mona.blue
10.08.19, 11:14
Przeczytałam wywiad z Eichelbergerem, w którym m.in. stwierdza, że zakochanie w innym człowieku czy pojedynczy seks powstały z impulsu seksualnego to nie zdrada. Zdrada wg niego jest utrzymywana z premedytacją relacja seksualna poza związkiem.
O ile co do zakochania się zgadzam, no to nie podlega ludzkiej woli i zależy co z tym się zrobi, no działania już podlegają woli to co pojedynczego aktu seksualnego się nie zgadzam.
A co Wy o tym myślicie?