kropidlo5
18.09.12, 13:42
Naturalny wydaje sie neurotyczny lek i strach przed czyms zlym, niechecia, odrzuceniem, porazka. Jest tez jednak cos mniej oczywistego- lek przed sukcesem, obawa w sytuacjach gdy wszystko jest ok, lek przed ludzmi, ktorzy 'za bardzo' nas lubia. Jakie sa tego przyczyny i mechanizmy?
Znam to nieco z autopsji, nie wiem na ile to powszechne, wsrod osob neorotycznych bardzo, w szerszej populacji pewnie okazjonalnie: gdy ktos jest dla mnie bardzo mily i entuzjastyczny, zaczynam sie czegos obawiac. Gdy wszystko dobrze idzie- jest radosc, ale tez jakis dziwny lek i wstyd.
W przypadku leku przed sympatia osob moze to byc obawa przed 'dekonspiracja'- czyli 'lubi mnie, bo nie wiem kim naprawde jestem' Czyli klasyka w depresjach czy neurozach. Ale moze jest tutaj tez jakas obawa bliskosci, wejscia w blizsza relacje, troche ale nie do konca powiazana z tym drugim?
Strach przed sukcesem- moze byc wypadkowa poczucia, ze mi sie 'nie nalezy' . Moze byc tez obawa w rodzaju 'sukces juz byl to teraz czas na porazke'.
Inne koncepcje?