marcowa_aprilla
29.06.13, 17:38
Od kiedy mam synka moje wahania nastrojow zaczely mnie martwic bo uderzaja w dziecko.
Jak maly jest pogodny to ja tez, a jak zaczyna kwekac marudzic to ja szalu dostaje, wsciekam sie, chce mi sie plakac, rozczulam sie nad soba ze mam takie zycie do dupy teraz bo sprowadzone do roli matki 24h :(
nie wiem jak sobie z tym radzic, dzieci zawsze mnie irytowaly, synka kocham ale jego zachowania typowo dzieciowe, jakies piski, krzyki, wyginania sie na rekach strasznie mnie denerwuja
poszlam nawet do psychologa ale jakos nie bylam przekonana, terapeutka na kazdym spotkaniu kazal mowic to co w danym momencie chce a ja nie mialam sily ani ochoty z nia gadac i rozkminiac moich emocji.
czemu taka jestem, jak z tym walczyc?
potem mam wyrzuty sumienia ze warcze na wlasne dziecko, nie chce byc taka matka :(