Dodaj do ulubionych

Złość i odpowiedzialność.

19.10.10, 10:24
Ostatnio doszedłem do wniosku, że te 2 rzeczy wzbudzają we mnie lęk.

Złość - najpierw innych, a później moja, i sęk jest w tym, że to moja złość, wyrażenie jej wzbudza we mnie lęk. To, że w życiu codziennym spotkam się z sytuacją gdzie będę chciał wyrazić złość to spotkam się wtedy z....(do wyboru) odrzuceniem, atakiem, krzykiem itp. Sam nie wiem.

Odpowiedzialność - branie na siebie pewnych zadań, obowiązków, załatwianie jakichś spraw (np. w jakimś urzędzie, sklepie) wiąże się z odpowiedzialnością, moją, własną - a odpowiedzialność też wywołuje u mnie lęk - czy że sobie nie dam rady, czy w razie porażki okaże się że nie dałem rady czegoś zrobić, jakby w braniu odpowiedzialności (mimo że w głębi duszy mnie rajcuje) było coś - wg mojej podświadomości - coś złego...

Czy ktoś jest w stanie odnieść się do tych powyższych odczuć?
Może ktoś z Was też tak ma?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • manka_swojska Re: Złość i odpowiedzialność. 19.10.10, 11:34
      Janie, juz po raz trzeci, czy czwarty zalozyles watek o podobnej problematyce, lecz inaczej ubrales w slowa. Masz dwa problemy- brak umiejetnosci kontrolowania emocji i niezbyt wysoka samoocene, co powoduje stany lekowe, frustracje i brak wiary we wlasne sily. Mysle tez, ze jestes typem nadwrazliwca, do tego nieco egocentrycznego i zbyt duza wage przywiazujesz do tego, w jaki sposob odbieraja Cie inni. Musisz wiedziec, ze zycie masz jedno, wiec raczej skup sie na sobie, a nie na tym co inni powiedza. Zamien zwyczajnie egocentryzm na zdrowy egoizm i pewnie bedziesz szczesliwszy.
      • jan_owy Re: Złość i odpowiedzialność. 19.10.10, 20:48
        To, że skupiłaś uwagę teraz na mnie też mnie zdenerwowało, wiesz?
      • jan_owy P.S. 19.10.10, 20:55
        Psycholog to z Ciebie marny jest.
        • realista_nr1 Re: P.S. 20.10.10, 00:35
          jan_owy napisał:

          > Psycholog to z Ciebie marny jest.

          Naturalnie, ze marny, kazdy normalny czlowiek powiedzialby ze ch... z takim cieciem i jego problemami a jej chcialo sie zastanawiac
    • kunegunda.live Re: Złość i odpowiedzialność. 19.10.10, 14:41

      Witaj Janie !
      Twoje problemy wynikają z dwóch ,a właściwie z trzech powodów:1/ masz stłumioną agresję,która jest kierowana do wewnątrz zamiast na zewnątrz.Ta nie ujawniona agresja powoduje różne objawy somatyczne o których pisałeś w poprzednich wątkach.Najprawdopodobniej boisz sie okazać złość,bo boisz się nieświadomie utraty miłości rodziców,albo jednego z nich.Zwróć uwagę, komu łatwiej jest Ci powiedzieć coś przykrego; kobiecie czy mężczyźnie ? Czy obojgu jednakowo ?
      Jeśli kobiecie-to masz nierozwiązany problem z matka,a jeśli mężczyznom -z ojcem.
      Drugim Twoim problemem jest brak wiary we własne siły i możliwości,który wypływa z nadmiernie opiekuńczej postawy Twoich rodziców,która tak naprawdę była formą sprawowania kontroli nad Tobą i pozbawiałą Cię włąsnej woli.Stąd rajcuje Cię podejmowanie własnych decyzji,a jednocześnie boisz się odpowiedzialności za nie,bo masz zakodowane przez rodziców,że sam nie dasz sobie rady.
      Powinieneś wyznaczyć sobie cele i etapami starać się krok po kroku je realizować,a wtedy poczujesz własną siłę i udowodnisz sobie swoje możliwości.
      Miałeś o ile pamiętam iść na terapię,dlaczego nie poszedłeś ?
      Trzecim powodem jest to,że rodzice poprzez swoją nadopiekuńczość przyzwyczaili Cię do tego,że świat sie wokół Ciebie kręci,a nie jest to zdrowa postawa życiowa. Pewnie dołuje Cię kiedy nie dostajesz tyle uwagi i zainteresowania ile pragniesz i dlatego zakładasz wielokrotnie takie podobne wątki na forum.



      Kunegunda
      ---------------------------------------------------------------
      "Bądźcie pozdrowieni,Nadwrażliwi za Waszą czułość w nieczułości świata,za niepewność-wśród jego pewności
      za to,że odczuwacie innych tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem..."(Prof.K.Dąbrowski-"Posłanie do nadwrażliwych"
      • jan_owy Re: Złość i odpowiedzialność. 19.10.10, 20:51
        Kunegunda, bardzo trafnie określiłaś problem.:)
        Jest trochę tego co wiem, ale i trochę tego o czym nie chciałem/bałem się/nie potrafiłem powiedzieć głośno. Dziękuję Ci bardzo.:*

        Czy ja gdzieś napisałem, że nie poszedłem na terapię? <wow>
        • to.niemozliwe Re: Złość i odpowiedzialność. 19.10.10, 21:43
          Zgadzam sie z Kunegundą ... widocznie jako dziecko miales tlumiona zlosc i teraz odczuwasz lek przed odrzuceniem wskutek jego okazania. z tym, ze kontrolowanie zlosci moze byc zaleta :). gdybys tylko znalazl sposob na przemiane leku w postawe asertywna i wykladal swoje racje, ponoszac odpowiedzialnosc za slowa, to osiagnabys kolosalny postep.
          Mozesz podac przyklad takiej sytuacji zlosc-lęk?
        • kunegunda.live Re: jan_owy 20.10.10, 23:10
          Witaj !
          Nie chyba nie napisałeś,lecz sądziłam,że jeśli poruszasz te sprawy w wątku,to nadal sam nad nimi próbujesz pracować.
      • realista_nr1 Re: Złość i odpowiedzialność. 20.10.10, 00:29
        kunegunda.live napisała:

        >
        > Witaj Janie !
        > Twoje problemy wynikają z dwóch ,a właściwie z trzech powodów:1/ masz stłumioną
        > agresję,która jest kierowana do wewnątrz zamiast na zewnątrz

        Reszte skasowalem, bo nie warto czytac. Agresje ma skierowac na zewnatrz, co to znaczy? Powinien ze sie tak brzydko wyslowie wpie...c zonie, kochance, przyjaciolce, matce, czy koledze? Na kogo ma te agresje skierowac?
        • kunegunda.live Re: Realista _nr1 20.10.10, 23:07
          Nie,nie ma wpie...ć bliskim osobom.Ma kontrolować swoje emocje.Jest różnica między tłumieniem emocji,które ma miejsce u Jana,a świadomym dopuszczaniem ich i wyrażaniem w sposób kontrolowany.
          Osoba tłumiąca swoje emocje najczęściej nie jest ich świadoma w danej chwili.(Są zresztą różne stopnie głębokości stłumienia emocji.)

          Tłumione emocje i przeżywane konflikty emocjonalne powodują różne symptomy w postaci objawów somatycznych.
          Jeśli ktoś tłumi swoje emocje,to nie ma nad nimi żadnej kontroli i wtedy one rządzą takim kimś,a nie on nimi.
          Mówiąc o kierowaniu emocji takich jak: złość czy gniew na zewnątrz ,nie mam na myśli agresji fizycznej lecz jedynie dopuszczanie takich emocji do swojej świadomości czyli wydobycie ich na światło dzienne i wyrażanie ich, lub nie, w zależności od sytuacji.
          Jeśli wpieni nas głupi szef, to możemy zareagować wtedy w sposób asertywny,lub powiedzieć co myślimy o nim, licząc się z konsekwencjami tego kroku.Możemy też wtedy powiedzieć sobie w myślach do siebie,ale z niego głupi palant i w ogóle się tym nie przejmować.Tak reaguje człowiek,który ma kontrolę nad swoimi emocjami.Natomiast człowieka tłumiącego emocje może zacząć boleć żołądek, głowa,lub będzie miał jeszcze inne objawy np.ze strony serca.
          I taka jest różnica !
        • kunegunda.live Re: realista c.d. 21.10.10, 10:53
          Witam !

          Dziwię się bardzo,że akurat Pana moje stwierdzenie o uzewnętrznieniu agresji tak oburzyło.Akurat Pan należy do osób,które nie mają najmniejszych problemów z uzewnętrznianiem agresji czego świadectwem są niektóre Pana posty.(Nie mówię,że wszystkie)
          Uzewnętrznienie agresji jest nam potrzebne,bo inaczej bylibyśmy bezbronni w obliczu napaści różnych agresorów.Tłumiona agresja natomiast, może przerodzić się w nienawiść i skutkować nawet mordem, jak ostatnio w Łodzi.Taki miły i spokojny człowiek.Prawda ?
          • realista_nr1 Re: realista c.d. 22.10.10, 10:44
            Nie znasz zasad forumowych, tu nie zwraca sie pani pan.
            Co innego agresja, a co innego przesadna moja szczerosc co do niektorych, a to subtelna roznica. Do Ciebie w kazdym razie agresywnych slow raczej nigdy nie skierowalem, dlatego prosze, zebys nie bawila sie na przyklad w adwokata Jagny, szczegolnie gdy nie wiesz o co mi chodzi.
            A co do zrodel agresji, glownym z nich jest dla mnie niechciana, narzucajaca sie baba, ktora niczego nie rozumie. Mozesz takiej gadac po dobroci, tlumaczyc, to i tak nic do takiego kurzego mozdzka nie dotrze. Nabluzgasz w koncu jak nie wytrzymasz, to nazwie cie chamem i dalej bedzie robic to samo. Wyobraz sobie, nie chcesz chlopa, a ten na sile, nie zaprzeczysz, ze doprowadziloby Cie to do szalu. O kolejnych zrodlach agresji moge pogadac z Toba innym razem, gdy bede mial mniej pracy.
            • kunegunda.live Re: realista c.d. 23.10.10, 16:55
              Witaj !
              Znam zasady forumowe,ale nie chciałam Cię obrazić,a nie wiem w jakim jesteś wieku.Nigdy nie mówiłam,że byłeś agresywny w stosunku do mnie.
              Pozdrawiam,
    • sabinac-0 Re: Złość i odpowiedzialność. 20.10.10, 10:46
      Chyba wszyscy tak maja.
      Zlosc kazdy odczuwa, a ze odpowiedzialnosc to zaden miod, to tez zadna nowosc.
    • adriana_ada Re: Złość i odpowiedzialność. 21.10.10, 00:43
      jan_owy napisał:

      > Ostatnio doszedłem do wniosku, że te 2 rzeczy wzbudzają we mnie lęk.
      > Odpowiedzialność - branie na siebie pewnych zadań, obowiązków, załatwianie jaki
      > chś spraw (np. w jakimś urzędzie, sklepie)

      Nie chce mi sie czytac, bo zwymiotuje, a do sklepu ide kupic to. co w danym momencie jest mi potrzebne
    • paco_lopez Re: Złość i odpowiedzialność. 21.10.10, 12:42
      kiedyś to miałem,ale juz się dotarłem. jestes pewnie na dotarciu jeszcze. do urzędu , to mi sie nie chce isć ze względu raczej na deszcz i zimno, a tak to czemu nie. pogadać z paniami urzędniczkami ciociami last minute jest bardzo inspirujące.
    • mona.blue Re: Złość i odpowiedzialność. 22.10.10, 14:38
      Ja tez tak mam n/t
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka