Dodaj do ulubionych

Źródła wiedzy

16.12.11, 09:43
Ludzka wiedza może pochodzić z czterech źródeł.
1. wiadomości zasłyszane lub przeczytane.
2. doświadczenie
3. rozumowanie
4. intuicja

Pierwsze dwa źródła dostarczają wiedzy fałszywej. Informacje przejmowane są bezkrytycznie, podparte mocą czyjegoś autorytetu, mogą utrwalać błędne przekonania.
Doświadczenie opiera się na chwiejnym świadectwie zmysłów. Niemniej nie należy całkowicie odrzucać doświadczenia.
Najgorsza jest wiedza pochodząca ze źródła nr 1, czyli z czytania wiadomości internetowych, gazetowych, słuchania radia, oglądania telewizji. Prowadzi ona w ślepe, ciemne uliczki.
To samo dotyczy biblijnych proroków, którzy posiadali wiedzę uzyskaną za pomocą słów i obrazów. Te słowa i obrazy mogły być prawdziwe, bądź przywidziane. Często Bóg przemawiał do proroków we śnie, który nie może być źródłem wiedzy.
Spróbujcie sami stworzyć własny, rozumowy opis świata, opierając się na trzecim i czwartym źródle wiedzy.
Rozumowanie polega na wywodzeniu przyczyny ze skutku, lub wnioskowaniu o szczegółach z prawa ogólnego.
Intuicja to proces myślowy polegający na dopasowaniu danej sytuacji, problemu, zagadnienia do znanych już praw i zależności.
Obserwuj wątek
    • wltch Re: Źródła wiedzy 16.12.11, 13:01
      Tak dobrze to okresliles 'moze' bo sammych zrodel moze byc znacznie wiecej. Jest tez wiedza zawarta w naszych genach, przenoszona z naszymi neuronami lustrzanymi z pokolenia na pokolenie. itp.

      Na podstawie doswiadczen budowane sa teorie i otoz te teorie sa najbardziej krotkotrwale, bo podlegaja zmianom jakie wystepuja w czasie, a czasami w ogole nie sa chwytliwe, zalezy jaki bystry 'naukowiec' je tworzy.

      O samej psychologii, mozesz najwiecej sie dowiedziec, np. czytajac inne zrodla. np. sama biologia, a wspolczesna genetyka to czysta kopalnia zlota dla psychologii...
      • spin0za Re: Źródła wiedzy 16.12.11, 14:11
        Napisałem "może", bo wszystko o czym pisze, to propozycje a nie pewniki.
        Nie zamierzam już czytać żadnych "źródeł". Robiłem to przez kilkadziesiąt lat, przyjmowałem za pewniki twierdzenia "autorytetów" i byłem w ślepej uliczce, zagubiony i nieszczęśliwy.
        Autorytety zarówno religijne, jak i naukowe są mi już niepotrzebne. Oszukiwały mnie.
        Po odrzuceniu źródeł pisanych i mówionych, po odrzuceniu większości doświadczeń, posługuje się rozumowaniem i intuicją. I żyję w szczęśliwości.
        • wltch Re: Źródła wiedzy 16.12.11, 14:56
          Tylko nie wpadnij w skrajnosci w druga skrajnosc...:=)

          Mysle ze nalezy szukac czasami swoich drog do zrozumienia wszedzie, gdzie jak mowisz kieruje nas nasza intuicja.
          Ja tez nie mam guru, jednak zaciekawily mnie kiedys ksiazki socjologa Francesco Alberioni, dosc ciekawe byly jego uwagi na temat ludzi...Co dziwne aktualne po dzis dzien.

          Czasami czytam Zimbardo, jego strasze ksiazki napisane na podstawie badan, on ma dosc profesjonalny stosunek do rzeczywistosci i ocenia sprawy bez emocji...

          A najbardziej lubie Jacka Londona...:=)
          • spin0za Re: Źródła wiedzy 16.12.11, 18:39
            wltch napisała:
            > O samej psychologii, mozesz najwiecej sie dowiedziec, np. czytajac inne zrodla. np. sama
            > biologia, a wspolczesna genetyka to czysta kopalnia zlota dla psychologii...

            Nie jest mi potrzebna np. genetyka, żeby wiedzieć że cechy dziedziczy się po rodzicach. Ja to widzę. Nie jest mi nawet potrzebna wiedza o genach, nawet nie muszę wiedzieć, że jakieś geny są.
            Przeczytałem, przyswoiłem masę książek. Zawodowych, hobbystycznych, beletrystyki. Mieszkanie mam nimi zawalone, a w wielu bibliotekach mam do dziś karty. I doszedłem do wniosku, że to zmarnowany czas. Do prawdziwego poznania potrzeba rozumowania i intuicji.
            To nieprawda, że książki maja jakąś większą wartość. Zresztą w necie są też książki w całości, w tym tzw. arcydzieła światowej literatury. Tylko co mnie obchodzą cudze przeżycia, poglądy, spostrzeżenia, wnioski? One nie są moje.
            Co Tobie dała lektura Londona?
            • wltch Jack London... 16.12.11, 21:08
              To artysta slowa, uczuc, wrazen, historii, polityki spolecznej, dokladny opis czasow mlodej jeszcze wtedy Ameryki. Sama jego postac jest niezwykle ciekawa. W koncu zmarl dosc mlodo bo ok.40 roku zycia pozostawiajac po sobie okolo 40 publikacji...Zmarl z alkoholizmu. Zycie ktorym zyl moglby wypelnic ze dwa zycia.

              Jego ksiazki to prawda o swiecie w jakim zyjemy, po dzis dzien, np. podlosc czlowieka i niewinnosc zwierzat. Czytajac jego ksiazki mozna zrozumiec dlaczego on tyle pil... W ogole ten przedzial wiekowy wczesna lata XIX stulecia to czasy niesamowitych pisarzy w Ameryce. Ci ludzie nie mieli latwego zycia, ale jak sie zabierali do pisania to tworzyli dziela.
              Dzis ogladam bardziej filmy na podstawie jego ksiazek, bo czasu na czytanie, niestety, ale mi brakuje...






              • spin0za Re: Jack London... 17.12.11, 14:18
                Wypociny alkoholika są wytworem chorej wyobraźni i wyobrażeń. Można je czytać dla rozrywki. Nie mogą być źródłem wiedzy. Chyba, że mają być źródłem wiedzy o uzależnionym umyśle piszącego, ale w zasadzie szkoda czasu.
                To samo co Londona, dotyczy Dostojewskiego, Bułhakowa, Pilcha, Wojaczka i innych
                listverse.com/2008/01/22/top-15-great-alcoholic-writers/
                • wltch Re: Jack London... 17.12.11, 17:37
                  Twoje wyobrazenia na temat pisania tego genialnego pisarza sa wiesz co?... Ponizej pasa.
                  Wielu genialnych ludzi wpada w uzaleznienia, wielu jest takich i bylo i bedzie. Chocby poszukaj posrod muzykow, ktorzy swoja genialnoscia otworzyli nam jeszcze jedne drzwi. Pokazali jak wielobarwna moze byc tworczosc czlowieka. I tu uzaleznienie wcale nie odebralo im kreatywnosci, poziomu talentu oraz inteligencji.

                  Piszesz spuin0za, gdzies ze przestales czytac, bo ksiazki cie zawidoly, a intuicja nie...
                  W takim razie co czytasz, ze cie tak to zawodzi? Kogo czytasz,ze cie rozczarowywuje...Ja czasami lubie nawet niemrawa juliagiga* poczytac, chocby dlatego ze wku...ajac mnie poznaje swoje mroczne korytarze i swoje slabosci...Moze zbyt latwo dajesz za wygrana i szybko rezygnujesz...?

                  Zreszta posrod krajowych pisarzy nie mam ani jednego, ktorego darzylabym sympatia...
                  • spin0za Re: Jack London... 17.12.11, 18:00
                    Dzieci i młodzież powinno się ostrzegać, że Poe, Hemingway, London i inni byli alkoholikami i degeneratami. Nie traciłbym czasu na pijackie wynurzenia, gdyby mi nauczyciel powiedział kim byli autorzy.
                    Taki Hemingway w pijackim amoku napisał "Starego człowieka" i Nobla dostał. A prawdziwy Santiago czyli rybak Gregorio Fuentes nigdy nic nie przeczytał Hemingwaya, bo był niepiśmienny. Żył 104 lata. A Erni nabił dubeltówkę, strzelił sobie w główkę, skończył jak większość pijaków. London wódą zniszczył sobie nerki i dobił się morfiną. I kto tu jest mądry? Kim się zachwycasz?
                    • wltch Re: Jack London... 18.12.11, 00:06
                      Jakis ty okrutny czlowieku!....:=)
                      Co z tego ze Jack London byl pijacym, wszak jednak nie mogl pisac w pijackim amoku, bo po pijanemu nic nie wychodzi. sam sie napij wody i sprobuj napisac list milosny do jakiej panny, dasz rade? Nie. Ludzie maja rozne problemy, sa jednak mimo to, wrazliwi, tworczy, kreatywni i fakt, ze ktos kto pije oznacza tyle ze niszczy zdrowie, swoje, ale nie twoje....

                      Najpierw moze zobacz jakis film zrealizowany na podstawie jego cudownych ksiazek, moze wtedy zmienisz zdanie, o ile masz oko artysty i wrazliwosc poety, ale ty bratku, mi na kogos takiego nie wyglasz...!
                      • gadagad Re: Jack London... 18.12.11, 00:20
                        London się broni sam, żaden niczek mu krzywdy nie zrobi. Zresztą swój alkoholizm też ujął w formie literackiej, która tylko inną świadomość może poszerzyć. A skakanie na jego grobie tylko uwłacza godności skaczącego.
    • to.niemozliwe Re: Źródła wiedzy 16.12.11, 20:06
      > Najgorsza jest wiedza pochodząca ze źródła nr 1, czyli z czytania wiadomości in
      > ternetowych, gazetowych, słuchania radia, oglądania telewizji. Prowadzi ona w ś
      > lepe, ciemne uliczki.
      Czy to zaowalowane okreslenie, na to, ze bredzisz? :D
      • spin0za Re: Źródła wiedzy 17.12.11, 13:53
        Miałem w życiu szczęście poznać ludzi, którzy nie umieli czytać ani pisać. Dzięki naturalnemu odcięciu od źródła nr 1 rozumieli prawa przyrody, byli spokojni, szczęśliwi, a przede wszystkim żyli własnym życiem. Niestety prześladowano ich, przezywano analfabetami, nachodzono, naciskano, wreszcie zmuszono ich do chodzenia do szkoły i nauki.
        Stali się podobni do pozostałej, ogłupianej części społeczeństwa.
        • to.niemozliwe Re: Źródła wiedzy 17.12.11, 15:30
          Skąd mam zatem wiedziec, że pisząc to, co piszesz - przekazując mi swoją wiedzę, której nie odnalazłem w sobie w takim kształcie, jaki mi prezentujesz - skąd mam wiedzieć, że nie jesteś własnie takim ogłupiającym społeczeństwo mądralą, który usiłuje zamknać mi uszy na słowa i mysli innych?
          • spin0za Re: Źródła wiedzy 17.12.11, 15:57
            Zdaj się na intuicję. Przeanalizuj, co dała Ci podręcznikowa, internetowa, gazetowa wiedza o psychologii. Albo, w ramach ćwiczeń, choćby wiedza o asertywności.
            Bo ja wiedziałem intuicyjnie od zawsze, że nie należy w czasie rozmowy skracać dystansu, albo pijakowi nie pożyczać pieniędzy, bo nie odda. Można oczywiście zrobić doświadczenie i pijakowi stówkę pożyczyć.
            • out23 Re: Źródła wiedzy 18.12.11, 13:34
              spin0za napisał:

              > Zdaj się na intuicję. Przeanalizuj, co dała Ci podręcznikowa, internetowa, gaze
              > towa wiedza o psychologii. Albo, w ramach ćwiczeń, choćby wiedza o asertywności
              > .
              > Bo ja wiedziałem intuicyjnie od zawsze, że nie należy w czasie rozmowy skracać
              > dystansu, albo pijakowi nie pożyczać pieniędzy, bo nie odda. Można oczywiście z
              > robić doświadczenie i pijakowi stówkę pożyczyć.

              Argument wiedzialem od zawsze, jest zniewalający. Pozostałe argumenty na rzecz intuicji
              również niezwykłe. Skończmy z ksztalceniem psychologów, nauczycieli i zdajmy sie na intuicję.
              Intuicyjnie wystrzelmy ludzi na Marsa i niech lepiej nie rozmawiają z psychologami i nie czytaja ksiazek a juz internet to wymysl szatana.
              Zlikwidujmy szkoły wróćmy do tradycji plemiennych i analfabetów.
              Niech szaman decyduje:)
              pl.wikipedia.org/wiki/Baruch_Spinoza)

              Spinoza urodził się w Amsterdamie, w rodzinie żydowskich marranów, która uciekła z Portugalii. Uczęszczał do żydowskiej wyższej szkoły należącej do hiszpańsko-portugalskiej wspólnoty w Amsterdamie. Szkoła ta wydała jego pierwszą pracę naukową o gramatyce języka hebrajskiego. Znał biegle Talmud i kabalistykę; władał kilkoma językami – hebrajskim, łaciną, włoskim, francuskim, hiszpańskim i portugalskim. Uprawiał zawód optyka – do końca życia utrzymywał się wytwarzając soczewki. Dzięki przyjaźni z uczonym, Franciszkiem van den Endenem, zapoznał się z dziełami Giordano Bruno i filozofią Kartezjusza. Nieortodoksyjne poglądy Spinozy (a konkretnie – kłótnia z teologami na temat materialności ludzkiej duszy) spowodowały oskarżenie go o herezję i wykluczenie w 1654 z gminy żydowskiej. Przyjął wtedy łacińskie imię Benedykt. Nigdy potem Spinoza nie skłonił się ku żadnej religii, przez co odciął się od innych, zachowując kontakty i utrzymując korespondencję jedynie z grupą uczonych
              • 8enedykt Re: Źródła wiedzy 18.12.11, 22:02
                out23 napisał:
                > Intuicyjnie wystrzelmy ludzi na Marsa i niech lepiej nie rozmawiają z psycholog
                > ami i nie czytaja ksiazek

                Abstrahując od spinozjańskich źródeł wiedzy, to w jakim celu chcesz wystrzelić ludzi na Marsa?
                Bo piszesz "wystrzelmy ludzi na Marsa". Ty wystrzelisz? Wystrzeliłbyś swoje dzieci, rodzeństwo, przyjaciela?
                Powiem tak. Wstyd mi za ludzi którzy wystrzelili Gagarina, wstyd za ludzi, którzy wystrzelili Apollo 11 z trójką ludzi. Można powiedzieć, że była woja (zimna, ale wojna) a kosmonautom- pilotom wojskowym wydano rozkazy o locie w kosmos, na księżyc itd. Nie zmienia to faktu, ze było to draństwo. Istniało bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że ci ludzi zginą w kosmosie.
                Zresztą przed Gagarinem ginęli i nikt nie zna ich nazwisk.




                • out23 Re: Źródła wiedzy 19.12.11, 21:47
                  8enedykt napisał:

                  > out23 napisał:
                  > > Intuicyjnie wystrzelmy ludzi na Marsa i niech lepiej nie rozmawiają z psy
                  > cholog
                  > > ami i nie czytaja ksiazek
                  >
                  > Abstrahując od spinozjańskich źródeł wiedzy, to w jakim celu chcesz wystrzelić
                  > ludzi na Marsa?
                  > Bo piszesz "wystrzelmy ludzi na Marsa". Ty wystrzelisz? Wystrzeliłbyś swoje dzi
                  > eci, rodzeństwo, przyjaciela?
                  > Powiem tak. Wstyd mi za ludzi którzy wystrzelili Gagarina, wstyd za ludzi, któr
                  > zy wystrzelili Apollo 11 z trójką ludzi. Można powiedzieć, że była woja (zimna,
                  > ale wojna) a kosmonautom- pilotom wojskowym wydano rozkazy o locie w kosmos, n
                  > a księżyc itd. Nie zmienia to faktu, ze było to draństwo. Istniało bardzo wysok
                  > ie prawdopodobieństwo, że ci ludzi zginą w kosmosie.
                  > Zresztą przed Gagarinem ginęli i nikt nie zna ich nazwisk.
                  >

                  Przykład z Marsem odnsił sie do wiedzy, która trzeba miec aby wyslac ludzi
                  w kosmos - nie zrobi sie tego przy pomocy intuicji (która nie jest źródłem wiedzy)
                  jak sugerował Spiznoza
                  Fragment zyciorysu Spinozy ,byl małym przytykiem do nicka Spin0za
                  Stad cala dalsza Twoja argumentacja dotyczy kosztów wiedzy, eksperymentów i doswiadczeń.
                  I jest pusta..
                  a wstyd to moze być amerykanom za wojne w Wietnamie i Iraku
                  Idąc tym tropem nieco istnienie samochodów, z uwagi na pijanych kierowców powinnobyć zakazane.
                  wskazane jest czytanie ze zrozumieniem wszystkich wypowiedzi
                  • 8enedykt Re: Źródła wiedzy 19.12.11, 23:19
                    Gdybyś zadał sobie trochę trudu i poczytał (ze zrozumieniem) nt. filozofii Barucha Spinozy, to byś zobaczył, że użytkownik Spin0za dosłownie przytoczył źródła poznania tego filozofa.
                    Intuicja to szerokie pojęcie. Warto poczytać o intuicji i superintuicji.

                    Intuicja jest dla człowieka tak samo naturalna, jak instynkt dla zwierząt. Różnica polega na tym, że zwierzę nie ma wyboru -musi podążać za instynktem. Z człowiekiem jest inaczej: może decydować, czy podążyć za swoim rozumem, czy za intuicją, a może za ich kombinacją. Zdolności intuicyjne posiada każdy, jednak wskutek przesadnego korzystania tylko z rozumu, intuicja jest tłumiona i prawie w zaniku. Należy zatem przypomnieć i rozwinąć własne zdolności intuicyjne oraz duchową dojrzałość, aby ponownie móc odbierać intuicję świadomie.
                    Trudność, aby zaufać swoim pomysłom, błyskom myśli lub myślom niezwykłym, polega po prostu na tym, że intuicja może sprzeciwiać się rozumowi, uczuciu, przyzwyczajeniu. Uczucie ma tendencję do wybierania drogi najwygodniejszej, a rozum wysuwa argumenty, często obalające przesłanie intuicji. Tak więc najchętniej podążamy za rozumem, zamiast się przyznać, że to czy owo wiedzieliśmy już intuicyjnie wcześniej, ale nie zwróciliśmy na to uwagi lub wydało nam się to niewiarygodne. Nasze życie przebiegałoby zapewne całkiem inaczej, gdybyśmy podążali za intuicyjnymi impulsami. Przeżywanie przyszłych sytuacji, odczytywanie myśli innych ludzi i mentalne przekazywanie swoich myśli jest całkiem normalne dla kogoś, kto zdaje się na swój potencjał.
                    Kto w swoim życiu stworzy przestrzeń dla rozwoju intuicji, będzie mógł następnie wykonać krok od intuicji do superintuicji. Nie będzie już żadnych pytań, bo będziesz prowadzony przez życie. Wszystko będzie harmonizowało, wszystko będzie "zestrojone".
                    (prof. Tepperwein)

                    Loty na Marsa, to właśnie skutek wykorzystanie intuicji.

                    • to.niemozliwe Re: Źródła wiedzy 20.12.11, 22:43
                      Czy mozesz w watku "Co czytac" dopisac jakas dobra ksiazke o swiadomym rozwijaniu myslenia intuicyjnego?
                      Masz jakies doswiadczenia w tej dziedzinie, ktorymi mozesz sie podzielic?
    • mskaiq Re: Źródła wiedzy 16.12.11, 20:06
      Rozumowanie zależy od aksjomatu. Moze prowadzic do nikąd jesli pewniki
      sa błędne, nawet jeśli nie popełni sie gdzieś po drodze pomyłki.
      Intuicja to wedlug Twojej definicji to proces dopasowywania, a to zawsze
      wygodne.
      Swerdeczne pozdrowienia.
      • spin0za Re: Źródła wiedzy 17.12.11, 14:01
        mskaiq napisał:

        > Rozumowanie zależy od aksjomatu. Moze prowadzic do nikąd jesli pewniki
        > sa błędne, nawet jeśli nie popełni sie gdzieś po drodze pomyłki.

        Zgadzam się, ale rozumowanie zawsze jest lepsze od wiedzy przeczytanej i zasłyszanej.

        > Intuicja to wedlug Twojej definicji to proces dopasowywania, a to zawsze
        > wygodne.

        To jest propozycja definicji.

        > Swerdeczne pozdrowienia.

        Też pozdrawiam.
    • paco_lopez Re: Źródła wiedzy 17.12.11, 12:18
      w twoim ujęciu intuicja troszke jednak zazębia sie z doświadczeniem. dla mnie źródłem wiedzy jest doświadczenie i obserwacja oraz szybki analizator statystyczny. oczywiście statystyka nie zwsze prowadzi do właściwych wniosków. najciekawsze jednak jest to, ze w zetknięciu z kims kto wiedze czeroie z gazet i tv powoduje aberrację. człowiek gazytu i tv dla naturalnego obserwatora jest idiotą. często też polegam na intuicji, która tez mnie czasem myli. generalnie wszystkiego wiedzieć się nie da.
      • spin0za Re: Źródła wiedzy 17.12.11, 14:06
        Masmedia to najgorsza podgrupa źródeł wiedzy nr 1.
        Niektóre książki stoją nieco wyżej, ale nadal w kategorii najniższej.
    • shachar Re: Źródła wiedzy 17.12.11, 19:05
      niewiele wiem, ale wiem na pewno, że rozumowanie, to najbardziej niesprawna metoda dowiedzenia się czegokolwiek. Zasadza sie na uprzednio wymyślonych ograniczeniach własnych.
    • stormy_monday Re: Źródła wiedzy uporządkujmy 17.12.11, 20:09
      spin0za napisał:

      > Ludzka wiedza może pochodzić z czterech źródeł.
      > 1. wiadomości zasłyszane lub przeczytane.
      > 2. doświadczenie
      > 3. rozumowanie
      > 4. intuicja
      >
      > Pierwsze dwa źródła dostarczają wiedzy fałszywej. Informacje przejmowane są bez
      > krytycznie, podparte mocą czyjegoś autorytetu, mogą utrwalać błędne przekonania
      > .
      > Doświadczenie opiera się na chwiejnym świadectwie zmysłów. Niemniej nie należy
      > całkowicie odrzucać doświadczenia.
      > Najgorsza jest wiedza pochodząca ze źródła nr 1, czyli z czytania wiadomości in
      > ternetowych, gazetowych, słuchania radia, oglądania telewizji. Prowadzi ona w ś
      > lepe, ciemne uliczki.
      > To samo dotyczy biblijnych proroków, którzy posiadali wiedzę uzyskaną za pomoc
      > ą słów i obrazów. Te słowa i obrazy mogły być prawdziwe, bądź przywidziane. Czę
      > sto Bóg przemawiał do proroków we śnie, który nie może być źródłem wiedzy.
      > Spróbujcie sami stworzyć własny, rozumowy opis świata, opierając się na trzecim
      > i czwartym źródle wiedzy.
      > Rozumowanie polega na wywodzeniu przyczyny ze skutku, lub wnioskowaniu o szczeg
      > ółach z prawa ogólnego.
      > Intuicja to proces myślowy polegający na dopasowaniu danej sytuacji, problemu,
      > zagadnienia do znanych już praw i zależności.

      Źródłem wiedzy może być tylko człowiek (autorytet)
      - książka ( film) dokument,
      - internet,
      - przekaz słowny ( legenda)
      to sposób przekazu

      Doświadczenie nie może być jednostkowe , tylko uogólnione na podstawie znanych kryteriow lub potwierdzonych badań i prezentowane przy pomocy w/w nośników informacji
      Rozumowanie powinno się opierac na znajomości logiki 0 i 1, jak i na pewnej znajomości
      logiki rozmytej, to jest oceny zbioru danych o niepełnej (niepewnej) wartości między
      stanem 0 (fałsz) a stanem 1 (prawda) , które określają np. liczbowo, stan bliżej fałszu lub prawdy.
      Wiarygodność można budowac przy pomocy trójkata błędu ,np. 3 osoby 3 ksiazki, 3 filmy uznane za najbardziej prawdziwe wg przyjętych kryteriów.
      Wiargodność żródła informacji czyni wiedze użyteczną.

      Intuicja jest sztuką przewidywania na podstawie doświadczeń wlasnych ( nie tylko) i obserwacji.
      3 -letnie dziecko nie ma intuicji
      Źródło typu człowiek podlegaja modyfikacji:):
      - nastawienia i humor oraz hormony,
      - internet , czasowej jako możliwość naciśnięcia F5 na klawiaturze


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka