malvvina 29.10.04, 18:06 dziecka meza wyobrazenia rodziny lub rodziny rodzicow przyjaciol pasji (pasjonujacy zawod w stylu : ratuje zycie ludziom) siebie ???? kogos czegos innego ????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Imagine Re: dla kogo zyjesz ? IP: *.unl.edu 29.10.04, 18:10 dla siebie. wszystkie inne warianty to iluzja. pracujemy, kazdy z osobna na swoimi duszami, i ta praca manifestuje sie w tzw. zyciu dla KOGOS tam czy CZEGOS tam. Uwazam ten watek za zakonczony. Amen. Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: dla kogo zyjesz ? 29.10.04, 18:37 ja ? usiluje dla siebie. Nielatwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia Re: dla kogo zyjesz ? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.11.04, 19:11 ja ma sie wszytko:rodzine (dzieci i zona/mąz), troche przyjaciól, wystarczającą gotówkę, to wydaje Wam sie ze zyjecie dla siebie.Tak to prawda!!! Ale..........dopiero jak stracicie wszytsko:rodzinę, pieniądze, albo nigdy nie zaznacie tego, to wtedy dopiero WIECIE,ze nie żyje sie dla sibie, tylko dla kogos, czegoś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bo zycie bez w/w zeczy to nie zycie, to wegetacja i chęć odejscia ze swiata!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
odett Re: dla kogo zyjesz ? 29.10.04, 18:44 dla siebie. i dla celow, ktore stawiam sobie w zyci. ale chyba tez dla 'niego', ale tego jeszcze nie wiem na pewno, ale w czesci na pewno dla 'niego'......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etta Re: dla kogo zyjesz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:03 dla wszystkich, którzy mnie kochają czyli dla siebie trochę też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf nie potrzebuje pretekstu do zycia :) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:13 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hulihuliug Re: nie potrzebuje pretekstu do zycia :) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 11:30 chyba dla nikogo....bo jak nieznaczace jest slowo "ja"...... :( Odpowiedz Link Zgłoś
coralina Re: nie potrzebuje pretekstu do zycia :) nt 01.11.04, 14:59 niedawno znajoma powiedziala, ze sztuka jest dobrze przezyc zycie. i ja sie pod tym podpisuje, mimo ze jestem od niej duzo mlodsza. chyba oto chodzi, aby zyc swiadomie i uczyc sie na swoich bledach. a zyc moim zdaniem trzeba i dla siebie, i dla innych. "nikt nie jest samotna wyspa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: nie potrzebuje pretekstu do zycia :) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 15:11 żyję dla syna, on jest najważniejszy przynajmnmiej teraz. Jednak nie chciała bym być dla niego najważniejsza gdy dorośnie, a to już niedługo. Hmm tylko co potem ? Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: nie potrzebuje pretekstu do zycia :) nt 01.11.04, 19:08 a ja wprost przeciwnie - mysle ze wszyscy jestesmy sami i samotni. Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: dla kogo zyjesz ? 01.11.04, 19:12 jak by się tak głębiej zastanowić... to dla ciekawości :) Odpowiedz Link Zgłoś
lune Re: dla kogo zyjesz ? 01.11.04, 23:06 dla pracy (pasji), przyjaciol, kotow, siebie ? :) dla siebie - bo to przeciez ja z ta swoja pasja (praca plus przyjaciele), slaboscia (miloscia)do siersciuchow ... :) no i ....... dla takiego jednego faceta (ale tu sie waham ... ;)) .... wyobrazenie jakies czy co ? wolalabym powiedziec z pewnoscia - dla ........ ale nie wyszlo ... lune Odpowiedz Link Zgłoś
scrivo Re: dla kogo zyjesz ? 02.11.04, 08:03 dla każdego nowego dnia i dla marzenia, które jeszcze dalekie od spełnienia choć wierzę. I dla pewności, że już niegdy nie powiem "nie wyszło" Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna niezręcznie postawione pytanie... 02.11.04, 11:06 jeśli już - dla czegoś dla czegoś nieuchwytnego. Z jakąś nadzieją, wcale nie na lepsze jutro, bo doceniam, co mam, kim jestem i czym się staję, ale właśnie - dla nadziei. Podobno synonimem n. jest miłość. Czemu nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: niezręcznie postawione pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 11:35 > Podobno synonimem n. jest miłość. obawiam sie, ze antonimem... Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna w Twoim przypadku? ja myślę, że jednak synonimem 02.11.04, 12:23 I jakoś blisko jest Wiary. p.s. gf, pytanie OT: często ostatnio się zdarza, że mówisz sama do siebie. Dlaczego? gf---vielonick albo vielonick---gf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf musze Cie rozczarowac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 12:40 mowiac do vielonika, mowie do jmx...jesli tak Cie dreczy, ze jmx sie ze mna zgadza, a z Toba nie, wal raczej do niej, napewno Cie wyslucha. Ach, przepraszam, zapomnialam, ze dla Ciebie milosc i milosc wlasna to synonimy... ok wiec :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna jakaś zgodność treści była 02.11.04, 12:44 czy jmx lubi, gdy ją "rozbierasz"? ;) nie, nie przeszkadza mi, że zgadza się z Tobą. Nie dręczy mnie, naprawdę. Pisz, proszę, "na pewno", bo przyznaję, że z błędami ort. źle się czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: jakaś zgodność treści była IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 12:49 > czy jmx lubi, gdy ją "rozbierasz"? co to znczy? > Nie dręczy mnie, naprawdę. wiesz, sprawiasz inne wrazenie... > Pisz, proszę, "na pewno", bo przyznaję, że z błędami ort. źle się czyta. przykro mi, ale nie jestes dla mnie dosc wazna, zebym przejmowala sie Twoja wygoda. Mam nadzieje, ze jako rozsadna osoba to rozumiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna jasne :) 02.11.04, 12:55 Przestaję się czepiać. Sama lubię pisać komuś bliskiemu karteczki i smsy: kup rzułty ser, ale to jakby co innego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: jasne :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 14:25 > Sama lubię pisać komuś bliskiemu karteczki i smsy: kup rzułty ser, ale to jakby > > co innego. lub kup vinegrette, conie? ;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
vielonick dzienkuje 02.11.04, 14:55 ze tak sie zajmujecie mojom skromnom osobom ;))))))) re watek: dlaczego zyje? z rozpedu hiba ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna OT do jmx 02.11.04, 15:19 No właśnie... Gf nie bardzo mi wyglądała na linka do InnyŚwiat. A tak mnie to trapiło ;) Mamy wspólnego fajnego znajomego :) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
vielonick Re: OT do jmx 02.11.04, 15:34 az na forum musialas sie tym pochwalic? ciekawe czemu... ;D ps. LacanLacanLacan... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: OT do jmx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:36 > ps. LacanLacanLacan... ;) Lalka, to jest pare stron, miej zesz dla niej litosc... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
vielonick Re: OT do jmx 02.11.04, 15:41 no i sie wydalo: nie mnie rozbierasz ale ja ;) ps. 'niech zywi nie traca nadziei'... ;) a Ty wiesz cos na temat Lacana? i co sadzisz: oswiecona glupota czy geniusz? teraz spadam ale przyjde wieczorem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: OT do jmx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:43 > a Ty wiesz cos na temat Lacana? nic :D i chyba juz jestem do niego uprzedzona, hihi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: br... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:22 vinegrette? hihihi..... Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Co w tym złego? 02.11.04, 15:26 Mam dużo czasu. Zamierzam żyć 90 lat. Nie chce się szybko wypstrykać. Pa, idę sobie db muże kupić... Dżaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:30 robisz ten sos 'vinegrette' tylko sobie czy jeszcze komus? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
essedaria Re: dla kogo zyjesz ? 02.11.04, 12:28 zyje, bo lubie :) ... cyzli znow wychodzi zem egoistka. ale chyba bedac matka, nie da sie nie zyc dla dziecka :( .. i gdybym przestala lubic zycie, to pewnie zylabym dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgorzata Re: dla kogo zyjesz ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 17:22 zyje dzieki muzyce. na pewno. ale dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tribeca Re: dla kogo zyjesz ? 02.11.04, 15:04 dla siebie i nie chciałabym, żeby ktoś mi kiedyś powiedział, że dla mnie żyje, bo uważam takie wyznania za coś obciążającego, co prędzej czy późńiej skończy się wypominaniem w stylu: "żyję dla ciebie, wszystko dla ciebie robię, a ty, niewdzięcznico..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdolowany ;) Re: dla kogo zyjesz ? IP: 81.210.14.* 02.11.04, 16:47 Zyje bo mam cel. Nie boje sie umrzec, bo ta droga do celu jest ciagle pod gore. Ale zyje! I kazde rozwiazanie jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia nie zyje sie dla siebie! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.11.04, 19:12 jak ma sie wszytko:rodzine (dzieci i zona/mąz), troche przyjaciól, wystarczającą gotówkę, to wydaje Wam sie ze zyjecie dla siebie.Tak to prawda!!! Ale..........dopiero jak stracicie wszytsko:rodzinę, pieniądze, albo nigdy nie zaznacie tego, to wtedy dopiero WIECIE,ze nie żyje sie dla sibie, tylko dla kogos, czegoś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bo zycie bez w/w zeczy to nie zycie, to wegetacja i chęć odejscia ze swiata!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdolowany Re: nie zyje sie dla siebie! IP: *.filmschool.lodz.pl 05.11.04, 14:18 Ale ja nie powiedzialem, ze moim celem nie jest rodzina... Zgadzam sie z tym, co napisalas. Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: dla kogo zyjesz ? 02.11.04, 19:22 Ja żyję tylko i wyłącznie dla siebie :-) (Jakby co - mogę rozwinąć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: dla kogo zyjesz ? 02.11.04, 22:46 malvvina napisała: > rozwijaj i to szybko Chociaż z drugiej strony: co tu rozwijać? ;-) Każdy człowiek żyje dla siebie i im szybciej to sobie uświadomi, tym lepiej i dla niego i dla innych :-) Wszystko, cokolwiek człowiek robi - robi to, aby być w zgodzie z samym sobą, ze swoim poczuciem co trzeba/co powinien robić (można to nawet nazwać dążeniem do szczęścia ;-). Wierzący dodatkowo może powiedzieć (więc mówię :-) "Każdy człowiek dba o swoje w ł a s n e zbawienie" (jak to robi - to inna bajka :-). Życie "dla kogoś/czegoś" jest zepchnięciem człowieka do poziomu przedmiotu. Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: dla kogo zyjesz ? 03.11.04, 12:42 no widzisz, a ja jak cossa tez mam wrazenie ze jestem czescia czegos. Czego ? - nie wiem. No ale wrazenie pozostaje. I jeszcze : Dlaczego bylibysmy niby czyms nadzwyczajnym i wysoko polozonym , moze jestesmy przedmiotami ? Co swiadczy o naszym statusie ? W sumie : co to jest czlowiek i niby dlaczego warto nim byc (ja chce byc widelcemmmmm !) Odpowiedz Link Zgłoś
ettrich Re: dla kogo zyjesz ? 03.11.04, 13:20 człowiek jest organizmem żywym, a widelec nie nie robi Ci to różnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: dla kogo zyjesz ? 03.11.04, 21:52 malvvina napisała: > no widzisz, a ja jak cossa tez mam wrazenie ze jestem czescia czegos. Czego ? > nie wiem. No ale wrazenie pozostaje. No...też nie wiem. Może Wszechświata? :-)) > I jeszcze : > Dlaczego bylibysmy niby czyms nadzwyczajnym i wysoko polozonym , moze jestesmy > przedmiotami ? Co swiadczy o naszym statusie ? > W sumie : co to jest czlowiek i niby dlaczego warto nim byc (ja chce byc > widelcemmmmm !) Dlaczego jesteśmy? Oooo - to pytanie raczej nie doczeka się odpowiedzi od podobnych nam, więc nie ma sensu go zadawać. Pytać należy: "jak żyć?". Tak sobie myślę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: dla kogo zyjesz ? 04.11.04, 22:17 ah ah ! pytac nalezy ! Wiec "jak zyc ?" altruistycznie ? egoistycznie pâcyficznie agresywnie indywidualistycznie ? phi phi kolektywnie ? solidarnie ? dzielac ? mnozac ? oszczedzajac ? (ryb ! cicho mi tu !) ...?????? Lepiej ? > Pytać należy: "jak żyć?". > Tak sobie myślę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: dla kogo zyjesz ? 02.11.04, 22:41 kiedys rozwazalam wariant zakonczenia wlasnego zycia (niegroznie, czysto teoretycznie) i zdalam sobie sprawe, ze nie zyje tylko dla siebie jestem czescia czyjegos zycia tak jak moje zycie zlozone jest z wielu fragmentow, plaszczyzn innych ludzi, zjawisk, przemian .. wydaje mi sie, ze zyje dla chwil spelnienia, pewnosci, ze postepuje wlasciwie zyje, by dac komus radosc, by komus (btw. gdzie komandos??) zycie uprzykrzyc zyje, by samej lowic chwile szczescia by pokonywac przeszkody, no i .. by probowac zrozumiec po co zyje ;) pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: dla kogo zyjesz ? IP: *.home.cgocable.net 03.11.04, 00:14 Dla tej niezwyklej energii, przenikajacej nasze nedzne powloki zewnetrzne, energii zawsze swododnej, bo moze bedacej wolnoscia, a moze miloscia, a moze i jednym i drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
bulterier Re: dla kogo zyjesz ? 03.11.04, 13:31 malvvina napisała: > dziecka > meza > wyobrazenia rodziny lub rodziny > rodzicow > przyjaciol > pasji (pasjonujacy zawod w stylu : ratuje zycie ludziom) > siebie > ???? > kogos czegos innego ????? > mysle, mysle..umpa umpa.. ze tez nie wynaleziono jeszcze pigulek zastepujacych myslenie, polknelabym sobie ze dwie, popila kranowka a perstaltyka jelit zrobilaby swoje. wydalila, znaczy sie. chcialabym wniesc swoj akces w temacie- jak przyjdzie ten ciemniak m.s albo niespelniony doktorek, albo nie daj bog ten nowy kolega, co go se gobbels gdzies wykopal, to beda miec jak znalazl. zyje przede wszystkim DLA SIEBIE i zycie sprawia mi ogromna radosc. bulterier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: pastylki dla mondrych IP: *.home.cgocable.net 04.11.04, 21:01 Wszyscy zyja dla siebie.. Pozostaje mi przejsc na inna website :) Odpowiedz Link Zgłoś