beehappy
08.05.13, 12:05
Mam 33 lata, 1,5 roczne dziecko, męża od 3,5 roku,
Z którym jestem 10 lat.
Mieszkałam 10 lat zagranicą, 7 miesięcy temu wróciłam do Polski..
I niby teoretycznie jest ok., ale ja się czuje źle.
Nie wiem gdzie tkwi problem.
Mąż jest przystojny, nie bije nie pije, zarabia, ja też pracuje,
Dziecko w żłobku, mamy dom pod dużym miastem na kredyt, dwa auta.
Ale mam wrażenie że to wszystko jest patykiem pisane . Nie czuje się bezpiecznie,
Czuje obawy – totalny stres.
Tyle razy mówiłam o tym mężowi , a on do mnie że to ja mam problem, że jestem słaba,
Jestem przeciętniakiem, że powinnam mieszkać w dwóch pokojach.
Tylko ja w tym domu czuje się obco….Czuje ze to nie moje miejsce na ziemi.
Nawet nie chce mi się go urządzać.
Cokolwiek powiem do męża to jest obrócone przeciwko mnie..że ja sobie nie radzę , że mam beznadziejną prace
I marnie zarabiam i we mnie tkwi problem.
A ja czuje się okropnie, samotnie, nie mam tu nikogo…….Moje poczucie wartości = 0, brak seksu,
Brak zrozumienia i porozumienia, macierzyństwo też dało w kość…
Rodzice 420 km od nas , teście jeszcze dalej.
Mój mąż bardzo lekko podchodzi do kredytów i pieniędzy i twierdzi, że w Polsce można fajnie żyć…
Nie czuje się bezpiecznie, mam ochotę się rozwieść podzielić majątek i znowu wyjechać z dzieckiem
Tym razem na zawsze…
Opisałam to wszystko skrócie, czuje się naprawdę źle, ostatnio nie wiem, kim jestem, nie wiem
Dokąd zmierzam, czuje się totalnie zdominowana…..a kiedyś wiedziałam czego chcę i byłam pewną siebie osobą.
Naprawdę nie wiem co mam robić