Dodaj do ulubionych

kompulsywne jedzenie

20.04.20, 12:54
www.youtube.com/watch?v=EPeycvmTlak
można obejrzeć od 25min 40sek - jest podsumowanie

Podsumowanie to trzy kwestie:
- pytanie: co chcesz nasycić, zaspokoić jedząc kompulsywnie, w nadmiarze?
- pytanie: czego nie chcesz czuć?
- prześledzenie emocji towarzyszących jedzeniu
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 20.04.20, 21:52
      Z Czech poczęstowano mnie sucharem - panda żre dwanaście godzin dziennie, człowiek w kwarantannie też, dlatego nazwano to pandemią. Jedyne co nie zostawię na potem, to lukrecja, ale w Polsce wpadła do substancji niebezpiecznych, a Spenser się wyniósł . Jak coś robię, zdarza mi się na pytanie - chcesz coś zjeść, odpowiedzieć - nie, wczoraj jadłam.
      • na_deszczu Re: kompulsywne jedzenie 20.04.20, 22:26
        Jedzenie, gdy odczuwa sie głód jest naturalne. Ale jedzenie, gdy juz jest sie najedzonym, ale jeszcze nienasyconym (emocjonalnie) jest zadawaniem sobie pewnego rodzaju krzywdy. Jeśli jedzenie ma uspokajać to warto wychwycić świadomie ten moment, gdy dostarczylo sie sobie odpowiednia ilość pokarmu i zamiast sięgnąć po cos słodkiego czy inna dokładkę świadomie kilka razy głęboko pooddychać. Testuję to. Pomaga. I analizuję, co chce nasycić, o czym zapomnieć i czego substytutu szukam. I wychodzi mi, ze jest we mnie duzo poczucia winy. Powody mnożą sie same a wręcz narzucają. To nie to, ze czuje sie ofiarą ale katem. Nawet dzisiejszy popołudniowy piękny spacer po kilku tygodniach izolacji pobudził endorfiny i smutek jednocześnie. Kto by pomyślał, ze Spencerowi będzie gdzieś lepiej.

        • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 20.04.20, 22:50
          Jak widać sama go nie utrzymałam, ale - styska se me styska-. Jedzenie mi przeszkadza, bo jednak głodu nie lekceważę, a nie zjem byle czego. To wprawdzie zależy podobno od stopnia głodu, kiedy zje się buty. Ale nie zjem w biegu, raczej poczekam, by zjeść co chcę. Czyli oczywiście jedzenie jest dla mnie bez znaczenia i natychmiast " nienawidzę" ludzi, którzy chcą mnie nakarmić, chcę sobie złowić sama. Ale coś zamiast pomaga. Może nie oddechy, bo potrzebujesz połknąć. Woda, herbata ?
          • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 08:26
            woda - bardzo mi pomaga, miewam napady głodu ktory musze natychmiast zgasić bo wybuchne a nie ma nic sensownego pod ręką, wtedy woda się sprawdza, wypełniacz po prostu
            a z drugiej strony - bywa ze sniadanie zjadam o 18, bo mi gdzies głód sie zapodział, zwykły rytm zniknął z głowy
            • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 10:21
              Mnie się nie zapodziewa, od urodzenia tak mam. Oczywiście to od dzieciństwa skutkowało "historiami". Dbano o dziecko, by się dobrze odżywiało, co dla mnie było nie do przełknięcia. Ale na moje szczęście rodzice zmienili siedziska, a że na piękne, to dostały pokrowce z "poduszkami". I już można było bez ględzenia żyć. Zima przeszła bez problemów. Problem powstał jak , jak pojechały kobiety z dzieckiem na całe wakacje, lato ciepłe, a tu zaczęło śmierdzieć jakby ktoś krewetki do instalacji powsadzał. Chwilę to trwało zanim w generalnych porządkach w związku z wolnym mieszkaniem ojciec dotarł do prania pokrowców. A tam w każdym sprasowane zasoby. Oczywiście naturalne skóry też się najadły.
              • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 10:36
                no tak.. jako dzieciak hodowałem penicyline w szafkach, w tornistrach, nie miałem czasu jesc sniadan w szkole

                ale rekord pobilem kiedy niechcianą pomidorową chlusnąłem w sekunde nieuwagi mamy przez otwarte okno
                nie dało się zaprzeczyć ze te pomidory na elewacji to z mojego talerza, choć do końca próbowałem..
                • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 10:38
                  dzis to co innego.. w zasadzie jestem żarłokiem wprawiającym w osłupienie mozliwościami przy stole
                  no chyba że... mi umknie ze jeszcze nie jadłem
                  • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 10:40
                    i nie, nie jestem kluską, 75kg na 178cm i kopy jedzenia ..to właśnie powód wielu zdziwień
                    • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 11:12
                      Waga jest często indywidualna. Jak midi leci, to sukienka z balu maturalnego jest - gdzie ją znalazłaś-, a długi czas minął. Nie pilnuję, nie programuję, jakoś się kręci i wciąż tak samo. Ale ważenia nie lubię. Może to sprawa wrodzonej konstrukcji plus, że praca wymaga aktywności fizycznej, ale na oko dają, a potem dodając nie lubię uwag, że to nie możliwe.
                      • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 11:15
                        taa... "to niemozliwe" - to mnie zawsze rozbawia
                        • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 11:43
                          Ale to niebezpieczne, bo nie odpowiadam tabelką, wprawdzie tylko raz miałam narkozę, jak mnie spuszczono ze schodów, ale o mały włos nie uśpiono na zawsze.
                          • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 11:46
                            to nie jest niebezpieczne
                            niebezpieczni są ludzie którzy nie lubią używać mózgu
                            • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 11:48
                              powinienem dodać - używać należycie
                            • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 11:54
                              Z tym się nie da nic zrobić, większość woli przekonania od dostrzegania. Co zresztą teraz widać.
                              • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 12:09
                                widać często pewnie od zawsze
                      • na_deszczu Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 12:09
                        Ja tez wagi nie pilnuje. Dla mnie wskaźnikiem jest jak sie czuję i czy wchodzę w ubrania. Jeśli chodzi o wodę, herbatę to u mnie nie dziala. Poza tym to zawsze substytut. Bo to nie chodzi o oszukanie głodu jedzenia, ale poradzenie na niedosyt innej kwestii. Zapełnienie pustki. A moze tez i uspokojenie, bo przeżuwanie uspakaja? To w sumie jest nawyk, który mozna zastąpić innym. Czyli po posiłku i po herbacie chwile głęboko pooddycham.
                        • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 12:14
                          ten tytułowy post..
                          tam jest zawarte podejście jak do uzależnienia
                          jak to przy kompulsji
                          brzmi mi sensownie

                          myślę że najtrudniejszym jest zobaczyć w jedzeniu kompulsje
                          co nie znaczy że potem już jest z górki
                          • na_deszczu Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 12:32
                            Myślę, ze nawet przeanalizowanie emocji to prosta rzecz. Relacji z matką. Przyznanie, gdzie deficyt, przed czym uciekam. Tylko co dalej? Na mnie nie działa mówienie sobie "kocham siebie i akceptuję". Satysfakcja z działania jest przelotna. Docenienie tego co mam łączy sie z lękiem, ze mogę to stracić. Spacer daje radość, ale i smutek jednocześnie, jakieś poczucie nicości wszystkiego. Myślę, ze to problem z neuroprzekaźnikami i trzeba z tym żyć. A złe uzależnienia zastępować pożytecznymi. Bo jak sie za duzo myśli, to trzeba mieć gdzie uciekać.

                            • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 13:20
                              na_deszczu napisała:

                              > Myślę, ze nawet przeanalizowanie emocji to prosta rzecz. Relacji z matką. Przyz
                              > nanie, gdzie deficyt, przed czym uciekam.

                              dość proste, jeśli wiesz ze w tym miejscu trzeba pogrzebać i jesli się odważasz, to prawda

                              > Tylko co dalej? Na mnie nie działa mówienie sobie "kocham siebie i akceptuję".
                              > Satysfakcja z działania jest przelotna.

                              mówienie sobie rzeczywiście przynosi rezultat na krótko, nie chodzi o mówienie do siebie
                              ale o gruntowną wiarę, przekonań słowa nie zmieniają, a doświadczenie ze sobą

                              > Docenienie tego co mam łączy się z lękiem, ze mogę to stracić.

                              :-) na_deszczu, myślę że pięknie szukasz
                              lęk przed stratą... strać ten lęk :-) nie bój się :-) <
                              • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 13:48
                                Porzuć słowa, od powiedzenia kocham się, nikt się nie pokochał. A określanie z góry swoich stanów definicją określa stosunek do nich. Jeśli kojarzy się negatywnie, to od razu się z tym zaczyna od walki, zamiast poznania.
                        • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 12:19
                          Czyli strach. Nie dotknąć się.
                          • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 12:24
                            yadaxad napisał(a):

                            > Czyli strach. Nie dotknąć się.

                            jasne
                • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 10:46
                  Moi się poddali, bo od tamtej pory już nie pamiętam nie respektowania, że nie chcę. Oczywiście nie przeze mnie, bo próbowali robić aferę, ale silnie dostali po głowie przyprowadzając do specjalisty dziecko jak z katalogu na małą miss, że trzeba je naprawiać.
                  • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 17:26
                    hmmm taaa
                    no tak

                    *innym sposobem były wszak myszy i pawik tatunia w pomidorowej.
                    Zakładam, że tę miałaś już z głowy AMMMsss Misss
                    • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 19:12
                      Na miss to nie wyrosłam, za niska jestem.
                      • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 19:35
                        Trampeczki na koturnie.
                        Ważne, że jesteś filigranowa
                        • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 19:57
                          Lubię afq, mamy jasno w temacie, nie było błędów interpretacyjnych.
                          • afq Re: kompulsywne jedzenie 21.04.20, 22:00
                            yadaxad napisał(a):

                            > Lubię afq, mamy jasno w temacie, nie było błędów interpretacyjnych.
                          • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 10:54
                            AAA ja też lubię AFQ.
                            Taki fikołek; nie fikołek a fiflak; wszak o AFQ👊
                            • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 12:30
                              hehe
                              zaskoczyły mnie twoje skojarzenia astro :-)
                              bo geneza tego nicku jest zupełnie inna, ale no tak.. pasuje fikanie :-D
                              • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 12:32
                                Nie chodzi o nik; chodzi o Ciebie;
                                Aaa wymyk dotyczy dygresji odklejonej od Twojej wymiany z filigranową AYada

                                Benc
                                • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 12:37
                                  ze fikam? moze czasem..

                                  teraz mi sie przypomnialo ze byl kiedys ktos, kto mnie zwal czasem per fikander
                                  • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:12
                                    Nie AFQ, chodzi o to, że jesteś w porządku; nawiązuje też do Twojej wojowniczej przeszłości i umiejętności obronnych ;)

                                    a wiesz fickander a fuckander alias fucker to tylko jedna literka/ale wszystko odpowiada Epikurowi i jest gites

                                    *nie zauważyłem, żebyś tu do kogoś fikał; ganz und gar nicht

                                    Jesteś Stary Johnem Lenonen tego forum

                                    peace and freedom
                                    • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:18
                                      No jo, najmniej triple somersault, a coś tam o fikaniu.
                                      • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:31
                                        no jo
                                        i teraz nie wiem czy jestes yadaxad ślązaczka czy pomorzanka :-D
                                        • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:31
                                          czy tylko do ślązaka pisałaś :-)
                                        • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:47
                                          Hanysy nie mówią jo -w takim kontekście-
                                          Tak=ja. Jak w niemieckim. Np. Serio lubisz AFQ? Ja serio go lubia, odpowiada Astro

                                          Jo=ja (i znowu salto);
                                          Kim jesteś Astro? Jo jest Hanys!
                                          Byłeś kiedyś w piekle Astro? Ja, jo durch tam przesiaduja...
                                          A byłeś też w niebie Astro? No ja, durch rzech tam jest; dla mnie to jedno i to samo

                                          Teraz wypadało bym poczekać na opinię ukochanego Smarki-Smarka Trust21-99
                                          • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 14:52
                                            ok, na pomorzu jo znaczy taa
                                            • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 14:55
                                              teraz tu mieszkam i tu czesto słysze "no joooo"
                                              • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 14:58
                                                a tez czasem stwardnienia jakies mi w ucho wpadają
                                                take niewielke
                                              • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 15:30
                                                Ja -normalnymi czasy- często zamieszkuję w Trójmieście; jest taki trendzik-latem/weekendzik: Wszyscy z Wawki (gdzie też pomieszkuję) do Trójmiasta; w to miejsce Ci z 3Miasta na Kaszuby.

                                                Wielu ma tam jakieś działki, domki;
                                                Mówi się, że Kaszubi mają czarne podniebienie, ale o Hanysach też tak mówią -bo jak ktoś na honor wjedzie, to jeb mu bąbkę-

                                                Kaszubi specyficzni, ale fajni


                                                AFQ w pewnych kręgach niemieckich (tych spod tych mających ‚edles Blut’) funcjonyje takie powiedzonko: Sei doch nicht so ein Kaschube

                                                W wolnym tłumaczeniu (ale pieszczotliwie, między kumplami) ‚no nie bądź taką upartą pałą/czy też nie bądź takim skąpcem’

                                                Skądś to wzięli; historia dziejów, ale i twardy elektorat onegdaj (teraz chyba też?)
                                                • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 16:22
                                                  a..i kaszubi tez mowia jooo
                                                  • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 17:08
                                                    No i oni chyba raczej mówiO, idO, stojO

                                                    ???
                                                  • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 17:36
                                                    a to mozliwe.. choc jakos mniej tego jestem pewien
                                                • na_deszczu Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 21:16
                                                  Mam na Kaszubach swoja ulubiona miejscowość, w której bywam każdego lata. Mam tez jedno ulubione miejsce spacerowe w pobliżu Trójmiasta, ktore staram sie podziwiać o każdej porze roku. A morskie plaże uwielbiam w październiku i listopadzie.

                                                  Bardzo mnie ciągnie zwiedzić Pomorze Zachodnie. I Jezioro Rakutowskie w rodzinnych stronach.

                                                  • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 21:55
                                                    To jak zapraszasz Deszczowa?
                                                    Robimy after korona party?
                                                  • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 22:06
                                                    Mnie zupełnie na łono nie ciągnie.Jak nostalgiczne wspomnienie wyskakuje, to zawsze jakieś miasto. Tylko powałęsać się przyrodą na grzbiecie, to tak.
                                                  • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 22:09
                                                    a mi sie wspomina cisza i pustkowie w górach
                                                    i klaustrofobiczne włoskie uliczki
                                                    i gesty od ludzi londyn z kolorowym od wyplutych gum do żucia asfaltem
                                                    a potem ta moja polana w borach o świcie
                                                    wszystko
                                                  • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 22:28
                                                    Dla mnie to przytulne, nie klaustrofobiczne. Rzeczywiście, na szczytach jest obojętność. Ale jak nie można polecieć a schodzenie jest jakie jest. Nie tęsknię.
                                                  • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 22:30
                                                    A do tego sobie raz uszy spaliłam.
                                                  • afq Re: kompulsywne jedzenie 23.04.20, 00:27
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > A do tego sobie raz uszy spaliłam.

                                                    :-)
                                                    no.. bo tam jest bliżej do słońca :-)
                                                  • na_deszczu Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 22:40
                                                    Zgiełk miasta tez lubię. Miasto to ludzie i ich miejskie rytuały i historia. Chce zwiedzać z moimi dziećmi te w Polsce ale i tez większe europejskie. Na razie tylko jedno sie udało. W przyszłym roku mam nadzieje będzie drugie - liczę, ze granice juz otworzą. Nie ciągną mnie ciepłe kraje, ale krajobrazy Islandii, Wysp Owczych. Ale to tylko palcem po mapie.
                                                  • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 22:52
                                                    W zwiedzaniu miast najlepszy jest ich zapach. Każde ma inny. Np. Takie Pezenas.
                                                    Zamykasz oczy przed wejściem do każdego z nich. To ekstatyczne doznanie.

                                                    I zmiana perspektywy z dziennej na mroczną. Berlin nocą, nad ranem. Berlin zawsze. O jaaA
                                                  • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 23:24
                                                    To bym weszła w licytowanie. A po co jak ja cała spod kolumn, portali, rozet i bazaltowego bruku po którym mnie osiemdziesiąt kilo azjata wlecze. W Bretanii jest taki miły cypelek, plaża, woda do leżenia i gryczane naleśniki z cydrem do rana.
                                                  • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 22:53
                                                    Ciekawe jak to będzie ze zwiedzaniem. Jakoś nie umiem uwierzyć - jeszcze będzie przepięknie.
                                                  • afq Re: kompulsywne jedzenie 23.04.20, 00:29
                                                    my 4 lipca meldujemy sie w bieszczadach
                                                    i nie planuje pandemii na ten czas
                                            • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 15:15
                                              Wiem Wojowniku.
                                              Jestem mobilny mocno od lat.
                                              Każdy region Polski.
                                              Wiem, że to kaszebe, ale też tereny Mikołajek, Mrągowa etc
                                      • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:33
                                        yadaxad napisał(a):

                                        > najmniej triple somersault,

                                        akrobacje to nie mój świat
                                        najlepiej prosto, ale nie prostacko
                                        • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:45
                                          Nie, to moje.
                                          • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:48
                                            To może bardziej z Mazur jest AYada
                                            • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:58
                                              Niby też z M to -jo , choć -ja bardziej swojskie między winnicami.. Ale Mazur, to prawdę mówiąc, nie znam.
                                              • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 14:08
                                                OooM; czyli jesteś jakby Ziomaleczką ADQ; z jego Heimatu najbliżej do tych winnic...

                                                ...chyba, że AMYadax z Vienna -pasowałoby- M

                                                youtu.be/MTlSjRMx5Ic
                                                • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 14:18
                                                  AFQ*
                                                • yadaxad Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 15:12
                                                  Do Wiednia było blisko.
                                                  • astroblaster Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 15:18
                                                    Czyżby Hirschberg; Gruenberg?
                                                    Hmm Filigranowa, to dobrze brzmi
                                    • afq Re: kompulsywne jedzenie 22.04.20, 13:29
                                      ja myślę ze nie mam wojowniczej przeszłości lecz wojownicza naturę
                                      tyle że nauczyłem się ją wykorzystywać racjonalnie, a przynajmniej racjonalniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka