Watpliwosci ???

01.09.04, 20:54
Czesc
Mam 27 lat, za soba kilka mniej lub bardziej udanych zwiazkow.
Od prawie roku mam stalego chlopaka. Niby wszystko jest ok., ale nie do
konca.
On coraz czesciej mowi o malzenstwie i dzieciach, planuje nasza przyszlosc.
Ja unikam tego tematu jak ognia i ciagle powtarzam, ze mamy jeszcze czas.
Zdaje sobie jednak sprawe, ze w najblizszym czasie będę musiala podjac
decyzje co dalej.
Jestem szczesliwa, a z drugiej strony czegos mi brakuje. To swietny facet –
dobry, cieply, uczuciowy, itp. Dobrze się rozumiemy pod kazdym względem, wiem
ze będzie dobrym mezem i ojcem. Jednak ja chyba nie czuje tego co on.
Z jednej strony pragne stabilizacji, a z drugiej nie jestem pewna czy
to „ten”.
Boje się, ze jeśli powiem mu o swoich watpliwosciach to go strace. Wiem, ze
powinnam być uczciwa ale tak bardzo się boje go zranic. Siebie także. A co
jeśli po fakcie spotkam swoja „prawdziwa” milosc?. A co jeśli nie spotkam
takiego jak on?
Rozsadek mowi jedno a serce co innego. Czy można się pozbyc watpliwosci ?

Czekam na Wasz odzew, dzieki.

Rozdarta Selena
    • luisssa Re: Watpliwosci ??? 01.09.04, 21:54
      A z jakiego miasta jestescie? Bo ja jestem szukajaca i mi by on pasowal.

      Pozdrawiam

      luissssssssa
      • Gość: krish Re: Watpliwosci ??? IP: 62.233.233.* 01.09.04, 21:57
        wielkie mi mecyje. znam paru facetow, ktorym tez by pasowal
      • Gość: frustro Re: Watpliwosci ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 00:03
        jakby nie pasował to ja dojadę...podaj adres i numer NIP
    • Gość: Yanush Re: Watpliwosci ??? IP: *.ungrad.temple.edu 01.09.04, 22:03
      Nie rob tego. Jak nie ma miedzy wami tzw.chemii to w przyszlosci mozesz trafic
      na tego jedynego i co wtedy. Maz, dziecko(i) i wtedy bedziesz miala dylemat.
      Jestes jeszcze mloda. Mozesz troche jeszcze poczekac. Pozdrawiam.
      • Gość: czarnycharakter Re: Watpliwosci ??? IP: *.arcor-ip.net 01.09.04, 22:18
        ... madre baby - czasem - z tych procesor(ek)...
        czch
    • procesor Re: Watpliwosci ??? 01.09.04, 22:06
      selena13 napisała:
      > Boje się, ze jeśli powiem mu o swoich watpliwosciach to go strace. Wiem, ze
      > powinnam być uczciwa ale tak bardzo się boje go zranic. Siebie także. A co
      > jeśli po fakcie spotkam swoja „prawdziwa” milosc?. A co jeśli nie spotkam
      > takiego jak on?

      Wyobraź sobie przez chwilę, że to ty jestes tą zdecydowana na związek i ślub
      osobą w związku. I wyobraź sobie, że twój wybrany-ukochany - o czym ty nie
      wiesz - take rozważania prowadzi....
      Uczciwe??

      Tak na pierwszy rzut oka - nie kochasz go, wygodnie ci tylko z nim. Bądź z nim
      uczciwa, nie rób mu nadziei. Nie, nie mów że nie kochasz - powiedz uczciwie że
      chyba jeszcze nie jestes pewna swoich planów. BYc z facetem i myslęć "a moż e
      znajde sobie lepszego".. wiesz, postaw sie na jego miejscu. Wejdź w jego buty -
      pomysl, jestes zakochana snujesz plany na przyszłość, a twój wybranek
      myśli "lepsza ta niż żadna ale może jeszcze trafię fajniejsza?"..

      Mam w pobliżu kogoś kto wybrał taką stabilność. I teraz sie zakochał.
      Oczywiście w kimś innym. I dopiero to jest dylemat..
    • staryojciec Re: Watpliwosci ??? 01.09.04, 23:50
      Ogon do gory i huuurrraaaa!!! Na co czekasz?
    • mskaiq Re: Watpliwosci ??? 02.09.04, 09:03
      Mysle ze ufaj Swojemu sercu. Jesli nie kochasz Go to taki zwiazek nie
      przyniesie Ci tego co oczekujesz. Bedzie to malzenstwo z rozsadku. Decyzja
      nalezy do Ciebie, Ty wiesz lepiej jakie sa Twoje uczucia.
    • lady68 Re: Watpliwosci ??? 02.09.04, 09:10
      nie kochasz go, wydaje Ci sie tylko...
    • kotek_mru Re: Watpliwosci ??? 02.09.04, 09:34
      odnosze wrazenie ze On jest "lekiem na Twoje zło":)
      musisz zrobic rachunek sumienia i oczekiwan Swoich co do zycia i partnera
      trafił sie fajny,a moze bedzie jeszcze fajniejszy???:)
      moze wrozka albo cyganka prawde Ci powie,tam sie udaj po porade;)
      i mniemam ze Ty go nie kochasz,On jest przy Tobie i nie jestes Sama,czujesz
      sie bezpiecznie:)
      problem polega na Tym ze to za mało,aby panowac wspolne życie i cały ten układ
      zakonczy sie kleska,tylko dla kogo wieksza...???
    • malwina7 Re: Watpliwosci ??? 02.09.04, 10:06
      Mając 24 lata miałam podobny delemat. Chłopak był wspaniały, ale moim zdaniem
      brakowało "tej" chemii. Stwierdziłam ,że jestem młoda i mogę jeszcze poczekać
      na miłość swojego życia. Facet był wytrwały (zakochany?), ale po 4 latach dał
      za wygraną i założył rodzinę z inną osobą. Do dzisiaj nie spotkałam
      mitologicznej "miłości swojego życia", nie spotkałam też innej osoby tak
      przyjacielskiej, oddanej, opiekuńczej, zaradnej ... jak on. Czy żałuję tamtej
      decyzji? Jeszcze nie. Z naciskiem na słowo jeszcze, bo z biegiem lat coraz
      częściej zastanawiam się co by było gdyby...
      Pomyśl o tym, że za jakiś czas zrobi się wokół Ciebie jakby puściej.
      Przyjaciele będą mieli dla Ciebie coraz mniej czasu - bo zaabsorbują ich własne
      rodziny, dzieci itp. Szans na nowe znajomości z nieżonatymi fajnymi facetami
      też coraz mniej, bo Ci fajni najczęściej już żonaci itd.
      Zastanów się czy potrafisz przeżyć życie samotnie, a jeśli nie to nie czekaj
      zbyt długo na tego jedynego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja