Dodaj do ulubionych

Macierzyństwo

24.12.13, 00:40
No trochę pogederujemy, przypominam że Gender to płeć kulturowa.
Wydaje się wielu osobą że macierzyństwo to biologia, instynkt wrodzony i silny. Tu wiele osób wpada w kompleksy, bo nie czują nic takiego, więc myślą iż są wybrakowane i zaburzone, bo nie wiedzą że macierzyństwa tak naprawdę trzeba się nauczyć i wiele kobiet obserwując matki bez trudu to łapią, inne panikują że się nie nadają, a tu leży to małe, wstrętne, posrane i ciągle wyje.

Macierzyństwo to nowy wynalazek, powstaje z rozwojem medycyny, ale już na pewnym poziomie wyrafinowania tej nauki, czyli tak siedemnasty-osiemnasty wiek.

Dlaczego jednak go wcześniej nie było, a no jak się rodziło po piętnaścioro dzieci gdzie połowa umierała, to matki przejmujące się tymi dziećmi by spewnością oszalały pozostawiając bez opieki inne. Dzieci nagminnie też gineły na roli czy w kopalniach, pchając wagoniki z węglem, przez wagonik, zawał w kopalni itd. Wiele dzieci było po prostu wyrzucana na ulice jak dziewczynka z zapałkami Andersena, która umarła z chłodu na progu. Podobną sytułacje mamy w Brazyli gdzie aborcja jest zakazana a antykoncepcja potępiana, wyrzuca się dzieci na ulice, a nawet specjalne oddziały policji strzelają do dzieci gdy te wchodzą na ulice bogaczy.
Tak więc kiedyś sytułacja była podobna do obecnej w Brazyli, gdzie nikt tego nakarmić nie był w stanie i się dzieci po prostu wyrzucało by albo umarły lub przetrwały same, bo przy dużej ilości śmierci dzieci przejmowanie się każdym dzieckiem jest niemożliwe do wykonania.

Medycyna zaczeła szczepić, leczyć, składać i operować, stworzono aborcje aby dzieci nie wyrzucać tylko zanim powstanie płód oszczędzić mu śmierci w cierpieniu. I tak dzieci można odratować i jest ich mniej, chociaż nadal arystokracja dzieci nie wychowuje tylko wynajete mamki i nianie, ale poniżej tradycyjnej arystokracji matki już są w stanie zająć się dzieckiem, odkarmić, wychować i nagle dziecko staje się ważne. Ruszają krucjaty dziecięce czyli protesty by dzieci nie pracowały w kopalniach, w zakładach i wogóle gdziekolwiek, powstaje dzieciństwo ze zrodzonego macierzyństwa.
Tak więc to co wydaje się stałe, wrodzone, to tylko perspektywa kulturowo-społeczna, która podlega ogromnej elastyczności i wypływa na nasze życie. Wszystko jest możliwe.


www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,7993971,Jak_wynaleziono_milosc_macierzynska.html
Obserwuj wątek
    • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 24.12.13, 01:16
      A tu mamy katolicką Brazylie gdzie jeszcze nie wynaleziono miłości macierzyńskiej, żeby zobaczyć jak bez niej wyglądał świat.....

      Raport organizacji Amnesty International pt. "Tortury i szczególne przypadki niesprawiedliwości w wielkich miastach Brazylii" stwierdza, że coraz częściej powtarzają się przypadki zabójstw i okaleczeń. Większość tych przypadków dotyczy najbiedniejszych, bezdomnych dzieci. Ich zabójcy należą do "brygad śmierci", składających się z policjantów.

      Przemoc zjawiskiem codziennym
            Obecna przemoc, skierowana przeciwko biednym dzieciom, nie jest czymś sporadycznym. Jest to część większej, zorganizowanej i zinstytucjonalizowanej przemocy. Prowadzi to do wniosku, że ginie szacunek dla życia ludzkiego.
            Prezydent Brazylii Collor de Mello w czerwcu 1990 r. w przemówieniu do narodu o stanie państwa powiedział: "Nie pozostaniemy krajem przemocy, jak twierdzi raport Amnesty International. Nasze społeczeństwo nie będzie tolerować przemocy i nie pozwoli, by nowa Brazylia akceptowała jakiekolwiek formy łamania praw człowieka. Walka z przemocą skierowaną przeciw dzieciom wymaga całkowitej odnowy policji."
            Niestety, najnowsze raporty o traktowaniu dzieci w aresztach policyjnych są bardzo niepokojące. Wciąż ujawniane są przypadki tortur i tajemniczych zabójstw dzieci, a liczba ich stale rośnie.

      Dzieci ulicy - zwierzyną łowną
            13.07.1993 r. w nocy przed kościołem w dawniejszej stolicy Brazylii, Rio de Janeiro, miejska policja zastrzeliła ośmioro śpiących dzieci.

      www.maitri.pl/gazetka/my_02/html/brazylia.htm
      • to.niemozliwe Re: Macierzyństwo 24.12.13, 04:03
        Brazylia jest tez demokratyczna, nie tylko katolicka. Czy to oznacza, ze demokracja sprzyja przemocy? Znasz stricte katolicka organizacje, stowarzyszenie, ugrupowanie, ktore nawoluje do przemocy?
        Lipiec 1993, to 20 lat temu. Brazylia byla innym panstwem przed 20 laty.
        • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 24.12.13, 06:02
          To.niemożliwe
          W brazyli jest skrajnie drastyczna ustawa antyaborcyjna i piętnowana antykoncepcja, a to od zawsze tworzyło dzieciobójstwo, w Polsce będą latami wypływać sprawy dzieci z lodówek, z beczek itd . To wiadomo oddawna, że kler nienawidzi kobiet i tylko o władze mu idzie i by tą władze mieć nie liczy się z niczym, tym bardziej uprawia swoje mordercze dogmaty.
    • malwi.4 Re: Macierzyństwo 24.12.13, 03:28
      Ja macierzyństwa się nauczyłam. Przed przyjściem mojego dziecka na świat nie miałam pojęcia jaką będę matką. Nie miałam wizji.

