Dodaj do ulubionych

milosc w sieci?

20.07.04, 16:37
czy to mozliwe?
mozna zakochac sie w kims, kogo nie znasz, nie widzialas?
czasem rozmawiacie o czyms tam, o pasjach itp.
nigdy o sobie, nic o sobie nie wiedzac, a jednak ciagle o nim mysle,
choc nigdy mu o tym nie powiem, bo to bez sensu,
odbilo mi czy jak?
Obserwuj wątek
    • fnoll Re: milosc w sieci? 20.07.04, 16:56
      skoro miliony ludzi twierdzi, że kocha jezusa, boga, etc. - to skłonność do
      zakochiwania się w osobach "wirtualnych" jest widać powszechną ludzką
      przypadłością - niech cię nie krępują wątpliwości

      kochaj, kochaj, kochaj!
    • tribeca Re: milosc w sieci? 20.07.04, 17:00
      zauroczenie raczej
    • ziemiomorze Re: milosc w sieci? 20.07.04, 17:02
      Idealne miejsce na projekcje potrzeb idealnego partnera.

      Jesli lubisz zyc w fikcji,
      zet
    • kardiolog Re: milosc w sieci? 20.07.04, 17:33
      reaa napisała:

      > czy to mozliwe?
      > mozna zakochac sie w kims, kogo nie znasz, nie widzialas?
      > czasem rozmawiacie o czyms tam, o pasjach itp.
      > nigdy o sobie, nic o sobie nie wiedzac, a jednak ciagle o nim mysle,
      > choc nigdy mu o tym nie powiem, bo to bez sensu,
      > odbilo mi czy jak?


      mozna kogos poznac przy pomocy sieci, czesto sa to nie tylko typy spod ciemnej
      gwiazdy, psychopaci czy zboczency (jak ten ostatnio z bieszczad), ale
      wartosciowi ludzie.
      sposob myslenia, wypowiadania moze zafascynowac, zainteresowac, pobudzac do
      dalszej dyskusji.
      prawdziwa milosc okaze sie dla mnie wtedy prawdziwa miloscia, jesli internetowy
      kontakt zainteresowani przeniosa na grunt prywatny i do realu. jezeli w realu
      fascynacja pozostanie a osoby beda potrafily rozmawiac ze soba uzywajac mimiki,
      gestykulacji a nie usmieszkow pisanych na serwetce typu ":-)" ":-/" itp a a
      kazdy dzien bedzie cementowal i wzmacnial narodzone uczucie to jest to milosc.
      sorry, szczery jestem, w inna milosc nie wierze, jezeli mowimy o milosci.
      jezeli ktos nie zna oczu drugiej osoby, zapachu skory, dotyku dloni, nie widzi
      radosci lub smutku na twarzy, nie przytula gdy smutno lub radosnie, nie poda
      aspiryny gdy grypa i nie otuli cieplo kocem to nie jest to milosc. tak samo,
      gdyby ktos mnie zapytal czy kocham ksiazki czy obrazy. powiem "tak, kocham" ale
      czy to jest milosc, o ktorej mowimy?
      kardiolog
      • malvvina Re: milosc w sieci? 20.07.04, 17:41
        a niby dlaczego nie mozesz sie z nim spotkac ?
    • maria1974 Re: milosc w sieci? 21.07.04, 09:33
      to nie milosc, to zauroczenie, ciekawosc czegos o kims, kogo nie znasz i kto
      cie fascynuje, ale rzeczywistosc spotkanie tete a tete, moze byc calkiem inne.
      Po prostu otworzy ci oczy.
      Jednym slowem wydaje ci sie, ze jemu sie wydaje...
      To co tajemnicze zawsze pociaga, ale to nie milosc...
      Pomysl o realnym swiecie!!!!
      • joanna_1 Re: milosc w sieci? 21.07.04, 11:21
        maria1974 napisała:


        > ale rzeczywistosc spotkanie tete a tete, moze byc calkiem inne.

        Może być już tylko lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka