Dodaj do ulubionych

Pięćdziesiąt twarzy Greya,

10.08.12, 07:48
nazwana potocznie porno dla mamusiek sprzedała się w 20 mln egzemplarzy. Nie czytałem, nie wiem - pisza, że to grafomańskie, co trzecia strona inna pozycja i nowa konfiguracja, duzo sado-maso i eksperymentów. No i sa tacy, co komentują, że kobietom się podoba, bo tam jest o uległości. I tak własciwie, to one o tym marzą, w sensie kręci je to - oddać się silnemu pięknemu, mądremu i sprawnemu (i jeszcze milionerowi). Znaczy kicz i banał.
Ale 20 mln kupiło. Dlaczego? :-)
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 09:56
      Ludzie uwielbiaja zrec z McDonaldsa, ogladac wszelakie telenowele, wiec i takie ksiazki sie naturalnie dobrze sprzedaja, nic zaskakujacego. Probowalem to czytac w spozywczym (jest taka sekcja) ale mnie nie porwalo. Z drugiej strony to pewnie w przystepny sposob zostalo opisano cos, o czym wszyscy niby slyszeli i wiedzieli, ale jakos nie wypadalo im eksplorowac glebiej tego tematu, z roznych obaw obyczajowych. Tutaj w przystepny sposob mogli sobie intelektualnie tego zaznac...no i dobrze.
      • to.niemozliwe Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 10:03
        Czyli, mówisz - marketing szeptany, moda. Sąsiadka - sąsiadce pożyczyła, ta przeczyta z wypiekami w dwa dni, naczynia nie zmyte, dzieci głodne...mama czyta. :D
        No tak, ale jakie ich potrzeby to zaspokaja? W końcu książka, to jest jakas opowieśc, story. Gdzieś przenosi w inny świat. Czytasz i odnosisz to do siebie. Ja i to, co w tej historii, a aplauzie, albo w kontrze. Ja w tym upatruje wyrazu pierwotnej tęsknoty za samcem alfa i chęci podporządkowania się, jak w gromadzie 500 000 lat temu. Gen społeczny w czystej postaci się objawia?
        • jan_stereo Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 11:41
          Dostrzegam pewien zasadniczy problem w tej naszej dyskusji..no nie czytalismy tej ksiazki, trudno wiec wchodzic w jakies szczegoly, sadze jednak ze bohater ksiazkowy bardzo latwo moze byc przeprojektowany na takiego realnego, i tym pewnie sobie rozne czytelniczki zyja czytajac te ksiazke. Byc moze jest ona lprzystepna w praktykowaniu i to je tak jara, oprocz seksu, ma sie rozumiec ;'))
        • maggpie Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 11:43
          Teraz kolej na tatusia. Niech pozmywa;)
          • jan_stereo Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 12:42
            maggpie napisała:

            > Teraz kolej na tatusia. Niech pozmywa;)

            Mozesz to rozwinac ? W jaki sposob znalezlismy sie nagle przy zmywaniu rozmawiajac o pornograficznej ksiazce ?
            • maggpie Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 12:55
              jan_stereo napisał:

              > maggpie napisała:
              >
              > > Teraz kolej na tatusia. Niech pozmywa;)
              >
              > Mozesz to rozwinac ? W jaki sposob znalezlismy sie nagle przy zmywaniu rozmawia
              > jac o pornograficznej ksiazce ?


              O kurcze, musze to przeczytać !! :p
              wtedy będę mentalnie gotowa aby pogadać o zmywaniu (we frywolnym, przezroczystym fartuszku z ....................... w tle)
        • xx-men Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 09.11.12, 19:54
          Na Boga,czy ktoś tutaj przeczytał w końcu tę książkę..? Jak można rozprawiać na temat czegoś, o czym nikt nic nie wie..? Ja dobrnąłem do 220 strony. Dobrnąłem,bo inaczej nie da się tego określić. Własnie dlatego,że uważam,że to grafomański kicz dla niewyżytych czy sfrustrowanych panienek, którym "chłopa trza", ale które w swojej hipokryzji nie potrafią się do tego przyznać nawet przed samą sobą!! Co śmieszniejsze, moje koleżanki z pracy,bynajmniej nie nastolatki, zaczytują się w tym "dziele" z wypiekami na twarzy.A propos - podobnie jak bohaterka - panna Steel. Ilość "oblewania się rumieńcem" przez ową pannę podczas niezliczonych aktów rżnięcia,bo inaczej nie da się tego określić, po pewnym czasie staje się dla czytelnika nie do zniesienia.No przynajmniej dla mnie.I jeszcze jakaś "wewnętrzna bogini"...litości...Po prostu ŻAL.PL. Ale mówiąc serio, jeśli to ma być hicior, to ja dziękuję, no a może nie znam się na sztuce przez duże S...
          • to.niemozliwe Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 09.11.12, 21:41
            Moze nie znasz sie na kobietach przez duze K? :$
            • xx-men Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.11.12, 10:20
              kobiety przez duże K...? Czy to to, co myślę..? No to byłaby chyba duża przesada ;) Moim zdaniem temat "znawstwa psychiki kobiecej" i kobiet jako takich można porównać do czarnej dziury, genezy powstania świata czy prościej - do problemu, co było pierwsze- jajko czy kura; myślę,że nawet one same siebie nie znają (albo taką stwarza się atmosferę, hehe, w ramach tworzenia "aury kobiecej tajemniczości")
          • kinio1001 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 28.12.12, 10:48
            Noo, przeczytałam... ledwo.
            Taki porno-harlekin. Żałość jednym słowem..
    • paco_lopez Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 17:31
      a to na prawde niewiadomo co pójdzie a co nie. można się nachodzić napromować i nic. mozna nic nie robić i nagle patrzysz a tu idzie jak ciepłe bułki. potem jedna pani drugiej pani powiedziała i poszło. w radiu często słysze w to lato jedna piosenkę tak przewalona totalnie stylistycznie i muzycznie, a jednak ja słyszę i pewnie 20 milionów ludzi wie kto to i co to, a mnie się na wymioty zbiera .
    • rt.4 Mrzonki leniwych bab.... 10.08.12, 17:42
      Lepiej jest pomarzyc o heromacho, niz wziac zad i zapchac sie do roboty chocby budujac kiosk w Internecie....
    • shachar Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 19:41
      Teżnie czytałam, ale coś co się sprzedaje w tej ilości i tak szybko siłą rzeczy musi być grafomańskie.Haha, przypomniała mi się "Samotność w sieci":-) na podobnej zasadzie rozpropagowana.
      U nas Grey miał niezłe pchnięcie w programach plotkarskich. Panie w wieku tzw. cougars opowiadały, jak to ich matki przez przypadek sięgnęły po książkę z ich stolika i och! ach! wszyscy w domu byli nagle zażenowani i zaczerwienieni. U mnie w pracy też dziewczyny tekie mniej więcej 25 lat czytały sobie głośno fragmenty wyświetlane na telefonie i chichotały bardzo jak siusiary w podstawówce , włączały ,wyłączały te telefony, bo jużnie mogły dłużej wytrzymać napięcia :-)
      I tym sposobem mamy przebój. Jest lato, panie chcą się poczuć bardziej rozerotyzowane, co się nie da wygenerować w pracy czy na ulicy z powodu panów chuchania na zimne jeśli chodzi o oskarżenia o gwałt słowny czy oczny.
      • to.niemozliwe Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 11.08.12, 13:26
        A gwalt oczny to jak sie dokonuje?
    • clarissa3 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.08.12, 22:13
      ja tu troche 'zacofana' bo dopiero w zeszlym tygodniu uslyszalam o tej ksiazce - zabawne bo na lekcji z kreatywnego pisania - ze postacie plaskie, ze styl prosty, no i ze sprzedalo sie juz wiecej niz Harry Potter'a, ktory tez wsrod koneserow do najlepiej napisanej literatury nie nalezy. Tytul '50 Shades of Gray' zrozumialam jako '50 odcieni szarego' tez - i nieswiadoma bylam ze juz przetlumaczono ja na polski.

      POP - to skrot od 'Popular'. Jak 'Pop Music' taki i 'Pop Culture' i 'Pop Writing' - i ta ksiazka do tej ostatniej kategorii sie zalicza - a 'Popular' to 'Masowa', od 'Mas' ... szarych, bezmyslnych, pasywnych, charakteryzujacych sie bezgusciem, brakiem wyrafinowania, wiecznie dopasowujacych sie do innych podgladaczy - od niedawna dysponujacych gotowka! I tu mysle ze o to chodzi. O to podgladanie - bo cos o czym cos tam slyszeli jest w tej ksiazce opisane pewnie - tez nie czytalam! - no to sobie podgladaja. Zorienujemy sie gdy zaczna to robic co tam opisane? ... na ulicach? ... po zakamarach? ... ciekawe!;)))
      • rt.4 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 11.08.12, 10:37
        Nie czytalam tej ksiazki, ale sam fakt przynaleznosci do masowki jest juz nieciekawy, co jest okej dla autora przeciez z royality ma cos...choc jeden a sie dorobil...:=)

        Co do Harry Porter to sie zgadzam. Ksiazka i sam tekst nie nadaje sie do czytania...natomiast pierwsze odcinki sa swietne...Co to znaczy utalentowany scenarzysta...
        • marzeka1 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 10.11.12, 15:27
          Dobrnęłam (też użyję tego słowa) do połowy- gó... literackie jakich mało, czyli wg mnie 20 mln kupiło gó... i tyle;
    • organza26 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 11.11.12, 13:19
      Ja doczytałam do ok 100 strony, rzeczywiście natężenie 'cliches' przyprawia o ból zębów. Gdyby wyciąć erotyczne wstawki, byłby to słabawy harlequin. Na temat tego czemu kobiety czytają harlequiny powstało już chyba niemało prac.

      Natomiast całkiem fajne były 'momenty' - opisy nieskrępowanego niczym, porządnego seksu zakończonego mega orgazmem/orgazmami:) Dla tych, które znają to z autopsji, zawsze miło poczytać a dla tych, które nie znają być może to jedyna forma seksualnego spełnienia (może nawet z ręką w majtkach:) ).

      Tak czy siak książka ocieka seksem a fenomen czyni z niej to, że jest to seks opisany tylko i wyłącznie z kobiecej perspektywy. Z perspektywy kobiety która bardzo pożąda, przejawia ogromny seksualny apetyt czyli zachowuje się jak mężczyzna, natomiast wcale nie spotyka jej kara tylko absolutne spełnienie. Do niedawna literackie bohaterki, które uzurpowały sobie prawo do wolności/praw na takich samych zasadach jak mężczyźni, zawsze na koniec książki umierały, bądź spotykała je inna kara (vide Jagna z 'Chłopów').

      Mogłabym długo jeszcze pisać, bo jednak książka ta, a przede wszystkim jej ogromna popularność, bardzo wiele mówi o naszym społeczeństwie.
      • to.niemozliwe Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 12.11.12, 20:12
        Ach rozumiem, jesli pozadanie, seks i spelnienie sa opisane z kobiecej perspektywy, to identyfikacja czytelniczek (na podstawie doswiadczen, czy marzen) stanowi o atrakcyjnosci.
        Zwykle porno pisane jest z petspektywy meskiej, zas dla kobiet zarezerwowana byla erotyka. Porno "kobiece" moze byc interesujace....:-D
        • kalllka Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 12.11.12, 23:59
          o jeju jejku
          to watek nie jest o Greyu Dorianie?

          licze na wyjasnienia bo trudno uwierzyc ze kolejny raz udostpeniasz prawde tylko tym, ktorzy sa ja w stanie pojac za zone)
    • obliv.ion Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 12.11.12, 18:06
      Hm, słyszałam jak znajoma poleca, teraz tutaj się na to natknęłam.. Może rzucę okiem w empiku jak będzie chwilka, chcę się przekonać jak wygląda ten "potworny gniot literacki" :)
      • mamanowa16 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 13.11.12, 14:06
        No to i ja wcisnę do tej dyskusji swoje trzy grosze ;-) Książkę przeczytałam juz jakis czas temu ,jak pojawi sie w równie dobrej cenie jej kolejna cześć to też pewnie kupię....Jeśli ktoś oczekuje od tego typu wydawnictwa doznań na poziomie literatury pięknej to rzeczywiscie moze mieć poczucie że nabył/przeczytał gniot,wiec nie nalezy zapominać ze to jest ksiażka w zupełnie innej kategorii. Rzeczywiscie można odnieść wrażenie że ocieka seksem, natomiast czy to świadczy o perwersyjności ? Chyba nie.Ja tam przynajmniej tego nie znalazłam, a jeśli ktoś nadal tak uważa to zaczynam sie zastanawiać jak mam w takim razie określić swoje życie seksualne skoro to zawarte w książce za perwersję uchodzi;-).Dlaczego tyle osób przeczytało ? Z prostej przyczyny...Ksiażka sama sobie zrobiła reklamę, nie mówiąc już że tak naprawde mówi o fantazjach większości kobiet( i nie tylko), o których tak naprawdę na codzień sie tylko szepta....Bo przecież nie mamy w zwyczaju siedzieć przy kawie i rozmawiać o tym co bedziemy robić w łóżku. A tu prosze mamy to obnażone w pełnej krasie:-).Nie każdy o tym mówi ,ale każdy potrzebuje, to część naszej natury:-).

        ps. Nawiązując do tematu ....ostatnio odbierałam zamówienie w empiku, stała przede mną Pani, na oko jakieś 70lat,odbierała paczkę, tak jak to w empiku mają w zwyczaju kasjer zaproponował odpakowanie przesyłki zeby sprawdzić czy jest okej, Pani nagle przybrała kolor purpury....eee, nie ma potrzeby...no ale młody sprzedawca już ruszył do akcji, i cóż sie okazało...miła Pani zamawiała "Na każde jego żądanie " (to coś w klimatach greya-hit na amazonie):-))))
        • shachar Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 13.11.12, 14:31
          .Bo przecież nie mamy w zwyczaju siedzieć przy kawie i rozmawiać o tym co bedziemy robić w łóżku.

          tak sobie mysle, ze jesli sie to robi, to po co jeszcze o tym czytac? :-)Ludzie pewnie realizuja sie seksualnie w mniejszym stopniu, niz sa sklonni sie przyznac, dlatego Grey/harlequiny staja sie hiciorem.
          • mamanowa16 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 13.11.12, 14:45
            To właśnie miałam na myśli:-)---ludzie nie rozmawiają o seksie i siłąrzeczy nie realizują swoich fantazji,więc takie ksiażki robią furorę;-)
        • kalllka Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 13.11.12, 16:53
          o dobrze zes wspomniala o amazonie manowo,
          bardzo goracym tematem, jest miedzynarodowe dochodzenie prowadzone sprawie bilionowych zaleglosci podatkowych tej luxemburskiej spolki.
    • georgia241 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 13.11.12, 19:42
      Nie wiem dlaczego. Ja nawet nie wzięlam z półki, żeby przejrzeć czy to w empiku czy w supermarkecie. Nie czytam niczego w ten deseń.
    • czytelniczka311 Re: Pięćdziesiąt twarzy Greya, 18.11.12, 22:55
      wg mnie ta ksiązka jest całkiem dobra..owszem sporo w niej scen związanych z seksem aczkolwiek wcale nie są one bardzo perwersyjne..opowiada także o przemianie jakiej doswiadcza jeden z głownych bohaterów tej ksiązki i o tym co spowodowało u niego sadystyczne zapędy...jeśli ktoś ją przeczyta ze zrozumieniem będzie wiedział o co chodzi( a w 2 części tej opowieści dowie się więcej o przeszłości mr Greya)ja gorąco ją polecam...przeczytałam obie częsci i z niecierpliwością czekam na kolejną
      • aderydy Re: piękna dyskusja, hihi 25.07.13, 06:26
        dyskusja o książce, ktorej się nie czytało, a opinię już się wyrobiło, hihi
        po pierwsze - stwierdzenie, ze jest to porno bardzo mnie rozbawilo! jesli ta ksiązka jest pornogaficzna to chyba bajka o Jasiu i Małgosi to horror...
        po drugie - to nie o pragnieniu podporządkowana się samcowi, bo bohaterka w pewnej chwili mowi:nie! mnie to nie kręci! to ty, facet, masz problem z dominacją!
        po trzecie - a moze kobietom czegos brak w sypialni, dlatego zaczytują się w tej ksiązce? moze ich partnerom fantazji brak, zbyt leniwi lub niechętni nowosciom?
        po czwarte - przestańcie dyktowac, co warto czytac, a czytania czego nalezy sie wstydzic! to sprawa gustu (a mam prawo do "swojego"), miejsca (na urlopie nie muszę zachwycac się Dostojewskim), nastroju itd.
        Książke przeczytalam z ciekawosci...nudnawa, fakt...taki trochę rozwlekły harlekin...dobry PR działa uda :-)
        natomast Harry Potter jest ok...dobrze napisany, wątki zgrane, akcja ciekawa...
        • aderydy i za odgrzana kotleta 25.07.13, 06:28
          przepraszam! wybaczcie, ale dopiero teraz trafiłam na ten wątek, hihi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka