Dodaj do ulubionych

czy to milosc czy wdziecznosc za milosc?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 22:01
no czlowiek moze czasem sobie zadaje dziwne pytanie, ale ja sie nad tym
wlasnie zastanwiam...
trafil mi sie facet...naprawde fajny facet, a co najwazniejsze kocha mnie na
zaboj. Czas mija a jego uczucie nie stygnie, widze to czuje....nigdy nie
sadzilam, ze mozna tak kochac, a jzu ze ktos tak pokocha mnie, a jednak...
jestem z nim, ale jzu sama nie wiem...moze to tylko wdziecznosc...przy nim
nie moge zlapac oddechu, zeby wsluchac sie we wlasne uczucia...
czuje czasem motylko w brzuchu itd...ale to czesto w yniku jego pomyslow na
umilenie mi zycie..robi mi takie niepsodziaki ze sie rozplywam...
wiem, ze gdyby on tak nie zabiegal to ja bym pewnei o niego nie wlaczyla..
moze to tylko wdziecznosc, ze dal mi cos tak cennego? swoje uczucia? jak to
okreslic?
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? 08.10.04, 22:12
      A gdyby to był brzydki, łysy i garbaty, z zezem i obleśny typ ale dobrego
      charakteru to czy, też byś się tak cieszyła z niego, czy raczej drzwi mu przed
      nosem byś zamykała?Jak kiedys się zmieni to zobaczysz jak będziesz za nim
      tęsknić, wtedy przekonasz się o twoich rzeczywistych uczuciach do niego.
    • odett Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? 08.10.04, 23:51
      moze tak sie czujesz, dlatego, ze nie daje Ci zlapac odechu? bo tak zabiega o
      Ciebie, tak duzo daje? bo Ty nie musisz dawac? z Twoich slow wynika, ze Cie to
      cieszy, jest Ci dobrze, ze jednak cos do niego musisz czuc, jesli sa te motylki
      w brzuchu. mialam podobna sytuacje, gdy facet wrecz za bardzo okazywal, ze mu
      na mnie zalezy, ja bylam bierna, nie musialam sie nic robic.
      moze, jesli chesz sie upewnic, co do niego czujesz, zrobcie sobie przerwe?
      wyjedz gdzies na kilka dni lub przez jakis czas nie widujcie sie, rzadko sie
      kontaktujcie?
      • Gość: majka Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 09:46
        takie kilkudniowe przerwy mamy wlasnie....i wlasnie to jest zastanawiajace.
        Bywalo, ze bylo kilka dni bez zadnego kontaktu-cisza...i we nie to jakos
        przygasalo, ale jak sie dezwal, napisal pare slow to we mnie to wybuchalo i
        zaraz mysl "no przeciez jak mozna nie kochac takeigo mezczyzny?"..i naprawde
        czulam sie wysmienicie, nie chcialam sie z nim rozstawacc, pragnelam by mnie
        nie wypuszczal z ramion...
        wlasnie mam to na mysli, ze to tak we mnie przygasa i sie rozbudza
        • odett Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? 09.10.04, 12:46
          a dlugo jestescie razem?
          moze te przerwy byla za krotkie? jedynie takie na zlapanie oddechu? bo jesli
          jest tak intensywnie, kiedy sie widziecie, to, ze sie tak wyraze, pozostaje
          cien tego, gdy go nie widzisz i rozlaka Ci nie przeszkadza? poza tym, moze to
          swiadomosc tego, ze nawet jesli sie nie odzywa, to wiesz, ze gdzies tam chodzi
          po miescie, kocha Cie, mysli o Tobie i dlatego jestes spokojna, bez eufori, gdy
          jest obok, ale ze spokoje, ze gdzies tam jest, nie z Toba co prawda cialem,
          ale w jakis sposob duchem, myslami.

          nie przejmuj sie tak tym. jesli on Ci sie podoba i fizycznie i duchowo, to na
          pewno nie jestes z nim z wdziecznosci. z Twoich slow wynika, ze nie jestes
          tylko dlatego, zeby kogos miec, tylko Tobie naprawde jest z nim dobrze.
          • Gość: majka Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 16:20
            Chyba masz racje Odett...rzeczywiscie jestem spokojna, nie czuje zagrozenia ze
            go utrace...
            Raz kilka miesiecy temu byla dluzsza rozlaka....wlasciwie jej zarys. Mial
            wyjechac z pracy na kilka miesiecy, nawet rok....ja przez 2 tygodnei ryczalam
            jak glupia, tesknilam ak pies.....na szczescie okazalo sie ze mogl wrocic po
            miesiacu....a jak wrocil to...no fajnie, ze jest i tyle:) a teraz jak sobie to
            przypominam to nawet sie sobie dziwie skad bylo we mnei tyle uczuc....
            ja bym chyba z soba jako partnerem nie wytrzymala:)
    • seksuolog Wdziecznosc czy nie 09.10.04, 17:33

      Pytanie czy mialas wczesniej faceta ktory cie niesamowicie krecil
      i jak sie czulas wtedy w porownaniu do obecnej sytuacji.

      Jezeli czulas sie wtedy O NIEBO lepiej to obecna sytuacja
      dla ciebie nie jest (jeszcze?) niebem i byc moze lepiej w
      to sie nie wciagac.

      Ale jesli nie czulas sie nigdy lepiej lub troche lepiej to mozna
      dac sie wciagnac facetowi i zobaczyc czy sie nie rozwinie jakies niebo.
      • caorle Re: Wdziecznosc czy nie 09.10.04, 17:35
        co za podejście do tematu!
        jakie rozumowe!

        wręcz nie ludzkie, po prostu nie nie nie i nie
        nie zgadzam się z takim rozumowaniem
        • seksuolog Caorle emocjonalna 10.10.04, 17:18
          caorle napisała:

          > co za podejście do tematu!
          > jakie rozumowe!
          > wręcz nie ludzkie, po prostu nie nie nie i nie
          > nie zgadzam się z takim rozumowaniem

          Zdaje sie ze jestes bardzo emocjonalna ale nie wszyscy sa tacy.
      • Gość: majka Re: Wdziecznosc czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 17:56
        nie sadze, zeby odpowiednie bylo porywnywanie dwoch osob...bo wlasciwie
        przeciez przy kazdym czujemy sie inaczej....to co bylo niebem w wieku 19 lat
        nie bedzie niebem w wieku 29...itd. Juz sie nie bedzie czulo tego tak naiwnie
        jak w wieku nastu lat.....
    • Gość: gf Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 17:42
      > wiem, ze gdyby on tak nie zabiegal to ja bym pewnei o niego nie wlaczyla..

      i to jest odpowiedź na Twoje pytanie :)

      "przez zasiedzenie" Mościapanno
      to było dobre pół wieku temu - dziś ludzie wokół mają większe aspiracje i je
      osiągają

      któregoś dnia, przyglądając się otoczeniu, poczujesz zazdrość, ze one mają a Ty
      nie

      obyś wtedy nie była matką...
    • odett Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? 09.10.04, 20:44
      majka, nie przejmuj sie tak tym. zrob rachunek sumienia, czy robisz krzywde
      swojemu partnerowi? jesli tak, to cos jednak nie jest w pozadku, jesli nie to
      nie masz czym sie martwic.
      kazdy inaczej przezywa milosc. Ty masz swoj sposob. czym sie przejmowac?
      • Gość: majka Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 20:45
        zrobilam rachunek:)
        on jest mi wdzieczny za kazda chwilke z nim....krzywdy mu zadnej nie
        robie...tak wiec jak radziesz Odett nie przejmuje sie....:)
        • incognitto Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? 09.10.04, 21:37

          ile macie lat- jesli wolno spytać
          • Gość: majka Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 21:43
            wolno! ja 25, on 29
            • odett Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? 10.10.04, 14:07
              dokladnie - nie przejmuj sie. ciesz sie tym co masz. tylko Ci pozazdroscic :)
            • incognitto Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? 10.10.04, 15:00
              Gość portalu: majka napisał(a):

              > wolno! ja 25, on 29

              Piękny wiek, w sam raz na poważny związek, najlepiej małżeństwo:))
              Zapytałam o wiek poniewaz często przy dużej różnicy panowie wpadaja w swego
              rodzaju ekstazę, co raczej z prawdziwym uczuciem ma niewiele wspólnego,
              zauroczenie młodym ciałem, nic więcej:)
              Myslę, ze z Tobą, Twoim uczuciem jest wszytsko w porządku, każdy inaczej wyraża
              przywiązanie, miłośc, może Twoj facet jest po prostu bardziej wylewny, lubi
              sprawiać niespodziewanki, Ty bardziej powsciągliwa co nie znaczy, ze go nie
              kochasz, a że może on bardziej? I bardzo dobrze. Tak ma być(wiem coś o tym:)).
              Nie ma nic bardziej rujnującego jak walcząca o uczucie, niepewna swego
              partnera, zazdrosna kobieta. Taki jak Wasz układ jest ...zdrowy:) - on bardzo
              kocha, a ona no, ewentualnie sie zgadza:))
              Wróżę Wam, Tobie, udane współżycie
              pozdrówka
              • Gość: gf Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 17:32
                > > wolno! ja 25, on 29
                >
                > Piękny wiek, w sam raz na poważny związek, najlepiej małżeństwo:))

                :DDDDDDD !
              • Gość: olga Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 19:46
                incognitto napisał:

                > Zapytałam o wiek poniewaz często przy dużej różnicy panowie wpadaja w swego
                > rodzaju ekstazę, co raczej z prawdziwym uczuciem ma niewiele wspólnego,
                > zauroczenie młodym ciałem, nic więcej:)

                a moj mezczyzna jest starszy 10 lat...zachowuje sie fantastycznie....wiec to
                tylko ekstaza?? (dodam, ze nie ejst zonaty ani nic takiego...to zaden skrywany
                romans)
                • incognitto Re: czy to milosc czy wdziecznosc za milosc? 11.10.04, 10:25
                  Gość portalu: olga napisał(a):

                  > incognitto napisał:
                  >
                  > > Zapytałam o wiek poniewaz często przy dużej różnicy panowie wpadaja w swe
                  > go
                  > > rodzaju ekstazę, co raczej z prawdziwym uczuciem ma niewiele wspólnego,
                  > > zauroczenie młodym ciałem, nic więcej:)
                  >
                  > a moj mezczyzna jest starszy 10 lat...zachowuje sie fantastycznie....wiec to
                  > tylko ekstaza?? (dodam, ze nie ejst zonaty ani nic takiego...to zaden
                  skrywany
                  > romans

                  napisalam 'często', nie zawsze:)
                  miałam na mysli sytuacje gdzie facet znudzony po iluś tam latach małżeństwa
                  szuka odmiany, potwierdzenia, że jest mężczyzna, typowy kryzys wieku średniego,
                  oczarowany zainteresowaniem mlodej dziewczyny - głupieje, co tu dużo mowić:)))
                  10 lat to nie tak duzo bywają tatusiowie prowadzający o 20, 25 lat mlodsze
                  laski od siebie
                  pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka