Dodaj do ulubionych

czy latwo wybaczacie?

04.04.02, 21:39
czy latwo wybaczacie?

chodzi mi tu i o sprawy wielkie i zupelnie male - o te drugie bardziej

duze swinstwa, duze winy, duze przykrosci trudniej wybaczyc,
i pewnie rzadziej do tego wybaczenia dochodzi
a co z malymi winami, malymi swinstwami, malymi przykrosciami?
oczywiscie, mam na mysli te sprawy, ktore was jakos dotknely, zabolaly
(chyba nie ma co mowic o wybaczaniu, jesli nie odnieslismy zadnych "ran")


a jesli wybaczacie, to czy takze ... zapominacie?
czy "przebaczenie" znaczy takze "porzucenie zalu"?

pozdrawiam ;o)
Obserwuj wątek
    • mango1 Re: czy latwo wybaczacie? 04.04.02, 22:06
      Dobre pytanie. Ja nie potrafię wybaczyć. Nigdy, no może prawie nigdy. Jestem
      uparta jak osioł, nie odzywam się nawet jak ktoś błaga na kolanach. Nawet
      jeżeli już nastąpi pewna normalizacja w stosunkach z osobą, która mnie jakoś
      skrzywdziła, to nie potrafię ani zapomnieć ani przebaczyć, zawsze pozostaje
      jakiś chłód i moja skłonność do robienia drobnych wszelakich świństw takiej
      osobie.
      Myślę, że to po części wynika z faktu, że mam bardzo kiepskie o sobie mniemanie
      i każdą przykrość biorę za totalny brak akceptacji dla mnie w ogóle. I bronię
      się jak mogę.
      • Gość: Sławek Re: czy latwo wybaczacie? IP: 213.186.93.* 04.04.02, 22:25
        mango1 napisał(a):

        > skrzywdziła, to nie potrafię ani zapomnieć ani przebaczyć, zawsze pozostaje
        > jakiś chłód i moja skłonność do robienia drobnych wszelakich świństw takiej
        > osobie.

        Ponieważ nie możesz wybaczyć komus świństw - robisz mu świństwa. Taka eskalacja
        nie przynosi chyba dobrych efektów. Wiem, że trudno uśmiechać sie do kogoś kto
        robi nam świństwa ale chyba już lepiej ignorować go. O powiedzeniu mu o tym że
        nas rani (czyli o asertywności) nawet nie wspomnę bo sam wiem jakie to trudne.
        :-)
        • mango1 Re: czy latwo wybaczacie? 04.04.02, 22:51
          Sławek napisał(a):

          > Ponieważ nie możesz wybaczyć komus świństw - robisz mu świństwa. Taka eskalacja
          >
          > nie przynosi chyba dobrych efektów. Wiem, że trudno uśmiechać sie do kogoś kto
          > robi nam świństwa ale chyba już lepiej ignorować go. O powiedzeniu mu o tym że
          > nas rani (czyli o asertywności) nawet nie wspomnę bo sam wiem jakie to trudne.
          > :-)

          No nie przynosi dobrych efektów, racja. Poza tym, że masz wrażenie,że się bronisz
          w jakiś sposób przed innymi. Dziwne, bo u mnie takie zachowanie dotyczy "małych"
          spraw, w ten sposób odpieram rzeczy, co do któych nie chcę się przyznać, że mnie
          skrzywdziły. W większych sprawach jestem asertywna - mówię wprost.

    • debe Re: czy latwo wybaczacie? 04.04.02, 22:32
      staram sie nie robic "swinstw" innym, i tego tez oczekuje;
      nie zamierzam tracic zycia, dla ludzi, ktorzy maja problem z szacunkiem dla
      innych, dlatego z reguly po "swinstwie" osoba taka przestaje mnie interesowac,
      nie mam do niej zalu, po prostu staje sie obojetna...

      ...male rzeczy tez sa wazne, poniewaz to przede wszystkim z nich sklada sie
      nasze zycie..

      poza tym zalezy to chyba jeszcze od tego na ile dana rzecz jest wazna dla nas,
      i kto ja robi?
    • Gość: roseanne Re: czy latwo wybaczacie? IP: *.sympatico.ca 04.04.02, 22:39
      gdy dotyczy to mnie osobiscie - wybaczam i staram sie zapomniec
      gdy innych - zawsze jakas zadra zostaje
      Najgorsze sa te pojedyncze slowa rzucone w zlosci, co przyplataly sie na jezyk,
      nie maja odbicia w zyciu, a tak strasznie bola. Wywalam je z glowy, a one
      wracaja i kluja i dzgaja i mecza.
      Nie chce ich rozpamietywac i nie moge nie.


      • czarodziejka Re: czy ..................... -- roseanno 04.04.02, 22:43
        roseanne napisał(a):
        > gdy dotyczy to mnie osobiscie - wybaczam i staram sie zapomniec
        > gdy innych - zawsze jakas zadra zostaje

        nie rozumiem .... co znaczy "dotyczy innych" - czy masz na mysli, ze jestes
        swiadkiem, jak ktos INNYM robi swinstwo ?
        • Gość: roseanne Re: czy ..................... -- roseanno IP: *.sympatico.ca 04.04.02, 22:53
          slysze jak traktowany jest moj syn. Gdy jestem na miejscu moge reagowac, gdy
          On mi sie zwierza - jest juz najczesciej za pozno na wyciagniecie konsekwencji.
        • Gość: zoe5 Re: czy ..................... -- roseanno IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.04.02, 22:53
          a ja uważam, że zbyt łatwo wybaczam. I innym i niestety sobie (chcociaż to
          drugie jednak trudniejsze). Później jakoś tak nie przywiązuje się wagi do tego
          co kto robi. Stało się, nieważne, jesteśmy ludźmi. Jestem chyba jakaś taka ...
          lekkomyślna ? nie wiem jak to nazwać, ale totalnie nie potrafię żywić urazy.
          I łatwiej przychodzi oczekiwać tego od innych, którzy nie są tacy skorzy do
          wspaniałomyślności.
          • czarodziejka Re: czy ..................... -- zoe5 04.04.02, 23:15
            zoe5 napisał(a):
            > I łatwiej przychodzi oczekiwać tego od innych, którzy nie są tacy skorzy do
            > wspaniałomyślności.

            czego oczekiwac? <---chyba sie poubilam ;o( mozesz wyjasnic? ;o)

    • re_ne Re: czy latwo wybaczacie? 05.04.02, 00:28
      czarodziejko! Wszystko mozna wybaczyc! I ja to potrafie! Ale tylko wtedy, gdy
      osoba, ktora wobec mnie zawinila, chce bym jej wybaczyl, i potrafi okazac
      skruche.

      Pozdrawiam
      • czarodziejka Re: czy latwo wybaczacie? 05.04.02, 00:31
        re_ne napisał(a):
        > Wszystko mozna wybaczyc! I ja to potrafie! Ale tylko wtedy, gdy (...)

        oj, chyba jednak nie wszystko ;o(
        ale jesli ty masz latwosc wybaczania, to chwala ci za to ;o)
        sle wiosenne usmiechy ;o)
        czaro
        • Gość: re_ne DO CZARODZIEJKI IP: *.dip.t-dialin.net 05.04.02, 00:39
          czarodziejka napisał(a):

          > re_ne napisał(a):
          > > Wszystko mozna wybaczyc! I ja to potrafie! Ale tylko wtedy, gdy (...)
          >
          > oj, chyba jednak nie wszystko ;o(
          > ale jesli ty masz latwosc wybaczania, to chwala ci za to ;o)
          > sle wiosenne usmiechy ;o)
          > czaro

          A co masz czaro na mysli, mowiac, ze nie wszystko?
          • czarodziejka do RENE 05.04.02, 00:44
            re_ne napisał(a):
            > A co masz czaro na mysli, mowiac, ze nie wszystko?

            np.
            czy rodzice moga (czy potrafia? czy powinni?)
            wybaczyc zabojcy swojego dziecka?
            nawet, gdy ten wyraza skruche ....

            • Gość: Sławek Re: do RENE IP: 172.16.10.* 05.04.02, 00:47
              Czemu od razu zabójstwo ? Ja myślę że wielu ludzi miałoby problem z
              wybaczeniem "zwykłej" zdrady.
              • czarodziejka do Sławka 05.04.02, 00:57
                Sławek napisał(a):
                > Czemu od razu zabójstwo ? Ja myślę że wielu ludzi miałoby problem z
                > wybaczeniem "zwykłej" zdrady.

                Sławku, re_ne napisał "Wszystko mozna wybaczyc!" i poprosil o przyklad,
                czego - moim zdaniem - nie mozna wybaczyc ....
                przyklad podany przeze mnie nie jest "od razu" o zabojstwie ...
                wiem, wielu ludzi nie wybaczy spraw nawet bardziej blahych niz zdrada - mysle
                jednak, ze sa ludzie ktorzy wybacza zdrade i wiele innych rzeczy

                mysle, ze re_ne nie zadowolilby sie przykladem zdrady - zdrade MOZNA wybaczyc
                jesli ty masz przyklad mniej drastyczny niz zabojstwo, to czekamy


                pzdrwm
    • re_ne do czaro i Slawka 05.04.02, 00:54
      Zdrade mozna wybaczyc, temu mordercy troche gorzej, chociaz mysle ze z czasem
      tez. Trzeba wziasc pod uwage, chociazby to, ze moze byc to osoba z jakimis
      zaburzeniami, czy odchyleniami psychicznymi, nie byla w pelni swiadoma
      swegoczynu.

      Ciao!
      • Gość: Sławek Re: do czaro i Slawka IP: 172.16.10.* 05.04.02, 00:58
        Nieświadomość czynów to całkiem inna bajka. Takie osoby zwykle uwalnia się od
        wszelkiej winy. Skoro nie wiedziała co robi....
      • czarodziejka do RENE 05.04.02, 00:59
        re_ne napisał(a):
        > Zdrade mozna wybaczyc,
        ----> ha! o tym pisze wyzej ;o)
        (telepatia? hihi)


        > temu mordercy troche gorzej, chociaz mysle ze z czasem
        > tez. Trzeba wziasc pod uwage, chociazby to, ze moze byc to osoba z jakimis
        > zaburzeniami, czy odchyleniami psychicznymi, nie byla w pelni swiadoma
        > swegoczynu.
        -------> przypuscmy, ze w pelni swiadomy, bez zadnych zaburzen
        aha, i piszac "dziecko" mialam na mysli "potomka", niekoniecznie maloletniego
        • re_ne do czarodziejki 05.04.02, 01:06
          W takim przypadku, na pewno wybaczenie nie przyjdzie latwo, to moga byc lata,
          ale mysle ze w koncu mozna.
          Faktow nie zmienimy, a majac w sobie wielka nienawisc, niszczymy nia samych
          siebie!
          • czarodziejka Re: do Rene 05.04.02, 02:22
            re_ne napisał(a):
            > Faktow nie zmienimy, a majac w sobie wielka nienawisc, niszczymy nia samych
            > siebie!

            przeciwienstwem "wybaczenia" nie musi byc "nienawisc"
            moze byc "zal", "bol" i "pamiec"

    • czarodziejka pozwole sobie ....... 05.04.02, 02:20
      pozwole sobie wkleic tu pewna opowiesc, ktora krazy po necie
      jak wybaczacie "rany" po slowach?

      *************************

      OPOWIADANIE O GWOZDZIACH I PRZYJAZNI

      Byl sobie pewnego razu chlopiec o porywczym charakterze. Jego ojciec dal mu
      woreczek gwozdzi i kazal wbijac po jednym w plot okalajacy ogrod za kazdym
      razem, kiedy straci cierpliwosc i pokloci sie z kims.

      Pierwszego dnia chlopiec wbil w plot 37 gwozdzi. W nastepnych tygodniach
      nauczyl się panowac nad soba i liczba wbijanych gwozdzi malala z dnia na dzien:
      odkryl, ze latwiej jest panowac nad soba niz wbijac gwozdzie.
      Wreszcie nadszedl dzien, w ktorym chlopiec nie wbil w plot zadnego gwozdzia.
      Poszedl wiec do ojca i powiedzial mu, ze tego dnia nie wbil zadnego
      gwozdzia. Wtedy ojciec kazal mu wyciagac z plotu jeden gwozdz kazdego
      dnia, kiedy nie straci cierpliwosci i nie pokloci sie z nikim.

      Mijaly dni i w koncu chlopiec mogl powiedziec ojcu, ze wyciagnal z plotu
      wszystkie gwozdzie. Ojciec zaprowadzil chlopca do plotu i powiedzial:
      "Synu, zachowales sie dobrze, ale spojrz, ile w plocie jest dziur. Plot nigdy
      juz nie bedzie już taki, jak dawniej. Kiedy sie z kims klocisz i mowisz mu cos
      brzydkiego zostawiasz w nim rane taka, jak te. Mozesz wbic czlowiekowi
      noz, a potem go wyciagnac, ale rana pozostanie. Niewazne, ile razy
      bedziesz przepraszal, rana pozostanie. Rana od slowa boli tak samo, jak rana
      fizyczna."
      • debe Re: pozwole sobie ....... 05.04.02, 02:25
        czarodziejka,
        skad bierzesz te wszystkie opowiadania???
        • czarodziejka Re: pozwole sobie ....... --- debe 05.04.02, 02:29
          debe napisał(a):
          > skad bierzesz te wszystkie opowiadania???

          kolekcjonuje ;o)
          mam jeszce kilka dobrych ;o)
          wiec przy okazji ....
          ;o)


          (najczesciej to opowiesci przeslane mi droga elektorniczna przez znajomych,
          niektore znalazlam w necie sama, jedna "przypowiesc" przepisalam wlasnorecznie do
          kompa z ksiazki)

    • Gość: fnoll Re: czy latwo wybaczacie? IP: *.bydgoska.krakow.pl 05.04.02, 02:49
      od razu, ale okazywanie tego to juz kwestia taktyki ;)
      • Gość: asia Re: czy latwo wybaczacie? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 08:48
        ja mysle,że wybaczanie nigdy nie przychodzi łatwo..przynajmniej mi..sporo czasu
        minęło zanim wybaczyłam,że mnie uderzył..że sponiewierał..ale w koncu
        wybaczyłam..natomiast co innego zapomniec...było to prawie rok temu..a pamiętam
        jakby to było wczoraj...
    • Gość: Emi Re: czy latwo wybaczacie? IP: 157.25.86.* 05.04.02, 09:14
      A ja jestem zła na siebie, jestem zła bo zawsze wszystko wszystkim wybaczam.
      Czasem trwa to krócej lub dłużej, ale jeśli tylko zobaczę, że dana osoba ma w
      sobie choć trochę dobroci to wybaczam. Pamiętam, ale tylko na zasadzie, że
      było, nie potrafiłabym się zemścić. I jestem zła na siebie, bo jest ktoś, kto
      cały czas to wykorzystuje a ja nic nie potrafię zrobić, żeby nie wybaczyć.
    • czarodziejka Re: czy latwo wybaczacie? 05.04.02, 22:31
      wybaczanie nie przychodzi mi latwo, ale umiem wybaczac
      tylko, ze wybaczyc nie znaczy zapomniec ;o(
      czasem zapominam o co poszlo, ale pamietam, ze BYLO cos drazliwego

      wybaczyc umiem, ale bardzo czesto gdzies tam w srodku, we mnie na dosc dlugo
      pozostaje zal, uswiadamiany lub zaszyty w podswiadomosci - i to przeszkadza mi
      normalnie funkcjonowac ;o(

      • re_ne Re: czy latwo wybaczacie? 06.04.02, 16:11
        czarodziejka napisał(a):

        > wybaczanie nie przychodzi mi latwo, ale umiem wybaczac
        > tylko, ze wybaczyc nie znaczy zapomniec ;o(


        mila czarodziejko!
        Jesli twierdzisz, ze umiesz wybaczyc, ale nie potrafisz zapomniec - to znaczy, ze
        WCALE nie wybaczylas!!! Bo wybaczyc, to wlasnie znaczy zapomniec, wymazac z
        pamieci jakies przewinienia i dac tej osobie od nowa - czyste konto!!!
        Tak przynyjmniej ja wybaczam!!!

        Pozdrawiam! :))
        • czarodziejka Re: czy latwo wybaczacie? 06.04.02, 19:50
          re_ne napisał(a):
          > wybaczyc, to wlasnie znaczy zapomniec, wymazac z
          > pamieci jakies przewinienia i dac tej osobie od nowa - czyste konto!!!
          > Tak przynyjmniej ja wybaczam!!!

          no to ci zazdroszcze ;o)
          chyba jednak nie dla kazdego wybaczyc = zapomniec
    • Gość: kasia28 Re: czy latwo wybaczacie? IP: *.atol.com.pl 07.04.02, 01:26
      Nie. Trudno mi to przychodzi, ale jak już wybaczę to na całego:) Niestety
      pamięc mam bardzo dobrą i nigdy nic nie zapominam i czasem bolą niektóre
      rzeczy. Te małe po wybaczeniu zapominam, ale są czasem w życiu takie bolesna
      momenty, słowa, czyny, które trudno wybaczyć, a jeszcze trudniej zapomnieć.
      Mam problem tylko z dwoma rzeczami z przeszłości, nie wiem czy wybaczyłam czy
      nie. Moja matka biła mnie często, ale ja tego nie pamiętam, bo z reguły było
      to w jakimś sensie "słuszne", ale pamiętam te kilka razy, kiedy zbiła mnie do
      krwi a ja nic nie zrobiłam. Nigdy nie zastanawiałam się czy wybaczyłam, ale
      nie mogę zapomnieć, gdy tylko sobie przypomnę mam łzy w oczach i boli mnie
      ciało, tam gdzie były razy a potem blizny. Ale najbardziej boli w sercu,
      gdzieś tam w środku. I potem kiedyś też mnie ktoś uderzył, mam nawet pamiątkę-
      bliznę na dnie oka, i pomimo, że wybaczyłam, zrozumiałam(?), nie mogę
      zapomnieć i wciąż boli.
      Wybaczanie jest chyba bardzo trudne, bardzo.
      Wolałabym zapomnieć.
      I słowa też bolą, bardzo. Niektóre zapadły gdzieś w moja duszę i nie chcą się
      odczepić, mam czasem wrazenie, ze wczepiają się "pazurami" i gdy próbuję je
      oderwać ranią mnie.

      Podziwiam ludzi, którzy potrafią wybaczyć, a przede wszystkim zapomnieć.

      Kasia
    • Gość: lilag Re: czy latwo wybaczacie? IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 19:39
      To zalezy co i komu. Sa rzeczy o ktorych moge powiedziec ze wybaczylam ale
      napewno o nich pamietam. Dano nam ten dar wybaczania abysmy mogli wybaczac ale
      wymazac z pamieci jest bardzo ciezko. Staram sie wiec do tych rzeczy nie wracac
      pamiecia, ale one tam gdzies sa uspione.
      • andrzejprzecin1 Re: czy latwo wybaczacie? 07.04.02, 19:56
        No cóż...jestem typowym skorpionikiem Hmmm....wybaczać również potrafie choć....
        no różnie to z tym bywa,ale jestem fer i nie robie żadnych świństw nikomu.
        A i moi wrogowie nieliczni szanuja mnie niejako,więc chyba jestem ok(?)
        I jak zwykle-"czarodziejka"-znów zwróciła mi uwagę Hmmmmm....
        Pozdrawiam wszystkich(!)
        • czarodziejka abdrzejprzecin1 ???? 07.04.02, 20:05
          andrzejprzecin1 napisał(a):
          > I jak zwykle-"czarodziejka"-znów zwróciła mi uwagę Hmmmmm....


          cio??
          hm
          nie rozumiem .. ;o(

      • czarodziejka Re: czy latwo wybaczacie? -- do lilag 07.04.02, 20:03
        lilag napisał(a):
        > Staram sie wiec do tych rzeczy nie wracac
        > pamiecia, ale one tam gdzies sa uspione.

        skad wiesz, ze tam gdzies sa? przeszkadza ci to w czyms?

        • andrzejprzecin1 Re: czy latwo wybaczacie? -- do lilag 07.04.02, 20:34
          I niejako właśnie zgadzam sie z lilag(!)
          Ano niby wybaczamy niby wszystko w porzadku,ale jednak gdzieś tam w zakamarkach
          mniej lub bardziej ciemnych mojego umysłu-coś tkwi.Na zasadzie,iż ziarnko
          zostało posiane i gdzieś tam czasami sie odzywa,że jest,że było coś że...
          Czasami to przeszkadza i to bardzo nawet,bo nie "oczyszczam" sie w pełni jednak.
          Hmmm.....

          p.s.bardzo często czytam Twoje wypowiedzi "czarodziejko"
          Jak bede miał dzieci-t powiem im kiedyś-że wychowało mnie min. forum.
          Pozdrawiam(!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka