czarodziejka
04.04.02, 21:39
czy latwo wybaczacie?
chodzi mi tu i o sprawy wielkie i zupelnie male - o te drugie bardziej
duze swinstwa, duze winy, duze przykrosci trudniej wybaczyc,
i pewnie rzadziej do tego wybaczenia dochodzi
a co z malymi winami, malymi swinstwami, malymi przykrosciami?
oczywiscie, mam na mysli te sprawy, ktore was jakos dotknely, zabolaly
(chyba nie ma co mowic o wybaczaniu, jesli nie odnieslismy zadnych "ran")
a jesli wybaczacie, to czy takze ... zapominacie?
czy "przebaczenie" znaczy takze "porzucenie zalu"?
pozdrawiam ;o)