      I faktycznie rodzicielstwo może być czymś, co można w sobie "obudzić". Tyle ojców angażuje się dziś w opiekę nad dzieckiem od pierwszych chwil życia. Jest inaczej niż 30 lat temu. Nagle to przestala być "sprawa" kobiet, temat tabu, temat zbyt zawiły dla mężczyzn.

      A może jednak rodzicielstwo, opiekuńczość w nas drzemie...

      Gdy miałam problem w pierwszy miesiącach życia mojego syna niektórzy mi radzili "posłuchaj instynktu". Może rodzicielstwo to jednak instynkt, który trzeba w sobie obudzić... a wcześniej trzeba przestać się go bać.

      A macierzyństwo Maryi jakie było?? Temat przy okazji DZIŚ.
      • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 24.12.13, 03:46
        Malvi
        Macierzyństwo nie jest wrodzone, dlatego ta Brazyli, że tam taki motyw kultury się nie wykształcił i chodzi o to że jeśli nadal będziemy uważali iż to biologia a nie nauka, wiele matek nigdy się go nie nauczy czy ojców, bo my dopiero uczymy się być rodzicami a nie nimi jesteśmy. Jak widzisz tylko po jednym przykładzie gender zmienia wyobrażenie świata i nas samych na bardziej świadomych. Ale wyjce katolickie od ziemi wiecznie płaskiej ,jak zwykle im ciemniej i im szkodliwiej tym wszycy wokoło mają być na podobieństwo ich barbarzyństwa i dziczy.
        • malwi.4 Re: Macierzyństwo 24.12.13, 04:05
          Masz racje, ze to kwestia kultury.

          Z drugiej strony... wczoraj rano też mi "przemknął" temat gender w radio. Ktoś mówił, iż chłopcy, którym pozwoli bawić się lalkami będą uczyli się co to jest opiekuńczość. Ale mężczyźni, gdy skłania ich do tego sytuacja potrafią opiekować się chorą babcią czy umierającą żoną, mimo, ze teoretycznie wcześniej te lalki chłopcom zabierano.

          Generalnie nie jestem przeciw gender, nie mam zdania raczej, a może zaczynam mieć trochę za , bo skoro kościół stosuje surowy list, to może to pozytywny powiew to gender...

          Chodzi mi o to, ze opiekuńczość może mamy wrodzoną ale dostosowywujemy się do panującej kultury. Mamy w sobie schematy na jakie napatrzyliśmy się przez cale życie ale... te schematy można zmieniać. Można uczyć sie NOWYCH.
          • to.niemozliwe Re: Macierzyństwo 24.12.13, 04:12
            Uczenie chlopcow opiekunczosci przez zabawe lalkami to jakies kuriozum. My mamy wrodzona opiekunczosc, ale nie wobec wszystkich, tylko tych ze swojego stada. Np. warunkiem zakochania sie przez mezczyzne jest chec otoczenia opieka.
            • malwi.4 Re: Macierzyństwo 24.12.13, 23:49
              Myślę, ze tej opiekuńczości chłopcy uczą się od mężczyzn, których mają w otoczeniu (o ile ci mężczyźni opiekuńczy są). Ci mężczyźni są dla nich wzorem do naśladowania - tak myślę.

              Myślę, ze opiekuńczość człowiek (kobieta/mezczyzna) może mieć wrodzoną, ale kultura, wychowanie wpływa na jej uzewnetrznianie, często na nieumiejętność jej uzewnętrzniania tak jak i uczucia czasem trudno uzewnętrznić. Niektóre męskie zawody polegają na niesieniu innym pomocy, przy okazji też i wsparcia i jakby do opiekuńczości te zawody się zbliżają , wiec może to nie zawsze dotyczy własnego stada.

              I tak Egzystencjalko, też myślę, ze macierzyństwa można się nauczyć. Piszę można, bo niektóre kobiety zanim dziecko się pojawi czują instynkt. A we mnie ten instynkt nadal sie budzi wraz z byciem ze mną mojego dziecka.
          • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 24.12.13, 06:07
            Malvi
            Kler uprawia zakłamaną propagande bo w gender jest równość płci i tolerancja homo, kobieta może wybrać role społeczną. Marie Skłodowską Curie też straszył kler że zapadnie na bezpłodność jak pójdzie na studia i kobiety które chciały się uczyć- widzisz podobieństwo?. Jak nie będziesz słuchała kleru to ci siusior wyrośnie.
            • to.niemozliwe Re: Macierzyństwo 25.12.13, 06:43
              Zazdroszcze Ci. Tez bym chcial mie taki swoj kler, ktory moge obwinic za 99% syfu na swiecie. Naprawde, chcialbym.
              Moglbym sobie wymyslec, cos nieokreslonego, co brzmi z niemiecka i sie nie odmienia, wiec razi wizualnie i sluchowo.
              Biskupi maja swoj gender, szatan najal Nergala.
              Misiaczek mial Hepalumpa.
              Ja bede mial Enehora. Glowa boli, bo enehor, chleb przed wigilia wykupili za sprawa enehora. Pies ma pchly, bo enehor rzucil urok.
              Swoim zwyczajem oprocz Dobrotki, jako jednostki spraw dobrych, wprowadzam Enehora, jako wzorzec miary spraw zlych.
              A wartosc zrownania ilosci Dobrotek = ilosci Enehorow nazwe "Niestan". Bo z tym jest klopot, jak z zerem - kazdy wie, ze jest, choc nikt nie widzial. Ide na kawe. :-)
              • genderless Re: Macierzyństwo 25.12.13, 09:01
                to.niemozliwe napisał:

                > miec taki swoj kler, ktory moge obwinic za 99% syfu na swiecie.

