Dodaj do ulubionych

jak udały sie swięta

26.12.11, 17:00
w takich aspektach ?
liczba prezentów:
skład:
liczba dzieci na wigilii:
stopień kaca:
liczba avantur:
ilość wujków nie do wytzrymania:
Obserwuj wątek
    • ecco_mi Re: jak udały sie swięta 26.12.11, 17:12
      Nie podałeś skali, w jakiej mierzy się Swięta, więc ocenie w swojej własnej:
      liczba prezentów: 2
      skład: 3
      liczba dzieci na wigilii: 0
      stopień kaca: 0
      liczba avantur: 0
      ilość wujków nie do wytzrymania: 0
    • ecco_mi Re: jak udały sie swięta 26.12.11, 17:13
      mija uwaga dotyczy stopnia kaca ;)
    • voxave Re: jak udały sie swięta 26.12.11, 17:13
      Udały sie a jakże
      prezenty:
      czarna kurtka pikowana długa---wlaściwie plaszczyk
      perfumy
      dezodorant
      fotografia wnuka z dedykacja--*-w podziękowaniu za pomoc w trudnej sytuacji życiowej.*

      najmłodsze dziecko----20 lat :)
      żadnych upierd. wujków
      przemila starsza pani-ciocia ---za to
      wino po lampce ja+85-cio letnia ciocia reszta nie pije--wobec tego kaca brak.
      żadnych awantur
    • mona.blue Re: jak udały sie swięta 26.12.11, 21:55
      paco_lopez napisał:

      > w takich aspektach ?
      > liczba prezentów:

      prezenty ok

      > skład:
      > liczba dzieci na wigilii:

      najmłodsze dzieci to dwie 20-latki :)

      > stopień kaca:

      bez alkoholu

      > liczba avantur:

      0

      > ilość wujków nie do wytzrymania:

      z rodzicami trochę trudno wytrzymać (ich narcyzm mnie dobija), wujkowie z kolei trochę egoistycznie nastawieni do życia, wszyscy przekonani, że oni wiedzą najlepiej, że są mądrzejsi niż młodsze pokolenie - i dodatkowo takie patriarchalne podejście do żon - ale w Wigilię idzie wytrzymać.
      • voxave Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 03:16
        Mona ---nie jest wazne jacy sa---najwazniejsze,że sa ........:)
        • alfika Re: jak udały sie swięta 29.12.11, 08:36
          najwazniejsze, że są - DALEKO ;)
    • lejdi111 Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 11:36
      > liczba prezentów: 0
      > skład: 3
      > liczba dzieci na wigilii: 1
      > stopień kaca: 0
      > liczba avantur: 0
      > ilość wujków nie do wytzrymania: 0



      "Są dwa światy i jedno słońce, które u nas coś słabo grzeje
      Ty masz pewnie dużo pieniędzy, ja nadzieje"
    • paco_lopez Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 12:33
      liczba prezentów: 3
      > skład: trzy babcie, dwóch wujków( w tym lopez) , dwie ciocie ( w tym kryśka), czterech synów ( w tym dwóch małoletnich)
      > liczba dzieci na wigilii: 2
      > stopień kaca: 0
      > liczba avantur:0
      > ilość wujków nie do wytzrymania:0

      świetny wynik.
    • sdfsfdsf Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 15:16
      musze powiedziec ze bylo bardzo milo,
      spedzilem z bratem i jego narzeczona,
      brat zrobil bigos, bratowa salatke,
      ja zrobilem barszcz czerwony,
      wlasciwie gotowalismy razem z bratem przy koledach co bylo tez fajne,
      przygotowalem zakwas cztery dni wczesniej,
      wszystkie skladniki naturalne i wyszlo niesamowicie:)
      prezenty mysle byly ok, dostalem skorzana torbe do pracy bo poprzednia juz zaczynala
      sie rozpadac i pare innych rzeczy,
      odrobine nie lubie tego ze wydali sporo na ta torbe, bo ciekawosc mnie zzerala i sprawdzilem
      a nie lubie drogich prezentow,
      ale powiedzmy ze bylo to jednoczesnie na urodziny i swieta wiec niech bedzie;)
      gralismy na konsoli, jakas muzyka, show w tv
      bylo super :)
      • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 21:12
        Podoba mi sie to wspolne gotowanie przed wigilia. Ekstra sprawa.
    • paco_lopez Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 20:46
      nie wpisało was sie dużo, ale wszyscy mieliście jak rozumiem święta ok. skąd się zatem bierze jakaś cała masa wybrzydzaczy, a to na mikołaja, a to na to, ze ktoś tam zapomniał, ze to święto narodzenia chrystusa, a to że lewacy wszystkich zbajerowali i już nie ma w zasadzie świąt, a jest jakiś szał pał i kociokwik. dlaczego ja się z tym nie spotykam w jakimś szerokim zakresie, a nawet jako letnio konserwtywny czy tez wcale, śpiewam końcówki kolęd, bo mnie gardło boli, a tak to nornmalnie bym śpiewał bez żenady. o co chodzi. niech mi ktos wytłumaczy .
      • fleuret Re: jak udały sie swięta 29.12.11, 10:35
        paco_lopez napisał:

        > nie wpisało was sie dużo, ale wszyscy mieliście jak rozumiem święta ok. skąd si
        > ę zatem bierze jakaś cała masa wybrzydzaczy, a to na mikołaja, a to na to, ze k
        > toś tam zapomniał, ze to święto narodzenia chrystusa, a to że lewacy wszystkich
        > zbajerowali i już nie ma w zasadzie świąt, a jest jakiś szał pał i kociokwik.
        > dlaczego ja się z tym nie spotykam w jakimś szerokim zakresie, a nawet jako let
        > nio konserwtywny czy tez wcale, śpiewam końcówki kolęd, bo mnie gardło boli, a
        > tak to nornmalnie bym śpiewał bez żenady. o co chodzi. niech mi ktos wytłumaczy
        > .
        Powinieneś wziąć pod uwagę, że ludzkość czy nawet polskie społeczeństwo nie składa się wyłącznie z czytelników GW, którzy moją wtłoczoną do głowy tylko jedną Myśl.
        • paco_lopez Re: jak udały sie swięta 29.12.11, 19:41
          z tabą dzieje się kobieto coś złego. opanuj to - dobrze i dopiero potem wpisuj. ceniłem cię kiedyś, chociaz były podejrzenia o twoich obłędnych wcieleniach internetowych. miałem to gdzieś. jednym słowem odpisujesz od rzeczy. pewnie znacznie lepiej ode mnie wiesz co w tej GW jest napisane. szkoda cię ciocia po prostu.
          • fleuret Re: jak udały sie swięta 29.12.11, 20:56
            paco_lopez napisał:

            > z tabą dzieje się kobieto coś złego. opanuj to - dobrze i dopiero potem wpisuj.
            > ceniłem cię kiedyś, chociaz były podejrzenia o twoich obłędnych wcieleniach in
            > ternetowych. miałem to gdzieś. jednym słowem odpisujesz od rzeczy. pewnie znacz
            > nie lepiej ode mnie wiesz co w tej GW jest napisane. szkoda cię ciocia po prost
            > u.
            Czy powinno się spróbować wybić im tę Myśl z głowy? A może wepchnąć im do głów parę całkiem nowych myśli ? Nic z tego – jedno i drugie oznaczałoby straszliwą umysłową torturę wujków pacusiów

        • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 29.12.11, 21:13
          Jaka to mysl?
          • fleuret Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 08:31
            zerknij do swojej sygnaturki
            • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 08:43
              Szczerze mówiąc, to liczyłem na mniej trywialną odpowiedź. Ale taka też coś oznacza...
              • fleuret Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 09:37
                to.niemozliwe napisał:

                > Szczerze mówiąc, to liczyłem na mniej trywialną odpowiedź. Ale taka też coś ozn
                > acza...

                Odpowiedź może trywialna, za to wymowa sygnaturki jaka!
                Niemożliwy:
                No cóż, na moim obecnym etapie ewolucji nie widzę pożytku z noszenia doniczki na głowie. Nie mogę jednak obrażać mojego prawnuka, który może kiedyś uznać, że jego przodkowie powinni byli przyozdabiać się doniczkami
                • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 10:02
                  Nie no, powróćmy na moment z niebios na ziemię...piszesz, że czytelnicy GW maja wtłoczoną do głowy tylko jeną Myśl. To się pytam co to za myśl, na co mnie odsyłasz do mojej sygnaturki, którą dobrze znam. Jak zauważam, że liczyłem na głębsze zajęcie stanowiska z uzasadnieniem, to piszesz coś o doniczce na głowie. Wynika mi, że nudzisz się, ale nie bardzo wiesz sama czego chcesz. OK, Ja to przyjmuje do wiadomości i akceptuję. Tak też bywa...
                  • fleuret Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 10:21
                    ok, zmykam z Twojego królestwa :)
                    • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 18:57
                      Zostan i pisz smialo co myslisz, to jest naprawde
                      otwarte forum. O ile tematyka jest zwiazana z szeroko rozumiana psychologia popularna oraz pamietamy skad sie wziela Psychozyrafa, to kazdy jest mile widziany.
                  • paco_lopez Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 10:56
                    jest taki trynd , że niby ci co czytają GW czytaja kłamstwa, sa politprawni i do tego lewacy, no i mają świeta do kitu z tego powodu. taki syndrom sie ukształtował w retoryce forumowej. na społeczeństwie jest cała liga takich farmazonów.
                    • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 11:14
                      Dla mnie to nic nowego pod Słońcem. Jak zawsze...ten, co mysli inaczej się źle ubiera, śmierdzi mu pod niedomytymi pachami, a jego żona fatalnie gotuje..;).
                      Paco - musi tak być, bo mamy za małe łebki, żeby i rozum i ego pomieści na raz. Jak chcesz zrobić trochę iejsca dla rozumku, to ego sobie wieszasz na kołku w sieni, a jak masz duże ego, to na rozumek już nie ma miejsca. Tak to jest...na mój rozum. :D
                      • paco_lopez Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 11:20
                        mam taki osobisty wniosek z mijającego roku. otóż nie mam zamiaru zajmowac sie czyimis paranojami. nie wiem czy mi sie to uda. z czego to wynika ?
                        • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 11:55
                          Z czego wynika? Może z przesytu, ale nie uda Ci się. Paranoja jest elementem komunikacji, jest częścią jezyka, zrosła się z emocjami i myślami. Ja tam wolę rozpoznać paranoję, lekko uchylić się przed jej rozpędem, tyle, żeby poczuć jak porusza powietrze mknąc obok. To zdrowsze podejście, ani nie przeciwstawiać się, ani nie uciekać, nie zamykać oczu i uszu.
                          No i w każdej paranoi może być ten przebłysk geniuszu. ;)
                    • kalllka Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 14:44
                      genius loci tego miejsca,( ujmujac retoryka floret) stworzyli tacy odmiency jak ona i rodem z dworca centralnego. duzo bardziej oni, nizli wysterylizowane yapy, z przylepionych zlotych tarasow- pako.
                      wez wiec pod uwage spadajace na leb -ogolne statystyki wyborczej i pozwol ludziom, ktorzy ja konstruowali,, wrocic jej dawny blask.

                      wracajac do Twoich swiatecznych- ad personam,
                      zazwyczaj jest tak,ze psychologicznie nadmuchany wallet- najpierw slodzi- pozniej smrodzi,, i tym ekonomiczny aforyzmem, zycze- happy new year.
                      • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 19:09
                        Mylisz sie, forum to zywy twor, ktos odchodzi, ktos inny przychodzi. Po nas tez beda kolejni. To nie jest tak, ze ktos byl kiedys genialny, a teraz, jak piszesz "yapy ze zlotych tarasow" ( swoja droga, jak na doswiadczona, wieloletnia forumowiczke spodziewalbym sie mniej jezyka pogardy). Akurat Paco jest tak nonkomformistyczny i oryginalny, a przy tym szczery i sensownie dzialajacy w roli zyciowej, ktora pelni - ze nazywanie go japiszonem jest zupelnie nietrafne.
                        • out23 Re: mhm 30.12.11, 19:31

                        • dingdong Re: jak udały sie swięta 30.12.11, 22:29
                          wnioskujac...ktos sie uchlal....co jest zrozumiale...:)
                          • to.niemozliwe Re: jak udały sie swięta 31.12.11, 06:15
                            Rozumiem ;-).
                          • paco_lopez Re: jak udały sie swięta 31.12.11, 12:08
                            mnie na wigilii taka rodzinna ciocia kalllka na trzeźwo siedziała. ja mam dla niej wiele sympatii. kiedyś powiedziała do mnie, że jestem pojebany. rozśmieszamy się jednym słowem. zawsze lubie siedzieć koło niej.
                            • shachar Re: jak udały sie swięta 31.12.11, 12:33
                              a ja 3 dni wgapiałam się w ognisko, jak w wirnik pralki i ,co ciekawe, o niczym mi się nie myślało ani nudziło,ani nie nudziło....taki byt-niebyt. Acha może to nie efekt ognia tylko skyy vodka, a pewnie i jedno i drugie.
    • sabinac-0 Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 21:39
      paco_lopez napisał:

      > w takich aspektach ?
      > liczba prezentów:
      2

      > skład:
      wisiorek (od meza) i ekspres do kawy (od syna).

      > liczba dzieci na wigilii:
      1 prawie dorosle.

      > stopień kaca:
      0

      > liczba avantur:
      0

      > ilość wujków nie do wytzrymania:
      0
      • sabinac-0 Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 21:41
        Zapomnialabym: jeszcze dostalam apaszke - prezent od pacjentow osrodka dla chorych na Alzheimera, gdzie pracuje kilka godzin w tygodniu.
    • larusse Re: jak udały sie swięta 27.12.11, 21:59
      BOMBOWO:)

      jedne z lepszych świąt w moim życiu. do pełni szczęścia zabrakło mi jeszcze jednego dnia.
      ale nic to. :)

      cudne było.
    • rzeka.suf Re: jak udały sie swięta 31.12.11, 15:08
      podobno cos sie stalo z psyforum?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka