby poskładali na nowo, nauczyli jak żyć (mimo niezdrowych wzorców wyniesionych z domu i nabytych w ciągu całego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 13:09 klosowski333 napisał: >Twoja charakterystyka mojej forumowej pos > taci, sporzadzona na podstawie "testu o kolorach" bardziej przypomina horoskop. > Dokladnie to samo jest z przygniatajaca wiekszoscia dziel wytwarzanych przez t > zw psychoanalitykow. > Tak, to w stylu horoskopu, ale nie mów, całkiem nieźle mu wyszedł :P Oczywiście też jestem przeciw wszelkiego rodzaju horoskopom. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 13:27 Jej wyszedł.Nie wiem czemu mi zmieniacie płeć. Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik A powiedź 21.09.10, 09:25 bo w sumie mnie to nurtuje, mój ulubiony kolor to amarantowy no i właśnie tu mam problem bo tak to niby jest jasna czerwień ale wpada w róż i fiolet. Mam z tym kolorem tak że znajdę go na Czyli ni pies to ni wydra. Czy coś to o mnie mówi? ;-) Nie żartuję pytam się poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re:amarant 21.09.10, 11:22 Taka amarantowa czerwień nosi też nazwę różu magenta. Jest to kolor uniwersalnej miłości,ale też seksu.Twoją słabością jest nieumiejętność zamknięcia drogi do Twojego serca.Jesteś osobą wrażliwą i życzliwą,ale też równie silną,dynamiczną,cielesną jak ludzie czerwoni. Możesz mieć skłonność do szybkich emocjonalnych reakcji,nie zawsze obiektywnych. MOżesz nie umieć rozpoznawać nadmiernie wyczerpujących Cię emocjonalnie przyjaciół-to Twój słaby punkt. Zgadza się ? Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re:amarant 21.09.10, 11:49 Ja bym się tylko nie zgodziła że amarant jest magentą bo nie jest nią. Poza ostatni punktem zgadza się wszystko :-) Dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re:amarant 21.09.10, 12:35 No wiem,że nie jest to dokładnie to samo,lecz nie mam opisów aż tylu kolorów i muszę trochę kompilować różne kolory. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re:autoportret 21.09.10, 12:39 Jeśli ktoś jeszcze ma ochotę,by mu zrobić pełny autoportret,to może wypełnić pełny test. Z jeden mogę jeszcze zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re:autoportret 21.09.10, 12:48 Jest też jeszcze inny sposób przyporządkowania danego koloru, danej osobie w zależności od jej daty urodzenia i sporządzenia coś w rodzaju horoskopu kolorystycznego.Ten sposób opracował słynny astronom francuski Camille Flammarion. Wystarczy podać dzień i miesiąc swojej daty urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 12:58 hatepinu napisała: > Fiolet ze wszystkich kolorów posiada najwięcej intuicji.Niczym ametyst jest peł > en ducha i myśli. > [...] Jesli do nich należysz,zawsze bądź posłuszny samemu sobie-doprawdy jesteś niczym klejn > ot wśród ludzi. > > > P.S.Natomiast psycholodzy nie oceniają dobrze ludzi,którzy ubierają się na fiol > etowo.Może to świadczyć o zaburzeniach psychicznych, związanych z nadwrażliwośc > ią,która jest usprawiedliwiona u kobiet w ciąży. Niezła diagnoza, cała, tylko nie chciałam wszystkiego cytować, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 13:00 mona.blue napisała: > > > > > > P.S.Natomiast psycholodzy nie oceniają dobrze ludzi,którzy ubierają się n > a fiol > > etowo.Może to świadczyć o zaburzeniach psychicznych, związanych z nadwraż > liwośc > > ią,która jest usprawiedliwiona u kobiet w ciąży. > > Niezła diagnoza, cała, tylko nie chciałam wszystkiego cytować, ech... Oprócz tej ciąży, znaczy się ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 20.09.10, 23:36 Ciekawe, że nikt nie pisze -szary.Szary to kolor większości męskich garniturów.Dlaczego?, nikomu nie zaszkodzi, a w tym kolorze trzeba być sobą.To kolor, w którym jest się nagim i tylko główka pozwoli, by cię nie skrzywdzić, by się dobrze zaprezentować, dobrze sprzedać.Szary to kolor zwycięzców.Szary to kolor tych, co chcą się poddać. Odpowiedz Link Zgłoś
hatepinu Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 00:10 Jest zasadnicza różnica ,czy ktoś wybiera jakiś kolor ponieważ identyfikuje swoja tozsamość z tym kolorem,czy też ubiera się w ten kolor.To sa dwie całkowicie różne sprawy. Jeśli ktoś identyfikuje się z tym klorem to oznacza,że jest zestresowany,pasywny,niezrealizowany i nadmiernie obciążony. Natomiast kolor szary jako kolor ubrania oznacza odpoczynek,rozluźnienie,zmniejszenie stresów i zaangażowania.Jest to wiec kolor ochronny w ubraniu. Odpowiedz Link Zgłoś
yja Re: Czy to jaki mamy ulubiony kolor, mówi coś o n 21.09.10, 08:07 Lubie kolory w zaleznosci od tego czego sa to kolory.Ubrania lubie czarne,czerwone i zolte.Samochody podobaja mi sie w kolorach wisniowych,grafitowych,ciemnych zielonych, zoltych i czerwonych.Lubie jak facet ubiera sie na czarno.kolory wnetrz ciemne,cieple ale jaskrawe np.fiolet.Dachy na domach ciemne zielonebrazowe,czarne. Odpowiedz Link Zgłoś
koala_tralalala Brak ulubionego koloru 22.09.10, 14:28 O czym swiadczy brak ulubionego koloru? Odpowiedz Link Zgłoś
koala_tralalala Re: Brak ulubionego koloru 22.09.10, 16:20 :))) Gad jak zwykle jest bezcenny :))) A ja tu serio pytam! Odpowiedz Link Zgłoś