                Ten kler juz mamy, wspolny. Co ci przeszkadza otworzyc oczy na nagosc krola? Brak doswiadczonego starczego zdziecinnienia?

                Figura retoryczna 99% ma sprowadzic do absurdu. Negocjujmy wiec protokol rozbieznosci jaki procent przelkniesz z przyjemnoscia. Sprobujemy serbskiej gruszkowki 76%?

                2000 lat doboru naturalnego na stosach doprowadzilo do tego, ze nawet ateisci posluguja sie jezykiem religianckich klamstw. Ewolucja zaczela juz uzywac swych sposobikow na redukcje populacji kretynow. Zalecisz modly do ewolucji czy do Belzebuba z Watykanu? Konieczni sa posrednicy do Banku Ambrosiano?

                Ja nie mam watpliwosci, ze w pojedynkach slownych ty/wy mnie pokonacie. To wasze slowa klamstw zadekretowanych na Prawde. Ja nie mam watpliwosci, ze natura zrobi swoje, bo jest glucha na slowa, w tym wasze slowa. Radze zawczasu zaczac zbierac chrust na stos dla natury. Jestescie przeciez tak Wszechmocni, ze bez trudu spalicie planete Ziemia.
              • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 27.12.13, 20:59
                To. Niemożliwe
                Ale kto tu obwinia kler, to kler atakuje naukę po raz kolejny, czyli transwestyci w sukienkach tak wrzeszczą jak opętane koty.


                ryfinski.blog.pl/files/2013/12/michalik-koronki.jpg
                • to.niemozliwe Re: Macierzyństwo 27.12.13, 21:21
                  W sukienkach, znaczy sutannach?
                  • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 27.12.13, 21:39
                    To.niemożliwe
                    Taaa sutanna już , facet co chodzi w sukience i udaje że nie ma penisa to traswestyta:-D
      • clarissa3 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 15:43
        wiesz jak mialam szczeniaka to po jakms czasie zawsze wiedzialam kiedy bedzie chcial sikac a kiedy jesc - moj partner pojecia nie mial, zauwazylam, a i potrafil zostawic psa na czaly dzien bez jedzenia i spaceru czego ja nie bylam w stanie zrobic - czy to byl instynkt? Nie. Zwykla zdolnosc ktora sie ma albo i nie i raczej rodzaj empatii, zdolnosc obserwacji, wrazliwosc, nazwalabym: nie-egoizm.
        • malwi.4 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:20
          Nie wiem czy to do mnie Clarisso pisałaś, ale odpowiem, dla mnie to zachowanie wobec zwierzaka, to właśnie bycie opiekuńczym, i bycie rodzicem to też bycie opiekuńczym, tylko ze kiedyś kobieta byla opiekuncza, bo zmieniała dziecku pampersy, a mężczyzna był opiekuńczy bo zapewniał byt materialny, dziś i mężczyzna zmienia pampersy i przysługują mu urlopy na małe dziecko, kobieta moze zapewniać byt materialny, najczęściej to oboje pracują
          • clarissa3 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:31
            nie do ciebie ale do tego co wyzej tez napisalas - o instynkcie. Ja bylam wychowywana przez matke ktora uwazala ze maciezynstwo jej zycie zniszczylo, robila te robote bo musiala ale nie omieszkiwala swojego niezadowolenia okazywac ani go poskromniac - jedynie na zewnatrz, oczywiscie, odgrywala swieta - wiec uwazam ze cos na rzeczy z nim jest, i owszem czytalam rozne opinie ktore twierdza ze takowy jest mitem i konczy sie na dostarczaniu pozywienia nowonarodzonemu. Reszta to charakter. Ja jestem sklonna w to uwierzyc. To o czym teraz piszesz to role - to takie zadanie ktore ktos na siebie bierze.. albo i nie.
      • brygada_ww Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:14
        malwi.4 napisała:

        > Ja macierzyństwa się nauczyłam. Przed przyjściem mojego dziecka na świat nie mi
        > ałam pojęcia jaką będę matką. Nie miałam wizji.

        Ja tez i nie probowalam nawet snuc zadnych wizji dotyczacych mojego przyszlego macierzynstwa. Gdy dziecko przyszlo na swiat robilam to, co podpowiadalo mi serce i intuicja i nadal tak robie.

        > I faktycznie rodzicielstwo może być czymś, co można w sobie "obudzić". Tyle ojc
        > ów angażuje się dziś w opiekę nad dzieckiem od pierwszych chwil życia. Jest ina
        > czej niż 30 lat temu. Nagle to przestala być "sprawa" kobiet, temat tabu, temat
        > zbyt zawiły dla mężczyzn.

        30 lat temu rowniez kwestie rodzicielskie nie byly tabu dla ojcow (nie generalizuje, tak bylo w moim przypadku i wielu mi znanych). W moim domu jest tak, ze ja bardziej angazuje sie w wychowanie dziecka, w karmienie, przebieranie, kapanie, przytulanie,ojciec jest od zabawy.

        > A może jednak rodzicielstwo, opiekuńczość w nas drzemie...
        >
        > Gdy miałam problem w pierwszy miesiącach życia mojego syna niektórzy mi radzili
        > "posłuchaj instynktu". Może rodzicielstwo to jednak instynkt, który trzeba w s
        > obie obudzić... a wcześniej trzeba przestać się go bać.

        Na pewno jest jednym z instynktow, ktory wydaje mi sie, ze sam sie budzi po narodzinach dziecka. Nie u wszystkich, co mozna zaobserwowac, jaki procent dzieci wychowuje ulica.

        > A macierzyństwo Maryi jakie było?? Temat przy okazji DZIŚ.

        A kto to moze tak naprawde wiedziec? Nikt
        • malwi.4 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:23
          To ostatnie pytanie było pod wpływem chwili. Pod wpływem dnia, który się z macierzyństwem bardzo kojarzy.
          • brygada_ww Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:32
            malwi.4 napisała:

            >To ostatnie pytanie było pod wpływem chwili. Pod wpływem dnia, który się z
            >macierzyństwem bardzo kojarzy.

            Wiekszosci tak sie wlasnie kojarzy, mnie natomiast nie. Macierzynstwo jest dla mnie kwestia dnie codziennego i szczerze mowiac nie interesuje mnie jaka matka byla Maryja. Swieta w moim domu i w wiekszosci domow z mojego otoczenia byly zawsze okazja do integracji rodziny, do wspolnych posilkow i trunkow. Jestem agnostyczka, wierze w Boga, jednak nie jestem wyznawczynia Chrystusa.
            • malwi.4 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:39
              Ja też nie wyznaje wiary w Chrystusa od dawna. Choć w tym dniu mi akurat tego bardzo brakuje. Brakuje mi pasterek w moim rodzinnym małym miasteczku, gdy kościół z cala mocą śpiewał "Bóg się rodzi, moc truchleje".
              • brygada_ww Re: Macierzyństwo 25.12.13, 18:38
                malwi.4 napisała:

                > Ja też nie wyznaje wiary w Chrystusa od dawna. Choć w tym dniu mi akurat tego b
                > ardzo brakuje. Brakuje mi pasterek w moim rodzinnym małym miasteczku, gdy kości
                > ół z cala mocą śpiewał "Bóg się rodzi, moc truchleje".

                Ja nigdy nie lubilam pasterek, tlum pijanych w kosciele, pawie kolo kosciola, zdarzalo sie, ze i w kosciele podczas pasterki ktos pawia puscil. Dla mnie to nie bylo nigdy nic przyjemnego.
        • malwi.4 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:32
          U mnie staramy się wykonywać obowiązku po równo. Choć wiadomo ja więcej jestem z dzieckiem. Ale zabawy lepiej tacie wychodzą niż mi, i jak jest tata to tylko tata może przebierać, tata kąpie. Generalnie gdy jest tata mój syn zmienia się w małego zdrajcę ;) Wychowujemy wspólnie, mamy podobna wizję akurat w tym temacie.

          Może nie wypada się przyznawać, zwykle się nie przyznaję, ale ja nie czułam instynktu by byc matką. Zdecydowałam się bo... nadszedł czas na zmiany. Instynkt zaczął przychodzić, gdy w ciąży byłam i nadal przychodzi.
    • to.niemozliwe Re: Macierzyństwo 24.12.13, 04:06
      Kolejny Twoj ciekawy watek. Faktycznie perpektywa nam wspolczesna, nakazujaca widziec wiele zjawisk "naturalnie" i "oczywiscie", 200 lat temu bylaby niezrozumiala.
      Choc zawsze myslalem, ze maciezynstwo jest naturalne, a ojcostwa trzeba sie "naumiec". :-)
      • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 24.12.13, 06:21
        To. Niemożliwe
        Dlatego kobiety co nie czują tego "instynku", nie wpadajcie w kompleksy, to kwestia wyuczenia, faceta też można wyuczyć, jak też wielu osobą można pomóc jak myślą że są wyrodne matki i wszystko stracone. Nie nic nie stracone. Przerzucanie na biologie odpowiedzialności za rodzicielstwo to była niedojrzałość, o wiele więcej jest możliwe niż się nam wydaje tylko o tym nie wiemy, a wyrobiono w nas przekonanie że to biologia.
        Z dziećmi w przedszkolach nie chodzi o to jak kłamie kler, chodzi o to że znikną stereotypy np: do chłopca- nie płacz jak baba-, to ma uczyć chłopca braku emocji a dziewczynki że są gorsze, dziewczynki to przecież słyszą. Gender to płeć kulturowa a nie zmienianie biologii jak kłamie kler.
        • genderless tresura rodzenia dla mezczyzn 24.12.13, 08:41
          egzystencjalka napisał(a):

          > faceta też można wyuczyć

          Nie sadze aby bylo potrzeba. Cwiczenie czyni mistrza. Ja raczej pamietam glupkowatosc dawnych ksiazek, poradnikow dla rodzicow. Mam negatywny stosunek do takiego "uczenia". Gender tez sobie wsadzcie tam gdzie jego miejsce. To nastepna platforma plecienia glupot. Seks istnieje od 300 milionow lat i mozna o nim wiele madrego mowic.
      • lutsyfer Re: Macierzyństwo 25.12.13, 14:38
        to.niemozliwe napisał:

        > Kolejny Twoj ciekawy watek. Faktycznie perpektywa nam wspolczesna, nakazujaca w
        > idziec wiele zjawisk "naturalnie" i "oczywiscie", 200 lat temu bylaby niezrozum
        > iala.
        > Choc zawsze myslalem, ze maciezynstwo jest naturalne, a ojcostwa trzeba sie "na
        > umiec". :-)

        Bo to ona jest fenomenem natory, stodjuje slownik jezyka polskiego i jak plynnie urzywa slowotwurstwa, kturego sama nie rozumie:)
        • clarissa3 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 15:37
          np ja mam problem z ta 'plcia kultowa' - o co to chodzi? Ze kult Matki Boski ... itp?
          • malwi.4 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 16:48
            Takie moje refleksje, może zmienię zdanie, może się mylę... pisze na podstawie echa co do mnie dociera z radioodbiornika. Gender to jakby piasek jest, który ktoś nasypał do piaskownicy. Sypią sobie nim w oczy ludzie od lewa do prawa łącznie z biskupami i podniecają się w radiu, kto skuteczniej dopiekł przeciwnikowi.

            Dla mnie ta filozofia, to zamiany, które dokonują sie w świecie od lat. Naturalne zamiany, potrzebne. A jak nazywamy je gender to budzą wątpliwości czy są naturalne, czy to przypadkiem nie tworzenie jakieś probówki, w której będziemy eksperymentować na dzieciach.

            Ludzie chyba nie wiedzą o co chodzi. A jak nie wiedzą o co chodzi, nikt nie wyjaśnia to łatwiej jest biskupom przekonać, ze nadchodzi "zło" i skażenie.
            • brygada_ww Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:08
              malwi.4 napisała:

              > Ludzie chyba nie wiedzą o co chodzi. A jak nie wiedzą o co chodzi, nikt nie wyj
              > aśnia to łatwiej jest biskupom przekonać, ze nadchodzi "zło" i skażenie.

              Malwi, gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze, a gender jest dzis zwyczajnie modnym slowem w psychologii.
            • clarissa3 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 17:18
              Ludzie chyba nie wiedzą o co chodzi. A jak nie wiedzą o co chodzi, nikt nie wyjaśnia to łatwiej jest biskupom przekonać, ze nadchodzi "zło" i skażenie.

              Istotnie burza nie konczaca sie z tym 'gender' w naszym kraju - nad czym juz sie nikt nie zastanawia nawet na zachodzie. Przyszlo mi do glowy ze to moze dlatego ze trudno sie w ogole niektorym pogodzic z tym ze nasze spoleczenstwo jest sterowane, niektorym ze w bajki wierzyli a niektorzy bronia sie przed byciem odkrytym ze swiadomie wprowadzali w blad? Cale to 'naturalne' jest okropnie skomplikowane, duzo w nim bzdur, wiec i duzo szarpania sie za wlosy jeszcze pewnie bedzie wciaz, i nawet to zabawnie jest obserwowac z daleka. Mysle ze najbardziej trudno pogodzic sie jest starszym facetom ktorzy sporo zyskali na nierownosciach wiec i sie bronia zaciekle, tak jak i kler, ale i sam kosciol niedlugo bedzie wprowadzal jakies zmiany bo potrzeba jest by uwzglednil tez kobiety ambitne i inteligentne w swojej nauce i dal im prawo do rownorzednych z mezczyznami osiagniec. Bo to o te osiagniecia w calej dyskusji sie rozchodzi - o to kto ma prawo do zagrabiania pod siebie i lezenia w puchu a kto ma go poslusznie obslugiwac za frajer. Jakie ja mam zdanie to sie juz pewnie domyslacie ;))
    • genderless umieralo 80% do 5 roku zycia 24.12.13, 08:31
      egzystencjalka napisał(a):
      >www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,7993971,Jak_wynaleziono_milosc_macierzynska

      > rodziło po piętnaścioro dzieci gdzie połowa umierała

      Srednio statystycznie kobieta umierala przy 15 porodzie. W wiek prokreacyjny wchodzilo 2,1 dzieci kazdego malzenstwa, czyli tak jak Bog przykazal.

      > Wydaje się wielu osobą że macierzyństwo to biologia, instynkt wrodzony i silny

      To zdanie dyskwalifikuje gendermacherow.

      Gatunek ludzki ewoluowal 4 miliony lat. Bez "Gender to płeć kulturowa". Instynkt pchal ludzi do popelniania najglupszej rzeczy w ich zyciu, posiadania dzieci. Na zdrowy chlopski rozum nie mozna zrobic nic glupszego. Po co polowac na dwa razy wiekszego mamuta? To ryzykowne.

      > Medycyna zaczeła szczepić, leczyć, składać i operować, stworzono aborcje

      Stworzono zludzenie, ze da sie wygrac z doborem naturalnym zastepujac go nienaturalnym brakiem doboru. Skonczy sie to banalnie. Jak juz wszyscy beda chorzy genetycznie to skonczy sie kasa na leczenie. Brak bedzie zdrowych do zarabiania kasy. Lawina dobrych serduszek utopi sie w potokach lez.
    • dinqdong Re: Macierzyństwo 25.12.13, 09:21
      No dobra, ale co ty wlasciwie chcesz powiedziec? Bo mam takie wrazenie ze podtekstem jest kompletne uzaleznienie kobity od chlopa. No moze nie kompletne, ale prawie. A dzieci to sa tylko dodatkiem do tego uzaleznienia, z ktorego ilosc dzieci jest wynikiem kulturowo spolecznym jak i brakiem odpowiedniej antykoncepcji w dawnych czasach.
      • genderless feudalny patriarchalizm 25.12.13, 09:45
        dinqdong napisał:

        > No dobra, ale co ty wlasciwie chcesz powiedziec?

        Dziekuje za wlasciwe postawienie sprawy. Ja chyba nie chcialem byc tak obcesowy wobec kobiety. Juz przywyklem, ze one nie wiedza czego chca.

        > kompletne uzaleznienie kobity od chlopa

        Chyba bardziej wynikajace z uzaleznienia obojga od ich feudalnego pana. Zona feudala tez wtedy miala szanse ale jedynie jako Dziewica Orleanska. Wyrazala sufrazyzm w bialym malzenstwie. Model pozbawionych seksu lesbijek.

        Do mnie w tym wszystkim nie dociera nic poza "glebia" kobiecych pragnien.
        • dinqdong Re: feudalny patriarchalizm 25.12.13, 10:01
          I wlasnie tak "glebia" kobiecych pragnien jest dla mnie, jak by to odpowiednio ujac...hmm, intrygujaco niebezpieczna...
          • genderless Re: feudalny patriarchalizm 25.12.13, 10:23
            dinqdong napisał:

            > ...hmm, intrygujaco niebezpieczna...

            Wiesz, ze wlasnie tak to ma byc?

            I nie wynika to z zadnej kulturowej plci. Czysta chemia.
            • nativeau Re: feudalny patriarchalizm 25.12.13, 18:09
              nie tylko- rowniez biologia. Po prostu maly i malo wartosciowy mozg. One widza tylko psiapsiolki i meskie portfele. Zauwaz jak sie zachowuje 12 letnia dziewczynka przy kasie: uwaznie obserwuje skad mamusia wyciaga pieniadze (albo przygodny facet). A chlopiec? Wierci sobie druga dziure w d., nic go nie obchodzi i dlatego dziewczynki podejmuja decyzje o prostytucji w wieku najdalej 12 lat a faceci bede sie tego wszystkiego uczyli przez nastepne 40 lat. Fajnie zauwazyles ta zaleznosc od pana- to pominalem w swoich przemysleniach. Genialne.
              • brygada_ww Re: feudalny patriarchalizm 25.12.13, 18:41
                nativeau napisał:

                > nie tylko- rowniez biologia. Po prostu maly i malo wartosciowy mozg. One widza
                > tylko psiapsiolki i meskie portfele. Zauwaz jak sie zachowuje 12 letnia dziewcz
                > ynka przy kasie: uwaznie obserwuje skad mamusia wyciaga pieniadze (albo przygod
                > ny facet). A chlopiec? Wierci sobie druga dziure w d., nic go nie obchodzi i dl
                > atego dziewczynki podejmuja decyzje o prostytucji w wieku najdalej 12 lat a fac
                > eci bede sie tego wszystkiego uczyli przez nastepne 40 lat. Fajnie zauwazyles
                > ta zaleznosc od pana- to pominalem w swoich przemysleniach. Genialne.

                Nativeau, gdzie Ty sie wychowywales, ze masz taki obraz kobiet? Czy w Twoim otoczeniu 12 letnie dziewczynki podejmowaly decyzje o prostytucji, czy moze zostales tak skrzywdzony przez jakas kobiete, ze az taki seksizm z Ciebie emanuje?
                • nativeau Re: feudalny patriarchalizm 25.12.13, 20:08
                  ha! Taka jjest wasza natura, to sa fakty PSYCHOLOGICZNO SOCJALNE!

                  Myslisz ze nie jest to znane mezczyznom? Poczekaj pare lat, to sie to rozgada. Widzials dziewczynke 8 letnia przy kasie? Niewidoma nie jestes wiec moze jednak ten INNY mozg ci nie pozwala?
    • nativeau Re: Macierzyństwo 25.12.13, 18:04
      no popatrz, popatrz, to w Norwegii wyrzucano na ulice dzieci! I w Brazylii nadal to robia! I strzelaja do nich! A kazdy mysli ze Brazylia zaraz przegoni Chiny! A w chinach jedza psy!!A w Holandii to dopiero 30 lat temu przestali jest mieso psie! A to sie porobilo!
      A teraz nie dosc ze robia takiej laluni cesarskie zeby za bardzo nie pekla to jeszcze ja zeszyja cisniej zeby miala lepiej na rynku miesnym.
      • clarissa3 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 18:18
        a w UK za nogi wiazano i kominy czyszczono malymi dziecmi - zamiast szczotki bo tansze..

        Alez ty nativeau kobiet nie lubisz. Az przykro czytac.
        • brygada_ww Re: Macierzyństwo 25.12.13, 18:47
          clarissa3 napisała:

          > a w UK za nogi wiazano i kominy czyszczono malymi dziecmi - zamiast szczotki bo
          > tansze..
          >
          > Alez ty nativeau kobiet nie lubisz. Az przykro czytac.

          To jest paskudny seksizm i brak empatii, matki pewnie tez nie szanuje. Ciekawa jestem, jak czulby sie, gdyby mial sam popekac w okolicach wlasnego krocza.
          • nativeau Re: Macierzyństwo 25.12.13, 20:05
            aaa, wasza stara spiewka o popekaniu krocza... otoz u ludow prymitywnych kobieta rodzila w srodku zimy, szla do strumienia sie obmyc i wracala do gara zeby ugotowac jak maz wroci do domu. Seksizm jest ale nie paskudny, empatii nie mam bo za co? Co ty dla mnie zrobilas ze kazesz mi miec empatie do siebie? Lepiej nawijasz jak ksiadz na sumie. Idzie nowe, przystosuj sie, w obecnych czasach mlodzi te teksty czytaja i ucza sie szybko: macie najpierw zasluzyc na szacunek robiac dla mezczyzn przyslugi do ktorych was dobry bozia stworzyl, pani brygadzistko z traktora.
            • brygada_ww Re: Macierzyństwo 25.12.13, 21:28
              nativeau napisał:

              > aaa, wasza stara spiewka o popekaniu krocza... otoz u ludow prymitywnych kobiet
              > a rodzila w srodku zimy, szla do strumienia sie obmyc i wracala do gara zeby ug
              > otowac jak maz wroci do domu.

              W takim razie widze dla Ciebie rozwiazanie. Przeprowadz sie do jednego z krajow Afryki, gdzie mieszkancy do dnia dzisiejszego prowadza zycie "pierwotne".
              Dawniej nie bylo radia, telewizji, centralnego ogrzewania, zeby wyrywano u cyrulikow, bo nie bylo czegos takiego, jak stomatologia. Nie bylo ultrasonografow, tomografow, rezonansow i innych instrumentow diagnostycznych, dzieki ktorym mozna ratowac ludzkie zdrowie, czy zycie. Podobnie z cesarka, nie sadzisz?

              >Seksizm jest ale nie paskudny, empatii nie mam bo
              > za co? Co ty dla mnie zrobilas ze kazesz mi miec empatie do siebie? Lepiej naw
              > ijasz jak ksiadz na sumie. Idzie nowe, przystosuj sie, w obecnych czasach mlodz
              > i te teksty czytaja i ucza sie szybko: macie najpierw zasluzyc na szacunek robi
              > ac dla mezczyzn przyslugi do ktorych was dobry bozia stworzyl, pani brygadzistk
              > o z traktora.

              Oczywiscie, ze nic dla Ciebie nie zrobilam, wiec nie oczekuje empatii, jednak rowniez nie skrzywdziam Cie w zaden sposob, nie zrobilam Ci nic zlego, wiec dlaczego mnie obrazasz?
        • nativeau Re: Macierzyństwo 25.12.13, 20:01
          a za co kobiety lubiec? Za zlodziejstwo, oszustwo, manipulacje, zaklamanie, niewiernosc, brak lojalnosci, zlosliwosc i zakochanie nawet w obcych im kobietach? "Mezczyzna to wrog", nie slyszalas? Albo, maz to wrog, naprawde jest ci to nieznane?
          • clarissa3 Re: Macierzyństwo 25.12.13, 20:29
            no to wyboru nie masz i zostac gejem musisz, jesli jeszcze nie jestes - i tak sobie z uciecha poszalec wreszcie z facetami ulubionymi, czego ci zycze swiatecznie!
            • dinqdong Re: Macierzyństwo 25.12.13, 21:10
              napisalas tak jakby nie mial wyboru. Ma. I wcale nie musi byc gejem jak sugerujesz. On, widzi ponad chuc i widzi calkiem dobrze. Jak jeszcze doda ze to co napisal nie odnosi sie dowszystkich kobiet, to doskonale go zrozumiem.
    • paco_lopez Re: Macierzyństwo 28.12.13, 14:16
      bardzo przyjemny esej międzyświąteczny z kilkoma błędami słownikowymi. pełna czwórka z plusem.
      • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 28.12.13, 17:32
        Paco

        "Płeć kulturowa nie neguje płci biologicznej"

        W opublikowanym na stronie oświadczeniu Kozłowska-Rajewicz podkreśliła też, że w nauce gender, czyli płeć kulturowa, to kategoria badawcza, która analizuje przejawy kobiecości i męskości w czasie, przestrzeni, w różnych kulturach i kręgach cywilizacyjnych. Gender odnosi się do ról, oczekiwań i stereotypów przypisanych kobietom i mężczyznom, które są kulturowo i historycznie zmienne.

        - Te różnice nie wynikają z biologii, ale z obowiązującej w danym społeczeństwie kultury. Kulturowe różnice nie sprawiają, że zanika biologia płci. Płeć kulturowa nie neguje płci biologicznej. Jako kategoria badawcza gender nie jest związana z żadnym światopoglądem ani ideologią - po prostu opisuje świat męskości i kobiecości taki, jakim jest w danej kulturze - pisze.


        m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,15192105,Kozlowska_Rajewicz_o_liscie_biskupow__Nie_ma_zadnej.html

        Tu masz bez błędów jak przeszkadzają.
        • paco_lopez Re: Macierzyństwo 28.12.13, 17:52
          ależ skąd - nie przeszkadzają. Każdy je robi , a każdy kto piętnuje je w internecie, na forum itp , to zakompleksiony idiota. Ja się tylko zabawiłem w profesorka i sprawdziłem oraz oceniłem twój zgrabny esej. nie mam wiele do skomentowania ani do dodania. Może jedynie tyle, że na innym forum temat gender jest stałym motywem oraz płachtą na byka w odniesieniu do konkretnych nicków. Do tej pory z tym gender spotkałem się tylko tam , a niektórzy strasznie straszą tym gender, ze już jest w szkołach i ze to źle. Pewnego dnia spytałem więc swego syna piątoklasistę, czy u nich w szkole jest gender , a on na to, ze w ogóle nie wie co to jest. Więc jest ten gender, a jakoby wcale go nie było.
        • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 28.12.13, 17:53
          Słucham radio od powrotu ze świąt i cały czas tłumaczą czym jest Gender na tok fm i wiekszość rozmówców uważa że jest to nieporozumienie to darcie się kleru lub szukanie kozła ofiarnego żeby przeniść uwagę z pedofili. Ja myślę że konflikt się zaostrzy bo nie polega na nieporozumieniu ale na próżności kleru , który uważa że tylko jego nauka jest naturą, nie chcą zrozumieć że to kultura oni uzurpują sobie prawo do głoszenia że nauka kościoła to biologia. Jesteśmy na etapie oburzania się na Darwinizm, który postawił nature w zupełnie innym miejscu niż klerowi się wydawało i za tym pójdą ataki na edukacje biologii w..szkole.
          • paco_lopez Re: Macierzyństwo 28.12.13, 18:43
            ja jestem za rozdziałem struktur państwa od wpływów episkopatu. to jest jak kontrreformacja siedemnastowieczna, która próbuje zmonopolizować ideowo wszystkich ludzi. Myślę jednak, że tak jak wtedy elity poddały się kontrreformacji tak teraz społeczeństwo nie podda się jej. Kongregacje działają schematycznie. Jak im frekwencja spada, to najpierw obwiniają za to tych, którzy odchodzą i przypisują im zagubienie, wewnętrzną pustkę, demoralizację itp. Kiedy orientują się, że ta werbalna inkwizycja nie działa, zaczynają poszukiwać czynników zewnętrznych , które powodują zmniejszenie frekwencji. I tu dostaje się genderowi, konsumpcjonizmowi, lewicy, Halloween oraz innym zjawiskom, kiedy to nie działa, niechętnie spoglądają na siebie i nie potrafią dostrzec, że niestety nie są w stanie zaproponować nic człowiekowi czego ten nie byłby w stanie sam sobie zapewnić. No chyba, że ktoś lubi stać i godzinę słuchać natchnionego głosu , wykonywać sekwencje gestów, powtarzać mantry, które mają moc sprawczą itp.
            • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 28.12.13, 19:27
              Paco
              Ja to trochę inaczej widzę.
              Z oszołomstwem katolickim od lat siedzę w internecie i obserwuje ten proces wnikania tego Orwellizmu wielkiego brata w dziedziny nas otaczające, jak też z buciorami do majtek każdej osobie. To właściwie oni mnie zniechęcili do tej religii i zradzają często tępy ateizm.
              Tak więc rzeczywiście kontrreformacja trwa na dobre a to jest jedna z przyczyn rozbiorów polski, scenzurowali całą kulturę, właściwie nie obrażały tylko dewocjonalia i naród staje się najgłubszy w europie. I teraz mamy podobnie ale ty piszesz tak jakby ciebie to niedotyczyło, a wszystkich nas dotyczy. Ponieważ kler okrada każdego z nas na potęge, dzieli ludzi jakby chciał doprowadzić do mordów jak to zrobił u Tutsi i Hutu całkiem niedawno. A nasze życie osobiste spycha do cieżkiego cierpiącego barbarzyństwa. Jeśli chodzi o naukę non stop kler zwalcza naukę bo in -vitro to metoda leczenia, szczepienia które kler jak kiedyś zwalcza powodując mordy milionów znowu zwalcza, ludzie dzieci nie chodzą szepić bo kapelani widzą w tym zło. Gender to nauka uniwersytecka powstała w latach 60 dwudziestego wieku, jej odkrycia o nas i o kulturze nas dotyczną, wiele problemów w relacji kobieta-mężczyzna jest już rozwiązanych o których nawet niestety nie wiemy. Dzicz kultury gwałtu katolickiej i poniżanie kobiet i dzieci powoduje gwałty i agresje się tylko nawarstwia, co znowu rozwiązuje edukacja seksualna, bo to nauka o relacji nie tylko o seksie. Żyjemy dzięki nim strasznie.
              • paco_lopez Re: Macierzyństwo 28.12.13, 19:55
                nie dotyczy mnie o tyle, że gazet nie czytam, radia nie słucham, do kościoła nie chodzę, dzieci na religie nie puszczam, ani matka ani teściowa, ani tym bardziej żona kościołkowe nie są, w ogóle nie mam styczności z kongregacjami. Jak człowiek chce , to może się od tego wyciąć i nikt nawet nie będzie chciał go z powrotem tam wkleić. Z czasem z resztą tak jak wyprowadziliśmy stąd wojska radzieckie, zmarginalizujemy episkopat. To jest jazda w jednym kierunku. Kulturowo zniemczamy się i czesiejemy. Ja już od dawna jestem wystarczająco czechem,niemcem czy szwedem, więc te walki z genderem w tle śmieszą mnie. dup sie napodcierałem, pieluch się nazmieniałem w życiu, zaraz muszę jednego umyć i spać położyć, także dla mnie to tylko ciekawostka.
                • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 28.12.13, 20:08
                  Paco
                  A ja depresji momentalnie dostaje jak na to patrzę, bo żyjemy w relacji z innymi i w każdej dziedzinie ten Stalingrad katolicki nam rujnuje życie. Najbardziej boli mnie cierpienie jakie kler gotuje ludziom. Do szwecji już się nie wjedzie bez przymusowej edukacji seksualnej, a to dlatego że cudzoziemcy w krajów gdzie seks jest tabu są gwałcicielami. Bo seks dziczeje jeśli go tworzymy nieświadomym i gwałtów które nakręca propaganda kleru przez poniżenie kobiet są tu na porządku dziennym. Nawet obrońcy w innych krajch powołują się że facet jest z polski i on nie wiedział że kobiet się nie gwałci bo w polsce to norma.
              • dinqdong Re: Macierzyństwo 28.12.13, 20:02
                czy ty wiesz jaki paco ma fajny blog? Jak nie wiedzialas, to juz wiesz...:)
                • egzystencjalka Re: Macierzyństwo 28.12.13, 20:26
                  Dingdong
                  Nie nie wiem, a jaki?
                  • dinqdong Re: Macierzyństwo 28.12.13, 20:35
                    fajnie pisze, lubie czytac...nie wiem czy moge tak oficjalnie podac...
                    • paco_lopez Re: Macierzyństwo 28.12.13, 21:22
                      nieoficjalnie. ja nie jestem kongregacja. mnie nie zależy na frekwencji. jestem grafomanem i kalendarzofilem. głównie robię to dla siebie.
                      • dinqdong Re: Macierzyństwo 28.12.13, 21:30
                        a to przepraszam...wychylilem sie, wybacz...
                        • paco_lopez Re: Macierzyństwo 28.12.13, 22:10
                          e tam dyniu, daj spokój. dzięki za uznanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka