Dodaj do ulubionych

Czy tylko....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 17:08
uczymy się ( lub nie ) na własnych błędach wychodząc z założenia, że cudze
nas nie dotyczą.
Czy powinniśmy uczyć się na błędach popełnianych przez innych. Oszczędzamy
sobie wtedy goryczy porażki, bolesnego rozczarowania , wysokich kosztów
naprawiania oraz trudu przywracania normalnego stanu rzeczy.
Obserwuj wątek
    • jesien0 Re: Czy tylko.... 25.05.04, 17:29
      .... bo nam się wydaje że nam się właśnie uda....
      pomijamy doświadczenia innych... bo to mo9że była inna sytuacja, inne
      uwarunkowania... itd.
      nadzieja zawsze umiera ostatnia...
      • Gość: Gabi Re: Czy tylko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 17:32
        Tak, nadzieja nie tylko umiera ostatnia , ale jest jeszcze matką.....
        • jesien0 Re: Czy tylko.... 25.05.04, 18:23
          > Tak, nadzieja nie tylko umiera ostatnia , ale jest jeszcze matką.....

          no tak..., ale może też tych, którym się udało.... na przykład przezwyciężyć
          raka...

          dwie osoby u których stwierdzono chorobę... jeden poddaje się operacji,
          niestety umiera...
          czy to oznacza że ten drugi nie ma spróbować ?



          • Gość: Gabi Re: Czy tylko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 19:58
            tu nie chodzi o podejmowanie tego typu decyzji , raczej o stosunki międzyludzkie
        • niepokorna_ Re: Czy tylko.... 26.05.04, 21:26
          Gość portalu: Gabi napisał(a):

          > Tak, nadzieja nie tylko umiera ostatnia , ale jest jeszcze matką.....
          ...i jak kazda Matka kocha swoje dzieci.
          Nikt i nic nie chroni nas przed popelnianiem bledow. To tak jak z pieniedzmi
          zarobionymi przez siebie. Wlasne wybory sa cenniejsze od tych narzucanych.
    • Gość: Imagine Re: Czy tylko.... IP: *.unl.edu 25.05.04, 17:59
      ja bym raczej zamienil slowo blad na doswiadczenie, wynikajace wlasnie z bledu.
      uczymy sie w ten sposob, z czyichs doswiadczen, od pierwszego dnia. uczac sie
      matematyki, uczymy sie doswiadczen tych, ktorzy popelniali bledy, az w koncu
      doszli do jakichs rezultatow, czyli wlasnych doswiadczen. uczac sie jezyka
      mowionego, przechodzimy przez czyjes doswiadczenia, obserwujac usta matki, ojca
      czy nauczyciela itp, itd. nie ma ucieczki od nauki z tym tylko, ze to co do nas
      dociera, jest w wiekszosci przypadkow druga strona bledu, czyli poprawnym
      sposobem dokonania czegokolwiek. bledy niejako schowane sa pod ziemia a to co
      obserwujemy to rezultat wyjscia z blednych sytuacji czy prob. moze to wlasnie
      mylic ale dla bystrego obserwatora bedzie jasne, ze za "piekna drozka do celu"
      kryje sie cala gama wielu pokolen, ktore bladzily, by nam ta drozke umozliwic.
      Imagine.
      • Gość: Gabi Re: Czy tylko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:09
        Tu nie chodzi o matematykę lecz o prozę ( życia).
        Każde następne pokolenie popełnia te same błędy mimo rodzicielskich przestróg.
        Nie ma więc prostego przenoszenia doświadczeń.
        • r.richelieu Re: Czy tylko.... 25.05.04, 18:15
          jakich doświadczeń? Matka zaufała sanatoryjnemu uwodzicielowi z czarnym wąsem
          to przestrzega córcię przed czarnymi wąsami? Ilu ludziuf tyle doświadczeń i
          matka nie jest w stanie przeżyć wszystkich możliwości żyć, by córci pokazać
          właściwy sposób
          • Gość: Gabi Re: Czy tylko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:22
            przestrzega raczej przed wszelakimi uwodzicielami , a nie tylko czarnymi wasami
            • r.richelieu Re: Czy tylko.... 25.05.04, 21:53
              i co z tego przestrzegania wynika. Poza szczęśliwymi trafami złotych środków
              albo matki se "leją na wychowanei" albo przestrzegają do tego stopnia, że
              córcia ma zahamowania
              • procesor Re: Czy tylko.... 25.05.04, 22:25
                Kardynałko - powaznie mama cie przed tymi wąsami pzestrzegała??
                :)

                Jakoś autobiograficznie zabrzmiało.
    • Gość: frustro lubię uczyć się na błędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 20:39
      cudzych, jednak nie na wszystkich
      • Gość: Gabi Re: lubię uczyć się na błędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 20:41
        rozumny i wybiórczy z Ciebie człek
        • Gość: frustro Re: lubię uczyć się na błędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 20:53
          widzę,że stosunki dobrze nam sie układają... Wychodzę więc teraz a potem
          postaram się wejść...
          • Gość: Gabi Re: lubię uczyć się na błędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 22:01
            tylko czy spotkamy sie w znów w tym samym miejscu i czasie?
            • Gość: frustro Re: lubię uczyć się na błędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 22:12
              a miejsce i czas (nie) jest w sam raz... czy duzo tu nas?
    • Gość: Luty Re: Czy tylko.... IP: *.dialup.mindspring.com 25.05.04, 21:05
      Porazki nie istnieja...powtarzam sie , ale trudno bede sie powtarzal..
      • Gość: thais Re: Czy tylko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 21:28
        > Porazki nie istnieja...powtarzam sie , ale trudno bede sie powtarzal..


        możesz to rozszerzyć ?
        • procesor Re: Czy tylko.... 25.05.04, 22:05
          Gość portalu: thais napisał(a):
          > > Porazki nie istnieja...powtarzam sie , ale trudno bede sie powtarzal..

          > możesz to rozszerzyć ?


          Nawet porażkę można wykorzystać dla własnego rozwoju - tzn. właśnie uczyć sie
          na błędach.

          Do włąsnych błędów mamy lepsza pamiec - o cudzych zwykle zapominamy. Stąd na
          włąsnych lepiej sie uczymy. No i pewnie dochodzi pycha "jemu nie wyszło - ale
          MNIE sie uda!". No i potem zdziwienie "no, jednak i mnie się nie udało..:("

          :))
          • Gość: thais Re: Czy tylko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 22:27
            > > > Porazki nie istnieja...

            To skąd tyle łez, smutku, rozczarowań, depresji ..??
            Powinniśmy skakać z radości, bo znów życie nas czegoś nauczyło ???
            To ja już wolę być najtępszym uczniem w szkole świata....:)
            • procesor Re: Czy tylko.... 25.05.04, 22:40
              Gość portalu: thais napisał(a):
              > > > > Porazki nie istnieja...
              >
              > To skąd tyle łez, smutku, rozczarowań, depresji ..??
              > Powinniśmy skakać z radości, bo znów życie nas czegoś nauczyło ???
              > To ja już wolę być najtępszym uczniem w szkole świata....:)

              A znasz to ? Co nas nie zabije to nas wzmmocni.

              Nie chodzi o to by się podkłądac żeby zmądrzec. Ale ludzie to takie dziwne
              stworzenia że najbardziej mądrzeją gdy coś trudnego ich w życiu spotyka.

              Zauważ że wielu naprawde pogodnych starszych ludzi ma za soba wiele
              dramatycznych przezyć. Trudne życie nie musi być smutnym zyciem.
              Smutek w pierwszej chwili, rozpacz czy depresja - nie powinny byc wieczne. To
              jak wieczne repetowanie klasy. A tu trzeba wyciagnąć wnioskii, wyprostowac sie
              i iść dalej.
    • cossa Re: Czy tylko.... 25.05.04, 22:06
      opasle tomiska cudzych opowiesci
      nie sa w stanie oddac tego co przezywamy w ulamku sekundy
      korzystasz z cudzych doswiadczen?

      pozdr.cossa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka