Gość: krish
IP: *.chello.pl
08.10.04, 17:10
Zniszczenia w Branzlandii dokonane przez wydarzenie sprzed kilku tygodni
wydaja sie byc niedoceniane przez komentatorów, ale przypominają skutkami
nieco krajobraz po bombie chemicznej.
Dotychczasowi mieszkancy albo emigruja, albo rzygają dogorywajac w bolesciach.
Dostrzec można zaburzenia osobowosci i rownowagi. Nikt nie ma pomyslu na
skuteczna detoksykację.
W dobrej kondycji są przewaznie muridae i blattodea, sporo napływowych o nie
ustalonej przynaleznosci gatunkowej.
o czym z branzlandii donosi
krish the wanker