Dodaj do ulubionych

mam dola, moze cos poradzicie ?

06.04.02, 14:04
Pomimo, że generalnie ciagle ide do przodu to wlasnie znow wszystko
spieprzylem i to cos co sam wybudowalem i tak jest ciagle, a jak juz cos sie
uda to zaraz przychodzi zycie lub inni i wszystko rozwala. I tak jest w kolko.
Rece opadaja i mysle sobie, a wrecz wrzeszczec mi sie chce, PO CO MI TO
WSZYSTKO, choc (dzis)tak naprawde jest mi po prostu bardzo, bardzo smutno i
doluje mnie tez to ze nie wiem czy swoimi porazkami zbytnio nie krzywdze innych.
Obserwuj wątek
    • kosturek Re: mam dola, moze cos poradzicie ? - uzupelnienie 06.04.02, 14:09
      Tylko nie piszcie ze mam sie upic, wybiegac, wywrzeszczec lub cos podobnego.
      Probowalem, pomaga ale tylko na chwile .
      • czarodziejka Re: mam dola, moze cos poradzicie ? - uzupelnienie 06.04.02, 14:17
        kosturek napisał(a):
        > Tylko nie piszcie ze mam sie upic, wybiegac, wywrzeszczec lub cos podobnego.


        a moze spacer? kino? ksiazka? rozmowa z kims zyczliwym?
        ja sle usmiech ;o)

        • kosturek Re: mam dola, moze cos poradzicie ? - uzupelnienie 06.04.02, 14:24
          > a moze spacer? kino? ksiazka? rozmowa z kims zyczliwym?
          > ja sle usmiech ;o)

          Dzieki za dobre slowo czarodziejko, ale nasuwa mi sie spostrzezenie, ze im
          starszy jestem tym mam wrazenie ze jest coarz mniej zyczliwych ludzi, slow,
          dobrych ksiazek, dobrego kina, usmiechow, albo moze za bardzo stajemy sie nieufni
          w zwiazku z bagazem naszych zlych i dobrych doswiadczen niesionych przez nasze
          zycie i nie dostrzegamy tych malych drobnych dobrych rzeczy, albo i rzeczywiscie
          jest ich coraz mniej.

          • czarodziejka moze cos poradzicie 06.04.02, 14:29
            kosturek napisał(a):
            > im starszy jestem tym mam wrazenie ze jest coarz mniej zyczliwych ludzi, slow,
            > dobrych ksiazek, dobrego kina, usmiechow, albo moze za bardzo stajemy sie
            > nieufni (...)
            > nie dostrzegamy tych malych drobnych dobrych rzeczy, albo i rzeczywiscie
            > jest ich coraz mniej.


            polecam watek "okruchy dobra" <-
            • kosturek Re: moze cos poradzicie 06.04.02, 14:35
              Bez obawy, ja dostrzegam dobre rzeczy, ale dzis mam dol, gdzie nawet te dobrze
              rzeczy mnie irytuja, wiec by ich nie urazic lub nie skrzywdzic chowam sie
              przed nimi.
              • czarodziejka Re: moze cos poradzicie 06.04.02, 14:39
                kosturek napisał(a):
                > wiec by ich nie urazic lub nie skrzywdzic chowam sie przed nimi.

                no i dobrze,
                kto ci powiedzial, ze codziennie trzeba sie usmiechac, miec dobry humor, wygladac
                bosko i wychodzic naprzeciw innym?
                czasem potrzeba samotnosci, wylaczenia nawet telefonu, zatopienia sie w fotelu
                bez ksiazki i zadnych mysli o przyszlosci
                ot, zycie



                ja rzadko miewam doly, ale jesli sie zdarzy to ... ech ...
                wiesz co mi kiedys bardzo pomoglo?
                mysl o tym, ze to PRZEJDZIE



                pozdrawiam,
                u mnie sliczne slonko (choc zimno), a jak u ciebie?
                ;o)



                • kosturek Re: moze cos poradzicie 06.04.02, 14:47
                  > czasem potrzeba samotnosci, wylaczenia nawet telefonu, zatopienia sie w fotelu
                  > bez ksiazki i zadnych mysli o przyszlosci
                  > ot, zycie
                  >
                  Ta recepta mi odpowiada, bardzo bym chcial ja zrealizowac chocby tylko przez
                  jeden miesiac, moze dwa tygodnie, tylko ze jako ludzie wybudowalismy sobie taki
                  system, ze jak cos takiego wykonasz a zyjesz bedac kowalem wlasnego losu to
                  wszystko dokumentnie mozesz w zyiu stracic, a nawet jezeli nie stracisz to
                  stress, ze akurat mozesz bedzie sie wlkol za Toba caly ten okres alienacji.
                  Wersja, ze przejdzie odpada, gdyz ten dol akurat po roku wrocil i jest gorszy.
                  U mnie jest chlodno, ale Slonko probuje sie przebic.
                  • czarodziejka Re: moze cos poradzicie 06.04.02, 14:53
                    moze urlop?
                    samotny wyjazd gdzies, gdzie lubisz
                    gdzie moglbys oddac sie temu co lubisz
                    i chwilowo nie myslec o codziennosci
                    • kosturek Re: moze cos poradzicie 06.04.02, 14:56
                      czarodziejka napisał(a):

                      > moze urlop?
                      > samotny wyjazd gdzies, gdzie lubisz gdzie moglbys oddac sie temu co lubisz
                      > i chwilowo nie myslec o codziennosci

                      dzieki, myslalem o tym, ale z racji ze sie schrzanilo nierealne, w kazdy razie
                      nie teraz.
                      • czarodziejka kosturku 06.04.02, 14:59
                        no to chociaz mysl o urlopie, zaplanuj cos, licz dni do tego czasu ;o)

                        albo
                        napisz list, wiersz, ksiazke
                        kup kwiaty, alkohol, samochod
                        • kosturek Re: kosturku 06.04.02, 15:06
                          czarodziejka napisał(a):

                          > no to chociaz mysl o urlopie, zaplanuj cos, licz dni do tego czasu ;o)
                          >
                          > albo
                          > napisz list, wiersz, ksiazke
                          > kup kwiaty, alkohol, samochod

                          Pewnie bede upierdliwy, ale to tylko rozmydlacze co proponujesz, spieprzylem cos
                          waznego i nie wiem czy przy tym nie skrzywdzilem ludzi, pozbawilem ich nadzieii,
                          czesc moze jeszcze tego nie wie, ale musialbym cofnac czas by to naprawic, choc
                          moze od poczatku bylo to nierealne, sam juz nie wiem.
                          • czarodziejka Re: kosturku 06.04.02, 15:09
                            to probuj naprawic co sie tylko da (
                            nie mow, ze sie nic nie da, tylko pomysl, CO sie DA)
                            jesli to uspokoi twoje sumienie i wyciagnie cie z tego dola ....

                            wiecej rad nie mam ;o(
                            ale moge sie usmiechnac ;o)
                            • kosturek Re: czarodziejko 06.04.02, 15:20
                              Dzieki za proby i usmiechy, moze pomoglo, zobaczymy. W uzupelnieniu powiem, że
                              to ze cos schrzanilem nie powoduje, ze stracilem twarz lub kogos musze unikac,
                              chowac sie, jest mi prostu przykro i to bardzo, a nie da sie tego odkrecic,
                              gdyz to jak w totolotku, losowanie juz bylo. Ok wiem ze moze bedzie nastepne,
                              ale ja juz nie bede chcial.
                              Milej soboty i niedzieli, teraz znikam , ale pewnie zajrze wieczorem.
                              • czarodziejka Re: kosturku 06.04.02, 15:23
                                kosturek napisał(a):
                                > to ze cos schrzanilem nie powoduje, ze stracilem twarz lub kogos musze unikac,
                                > chowac sie, jest mi prostu przykro i to bardzo,

                                tak to zrozumialam


                                czekam na twego posta wieczornego - moze bedzie choc troche bardziej
                                optymistyczny ;o)
                                • kosturek Re: czarodziejko 06.04.02, 15:29
                                  No wlasnie Slonko zaswiecilo,a wieczorem Ksiezyc nie zaswieci, pelnia sie
                                  skonczyla.
          • eremitka01 Re: mam dola, moze cos poradzicie ? - uzupelnienie 06.04.02, 14:41
            Mnie sie wydaje ,ze potrzebujesz kogoś do rozmowy, kto wypowie swój pkt
            widzenia na Twoje sprawy. Przeciez chociaz jestesmy dorosli tez czujemy sie
            zagubieni i nie wiemy co zrobic..... Nie Ty jeden masz wątpliwosci .....
            Pozdrawiam serdecznie :)) hmm recepty nie mam ale zawsze po nocy przychodzi
            dzień. Uśmiechnij sie, głowa do góry :)) jesli jest Tobie źle to teraz tylko
            może być lepiej. Jeszcze raz pozdrawiam i mam nadzieje,ze bedzie bardziej
            optymistyczny wpis . Na razie przesyłam :)))) i "uszy do góry"
            • kosturek Re: mam dola, moze cos poradzicie ? - uzupelnienie 06.04.02, 14:52
              eremitka01 napisał(a):

              dzieki az cisna sie prawa Murphyego, jesli cos moze sie nie udac to sie nie uda,
              alob usmiechnij sie jutro bedzie gorzej, wszystkie sprawy biora w leb
              jednoczesnie itd , ale i tak dzieki za otuche
              • eremitka01 hmmm...... 06.04.02, 19:07
                Naprawdę chciałabym Tobie pomóc ale sorry :( nie umiem tak na forum, chyba
                wszystko co napiszę to i tak ......... moze byc odebrane nie tak jak bym
                chciała .... zaraz pewnie bedzie,ze "masło maslane" albo ,ze to tylko moje
                ble,ble.... To teraz moze inaczej, pomysl sobie ,ze jest tam gdzieś ktos co
                rozumie(chyba) jak sie czujesz i jesli tak mozna nazwać "trzyma kciuki",
                przesyła duzo otuchy i optymistycznej "energii" do zycia........... Powodzenia
                • kosturek Re: hmmm...... 06.04.02, 19:52
                  Sorry, wiem ze masz dobre intencje, dzieki i przepraszam ze reagujac wydaje
                  sie ze sie probuje na kims poznecac.Pozdrawiam
    • wredna2 Re: mam dola, moze cos poradzicie ? 06.04.02, 14:31

      kosturku

      Fajnie ze tu wpadles...

      pobyt na tym forum doskonale dziala na wszelkie doly i frustracje..

      Juz za moment Twoj dol bedzie zasypany...:)))

      wr.
      • czarodziejka do wrednej2 06.04.02, 14:35
        wredna, zmien nicka ;o)
      • kosturek Re: mam dola, moze cos poradzicie ? 06.04.02, 14:37
        Chcesz mi powiedziec ze dol tego forum jest glebszy od mojego, mysle ze nie da
        sie tego porownac.
        • czarodziejka och, nie 06.04.02, 14:40
          kosturek napisał(a):
          > Chcesz mi powiedziec ze dol tego forum jest glebszy od mojego


          och, nie ...
          tu po prostu jest mnostwo fantastycznych, zyczliwych osob,
          ktore chetnie podziela sie z toba swoim optymizmem i wiara w lepsze jutro
          ;o)))
          • wredna2 Re: och, tak 06.04.02, 14:52

            No wlasnie to mialam na mysli...


            A na jaki proponujesz, czarodziejko???

            wciaz wredna ???
            • wredna2 Re: czarodziejko 06.04.02, 14:54
              .. ale jak zmienic charakter...?

              • czarodziejka Re: czarodziejko - wredna2 06.04.02, 14:56
                wredna2 napisał(a):
                > .. ale jak zmienic charakter...?

                chyba calkiem sie nie da ;o(
                patrz tez moj watek "praca nad soba"
            • czarodziejka do wrednej2 06.04.02, 14:55
              co ja ci mam proponowac ;oP
              sama se wymysl - ale wredna to nie jestes ;oP

              ps. dotarl koniaczek?
              • wredna2 Re: od wrednej2 ..mimo wszystko 06.04.02, 15:15

                dzieki... !! teraz ja mam niespodzianke, choc watek nie ten...?


                wiesz, a kiedys nie bylam wredna, ale bylam okropnie nudna...

                moze zostane juz ta wredna, tylko czasem bede miala przeblyski nie-wrednej
                dobroci...?

                wredna

                z upodobania

                :))
    • kosturek Re: czarodziejko 06.04.02, 22:27
      Zgodnie z obietnica, czyli druga faza dola, lekkie oderwanie od rzeczywistosci
      i byc moze jutro Swiat bedzie troche lepszy. Ale gra muzyka, toche spowalniam.
      • czarodziejka kosturku 06.04.02, 22:32
        swietnie, ze jestes ;o)
        jaka muzyka?
        u mnie jazz-radio ;o)
        • kosturek Re: kosturku 07.04.02, 09:23
          czarodziejka napisał(a):
          > swietnie, ze jestes ;o)
          > jaka muzyka?
          > u mnie jazz-radio ;o)

          Sry, ale cos mnie oderwalo od kompa, a muzyczka typu D.Kroll taki soft swing-
          jazz z mieciutkim ale cieplutkim glosem. Poki co milej niedzieli zycze. Dol trwa
          dalej ale dzis juz chyba nad nim panuje, o ile mozna. Moze kilka aquqslizgow
          popoludniu pomoze, zobaczymy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka