Dodaj do ulubionych

nie wiem..

IP: *.2city.net 11.08.04, 20:55
Mam koleżankę ze szkolnych lat...Po wielu latach zauważyłam jej negatywne
cechy -wielki egoizm.Kiedy ona wie że cierpię po rozstaniu z kimś opowiada mi
o swoim związku ,o tym jak jest szczęśliwa itd.Na imprezie nie mam dobrego
humoru ona bawi sie sama ,bo mówi że nie po to przyszła.Kiedy zap.ją po co
sie w ogóle kolegujemy ,może lepiej sam facet ,mówi że tak i tak potrzebuje i
chłopaka i kolezanki że znajdzie sobie kogoś innego najwyzej.Najbardziej mi
smutno gdy dzwoni po moją siostrę by jechały razem na basen ,kiedy ja nie
moge czy nie chce.Czy to jest przyjazn?Mamy po 22lata...
Obserwuj wątek
    • Gość: fifi Re: nie wiem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 20:58
      Znajdź sobie fajniejszego wroga a to babsko kopnij w dupe.
    • Gość: Izabela Re: nie wiem.. IP: *.2city.net 11.08.04, 21:17
      O to chodzi że ona zawsze musi być najlepsza i długo się znamy,moje zachowanie
      traktuje jako grymas ,kaprys.Nie jest tak chyba wrażliwa jak ja.Znamy się z 5
      lat.
      • j_ar Re: nie wiem.. 11.08.04, 21:21
        bo to chyba jakies bardzo nieczule dziewcze, prawda? zamiast tutaj adorowac i
        wogole byc cool i trendy to ona..a fe..no po prostu nieladnie..bardzo
        nieladnie ;(
    • Gość: Izabela Re: nie wiem.. IP: *.2city.net 11.08.04, 21:25
      I co z tym fantem ?
      • Gość: Moni Re: nie wiem.. IP: *.telprojekt.pl 11.08.04, 22:26
        Fanty na loterię!
    • procesor Re: nie wiem.. 11.08.04, 22:54
      To nie jest przyjaźń.

      Sama napisałaś "mam kolezanke".

      PS Jak masz kiepski humor - nie idź na imprezę. Po co masz innym psuć nastrój??
      Lepiej zrobić sobie wieczór dobroci dla samego siebie. Chyba ze ty taka
      cierpiętnica jesteś i lubisz siedzieć ze zbolałą mina by wszyscy pytali "a
      tobie co się stało?" i czekasz że będą stawać na głwoei by cię zabawić.. Ale to
      nie jest dobry wariant.
    • vielonick ja tez nie wiem 12.08.04, 01:22
      to, ze ona opowiada Ci o swoim szczesciu
      moze swiadczyc o egoizmie ale tez o checi pocieszenia
      nie chcesz/nie mozesz isc na basen
      to ona tez nie powinna na znak solidarnosci?

      chyba zbyt odmiennie pojmujecie pojecie przyjazni
      zeby obopolny kontakt byl dla was satysfakcjonujacy
    • komandos57 Ja tez nie wiem,ale krasulo moge cie pocieszyc 12.08.04, 01:24
      Gość portalu: Izabela napisał(a):
      Kiedy ona wie że cierpię po rozstaniu z kimś opowiada mi
      > o swoim związku ,o tym jak i co!
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Opowiada ci jekiego kutasa ma jej stary i ze migdaly jej piesci?
    • Gość: Izabela Re: nie wiem.. IP: *.2city.net 12.08.04, 07:04
      Właśnie tak pojmuję przyjażń skoro ja nie ide ona też ijak jestem smutna siedzi
      ze mna przy stoliku -ja taka jestem i taka powinna być przyjażń...
      • Gość: ble ble Re: nie wiem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 07:09
        to jest własnie prawdziwy egoizm...
        nie myślisz o niej i jej uczuciach. dlaczego chcesz sterować jej życiem?
        Czy jak ty masz depresję ona też musi mieć???????
        Jakaś bzdura dziecinko
    • Gość: Izabela Re: nie wiem.. IP: *.2city.net 12.08.04, 07:08
      Jak jesteem załamana prawdopodobnie nie jestem dobrym kompanem i pewnie
      narzekam po to jest przyjażń by się zrozumieć..
      • j_ar Re: nie wiem.. 12.08.04, 08:16
        ale jak ktos jest chronicznie zalamany to niestety, jest jedynie narzekajaca,
        czepiajaca sie maruda, wywalajaca swoje pretensje a nie przyjacielem...
        przyjaciel izabelo cieszylby sie, kiedy slyszalby dobre wiesci od przyjaciela a
        nie mial zolc, ze komus bliskiemu jest dobrze
    • back.door Re: nie wiem.. 12.08.04, 09:23
      Przyjaciel nie tylko od pocieszania jest. Coz to by był za przyjaciel, gdyby
      nie potrafil wspolnie ze mna cieszyc sie moim szczesciem, nawet, gdy chwilowo
      idzie nie tak. Jakimże ja byłabym przyjacielem, gdybym nie chiala sluchac o
      radosci tylko dlatego, że w moim zyciu akurat jej nie ma? Młoda jeszcześ
      Izabelko.... Wszystkiego dobrego.
    • lune Re: nie wiem.. 12.08.04, 09:29
      Gość portalu: Izabela napisał(a):

      > Mam koleżankę ze szkolnych lat...Po wielu latach zauważyłam jej negatywne
      > cechy -wielki egoizm.Kiedy ona wie że cierpię po rozstaniu z kimś opowiada mi
      > o swoim związku ,o tym jak jest szczęśliwa itd.Na imprezie nie mam dobrego
      > humoru ona bawi sie sama ,bo mówi że nie po to przyszła.Kiedy zap.ją po co
      > sie w ogóle kolegujemy ,może lepiej sam facet ,mówi że tak i tak potrzebuje i
      > chłopaka i kolezanki że znajdzie sobie kogoś innego najwyzej.Najbardziej mi
      > smutno gdy dzwoni po moją siostrę by jechały razem na basen ,kiedy ja nie
      > moge czy nie chce.Czy to jest przyjazn?Mamy po 22lata...


      To dziecinnada. Oczekujesz ze kolezanka bedzie dostosowywac sie do twoich
      nastrojow - a dlaczego nie odwrotnie ? dlaczego nie probujesz troszke przelamac
      swoich 'nie moge czy niechce' ?


      dziwne ale odnosze wrazenie ze tekst pisala 15-latka

      lune
      • Gość: Moni Re: nie wiem.. IP: *.telprojekt.pl 12.08.04, 18:13
        A nie podpucha?
    • Gość: Iza Re: nie wiem.. IP: *.2city.net 12.08.04, 21:16
      Mam 22 lata i byłam przy niej na dobre i złe,zreguły nie okazuję smutku,
      ale jak tak jest to uważam że koleżanka powinna współodczuwać moje cierpienie...
      Nie że siedze sama przy stoliku a ona tańczy ,bo po to przyszła.Obecnie większe
      wsparcie mam od obcych koleżanek z pracy.Nie napisałam że jestem wiecznie
      zrzędzącą osoba.Napisałam że jestem rozrywką dla przyjaciela.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka