Dodaj do ulubionych

mam do niego obrzydzenie

07.07.04, 06:55
mam meza ktory strasznie jest nieporzadny i brudzi.Wczoraj go przylapalam jak
postawil buty na stole kuchennym by jeczyscic.Czysci nozem paznokcie, harka
do zlewu.Przed slubem byl taki wspanialy, wogole nie widac bylo tych jego
cech.Prysznic bierze tylko jak jest jakas impreza albo wizyta u lekarza.
Kiedys znalazl jakas czapke na ulicy to wlozyl taka brudna na glowe.A przy
innych ludziach jest idealem. jak widzi kobiete to strasznie sie stara i
otwierza jej drzwi, a przedemna sie pcha pierwszy. Ja mu mowie jak ma sie
zachowac, przyznaje mi racje, ale potem swoje robi jak zapomina albo jak nie
widze.I do tego d..bie w nosie i w uszach.FUUUUUUUUUUUUUUJ
Traktuje mnie jak chlopa ze wsi, moze dlatego ze pochodzi ze wsi? Ale jest
wyksztalcony i widzi sie jako czlowiek swiatowy.
Nie wiem co zrobic, ale powaznie mysle o rozwodzie.
Obserwuj wątek
    • piegu_ss Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 07:46
      Przed slubem byl taki wspanialy a teraz..? Jaka jest tego przyczyna? POMYSL
      • sniesmaczona Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 08:00
        piegu_ss napisał:

        > Przed slubem byl taki wspanialy a teraz..? Jaka jest tego przyczyna? POMYSL

        przed slubem sie staral i kryl bo mu na mnie zalezalo. Jak mnie zlapal to potem
        sie rozrelaksowal i nie udaje.
    • izihere Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 08:01
      Twoj partner wyraznie cie lekcewazy i robi to oscentacyjnie. Musialas wyrzadzic
      mu jakas krzywde a jaka to ty juz wiesz najlepiej.
      Przed slubem jak piszesz byl inny a przy tobie sie zmienil. Jego zachowanie
      jest wiec reakcja na to co dostaje od ciebie. Ale dlaczego sam nie odejdzie?
      Czy nie postraszylas go czasem tesciowa albo policja? :))))

      • sniesmaczona Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 08:11
        on nie robi tego osentacyjniek, tylko ja go na tym przylapuje.
      • piegu_ss Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 08:13
        izihere napisał:

        > Czy nie postraszylas go czasem tesciowa albo policja? :))))

        No wlasnie! Jesli go poszczulas policja to sie nie dziw. Zasluzylas dokladnie
        na takie potraktowanie ciebie.
        • piegu_ss Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 08:14
          i w takim ukladzie obrzydzenie powinnas miec tylko do siebie ksiezniczko...
    • Gość: Maire-Maire Re: mam do niego obrzydzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 08:17
      Spróbuj porozmawiać z mężem. Jesli się kochacie , powinien Cię wysłuchać i
      postanowić się zmienić. Oczywiście nie będzie to łatwe zadanie, bo pewne
      zachowania wynosi się z domu, od rodziców- a oni najwidoczniej nie widzieli nic
      złego w harkaniu do zlewu, czy też w butach na stole. Jednak Wy tworzycie
      odrębną rodzinę, z odrębnymi zasadami, także ZRÓB coś z tym. Może się uda-
      powodzenia!
    • mskaiq Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 08:18
      Mozesz to zmienic. Porozmawiaj z nim ale bez emocji. Powiedz co jest nie
      alceptowalne dla Ciebie. Mysle ze ta rozmowa musi byc bardzo serio i On musi to
      zrozumiec. Tak jak piszesz, On pochodzi ze wsi i mysle ze to mogl wyniesc z
      domu, dlatego nie rozumie.
      Czasem wydaje sie nam ze codzienne sprzatanie czy codzienna kapiel to strata
      czasu i zawracanie glowy.
      On musi zrozumiec ze to zle i ze to dziala przeciwko Niemu, moze warto znalesc
      jakies publikacje na ten temat, czym grozi takie zachowanie.
      Piszesz ze zwracasz mu uwage, to rob to za kazdym razem, On sie zmieni jesli
      nie zrezygnujesz z tego.

      Jesli chodzi o pchanie sie przed Toba to czesto w natloku codziennych zajec
      zapominamy jak wazna jest dla nas druga osoba z ktora jestesmy. Czasem
      przypominamy sobie wtedy kiedy sprawy wygladaja bardzo zle. To tez mozna
      zmienic ale waruneiem jest powrot do tego co bylo kiedys. Ta milosc ktora
      laczyla jest ciagle z nami tylko zawsze stawiamy ja na koncu, nie dbamy o nia.
      Odgrzeb ja, nadal kochasz tego Czlowieka a On Ciebie. Moze byc pieknie jak
      kiedys ale o to trzeba zabiegac.
      Serdeczne pozdrowienia.

      Druga sprawa tzn
      • Gość: Maire-Maire Re: mam do niego obrzydzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 08:21
        Nic dodać... nic ująć:) Pozdrawiam
    • Gość: krish Re: mam do niego obrzydzenie IP: 62.233.233.* 07.07.04, 08:20
      ... wiec czemu powód chce się rozwieść?...
      bo moja żona to flejtuch, wysoki sądzie.
      ...- mocne słowa. to może jakiś argument?
      ja ciężko pracuje cale dnie wysoki sądzie. a potem zmęczony ide spać.
      wstaje rano i zlew jest pełen brudnych garów... człowiek sie kurwa nie ma gdzie
      wyszczać...
    • sniesmaczona Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 08:28
      mnie to tak obrzydza, ze az sie wzdrygam jak mnie dotyka.
    • j_ar Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 08:41
      dlugo mieszkaliscie przed slubem ze soba?
    • seksuolog Podwojna osobowosc 07.07.04, 08:43

      Jest to dosc skrajny przyklad podwojnej osobowosci ale nie jest to rzadkie.

      Ludzie prezentuja publicznie jedno oblicze a w ukryciu maja drugie zazwyczaj
      raczej odrazajace. A wiec ktos po cichu pije, ma ukochana zone ale chodzi do
      agencji, nie mowiac juz o takich co kradna czy sa pedziami.

      W takich przypadkach bezwzglednie obowiazuje zasada by DRUGIE OBLICZE
      UPUBLICZNIC. Osoby dwulicowe wykorzystuja niechec otoczenia do wywlekania
      brudow na zewnatrz a nawet szantazuja otoczenie by sie nie wydalo bo wtedy
      brudy upapraja wszystkich. Sa to klasyczne przypadki typu nauczyciel czy xionc
      wykorzystuje dziewczyny ale jak sie wyda to wyjdzie na to ze dziewczyny to qrvy.
      Temu trzeba sie zdecydowanie przeciwstawiac.

      A wiec zamiast myslec o rozwodzie powinnas najpierw zdemaskowac zachowania
      meza. Zaczyna sie to najpierw od osob najbardziej zaufanych, rodziny a gdy to
      nie pomaga to mozna rozszerzyc na kregi towarzyskie i prace. Nalezy to robic
      w sposob rzeczowy i bez emocji, przy mezu i bez niego. Szczegolnie dobre wyniki
      sa gdy ktos mowi w jego obecnosci "twoj maz to jest och i ach" a ty na to "tak,
      gdybys wiedziala jaki on jest naprawde, wyobraz sobie ze on myje sie raz na
      miesiac"

      Bardzo dobre wyniki moze tez dawac dokumentacja jego zachowan, na przyklad
      zdjecie butow na stole i pokazywanie go.

      Mozna tez mezowi proponowac wizyte u terapeuty.

      Dopiero wtedy gdyby okazalo sie ze upublicznienie nie wplywa na zachowanie mozna
      myslec o dalszych krokach.
      • j_ar Re: Podwojna osobowosc 07.07.04, 08:49
        mowisz, ze trzeba go zawstydzic?... ale przeciez on i tak sie z tym ukrywa,
        wiec bedzie jedynie bardziej sie ukrywal
        • k.j Re: Podwojna osobowosc 07.07.04, 09:21
          on moze jednak nie przejmowac sie tym, co mysli o nim "swiat", a wtedy rad
          brak, niestety
      • unbeaten Re: Podwojna osobowosc 07.07.04, 16:21
        posluchaj rady sexuologa, bo jest bardzo rzeczowa. A z drugiej strony jakiesz
        obrzydliwe chlopisko wyszlo z niego po slubie.Tez bym myslala o rozwodzie.
    • mskaiq Re: mam do niego obrzydzenie 07.07.04, 09:27
      Powiedz Mu o tym obrzydzeniu, On musi zrozumiec jak wazne to dla Ciebie. On to
      zrozumie bo kocha Ciebie. Zrob to tak zeby nie byl urazony w Swojej meskosci i
      w poczuciu Swojej wartosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • lune moze 07.07.04, 09:35
      wykap sie z nim :)
      spodoba mu sie i bedzie chcial codziennie ;

      Lune

      ps. jesli chodzi o inne problemy ktore wyliczylas nic mi na razie nie przyszlo
      do glowy ; fakt - to obrzydliwe zachowania ale moze wspolna kapiel dobrze
      wplynelaby na niego i udaloby sie cos zmienic
      • Gość: majka Re: moze IP: 212.191.132.* 07.07.04, 16:38
        Świetny pomysł ta wspólna kąpiel. O ile nie jest za późno na wychowywanie
        drugiej połowy. Albo cos przegapiłaś bywając w jego rodzinnym domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka