egzystencjalka
24.12.13, 00:40
No trochę pogederujemy, przypominam że Gender to płeć kulturowa.
Wydaje się wielu osobą że macierzyństwo to biologia, instynkt wrodzony i silny. Tu wiele osób wpada w kompleksy, bo nie czują nic takiego, więc myślą iż są wybrakowane i zaburzone, bo nie wiedzą że macierzyństwa tak naprawdę trzeba się nauczyć i wiele kobiet obserwując matki bez trudu to łapią, inne panikują że się nie nadają, a tu leży to małe, wstrętne, posrane i ciągle wyje.
Macierzyństwo to nowy wynalazek, powstaje z rozwojem medycyny, ale już na pewnym poziomie wyrafinowania tej nauki, czyli tak siedemnasty-osiemnasty wiek.
Dlaczego jednak go wcześniej nie było, a no jak się rodziło po piętnaścioro dzieci gdzie połowa umierała, to matki przejmujące się tymi dziećmi by spewnością oszalały pozostawiając bez opieki inne. Dzieci nagminnie też gineły na roli czy w kopalniach, pchając wagoniki z węglem, przez wagonik, zawał w kopalni itd. Wiele dzieci było po prostu wyrzucana na ulice jak dziewczynka z zapałkami Andersena, która umarła z chłodu na progu. Podobną sytułacje mamy w Brazyli gdzie aborcja jest zakazana a antykoncepcja potępiana, wyrzuca się dzieci na ulice, a nawet specjalne oddziały policji strzelają do dzieci gdy te wchodzą na ulice bogaczy.
Tak więc kiedyś sytułacja była podobna do obecnej w Brazyli, gdzie nikt tego nakarmić nie był w stanie i się dzieci po prostu wyrzucało by albo umarły lub przetrwały same, bo przy dużej ilości śmierci dzieci przejmowanie się każdym dzieckiem jest niemożliwe do wykonania.
Medycyna zaczeła szczepić, leczyć, składać i operować, stworzono aborcje aby dzieci nie wyrzucać tylko zanim powstanie płód oszczędzić mu śmierci w cierpieniu. I tak dzieci można odratować i jest ich mniej, chociaż nadal arystokracja dzieci nie wychowuje tylko wynajete mamki i nianie, ale poniżej tradycyjnej arystokracji matki już są w stanie zająć się dzieckiem, odkarmić, wychować i nagle dziecko staje się ważne. Ruszają krucjaty dziecięce czyli protesty by dzieci nie pracowały w kopalniach, w zakładach i wogóle gdziekolwiek, powstaje dzieciństwo ze zrodzonego macierzyństwa.
Tak więc to co wydaje się stałe, wrodzone, to tylko perspektywa kulturowo-społeczna, która podlega ogromnej elastyczności i wypływa na nasze życie. Wszystko jest możliwe.
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,7993971,Jak_wynaleziono_milosc_macierzynska.html