Dodaj do ulubionych

zdrowy poziom emocji

22.09.11, 06:23
mysle, ze jestem osoba nademocjonalna. tzn. ze to one dowodza w wielu momentach. i ze ich dowodzenie za bardzo mnie zuzywa. jak to reformowac?
Obserwuj wątek
    • panna.m.igotka Re: zdrowy poziom emocji 22.09.11, 15:46
      Może tłumić i wyciszać, ale czy się uda. Na pewno obserwować, kiedy pojawia się napływ emocji. W jakich sytuacjach, co temu towarzyszy, a potem zapobiegać ile się da. Nie sądzę, że można ten stan zmienić na stałe.
      • tamano Re: zdrowy poziom emocji 22.09.11, 18:51
        wiesz co, chcialabym obnizyc sowj prob reaktywnosci. po czasie widze, ze ta fala emocji trwala za dlugo i byla za mocna. i w tym czasie moglam bylam robic cos innego. konstruktywnego.
        ale w czasie kiedy mnie unosi, jestem tak w niej, ze nie wiem jak wyjsc.
        w pewnym stopniu mi si sie to udeje, probuje mechanicznie wtedy zmienic zajecie, tak, zeby mnie absorbowalo na tyle, zeby zajac ta energir z fali. troche pomaga. czasem udaje mi sie oslabic ja racjonalizowaniem/ intelektualnym wyjasnieniem, tlumaczeniem/ zobaczeniem faktycznej wagi sprawy.
        ale to ustalanie wagi, to takie sprzezenie zwrotne.

        czesciej udaj mi sie to, kiedy jestem wyspana i ogolnie wlepszej kondycji. ale przeciez takiego stanu nie ma sie zawsze. chcialabym, jak ci rozni praktykanci roznych sciezek duchowych, mec taki nieporuszalny spokoj.

        a najczesciej fala wzbiera mocno kiedy dotyczy moich relacji, ktore uwazam za bliskie.

        wtedy czasem, az kilka godzin potrafi mnie nosic pozno w noc, nawet jesli moj organizm prosi o sen. moge nieprzespac wiekszosci nocy. a myse, ze zadna sprawa nie jest tego warta.
        tylko jak obnizac napiecie psychiczne, ktore ta fala przynosi?
        • tamano Re: zdrowy poziom emocji 22.09.11, 18:54
          swoj prog reaktywnosci.
        • panna.m.igotka Re: zdrowy poziom emocji 23.09.11, 15:46
          U mnie wzrost emocji powoduje pojawienie się silnego stresu, do tego stopnia, że nie potrafię się skupić na niczym. Myślę, że podobnie jak u Ciebie. Jak sobie z tym radzę? Różnie. Najczęściej jest to regulacja oddechu, spacer, wyłączenie myśli, aktywność fizyczna, sen. Wszystko zależy od sytuacji i miejsca w jakim w danej chwili się znajduję. Dla mnie ważne jest aby te emocje stłumić bo mogą doprowadzić do katastrowy ;) Sam efekt nadpobudliwości emocjonalnej nie jest nieprzyjemny, jednak w momencie jej spadku, gwałtownego zmniejszenia jego poziomu, pojawia się uczucie zdołowania, niedowartościowania. Ogólnie stan przed depresyjny. Trochę zawile piszę, ale trudno jest mi takie efekty przenieść na konkretne słowa, które najlepiej by odzwierciedlały pewne odczucia i emocje.
        • lifeisaparadox Re: zdrowy poziom emocji 26.09.11, 03:44
          Skoro chcesz mieć taki spokój jak praktykujący ścieżkę duchową, to dlaczego nie zaczniesz tego robić?
          Ja ostatnio coraz częściej powracam do buddyjskiej pracy nad emocjami. Polega z grubsza na tym, że zamiast angażować się w emocje, obserwujesz je, swoje ciało i napięcia jakie wywołują emocje, zmiany w tempie oddechu. Skupiasz się tylko na tym i w ten sposób rozpuszczasz emocje.
          Też jest dobrą metodą właśnie tak jak pisałaś, zmiana i skupianie się na czymś zupełnie innym niż to co powoduje wzburzenia. Szybkie odwracanie uwagi od tego co rozstraja.

          Wklejam linka do tekstu źródłowego:
          sasana.wikidot.com/sztuka-zycia-medytacja-wgladu
    • jubale ---- 22.09.11, 23:31

      Idz sie przebadaj moze masz jakies inne problemy, nadtarczyca czy jak to tam, wysokie cisnienie itp...Albo PTSS...

      Poza tym jezeli ci nie pasi idz do szpitala i zobacz jak zyja i dzialaja inni ludzie, np. po nieszczesliwych wypadkach...Moze wtedy zaczniesz doceniac kazdy dzien...
    • timbunia Re: zdrowy poziom emocji 25.09.11, 23:36
      tamano, myślę, że ja mam/ a właściwie bardzo podobnie miałam. Też wykazywałam "nad-emocjonalność", częste wahania nastrojów, czasem nawet z efektami destrukcyjnymi.
      W moim przypadku zbawienna okazała się terapia, która pozwoliła zrozumieć skąd te emocje się biorą. Zrozumieć oraz nauczyła przeżywać te emocje we właściwy sposób. Pomógł mi także wysiłek fizyczny, ale konkretnie ukierunkowany - kurs samoobrony dla kobiet. Praca nad sobą z użyciem technik relaksacyjnych też pomaga. Innym czynnikiem, który bardzo istotny wpływ na wahania nastrojów mają też hormony (pod tym kątem też warto się przebadać). Czasami pomogą tabletki anty-, albo może się okazać, że przyczyną takich wahań nastrojów są problemy z tarczyca (jak to było w przypadku mojej koleżanki z pracy)
      • timbunia Re: zdrowy poziom emocji 26.09.11, 00:09
        Z drugiej strony nasuwa mi się pytanie, czy rzeczywiście może istnieć "zdrowy poziom emocji".
        Wydaje mi się, że dopóki twoje emocje nie niszczą Cię od środka, to nie masz co się osądzać o nademocjonalność. taka jest uroda każdego z nas. Niektórzy są spokojni, inni narwani.
    • solaris_38 Re: zdrowy poziom emocji 26.09.11, 00:29
      ważniejsze od poziomu emocji
      ich
      równowaga

      Kto płacze i krzyczy powinien umieć także się śmiać i skakać z radości

      odpowiedz jest jedna

      uczyć się

      jesteśmy genialnymi systemami uczącymi się

      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka