zagubiona_ona_83
17.04.14, 18:32
Witajcie,
chciałabym Was prosić o pomoc. Nie wiem co robić, jak postępować. Problem choroby nowotworowej nie dotyczy bezpośrednio mnie ale mojego kolegi. Kolega o chorobie dowiedział się na przełomie 2013/ 2014 roku. Ta informacje wytrąciła Go z równowagi o ile tak mogę to napisać, odciął się od przyjaciół i znajomych. Myślałam, że w miarę jak rozpocznie się leczenie a On zaakceptuje chorobę to wszystko w jakimś stopniu wróci do normy. Niestety sytuacja się pogłębia dodatkowo stracił motywację do walki z chorobą. Jest załamany i wydaje mu się, że nie wygra z chorobą.
Staram się być przy Nim na tyle na ile mi pozwala (czyli prawie wcale). Pytam czy chciałby porozmawiać, czy czegoś mu nie potrzeba, jak się czuje ale staram się nie naciskać, jakoś nie wypytywać ponieważ wiem, że to denerwuje...
Czy możecie mi poradzić w jaki sposób mogę do Niego dotrzeć? Jak mogę Go zmotywować do walki? Przede wszystkim chciałabym mu pokazać, że nowotwór to nie wyrok dla Niego. Ja zdaję sobie sprawę, że teraz czuje się potwornie zle ale to jest Jego szansa na powrót do zdrowia. Chciałabym, żeby tak na to patrzył.
Pozdrawiam,
Zagubiona