Dodaj do ulubionych

Nie moge spac...

08.10.04, 05:45
Od dluzszego czasu niby jestem szczesliwy, ale drecza mnie wyrzuty sumienia,
bo nie jednej osobie wyrzadzilem duza krzywde. Zrozumialem moze troche po
niewczasie, ze w zyciu nie moga spelniac sie wszystkie zyczenia. Zycie moze i
jest piekne, ale chcialem by bylo ono jak sen, do ktorego sam napisze
scenariusz.
Z mojego punktu widzenia nie zakladal on niczyjej krzywdy, ale wlasnie
dlatego ze tylko z mojego punktu widzenia co bylo bardzo egoistyczne,
odwrocilo sie to przeciwko mnie. Wpadlem w depresje. Trwala ona dlugo, ale
powoli juz z niej wychodze.
A wychodzilem z niej niekonwencjonalnymi metodami niegodnymi pochwaly, o
ktorych nie chce tu pisac. W kazdym razie to one wlasnie sprawily, ze nimi
jeszcze kogos dodatkowo ranilem. Zdaje sobie z tego sprawe, i zdawalem juz
wtedy, ale nie umialem sobie z tym inaczej poradzic. Sprawy sercowe... Jak by
inaczej. Dopadaja nas niezaleznie od wieku i malo kto chyba potrafi sobie z
nimi poradzic. Sam do siebie czuje obrzydzenie bo postepowalem niezgodnie ze
swoimi zasadami. Z jednej strony ciesze sie ze zroumialem to i postanowilem i
potrafie sie opamietac, ale z drugiej strony te wyrzuty... Jak ich sie pozbyc
i naprawic swe bledy????????????????


Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: tezniemogespac Re: Nie moge spac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 05:52
      daj sobie spokój
      • brzydulca Re: Nie moge spac... 08.10.04, 06:32
        dobrze ze masz wyrzuty sumiani - tzn ze jestes ludzki czlowiek.
        na bledach tez sie uczymy. Dochodzi sie do wniosku ze korzysci osiagniete
        kosztem wyzudzenia krzywdy innym, nie sa warte nitki. Czyste sumienie jest
        jednym z glownym (jezeli nie najwazniejszym) elementem byci szczesliwym.

        Teraz powolutku wszystko naprawiaj, zeby zgromadzic dobra karme
    • q02121974 Re: Nie moge spac... 08.10.04, 09:06
      żyj tak jak chciałbyś żyć. niczego nie zbudujesz na wyrzutach sumienia. tylko
      się pogrążysz. pozdrawiam i życzę miłego dnia
    • melanie Re: Nie moge spac... 08.10.04, 11:28
      tezniemogeztymsobieporadzic napisał:

      > Od dluzszego czasu niby jestem szczesliwy, ale drecza mnie wyrzuty sumienia,
      > bo nie jednej osobie wyrzadzilem duza krzywde.
      > nimi poradzic.
      > Sam do siebie czuje obrzydzenie bo postepowalem niezgodnie ze
      > swoimi zasadami. Z jednej strony ciesze sie ze zroumialem to i postanowilem i
      > potrafie sie opamietac, ale z drugiej strony te wyrzuty... Jak ich sie pozbyc
      > i naprawic swe bledy????????????????
      ________________
      Napraw wyrzadzone krzywdy i pros o wybaczenie. Tylko tak.
      • q02121974 Re: Nie moge spac... 08.10.04, 11:31
        bez sensu, o czym ty mówisz. przecież czasu nie cofnie
        • melanie Re: Nie moge spac... 08.10.04, 11:33
          q02121974 napisała:

          > bez sensu, o czym ty mówisz. przecież czasu nie cofnie
          ____________-
          Czasu sie nie cofnie. Ale na zadoscuczynienie nigdy nie jest zapozno. Na
          wybaczenie tez, dopoki zyjemy.
          • q02121974 Re: Nie moge spac... 08.10.04, 11:49
            a co ma teraz robić? ja też skrzywdziłam w życiu klika osób, teraz żyję
            inaczej. powiem ci że jestem w stanie go zrozumieć, bo wiem z czego to wszystko
            wynika. pozdrawiam
    • j_ar Re: Nie moge spac... 08.10.04, 11:31
      jezeli bardzo nabroiles to musisz miec wyrzuty sumienia i musisz z nimi zyc, a
      i warto postarac sie przynajmniej naprawiac to co sie zepsulo, chocby sie nie
      udalo naprawic
    • milk.chocolate Re: Nie moge spac... 08.10.04, 11:34
      trzeba sobie wybaczać
      tyle ile możesz napraw
      i przeproś
      o reszcie zapomnij
      i żyj
    • amelia7 Re: Nie moge spac... 08.10.04, 11:48
      tezniemogeztymsobieporadzic napisał:

      > Od dluzszego czasu niby jestem szczesliwy, ale drecza mnie wyrzuty sumienia,
      > bo nie jednej osobie wyrzadzilem duza krzywde. Zrozumialem moze troche po
      > niewczasie, ze w zyciu nie moga spelniac sie wszystkie zyczenia. Zycie moze i
      > jest piekne, ale chcialem by bylo ono jak sen, do ktorego sam napisze
      > scenariusz.
      > Z mojego punktu widzenia nie zakladal on niczyjej krzywdy, ale wlasnie
      > dlatego ze tylko z mojego punktu widzenia co bylo bardzo egoistyczne,
      > odwrocilo sie to przeciwko mnie. Wpadlem w depresje. Trwala ona dlugo, ale
      > powoli juz z niej wychodze.
      > A wychodzilem z niej niekonwencjonalnymi metodami niegodnymi pochwaly, o
      > ktorych nie chce tu pisac. W kazdym razie to one wlasnie sprawily, ze nimi
      > jeszcze kogos dodatkowo ranilem. Zdaje sobie z tego sprawe, i zdawalem juz
      > wtedy, ale nie umialem sobie z tym inaczej poradzic. Sprawy sercowe... Jak by
      > inaczej. Dopadaja nas niezaleznie od wieku i malo kto chyba potrafi sobie z
      > nimi poradzic. Sam do siebie czuje obrzydzenie bo postepowalem niezgodnie ze
      > swoimi zasadami. Z jednej strony ciesze sie ze zroumialem to i postanowilem i
      > potrafie sie opamietac, ale z drugiej strony te wyrzuty... Jak ich sie pozbyc
      > i naprawic swe bledy????????????????
      >
      >
      > Pozdrawiam

      Naprawic pewnie juz sie nie da, co sie stalo to sie nie odstanie.

      Wydaje mi sie, ze jedyne co mozna zrobic w tej sytuacji to poprosic o
      wybaczenie i samenu wybaczyc, sobie i innym.
    • brunonx Re: Nie moge spac... 08.10.04, 14:01
      Kogo teraz stać na taką refleksję..
      Ludzie robią sobie potworne świństwa.. kłamstwo wylewane wiadrami pomyj na
      głowy, smród obrzydliwej hipokryzji wokół.
      Poderżnięcie gardła nic nie kosztuje a nawet lepiej. Skopanie leżącego w
      niektórych kręgach jest standardem a 'życie toczy się dalej' i będziemy
      rozważać, wić się w pseudointelektualnych rozważaniach o wybaczaniu etcetera
      etcetea. Taki jest dzisiejszy świat.
      Dobrze że człowiek czasem pomyśli że z niego jest zwykła brudna świnia . Może
      to właśnie może kiedyś go uratować.
    • Gość: sun Re: Nie moge spac... IP: 62.233.169.* 08.10.04, 15:04
      Pierwszy raz spotykam kogos, kto ma jakiekolwiek wyrzuty sumienia. Powaznie. W
      dzisiejszych czasach niewielu ludzi na to stac. A co zrobic zeby ich sie
      pozbyc? Sama nie wiem. Nie znam Cie zreszta, wiec tez trudno zebym Ci cokolwiek
      doradzala. Ale z doswiadczenia moge Ci powiedziec, ze trzymanie sie w zyciu
      swoich zasad wcale nie jest takie fajne. Wyrzutow sumienia nie ma to fakt, ale
      jakze czesto zalicza sie w zyciu tzw dolki. Ale i tak ciesze sie, ze nie
      spotkalo mnie jeszcze w zyciu to co mojego ojca. Po czyms takim obawiam sie, ze
      juz bym sie raczej nie podniosla.
      Pzdr
      • Gość: sun Re: Nie moge spac... IP: 62.233.169.* 08.10.04, 19:57
        Mala poprawka ;) Tez mam jakies tam wyrzuty sumienia, tez czasami moglam sie
        zachowac troche lepiej niz sie zachowalam. Nikt nie jest swiety. Domyslam sie
        tez, ze zapewne w przyszlosci tez cos tam moze mi pojsc nie tak. Takie zycie.

        Jesli cos tam jeszcze mozesz naprawic to to zrob, chociazby dla samego siebie.
        Jesli juz nic nie da sie zrobic to o tym lepiej zapomnij.

        PS. Jednej rzeczy bym jednak raczej nie wybaczyla - zdrady.
    • Gość: Margot Re: Nie moge spac... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 19:27
      To ze masz wyrzuty to dobrze...jestem za tym zebys sproblwal prosic o
      wybaczenie, choc pokazac tym ktorych zraniles ze o tym wiesz, ze zalujesz.
      Sadze ze to wiele moze dla nich znaczyc
      pidze wlasnie ta zranina, ktorej nikt nie ma ochoty za cokolwiek przepraszac i
      to chyba boli najbardziej.
      • tezniemogeztymsobieporadzic Re: Nie moge spac... 08.10.04, 19:43
        Gość portalu: Margot napisał(a):

        > pidze wlasnie ta zranina, ktorej nikt nie ma ochoty za cokolwiek przepraszac
        i
        > to chyba boli najbardziej.

        Wiem! Zrobie to na maila, chociaz nie obiecuje ze bedzie to jeszcze dzis.
        Postaram sie, a jesli nie - to jutro.., ok?
    • tezniemogeztymsobieporadzic Sorry... 08.10.04, 19:37
      Dzieki wszystkim za wypowiedzi. Fakt, kazdy z nas ma jakis pierwiastek
      zwierzecy. Zle jest gdy nad rozsadkiem gore biora emocje i dzialamy pod wplywem
      impulsu. Ale zle jest tez gdy ogarnie nas zadza zemsty,...chociaz jak tak na to
      popatrzec to wszystko ma swoj sens...
      Bylem egoista, popelnialem bledy... - i to sie juz nie odstanie. Jedyne co mi
      pozostaje to tak jak mi podpowiadacie przeprosic wszystkich za obraze i
      wyrzadzona krzywde, co czynie niniejszym i popracowac nad soba.
      SORRY!!! do wszystkich ktorzy rozpozaja we mnie swojego oprawce. Jest mi bardzo
      przykro...
      Moze jeszcze powinienem KOGOS osobiscie przeprosic bo mimo wszystko zasluguje
      na to, a tej osobie ktora zupelnie w tym wszystkim mi nic nie zawinila a bardzo
      zostala skrzywdzona, jakos to zrekompensuje. I gdybym tylko mogl, najchetniej
      zrobilbym to WSZYSTKIM. Bo po pierwsze odczuwam taka potrzebe, a po drugie moze
      zmalalyby te wyrzuty ktore tak bardzo mnie przesladuja.
      Wiem ze moglem stracic cos najcenniejszego co tylko mozna posiadac..., i moze
      dopiero teraz to co posiadam docenie.
      Slowem mam problema!!! :(((

      WSzyscy dookola dobrze sie bawia..., jakos tak nie swoja sie czuje..., wiec
      chyba odejde w cien. I tam gdzie cisza.
      Juz wiecej nie bede niegrzeczny i przyzekam ze nie bede wtykac szpil miedzy
      wierszami, a jesli kiedys mialby ktos co do tego jakies watpliwosci - to juz
      teraz z gory mowie ze to nie ja.


      POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!!

      W.A.
      • tezniemogeztymsobieporadzic i... 08.10.04, 19:40
        tak... - prosze o wybaczenie!
        • minggu Re: i... 09.10.04, 09:32
          wybaczamy, laskawie, skoro tak ladnie prosisz...

          widzisz, nie jest tak zle :)))
      • eirenne Re: Sorry... 09.10.04, 01:31
        :-) Rozpoznałam w Tobie kogoś:-) Ale ja jemu już dawno wybaczyłam bez jego
        przeprosin... Może masz juz dawno ywbaczone, tylko nie zdajesz sobie sprawy? :-)
        • tezniemogeztymsobieporadzic Re: Sorry... 09.10.04, 13:46
          Ciesze sie z tego ogromnie :) Szkoda tylko ze nie domyslam sie kim Ty jestes...?
          Chociaz moze tak troche...? Ale coz to w sumie za wybaczenie jesli maile nadal
          pozostaja bez odpowiedzi bo co tu z takim rozmawiac?????? :(
          A w jeszcze gorszym przypadku spam...
          • Gość: sun Re: Sorry... IP: 62.233.169.* 09.10.04, 15:13
            A propos wybaczania: nie rozpoznaje w Tobie nikogo ale tez Ci wybaczam jesli to
            Ciebie jakkolwiek pocieszy ;)
            A propos maili: teoretycznie mail powinien dochodzic do adresata od razu, ale
            np u mnie nie zawsze tak jest. Moze w Twoim przypadku jest podobnie. Kiedys
            pamietam dostalam maila z wawy prawie po tygodniu. Badz cierpliwy. Cuda czasami
            tez sie zdarzaja.
            Pozdrawiam
            • milk.chocolate Re: Sorry... 09.10.04, 15:16
              Gość portalu: sun napisał(a):

              > A propos wybaczania: nie rozpoznaje w Tobie nikogo ale tez Ci wybaczam jesli
              to
              >
              > Ciebie jakkolwiek pocieszy ;)
              > A propos maili: teoretycznie mail powinien dochodzic do adresata od razu, ale
              > np u mnie nie zawsze tak jest. Moze w Twoim przypadku jest podobnie. Kiedys
              > pamietam dostalam maila z wawy prawie po tygodniu.

              na koncie gazety?
              chciałabym w to wierzyć co piszesz
              też czekam na maila jak na zmiłowanie
              :(


              Badz cierpliwy. Cuda czasami
              >
              > tez sie zdarzaja.
              > Pozdrawiam
              • Gość: sun Re: Sorry... IP: 62.233.169.* 09.10.04, 15:22
                > na koncie gazety?

                Z tego co wiem to z gazeta jest jeszcze lepiej ;) Tutaj czesto maile po prostu
                nie dochodza. Nawet z jednego konta na GW na drugie. Sama co prawda nie mam
                tutaj konta, ale czesto na roznych forach ludzie sie skarza na ta dziwna
                przypadlosc tutejszych kont. Jesli bardzo zalezy Ci na odpowiedzi, to moze
                wyslij tamtego maila jeszcze raz.
                • milk.chocolate Re: Sorry... 09.10.04, 15:40
                  Gość portalu: sun napisał(a):


                  > Jesli bardzo zalezy Ci na odpowiedzi, to moze
                  > wyslij tamtego maila jeszcze raz.

                  nie wiem czy to dobry pomysł
                • tezniemogeztymsobieporadzic Re: Sorry... 09.10.04, 16:53
                  Gość portalu: sun napisał(a):

                  > > na koncie gazety?
                  >
                  > Z tego co wiem to z gazeta jest jeszcze lepiej ;) Tutaj czesto maile po
                  prostu
                  > nie dochodza. Nawet z jednego konta na GW na drugie. Sama co prawda nie mam
                  > tutaj konta, ale czesto na roznych forach ludzie sie skarza na ta dziwna
                  > przypadlosc tutejszych kont. Jesli bardzo zalezy Ci na odpowiedzi, to moze
                  > wyslij tamtego maila jeszcze raz.

                  --------------------------------------------------------------------------------

                  < ---
                  • milk.chocolate Re: Sorry... 09.10.04, 17:02
                    tezniemogeztymsobieporadzic napisał:

                    > Gość portalu: sun napisał(a):
                    >
                    > > > na koncie gazety?
                    > >
                    > > Z tego co wiem to z gazeta jest jeszcze lepiej ;) Tutaj czesto maile po
                    > prostu
                    > > nie dochodza. Nawet z jednego konta na GW na drugie. Sama co prawda nie m
                    > am
                    > > tutaj konta, ale czesto na roznych forach ludzie sie skarza na ta dziwna
                    > > przypadlosc tutejszych kont. Jesli bardzo zalezy Ci na odpowiedzi, to moz
                    > e
                    > > wyslij tamtego maila jeszcze raz.
                    >
                    > ------------------------------------------------------------------------------
                    -
                    > -
                    >
                    > < ---
                  • Gość: sun Re: Sorry... IP: 62.233.169.* 09.10.04, 18:55
                    to moze zaloz sobie nowe konto na innym serwerze (onet, wp,...) i z niego
                    wyslij tego maila
                    • tezniemogeztymsobieporadzic Re: Sorry... 09.10.04, 19:09
                      Gość portalu: sun napisał(a):

                      > to moze zaloz sobie nowe konto na innym serwerze (onet, wp,...) i z niego
                      > wyslij tego maila


                      jesli ktos wywylilby Cie drzwiami wchodzilabys oknem?

                      nic tu po mnie
                      • Gość: sun Re: Sorry... IP: 62.233.169.* 09.10.04, 19:37
                        > jesli ktos wywylilby Cie drzwiami wchodzilabys oknem?

                        nie
                        ja sama naleze do tych co szybko rezygnuja
                        masz racje
                        szkoda
                      • zuzka111 Re: Sorry... 11.10.04, 20:41
                        Jakby mnie paliła egzystencjalna potrzeba, to ze studni bym się wydrapała by
                        zrobic to co chcę...
                        Zrób co powinieneś, bo będziesz sie dręczył...przez wiele jeszcze miesięcy.
                        Postaraj się, jak trzeba, to co to za problem otworzyć jakies konto w
                        internecie???
                        A kochasz tę osobę?
        • koozka zdaje mnie się... 11.10.04, 14:56

          ...że takich relacji ze skazą jest wieeeele:)

          i każdy znajdzie tu coś dla siebie;)
          a tak poważnie, to mam propozycję
          wszyscy, którzy się utożsamiają z kimś lub rozpoznają coś z własnego życia w
          tym, co tu jest napisane niech wpisują coś na kształt hasła, ażeby ta druga
          osoba mogła je namierzyć i też jakimś niepowtarzalnym, tylko bliskiej osobie
          znanym hasłem zareagować:)

          pozdrawiam
    • Gość: renia Re: Nie moge spac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:41
      Wyrządzonych krzywd nie naprawisz. Nie obwiniaj się, bo to w niczym Ci nie
      pomoże. Co sie stało, to się nie odstanie. Dobrze, że sie opamietałeś i chcesz
      się zmienić (na pewno Ci się uda). Pracuj nad sobą, zacznij pomagać innym
      (nawet w drobnych sprawach), to najlepszy sposób na pozbycie się wyrzutów
      sumienia.
      Do przeszłości juz nie wracaj, jak gdyby jej nie było.
      Powodzenia.
      • tezniemogeztymsobieporadzic Re: Nie moge spac... 09.10.04, 13:50
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Wyrządzonych krzywd nie naprawisz. Nie obwiniaj się, bo to w niczym Ci nie
        > pomoże. Co sie stało, to się nie odstanie. Dobrze, że sie opamietałeś i
        chcesz
        > się zmienić (na pewno Ci się uda). Pracuj nad sobą, zacznij pomagać innym
        > (nawet w drobnych sprawach), to najlepszy sposób na pozbycie się wyrzutów
        > sumienia.
        > Do przeszłości juz nie wracaj, jak gdyby jej nie było.
        > Powodzenia.


        Zawsze pomagalem innym i nigdy nie mialem zamiaru nikogo skrzywdzic, ale tym
        razem jakos samo sie to wszystko pokiereszowalo...
        Dzieki za mile slowa!
    • witch-witch Re: Nie moge spac... 08.10.04, 21:56
      Z wyrzutami sumienia najlepiej szukac dobrego psychologa, który pomoże ci
      wybrnąć z sytuacji i zmienił postępowanie, tak abyś był silny i już nikogo nie
      krzywdził.
    • Gość: do marghe Re: Nie moge spac... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 08.10.04, 23:47
      zdradz, jak sie zaklada konta z takim dlugim nickiem...;)))
    • glupiakasia Re: Nie moge spac... 11.10.04, 15:29
      ja bym chciała, by ktoś, kto mnie zranił porozmawiał o tym ze mną.
      przeprosił i wyjaśnił dlaczego tak się zachowywał. Żebym się nie czuła taka
      przezroczysta i nieistniejąca.
      A to, że emaile nie dochodzą? jeśli z jakiejś prywatnej domeny wysyłasz do
      korporacji, to ta domena może po prostu być wyłączona już na serwerze, a nie w
      komputerze osoby do której sie odzywasz.
      Wydaje mi sie, że powinieneś zadzwonić.. Odwagi, bo to Ty w końcu zawiniłeś.
      • tezniemogeztymsobieporadzic Re: Nie moge spac... 11.10.04, 16:06
        Odwagi mam dosc, ale wyczerpaly sie moje mozliwosci.
        Ta osoba otrzymala ode mnie kwiaty, i wiedziala ze sa ode mnie ale nie chciala
        ze mna rozmawiac.
        Jesli to Ty jeste ta osoba, to daj mi znac na moja skrzynke z ktorej wysylalem
        do Ciebie maila - a odezwe sie.
        • glupiakasia Re: Nie moge spac... 11.10.04, 17:02
          żałuję, ale to nie ja. nie dostałam kwiatów, ani maila.
          nie wiem co zrobiłeś, ale czasem kwiaty to za mało.
          czasem trzeba się trochę postarać. pozwolić, by ta osoba uwierzyła, że Tobie
          naprawdę zależy, że to nie chwilowy kaprys.
          :-( ja się nigdy nie doczekałam nawet gestu, nawet mgły żalu.
          napisz co zrobiłeś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka