well_ness
22.02.11, 03:19
Mam chyba z 10 internetowych znajomych. Takich z którymi się nigdy nie spotkałam lub spotkałam raz czy dwa razy i utrzymujemy tylko kontakt wirtualny. Jestem do tych ludzi bardzo przywiązana. Nie mogę się skoncentrować na tym co mam do zrobienia, bo myślę co u nich słychać, co właśnie robią i czy są online. Mój zegar biologiczny w ogóle już się dla mnie nie liczy. Potrzeba komunikacji z kolegą zza oceanu którego nigdy nie widziałam na oczy jest ważniejsza od niego. Każda kłótnia z takim wirtualnym znajomym kosztuje mnie mnóstwo nerwów. Właśnie się okazało, że osoba którą sobie wyobrażałam jako młodego zaradnego przystojnego singla to pan w wieku mojego ojca, który ma problemy małżeńskie i czuje się samotny. Nie chce zrywać tej znajomości, bo to mądry człowiek, który wiele mnie może nauczyć. Właściwie nigdy nie rozmawialiśmy jakoś zobowiązująco i od początku było powiedziane, że nigdy się nie spotkamy. Nie wiem co mam zrobic:( Chciałabym nie mieć tych kontaktów, ale teraz gdy one już są nie chcę ich zrywać, bo się do tych ludzi przywiązałam. Może na początek spróbuję nigdy nie odzywać się jako pierwsza a tylko odpisywać. I ograniczę czas spędzany na takich rozmowach. No i nigdy więcej nie będę tworzyć takich znajomości.
Co o tym myślicie?