Dodaj do ulubionych

prosze o radę :(

05.06.14, 12:32
Witam

Mam 32 lata, jestem po rozwodzie, wydawac by sie mogło,ze jestem dorosła kobieta i takie problemy moglyby mnie nie dotyczyc, ale nie daje sobie rady z pewną sytuacją, ktora wydarzyła się tydzień temu. Spotykam się z kims od miesiąca, tydzien temu moj partner zabral mnie na impreze do domu swojego przyjaciela. Przyjaciel ma żonę i rodzinę. Ja alkoholu w zasadzie nie piję, tego wieczoru wypilam 3 drinki i stracilam kontakt z rzeczywistością do tego stopnia, ze nie pamiętam co się działo. Pierwszy raz w życiu upoiłam się do tego stopnia, że byłam półprzytomna . Jest mi wstyd. Mam jedynie małe przebłyski, ze przyjaciel mojego partnera zaprowadził mnie na taras i tam siedział przy mnie(moj partner musial na chwilę opuscic impreze). Wydawało mi się momentami, ze moj partner wrócił i pamiętam ,ze przytulałam się do jego pleców i go głaskałam. To był niestety jego przyjaciel, wykorzystał sytuacje i poczulam,ze dotknal moich piersi. Później juz zasnęłam i jak przyjechal moj partner pojechalismy do domu. Nie moglo sie nic wydarzyc miedzy mna, a tym przyjacielem, bo byłam calkowicie pijana, tam przechadzali sie inni domownicy, rowniez jego zona i nie byloby mowy, aby on wykorzystal mnie bardziej. Najbardziej sie boje tego,ze to sie jakoś wyda, ze moj partner na ktorym bardzo mi zalezy odrzuci mnie. To są przyjaciele od dziecinstwa, codziennie sie widuja, sa bardzo zżyci, a wiec nie wiem czy on kiedym mu tego nie powie, nawet w zartach, sa bardzo bezpośredni... Z drugiej strony on ma rodzine..., ale moglby obrocic kota ogonem i powiedziec,ze go prowokowalam i wykorzystac to,ze ja nic nie pamietam, a wiec przedstawic swoja wersję wydarzeń. Moj partner nic mi nie mowi, jest dla mnie taki jak przed imprezą, a ja siedze i mam "kaca moralnego" i mnostwo mysli kielkuje w mojej glowie. Nie moge sobie jakos z tym poradzic, bardzo mi na nim zalezy, ale ten strach przed tym,ze to jakos predzej czy pozniej sie wyda paralizuje mnie. Prosze o radę jak moge sobie z tym pomóc by az tak bardzo sie tym nie przejmowac.
Obserwuj wątek
    • dzidzia_bojowa Re: prosze o radę :( 05.06.14, 13:33
      Po pierwsze, jak mawia pewien klasyk, "pić trzeba umić". Wybacz, ale taka jest prawda.
      Po drugie, zamiast zadręczać się spróbuj zapomnieć o sprawie a powyższe zdarzenie będzie nauczką. Jeśli partner nie wraca w rozmowach do incydentu, ty tym bardziej mu nie przypominaj, bo upicie się do nieprzytomności to jednak wstyd, nieprawdaż?
      • ma-gdaaa Re: prosze o radę :( 05.06.14, 14:00
        Wstyd, to był moment jak "odleciałam". Dziękuje za odpowiedź.
        • katamawira Re: prosze o radę :( 05.06.14, 14:21
          Ja bym na twoim miejscu powiedział wszystko partnerowi dodając na końcu słowo ,,przepraszam, więcej tak nie postąpię". Jeśli tego nie zrobisz, będziesz żyć w niepewności i strachu, czy ten fiut (wybacz, nie nazwę inaczej faceta, który wykorzystując stan upojenia obmacuje partnerkę przyjaciela) twojemu partnerowi w końcu nie powie albo jakiś ,,życzliwy" bo jak sama wspomniałaś na imprezie było sporo osób i ktoś mógł to widzieć. Zresztą wspomniany wyżej fiut może powiedzieć twojemu partnerowi właśnie dlatego iż będzie się obawiał, że zrobi to ktoś inny.
          Partner, jeśli zasługuje na miano faceta bez problemu wybaczy (no może co najwyżej da kilka klapsów:)))))) a jeśli nie wybaczy - to lepiej jeśli rozstaniecie się teraz, bo facetem w takim przypadku trudno go by było nazwać.
          Weź pod uwagę, że związek opiera się przede wszystkim na obopólnym bezwzględnym i całkowitym zaufaniu, a ty jesteś człowiekiem i w przyszłości jakiś błąd może ci się jeszcze zdarzyć i wtedy wyjdzie, czy twój partner to facet czy tasiemka od gaci, więc może lepiej, żeby teraz wyszło.
          Ponadto ukrywanie czegokolwiek przed partnerem o zaufaniu raczej nie świadczy i jeśli on dowie się o tym od kogoś innego o to że nie powiedziałaś najbardziej będzie miał do ciebie pretensje.
          • mozambique Re: prosze o radę :( 05.06.14, 15:20
            zaraz jaki związek ? jakie zaufanie?

            obrazek jest taki :
            panstow znają sie od miesiąca i od miesiąc sie bzykają

            po tym miesiącu pani na pierwszej lepszej imprezie wykorzystuje okaze ze facet znika z horyzontu więc nawala sie jak stodoła po czym oblapia , obmacuje i mocno migdali sie z osobą trzecią, w dodatku w obecnosci swiadków ( w zadne tam pomylki co do tozsamosci to ja nie wierze) , jak sama przynaje niedaleko bylo od tego zeby dała osobie trzeciej w kiblu


            po czym tzreźwieje, sumienie ją rusza i tzręsie gaciami ze info dojdzie do owego "miesięcznego" faceta i facet slusznie kopnie ją w odwłok i poszuka kobiety mniej goscinnej w kroku

            drogie Cosmo - co robić zeby nie wyjśc na szmatę

            p.s. z punktu widzenia owego pzryjaciela - to od dawna znany i lubiany kumpel przyprowadzil na imprę świeże mięsko i wybył , owe mięsko zgrzało sie do nieprzytomnosci ( poniewaz jak wiadomo azaliż w ogóle nie pije:))) i chętnei sie nastawiało do macania a moze i więcej
          • ma-gdaaa Re: prosze o radę :( 05.06.14, 15:20
            Nie chce robić afery, ten przyjaciel ma żone, dwójkę dzieci- w tym dziecko niepełnosprawne. Nie chce się przyczynić do niczego katastrofalnego w skutkach. Jesli ewentualnie się 'wyda" to poniosę tego konsekwencje jesli moj partner mi nie będzie ufał. On moze mi zaufać, dlatego tak bardzo mnie to męczy. Może "rozejdzie się po kosciach"?Czuję się strasznie oszolomiona jeszcze tym wszystkim, a minał już tydzień. Czuje się jakbym siedziała na bombie, a w zasadzie nic takiego świadomie nie zrobiłam. Ale mi wstyd!!! Bardziej mi chodzi o to jak sie juz nie zadręczać(?) Dziękuje Ci katamawira za odpowiedz.
        • zdegus_towana Re: prosze o radę :( 05.06.14, 21:38
          ma-gdaaa napisał(a):

          > Wstyd, to był moment jak "odleciałam". Dziękuje za odpowiedź.

          Odlecialas, to odlecialas i masz zwyczajnie kaca moralnego. Kazdemu sie moze zdarzyc, tylko umarlemu nie. Kac moralny sam minie, nic sie przeciez nie wydarzylo. Nic nie mow partnerowi i zapomnij o tym calym incydencie.
      • malwi.4 Re: prosze o radę :( 05.06.14, 22:30
        > Po pierwsze, jak mawia pewien klasyk, "pić trzeba umieć". Wybacz, ale taka jest
        > prawda.

        A według mnie trzeba wiedzieć z kim. Gdy to nie jest kameralne grono i gdy nie ma w pobliżu kogoś (przyjaciółki/partnera), kto zadba, że mimo chwiejnego kroku, bez żadnych incydentów dotrzemy bezpiecznie do łóżka, to lepiej ograniczyć się do wody z cytryną.

        Autorko, faktycznie kaca moralnego masz, bo po pierwsze to niefajnie jak się film urywa w obcym gronie, po drugie to zdarzenie z kolegą Twojego partnera (kto wie, może on też ma moralniaka teraz??). Ja bym przemilczała, nie mówiła, ewentualnie wyjaśniła sytuację z tym facetem z imprezy, bo jednak będziecie się widywać i możesz czuć się niezręcznie w jego obecności.

        A najlepiej gdybyś się zastanowiła głębiej nad obecnym związkiem... bo to troszkę dziwne jest, że podświadomie szukasz bliskości u obcego faceta, podczas gdy Twój związek jest na etapie, gdy inni faceci zwykle nie istnieją. Może Ci czegoś brakuje?? Może to nie TO??
        • dzidzia_bojowa Re: prosze o radę :( 06.06.14, 09:34
          malwi.4 napisała:


          > > Po pierwsze, jak mawia pewien klasyk, "pić trzeba umieć". Wybacz,
          > ale taka jest
          > > prawda.
          >
          Chcę napisać, poza tematem, że dokładny cytat brzmi "Pić to trzeba umić" bez i.


          Z filmu "Sztos".
          • dzidzia_bojowa Re: prosze o radę :( 06.06.14, 09:35
            Poprawka raz jeszcze: nie bez i tylko bez e. Sorry:)
    • 7zahir Zastanów się czy nie masz problemu.. 05.06.14, 18:04
      www.alkoholizm.eu/?sel=testy
      a tu pomocnicza ściąga:
      Co to jest standardowa dawka alkoholu?
      Jedna dawka to 10 ml (lub 8 g) czystego alkoholu etylowego. Na wszystkich napojach alkoholowych podaje się ich objętość i procentowa zawartość alkoholu. Pozostaje obliczyć, ile napój ma dawek? Załóżmy, że kopiliśmy butelkę wina (750 ml) zawierającego 12 proc. alkoholu. Przeliczamy: 750 x 12 : 1000 = 9 standardowych dawek alkoholu
      Dla ułatwienia podajemy, że:
      - duży kufel (500 ml) piwa 4,5 proc. to 2,25 dawki
      - kieliszek (150 ml) wina 12 proc. to 1,8 dawki
      - kieliszek (50 ml) wódki 40 proc. to 2 dawki
      - drink moijto (40 ml rumu 40 proc.) to 1,6 dawki
      1–2 dawki dziennie

      Więcej informacji znajdziesz w tym wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,83726447,HALT_.html


      • zdegus_towana Re: Zastanów się czy nie masz problemu.. 05.06.14, 21:36
        Tylko autorka wyraznie napisala, ze ma problem leku w zwiazku z jednym incydentem, ktory zdarzyl sie po pijaku, a nie alkoholizmu. Czytaj ze zrozumieniem, a jak nie wiesz jak pomoc w rozwiazaniu rzeczywistego problemu, nie szukaj problemow tam, gdzie one nie istnieja, bo moze kobieta popasc dzieki takim postom w kolejne, niepotrzebne leki.
        • 7zahir Re: Zastanów się czy nie masz problemu.. 06.06.14, 07:51
          zdegus_towana napisała:

          > Tylko autorka wyraznie napisala, ze ma problem leku w zwiazku z jednym incydent
          > em, ktory zdarzyl sie po pijaku, a nie alkoholizmu. Czytaj ze zrozumieniem, a j
          > ak nie wiesz jak pomoc w rozwiazaniu rzeczywistego problemu, nie szukaj problem
          > ow tam, gdzie one nie istnieja, bo moze kobieta popasc dzieki takim postom w ko
          > lejne, niepotrzebne leki.>

          Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz.

          Fakt, że " urwał jej się film" - napisała:
          cyt....stracilam kontakt z rzeczywistością do tego stopnia, ze nie pamiętam co się działo.>
          - świadczy o tym, że to nie jedyny i nie pierwszy incydent " po pijaku".

          Alkoholizm jest chorobą, którą warto zacząć leczyć jak najwcześniej
          i nie robi się tego lekami.
          • 7zahir Korekta 06.06.14, 07:58
            miało być :

            Fakt, że " urwał jej się film" - napisała:
            cyt....stracilam kontakt z rzeczywistością do tego stopnia, ze nie pamiętam co się działo.>

            - może świadczć (po wykluczeniu wszelkich domieszek do drinka.)

            o tym, że to nie jedyny i nie pierwszy incydent " po pijaku".



            • ma-gdaaa Re: Korekta 06.06.14, 08:37
              Dziękuję za troskę, ale nie jestem alkoholiczką, pije bardzo rzadko. I nie wiem dlaczego moj jedyny incydent miałby swiadczyć, ze to nie pierwszy raz. Dziwnie interpretujesz mój problem, ale dziekuje za poswieconą uwagę.
              • mozambique Re: Korekta 06.06.14, 12:24
                wiesz akurat to ja dobrze wiem ze teraz to sciemniasz
                ''a wiem to stąd ze mam dokladnie tak samo jak ty a moze nawet bardziej - otóz moj organizm nie trawi alkoholu w ogole , po porstu nie rozkłąda go ( jakis niedobór paru enzymów) i kazda dawka jest traktowana po prostu jako trucizna ze wszelkimi konsekwencjami typu mulenie ,wymioty potworne , szalejąca pikawa, bóle glowy, osłabienie mięsni i tak dalej , nawet 1 puszka piwa przyjęta do wewnątrz oznacza chorowanie, nawet szampan w sylwestra daje niefajne efekty

                i swiadoma tego ja nie piję alkoholu w ogóle i w zadnych ilosciach i zadne tam cyt"parę drinków " nie wchodzi w grę bo po nich pewnie wylądowalbym na SORze i tyle

                dlatego nie gadaj ze nie pijesz w ogóle skoro po paru drinkach zaczynasz lewitowac i macasz sie z facetami
                pijesz i tyle choc moze nie często
                ale pijesz i dobrze sie po tym bawisz
                • ma-gdaaa Re: Korekta 06.06.14, 12:53
                  Zawsze jak pilam alkohol to czulam się po prostu jak osoba, ktora wypila alkohol i ma dobry humor.Zdazylo mi sie nawet wypic w jeden wieczor wiecej i nic mi nie było. Ja się nie usprawiedliwiam i nie ściemniam, po prostu tak zareagowal moj organizm tego dnia. Po co mialabym wchodzic na forum i sciemniac, mam inny problem niż proces rozkladu alkoholu w moim ciele.

                  Mozambique nie dowalaj mi prosze :(.
                  • zdegus_towana Re: Korekta 06.06.14, 13:34
                    ma-gdaaa napisał(a):

                    > Zawsze jak pilam alkohol to czulam się po prostu jak osoba, ktora wypila alkoho
                    > l i ma dobry humor.Zdazylo mi sie nawet wypic w jeden wieczor wiecej i nic mi n
                    > ie było. Ja się nie usprawiedliwiam i nie ściemniam, po prostu tak zareagowal m
                    > oj organizm tego dnia. Po co mialabym wchodzic na forum i sciemniac, mam inny p
                    > roblem niż proces rozkladu alkoholu w moim ciele.
                    >
                    > Mozambique nie dowalaj mi prosze :(.

                    Nie przejmuj sie, ma gorsze czasy i swoj parszywy humor przelewa na forumowiczow.
                    • mozambique Re: Korekta 06.06.14, 13:54
                      czyli sama sie przyznaje autorka ze pije, nawet niemało i to wcale nie tak rzadko

                      moze rzeczywiscie ma jakis problem bo abstynentką na pewno nie jest

                      dziekuje za poparcie, akurat humor mam jak najlepszy tylko nie lubie wstawiania kitu w zywe oczy
                      jakby autorka napisala - fajnei bylo na imprezie, zaszumialo mi w glowie po paru slodkich drinkach, facet sie zmyl a jego kumpel to super ciacho wiec skorzystałam co mogłam - to sprawa bylaby ok , jasna i czysta

                      bo w zadne pigulki w drinkach na imprezie w obecnosci zony ( a moze i dzieci) to ja nie bardzo wierzę
                      • ma-gdaaa Re: Korekta 06.06.14, 14:04
                        Zyje 32 lata na tym swiecie, wiec to nie był raz, kiedy pije alkohol, co nie jest jednoznaczne, ze pije czesto. Gdybym skorzystała z sytuacji w ogole nie zakladalabym tego watku, tylko zachowala swoja slodka tajemnice dla siebie, a i nawet mialabym satysfakcję.
                      • zdegus_towana Re: Korekta 06.06.14, 22:39
                        mozambique napisała:

                        > czyli sama sie przyznaje autorka ze pije, nawet niemało i to wcale nie tak rzadko

                        Gdzie, w ktorym momencie?

                        > moze rzeczywiscie ma jakis problem bo abstynentką na pewno nie jest

                        Jaki jest odsetek abstynentow na tym swiecie?

                        > dziekuje za poparcie, akurat humor mam jak najlepszy tylko nie lubie wstawiania
                        > kitu w zywe oczy jakby autorka napisala - fajnei bylo na imprezie, zaszumialo mi w glowie > po paru slodkich drinkach, facet sie zmyl a jego kumpel to super ciacho wiec skorzyst
                        > ałam co mogłam - to sprawa bylaby ok , jasna i czysta

                        Wydaje mi sie, ze osoba, ktorej dopisuje dobry humor nie nadinterpretuje zlosliwie faktow po to, zeby ponizyc forumowiczow i nie wysnuwa zlosliwych wnioskow na podstawie fusow z herbaty. Z innego nicka sponiewieralas mnie i moja matke, olalam to, bo nie ma sensu wdawac sie w takie dyskusje (ja tez pisze spod innego stalego nicka).

                        > bo w zadne pigulki w drinkach na imprezie w obecnosci zony ( a moze i dzieci) to ja nie
                        > bardzo wierzę

                        Naiwnosci slodka.
                  • paco_lopez Re: Korekta 08.06.14, 12:50
                    nie wchodź z nimi w dyskusję. zahir przerobiła temat do samego końca a mozambique , to ktoś kto nawet puszki piwa nie wytrzymuje, więc Cie po prostu wkręcają z dwóch odległych biegunów troszkę z zazdrości też. W wieku lat 32 taki urwany film od nadmiaru alkoholu zdarzył się pewnie 75% ludności w europie, wiec sobie nie wyrzucaj. Zmęcz się dwa razy fizycznie do takiego samego niemal stanu jak po ochlaju i Ci przejdzie. Nie ty jedna. Nie martw się.
              • 7zahir Troska o Ciebie Magdo nie jest dziwna 06.06.14, 18:26

                Poczytaj tu :
                www.alkoholizm.akcjasos.pl/133.php
                zacytuję Ci objaw wczesnej fazy rozwoju choroby:

                "Zanik pamięci.
                Zanik pamięci, zwany też "urwanym filmem" lub "przerwą w życiorysie" polega na amnezji obejmującej fragment lub całość okresu picia i może obejmować absolutnie wszystko, co w tym czasie się zdarzyło. Zanik pamięci może trwać od kilku minut do kilku dni. Nie ma nic wspólnego z utratą przytomności. Zanik pamięci nie zależy od ilości wypitego alkoholu. W czasie picia poprzedzającym póĽniejszy zanik pamięci alkoholik może wydawać się zupełnie przytomny."


                Zobacz też to
                uwaga.tvn.pl/33018,wideo,174388,kiedy_powinna_wlaczyc_sie_nam_czerwona_lampka,kiedy_powinna_wlaczyc_sie_nam_czerwona_lampka,reportaz.html
            • zdegus_towana Re: Korekta 06.06.14, 10:43
              7zahir napisała:

              > miało być :
              >
              > Fakt, że " urwał jej się film" - napisała:
              > cyt....stracilam kontakt z rzeczywistością do tego stopnia, ze nie pamiętam co
              > się działo.>
              >
              > - może świadczć (po wykluczeniu wszelkich domieszek do drinka.)
              >
              > o tym, że to nie jedyny i nie pierwszy incydent " po pijaku".

              Nadinterpretujesz lub projektujesz swoj wlasny problem na innych.
    • lifeisaparadox Re: prosze o radę :( 05.06.14, 19:15
      Fakty są takie, że chciałaś tego, ale na trzeźwo wyparłaś wszystko.
      Tak trudno być ze sobą szczerą?
      • to.niemozliwe Re: prosze o radę :( 06.06.14, 06:35
        Chciala? Mi to wyglada na wykorzystanie, albo ona slabo metabolizuje alkohol (warto zrobic badania watroby), albo wrecz czegos dodano do drinkow.
        • ma-gdaaa Re: prosze o radę :( 06.06.14, 08:39
          Dziękuje Wam za rzeczowe, obiektywne zdanie. Troche mi lepiej, ale tylko trochę. Liczę, ze minie.
        • malwi.4 Re: prosze o radę :( 06.06.14, 09:24
          to.niemozliwe napisał:

          > Chciala? Mi to wyglada na wykorzystanie, albo ona slabo metabolizuje alkohol (w
          > arto zrobic badania watroby), albo wrecz czegos dodano do drinkow.

          Mnie też to przyszło do głowy. Wręcz z refleksją czy przypadkiem to nie było za zgodą partnera autorki.

          Ale możliwe jest też, że gospodarzowi również film się urwał i nie był świadom tego co robi... w związku z żoną kryzys przeżywa, a tu na imprezę przyszedł kumpel z nową, atrakcyjną kobietą. Atmosfera po alkoholu się rozluźniła i fizyczne granice zaczęły być delikatnie przekraczane.

          Pewnie dziś oboje mają kaca moralnego. On ze względu na żonę, autorkę i... najlepszego kumpla.

          No zdarzyło się. Głupio. Ale trzeba żyć dalej i błędów starć się nie powtarzać.
          • malwi.4 Re: prosze o radę :( 06.06.14, 10:39
            Dodam jeszcze, że to przekraczanie granic dotyczyło obu stron. Autorka wspomina o głaskaniu, przytulaniu (tego pana). Kto zaczął - nie wiadomo. Moze dwie osoby, którym czegoś w ich związkach zabrakło, pod wpływem alkoholu straciło poczucie kontroli w tym samym momencie.
            • nvv Re: prosze o radę :( 06.06.14, 13:37
              Tak mnie naszła refleksja, że w absurdalnych czasach żyjemy
        • lifeisaparadox Re: prosze o radę :( 06.06.14, 21:16
          A po czym stwierdzasz w opisach że przymusił ją? Sama napisała że się tuliła.
          • lifeisaparadox Re: prosze o radę :( 06.06.14, 21:21
            Jeśli dostała pigułkę gwałtu, to nic nie będzie pamiętała tylko zerwany film. Ale jakoś tak rozumiem że to było znajome towarzystwo, które kontrolowało sytuację, a nie jakaś melina o podejrzanym profilu.
            • zdegus_towana Re: prosze o radę :( 06.06.14, 21:48
              lifeisaparadox napisał:

              > Jeśli dostała pigułkę gwałtu, to nic nie będzie pamiętała tylko zerwany film. A
              > le jakoś tak rozumiem że to było znajome towarzystwo, które kontrolowało sytuac
              > ję, a nie jakaś melina o podejrzanym profilu.

              Cos takiego moze zdarzyc sie wszedzie, nie tylko na melinie, takze wsrod towarzystw "elitarnych". Ja tylko nie rozumiem, jaka facet moze miec przyjemnosc z uspiona kobieta. Przeciez to tak, jak seks z nieboszczykiem, tylko osoba uspiona nie jest zimna.
    • malwi.4 Re: prosze o radę :( 06.06.14, 11:04
      A w ogóle to gdzie w tym wszystkim jest partner autorki?? Zostawia kobietę mocno pod wpływem alkoholu w nieznanym dla niej towarzystwie i gdzies wychodzi. Albo powinien zabrać ją już do domu albo zostać z nią i zatroszczyć się o jej bezpieczeństwo.
      • zdegus_towana Re: prosze o radę :( 06.06.14, 11:45
        malwi.4 napisała:

        > A w ogóle to gdzie w tym wszystkim jest partner autorki?? Zostawia kobietę mocn
        > o pod wpływem alkoholu w nieznanym dla niej towarzystwie i gdzies wychodzi. Alb
        > o powinien zabrać ją już do domu albo zostać z nią i zatroszczyć się o jej bezpieczeństwo.

        Bardzo slusznie wypowiedzialas sie w tym watku Malwi. Od siebie chcialabym jeszcze dodac, ze ludzie nie po to biora rozwod, zeby pakowac sie w kolejne zwiazki na zasadach malzenskich. Kazdy sam musi wiedziec, ale moim zdaniem po rozwodzie zwiazek kolejny powinien byc luznym partnerstwem- kazdy mieszka osobno, spotykaja sie, wspolne wypady tu i tam, zainteresowania, seks itp, ale nic wiecej.
      • mozambique Re: prosze o radę :( 06.06.14, 12:27
        moze po to wlasnie ją tam przyprowadzil ?

        swieże mięsko i tak dalej ...
        dlatego napisałam ze z nieto żadny partner .
    • paco_lopez Re: prosze o radę :( 08.06.14, 12:39
      siedź cicho, oglądaj seriale , wyczyść mieszkanie na błysk , to ci przejdzie. Kac to kwestia czasu. Pić , to trzeba umić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka