jusjus
20.09.11, 12:52
Hej,
ostatnie lata mojego zycia byly dla mnie dosc przykre i koszmarne, od niedawna biorę leki antydepresyjne. Pomogły mi szybko i wszystko zaczęło się nagle cudownie ukladac. I w pracy i w zyciu prywatnym. Poznałam niedawno faceta, jest nam naprawdę dobrze razem, wie o moich problemach. Tylko ze ja zaczynam miec obsesje, ze mnie opusci. Muszę się całą siłą woli powstrzymywać żeby ciągle do niego nie pisac ze tęsknie i czy on tęskni itd. chcialabym zeby caly czas zapewnial ze mnie lubi, ze jestem fajna itd. Wiem, ze nie mogę tego robić i boję się, ze przez to wszystko zepsuje. Jak napisze mi dziennie 5 sms-ów a nie 6 to juz czuje niepokój. Tzn. nie daje mu tego odczuc ale tak czuję. Kiedys psycholog powiedziala mi, że bez 2 letniej terapii nie uda mi się stworzyć normalnego trwałego związku i nie umiem zapomniec jej słów. Jak nie zwariować w tej sytuacji? Naprawdę chcę zeby tym razem nam wyszło...