titta4
09.06.15, 14:25
Narcyzm jest zwyczajowo, potocznie kojarzony z ekstrawertykami- dużo mówia o sobie, chcą być w centrum uwagi...
A człowiek który jest introwertykiem? Małomówny, wycofany...ale bez najmniejszego poczucia winy, bezwzględny, skoncentrowany absolutnie tylko na sobie, ksobny, z absolutnym brakiem empatii? Na pozór nie wygląda, a jednak...Spotkaliście się z kimś takim? Ja początkowo brałam to na karb nieśmiałości, potem dopiero zrozumiałam że to nie nieśmiałość- on uważa się za samowystarczalnego i naprawdę ludzie dookoła go nie interesują- o ile nie czerpie z tego korzyści. Przykład- zasugerowałam,żeby pomógł znajomemu przy remoncie domku do którego sam jeździ!!! a on powiedział,że nie będzie miał o czym z nim gadać ( nie jego "poziom"), więc nie bardzo...dopiero, jak go uświadomiłam, ze wtedy raczej nie może sie spodziewać zaproszenia to z oporami sie zdecydował, z wielką łaską...
Ktoś miał takie doświadczenia? dobrze interpretuje,że to narcyz?