Lek przed pozytywnym

18.09.12, 13:42
Naturalny wydaje sie neurotyczny lek i strach przed czyms zlym, niechecia, odrzuceniem, porazka. Jest tez jednak cos mniej oczywistego- lek przed sukcesem, obawa w sytuacjach gdy wszystko jest ok, lek przed ludzmi, ktorzy 'za bardzo' nas lubia. Jakie sa tego przyczyny i mechanizmy?
Znam to nieco z autopsji, nie wiem na ile to powszechne, wsrod osob neorotycznych bardzo, w szerszej populacji pewnie okazjonalnie: gdy ktos jest dla mnie bardzo mily i entuzjastyczny, zaczynam sie czegos obawiac. Gdy wszystko dobrze idzie- jest radosc, ale tez jakis dziwny lek i wstyd.

W przypadku leku przed sympatia osob moze to byc obawa przed 'dekonspiracja'- czyli 'lubi mnie, bo nie wiem kim naprawde jestem' Czyli klasyka w depresjach czy neurozach. Ale moze jest tutaj tez jakas obawa bliskosci, wejscia w blizsza relacje, troche ale nie do konca powiazana z tym drugim?

Strach przed sukcesem- moze byc wypadkowa poczucia, ze mi sie 'nie nalezy' . Moze byc tez obawa w rodzaju 'sukces juz byl to teraz czas na porazke'.

Inne koncepcje?
    • mira-n-da Re: Lek przed glupota 18.09.12, 14:17
      zasiegnij porady fachowej bo jestes w krytycznej sytuacji
      • kropidlo5 Re: Lek przed glupota 18.09.12, 14:24
        mira-n-da napisał(a):

        > zasiegnij porady fachowej bo jestes w krytycznej sytuacji


        nie mam ubezpieczenia i mieszkam na ulicy.
    • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 15:12
      Zawsze wyjdzie że jesteś belzebubem a nie człowiekiem, więc nauczyłeś się że źle jest się zbliżać do ludzi.
      • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 15:27
        lifeisaparadox napisał:

        > Zawsze wyjdzie że jesteś belzebubem a nie człowiekiem, więc nauczyłeś się że źl
        > e jest się zbliżać do ludzi.

        Nie bardzo rozumiem. Mowisz o moim wewnetrznym przekonaniu?
        • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 15:56
          kropidlo5 napisał:

          > lifeisaparadox napisał:
          >
          > > Zawsze wyjdzie że jesteś belzebubem a nie człowiekiem, więc nauczyłeś się
          > że źl
          > > e jest się zbliżać do ludzi.
          >
          > Nie bardzo rozumiem. Mowisz o moim wewnetrznym przekonaniu?

          Nie, mówię o tym kim jesteś naprawdę, bez kłamania na temat swoich dobrych stron których po prostu nie masz.
          • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 17:12
            To tania prowokacja czy tez bardzo cienki zart?
            • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 17:49
              kropidlo5 napisał:

              > To tania prowokacja czy tez bardzo cienki zart?

              Niestety nie.
              • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 17:57
                ifeisaparadox napisał:

                > kropidlo5 napisał:
                >
                > > To tania prowokacja czy tez bardzo cienki zart?
                >
                > Niestety nie

                Niestety nie? A kim ty jestes by jakies tu wyroki wydawac, keyboard warriorze? Ego napompowalo ci sie do rozmiarow balona, a w istocie jestes nudziarzem ktory nigdy nic konstryktywnego nie napisal tylko medzi i krytykuje i marudzi i sie probuje pokazac.
                stuknij sie troche w glowe i sie odpompuj
                • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 20:41
                  Własna matka się ciebie wyrzekła, na informację że miałby być zapisany na ciebie dom stwierdziła że wylądowała by jak szmata na ulicy.

                  Śmieszne to?

                  Jeśli kiedyś się zmienisz, to przeczytasz mnie ze zrozumieniem potakując głową przy każdym zdaniu. Teraz możesz we mnie widzieć jedynie same najgorsze cechy i przyrównania, no niestety tak to już jest. Jestem tego zupełnie świadomy.
                  Że się niepotrzebnie bronisz to już inna para kaloszy.
                  Uczucie zmiany przypomina wyjście z całkowitego zanurzenia w wodzie po raz pierwszy w życiu. Nowy świat, normalne relacje z ludźmi których nigdy nie miałeś jeszcze. Brak odrzucenia, naturalna swoboda i przyjemność z przebywania z drugą istotą. Przyjemność z opiekowania się kimś. Łatwość w realnym kontakcie bez forsowania się manipulacją i kaleczenia wszystkich norm i obyczajów przy jednoczesnym braku zmiany w interpretacji sygnałów z otoczenia na budujące poczucie sprawiedliwości. Zaufanie.
                  Nowe życie.
                  No i te pytające twarze i komentarze "jak on się tak zmienił?".
                  Rzeczy prawdziwe.

                  Zwyrodnienie moralne jest całkowicie uleczalne, a jego usunięcie zaczyna się od przywitania się ze światem swoim prawdziwym imieniem, belzebubie, lucyferze, socjopato, spojrzenia za siebie i odkrycie że jesteś sprawcą wszystkiego co złe w ludziach widzisz.
                  "Moja wina" to słowa dające ulgę i przyjemność wyrównania rachunków.

                  Proste jak drut, ale jednocześnie takie trudne, że niewykonalne w praktyce.
                  Jestem świadomy tego że myślisz o mnie jak o psycholu, schizolu, świrze, albo kimś nieistotnym, pomylonym, oderwanym od świata - co tam jeszcze masz? - nie inaczej się sam wzbraniałem.
                  Broń się i przeinaczaj pamiętając że kiedyś mnie zrozumiesz.
                  Over and out.
                  • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 21:27
                    Nie sadze abym kiedykolwiek przyznal ci racje w chociaz 10%, a z over and out sie bardzo ciesze, bo nie widze zadnego sensu w twojej pisaninie do mnie ani mojej do ciebie, bye,
                  • szaman.ka Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 06:40
                    Zwyrodnienie moralne jest całkowicie uleczalne, a jego usunięcie zaczyna się od przywitania się ze światem swoim prawdziwym imieniem, belzebubie, lucyferze, socjopato, spojrzenia za siebie i odkrycie że jesteś sprawcą wszystkiego co złe w ludziach widzisz.
                    "Moja wina" to słowa dające ulgę i przyjemność wyrównania rachunków.

                    Proste jak drut, ale jednocześnie takie trudne, że niewykonalne w praktyce.
                    Jestem świadomy tego że myślisz o mnie jak o psycholu, schizolu, świrze, albo kimś nieistotnym, pomylonym, oderwanym od świata - co tam jeszcze masz? - nie inaczej się sam wzbraniałem.
                    Broń się i przeinaczaj pamiętając że kiedyś mnie zrozumiesz.
                    Over and out.

                    Paradox nie tylko opisałeś w sąsiednim wątku mechanizm projekcji,ale tutaj dałeś jej piękny przykład!
                    To,co zrobiłeś tutaj Paradox, to klasyczny przykład nienawiści do siebie projektowanej na inną osobę. Nie masz żadnego powodu,by tak nienawidzieć Kropidłę.To Twoja własna nienienawiść do siebie zaćmiła Ci umysł.
                    • szaman.ka Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 06:42
                      W poprzednim moim poście to jest oczywicie cytat postu Paradoxa.
                      • szaman.ka Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 10:15
                        To,Life,że masz trochę wiedzy psychologicznej nie czyni Cię jeszcze terapeutą.
                        Najpierw samemu trzeba się uporać ze swoimi problemami,a później dopiero można robić terapię innym.
                        Nie wystarczy też do robienia terapii innym, przeczytanie kilku czy kilkunastu książek psychologicznych,ani nie jest taką kwalifikacją kilkuletnie pisanie na forum.
                        Myślę,że zamiast wysyłać Kropidłę do fachowców i wyzywać go najgorszymi wyzwiskami, sam powinieneś skorzystać z takiej pomocy i udać się na porządną terapię.To, co zademonstrowałeś w tym wątku świadczy o tym,że naprawdę potrzebna Ci jest taka pomoc.
                        • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 12:46
                          Ostatnio liczylem, mam w domu 14 ksiazek psychologiczno-podobnych, a nikomu nie robie terapii. Czesc ksiazek kupilem nawet po rekomendacji na tym forum (zdaje sie toksyczny wstyd, 6 filarow samooceny, osobowosc zalezna i cos moze jeszcze).

                          Najsmutniejszy i najzabawniejszy zarazem jest epilog calej mojej dyskusji z Paradoxem. Opisalem jakies wybrane z zycia toksyczne relacje, podkreslajac ciagle, ze to sa sytuacje wyjete z szerszego kontekstu, gdzie nie mam problemu z ludzmi.

                          Paradox zdiagnozowal moje problemy jako projekcje i wymysly, nie istniejace realnie zjawiska ktorym ja nadaja znaczenie, albo tez nadaje negatywne znaczenie neutralnym badz pozytywnym rzeczom (np 'zartom)

                          I oto w kolejnym poscie pisze Paradox, ze jestem psycholem, diablem, psem i co tam jeszcze. A potem pojawia sie mira-n-da, ktora przez kilkanascie godzin systematycznie obelzywie mnie lzy.

                          Rozumiem, ze miranda to moj wymysl, projekcja, nie istnieje? Ktos widziaj ja/go poza mna? A moze to byly takie zarciki niewinnie? Czy tez moze taka szczegolna troska?

                          Jakbym mial wysunac wniosek z tej sekwencji zachowan w swoim 'starym' stylu to bym siebie obwinil, byl przekonany, ze ktos mnie strasznei krzywdzi ale ma takie prawo, albo ze potwreidzaja sie moje nakazy bycia nieufnym i istroznym.

                          Teraz mam jednak inne podejscie i wychodze z zalozenia, ze paradox mnie nie lubi i ma do tego prawo, mamy inne opinie na wiele tematow i koniec. On ma problem z nienarzucaniem swoich opjci mnie, nie moze mnie zostawic w spokoju, przy odrebnych zdaniach. A to nie nastapi, bo sie nie zgadzamy, a poza tym nie lubie relacji 'nauczyciel-uczen' albo wrecz 'glupi-zly' w ktore on mnie chcial wprowadzic.

                          Alter ego 'miranda', niewazne czyje, to juz objaw silnego zaburzenia psychicznego i doskonaly dowod na to, ze ktos jednak MOZE mnie nie lubic, a wrecz nienawidziec, i jest to fakt obiektywny- ale nie ma znaczenia, bo ta osoba reprezentuje tylko siebie (no moze ma paru kibicow, ale watpie, by wiekszosc, na pewno nie ze swym uragajacym wselkim normom slownictwem).

                        • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 17:44
                          szaman.ka napisała:
                          > Paradox nie tylko opisałeś w sąsiednim wątku mechanizm projekcji,ale tutaj dałe
                          > ś jej piękny przykład!
                          > To,co zrobiłeś tutaj Paradox, to klasyczny przykład nienawiści do siebie projek
                          > towanej na inną osobę. Nie masz żadnego powodu,by tak nienawidzieć Kropidłę.To
                          > Twoja własna nienienawiść do siebie zaćmiła Ci umysł.

                          No widzisz jakim doskonałym nauczycielem jest nienawiść.
                          Ale Kropidło tego nie zrozumie i nadal będzie się wściekał na zło tego świata wyliczając z nim niezliczone krzywdy.

                          szaman.ka napisała:

                          > To,Life,że masz trochę wiedzy psychologicznej nie czyni Cię jeszcze terapeutą.
                          > Najpierw samemu trzeba się uporać ze swoimi problemami,a później dopiero można
                          > robić terapię innym.
                          > Nie wystarczy też do robienia terapii innym, przeczytanie kilku czy kilkunastu
                          > książek psychologicznych,ani nie jest taką kwalifikacją kilkuletnie pisanie na
                          > forum.

                          Jest tutaj cała masa osób które sobie wzajemnie radzą, mimo braku dyplomu w zakresie psychologii czy psychoterapii, więc nie widzę żadnej zasadności w tym co piszesz.

                          > Myślę,że zamiast wysyłać Kropidłę do fachowców i wyzywać go najgorszymi wyzwisk
                          > ami, sam powinieneś skorzystać z takiej pomocy i udać się na porządną terapię.T
                          > o, co zademonstrowałeś w tym wątku świadczy o tym,że naprawdę potrzebna Ci jes
                          > t taka pomoc.

                          Ja akuratnie mam bardzo przyzwoite plany dla siebie pod tym kątem.
                          Szkoda tylko że dla niego nie ma takiej pomocy i chyba faktycznie mogę mu zepsuć tylko "humor" swoim pisaniem.

                          Straszne to jest. Wiem przynajmniej gdzie należy postawić sobie linię za którą nie ma sensu się wychylać.
                          • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 20:59
                            lifeisaparadox napisał:

                            >
                            > No widzisz jakim doskonałym nauczycielem jest nienawiść.
                            > Ale Kropidło tego nie zrozumie i nadal będzie się wściekał na zło tego świata w
                            > yliczając z nim niezliczone krzywdy.

                            To kolejny raz udowadnia, ze nie sluchasz i w efekcie- nic nie rozumiesz. A moze nie chcesz slyszec. Nigdy tutaj nie skarzylem sie na swiat, ktory sie na mnie uwzial. Pisalemk o konretnych, wyjatkowych, patologicznych przypadkach. Ale tobie wyjasnic 100 razy, ze nie mam problemu w wiekszosci relacji spolecznych nie wystarcza- bo ty wiesz swoje. Nie pasuje to do twojej diagnozy- ktora co prawda falszywa, ale dla ciebie wygodna- bo na niej mozesz sklecac swoje teorie.
                            Tak naprawde, paradoksalnie, to jesli ja mam jakies paranoje, to bardziej one dotyczna mojego przewrazliwienia na punkcie tego, czy ja czegos zlego nie powiedzialem, czy nie zrazilem kogos, czy na pewno mialem racje i prawo. Tak wiec- kolejna kula w plot.

                            Wiesz co, jestes dla mnie kolesiem, ktory najwidoczniej broni 'toksycznego kolegi' i jego zachowan, bo sam jestes toksyczny. Jestes nietolerancyjny, krytykujacy, osadzajacy, nadmiernie pozadasz wladzy, pochlebstw i przyjecia twoich racji. To pokazuje jakis kompleks.

                            Nie mnie to badac, bo ja nie mam natury takiej, by komus cos wciskac, pomagac na sile, wchodzic z butami, osadzac i wymagac posluszenstwa. Moja dewiza jest prosta- stara liberalna dewiza- ja nie wchodze na twoj teren i ty nie wchodz na moj. Mojejedyne problemy z ludzmi pojawiaja sie, gdy ktos zaczyna wwalac sie w moje sprawy. Bawic sie w prokuratora, sedziego, ksiedza, rodzica, wychowawce, wyrocznie.

                            Niestet, ty nie jestes w stanie tego pojac, bo widac dla ciebie swiat jest hierarchiczny, ktos musi byc 'pod' a inny 'nad'. W relacjach partnerskich, rownoleglych, pelnych szacunku i otwarcia po prostu sie gubisz.

                            Znajdz sobie moze jakiegos uczniaka, ktory lubi takie metody, mnie jednak zostaw w spokoju i tyle.

                            • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 21:35
                              kropidlo5 napisał:

                              > Mojejedyne problemy z ludzmi pojawiaja sie, gdy ktos zaczyna wwalac sie w
                              > moje sprawy. Bawic sie w prokuratora, sedziego, ksiedza, rodzica, wychowawce, w
                              > yrocznie.

                              No to żyj sobie w swoim chłodziku, wydziedziczony przez matkę, nierozumiejący dlaczego.

                              > Znajdz sobie moze jakiegos uczniaka, ktory lubi takie metody, mnie jednak zosta
                              > w w spokoju i tyle.

                              Wedle życzeń.
                              • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 21:55
                                Jestes przykry czlowieku, w swojej czy nie swojej odslonie. Zryj sie z tymi swoimi kompleksami a mnie zostaw w spokoju. Odziedziczyles po starych zero i moze stad te kompleksy, a ja poza nerwica odziedziczylem majatek jaki tobie sie nawet nigdy nie przysni, jak myslisz dlaczego nie pale sie do szukania pracy, nie musze to pisac o wszystkim, ale pozdrawiam i zycze milego uzdrawiania kolejnych owieczeki, moze nastapnym razem trafi ci sie bardziej naiwna, proroku.
                                • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 23:48
                                  Dobrze golemie z nerwicą, w złotym zamku.

                                  Gdyby miał mi się jednak przyśnić taki majątek...

                                  Upstrzona żona, cała z porcelany, uśmiechnięta, tak samo jak zawsze. Zamarła w nieskończonej chwili, huśtając kołyskę z bezdźwięczną kukiełką. Zbyt szybkimi. Zbyt nerwowymi, ruchami jak u manekina.
                                  Na kamiennych ścianach przepiękne obrazy z martwą naturą.
                                  Śliczne porcelanowe dzieci, pokryte szronem, w bezruchu z szeroko otwartymi czarnymi jak węgiel źrenicami.
                                  Z uśmiechem, jak mama, niezmiennie szczęśliwym.
                                  Okna a w nich nieprzeniknione blade światło.
                                  Ćwierkanie ptaszka w złotej klatce cichnie, szczękanie mechanizmu nakręcanego złotym kluczykiem wznawia cień cienia życia uchwyconego w urządzeniu.
                                  Ze starodawnego zadbanego gramofonu płynie zachrypły śpiew starszego mężczyzny, taki nieobecny, odległy, wytłumiony i oszczędny.
                                  Tik tak tik tak. Zegar tyka w nieskończonej chwili, gdy wieczność dawno się już skończyła.

                                  Koniec.

                                  Tytuł brzmi "Ten ostatni wieczny sen (przyp. Kropidła)"
                                  Opowiadanie z cyklu "Życie w trumnie", dostępnych w spontanicznych proroctwach pana Paradoxa.
                                  • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 22.09.12, 00:26
                                    Twoje wierszoklectwo nie zakryje a moze i nawet uwidoczni twoje kompleksy. Coz, wykonales sporo mocnej pracy by z oficjalnie neutralnego obserwatora zamienic sie w rozgrzanego, zawzietego, nienawistnego kolesia. Ktora twarz jest prawdziwa? Obstawiam bramke numer dwa.
                                    Szewc chodzi bez butow? tutaj to szewc nawet nie wie, ze buty istnieja.
                                    • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 22.09.12, 01:13
                                      Mam wrażenie że szukasz czegoś we mnie? Popatrz nawet Szamanka coś we mnie znajduje, a myślałem że ona tak na ślepo, ale Ty zupełnie nic golemie.
                                      Gdybyś coś we mnie odkrył, znaczyło by to że odkrył byś coś w sobie samym i potrafił to robić. Jesteś jak pijany zając w polu marchewki, bez zębów.
                                      • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 22.09.12, 10:17
                                        W odroznieniu od Ciebie, ja wypowiadam sie o tym co tu napisane, nie czytam w szklanej kuli. W formie zartu moglem przyspekulowac czy ty masz znajomych, ale na powazne nigdy nie spekulowalem, ze ojciec cie nienawidzi, matka jest glupia, kobiety nie leca a kumple sie wysmiewaja. A Ty nie wiadomo skida- bo nigdy tym nie pisalem- wiesz o mnie wiecej, niz ja sam. Mowie o rzekomych faktach.
                                        • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 22.09.12, 15:08
                                          Przykre jest tylko to że będziesz w zupełnej izolacji społecznej pomimo pozornego zbliżenia, pozostaną przy Tobie tylko jednostki antyspołeczne z którymi coś Cię łączy, ale jesteś od nich bardziej skrzywiony. Stąd będą się nad Tobą znęcać nie akceptując tak głębokich odchyłów i niemożności wpłynięcia na Twoje zachowanie czy myślenie.
                                          Już nawet absolutna recydywa, człowiek który zabił cztery osoby i po 25 latach wychodzi z więzienia mówiąc że idzie znowu zabić, jest bardziej ułożony i przestrzegający norm społecznych niż Ty. On przynajmniej rozumie że jest zły i będzie to robić dalej. Ma jakiś kręgosłup antymoralny, coś w sobie poukładał tak a nie inaczej, ale Ty nie masz żadnego takiego kręgosłupa. Jesteś po prostu o całą klasę gdzie indziej niż socjopaci. Socjopaci to ludzie którzy wchodzą w konflikt z normami społecznymi, ale Ty nawet nie widzisz norm społecznych więc nie możesz wchodzić z nimi w konflikt, ale możesz je kwestionować.

                                          Możesz tylko żyć w obawie co źle robisz, jak źle zachowujesz się, czy tak czy inaczej. Ale gdy ktoś podejdzie i powie Ci że tak, a nie tak, to się zezłościsz że Cię poucza, zaczniesz kwestionować to co powiedział, wracając do swojego zastanawiania się czy to tak miało być, czy inaczej. Na ile ten gość źle mi powiedział i ile w tym prawdy może być.

                                          Tak wygląda autyzm, pomimo pozornej normalności.
                                          Kończę już bo to zawsze była rozmowa w jedną stronę i zawsze taka pozostanie.
                                          • szaman.ka Re: Lek przed pozytywnym 22.09.12, 15:26
                                            Lifeisaparadox oszalał !!!
                                            • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 22.09.12, 15:32
                                              Zycie w wirtualnej rzeczywistosci wlasnych wymyslow i urojen. PRzestalem to czytac, bo to za bardzo science fiction dla mnie a ja nigdy nie przepadalem za tym gatunkiem.
                                            • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 22.09.12, 17:56
                                              szaman.ka napisała:

                                              > Lifeisaparadox oszalał !!!

                                              Przecież już mu znajomi zdiagnozowali autyzm i paranoję, takie wzbudza u nich odczucia jako u osób neutralnych. Pewnie oni też oszaleli.
                                              Ty widzisz w nim zupełnie normalnego gościa.

                                              Już pisałem wam żebyście się pobrali bo nie ma sensu zmieniać wam obrazu świata. Pasujecie do siebie świetnie i pewnie znajdziecie oparcie w swoich spostrzeżeniach na temat otoczenia, własną wspólną wersję zdarzeń w której widzeniu naturalnie odnajdziecie wspólny rozum.
                      • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 21.09.12, 13:07
                        ps to bylo swoja droga dosyc ciekawe doswiadczenie, moja cala historia z paradoxem. choiaz krotka, anonimowa i duzo mniej intensywne (poza koncowka), to blizniacza do mjej relacji z 'toksycznym ex-znajomy'.

                        taki schemat: przychodze w towarzystwo X iprezentuje sie jako osoba nieco nadwrazliwa, ostrozna, malo asertwyna. pojawia sie osoba W, ktora zauwaza to i zaczyna wyzywac mnie na pojedynek, przez jakies lekkie uwagi, przytyki, testuje wode. ja tlumacze sie, wyjasniam- i to jest brane za slabosc i zachete do dalszych krokow.
                        Z czasem W zaczyna sie rozkrecac i umieszcza siebie w roli mojego cos na skrzyzowaniu policjanta, rodzica, terapeuty i sedziego. Raz wyzywa, raz etykietkuje jako wariata, raz lagodnie napomina, raz jest dobrym policjantem. Tak czy owak, osacza. Ja nie akceptuje tego stanu rzeczy, mowie to, wiec W zaczyna sie denerwowac, bo nie moze wyegzekwowac wladzy, ktora sobie sam nadal.
                        Zaczyna sie nerwowosc, ja wyjasniam motywy i jasno daje znak, ze nie chce tatusiowania. Nastepuje coraz wiekszy atak ze strony W, coraz wieksza frustracja zwiazana z nieudana dominacja, pojawia sie niechec, zlosc, a potem wyzwiska i chora nienawisc.

                        Roznica jest taka, ze z toksycznym znajomym nie bylem swiadom co sie dzieje, na duzo wiecej pozwalalem i trwalo to latami. Tutaj to jest szybsze, bardziej otwarte, online. Ale sam schemat jest nieco podobny.

                        To cenne doswiadczenie. Widac przyciagam osoby agresywne i szukajace sobie 'terminatora', czyli kogos do pouczania i korygowania. Ja z kolei chyba nie dosc wystarczajaco komunikuje, ze nie zycze sobie tego i ze nie jestem zainteresowany absolutnie zadnymi prorokami, adopcjami i sledztwami policyjnymi. Wchodze jedynie w relacje partnerska.
                        Jak bede mial ochote ewentualnei na proroka czy autorytet, to sam sobie go obiore i mu o tym nawet nie powiem:)
          • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 17:14
            lifeisaparadox napisał:

            >
            > Nie, mówię o tym kim jesteś naprawdę, bez kłamania na temat swoich dobrych stro
            > n których po prostu nie masz.


            a swoja droga, jesli mozna zapytac- czy Ty masz jakichs znajomych w realnym zyciu? Spotykasz sie z ludzmi, kolegami czy kobietami? Sprawiasz wrazenie 'keyboard warriora' czasami.
            • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 17:50
              kropidlo5 napisał:

              > a swoja droga, jesli mozna zapytac- czy Ty masz jakichs znajomych w realnym zyc
              > iu? Spotykasz sie z ludzmi, kolegami czy kobietami? Sprawiasz wrazenie 'keyboar
              > d warriora' czasami.

              Tak.
              • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 17:59
                lifeisaparadox napisał:

                > Tak.

                watpie bys mial choc jednego dobrego znajomego, masz z tego co widze nature bardzo podobna do mojego ex-toksycznego przyjacierla:
                - narcyzm
                - krytykowanie wszystkiego
                - ciagle osadzanie
                - nic sie nigdy nie podoba

                on juz sklocil sie ze wszystkimi chyba, nie wiem bo go juz nie znam tez i pewnie z toba jest podobnnie, bo od takicvh ludzie zwiewaja jak muchy.

                moze sobie wyrob chociaz fasade, lepsza dobra fasada do kiepskiej zawartosci niz kiepska fasada do kiepskiej zawartosci.

                a ja na brak pozytywnych reakcji ludzi na mnie nie narzekam, stad ten watek, ale co keybopard warriot moze wiedziec o zyciu metr szescienny dalej niz klawiatura.
                • mama.olafa Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 18:17
                  Czy Paradox to jakiś sadysta? Nie bardzo rozumiem, dlaczego w taki chamski i prostacki sposób przyczepił sie do Kropa. A jeśli to są żarty, to jakaś masakra
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 19:27
      ta cala 'miranda ' to zastepczy nick, widac od razu, zreszta kogo obchodzi.
    • mama.olafa Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 19:42
      Ty piszesz dużo bardziej obraźliwie, niż Kropidło, więc nie ma czego porównywać. Przeczytaj wszyskie swoje wypowiedzi, to zrozumiesz, dlaczego komentuję właśnie Ciebie i Paradoxa
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 21:57


      wymyslasz jakies nicki i przytaczasz jakies teksty zeby co? masz jakas obsesje?
    • mama.olafa Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 22:02
      No to jestem w szoku..
      • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 22:16
        Ja tez. To jest zagrywka bardzo niskich lotow. Wyrwana z kontekstu.
        Po pierwsze, to bylo 2 lata temu. Napisalem watek o perypetiach 'sercowych' mojej siostry na co ten uzytkownik wlaczyl sie i zaczal imputowac, ze siostra sie puszcza za pieniadze i jest dziwka.
        Puscily mi wtedy nerwy i bylem pijany i faktycznie wyslalem jakis stek obelg, nie myslac nawet co pisze. Potem to zostalo upublicznione przez tego uzytkownika.Tak wiec nie byl to zaden 'sekret'.

        Dodatkowo, napisalem wtedy, ze to bylo karygodne i przeprosilem publicznie za ten mail. Nigdy przedtem ani potem nie wysylalem tego typu wiadomosci nikomu. Sprawa zostala zamknieta.

        Teraz pojawia sie jakis zmyslony nick i ubliza mi w sposob gorszy, na trzezwo, systematycznie, w zwiazku z incydentem sprzed dwoch lat, za ktory jak mowie przeprosilem, przyznal;em sie do bledu, byl jednorazowy i sprawa byla zamknieta.

        Kto tuaj zatem ma obsesje?

        Nie wiem, w jakis sposob jeden glupi pijany stek bluzogw sprzed 2 lat, juz dawno upubliczniony, za ktory przeprosilem rowniez publicznie, jak i prywatnie, ma dzis znaczenie? I w jaki sposb upowaznai do przychodzenia teraz i wyzywania mnie publicznie wielokrotnego?

    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 22:34

      do lonely.stoner
      Autor: izas55 10.02.12, 17:07
      Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz
      Droga lonely.stoner. Proszę o nie używanie obraźliwych określeń pod adresem współforumowiczek. Takie posty będą cenzurowane


      Mam szukac dalej? To jest pierwsze co wyskoczylo w wyszukiwarce. Na pewno jest wiele, wiele wiecej. Ty juz cala amunicje wyczerpalas/es. A ja mam sporo w zanadrzu.
      • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 22:34
        tzn nie bede sie w to bawil, ale widac kto tuaj sieje wiatr a kto zbiera burze. a teraz spadaj na szczaw.
        • mama.olafa Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:12
          Podsumowując cały wątek:
          -wszystkie wypowiedzi mira-n-dy i lifeisaparadoxa są kompletnie od czapy- ani słowa na temat (co prawda moje również..)
          -określenia typu" debil", "kastrat", "psychol" uwłaczają czyjejkolwiek godności (są wypowiadane PUBLICZNIE -a administrator śpi???), bez komentarza
          -forum wg mnie nie ma na celu zgnojenia i zdołowania, prawda?
          -Kropidlo, po co się ze wszystkiego tłumaczysz?
          Nie warto ciągnąć tych przepychanek. Dobranoc
          • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:14
            mama.olafa napisał(a):

            > Podsumowując cały wątek:
            > -wszystkie wypowiedzi mira-n-dy i lifeisaparadoxa są kompletnie od czapy- ani s
            > łowa na temat (co prawda moje również..)
            > -określenia typu" debil", "kastrat", "psychol" uwłaczają czyjejkolwiek godności
            > (są wypowiadane PUBLICZNIE -a administrator śpi???), bez komentarza
            > -forum wg mnie nie ma na celu zgnojenia i zdołowania, prawda?
            > -Kropidlo, po co się ze wszystkiego tłumaczysz?
            > Nie warto ciągnąć tych przepychanek. Dobranoc

            Wyjasnilem bardziej dla osob postronnych. To, co pisze i mowi owa miranda malo mnie obchodzi. Sprawa byla uszykowana jako wielka 'bomba', ale jak sie pozna kontekst to jest jeden wielki niewypal i tyle.
          • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:40
            mama.olafa napisał(a):

            > Podsumowując cały wątek:
            > -wszystkie wypowiedzi mira-n-dy i lifeisaparadoxa są kompletnie od czapy- ani s
            > łowa na temat (co prawda moje również..)

            Wirtualna mama.kropidła przyszła z odsieczą.
            Urzekające :)
            • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:42
              Zupelnie inna odsiecz niz taka jak prezentuje mirinda, kimkolwiek jest.
    • mira-n-da Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 22:41
      kropidlo5 napisał:


      > Nie, to nie jest moj jezyk. To byl jeden mail sprzed dwoch lat, jak na moje sta
      > ndardy razace odstepstwo do regul


      Wtedy obgryzales paznokcie, debilu. Kastracie mentalny. Zauwazylam ze twoja mama cie nie lubi. Pewnie zaluje teraz ze cie nie polknela.
      • mira-n-da do "lonely.stoner" 18.09.12, 22:45
        przepraszam Cie ze zacytowalam Twoj komentarz. Jednak nie jest w tym NIC degradujacego Ciebie.
        • kropidlo5 Re: do "lonely.stoner" 18.09.12, 22:48
          aaa, to jeszcze lepiej. wyciagasz brudy sprzed dwoch lat ktore nawet ciebie nie dotycza. co za malosc. co za podlosc. co za psychopatia.
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:04


      Jaki jest twoj cel? wyeliminowac mnie z forum? Kim jestes?
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:13
      gdybym ja skolekcjonowal wulgaryzmy, ktore tutaj odebralem- publicznie i prywatnie- i porownal je z tymi, ktore 'dalem' to wynik bylby jakies 100 do jednego. Nigdy wczesniej ani pozniej niw sysylalem zadnych wulgaryzmow. Publicznie czasem kogos cynicznie podsumuje, ale bilans jest jednoznaczny.

      A jaki jest twoj bilans- twojej mirandy i twojego prawdziwego nicku?
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:17
      m
      >
      > Tez mam podejrzenia ze jestes psychicznym, porabanym psycholem. To juz nie sa p
      > odejrzenia, jestes psychopata.

      Miala byc wielka bomba, wyszlo pierdniecie. Na drugi raz jak cos przytaczaj to najpierw poznaj kontekst i okolicznosci, bo sie osmieszasz bardziej niz adresata swojej kampanii nienawisci.
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:24
      cala moja dzialanosc na forum jest dostepna dla kazdeo, wystarczy wpisac w wyszukiwarke kropidlo5. tresci prywatnych wiadomosci sa sprawa miedzy mna a autorem i kazdy moglby zacytowac, ale nie ma potrzeby, bo nic tam nie ma.
      Nigdy nie pisalem nic prywatnie do Ledy, ani do innych adwersarzy typu Paradox czy Renka. Prywatne kontakty utrzymuje tylko z ludzmi jakos zaprzyjaznionymi.
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 18.09.12, 23:38
      Zglos sie do lekarza kobza czy tam inna podwojna czy potrojna tozsamosci, i miej odwage pisac pod swoim glownym nickiem. ja nie zakladam innych kont by szkalowac ludzi.
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 19.09.12, 00:06
      zrobilem male wyszukiwanie po slowach kluczach, i mam juz dosc spora pewnosc kto jest miranda. tak jak sie spodziewalem zreszta. ale na razie tutaj zakoncze.
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 19.09.12, 08:00
      Obelzywe, wulgarne, nienawistne zachowanie z falszywego konta (...) wobec mnie nie ma zadnego usprawiedliwienia. Jej frustracja nic tu nie ma do rzeczy. Wywlekanie sprawy sprzed paru lat, incydentu ktory dawno zostal wyjasnione i zamkniety, ktory jej nie dotyczyl, ktory nmie ma nic wspolnego, to jest zachowanie wskazujace na kompletne szalenstwo.
      Jesli staly uzytkownik zaklada lewy nick aby przeprowadzic taka kampanie nienawisci jak to sie stalo tutaj, zwyczajowo na wiekszosci forum zarowno glowne konto jak i subkonta zostaja zbanowane, jako lamanie regulaminow i trollowanie.
      To byl przeciez klasyczny przyklad trollizmu.

      Tyle na ten temat.
    • szaman.ka Re: Lek przed pozytywnym 19.09.12, 12:20
      Ja wiem kto to zrobił.
      Mogę tej osobie powiedzieć,że powinna się leczyć ze swojej nienawiści.
      To co zrobiła ,to na pewno nie jest objaw zdrowia psychicznego.
      • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 19.09.12, 12:55
        szaman.ka napisała:

        > Ja wiem kto to zrobił.
        > Mogę tej osobie powiedzieć,że powinna się leczyć ze swojej nienawiści.
        > To co zrobiła ,to na pewno nie jest objaw zdrowia psychicznego.


        to pierwszy przypadek w internetowym bujnym zyciu kiedu dorobilem sie kogos az tak nienawistnego wobec mnie. zdarzaly sie i obelgi, i jakies obrazliwe epitety, i insynuacje, taki jest internet. ale zeby taki wulgarny zmasowany atak to nie pamietam. musialem temu komus zalezc za skore.
        mogl ten ktos chociaz uderzyc pod wlasnym nickiem, ale widac zdawal sobie sprawe, jak fatalnei sie zachowuje, ze tchorzliwie ukryl sie za lewym podpisem.
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 19.09.12, 14:50
      ale-cialo napisała:

      > W końcu jak jest z paradoksem i kropem, bo akurat w tej sprawie nawet na szalon
      > e podszepty intuicji nie mogę liczyć

      Paradox nie ma wspolnego nicka ze mna. Moze ma z innymi, mniej lub bardziej zasluzonymi, ale to musisz zapytac jego. Ja nie mam tutaj dwoch symultanicznych postaci na tym forum. Mialem w historii gazety kilka nickow, ale kazdy byl na innym forum, w innym, czasie i na nny temat.
    • mama.olafa Re: Lek przed pozytywnym 19.09.12, 18:21

      "A mama jest niezła, wpadła jak dancing queen i zabłysnęła oceną sytuacji. Wolę nie wiedzieć o co chodzi"

      O co chodzi? o to, że akcję "huzia na Józia" trzeba przerwać.
      Nie mogę nie zareagować na chamstwo i okrucieństwo. Przy okazji wyrazy szacunku dla szaman.ki. (co prawda nie znam ale lubię z wsześniejszych wątków :))
    • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 19.09.12, 20:55
      Nie wiem, kogo masz na mysli i o czym piszesz, zapewne o sobie, bo na pewno nie o mnie. Oczywiscie, jak zwykle stawiasz kwestie w typowo podstepny sposob 'jak zaprzecza, ze ma, to potwuierdza ze ma' i jako ten nieswiadomy swoich innych osobowosci zz natury rzeczy nie moge o nich wiedziec zatem i tego faktu przyznac, ale schodzac z paradoxwoego trybu myslenia na ziemski, nie mam takiej potrzeby istnienia jako kilka osob, pomijajac typowy dla wszystkich zdrowych ludzi nawyk wzglednego dostosowania sie do otoczenia- co jest objawem wielkiego zdrowia, a nie choroby (np mowienie innym jezykiem i na inne tematy z grupa zimow na osiedlu i na zebraniu kola filozofii), no i mneiszy czy wiekszy wstyd, takzer naturalny, prowadzacy do mniejszej ekspozycji lasnej osoby.

      Nie wiem, po co ludzie tworza rozne nicki, moga istnuiec rozne pobudki tego, ja nidy nie mialem wielu nickow, jak mialem jakis inny to dlatego, ze nie chce, aby ktos moje watki polityczne postzegal przez pryzmat zwierzen osobistych na forum psychologia i tyle. Rozne moga byc motywy. Ktokolwiek jednak tworzy 'postaci' tyopu Mir-a-nda, na pewno zdrowy psychicznie nie jest, a przynajmniej normalny, bo taka dzialalnosc to objaw albo kompletnego tchorzostwa polaczonego z niebywalem chamstwem, ukrytym przed otoczeniem, albo tez obsesja i nienawisc wobec jakiegos internetowego nicku kropidlo.
    • e4ska Re: Lek przed pozytywnym 19.09.12, 23:42
      W temacie zakłóceń:
      Popatrz sobie, panie Kropidło - gdzie się podziali twoi wspaniali rozmówcy w chwili, kiedy się tobie autentyczna krzywda dzieje? Gdzie się podziali ci wspaniali dyskutanci, którzy spijali ci z klawiatury super-refleksje psychologiczne, które zawsze nijak się mają do rzeczywistego życia, ale ładnie brzmią. Sam jesteś, a porządnych aby dwoje (dwóch?).

      Zadanie dla ciebie, Kropidło: Zajrzyj w głąb jestestwa swego, a zrozumiesz, czym kierują się ujadacze. Przy czym mniej się kieruj psychologią, a bardziej etyką. Szukaj swoich z nimi podobieństw, nie zaś przeciwieństw - a wiele znajdziesz... hm;-)

      W moim odbiorze:
      Osoba, która mogła napisać o siostrze twojej jakieś paskudztwa na forum - świnia.
      Osoba, która raz przeproszona, jednakowoż wraca ponownie, po dwóch latach, do dawno przebrzmiałych, bo przeproszonych kwestii - świnia.
      Osoba, która po długim czasie, po okresie dwuletnim, cytuje prywatną odpowiedź na obelgi zamieszczane w miejscu internetowo publicznym - świnia.

      Ale moje odczucia nie mają niczego wspólnego z tymi psychologicznymi dywagacjami, których tu nie brak. Są to odczucia całkiem niepsychologiczne, a wręcz antypsychologiczne. Ponieważ bywam tu od przypadku do przypadku wyznam, że nic tak nie podbudowuje mi zdrowia psychicznego czy samopoczucia zwanego egiem jak czytywanie for tego typu. Jednak tą razą ;-( masz do czynienia z czystym chamstwem, łącznie z cytowaniem tekstów pseudonaukowych, ponieważ osoba wie, jak poważnie podchodzisz do pseudonaukowych tekstów.

      Uważam, że twoim problemem jest walka z chamstwem w twoim jestestwie. Czynił tak pewien Gombrowicz, ale umarł. Niemniej raczej nie przeklinał, ponieważ rozwijał się duchowo w IA - czyli przynależał do Indywidualnych Astmatyków
      :-)
      Zdrufki ;-)))
      • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 20.09.12, 10:27
        Tak, moze user zwany mira-n-da wystraszyl wszystkich. Wpadl tutaj z wielka buta i agresja, z wyjatkowo wulgarnym zachowaniem i z przygotowana 'bomba'. zachowywal sie jak ktos butny, kto zna jakis wielki sekret, ktory oto skompromituje do reszty kropidle. Ze zna sekret, ktory kompromituje kropidle tak, ze nie zasluguje juz od tej pory na szacunek, traci prawa obywatelskie. Niemal jak seryjny morderca albo brutalny pedofil.
        Potem okazalo sie, ze sekret to wcale nie sekret, ze pochodzi sprzed 2 lat, ze to zwykle bzdury, ze dawno w ziemii pochowany. Wiec mira-n-da wyszedl/la na nie dosc ze wulgarnego chama bez zasad, to po prostu na idiote kompletnego. Moze ciezko sie w tym szalenstwie odnalezc.
        Chamstwo to cercha i niekoniecznie wyraza sie wulgarnoscia- chamstwo to przeciwienstwo grzecznosci. Chamstwo sluzy zgnojeniu, ponizeniu, obrazeniu. Incydentalny wulgarny mail nie rowna sie z publicznym nekaniem, a dodatek tu nastapily przeprosiny po jednym incydencie, a tutaj eskalacja po dziesieciu. Ale cham ma nature taka, ze nic nie rozumie- inaczej by nie byl chamem. Cala natura chamstwa na tym polega. Dla chama chamstwo jest czyms naturalnym.
        Kazdy czlowiek moze popelnic blad, zrobic cos glupiego, zalosnego nawet. W koncu jak mowil Jezus 'kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamien'. Ale zrobic cos i przeprosic, wyciagnac wnioski- to jest kultura. Wyzywac, obrazac, nienawidziec, szkodzic- systematycznie, perfidnie- i nie miec zadnej refleksji- to jest definicja chama.

        • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 20.09.12, 10:31
          ps chociaz uswer miran-d-a zarazem musial zdawac sobie sprawe z nizin na jakich koloal ze swymi postepkami, inaczej by dzialal z otwarta przylbica, a nie chowal sie za lewym nickiem jak szczur.
          To juz przyczynek do innej dyskusji, ale to nie na to forum i nie na ten czas.
    • cyryl-z-glinki Re: Lek przed pozytywnym 20.09.12, 12:03
      A TY Lifeisaparadox zachowujesz się tak, jakbyś miał nieczyste sumienie.
      Najpierw zapowiadasz,że się wyłączasz z forum,że nic Cię tu już nie trzyma,że chcesz się odpsychopacić,
      a później wracasz jak przestępca na miejsce zbrodni.
      Czyżby sumienie Cię ruszyło i próbujesz je zagłusić ?
      • lifeisaparadox Re: Lek przed pozytywnym 20.09.12, 13:06
        cyryl-z-glinki napisał:

        > A TY Lifeisaparadox zachowujesz się tak, jakbyś miał nieczyste sumienie.
        > Najpierw zapowiadasz,że się wyłączasz z forum,że nic Cię tu już nie trzyma,że c
        > hcesz się odpsychopacić,
        > a później wracasz jak przestępca na miejsce zbrodni.
        > Czyżby sumienie Cię ruszyło i próbujesz je zagłusić ?

        Wykopałem moje sumienie spod mogiły i uzbrojony w miecz świetlny odnowy moralnej, biegam sobie w tym małym świecie zombie i okładam was nim po pupach, zamiast ruszyć ze swoimi nowymi wartościami do przodu i nie oglądać się za siebie na tych co zostali w tyle.

        Pewnie sobie w ten sposób usprawiedliwiam swoją bierność, ale wersja oficjalna jest taka że jaki to ja jestem troskliwy o kulejących nerwicowców i innych psychopatów, co jest oczywistą bzdurą bo nikomu tutaj nie pomogę adekwatnie do swojego wkładu.

        No widzisz, mam taki problem.
      • kropidlo5 Re: Lek przed pozytywnym 20.09.12, 13:26
        Juz nie wspomne, ze zupelnie przepadl calkiem ciekawy wg mnie watek i temat...
    • jan_stereo A jest cokolwiek czego sie nie lekasz ? n/t 20.09.12, 14:54
      • kropidlo5 Re: A jest cokolwiek czego sie nie lekasz ? n/t 20.09.12, 15:06
        Tu nei chodzi tylko o mnie, ale o ogolne regule. A czy jest? To zalezy jak patrzec. Jak jestes w stanie ciaglego lekkiego niepokoju, to mozna powiedziec, ze boisz sie wszystkiego- i zarazem niczego. A jesli chodzi o zwiekszony niepokoj, to nie, nie wszytkie rzeczy wzbudzaja we mnie takowyz. Wiekszosc codziennych czynnosci nie wzbudza. Glowna sfera to blizsze, mniej formalne relacje miedzyludzkie.
        Kazdy czlowiek czuje jakis tam niepokoj w wielu sytuacjach, to jest normalne, mniejk normalne jest gdy dzieje sie to zbyt czesto albo zbyt intensywnie i tyle. Ja tutaj nie mowie natomiast o podejrzliwosci. Nie chodzi o to, co wyznaja niektorzy- ze jak ktos jest zbyt mily i przyjazny to sie rozgladaja i spodziewaja podstepu. Ja tak nie mam- bo mam raczej dobra intuicje.
        W tym temacie chodzi o sytuacje, gdzie autentycznie dobre reakcje innych albo pozytywne wydarzenia czy sukcesy wywoluja niepokoj. To nie jest zadna nietypowa sytuacja bo we wszystkich ksiazkach o psychologii, ktore czytam, jest to wspomniane.
    • kropidlo5 Re: A jest cokolwiek czego sie nie lekasz ? n/t 20.09.12, 16:08
      o chryste panie troll sie znowu nawalil i dokazuje, ile tak masz zamiar, do konca swiata?
    • kropidlo5 Re: A jest cokolwiek czego sie nie lekasz ? n/t 20.09.12, 20:58
      I co trollu, mam pisac do admina, zeby zbanowal cie i przy okazji twoje glowne konto, czy dasz sobie na spokoj z ta groteska?
      Informuje cie, ze 'tamta' sprzed ponad dwoch lat sprawa juz byla rozwiazana z adminem, wiec nie masz o co walczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja