Dodaj do ulubionych

Zapanowanie nad złością i agresją

11.12.13, 11:08
od dawien dawna mam naturę wybuchową w stosunku do bliskich. wybuchałem złością i agresją do rodziców, a rodzice z kolei dali mi taki wzór z domu.
chciałbym to zmienić.
Moje pytanie brzmi jak? nie chcę odpowiedzi typu oddychaj wolno i głęboko, albo pójdz na basen rozładować, albo pójdź popier*olić z psychologiem o stresach. Bo oddychanie wolno i głęboko wymaga opanowania i nie dopuszczenia do wybuchu, oraz nie wyrażenia swojego zdania. poza tym prowadzi to tłumienia. Basen i aktywność może pomóc w rozładowaniu jeśli się już tłumi złość. Psycholog zacznie grzebać w dzieciństwie i pozwoli zrozumieć skąd się bierze złość, agresja i wybuch.
A ja chciałbym się nauczyć wyrażać swoje zdanie w sposób opanowany, gdy nie rządzi mną złość, agresja i furia.
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 11:20
      Mysle ze najlepiej to wychodzi gdy sie wie jakie to zdanie jest! Poznaj siebie dobrze, wiedz co myslisz, i na tym sie skup - systematycznie oddzielaj ziarno od plew i .. nie zadawaj sie z polglowkami! ;)

      • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 11:58
        Napisała ta,która zna siebie i umie panować nad złością,czego przykładem jest długaśny watek z ponad 250 postami.
        • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:15
          chyba sprowokowala zlosc raczej ... irytacja odchodzeniem od tematu to inna para kaloszy!
          • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 16:32
            No skoro Ty swoje ataki nazywasz "irytacją odchodzeniem od tematu", to współczuję Twojemu otoczeniu. Wiele osób sygnalizuje Ci problem, a Ty nadal projektujesz nieakceptowane problemy na innych w myśl zasady "wszyscy, tylko nie ja". ;)
    • to.niemozliwe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 11:44
      Wyraź swoją potrzebę. Nie wyrażasz potrzeb lub nie akceptujesz, że czasem nie mogą być zaspokojone. Poszukaj sobie warsztatów kontroli gniewu. Tego się daje nauczyć i wytrenować.
      Albo inaczej - wyrażasz potrzeby jedynie gniewem lub złością. Tego też się można oduczyć.
      Podaj przykład ostatniej sytuacji, kiedy wybuchłeś wobec bliskich.
      • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:02
        Nie jestem za tym aby w 100% kontrolować swój gniew czy agresję / potem te uczucia rodzą nienawiść,a to z kolei jest niezdrowe dla siebie samego / Zależy w jakiej sytuacji - np. jeżeli ktoś głupio prowokuje powinien sie liczyć,że druga strona zareaguje agresją lub gniewem to jest NORMALNE.Ważne by nie przenosić agresji,gniewu na inną osobę.
        Współczesna psychologia uczy nas aby swoją złość "wyładować" na wdechach,wydechach i tym podobnych bzdurach.
        Na skutki nie trzeba było długo czekać - "nasz" rząd robi z nami co chce / wykorzystuje,poniża / a my jak te "owieczki" nie reagujemy złością czy gniewem i to jest błąd,bo szkodzimy w rezultacie sobie - odwróćmy sytuację :)))
        Gdybyśmy tak na ustawę praca do 67 r.ż. zareagowali buntem złością agresją manifestacjami itp. - rząd pozwoliłby se zaś na ustawy np.w/w - zakładam,że nie bo bał by sie naszej agresji.
        • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:11
          Anka weź dziewczyno na wstrzymanie,bo głupoty zaczynasz pisać,a nie chcę Cię obrażać.

          • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:12
            johnnie-w.alker napisał:

            > Anka weź dziewczyno na wstrzymanie,bo głupoty zaczynasz pisać,a nie chcę Cię ob
            > rażać.
            >

            być może
        • to.niemozliwe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 19:23
          Slowo kontrola jest tu uzyte w szerszym kontekscie niz doslowne zmuszanie sie do czegos, liczenie oddechow, czy silowe powstrzymywanie slusznego gniewu.
    • nvv Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 11:56
      Praktyka czyni mistrza. Złość i agresja jest pod spodem napędzana strachem. Jeśli jesteśmy od kogoś zależni lub z innego powodu boimy się reakcji drugiej strony, to jesteśmy bardziej nerwowi. Jeśli jesteśmy niezależni lub mamy "plany awaryjne" lub po prostu nie boimy się żadnej reakcji drugiej strony, to jesteśmy spokojniejsi.

      > nie dopuszczenia do wybuchu, oraz nie wyrażenia swojego zdania. poza tym prowadzi to
      > tłumienia.

      Krąży przeświadczenie, że nie jest dobrze tłumić złość. Jest odwrotnie: złość wyrzucona z siebie w postaci agresji rozpędza kolejną złość/agresję (przyzwyczajamy się do takiego sposobu radzenia sobie ze złością), a opanowywanie ("tłumienie") złości uczy kontroli siebie i spokoju. Powolne i głębokie oddychanie też jest jednym ze sposobów na opanowanie złości
      • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:30
        Zgadzam sie. Ja zauwazylam ze wiele osob, szczegolnie kobiety, odbieraja jakies luzne stwierdzenia jako osobisty atak a takie stwierdzenie w intencji mowiacego moze byc jedynie wyrazeniem frustracji albo uzyty przez niego przyklad jest np abstrakcja uzyta by rozpoczac dyskusje ale okazuje sie ze nadeptuje na jakis odcisk, albo jest po prostu zbyt skomplikowany, i wtedy nastepuje wybuch albo gwaltowna obrona. Przebadaj swoje odciski dobrze!!
        • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:33
          clarissa3 napisała:

          > Zgadzam sie. Ja zauwazylam ze wiele osob, szczegolnie kobiety, odbieraja jakies
          > luzne stwierdzenia jako osobisty atak a takie stwierdzenie w intencji mowiaceg
          > o moze byc jedynie wyrazeniem frustracji albo uzyty przez niego przyklad jest n
          > p abstrakcja uzyta by rozpoczac dyskusje ale okazuje sie ze nadeptuje na jakis
          > odcisk, albo jest po prostu zbyt skomplikowany, i wtedy nastepuje wybuch albo g
          > waltowna obrona. Przebadaj swoje odciski dobrze!!

          Ładnie tłumaczysz swoją złośliwość,uszczypliwość :))) Toć osoby wypowiadające się wcześniej wyraźnie sugerowały,że jak coś Cię wkurzy to wdechy i wydechy / hi hi / a nie ulewanie jadu i żółci.
          • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:41
            O! Uderz w stol a nozyce sie odezwa! ;)

            Pozdrowienia Aneczko! Moze kapiel jakis aromatycznych ziolach by ci pomogla?
            • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:04
              clarissa3 napisała:

              > O! Uderz w stol a nozyce sie odezwa! ;)
              >
              > Pozdrowienia Aneczko! Moze kapiel jakis aromatycznych ziolach by ci pomogla?

              Owszem,a Tobie? :)))
          • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:47
            ankaskakanka14 napisała:

            > clarissa3 napisała:
            >
            > > Zgadzam sie. Ja zauwazylam ze wiele osob, szczegolnie kobiety, odbieraja
            > jakies
            > > luzne stwierdzenia jako osobisty atak a takie stwierdzenie w intencji mo
            > wiaceg
            > > o moze byc jedynie wyrazeniem frustracji albo uzyty przez niego przyklad
            > jest n
            > > p abstrakcja uzyta by rozpoczac dyskusje ale okazuje sie ze nadeptuje na
            > jakis
            > > odcisk, albo jest po prostu zbyt skomplikowany, i wtedy nastepuje wybuch
            > albo g
            > > waltowna obrona. Przebadaj swoje odciski dobrze!!
            >
            > Ładnie tłumaczysz swoją złośliwość,uszczypliwość :))) Toć osoby wypowiadające s
            > ię wcześniej wyraźnie sugerowały,że jak coś Cię wkurzy to wdechy i wydechy / hi
            > hi / a nie ulewanie jadu i żółci.

            Anka ! Problem w tym,że Clarissa jest jak ta Meduza-
            (jedna z mitologicznych Gorgon,które zabijały wzrokiem)
            Widziałem,że Szamanka wczoraj chciała ją zabić, podstawiając lusterko,ale ta na szczęście nie spojrzała w niego ,bo by poległa,a szkoda byłoby kobity.
            • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:51
              Clarissa, po prostu, dobrze wie kim jest. :)
            • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 16:11
              johnnie-w.alker napisał:
              >
              > Anka ! Problem w tym,że Clarissa jest jak ta Meduza-
              > (jedna z mitologicznych Gorgon,które zabijały wzrokiem)
              > Widziałem,że Szamanka wczoraj chciała ją zabić, podstawiając lusterko,ale ta na
              > szczęście nie spojrzała w niego ,bo by poległa,a szkoda byłoby kobity.

              Raczej uśmiercić jej niekontrolowaną agresję poprzez jej uświadomienie wymienionej,ale zbroja zbyt mocna.
              • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 21:04
                Agesja moja nazywasz dokladnie ktore zachowanie, szamanko?
                • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 21:11
                  Wczoraj Ci je przytaczałam.
                  • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 21:16
                    dosc wybiorczo moja droga, dosc wybiorczo!
                    • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 21:26
                      Owszem, wybiórczo,bo to Ty twierdziłaś,że po Waszej stronie nie było agresji,a tylko po stronie zwolenniczek naturalnych porodów.Tymczasem zarówno Ty jak i Brygada -ww użyłyście wiele poniżających i pogardliwych określeń w stosunku do nich,co rzecz jasna musiało spowodować również agresję z ich strony.
                      • brygada_ww Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 21:35
                        szaman.ka napisała:

                        > Owszem, wybiórczo,bo to Ty twierdziłaś,że po Waszej stronie nie było agresji,a
                        > tylko po stronie zwolenniczek naturalnych porodów.Tymczasem zarówno Ty jak i Br
                        > ygada -ww użyłyście wiele poniżających i pogardliwych określeń w stosunku do ni
                        > ch,co rzecz jasna musiało spowodować również agresję z ich strony.

                        Wypraszam sobie Szamanko, ja nie pisalam pogardliwie o tych, ktore rodzily silami natury, tylko o tym, ze gdybym mogla cofnac czas i miala mozliwosc wyboru, to z pewnoscia zdecydowalabym sie na cesarke. Niestety czasu cofnac sie nie da, tak samo, jak nie da sie dokonac rekonstrukcji mojej psychiki, ktora na skutek porodu naturalnego nie radzi sobie do dzis.
                        • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 21:58
                          Prostuję;faktycznie; nie wyłapałam teraz pogardliwych określeń z Twojej strony,a jedynie przypisywanie oponentkom niskich pobudek takich jak zawiść,(że niby z zawiści to piszą).To też jest obraźliwe.
                          • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 22:09
                            ..bo wydaje sie obrazliwym to co grozi zburzeniem mozolnie wybudowanego obrazka?

                            Tam czarno na bialym - nie bedziemy tu tego przeciez powtarzac, prawda???
                            • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 22:12
                              No coż, nie każdy daje sobie wcisnąć dziecko w brzuch. ;) I to Cię tak bardzo boli?
                              • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 23:12
                                nie kazdy ma az tak wielka potrzebe dostosowania sie i robienia tego co wiekszosc, wiciu.
                                • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 23:16
                                  clarissa3 napisała:

                                  > nie kazdy ma az tak wielka potrzebe dostosowania sie i robienia tego co wiekszo
                                  > sc, wiciu.

                                  ooo z tym sie akurat zgodzę :))
                                  • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 23:16
                                    "nieprzystosowanie do tego co jest a przystosowanie do tego co być powinno"
                                • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 01:10
                                  Tak krysiu, wiem, że "myślenie jest trudne, ale można przyzwyczaić się do niego".

                                  Do czego potrzebne jest ci poczucie "bycia wyjątkową" za wszelką cenę?
                                  • malwi.4 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 09:28
                                    Wiolcia to nie jest tak, że ktoś chce czuć się wyjątkowy za wszelką cenę. Ktoś po prostu ma inne priorytety, inną wizję życia i nie ulega przymusom, stereotypom, ucieka przed "życzliwymi" radami. Idzie swoja drogą.

                                    A jeśli doszukujemy sie w kimś jakiegoś problemu, to może my sami mamy jakiś problem....
                                    • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 09:46
                                      Malwi, ja wiele rozumiem, ale są granice. Jeśli wiele osób zwraca Ci na coś uwagę, a Ty w odwecie obrzucasz błotem i inne takie tam... to wymiękam.

                                      Przecież z clarissą nie można pogadać spokojnie. No chyba tylko w sytuacji ślepego poklasku.

                                      Złośliwie nawet mój nick przekręca, choć zwróciłam jej na to uwagę. Mimo, iż to płytkie będę zwracać się do niej podobnie.

                                      A jeśli chodzi o poczucie wyjątkowości za wszelką cenę, to z reguły potrzebują tego osoby zaniedbane emocjonalnie w dzieciństwie, które nie dostały dostatecznie dużo uwagi i później mogą szukać tego przez całe życie. I budują sobie barykady. Może jesteś zbyt młoda Malwi, żeby to zrozumieć, nie wiem.
                                      • malwi.4 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 10:15
                                        Nie nam oceniać jak wyglądało czyjeś dzieciństwo. Chyba, ze ktoś sam ma ochotę opowiadać. Mloda nie jestem. Trzydziestka dawno przekroczona.

                                        Wiesz Wiolcia zauważyłam, ze jak jakiś temat bardzo mnie porusza lub sposób dyskusji, to może być tak, ze to ja mam jakiś problem w związku z tematem lub ze sobą, bo jakieś zaczepki mnie zbyt mocno dotykają. I może w takich dyskusjach powinniśmy zastanowić się nad sobą, a nie nad innymi i ich problemami??

                                        W dyskusji na temat cesarki Clarissa wyjaśniła, ze jej zależy na tym, by życie kobiet ułatwiać jeśli to możliwe. Co miała Brygada po swoim porodzie naturalnym?? Jaka tu więź z dzieckiem w pierwszych godzinach, gdy matka oszołomiona z bólu?? I pewnie jeszcze przez kilka pierwszych miesięcy.

                                        Poza tym ja nie widzę u Clarissy chęci bycia wyjątkową. Ale fakt - wyróżnia się. Zazdrościmy jej trochę?? ;)

                                        A te baby znów o tych porodach.... ;)
                                        • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 10:40
                                          A ja widzę ją jako "Wolność wiodącą lud na barykady". ;)

                                          Widzisz, mnie najbardziej porusza to, że ktoś mnie obraża za odmienne poglądy, co nieustannie robiła clarissa. Byłam dla niej prostą chłopką z prowincji, ograniczoną, tepą babą która nie ma potrzeb, według niej najważniejszych dla kobiety, czyli cesarki. Zastanawiam się skąd wyciągnęła takie wnioski? Gdy pisałam o satysfakcjonujących studiach, zadowoleniu z macierzyństwa milkła, dlaczego? Bo nie pokrywało się to z jej wizją? ;)

                                          Widzisz Malwi, mogę zazdrościć komuś, kto wyróżnia się w inteligentny sposób, a są tutaj tacy, ale nie chamstwem i ucinaniem dyskusji, gdy rozwija się ona w niepożądaną stronę. Kiedyś podobne techniki stosowałam na mojej terapii. A Clarissa ma uwagę i nieważne, że najczęściej negatywną, ale nie ona jedna tutaj.;)
                                          • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 10:42
                                            Kończę już tę analizę, bo czuję nadchodzącą burzę. Ale cóż, uczę się bronić przed atakami, co nie jest łatwą sztuką.:D
                                          • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 11:23
                                            a pokaz mi chodziaz jedno zdanie w ktorym tak mowie!

                                            Ale przyznaje, ze teraz, korzystajac z mojej nieobecnosci, wlasnie jak taka prosta baba z prowincji usilujes mity dorabiac, i obgadujac na swoje przenicowywac. Ciska toba jakas chlopska zawisc, to nie ma watpliwosci!
                                            • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 11:42
                                              clarissa3 napisała:

                                              > a pokaz mi chodziaz jedno zdanie w ktorym tak mowie!
                                              >
                                              > Ale przyznaje, ze teraz, korzystajac z mojej nieobecnosci, wlasnie jak taka pro
                                              > sta baba z prowincji usilujes mity dorabiac, i obgadujac na swoje przenicowywac
                                              > . Ciska toba jakas chlopska zawisc, to nie ma watpliwosci!

                                              Jesteś złośliwa i uszczypliwa i to w najbardziej płytki sposób nawiązując do fizyczności -> przy dziesiątym dziecku "wypluwa" lub sugerując,że jak czepiłam sie operacji plastycznych to pewnie mam kompleks? Nic bardziej mylnego - mimo,że pisałam o sobie wcześniej nie pomyślałaś,ze ja kobietą które uciekają sie do operacji plastycznych po prostu współczuję głupoty i kompleksów.Co do kilu porodów tez się chyba rozczarowałaś gdy Ci napisałam,ze przy ostatnim popękałam.Złość odbiera Ci logiczne myślenie.Aby tylko dołożyć i nie widzisz tu problemu - przykre.Jeszcze bym rozumiała gdyby ktoś uraził Cię w chamski,wulgarny sposób że Ci się ulewa i oddajesz złośliwością czy uszczypliwością.
                                              • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 11:49
                                                Kobieto, wsadz glowe pod zimna wode!

                                                Zobacz co z tego watku zrobilyscie - ....!
                                                • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 11:58
                                                  Wszyscy, tylko nie ty!

                                                  Wątek jest o panowaniu nad złością i agresją, więc posty są bardzo w temacie. Posuwasz się bardzo często do dewaluacji innych w sytuacji gdy nie radzisz sobie z powyższym. :P
                                                  • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 12:17
                                                    Tobie tez zimna wode polecam ;)

                                                    Dobralyscie sie wszystkie trzy! Tam obok ogloszenie o jakichs warsztatach - poproscie a moze o do was przyjada?
                                                  • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 12:22
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > Tobie tez zimna wode polecam ;)
                                                    >
                                                    > Dobralyscie sie wszystkie trzy! Tam obok ogloszenie o jakichs warsztatach - pop
                                                    > roscie a moze o do was przyjada?

                                                    Może Tobie się przydadzą takie warsztaty?
                                                    Mi jak jedna osoba mówi że jest ze mną coś nie tak to się śmieję i mówię,że też walnięta,gdy mówią mi to dwie osoby podejrzewam spisek,gdy mówi mi to trzecia osoba zastanawiam się co jest ze mną nie tak :))
                                                    Dlatego tez między innymi tu jestem.
                                                  • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 12:27
                                                    To ty masz wyraźny problem, którego sama nie chcesz dostrzec, ale nie zamierzam się już tym zajmować. Są tu, na szczęście, bardziej interesujące osoby, z którymi można podyskutować nie schodząc do poziomu rynsztoku.

                                                    Warsztaty, tak, bardzo polecam, bo mam takie za sobą. :P

                                                    Ależ się demaskujesz z tą pogardą, pisząc "przyjadą". Cała w kompleksach jesteś i pięknie to projektujesz. :D:D:D
                                            • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 11:51

                                              Choćby poniżej:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,210,148429507,148454582,Re_Czy_takiego_ojca_mozna_kochac_i_szanowac_.html
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,210,148429507,148456805,Re_Czy_takiego_ojca_mozna_kochac_i_szanowac_.html
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,210,148429507,148456805,Re_Czy_takiego_ojca_mozna_kochac_i_szanowac_.html
                                              Sorry, że nie mam czasu szperać i szukać tam, gdzie pisałaś także pod moim adresem odpowiadając na post innej osoby. A zniekształacanie nicka jest niczym innym, jak potrzebą dewaluacji kryjącej się pod nim osoby. Dlaczego masz aż taką ogromną potrzebę dewaluacji mojej osoby, czujesz sie zagrożona? Czy mam przytoczyć fragmenty, gdzie to zrobiłaś?

                                              No tak, ale znowu próbuję zmieniać ciebie. Założę się, że Ty jesteś ze stolycy i dlatego tak gardzisz prowincją. ;)
                                              • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 11:54
                                                Ups, jeszcze ten link nie wszedł zamiast podwojonego:

                                                forum.gazeta.pl/forum/w,210,148429507,148457097,Re_Czy_takiego_ojca_mozna_kochac_i_szanowac_.html
                                            • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 11:55
                                              . Ale przyznaje, ze teraz, korzystajac z mojej nieobecnosci, wlasnie jak taka pro
                                              > sta baba z prowincji usilujes mity dorabiac, i obgadujac na swoje przenicowywac
                                              > . Ciska toba jakas chlopska zawisc, to nie ma watpliwosci!


                                              Clarisso,ale to są fakty,a nie jej dorabianie mitów

                                              .Mnie też napisałaś,że źle kobietom życzę ponieważ nie jestem feministką.
                                              Ja nie dlatego nie identyfikuję się z feministkami,że źle kobietom życzę,lecz dlatego ,że sądzę,że taki wojujący feminizm-jak każdy ekstremizm- przynosi więcej szkody kobietom niż pożytku.

                                              Poza tym ponownie zarzucasz swojej oponentce chłopskie pochodzenie i zawiść,chcąc ją w ten sposób poniżyć.
                                              Myślę ,że takiego chłopskiego pochodzenia można by się u wielu osób doszukać.Może i u Ciebie?W końcu ,Polska to w większości społeczeństwo chłopskiego pochodzenia.
                        • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 22:05
                          To wreszcie wiem, co projektujesz na innych. Współczuję Ci tego, czego doświadczyłaś, ale pisząc, że nie da się dokonać rekonstrukcji Twojej psychiki odbierasz sobie szansę na to.

                          Nie słyszę na jedno ucho, właściwie z nie do końca znanych powodów i jest we mnie wiara w to, iż możliwe jest odzyskanie słuchu. Byłam ostrzeliwana przez zomowców w stanie wojennym, przez wiele, wiele lat nie mówiłam o tym. Zamknęłam głęboko to doświadczenie zagrożenia życia, bo dwie osoby stojące obok zostały zabite. Ja schyliłam się i uciekałam, nie ogladając się za siebie. Widziałam konającego w drgawkach człowieka i tryskającą z niego fontannę krwi. Byłam wtedy młodziutką dziewczyną...Po wielu latach wróciłam do tych bolesnych wspomnień na terapii, właściwie kilku. Udało się włączyć to wydarzenie do mojego życiorysu i już nie boli. Wiele czasu mi to zajęło, ale udało się.

                          Wiem, iż nasze doświadczenia są różne, ale we mnie jest i była wiara w to, że gdy już dokopałam się do tego doświadczenia, to uporam sie także ze zwiazanymi z nim emocjami. Wcześniej byłam milczącym świadkiem trudnych doświadczeń. Na pomniku poświęconym ofiarom tej zbrodni widnieje napis: "Milczą, a jednak wołają...". Ty i inni zinterpretujcie go jak chcecie...

                          I do rozpaczy doprowadzają mnie słowa Ledy i innych na temat terapii, że to tylko bezsensowne "mielenie ozorem". Ja nie istniałabym bez terapii...
                          • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 22:23
                            No więc właśnie.
                            Dziękuję Ci za to świadectwo,że można zmienić swoje życie,lecz trzeba się otworzyć na to.
                            Zarzucono mi tutaj przed chwilą,że wszędzie widzę chorobę.Nie, nie wszędzie
                            .Natomiast rzeczywiście, z uporem może godnym lepszej sprawy staram się pokazywać nieprawidłowe zachowania,które dla wielu są nawykowe,dla innych nieświadome,bo wiem,że jeśli się je wyeliminuje,to jakość życia może się tylko poprawić.

                            A tak w ogóle; to napisz do mnie na priv.
                            • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 23:31
                              Chętnie, ale nie znam adresu. ;) Mam pocztę na gazecie, napisz. :)
                              • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 13.12.13, 11:38
                                szaman.ka@gazeta.pl
        • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:35
          Tak,doskonałym tego przykładem są wojujące feministki.
          • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:45
            feministek nie lubisz? A choc sie zastanowils dlaczego? ... ;)
            • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:50
              dlatego,że one nie lubią mężczyzn.Uczucia zwykle są symetryczne.
              • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:58
                Blad. Tak wcale nie jest. Feministki chca wyzwolic kobiety z opresji jakie nakladaja na nie system / mezczyzni, a to roznica. Troche empatii, postawienia sie w sytacji i prosta droga do zrozumienia ze bardzo bardzo wielu kobietom dzieje sie ogromna krzywda na tym naszym swiecie - gwalci sie je, poniewiera, nie wynagradza za ciezka prace i wklad do gospodarki, ... rodzic naturalnie kaze .. ;)))
    • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:33
      racetam napisał:

      > od dawien dawna mam naturę wybuchową w stosunku do bliskich. wybuchałem złością
      > i agresją do rodziców, a rodzice z kolei dali mi taki wzór z domu.
      > chciałbym to zmienić.
      > Moje pytanie brzmi jak? nie chcę odpowiedzi typu oddychaj wolno i głęboko, albo
      > pójdz na basen rozładować, albo pójdź popier*olić z psychologiem o stresach. B
      > o oddychanie wolno i głęboko wymaga opanowania i nie dopuszczenia do wybuchu, o
      > raz nie wyrażenia swojego zdania. poza tym prowadzi to tłumienia. Basen i aktyw
      > ność może pomóc w rozładowaniu jeśli się już tłumi złość. Psycholog zacznie grz
      > ebać w dzieciństwie i pozwoli zrozumieć skąd się bierze złość, agresja i wybuc
      > h.
      > A ja chciałbym się nauczyć wyrażać swoje zdanie w sposób opanowany, gdy nie rzą
      > dzi mną złość, agresja i furia.

      Mylisz się.Oddychanie głęboko wcale nie powoduje stłumienia złości,ani do jej nie wyrażania.

      Trzeba wziąć kilka głębszych oddechów i zyskujesz w ten sposób czas na zastanowienie się; dlaczego to ,co ktoś robi, czy mówi wzbudza taką złość w Tobie?
      Czyli; rozpoznajesz w ten sposób jakąś Twoją ważną potrzebę,którą została niezaspokojona przez zachowanie tej osoby.
      Musiałbyś podać parę przykładów sytuacji w których wpadasz w złość,a wtedy możemy się wspólnie zastanowić nad tym.
      • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 12:49
        albo obnaza cie jakos - ...? nie koniecznie prawde o tobie ale automatycznie kojarzy sie z czyms co ktos ci mowil i bolalo albo bylo niesprawiedliwe lub nieprzyjemne?
      • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:01
        Ok podam dwa :))
        Ale nie są to raczej kontakty personalne,bo raczej jestem dość cierpliwa i na głupie zaczepki nie reaguję raczej / patrz w wątku obok /
        Otóż sytuację stresową dla mnie i moich dzieci mam ostatnio w szkole.
        Mam dzieci w wieku 7 i 8 lat - dobrze się uczą / to zaznaczam jako najważniejszy punkt,nie odstaja od reszt co potwierdziły nauczycielki / jednak dość często są nieobecne / syn choruje na zatoki i katar kończy sie bólami głowy,wymiotami / córka natomiast łapie od niego.
        Zaczęła się sytuacja / i wiem,że tutaj "walczę z systemem / że codziennie gdy szły do szkoły przynosiły zadania domowe / po 4-5 godz. siedzenia w ławce i pracy umysłowej - nie wiem jak inni ale ja dorosła po 8 godz. miałam dość / siadałam i odrabiałam / chociaż nie rozumiem dlaczego szkoła organizuje czas / po za szkołą,szkoła to urząd / nie dość,ze dzieciom / które mają prawo do odpoczynku to i jeszcze mój / Zwróciłam uwagę na to nauczycielce.Tłumaczenia,że w imię dobra dziecka / odbieranie czasu wolnego z dzieciństwa? / Ok odpuściłam - następną sytuację jaką miałam to ze moja córka została wykluczona przez wychowawczynię / która nie uczy religii / z jasełek /występu /,bo nie chodzi na religię / jestem przeciwniczką wnikania w życie duchowe i seksualne człowieka / chociaż u nas w domu wierzy sie,ze istniał Nazarejczyk i mówił same dobre rzeczy nie podciągamy jednak go do kultu czy jakiegoś chorego mistycyzmu jaka jest religia.Przetrawiłam wytłumaczyłam córce,że niech potraktuje to tak jakby dla niej były robione te jasełka.Następnie wychowawczyni syna zapytała co mama robi w domu? / tu już się z deka wkurzyłam/ rentgen w tornistrach.Jednak nie wytrzymałam gdy pani pedagog wezwała mnie na rozmowę,bo dzieci do szkoły dojeżdżają taksówką - zapytałam jej wprost a co ja to obchodzi? Zarzuciła mi agresje i to była faktycznie agresja,bo dzieci uczą się są zadbane,są wesołe / dużo je przytulam jak i stosuję kary gdy zasłużą np. brak komputera lub bajek lub słodyczy / nie są głodne.Spowodowało to moją agresję jakiś wewnętrzny sprzeciw,ze "system" zbyt bardzo ingeruje w moje już życie prywatne i życie moich dzieci.I bez urazy wdechy wydechy raczej tu nic nie pomogą.Rozumiem,że szkoła jest zobowiązana interesować się tym co dzieje się z dzieckiem ale istnieją pewne granice.System je przekroczył.
        • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:14
          A jak rozładuję swoja agresje w tym temacie? Znalazłam coś ciekawego na necie :)))
          www.wiadomosci24.pl/artykul/prace_domowe_zadawane_przez_nauczycieli_sa_nielegalne_53919.html

          Zrobię np. z 1000 sztuk na drukarce i rozdam rodzicom w mojej miejscowości - niech się teraz "system" stresuje jak ten problem rozwiązać.A ja będę miała satysfakcję z tego.
        • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:20
          Niepotrzebnie uogólniasz i generalizujesz.To nie system lecz głupota poszczególnych ludzi.
          • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:29
            johnnie-w.alker napisał:

            > Niepotrzebnie uogólniasz i generalizujesz.To nie system lecz głupota poszczegól
            > nych ludzi.

            ok - ale wróćmy do tematu - agresja i złość w tej sytuacji jest czymś normalnym / z tym się chyba zgodzisz ? / i co mam zrobić? Dusić ją w sobie,być uległą nie reagować? A może warto zareagować złością i agresją by osoby z "sytemu" brzydko pisząc odwaliły się?
        • malwi.4 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:34
          Są ludzie opanowani, a są i tacy którym niewiele potrzeba, by się zirytowac, wybuchnąć. Ja też tak mam. I trzeba zadbać o to, by stać się osobą "opanowaną". I te oddechy pomagają, ale najlepiej nie cwiczyć ich w chwili złości, ale każdego dnia i nie tylko oddechy, ale należy różne wykonywać czynności, które dadzą nam chwilę relaksu. Spokój, wyciszenie obniża poziom kortyzolu. A gdy kortyzol nisko to szybko w złość nie wpadamy.

          Podobno każdego dnia człowiek powinien zadbać o wyciszenie (pewnie najlepiej po przyjściu z pracy). To taki nie odpoczynek dla ciała (jak sen), ale dla ducha.

          A ty Anka od rana do wieczora się nakręcasz: a to pracą do 67r, a to zadaniami domowymi, a to cesarkami na życzenie, i dziećmi w Afryce. I pewnie jeszcze w nocy miewasz problemy ze snem. Ktoś tak nakrecony łatwo ulega konfliktom, łatwo wybucha, bo ty jesteś bez przerwy zirytowana.

          Czy ty w ogóle dbasz o siebie?? Czy ty coś robisz dla siebie?? Spełniasz czasem jakieś zachcianki, potrzeby swoje, czy tylko przejmujesz się losem innych?? Nie musisz odpowiadać.

          To nie chodzi o to by gniew oddechami powstrzymywać, ale by w ogóle w wielu sytuacjach gniewu nie czuć.

          • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:42
            malwi.4 napisała:



            > A ty Anka od rana do wieczora się nakręcasz: a to pracą do 67r, a to zadaniami
            > domowymi, a to cesarkami na życzenie, i dziećmi w Afryce. I pewnie jeszcze w n
            > ocy miewasz problemy ze snem. Ktoś tak nakrecony łatwo ulega konfliktom, łatwo
            > wybucha, bo ty jesteś bez przerwy zirytowana.

            Tak,wyłapuję paradoksy rzeczywistości - które i mnie dotykają,a z którymi sie nie godzę i nie muszę.

            > Czy ty w ogóle dbasz o siebie?? Czy ty coś robisz dla siebie?? Spełniasz czasem
            > jakieś zachcianki, potrzeby swoje, czy tylko przejmujesz się losem innych?? Ni
            > e musisz odpowiadać.

            Mogłaby Cię zapytać o to samo - jednak respektuję czyjąś prywatność.

            > To nie chodzi o to by gniew oddechami powstrzymywać, ale by w ogóle w wielu syt
            > uacjach gniewu nie czuć.

            Gniew i agresja jest czymś naturalnym - tylko wiele osób ma problem z ukierunkowaniem go w właściwym kierunku / najprościej komuś dokopać np. kol w wątku obok / Mogłabym np. swoją agresję wyładować na pani pedagog czy nauczycielce tylko po co? Takie zachowanie nic nie da - swoją np. złość ukierunkowałam na "system" który doprowadza do takich sytuacji / o którym wspomniałam / i myślę,że takie rozładowanie negatywnych emocji odniesie pozytywny skutek / inni rodzice zyskają świadomość,a kto wie może i sami coś będą chcieli zrobić w tym kierunku /
            pozdrawiam.
          • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:45
            "To nie chodzi o to by gniew oddechami powstrzymywać, ale by w ogóle w wielu sytuacjach gniewu nie czuć."

            Oddechy nie powstrzymują samego gniewu,a jedynie jego wyrażenie.
            • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:46
              Nie chodzi o stłumienie gniewu,tylko o świadome i kontrolowane jego wyrażenie.
              • to.niemozliwe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 19:28
                Powiedzmy, ze chodzi o takie wyrazanie, ktore najskuteczniej bedzie prowadzic do zaspokojenia potrzeb lub ich wygaszenia.
                • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 13:24
                  to.niemozliwe napisał:

                  > Powiedzmy, że chodzi o takie wyrażanie, ktore najskuteczniej bedzie prowadzic d
                  > o zaspokojenia potrzeb lub ich wygaszenia.

                  Myślę,że zbyt ogólnie to sformułowałeś.W momencie odczuwania złości nie zawsze zdajemy sprawę,dlaczego się złościmy.Jedni mają tego większą świadomość a inni niską.
                  Myślę,że prawidłowe wyrażenie swojej złości to takie,które: nie narusza godności innej osoby,nie poniża jej i celowo nie rani.
            • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:47
              johnnie-w.alker napisał:

              > "To nie chodzi o to by gniew oddechami powstrzymywać, ale by w ogóle w wielu sy
              > tuacjach gniewu nie czuć."
              >
              > Oddechy nie powstrzymują samego gniewu,a jedynie jego wyrażenie.

              ok zapytam raz jeszcze jak w/w sytuacjach mam nie czuć gniewu,agresji? / toć sam pisałeś,że gniew agresja jest czymś naturalnym /
              • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:55
                To,co zacytowałaś jako moje, nie w całości ja napisałem.

                Jestem ostatnim,który by zabraniał Ci czuć gniew.Trzeba się jednak nauczyć radzić z nim.Tak,byś TY rządziła nim,a nie on Tobą.
                • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 14:05
                  johnnie-w.alker napisał:

                  > To,co zacytowałaś jako moje, nie w całości ja napisałem.
                  >
                  > Jestem ostatnim,który by zabraniał Ci czuć gniew.Trzeba się jednak nauczyć radz
                  > ić z nim.Tak,byś TY rządziła nim,a nie on Tobą.

                  Oczywiście,użyć rozumu aby mój własny gniew nie obrócił się przeciwko mnie samej.
                  Rozumiem to.Większość jednak ludzi nie - większość chyba nawet nie zdaje sobie sprawy,ze jakimiś swoimi zachowaniami / jak np. pani psycholog czy nauczycielka / prowokują agresję a gdy ta nastąpi są zdziwione - ot i cały problem ludzkości.Głupota króluje.
                • malwi.4 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 14:05
                  Ok, to i ja nie będę odradzać gniewu, bo nie znam się na tym czy lepiej gniew wyrażać czy tłumić.

                  Ja po prostu u siebie zauważyłam coś takiego, ze irytuje się sprawami, które inni przyjmują na spokojnie (np różne sytuacje w pracy, moja koleżanka z pracy, z którą w jednym pokoju siedziałam irytowała sie dużo rzadziej niż ja, i mnie to skłoniło do refleksji czy nie przesadzam).

                  U mnie to jest przejmowanie się rzeczami na które wpływu nie mam. Ale Anka to inna osobowość. Ona w przciwieństwie do mnie dużo działa. Moje rady sie nie przydadzą jej ;) Takie odważne "działaczki" potrzebne są.
                  • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 15:56
                    Łatwość wpadania w gniew zależy nie tylko od tego, co tutaj do tej pory napisano,lecz od wielu czynników takich jak: charakter,poczucie własnej wartości i związana z tym pewność siebie,samoświadomość,lęk, itd.
              • ankaskakanka14 malwi.4 11.12.13, 13:58
                Pisałam juz kiedyś,wcześniej - ze mam problem ze sobą - naprawdę z a j e b i s t y problem. Jestem nadwrażliwa na czyjąś krzywdę,widzę skutek i przyczynę,a to mnie w konsekwencji dołuje.Rozumiem rzeczywistość,jednak nie godzę się z nią.Doświadczyłam zbyt wielu złych rzeczy,zbyt wiele "widzę" złych rzeczy i jest mi przykro.
                Oczywiście wyłapuję też pozytywy z rzeczywistości jednak w moim przypadku jest ich zbyt mało.Abym mogła poczuć ulgę i patrzeć weselej na świat - świat musiałby się zmienić z czego zdaję sobie sprawę,że jest niemożliwe?
                "nieprzystosowanie do tego co jest a przystosowanie do tego co być powinno"
                • malwi.4 Re: malwi.4 11.12.13, 14:22
                  Anka najskuteczniej by ci pomógł ( z twoim problemem) psychoterapeuta.

                  Ja mam wrażenie, ale mogę się mylić, ze ty za bardzo przejmujesz się innymi a za mało dbasz o siebie samą.

                  Moze tak jak ktoś wyżej wspomniał masz problem z niezrealizowanymi potrzebami. Warto uświadomić sobie nasze potrzeby. I te co się da realizować próbować zrealizować. Ale nie wszystkie da się zrealizować, ale może warto wiedzieć czego nam brakuje. Ale to moje przemyślenia.

                  Ważne Anka, ze coś chcesz ze swoim problemem robić i ze go dostrzegasz.
                  • malwi.4 Re: malwi.4 11.12.13, 14:30
                    Czytając watek dochodzę do wniosku, ze ja chcąc pozbyć się problemu z wyrażaniem złości (bo zwykle wybuchem to robię) próbuje zlosc mocno wyeliminować... a to nie tędy drogą. Muszę to wszystko przemyśleć.
                  • ankaskakanka14 Re: malwi.4 11.12.13, 14:30
                    malwi.4 napisała:

                    > Anka najskuteczniej by ci pomógł ( z twoim problemem) psychoterapeuta.
                    >
                    > Ja mam wrażenie, ale mogę się mylić, ze ty za bardzo przejmujesz się innymi a z
                    > a mało dbasz o siebie samą.

                    Mam małe potrzeby :)) raczej jestem spełniona jako matka,kobieta.Po za tym nie zamykam świata tylko na sobie ewentualnie dzieciach czy partnerze.

                    > Moze tak jak ktoś wyżej wspomniał masz problem z niezrealizowanymi potrzebami.
                    > Warto uświadomić sobie nasze potrzeby. I te co się da realizować próbować zreal
                    > izować. Ale nie wszystkie da się zrealizować, ale może warto wiedzieć czego nam
                    > brakuje. Ale to moje przemyślenia.
                    >

                    Jako dziecko chciałam mieć to wszystko, co mam obecnie / dzieci,stabilność finansową,faceta / i co dalej?
                    • malwi.4 Re: malwi.4 11.12.13, 14:37
                      Nie wiem Anka. Musisz sama dojść, gdzie problem leży. A może nie ma żadnego problemu... Moze to wynik kłopotów jakie przeszlaś, trauma jakaś, ale juz nic nie pisze, bo posądzą mnie o wróżenie z fusów.

                      • liluchna77 Re: malwi.4 11.12.13, 14:44
                        a mówiłam,że Anka to j.e.b.n.i.ę.t.e w mózg dziewczę. Takie usypiać trzeba !
                        • liluchna77 Re: malwi.4 11.12.13, 14:44
                          z takimi to krótko!
                        • malwi.4 Re: malwi.4 11.12.13, 15:22
                          Mylisz się Lliluchna. Nie jest z nią tak źle, skoro czuje się spełniona jako matka, kobieta. Jak to zrobić?? Jestem matka, żoną, byłam chwalonym pracownikiem a spełniona się nie czuję. Ciągle mnie się wydaje, ze do tyłu jestem. To chyba mój problem jest.... Nie czuje się spełniona nawet jako matka. Chwile słabości mam. Pożałuje. Ale mam za sobą przykre wydarzenie, żałoba nie minęła.

                          Autorowi nie pomagam.
                          • clarissa3 Re: malwi.4 11.12.13, 21:11
                            gdyby czula sie spelniona to by sie tak nie ciskala - zestawiajac was razem ty, Malwi, jestes okazem spokoju i wywazenia.
                  • clarissa3 Re: malwi.4 11.12.13, 21:08
                    tak, mysle ze pomogly rozsuplac te mysli, i przyjzec sie zrodlom ich. Popieram!
                • szaman.ka Re: malwi.4 11.12.13, 16:01
                  Myślę,że słusznie Ci Johnnie napisał,że niepotrzebnie generalizujesz.
                  Taka generalizacja powoduje,że przeciwnik wydaje się o wiele większy i groźniejszy, niż jest w istocie.Zamiast walczyć z jedną głupią babą, walczysz z całym systemem,a wtedy mobilizacja stresowa musi być o wiele większa i rzeczywiście sama się nakręcasz.
                  • szaman.ka Re: malwi.4 11.12.13, 16:06
                    To miało być do Anki.
                  • ankaskakanka14 Re: malwi.4 11.12.13, 16:30
                    szaman.ka napisała:

                    > Myślę,że słusznie Ci Johnnie napisał,że niepotrzebnie generalizujesz.
                    > Taka generalizacja powoduje,że przeciwnik wydaje się o wiele większy i groźniej
                    > szy, niż jest w istocie.Zamiast walczyć z jedną głupią babą, walczysz z całym s
                    > ystemem,a wtedy mobilizacja stresowa musi być o wiele większa i rzeczywiście s
                    > ama się nakręcasz.
                    >
                    Być może - jednak ktoś te głupie baby wyprodukował i zatrudnił czego ja i moje dziecko ponosimy konsekwencję.
                    Odbyłam dziś rozmowę z tą nauczycielką i zapytałam na jakiej zasadzie wykluczyła moje dziecko z jasełek.Odparła mi,że dziecko nie uczęszcza na religię i dla niej to jest jednoznaczne.Odpowiedziałam,że my wierzymy w Nazarejczyki / w to,że istniał i był mądry,dobry / jednak nie łączymy jego osoby z żadną doktryną religijną ani nie podciągamy do mistycyzmu.Dodałam również,że gdyby z jasełek wykluczyła dziecko katechetka - mogłabym to jeszcze zrozumieć ale według mnie ona jest osobą świecką w szkole i reprezentuje urząd,a nie KK.Zakładam,że córka będzie miała przekichane,bo nie pozwoliłam by "system" ,który ona reprezentuje ingerował w wychowanie mojego dziecka.
                    Pierwsze starcie miałam już gdy się czepiłam o zadania domowe - rozumiem,że mogą być raz,dwa razy w tyg. ale nie codziennie - poskutkowało,że nie zadawała na sobotę,niedzielę.
                    O śmieszne gdy zaczęłam ten temat to powiedziała,że "rozumie" wszystko ale nie to,że dziecko nie odrabia zadań domowych - zapytałam czy ona ocenia za wiedzę czy za lenistwo / cechy charakteru? / Powiedziałam wprost,że według rzecznika praw dziecka jest to nielegalne za co dostało mi sie tez od samej pani dyrektor,że "solidarność" i jakieś działania były w latach 80 ha ha.
                    Głupota ludzka nie zna granic.
                    • szaman.ka Re: malwi.4 11.12.13, 16:43
                      No już się nowa pani Minister bierze za to.Czytam w dzisiejszej gazecie,że koniec z lekcjami po 45 minut dla sześciolatków.Dzieci powinny się bawić.
                      Natomiast, co do Twojego problemu.Obraziłaś się wtedy na mnie,gdy Ci sugerowałam skorzystanie z psychoterapii.Nadal uważam,że sama nie jesteś w stanie uporać się z tymi problemami,które opisujesz.Najkorzystniejsza byłaby dla Ciebie psychoterapia w nurcie poznawczym,kognitywnym.
                    • wiolcia29_2 Re: malwi.4 11.12.13, 16:44
                      Widzę pewną analogię w myśleniu Twoim i moim, gdy moje dzieci zaczynały edukację. Ale tylko pewną, bo nie miałam odwagi mówić o tym głośno. Głos zabrałam dopiero wtedy, gdy moje dziecko było jawnie krzywdzone z powodu tego, iż nie umiało obronić się. Jakie wnioski z tego wyciągnęłam? Po pierwsze: ktoś nauczył je takiej postawy, a po drugie: nie ma sensu przesadnie walczyć ze szkołą, bo obrywa za to dziecko. Środowisko nauczycielskie jest tak solidarne, że przekazują sobie informacje o "rozrabiającym rodzicu" i dziecko ma przypiętą etykietkę. Nie zmienisz tego. I dam Ci radę, z którą zrobisz co zechcesz. Jeśli chcesz, aby Twoje dzieci dobrze czuły się w szkole, nie "lataj tam ze wszystkim". Podobną radę dostałam od pedagog szkolnej, która jest od tamtego czasu moją znajomą. Zajęłam się pracą nad sobą, na czym skorzystały bardzo moje dzieci i moje interwencje nie były już potrzebne.
                      • ankaskakanka14 Re: malwi.4 11.12.13, 16:56
                        Być może - jednak to ja jestem matką to ja odpowiadam w konsekwencji za zachowanie,osobowość mojego dziecka - ja i nikt inny,a system mi skutecznie przeszkadza w tym, co budzi mój wewnętrzny sprzeciw.I myślę,że jest to nie tylko mój problem jako matki.
                        dobra z mojej strony to wszystko pozdrawiam.
                        • wiolcia29_2 Re: malwi.4 11.12.13, 19:50
                          Aniu, napisałam Ci o moich doświadczeniach. Z "systemem", jak piszesz, trudno jest wygrać. Nie mam nic przeciwko temu, żeby rodzic stawał po stronie dziecka w jawnych konfliktach, bo to daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa, ale częste interwencje nie służą im. Moja dorosła córka kilka dni temu powiedziała mi, że była przez nas traktowana trochę jak jajko i po raz kolejny dało mi to do myślenia. My, nadwrażliwe matki, z trudnymi doświadczeniami z własnego dzieciństwa, często mamy tendencję do nadmiernego chronienia dzieci, niestety.
                          • ankaskakanka14 Re: malwi.4 11.12.13, 20:04
                            wiolcia29_2 napisała:

                            > Aniu, napisałam Ci o moich doświadczeniach. Z "systemem", jak piszesz, trudno j
                            > est wygrać. Nie mam nic przeciwko temu, żeby rodzic stawał po stronie dziecka w
                            > jawnych konfliktach, bo to daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa, ale częste i
                            > nterwencje nie służą im. Moja dorosła córka kilka dni temu powiedziała mi, że b
                            > yła przez nas traktowana trochę jak jajko i po raz kolejny dało mi to do myślen
                            > ia. My, nadwrażliwe matki, z trudnymi doświadczeniami z własnego dzieciństwa, c
                            > zęsto mamy tendencję do nadmiernego chronienia dzieci, niestety.

                            Wiem,że masz rację - jednak jak pisałam to ja chowam swoje dzieci - według jakiś swoich wartości i wzbudza się we mnie niepokój jak ktoś próbuje nadto w to ingerować.Moje dzieci,moja sprawa / i nie ma tutaj nic wspólnego z głaskaniem czy chronieniem / Staję przed wyborem np. albo dzieciaka / i siebie przy okazji / dręczyć zadaniami domowymi,nie zwracać uwagi na wykluczenie z klasy bo dziecko nie chodzi na religię lub zbierać "cięgi" bo dzieci jadą do szkoły taksi albo coś z tym zrobić.
                            Może inni rodzice dla świętego spokoju zmuszają dzieci do zadań domowych ale ja wcale nie muszę,bo mam świadomość,że dzieciństwo jest tylko jedno mam świadomość "etapów" w życiu każdego człowieka,mam świadomość upływającego czasu.
          • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 16:42
            malwi.4 napisała:


            > A ty Anka od rana do wieczora się nakręcasz: a to pracą do 67r, a to zadaniami
            > domowymi, a to cesarkami na życzenie, i dziećmi w Afryce. I pewnie jeszcze w n
            > ocy miewasz problemy ze snem. Ktoś tak nakrecony łatwo ulega konfliktom, łatwo
            > wybucha, bo ty jesteś bez przerwy zirytowana.


            sorki, ze sie wtrace, ale ja, Dziewczyny, nie widze u Anki cienia agresji...
            broni swoich racji, ale nigdy nie zauwazylam zeby kogos obrazala czy atakowala ad personam

            moze jestem nieuwazna czytelniczka, jesli takowe wpisy sa faktycznie, sie wycofam..:)
            • malwi.4 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 16:52
              Anka sama coś wcześniej wspomniała, ze szybko wpada w złość (w realu). A na forum według mnie toczy normalne rozmowy.
              • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 16:53
                malwi.4 napisała:

                > Anka sama coś wcześniej wspomniała, ze szybko wpada w złość (w realu). A na for
                > um według mnie toczy normalne rozmowy.


                cieszy mnie ze jestesmy podobnego zdania:-)
              • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 16:58
                malwi.4 napisała:

                > Anka sama coś wcześniej wspomniała, ze szybko wpada w złość (w realu). A na for
                > um według mnie toczy normalne rozmowy.

                bo złoszczę się tak samo jak inni.Cały czas o tym piszę chociażby w tutejszym wątku - że na pewne sytuacje reaguję agresorem.
            • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 17:39
              U Anki nie jest problemem niekontrolowana agresja !!!
        • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 17:57
          ankaskakanka14 napisała:

          .Jednak nie wytrzymałam gdy pani
          > pedagog wezwała mnie na rozmowę,bo dzieci do szkoły dojeżdżają taksówką - zapy
          > tałam jej wprost a co ja to obchodzi? Zarzuciła mi agresje i to była faktycznie
          > agresja,bo dzieci uczą się są zadbane,są wesołe / dużo je przytulam jak i stos
          > uję kary gdy zasłużą np. brak komputera lub bajek lub słodyczy / nie są głodne.
          > Spowodowało to moją agresję jakiś wewnętrzny sprzeciw,ze "system" zbyt bardzo i
          > ngeruje w moje już życie prywatne i życie moich dzieci.I bez urazy wdechy wydec
          > hy raczej tu nic nie pomogą.Rozumiem,że szkoła jest zobowiązana interesować się
          > tym co dzieje się z dzieckiem ale istnieją pewne granice.System je przekroczył

          ja zapytalabym dlaczego ona uwaza ze dojezdzanie dzieci do szkoly jest problemem
          pozwolila jej sie wykazac (jak ktos tu juz napomknal, to nie jest wina systemu, tylko konkretnej osoby lub osob)

          btw. jestem ciekawa odpowiedzi, Ty nie bylas?

          moze ona chciala zasugerowac, ze dojezdzanie dzieci do szkoly taksowka budzi czyjas zazdrosc? a stad juz niedaleka droga do tego, aby dzieci mialy problemy wsrod rowiesnikow lub ze strony nauczycieli


          moze chciala pomoc, a uslyszala "co ja to obchodzi"
          • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 19:39
            yaxe napisała:



            > moze chciala pomoc, a uslyszala "co ja to obchodzi"

            Nie jestem mała dziewczynką,która potrzebuje pomocy zwłaszcza w kwestii dowiezienia dzieci do szkoły.Ona argumentowała,że tyle "zboczeńców" grasuje./ po za tym ona jeździ autobusem - tak powiedziała,następnie dopytywała sie głupkowato czy korzystam z OS i czy ubiegałam się o zwrot za podręczniki / k u r w a całe moje życie chcieli prześwietlić / Nie pofatygowała się nawet aby sprawdzić iż kierowcy / z firmy którą mam na stałe / są prześwietlani pod katem niekaralności to raz.Dwa parę tyg. wcześniej wyszłam z inicjatywą aby zorganizować busa,który będzie zabierał dzieci z przystanków a potem rozwoził.Na zmianę dwie matki aby dopilnować maluchy z klas 1-3 bo generalnie tylko takie maluchy jadą do szkoły w towarzystwie dorosłych,chciałam ułatwić życie innym chciałam porozmawiać z panią dyrektor,która stwierdziła,że ona się nie będzie pod żadne inicjatywy podkładać.
            obłęd.
            • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 19:36
              ankaskakanka14 napisała:

              > yaxe napisała:
              >
              >
              >
              > > moze chciala pomoc, a uslyszala "co ja to obchodzi"
              >

              > w towarzystwie dorosłych,chciałam ułatwić życie innym chciałam porozmawiać z pa
              > nią dyrektor,która stwierdziła,że ona się nie będzie pod żadne inicjatywy podkł
              > adać.
              > obłęd.



              acha, jasne, znaczy chciala pomoc szefowej, albo miala polecenie sluzbowe..
              • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 20:58
                yaxe napisała:

                > ankaskakanka14 napisała:
                >
                > > yaxe napisała:

                > > > moze chciala pomoc, a uslyszala "co ja to obchodzi"
                > >
                >
                > > w towarzystwie dorosłych,chciałam ułatwić życie innym chciałam porozmawia
                > ć z pa
                > > nią dyrektor,która stwierdziła,że ona się nie będzie pod żadne inicjatywy
                > podkł
                > > adać.
                > > obłęd.

                > acha, jasne, znaczy chciala pomoc szefowej, albo miala polecenie sluzbowe..

                ?
                • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 21:05
                  ankaskakanka14 napisała:

                  > yaxe napisała:
                  >
                  >
                  >
                  > > acha, jasne, znaczy chciala pomoc szefowej, albo miala polecenie sluzbowe
                  > ..
                  >
                  > ?



                  to gdybanie :) przypuszczam, ze swoim pomyslem moglas narobic klopotu dyrektorce, ktora nie chciala sie w to mieszac z jakichs powodow, a wiec odpowiednio ustawila swoja pracownice aby umiejetnie Ciebie zniechecila

                  moglo tak byc?
                  • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 21:37
                    yaxe napisała:


                    >
                    > to gdybanie :) przypuszczam, ze swoim pomyslem moglas narobic klopotu dyrektorc
                    > e, ktora nie chciala sie w to mieszac z jakichs powodow, a wiec odpowiednio ust
                    > awila swoja pracownice aby umiejetnie Ciebie zniechecila
                    >
                    > moglo tak byc?

                    Tego nie wiem :)
                    Być może
      • racetam Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:04
        jestem w sklepie, biorę 4 żarówki energooszczędne z tej samej półki, ułożone jedna obok drugiej albo jedna z drugą. płacę za nie. wracam do domu. wkręcam a tu jedna daje światło zimne, druga ciepłe, jedna świeci mocniej inna słabiej. no i naprawde wkurw mnie bierze że musze zapinac do sklepu żeby je wymienić. i jak tu nie wybuchnąć na BOK, jak mi jeszcze mówią że towar otwarty, używany. ja prawie ten sklep rozniosłem ;)
        większość wybuchów jest powodowana głęboką frustracją, niemocą. ciągłym powtarzaniem i udowadnianiem że nie jestem wielbłądem.
        • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:16
          Rozumiem.Każdy na Twoim miejscu by się wkurzył,chociaż nie każdy by ten sklep rozniósł.

          Pewnie u Ciebie dużą rolę odgrywa nawykowe zachowanie wyniesione z domu.
          Po drugie ;możesz mieć dużą potrzebę sprawowania kontroli nad otoczeniem i mocno Cię złości gdy coś idzie nie tak.
          • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:31
            johnnie-w.alker napisał:


            > Pewnie u Ciebie dużą rolę odgrywa nawykowe zachowanie wyniesione z domu.
            > Po drugie ;możesz mieć dużą potrzebę sprawowania kontroli nad otoczeniem i moc
            > no Cię złości gdy coś idzie nie tak.

            O tak, to jest bardzo częsty problem, niestety. :)
          • racetam Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 17:18
            no tak. ktoś pisał że właśnie zależnie od nurtu, mówi się że dobrze jest być sobą i pozwolić sobie na okazywanie emocji. ale też się z tym nie zgadzam. bo z jednej strony wystrzelałbym wszystkim którzy mnie wkurzają, a z drugiej, właśnie to pozwalanie sobie, sprawia że człowiek zaczyna się czuć bezkarny, usprawiedliwiony i wybuchy stają się niesankcjonowanym nawykiem.

            a moim zdaniem większość ludzi jednak wymaga ograniczania swobody bo mało kto potrafi ją dawkować w społecznie akceptowalnych, nienarzucających ilościach.
            • nvv Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 21:27
              > no tak. ktoś pisał że właśnie zależnie od nurtu, mówi się że dobrze jest być sobą i
              > pozwolić sobie na okazywanie emocji.

              Tylko co to znaczy "okazywanie" emocji.

              Ktoś mi nadepnął na odcisk w komunikacji miejskiej. Mogę mu przywalić, mogę grzecznie zwrócić uwagę (co chyba też jest okazaniem emocji).

              Chyba zdrowym i asertywnym sposobem na okazywanie negatywnych emocji jest mówienie o tym jak nas dotyka czyjeś zachowanie. Ten sposób czasem działa cudnie, tylko trzeba mieć jaja aby mówić wprost o swoich negatywnych emocjach komuś kto je wzbudził. To trudne, szczególnie jeśli coś w nas się kotłuje aby przyp*** tej osobie. Ale, w przeciwieństwie do agresji, konstruktywne, budujące i uspokajające. I pomagające tej drugiej osobie poprawić się.
              • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 21:42
                nvv napisał:

                Ale, w przeciwieństwie do agresji, konstruktywne, budujące i us
                > pokajające. I pomagające tej drugiej osobie poprawić się.

                Zbyt idealistyczne podejście :)) Istnieją ludzie,którym jak sie raz powie , drugi raz powie - zrozumieją - istnieją jednak tacy,że jak nie doświadczą typowego agresora na swojej skórze to nic do nich nie dotrze.
                Na swoim przykładzie - dość długo znosiłam jakieś sytuacje w szkole,nauczycielka,pedagog,dyrektor widząc jakaś tam moją uległość w kontaktach pozwały sobie na coraz to więcej - gdybym od razu zareagowała słowami - a co Was to obchodzi.Może nie doszło by do sytuacji stresujących dla mnie.
                • nvv Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 22:23
                  > [...] moją uległość [...]

                  Uległość u kobiet jest sexy. (;
                  • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 13.12.13, 08:53
                    nvv napisał:

                    > > [...] moją uległość [...]
                    >
                    > Uległość u kobiet jest sexy. (;

                    :)
              • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 21:54
                Ideałem jest mówienie o tym, jak się czujemy z danym zachowaniem osoby, co ono w nas wywołuje i jaki widzimy, ewentualnie, sposób naprawy tego. Bez oceniania osoby, a tylko jej zachowania.

                A praktycznie...czasem ciężko jest zachować twarz, gdy zwrócisz takiej osobie uwagę i spotykasz się z agresją, zamiast jakiegoś tam zrozumienia problemu. To kwestia dojrzałości emocjonalnej obu stron.
                • nvv Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 22:22
                  Dużo też zależy od komunikacji niewerbalnej (która wynika z emocji vs opanowania negatywnych emocji)
                  • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 22:45
                    O tak, przekaz niewerbalny ma ogromne znaczenie. :)
        • wiolcia29_2 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:29
          Następnym razem sprawdź w sklepie, czy i jak żarówki świecą. W wielu jest taka możliwość.;)
        • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 18:21
          racetam napisał:

          > jestem w sklepie, biorę 4 żarówki energooszczędne z tej samej półki, ułożone je
          > dna obok drugiej albo jedna z drugą. płacę za nie. wracam do domu. wkręcam a tu
          > jedna daje światło zimne, druga ciepłe, jedna świeci mocniej inna słabiej. no
          > i naprawde wkurw mnie bierze że musze zapinac do sklepu żeby je wymienić. i jak
          > tu nie wybuchnąć na BOK, jak mi jeszcze mówią że towar otwarty, używany. ja pr
          > awie ten sklep rozniosłem ;)
          > większość wybuchów jest powodowana głęboką frustracją, niemocą. ciągłym powtarz
          > aniem i udowadnianiem że nie jestem wielbłądem.


          tu zaplaciles frycowe za niewiedze, wiekszosc sklepow, w ktorych towar bierze sie z polki, ma albo osobne stoisko obslugi klienta, dokad powinienes sie udac zaraz po zakupie zarowek, lub poprosic kogos z obslugi o sprawdzenie zarowek (bo byc moze jest osobne stanowisko jeszcze zanim sie podejdzie do kasy)

          wyobraz sobie obsluge ducha bogu winna, ze zarowki nie spelnily Twoich oczekiwan
          prawdopodobnie pani przy kasie powinna Ciebie poinformowac gdzie mozesz sprawdzic, ale pewnie uczynilaby to, gdybys ja zapytal

          czyli ewidentnie Twoja wina, bo nie przewidziales, ze zarowki moga byc zle

          moze zatem byla to jedynie zlosc na siebie samego, ze nie przewidziales
          i tu ew. wina systemu, o ktorej wspomniala Anka, ale systemu sklepu, w jaki ten sklep funkcjonuje, ze sam od siebie nie poczuwa sie do doinformowania klienta, a potem ma pretensje ze towar otwarty

          dlatego nie lubie takich sklepow, i takie sytuacje tez miewalam, zlosc jednak kierowalam jedynie do siebie, i byla ona krotkotrwala

          w zyciu tylko takie problemy miec, marzenie;)
          • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 18:34
            Yaxe,a Ty umiesz czytać ze zrozumieniem?
            • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 18:38
              szaman.ka napisała:

              > Yaxe,a Ty umiesz czytać ze zrozumieniem?


              nie, nie umiem
              • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 18:48
                To poćwicz !
            • malwi.4 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 18:45
              szaman.ka napisała:

              > Yaxe,a Ty umiesz czytać ze zrozumieniem?

              może pisz wprost co jest nie tak, zamiast tak protekcjonalnie
              • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 18:54
                Ta,masz rację Malwi. Zirytowała mnie tym obwinianiem. Autor wyraźnie pisze,że poszedł do Biura Obsługi Klienta,a ona mu tłumaczy,ze w sklepie jest takie biuro.Ponadto,trudno żądać,by każdy klient sprawdzał w sklepie każdą żarówkę.
                Kurczę, naprawdę nie rozumiem dlaczego tutaj większość tylko czyha by kogoś obwinić.To jest chore.
                • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 19:29
                  szaman.ka napisała:

                  > Ta,masz rację Malwi. Zirytowała mnie tym obwinianiem. Autor wyraźnie pisze,że p
                  > oszedł do Biura Obsługi Klienta,a ona mu tłumaczy,ze w sklepie jest takie biuro
                  > .Ponadto,trudno żądać,by każdy klient sprawdzał w sklepie każdą żarówkę.
                  > Kurczę, naprawdę nie rozumiem dlaczego tutaj większość tylko czyha by kogoś obw
                  > inić.To jest chore.

                  Szamanko, omijam Twoje teksty, pewnie zauwazylas, ze sie z toba kiedys juz pozegnalam, nie zyczac sobie wymiany zdan z Toba, jednak zapewne tego pozegnania nie zrozumialas?
                  (czemu? czyzby problemy z "czytaniem ze zrozumieniem"?)

                  w jaki sposob stosujac czytanie ze zrozumieniem doszlas do napisania tego co powyzej napisalas? bo tu juz nie tylko czytanie ze zrozumieniem sie klania, ale rowniez pisanie ze zrozumieniem,



                  do BOKu sie idzie przed wyniesieniem towaru ze sklepu i przed otwarciem towaru

                  co do Twojego problemu, widzenie wszedzie obwiniania i choroby....
                  uwazam, ze sama nie jesteś w stanie uporać się z tym problemem i najkorzystniejsza byłaby dla Ciebie psychoterapia...

                  nie dziekuj

                  powtarzam ponownie, majac nadzieje, ze tym razem odczytasz ze zrozumieniem: "milo bylo poznac; bye!"
                  • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 20:44
                    Nie pamiętałam tego.
                  • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 21:29
                    Przypomniałam sobie,że rzeczywiście się poróżniłyśmy w wątku o ratowaniu wbrew woli i ostro Ci wtedy odpowiedziałam. Przepraszam za to.
          • racetam Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 17:21
            to był opis problemu taki trochę z przymrużeniem oka ;)
            • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 17:27
              racetam napisał:

              > to był opis problemu taki trochę z przymrużeniem oka ;)


              :) tak myslalam...

              moja rada na koncu tez;)
        • to.niemozliwe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 19:46
          Z tego, co opisujesz, to wybuchy zlosci sa na tle nieakceptowanej przez Ciebie samego wlasnej nieomylnosci i doskonalosci.
          To jest taki mechanizm, kiedy zdarzenia lub sytuacje dla Ciebie niekorzystne interpretujesz podswiadomie jako posrednie dowody slabosci, frajerstwa (potocznie rozumianego), glupoty.
          Poniewaz nie akceptujesz, wypierasz usiebie ten brak perfekcji, to agresji nie kierujesz do siebie, co tylko by poglebilo frustracje, a kierujesz na zewnatrz: osoby, system, jakas klike, cudza durnote, chamstwo i zlosliwosc. Potrzebujesz ich, zeby zlosc na siebie wyrazic na nich.
          Skad sie to bierze? Po pierwsze, z pierwotnej, gadziej czesci naszego mozgu, zorientowanej na trzy sprawy: przezyj, najedz sie na zapas i rozmnoz sie. I to "przezyj" objawia sie zachowaniem typu: warcz, sycz, ugryz, dopieprz, uprzedz atak atakiem.
          To jest instynkt. Czyli reagujesz instynktownie nadmiarowo do bodzca.
          Druga sprawa, to rywalizacja. Meska sklonnosc do rywalizacji z innymi jest wrodzona, wymaga uwagi i samokontroli.
          Podswiadomie rywalizujesz i nie cierpisz w tej rywalizacji miec wrazenie, ze przegrywasz.
          Idz na warsztaty i naucz sie rozpoznawac u siebie ten odruch rywalizacji i gadziego ataku, dopiero wowczas bedziesz w stanie kontrolowac to, a wlasciwie rozumiec co sie dzieje z Toba.
          • racetam Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 17:28
            jedyne chyba z czym się niemylisz to akceptacji nieomylności i dokładności. Sory, ale jak idę na zakupy, to oczekuję że towar który kupuję spełni moje oeczkiwania. a że żarówki leżały w dwóch rzędach z jedną metką cenową (etykieta na półce) to oczekuję że będą takie same.

            to tak trochę jak z jajkami. sorry, ale zanim się wstawi jajka na półkę w spożywczym, powinno się je sprawdzić czy są całe, a nie wystawić bez zastanowienia na półkę, i oczekiwać że każdy klient podejdzie do nich, otworzy opakowanie, każde jajko wyjmie, podotyka kup i piór i dokona analizy szczelności skorupki.

            to nie jest mój błąd że idąc do sklepu oczekuję że towar leżący na półce leży w odpowiednim miejscu.
    • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:26
      Następną sytuacją która wzbudziła moją agresję i złość sa limity NFZ - przy badaniu syna / było podejrzenie o zwężenie szwu czaszkowego / wykryto zapalenie zatok szczękowo nosowych / jako powikłanie trzeciego migdała o czym nie wiedziałam / i uszkodzenie słuchu.Laryngolog dał skierowanie do szpitala i zabieg,bo już istnieją powikłania.
      Poszłam do tego szpitala i dowiedziałam się,że limity zostały wyczerpane -> ha ha ha i że mój syn / wtedy 3 letni / musi czekać pół roku.
      I teraz napisz mi jak w takich sytuacjach masz nie reagować złością i agresją gdy widzisz,ze osoba Ci najbliższa męczy się.Ciekawa jestem Twojego zdania :))) Tylko nic o wdechach i wydechach.
      • johnnie-w.alker Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 13:40
        Zarówno złość jak i agresja są naturalne i potrzebne.Tak zostaliśmy wyposażeni by móc się bronić i przetrwać.
        Problem zaczyna się dopiero wtedy,gdy ktoś poprzez niekontrolowane wyrażanie złości robi sobie kłopoty i szkodzi sobie.
        Innym problemem może być negowanie swojej złości i przypisywanie jej innym.Dzieje się tak częściej u kobiet ,które chcą być grzecznymi dziewczynkami i zamiast w zdrowy sposób wyrażać swoją złość- ją wypierają.Taka osoba widzi,że ktoś jest agresywny,a swojej agresji nie widzi.Tak są wychowywane.
        Mężczyźni robią to rzadziej,bo mają jako chłopcy większe przyzwolenie na agresję.
        Oba sposoby są szkodliwe .
    • yaxe Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 16:53
      racetam napisał:

      > od dawien dawna mam naturę wybuchową w stosunku do bliskich. wybuchałem złością
      > i agresją do rodziców, a rodzice z kolei dali mi taki wzór z domu.
      > chciałbym to zmienić.
      > Moje pytanie brzmi jak? nie chcę odpowiedzi typu oddychaj wolno i głęboko, albo
      > pójdz na basen rozładować, albo pójdź popier*olić z psychologiem o stresach. B
      > o oddychanie wolno i głęboko wymaga opanowania i nie dopuszczenia do wybuchu, o
      > raz nie wyrażenia swojego zdania. poza tym prowadzi to tłumienia. Basen i aktyw
      > ność może pomóc w rozładowaniu jeśli się już tłumi złość. Psycholog zacznie grz
      > ebać w dzieciństwie i pozwoli zrozumieć skąd się bierze złość, agresja i wybuc
      > h.
      > A ja chciałbym się nauczyć wyrażać swoje zdanie w sposób opanowany, gdy nie rzą
      > dzi mną złość, agresja i furia.


      nie odpowiadaj od razu, pozwol swoim emocjom opasc, spojrz potem chlodnym okiem i dopiero odpowiedz, jesli nadal bedziesz sadzic ze to warte zachodu, (czasem nie jest warte juz)

      ktos tu kiedys pisal ze w takich sytuacjach nalezy sobie adwersarza wyobrazic w sytuacji intymnej i nieporadnej, na przyklad siedzacego na klopie i rodzacego klocka z wielkim wysilkiem;) tudziez odmiennej...

      I hope it helps
    • clarissa3 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 21:37
      a ty mlody czlowieku, zastanow sie czy przypadkiem nie odgrywasz kogos kim nie jestes i gdy ktos to zauwazy, albo podwazy, to cie to wk... i wtedy wybuchasz - poza tym wzorem co go dostales i kopiujesz. Znam takich opanowanych na maksa i zwykle sa kopia jakiegos idealu. Teraz tyle nakazow, reklam z wzorami do nasladowania ze sporo ludzi sie gubi.. az bum!
      • 1lapaz Re: Zapanowanie nad złością i agresją 11.12.13, 22:23
        > a ty mlody czlowieku, zastanow sie czy przypadkiem nie odgrywasz kogos kim nie
        > jestes i gdy ktos to zauwazy, albo podwazy, to cie to wk... i wtedy wybuchasz -
        > poza tym wzorem co go dostales i kopiujesz. Znam takich opanowanych na maksa i
        > zwykle sa kopia jakiegos idealu. Teraz tyle nakazow, reklam z wzorami do nasl
        > adowania ze sporo ludzi sie gubi.. az bum!

        a ile razy jest tak, ze ktos odgrywa jakas role, bo wie, ze mu inaczej w danej sytuacji postapic nie wolno, gra na potrzbe chwili, a nie kopiujac reklamę i to jest bardziej ludzkie, taka zachowawczość i udawanie :)
      • racetam Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 17:15
        gdybym robił to na co mam ochotę to warszawa byłaby mniej zaludniona. a etap dopasowywania się, bycia miękkim pokornym i przytakującym mam już za sobą. poznałem swoją wartość i moc.
        i wiem że to ja zawsze mam rację ;)))))))
        • szaman.ka Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 18:05
          Jeśli w agresji upatrujesz swoją siłę,to ta moc jest wątpliwa.
          A odnośnie tego, co napisałeś;że wiesz,że zawsze masz rację,to przypomniałeś mi jedną scenkę z mojego życia kiedy poradziłam sobie z taką osobą bez podniesienia nawet głosu.

          Otóż miałam przeciwnika,który mnie zawzięcie zwalczał i usiłował zdominować.Dzieliły nas różnice ideologiczne,polityczne i charakterologiczne.
          Był to człowiek z niesłychanym impetem,bez zahamowań i skrupułów i obawiały się go osoby o wiele potężniejsze ode mnie.
          Zaatakował mnie z ogromną furią w obecności dwóch szefów.
          Ja na ten atak odpowiedziałam spokojnie tak:"Czytałam przez weekend "Zniewolony umysł"-Czesława Miłosza.
          Jest tam ciekawe motto;Jeżeli dwóch kłóci się, a jeden ma rzetelnych 55 procent racji, to bardzo dobrze i nie ma się co szarpać. A kto ma 60 procent racji? To ślicznie, to wielkie szczęście i niech Panu Bogu dziękuje! A co by powiedzieć o 75 procent racji? Mądrzy ludzie powiadają, że to bardzo podejrzane. No, a co o 100 procent? Taki, co mówi, że ma 100 procent racji, to paskudny gwałtownik, straszny rabuśnik, największy łajdak."
          STARY ŻYD Z PODKARPACIA

          Facet oblał się purpurą , zamilkł i od tej pory przestał mnie prześladować.

          P.S.Dobrze,że dałeś ten dopisek na dole !
          • ankaskakanka14 Re: Zapanowanie nad złością i agresją 12.12.13, 18:45
            tylko głupiec nie ma wątpliwości.
          • racetam Re: Zapanowanie nad złością i agresją 17.12.13, 15:27
            dobrze że rozumiesz emotikonki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka