Dodaj do ulubionych

Czy miłość da się zdefiniować??

20.09.21, 15:36
Czasami miłość kojarzy mi się z religią, z Bogiem.
Jest dla mnie tak samo abstrakcyjna.
Jest to coś czego istnienia nie sposób udowodnić, ale też nie można udowodnić, że jej nie ma.
A Wy... co myślicie, ona istnieje czy tylko sobie wmawiamy.
Obserwuj wątek
    • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 05:40
      Religia to abstrakcja .Coś Ci się pomyliło. Kobiety jeszcze bardziej niż mężczyźni wierzą w mit miłości romantycznej
      Wciąż świetnie funkcjonuje archetyp miłości romantycznej. Wystarczy popatrzeć na popularność komedii romantycznych. Kobiety bardziej emocjonalnie niż mężczyźni angażują się w relacje. Są przyzwyczajone, że ważne jest wzajemne rozumienie się, rozmowy, dialog. Relacja dwóch osób to dla nich „związek dusz”. Mężczyzna nawet nie bardzo wie, na czym miałby on polegać, ponieważ nie został do tego przygotowany. Psycholog i psychoterapeuta Jacek Santorski podkreśla, że w pierwszym okresie związku partnerzy funkcjonują jak gdyby pod wpływem miłosnej amfetaminy. Nakładają różowe okulary i oceniają partnera pozytywniej. Później amfetamina przygasa, a okulary spadają. Nazywa się to nawet czasem żałobą po wyobrażonym partnerze. Istotne jest, na ile dorośle człowiek potrafi do tego podejść. Małżeństwa, które rozpadają się błyskawicznie, zazwyczaj nie potrafią przejść tego właśnie etapu. Z jednej zatem strony w pierwszym etapie małżeństwa największa trudność polega na pogodzeniu się z tym, że partner nie jest taki, jak się o nim – czy o niej – myślało. drugiej strony przy wyborze partnera nie można mieć poczucia, że on jest w jakiś sposób wybrakowany. „Jest z gorszego domu, ale się podciągnie” – myślą często kobiety. „Ale tak mnie kocha, że jak będzie miał dobry, piękny dom, to na pewno się zmieni”. Takie założenie jest złym budulcem związku. Jeśli się partnera z góry nie akceptuje, to co będzie później, kiedy na obrazie związku siłą rzeczy zaczną się pojawiać najróżniejsze rysy?Myślę że to jest przyczyna tego że nasze związki i miłość upada.Drugie to ślepa miłość .Czym więcej się starasz dla drugiej osoby to ona cię lekceważy .Kochać jak to łatwo powiedzieć .
      • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 22:30
        Szczęśliwe w miłości są tylko te obywatelki Chin, gdzie w enklawie działa matriarchalne rozumienie rodziny.
    • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 05:58
      Miłość to nie jest kwestia rozumu tylko serca. Więc nie na sensu udowadniać. Tylko osobiste doświadczenie może nas o jej istnieniu przekonać. Ewentualnie obserwacje innych kochajacyvh się osób, choć przyznam, że mogą być zwodnicze.
      Jak dla mnie istnieje naprawdę.
    • leva Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 10:02

      Kazimierz Przerwa-Tetmajer

      Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno.
    • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 17:48
      Miłość to uczucie, któremu blisko do szacunku, do przyjemności, do zaufania, do radości. Miłość kojarzy mi się z dziećmi (tak ogólnie) i ze zwierzętami. Kojarzy mi się też z tym, co lubię robić.
      • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 19:08
        Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca — to miłość macierzyńska. Dziecko, to uwidoczniona miłość. Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej. Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają. Miłość ci wszystko wybaczy
        Smutek zamieni ci w śmiech
        Miłość tak pięknie tłumaczy
        Zdradę i kłamstwo i grzech
        Choćbyś ją przeklął w rozpaczy
        Że jest okrutna i zła
        Miłość ci wszystko wybaczy
        Bo miłość mój miły to ja
        Gdy pokochasz tak mocno jak ja
        Tak tkliwie żarliwie tak wiesz
        Do ostatka do szału do dna
        To zdradzaj mnie wtedy i grze6sz .Ech.
        • leva Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 20:42
          Mam tylko jedno skrzydło
          To prawie tak jak anioł
          A Ty masz skrzydło drugie
          Rośnie u Twoich ramion
          Gdy staniesz przy mnie blisko
          I mocno mnie przytulisz
          Bez trudu popłyniemy
          Prosto w wysokie chmury..

          Tekst linku
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 21:26
            leva napisał(a):

            > Mam tylko jedno skrzydło
            > To prawie tak jak anioł
            > A Ty masz skrzydło drugie
            > Rośnie u Twoich ramion
            > Gdy staniesz przy mnie blisko
            > I mocno mnie przytulisz
            > Bez trudu popłyniemy
            > Prosto w wysokie chmury..
            >
            > Tekst linku
            Ładne Kora.❣
            • leva Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 23:50
              n4rmoorr napisał(a):

              > Ładne Kora.❣S

              ładne ..jeśli komuś sie podoba....bo

              ,,Szczęśliwe chwile to motyle
              Miłość wieczna tęsknota.."

              te motyle to chyba w brzuchu podczas zakochania :-)
        • leva Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 21.09.21, 20:42
          Mam tylko jedno skrzydło
          To prawie tak jak anioł
          A Ty masz skrzydło drugie
          Rośnie u Twoich ramion
          Gdy staniesz przy mnie blisko
          I mocno mnie przytulisz
          Bez trudu popłyniemy
          Prosto w wysokie chmury..

          Tekst linku
          • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 12:39
            leva napisał(a):

            > Mam tylko jedno skrzydło
            > To prawie tak jak anioł
            > A Ty masz skrzydło drugie
            > Rośnie u Twoich ramion
            > Gdy staniesz przy mnie blisko
            > I mocno mnie przytulisz
            > Bez trudu popłyniemy
            > Prosto w wysokie chmury..
            >
            > Tekst linku

            Nowy nick?
            • leva Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 17:15
              mona.blue napisała:

              >
              > Nowy nick?
              >
              Bystre oczko :-) raczej się nie wciągnę w dyskusje .
              • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 18:21
                To pozwólcie, że się powtórzę www.youtube.com/watch?v=W1jIuwYGIrU
                • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 19:39
                  yadaxad napisał(a):

                  > To pozwólcie, że się powtórzę www.youtube.com/watch?v=W1jIuwYGIrU
                  Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
                  To też nie diabeł rogaty
                  Ani miłość kiedy jedno płacze
                  A drugie po nim skacze
                  Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
                  Ani róże ani całusy małe duże
                  Ale miłość kiedy jedno spada w dół
                  Drugie ciągnie je ku górze.
                • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 22:26
                  yadaxad napisał(a):

                  > To pozwólcie, że się powtórzę www.youtube.com/watch?v=W1jIuwYGIrU

                  Uwielbiam ten utwór 😀
              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 19:17
                leva napisał(a):

                > mona.blue napisała:
                >
                > >
                > > Nowy nick?
                > >
                > Bystre oczko :-) raczej się nie wciągnę w dyskusje .
                A dlaczego?Fajnie by było .😋Serial z tematu nic mnie nie obchodzi ale jestem zazdrosna.😊
                • leva Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 20:41
                  n4rmoorr napisał(a):


                  > A dlaczego?Fajnie by było .😋Serial z tematu nic mnie nie obchodzi ale jestem z
                  > azdrosna.😊
                  Dla kogo by był fajnie? :-) Jeśli u mnie zazdrość by sie pojawiła to dla mnie fajnie by było Bo to znak,że budzi się uczucie,że jeszcze czegoś bym chciała no i na serial bym się załapała :-)
                  • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 21:06
                    leva napisał(a):

                    > n4rmoorr napisał(a):
                    >
                    >
                    > > A dlaczego?Fajnie by było .😋Serial z tematu nic mnie nie obchodzi ale je
                    > stem z
                    > > azdrosna.😊
                    > Dla kogo by był fajnie? :-) Jeśli u mnie zazdrość by sie pojawiła to dla mnie f
                    > ajnie by było Bo to znak,że budzi się uczucie,że jeszcze czegoś bym chciała no
                    > i na serial bym się załapała :-)
                    Nie było zrozumienia i nie krzyknę bingo.Nie u Ciebie ta przywara.To jeden z siedmiu grzechów głównych. "Gniew zazdrosnej kobiety jest niebezpieczniejszy niźli wszystko inne na ziemi."
      • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 12:03
        inka.fem napisała:

        > Miłość to uczucie, któremu blisko do szacunku, do przyjemności, do zaufania, do
        > radości. Miłość kojarzy mi się z dziećmi (tak ogólnie) i ze zwierzętami. Kojar
        > zy mi się też z tym, co lubię robić.


        Miłość to też namiętność i intymność.
    • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 00:34
      Co jakis czas zdarzało mi się spotykać w życiu mężczyzn, z którymi wydawało mi się, że mogłabym stworzyć udany związek, gdybym byla wolna. Więc nie wierzę w przeznaczenie. Ale wierzę, że dojrzałość emocjonalna pozwala stworzyć udany związek na całe życie. Inaczej możnaby w nieskończoność z kwiatka na kwiatek. Ale tez im człowiek starszy, tym ma mniejszą potrzebę miłości. Miłość staje sie dosłownie potocznie przereklamowana. I zauważa się inne, lepsze źródła mocy, albo i się nie zauważa, ale nieświadomie zaczyna się czerpać moc z innych źródeł niż poczucie miłości, kochania i bycia kochanym.


      • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 03:06
        Czegoś takiego nie czytałem od lat .W każdym wieku jest potrzeba miłości ,przyjaźni i oddania. Wiem bo jestem na forach GW od lat i widzę tęsknotę kobiet w wypalonych związkach.Lepiej się zestarzeć z facetem lub kobietą której się nie kocha niż znależć sobie kogoś.Coś wspaniałego .Fakt że to jest zamknięty krąg bo małe dzieci i facet buli na wszystko.Ale nie kocha.Gdy dzieci wyfruną spod opieki .Zostaje wolność ,samotność i starość .Melodramat w trzech odsłonach..Prawdziwy przyjaciel nigdy nie stanie ci na drodze, chyba że idziesz w dół.– Arnold H. Glasgow.
      • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 07:48
        Ja wprost przeciwnie. W całym moim życiu nie spotkałam ani jednego mężczyzny, z którym mogłabym stworzyć szczęśliwy związek. Prawdą jednak jest, że nigdy nie zwracałam uwagi na mężczyzn. Odsunęłam się jakiś czas temu od ojca moich dzieci i jest mi z tym dobrze. Będąc w związku nie czułam się szczęśliwa. Jestem skrajnym typem samotnika. Do szczęścia potrzebuję kogoś kim mogę się opiekuję. Dlatego z czułością wspominam, gdy moje dzieci były małe a w moim domu zawsze są zwierzęta.
        • leva Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 08:35
          n4rmoorr pięknie napisał ,że nie zniosłas etapu w którym opadła miłosna amfetamina.Dzieci pojawiły się na świecie więc miłość była.
          • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 08:56
            Nie. Było inaczej.
            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 12:42
              inka.fem napisała:

              > Nie. Było inaczej.

              U mnie też.
        • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 09:21
          Faktycznie przeciwnie. To mnie odsunął ojciec dzieci.
          • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 09:42
            Czasami uczucie wypala się powoli, czasami nie chcemy tego dostrzegać, czasami boimy się zmian, czasami myślimy, że tak musi być. Ja w pewnym momencie miałam dość manipulacji. Zrozumiałam też, że nie podejmie żadnych kroków, żeby było inaczej. Jest tak, jak przeczuwałam. On nie potrafi inaczej. Co jakiś czas próbuje mnie odzyskać manipulacją, nic innego nie potrafi. Ale nie mam już do niego żalu o nic, zostawiłam swoje żale u terapeutki. Czasami pożyczam od niego samochód, czasami pomaga mi w jakiejś sprawie, ale emocjonalnie jestem wolna. Tak to wygląda u mnie.
            • nieszczesnica Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 10:13
              inka.fem napisała:

              > Czasami uczucie wypala się powoli, czasami nie chcemy tego dostrzegać, czasami
              > boimy się zmian, czasami myślimy, że tak musi być. Ja . Czasami pożyczam od niego samoch
              > ód, czasami pomaga mi w jakiejś sprawie, ale emocjonalnie jestem wolna. Tak to
              > wygląda u mnie.

              Trafiłaś w sedno z emocjonalnym wyzwoleniem.
              To jest to o co ja własnie walczę.
              Chcę się uwolnić.
              Myślę, że powolutku posuwam się do przodu, ale jeszcze daleko mi do obojętności.
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 19:36
            hana11 napisała:

            > Faktycznie przeciwnie. To mnie odsunął ojciec dzieci.
            Głównym tematem koluzj oralnej jest potrzeba opieki. Jeden z partnerów cechuje się wiecznym nienasyceniem, impulsywnością, słabym znoszeniem stresu i uleganiem pokusom. W związku z czym poszukuje osoby, która zaspokoi jego wymagania. Idealnym dopełnieniem jest osoba cechująca się chęcią niesienia pomocy, dawania ciepła i bezpieczeństwa.

            Konflikt pojawia się, ponieważ partner oralny ma coraz większe wymagania, przy czym coraz mniejszą gotowość do okazywania wdzięczności. Natomiast partner komplementarny doświadcza coraz większej frustracji, złości i zmęczenia ciągłym dbaniem o drugą osobę i zupełnym brakiem zainteresowania jej problemami.Nie wiem Haniu czy to pasuje do Ciebie.Ale coś w tym jest
        • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 19:33
          inka.fem napisała:

          > Ja wprost przeciwnie. W całym moim życiu nie spotkałam ani jednego mężczyzny, z
          > którym mogłabym stworzyć szczęśliwy związek. Prawdą jednak jest, że nigdy nie
          > zwracałam uwagi na mężczyzn. Odsunęłam się jakiś czas temu od ojca moich dzieci
          > i jest mi z tym dobrze. Będąc w związku nie czułam się szczęśliwa. Jestem skr
          > ajnym typem samotnika. Do szczęścia potrzebuję kogoś kim mogę się opiekuję. Dla
          > tego z czułością wspominam, gdy moje dzieci były małe a w moim domu zawsze są z
          > wierzęta.
          Z tego co czytam to Hana ma najgorzej i jest uwiązana w patologicznym związku.
      • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 12:06
        Zgadzam się Hana z tym co piszesz o dojrzałości emocjonalnej jako podstawie do trwałego, udanego związku.
        Natomiast ja wierzę w powołanie, czyli to, że można mieć powołanie do stanu małżeńskiego, tylko nie wiem czy z konkretnym facetem.
        Co do potrzeby bliskości i miłości to najpotezniejsza nasza potrzeba i nie zgadzam się, że słabnie z wiekiem.
      • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 12:41
        Co do Twojego postu Hana, to jak dla mnie miłość nie jest przereklamowana 😀

        I daje moc. Power.
    • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 10:03
      Ja spotkałam jednego mężczyznę, z którym byłam w szczęśliwym związku. Ale trudnym.
      • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 19:26
        mona.blue napisała:

        > Ja spotkałam jednego mężczyznę, z którym byłam w szczęśliwym związku. Ale tru
        > dnym.
        >
        Byłam w szczęśliwym związku ,ale trudnym ,Normalne bez sensu .Jak mam żyć w jakimś trudnym związku to do
        wiedzenia .Ale ja nie mam dzieci ,które płaczą.
        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 22.09.21, 21:20
          n4rmoorr napisał(a):

          > mona.blue napisała:
          >
          > > Ja spotkałam jednego mężczyznę, z którym byłam w szczęśliwym związku. A
          > le tru
          > > dnym.
          > >
          > Byłam w szczęśliwym związku ,ale trudnym ,Normalne bez sensu .Jak mam żyć w jak
          > imś trudnym związku to do
          > wiedzenia .Ale ja nie mam dzieci ,które płaczą.

          Nie z nim miałam dzieci. A w łatwe związki nie wierzę.
    • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 04:46
      Jeśli związek trzyma się tylko dlatego, że się bardzo o niego staram i ciągle walczę o to, żeby było dobrze, to wystarczy jeden kryzys; jedno nieuniknione potknięcie, trudności w pracy, choroba lub nawet gorszy dzień, by taki związek runął jak domek z kart. O dobry związek nie trzeba walczyć na co dzień. On powinien stać na mocnych fundamentach i wymagać remontu tylko w momentach kryzysowych. A te kryzysy będą. To pewne.
      Jeśli więc czujesz, że Twoja walka o związek trwa już długo. Nie tydzień lub miesiąc, ale rok lub lata. To daj sobie spokój i odejdź. Nie marnuj sobie życia, nie spędzaj lat na byciu nieszczęśliwym. Niezależnie od tego, czy to Ty nie kochasz partnera – czy to on nie kocha Ciebie, przez wzgląd na Was oboje – odejdź. Tak będzie lepiej.Że najzwyczajniej w świecie miłość między ludźmi wygasła? Albo że, zakładając teorię przeznaczenia, nie byli sobie pisani? Ona nie powinna była wyżywać się na mężu, a on nie powinien był zakochiwać się w innej. Ale przecież zarówno wyżywanie się na kimś jak i zakochiwanie w kimś innym nie bierze się z powietrza. W moralności naszej kultury niewiele jest gorszych rzeczy niż zdrada. A moim zdaniem trwanie w związku bez miłości, wyżywanie się na partnerze i złe go traktowanie jest równie złym uczynkiem. Oba wynikają z braku miłości lub innych poważnych problemów w związku. Obu można uniknąć, jeśli nad związkiem się popracuje – albo, jeśli ta praca nie pomaga – po prostu się ten związek zakończy. Tylko ludziom jaj do tego brakuje i wymyślają mnóstwo wymówek, by tego nie robić.Na przykład „że dzieci będą przez to cierpieć”. Uwierzcie mi, że dzieci dużo mocniej skrzywdzicie, zapełniając ich rodzinny dom kłótniami, pretensjami, cichymi dniami i zwykłym brakiem szczęścia ich rodziców. Dacie im wzór toksycznego związku, którym możecie zainfekować ich przyszłe relacje.
      Albo że nie opłaca się Wam rozstawać, bo długi rozwód, bo wspólny kredyt, bo brak kasy. No błagam. To jest tak niskiego sortu argument, że nawet nie chce mi się go komentować. Nie chce Ci się dążyć szczęścia, bo stracisz pieniądze? Przecież to jest właśnie jedyny cel posiadania pieniędzy – kupować nimi szczęście.Akceptuję fakt, że ludzie są w większości słabi, boją się i popełniają błędy. Nie skreślam ich tylko dlatego, że kogoś zdradzili albo zachowują się jak chujki w swoich związkach. Ich błędy, ich związki, ich życie. . Miłość lub jej brak. Tu nie ma winnych. Miłość, wbrew temu, co się nam wciska do głów od dzieciństwa, nie jest jedna na całe życie. Nie jest nieskończona. Nie jest wieczna. I nie jest taka sama dla wszystkich.Sorry za wykład. I kto to mówi.
      • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 06:37
        n4rmoorr napisał(a):

        > Jeśli związek trzyma się tylko dlatego, że się bardzo o niego staram (...)
        O dobry związek nie trzeba walczyć na co dzień. On powinien stać na mocnych fundamentach i wymagać remontu tylko w momentach kryzysowych.

        Wg mnie o dobry związek należy się starać na codzień, to praca, nie mówię, że walczyć, bo to przegięcie, ale nad nim pracować. I nie tylko w momentach kryzysowych.



        > A te kryzysy będą. To pewne.
        > Jeśli więc czujesz, że Twoja walka o związek trwa już długo. Nie tydzień lub mi
        > esiąc, ale rok lub lata. To daj sobie spokój i odejdź. Nie marnuj sobie życia,

        Tu jestem w stanie się zgodzić, ale to jeszcze kwestia w jakim wieku są dzieci, jakie mam wartości duchowe i inne kwestię.

        > nie spędzaj lat na byciu nieszczęśliwym. Niezależnie od tego, czy to Ty nie koc
        > hasz partnera – czy to on nie kocha Ciebie, przez wzgląd na Was oboje – odejdź.

        Miłość to nie tylko uczucie, to też kwestia wyboru, woli.


        >Ona nie powinna
        > była wyżywać się na mężu, a on nie powinien był zakochiwać się w innej. Ale prz
        > ecież zarówno wyżywanie się na kimś jak i zakochiwanie w kimś innym nie bierze
        > się z powietrza.

        Tu zgoda

        >W moralności naszej kultury niewiele jest gorszych rzeczy niż
        > zdrada

        Fakt

        > e i złe go traktowanie jest równie złym uczynkiem. Oba wynikają z braku miłości
        > lub innych poważnych problemów w związku. Obu można uniknąć, jeśli nad związki
        > em się popracuje – albo, jeśli ta praca nie pomaga – po prostu się ten związek
        > zakończy. Tylko ludziom jaj do tego brakuje i wymyślają mnóstwo wymówek, by teg
        > o nie robić.Na przykład „że dzieci będą przez to cierpieć”. Uwierzcie mi, że dz
        > ieci dużo mocniej skrzywdzicie, zapełniając ich rodzinny dom kłótniami, pretens
        > jami, cichymi dniami i zwykłym brakiem szczęścia ich rodziców. Dacie im wzór to
        > ksycznego związku, którym możecie zainfekować ich przyszłe relacje.

        Dzieci będą cierpieć tak czy siak. Ale póki są małe uważam, że potrzebują obojga rodziców.
        Potem to już kwestia tego, co ważniejsze.


        > Albo że nie opłaca się Wam rozstawać, bo długi rozwód, bo wspólny kredyt, bo brak kasy..

        To jeszcze kwestia tego, czy kobietą poradxi sobie po rozwodzie, czy ma pracę, mieszkanie. Ja np. mogłam sobie na to pozwolić.

        I czy da radę samotnie wychować dzieci, bo to ogromne wyzwanie.

        >
        > Miłość, wbrew temu, co się nam wciska do głów od dzieciństwa nie jest jedna na całe życie.

        Zdarza się taka.

        >Nie jest nieskończona. Nie jest wieczna. I

        W Bogu i z Nim może być wieczna.

        Tak uważam.
        • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 14:35
          «Wg mnie o dobry związek należy się starać na codzień, to praca,»

          Mam inne zdanie. Praca kojarzy mi się z wysiłkiem. Wysiłek ze zmęczeniem. Zmęczenie z niemocą i tęsknotą za relaksem. Nie. Takiego związku bym nie chciała.
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 18:06
            Raczej nie to Monia miała na myśli .Tylko że trzeba się starać .Jeśli chodzi o pracę to nie trzeba ciężko pracować.Ja raz mam długi tydzień pracy ,czyli do piątku.Drugi do czwartku ,czyli dzisiaj .Nie narzekam.Monia o sobie nie napisze.Ale wraca do życia.Jesteś cudowną kobietą .Tylko na psychologii takie znaleźć .Do Ciebie i do Hany wróci szczęście Już nie długo.
            • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 18:14
              Starać się - źle mi się kojarzy, z czymś na siłę.

              Wystarczy szacunek, lojalność, uczciwość itp.podstawowe wartości, jak w każdej zdrowej relacji.
              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 20:38
                Czy ja wiem Wzajemne zaufanie. Co oznacza „zaufanie”? – zaufanie jest opcją, którą może wybrać dana osoba. Definicja zaufania w tym kontekście może oznaczać wiarę w to, że można polegać na partnerze i czuć się przy nim bezpiecznie zarówno w sensie psychicznym, jak i fizycznym.
                Partnerzy są wobec siebie szczerzy. Jednak każdy z nich może mieć prawo do prywatności i nie musi dzielić się wszystkim.
              • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 07:27
                inka.fem napisała:

                > Starać się - źle mi się kojarzy, z czymś na siłę.

                Nie na siłę, z miłości. Chodziło mi o taką uwaznosc na drugiego człowieka, na jego uczucia, potrzeby. I oczywiście na swoje też.
                Żeby iść za głosem serca, ale też walczyć ze swoim egoizmem, a otwierać się bardziej na drugiego.
                >
                > Wystarczy szacunek, lojalność, uczciwość itp.podstawowe wartości, jak w każdej
                > zdrowej relacji.
    • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 13:10
      Jakis czas temu ułyszałam, że łączymy się w pary tak, aby realizować nasze traumy.
      • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 13:20
        O miłości był temat Mony na 303 wątki. Z 14.02.20.
        • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 13:20
          *posty
          • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 14:11
            Już ma 304 i chyba jeszcze urośnie. Fajna rozmowa z fajnego okresu na forum.

            "Źle zaadresowane oczekiwania"
            Jeszcze całe szczęście, gdy adresat da do zrozumienia: to pomyłka. Gorzej, gdy lubi źle zaadresowaną pocztę. Taka refleksja na jeden post z tamtego wątku.

            • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 16:03
              304 bo zadedykowałam to Nieszczęśnicy jakby się jej chciało zająć czas czytaniem na temat. Teraz jakoś już temat nie łapie ikry, mnie się nie chce powtarzać, a nowe co by nie było przewałkowane też tu nie wpadło.
              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 20:44
                yadaxad napisał(a):

                > 304 bo zadedykowałam to Nieszczęśnicy jakby się jej chciało zająć czas czytanie
                > m na temat. Teraz jakoś już temat nie łapie ikry, mnie się nie chce powtarzać,
                > a nowe co by nie było przewałkowane też tu nie wpadło.
                Trochę wrzuć luzu.Życie nie polega na ciągłym poważnym życiu.
        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 17:40
          yadaxad napisał(a):

          > O miłości był temat Mony na 303 wątki. Z 14.02.20.

          Dzięki, przejrzałam.sobie 😉
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 18:09
            mona.blue napisała:

            > yadaxad napisał(a):
            >
            > > O miłości był temat Mony na 303 wątki. Z 14.02.20.
            >
            > Dzięki, przejrzałam.sobie 😉
            >
            Miłość ci wszystko wybaczy
            Smutek zamieni ci w śmiech
            Miłość tak pięknie tłumaczy
            Zdradę i kłamstwo i grzech
            Choćbyś ją przeklął w rozpaczy
            Że jest okrutna i zła
            Miłość ci wszystko wybaczy
            Bo miłość mój miły to ja
            Gdy pokochasz tak mocno jak ja
            Tak tkliwie żarliwie tak wiesz
            Do ostatka do szału do dna
            To zdradzaj mnie wtedy i grzesz
            Choćbyś ją przeklął w rozpaczy
            Że jest okrutna i zła
            Miłość ci wszystko wybaczy
            Bo miłość mój miły to ja
            Choćbyś ją przeklął w rozpaczy
            Że jest okrutna i zła
            Miłość ci wszystko wybaczy
            Bo miłość mój miły to ja.
      • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 14:28
        Zastanawiam się dlaczego od miłości poszło do związku? Moim skromnym zdaniem, ludzie wchodzą w związki z różnych przyczyn (uświadomionych/ nieuświadomionych) i nie musi to być miłość. Najczęściej chyba oczekiwania, że ktoś zaspokoi nasze potrzeby. Często też kochamy wyobrażenie o kimś a nie człowieka takim, jaki jest.
        • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 17:58
          inka.fem napisała:

          > Zastanawiam się dlaczego od miłości poszło do związku? Moim skromnym zdaniem, l
          > udzie wchodzą w związki z różnych przyczyn (uświadomionych/ nieuświadomionych)
          > i nie musi to być miłość. Najczęściej chyba oczekiwania, że ktoś zaspokoi nasze
          > potrzeby. Często też kochamy wyobrażenie o kimś a nie człowieka takim, jaki je
          > st.
          Ostatni raz gdy byłem na papierze .Nigdy więcej.Nawet nie mam rozwodu i nie myślę o tym.Ja tak naprawdę poznałem kobietę i długo byliśmy w stanie narzeczeństwa .Nie powiem od 1985 roku ciągle pracuję zagranicą .Fakt że jestem tam samotny i coś potrzebuję.Z moją wychowywaliśmy dwójkę dzieci.Córka i syn..Pamiętam jak przyjeżdżałem ,a mój skarb córka mówi do syna .Nie bój się to twój tata.A ten się chowa za nią.Długo byliśmy w miłości .Ale rozłąka nie wpływa na życie małżeńskie.Moje zdrady jej cierpliwość miały swoje granice.Myślę że to była kara za moje grzechy ,że tyle lat żyje w celibacie .I poświęciłem się temu by chronić najsłabsze .Moja pokuta za grzechy.Dzieci odchowane ,mają dobre wykształcenie Swoje życie.Mojej opłacam wszystko i mam gdzie wrócić .Jesteśmy przyjaciółmi i tyle.Może za dużo się otworzyłem.Ech.
          .
          • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 10:25
            To dlaczego żona nie dołączyła do ciebie za granice? Albo dlaczego nie kazała ci wracać, gdy zobaczyła rysy na waszej relacji? Za zdradę są odpowiedzialne dwie strony.
            • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 14:30
              hana11 napisała:

              > To dlaczego żona nie dołączyła do ciebie za granice? Albo dlaczego nie kazała c
              > i wracać, gdy zobaczyła rysy na waszej relacji? Za zdradę są odpowiedzialne dwi
              > e strony.
              Niech tak zostanie św.Barbara patronka górników.
    • trust21 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 18:54
      Miłość to jest coś co się czuje. Tego.nie się opisać.
      • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 23.09.21, 20:42
        trust21 napisał(a):

        > Miłość to jest coś co się czuje. Tego.nie się opisać.
        Istnieje niezwykle potężna siła, dla której, jak dotąd, nauka nie znalazła oficjalnego wytłumaczenia. Owa siła zawiera w sobie i wpływa na wszystkie inne, stoi ponad wszelkimi zjawiskami działającymi we wszechświecie i do tej pory nie została jeszcze przez nas rozpoznana. Tą uniwersalną siłą jest Miłość. Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości, ponieważ jest jedyną energią we wszechświecie, która nie podlega woli człowieka.Taką lubię .
      • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 05:57
        "Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ? Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje."

        Alan Alexander Milne

        Dokładnie tak;)
        • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 09:31
          Znam Kubusia Puchatka .Znam większość cytatów o miłości .Sam nie umiałem do końca dać .Bądź cierpliwa miłość kiedyś wróci .Do Ciebie i do Hany .Pa.youtu.be/HZ8qBioPlHE
          • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 10:23
            "miłość wróci"

            Jakby to było najważniejsze w życiu. Ubogie takie życie, które opiera się tylko na jednym filarze, jakim jest miłość do jakiegoś chłopa. Myślę, że Inka myśli podobnie jak ja i nie czeka na miłość i nie ma w niej niecierpliwości, także wyluzuj.

            Sory, nie wytrzymałam.

            • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 14:14
              Tak właśnie jest, jak pisze Hana. Nie czekam, nie wypatruję. Na dzień dzisiejszy nie chcę. Żyję, mam różne sprawy, różne swoje małe i większe miłości. To mi wystarczy. Nic nie musi wracać.
              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 15:21
                inka.fem napisała:

                > Tak właśnie jest, jak pisze Hana. Nie czekam, nie wypatruję. Na dzień dzisiejsz
                > y nie chcę. Żyję, mam różne sprawy, różne swoje małe i większe miłości. To mi w
                > ystarczy. Nic nie musi wracać.
                Zgodne panienki w swojej prostocie .Na forach GW pełno jest takich.Na samym forum Religia dwie kobiety zagubione.Na portalu Emama lubię je czytać ,choć ostatnio piszę tam mało.Dużo można wyczytać sentencji .Ale zawsze się dziwię.Skąd one pracujące,mężatki ,dzieci,koty ,psy inne mają tyle czasu wolnego..Nawet pani adwokat.Gdy wracam z pracy to wątki osiągają po 200 wpisów .Kobiety po 40 i przed.Czegoś szukają .Nie wiem co to jest .Facet w pracy ,a one szukają miłości.Dziwne .Na początku roku poznałem kobietę .Chciałem jej ofiarować wszystko.Ale wiadomo jak tylko mielone umiem robić .Ech.
                • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 15:53
                  n4

                  Znasz wszystkie sentencje o miłości. A znasz tę "serce nie sługa"?
                • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 16:11
                  O co tak właściwie chodzi n4? Wciąż piszesz jak to kobiety rozpaczliwie pragną miłości. Jeśli któraś szuka, to nie na forach, są na pewno inne miejsca. Ludzie lubią dyskutować na różne tematy, taki jest cel forum.
            • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 14:29
              hana11 napisała:

              > "miłość wróci"
              >
              > Jakby to było najważniejsze w życiu. Ubogie takie życie, które opiera się tylko
              > na jednym filarze, jakim jest miłość do jakiegoś chłopa. Myślę, że Inka myśli
              > podobnie jak ja i nie czeka na miłość i nie ma w niej niecierpliwości, także wy
              > luzuj.
              >
              > Sory, nie wytrzymałam.
              >
              Straszne co piszesz chłopy .To tak samo by napisać pogardliwie o kobietach baby.Kiedyś lubiłaś facetów i miałaś inne zdanie o nich.Teraz tylko spoglądasz przez pryzmat swojego męża na ich.Nie poznaję kobiety.W czasach ,gdy technika poszła na przód i są urządzenia zastępujące faceta to się zgodzę😊 ale mówienie za kogoś to już nie.Jestem bystrym obserwatorem i znam się trochę na psychologii ludzkiej.Pisałem o tym .Potrafię zmanipulować każdego ,jeśli będę chciał.Robię to rzadko i tylko do pewnych osób.Jeśli mówiąc o Ince to ma inne podejście do facetów .Inaczej się do nich odnosi ,patrz przed poznaniem Moni.Drugi niepotrzebnie wmieszałem się do pewnego faceta i afq mnie skarcił .Przepraszam Inka.Nie rozumiem tego wyluzuj ?????? Co się stało z Tobą od początku roku.Robisz się taka zgrzędna pełna żalu kobieta.Przenosząca żalu goryczy na innych.I nie dając sobie szansy pomocy Tragedia.Polecam coś na wesoło Awaria małżeńska
              Autor:
              Socha Natasza , Witkiewicz Magdalena Fajne.
              • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 15:57
                Nie każdy mężczyzna czuje się chłopem. Nie chciałam urazić wyjątkowych forumowiczów forum psychologia. Oni nie są chłopami.

                Ty masz zawsze awarie jak masz weekend.
                • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 16:26
                  hana11 napisała:

                  > Nie każdy mężczyzna czuje się chłopem. Nie chciałam urazić wyjątkowych forumowi
                  > czów forum psychologia. Oni nie są chłopami.
                  >
                  > Ty masz zawsze awarie jak masz weekend.
                  Ja czuję się chłopcem ,małolatem .Fakt te noce nie przespane ,pełne płaczu.Wróciłem z myjni.Zawsze mam wenę po alkoholu.Otwieram drugą butelkę wina musującego.Ma kopa. 11% .Znamy się tylko z widzenia” śpiewało się kiedyś.
                  Teraz internet stał się miejscem gdzie zwracamy większą uwagę na ludzi, niż gdy mijają nas na ulicy. Znamy się, a może tak naprawdę wcale nie? To chore i takie oczywiste jednocześnie. Zdjęcie profilowe, imię i zielona kropeczka – gotowe, mamy bliskość. Klikamy od bladego świtu do 3 w nocy… O wszystkim i w zasadzie o niczym. Wymieniamy poglądy, zdjęcia, linki do muzyki na yt, opowiadamy sobie historyjki. Analizujemy się jakbyśmy przeprowadzali casting na to czy warto z kimś klikać czy nie. Najsmutniejsze jest w tym wszystkim to, że po kilku zamienionych zdaniach potrafimy ocenić wartość postaci, która jest po drugiej stronie kabla. W dodatku emocje wyrażamy gównianymi emotkami, jakbyśmy cofali się w rozwoju… Kiedy zamknęliśmy się na ludzi? Dlaczego wolimy stukać w plastikowe guziczki i wysyłać sobie śmieszne memy, zamiast porozmawiać w cztery oczy, popijając sok z rabarbaru?Mnie ktoś tak ocenił .Choć nie dał mi zdjęcia ,ja dałem.Początek lipca i szlag wszystko trafił.Ortografia twoja do dupy.Nie znasz się na podrywaniu kobiet.No fakt na niczym się nie znam .Mniej niż zero.Wybacz.
        • trust21 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 09:31
          inka.fem napisała:

          > "Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ? Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się cz
          > uje."
          >
          > Alan Alexander Milne
          >
          > Dokładnie tak;)


          Otóż to :-)
    • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 24.09.21, 18:45
      Macie ulubiony film romantyczny?
      Moim ulubionym jest "Dom nad jeziorem" z Sandrą Bullock i Keanu Reeves
        • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 00:00
          Ja lubię filmy, w których jest długi okres oczekiwania/ tęsknoty/ wstępu do miłości. Dom nad jeziorem dostarcza takich emocji, kończy się w momencie, gdy już się wreszcie spotkali.
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 00:24
            inka.fem napisała:

            > Ja lubię filmy, w których jest długi okres oczekiwania/ tęsknoty/ wstępu do mił
            > ości. Dom nad jeziorem dostarcza takich emocji, kończy się w momencie, gdy już
            > się wreszcie spotkali.
            10 niezapomnianych filmów o miłości: Pamiętnik” 2004, Titanic” 1997, Bodyguard” 1992. Casablanca” 1942 mój ulubiony, 500 dni miłości” 2009 Tom wspomina bowiem czas, gdy był z Summer i analizuje całą ich znajomość. Ponieważ dalej ją kocha chce się dowiedzieć, co się między nimi popsuło, co się stało, że teraz nie są razem.
            Sprawia to, że otrzymujemy obraz jedynej w swoim rodzaju pary. Zakochany bez pamięci” 2004 Ciekawy film, pokazujący nie tylko siłę miłości, ale także fakt, że pamięć jest ważna. Niezależnie od tego, czy dotyczy miłości, która minęła, zraniła, czy się wypaliła. Przed wschodem słońca” 1995, List w Butelce” 1999.“Jeden dzień” 2011 Zanim się pojawiłeś” 2016 tu potrzebne są chusteczki .Wszystkie łatwo znaleźć na necie.Miłego oglądania.
            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 07:27
              Dzięki za polecenie :) Casablanca to też jeden z moich ulubionych - taki do łez. Na Narodziny Gwiazdy nabrałam ochoty, myślę że w ciągu kilku dni obejrzę.
              Z polskich komedii romantycznych lubię Dlaczego nie i Nigdy w życiu! :) o perypetiach świeżej rozwódki.
              Z zagranicznych przypomniał mi się film Kiedy Harry poznał Sally, jak to para odnalazła się dopiero po.latach niby przyjaźni że wspaniałą aktorka komedii romantycznych Meg Ryan
              Noni wszystkie części Bridget Jones z równie wspaniałą Rene Zellweger.
              Że nie wspomnę już o.ponadczadowym Przeminęło z wiatrem albo Wichrowych Wzgórzach, ale to już nie komedie romantyczne tylko filmy o miłości nieszczęśliwej.
              • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 07:49
                Bodyguard - oglądałam że 20 lat temu. Kevin Costner w tym filmie to mój ideał mężczyzny. Takie mam wspomnienia.
                • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 08:36
                  Dziękuję, że się podzieliliście, niektóre znam, inne nie. Narodziny gwiazdy też mi już polecała koleżanka. Jak znajdę czas to jest na pierwszym miejscu do obejrzenia.
                  • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 10:02
                    Masz linka na dole.Trochę się ciągnie.
                    • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 10:20
                      Dziękuję. Myślałam że jest na Netflix.
        • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 00:12
          hana11 napisała:

          > Nie mam. Mam w planach obejrzeć film z Lady Gagą z tą piękną piosenką:
          >
          >
          >
          > Jeśli coś mi przyjdzie do głowy, to napiszę. I wrażania po tym filmie też opisz
          > ę.
          >
          Oni są parą od dawna.Na Youtube pełno jest filmów z nimi.I co ciekawe ona się niego nie wstydzi .
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 01:32
            Tu jest link do filmu Narodziny Gwiazdy .Jakby Inka chciała obejrzeć. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.cda.pl/video/648047675&ved=2ahUKEwi9rdey35jzAhXXRPEDHQWuBJUQtwJ6BAhIEAI&usg=AOvVaw3q31hRDNOQknhr4kab8oqw
        • kalllka Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 10:56
          Nie przepadam za lady gafa.
          Wydaje sie tworem czasów. Zwłaszcza w „narodzinach gwiazdy” który slabym remarqiem
          poprzednika tyle ze z Barbra Streisand i Chrisem Kristoffersonem.
          Zreszta wszystkie filmy z Streisand to fachowa robota.
          A w „Yentl” zrezygnowała nawet ze swoich ulubionych atrybutów- długich pazurów… na rzecz urzeczywistnienia(!!)
          W każdym razie, „narodziny gwiazdy”w wykonaniu lady- to opowiastka o miłości do sławy… zas w wykonaniu B.S. o pamięci, która ja urzeczywistnia jak w „Way we where” .

          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 11:30
            Moja rodzina sądownicza od strony zięcia też nie.Za to Andrzej były sędzia na emeryturze uwielbia Alicję Wegorzewską .Dlaczego bo mam duży biust , a on takie lubi .Kiedyś jak bywałem na Andrzejkach to jego żona mówiła nie rozmawiamy o polityce.Kiedyś bylem zwolennikiem PIS .Gdy tylko wychodziłem do toalety to wszyscy pozostali psioczyli na pisiorów.Specjalnie tam zostawałem dłużej ,by mogli sobie pogadać .Nawet się z tego śmiałem jak mój zięciu przodował w tym temacie.Gdy Bogdan wracał to cisza jakby makiem zasiał.A ja się pytałem to na czym skończyliśmy ?Acha za zdrowie Andrzeja .Zawsze mnie to bawiło.
            • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 10:22
              Czy u Andrzeja, czy u Roberta na imprezie, wszystko w normie, jak widać. Trzeba oddzielić politykę od codzienności i zawsze można pożartować przy wódce;)
              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 10:55
                Nie da się rozdzielić polityki i religii na spotkaniach rodzinnych .To jest część naszego życia..Tyle się dzieje i szybko się zmienia.Nasze życie też nie stoi w miejscu ,tylko jak rzeka cały czas płynie.I tylko chwile są w nim najważniejsze.W dobie covida przerwaliśmy te znajomości.Teraz tu siedzę i tylko na początku grudnia mogę odnowić te znajomości.1000 km nie sprzyja temu .I to jeszcze krótki czas na powrót.Moim dzieciom nigdy nie narzucałem poglądów religijnych i politycznych.Na wybory chodzimy to odmiennie głosujemy.Oni wiedzą tak jak ja ,że Polska jest jedna i to jest mój kraj .Gdzie spędziłem dzieciństwo i młodość .I nie należy go opluwać ,choć rządzi tu dana partia polityczna .Polska jak matka jest jedna ,jedyna.Mojej matki nie było mi poznać dokładnie.Takie słowo Boże na niedzielę .
                • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 11:01
                  Link wrzuciłem do drugiego filmu.Dużo muzyki i tańców .Mnie się podobał.
                • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 11:30
                  Tak odskoczyłam do polityki, gorący temat impreza u Roberta. Ale ja tak z pozycji obserwatora, nie moje emocje.

                  Czasu teraz nie mam na filmy. Odkładam na potem, może na święta. Wczoraj miałam pracowity dzień w ogrodzie. Nawet nie miałam siły poczytać.
                  • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 11:41
                    Biedna.Ja mam w Polsce .Ale tylko mogę na syna liczyć .Który się ogranicza do koszenia trawy, a reszta sama samopas .Drzewka ,krzewy ,borówki wszystko to dziczki.Nawet chwasty . Choć jest środek kupiony do nich .Chałupa stara też pada.Mam dawa ogromne orzechy włoskie.I nawet nie myślę jak liście zaczną opadać.Pracuje ale weekendy ma wolne.
                    • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 12:48
                      Lubię pracować w ogródku, ale jestem trochę przeziębiona i mogłam wczoraj odpuścić.
                      • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 13:03
                        Kiedyś tu wszystkie padniecie z choroby, przemęczenia ,stresu i z pogonią za miłością .Nie będzie z kim pisać .Sam sobie będę wklejał linki o filmach.Chyba że się ktoś napatoczy
                    • kalllka Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 12:50
                      Off topicc to 4n, a nie mógłbyś odnajac domu, albo tylko ogrodu? syn mógłby wtedy doglądać „interesu” za jakas cześć, wszyscy mieliby korzyść i środowisko by nie dziczalo?
                      • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 12:58
                        Kalusia to stara chałupa to skansen.Nikomu nie wynajmiesz ..Kiedyś przyjechałem trzy grille wszystkie brudne.Gnojki tylko się umieją bawić .Niech się to zawali i będzie spokój.
                        • kalllka Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 15:05
                          No chyba cie zgięlo..czekac ,aż sie chałupa rodzinna zawali, a w międzyczasie utyskiwać , ganiać za świecie za tzw „miłością” i pomagać innym… No tos istny Koziołek-Matolek, foremek.
                          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 15:39
                            A niech się wali w cholerę .Może kiedyś wrócę do Pacanowa .Byle by ktoś był szczęśliwy .Sama widzisz że naszej przyszłej adminki tu nie ma .A nie odchodziła od tego forum na krok.Inna kobieta.Najgorszy teraz ból by Pocoo żyła .Tragedia .Moja ateistka kochana.Walczyłem o jej duszę .A teraz kto inny ją zabierze.Jestem sentymentalnym idiotą.Ale nic nie poradzę na to.Dzięki Kala ,ale to ja jestem od dawania rad .Może tanich ,ale nikt za nie nie płaci.Tylko ja .
                            • kalllka Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 17:12
                              Uohohohohoho, tania_rada czyli noblesse oblige!
                              Tiche to dęte!
                              tutaj jestes 4n… wiec może mógłbyś trochę pomyśleć ze coś jednak z oksymoronu, w tej twojej walce… o pokój.
                              Czy nie, nie pomyślisz i nadal wbrew samej pooco, bedziesz ja nazywał Dulcynea?
                              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 18:17
                                Czy ja wiem .Od 20 lat udzielam rad na tych forach.I wcale nie napisałem pod jakim drugim się udzielam .Ty dodałaś .Zresztą co to ma zaznaczenie.Przeważnie to lubię ,krzepkie ,wysokie i nie zbyt cnotliwe wieśniaczki lol .A wszystkie to mężatki .W szczęśliwych lub nie w swoich związkach. Czy jestem Don Kichot? Raczej nie .Jak pięknie to jedna kobieta napisała gdy zakwitną mimozy.Mimoza roślina wstydliwy lub osoba wrażliwa .Może to sam nie wiem. youtu.be/hg_JQdd3GY8
                              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 27.09.21, 19:58
                                kalllka napisała:

                                > Uohohohohoho, tania_rada czyli noblesse oblige!
                                > Tiche to dęte!
                                > tutaj jestes 4n… wiec może mógłbyś trochę pomyśleć ze coś jednak z oksymoronu,
                                > w tej twojej walce… o pokój.
                                > Czy nie, nie pomyślisz i nadal wbrew samej pooco, bedziesz ja nazywał Dulcynea
                                > ?
                                Czytałaś na religii co ona mi odpisała .I nie wiem czy wiesz ,że Pocoo jest w ciężkim stanie i nie wiadomo ,czy będzie żyła .Ci zafajdani koledzy z religii mają to gdzieś .Dupki żołędne.Chcę jej pomóc .Ale jedynie to modlitwa może coś zmienić w jej przypadku.To jest moja przyjaciółka od 25 lat .I serce mi pęka jak ona umiera.Dzisiaj straciłem drugą .Ale takiej podłej w życiu nie spotkałem coś niesamowitego.
                                • kalllka Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 27.09.21, 21:06
                                  Nie, nie czytałam.odkąd nastąpiła tam okupacja bezceremonialnej ignorancji i chamstwa w ramach ateizmu, przestałam być „ateistka” oraz byc tam.
                                  przegladam niektóre tytuły, jak wawrzanki np.no i zauważyłam ostatni twoj- o powrocie na boskie łono. Tyle.
                                  Co do pooco, nie wypowiadam sie.
                                  Skoro sie znacie osobiście to wasza sprawa..
                                  ja, moje i moich prywatne sprawy- a pomoc innym do nich zaliczam, załatwiam przez priv. Także z powodu RODO i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Po prostu- wiele osob, mimo ciężkich warunków i sytuacji nie życzy sobie o nich publicznie rozprawiać- zwłaszcza w tłumie dziwaków. Czasem, jak w twoim przypadku, zadaje pytanie bądź rozbieram na części coś co budzi moje wątpliwości.. i szukam odpowiedzi zazwyczaj u autora., ale nie ośmieliłabym sie tworzyć scenariusza bądź wyciągać wnioski z czyjegoś życia , tylko na bazie czyjegos zachowania lub tego co napisał, zwłaszcza w sieci.
                                  Taka postawa, moim zdaniem jest klarowna i uczciwa, gwarantuje efektywność;
                                  Nie wciąga w dziwaczne historie, grupy wzajemnej adoracji oraz ambiwalencje uczuć.
                                  • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 27.09.21, 22:54
                                    Dziwna jesteś Kalusia .Ale ona nie chce na priv.Więc muszę to załatwiać na ogólnym forum .Gdzie snajper wraz z wariantem od razu mnie wyrzuca.Nie rozumiesz,że teraz w dobie covida życie kwitnie w wirtualnym świecie.Są przyjaźnie ,są miłości.Zresztą to ona mi napisała ,że chwile szczęścia się dla niej skończyły.Gdy nie ona nie było by mnie na religii .Zresztą chciałem tam zabrać Monię by trochę oderwała się od psychologii.Wawrzanka i Pocoo zaraz ją pięknie przywitały jak to kobiety alfa nową.Pocoo ma odmienne poglądy niż ja.Ale jako z jednych zna biblię i jej naukę .Ostatnio była agresywna ,ale to był krzyk rozpaczy.Wiadomo że takie rozmowy są na priv ,ale jak tego nie ma to trzeba użyć innych środków .Nie od dziś piszę na forach GW i jestem odporny i uparty .I nie przebieram w środkach potrzebnych do celów.Ogólnie mi jest obojętne kto i co o mnie sądzi.Nie jest chyba tak źle ,jeśli kobiety mnie lubią .A reszta nie jest warta.Cenię sobie Twoje rady i doświadczenie na tym forum.I bolało mnie jak ktoś odsyłał Cię do mielonych.Fajnych snów moja miła koleżanko,I dzięki za rady .Przyjmuję sobie je do serca.Pa.
                            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 18:56
                              Ja już jestem. Córka z narzeczonym spędzali ten weekend w Polsce, dziś u mnie. Było sporo przygotoqań i czasu na forum mało.
                              Teraz smutno, jutro rano lecą z powrotem. Ale fajnie, że przylecieli choc na weekend. I że to już w Europie, a nie Japonia.
                              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 19:05
                                mona.blue napisała:

                                > Ja już jestem. Córka z narzeczonym spędzali ten weekend w Polsce, dziś u mnie.
                                > Było sporo przygotoqań i czasu na forum mało.
                                > Teraz smutno, jutro rano lecą z powrotem. Ale fajnie, że przylecieli choc na w
                                > eekend. I że to już w Europie, a nie Japonia.
                                >
                                Całe przygotowania na Twojej głowie .Twoja córunia .Dobrze ,że w Europie.Może częściej tu będą przyjeżdżać .Tyle załatwiania ,ale i tak dzielnie dałaś radę.Ja tu prowadzę rozważania z Kalą ,czy powinnam uszczęśliwiać kobiety .Czy raczej się zająć sobą i swoim durnym życiem.I dlaczego mi serce pęka dla Pocoo.
                                • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 20:21
                                  n4rmoorr napisał(a):

                                  > mona.blue napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > Całe przygotowania na Twojej głowie .Twoja córunia .Dobrze ,że w Europie.Może c
                                  > zęściej tu będą przyjeżdżać .

                                  Tak

                                  >Ja tu prowadzę rozważania z Kalą ,czy powinnam uszczęśliwiać kobiety .Czy raczej
                                  > się zająć sobą i swoim durnym życiem.I dlaczego mi serce pęka dla Pocoo.

                                  Trudne rozważania. Życzę dobrej konkluzji.
    • jan_stereo Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 04:40
      Milosc jest jak zakupy w Tesco, wszystko zatem mozliwe, zwlaszcza jak ma sie mocne ramiona ;'))
      • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 25.09.21, 06:37
        Mówią, że miłość jest jak ocean i może przetrwać wszystko. Ja myślę, że gdy wkradnie się brak obecności i zaniedbanie nawet ocean, kropla po kropli wyschnie.😊
    • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 00:56
      Polecam cudowny. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.cda.pl/video/115971102&ved=2ahUKEwjEtJWdmpvzAhUEzaQKHSYeACgQyCl6BAgEEAM&usg=AOvVaw31tnyP9wXef3rd7mkPbKsu
    • trust21 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 26.09.21, 22:36
      Tak mnie dziś naszło, aby rozwinąć mój poprzedni post w tym temacie. Ponieważ w tak krotkiej formie nie zawarłem wszystkiego co bym chciał.

      O ile miłość jest kwestią odczuwania o czym wspominałem to sam ten stan wywołany jest przez odpowiedni koktajl chemiczny uruchamiany w naszym ciale na widok osoby, która wpisuje się w nasz schemat miłości i w pewien wzorzec partnera. A na ten wzorzec wpływ ma nasze dzieciństwo i nasze doświadczenia z okresu dorastania- np. pierwsza miłość. To trochę odziera miłość z tej romantycznej otoczki, którą tworzy nasza kultura.

      Dobrze kiedy ma się zdrowy wzorzec miłości i partnera. Bo bywa różnie z tym. Np. dziewczynka wychowana bez ojca, który wieczne był nieobecny w życiu dorosłym "zakochuje się" w żonatych facetach albo w niedostępnych emocjonalnie. Albo drugi przykład. Dorosły facet "zakochuje się" tylko w toksycznych i silnych kobietach bo taka jest jego matka i taki wzorzec się w nim wykształcił.

      Generalnie to ciągnie nas do tego co już znamy. Ludzie, którzy mają zbyt romantyczne podejście do miłości to zazwyczaj bardzo brutalnie zderzają się z rzeczywistością.
    • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 09:55
      Wczoraj poczułam się, jakbym dostała w twarz. Yada, Inka, Afq, Kalllka ściskam Was mocno.
      • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 11:14
        Na foru?
        • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 12:38
          Myślę, yada, że niebawem poznasz jedną wersję pewnej historii. Napiszę jedynie za wczasu, że od początku zaznaczyłam (jeszcze na innym forum): "nie jestem zainteresowana" i że nie potrzebuje żadnej pomocy finansowej, bo pieniędzy mi nie brakuje na to, co najważniejsze. A teraz dwie osoby robią ze mnie kata. Swoją drogą nie sądziłam, że lojalność nie należy do cnót niewieścich.

          Życzę n4 (naprawdę szczerzej) dużo dobrego, a przede wszystkim odnalezienia recepty na jego samotność.


          • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 13:04
            Przecież nie należy, przynajmniej w ramach płci. Kultura zawsze wpychała kobiety w rywalizację, a lojalność była cnotą - mężną-. "Siostrzaność" jest wypracowywana przez feminizm, nie może się więc zaliczać do cnót.
          • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 17:55
            Hano nie będę orginalna, gdy napiszę, że życie toczy się w rzeczywistości, a nie tu. Forumowe plotki, oskarżenia należy wpuszczać jednym uchem, wypuszczać drugim. Wiem, że może to być trudne, ale to kwestia zrozumienia, że to, co inni tu o Tobie, to są ich skojarzenia, ich doświadczenia, a czasami lęki i obawy.
            Jeśli o mnie chodzi, to żadnych plotek na Twój temat nie słucham. W sumie nawet nie wiem o co chodzi. Widać jednak, że się przejmujesz. A na czwartego Pana biorę poprawkę.
            Pozdrawiam, miłego dnia.
            • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 19:55
              inka.fem napisała:

              > Hano nie będę orginalna, gdy napiszę, że życie toczy się w rzeczywistości, a ni
              > e tu. Forumowe plotki, oskarżenia należy wpuszczać jednym uchem, wypuszczać dru
              > gim. Wiem, że może to być trudne, ale to kwestia zrozumienia, że to, co inni tu
              > o Tobie, to są ich skojarzenia, ich doświadczenia, a czasami lęki i obawy.
              > Jeśli o mnie chodzi, to żadnych plotek na Twój temat nie słucham. W sumie nawet
              > nie wiem o co chodzi. Widać jednak, że się przejmujesz. A na czwartego Pana bi
              > orę poprawkę.
              > Pozdrawiam, miłego dnia.
              Nie do końca moja miła.Ten świat byłby cudowny bez zazdrości i oskarżeń.Nikt nie jest cudowny.Ale wyciągać brudy na publicznym forum .Ciotka Kalusia była by zgorszona .Nie znasz dobrze jednak ludzi na tym forum.A już kiedyś myślałem że mnie polubisz panno ogrodniczko .Ktoś mi pisał Boguś ja Cię nie opuszczę .Śpij spokojne .Teraz nastał czas apokalipsy .Rozumiem ból ,cierpienie i niedoskonałość duszy.Głęboko się mylisz Inka.
              • kalllka Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 20:18
                No prosze bardzo, jak to prosto z
                babci ciotkę zrobić; wcale nie trzeba było długo czekać:/


                • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 20:47
                  kalllka napisała:

                  > No prosze bardzo, jak to prosto z
                  > babci ciotkę zrobić; wcale nie trzeba było długo czekać:/
                  >
                  >
                  No fakt.Wczoraj napisałem przyjaciółka.Dzisiaj ciotka.Dzień pełen wrażeń .Może wybaczysz.Moja zmarła młodsza siostra mówiła.Zanim coś napiszesz przeczytaj to dwa razy.Może zostaniesz moją siostrą .Byłabym zaszczycony.
              • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 20:35
                No i cię nie opuszczam. Wygaśnie za 5 miesięcy stara poczta będziesz mógł napisać na hana11@. Tyle to miało znaczyć. Nic więcej. Od początku ci pisałam, jeszcze na innym forum: "nie rób sobie nadziei". Osoba o forumowym niku "ta" mnie ostrzegała, aby nie przechodzić z tobą na priv. Rozumiem twoją samotność, ale nic na nią nie poradzę. Mam rodzinę i męża. I nigdy cię o żadną pomoc nie prosiłam, bo pieniędzy mi nie brakuje, a wsparcie mam od znajomych z reala. Sam się narzucasz z "pomaganiem" i pieniędzmi. Rozumiem, że chcesz czuć się potrzebny. Może chcesz kupić miłość. Tu na forum znajdziesz kąt, gdzie będziesz miał do kogo otworzyć buzię, tu nikt nikogo nie ocenia za to, jaki jest i jaki bagaż przyniósł. Nawet jak się pokłócimy to potrafimy potem ze sobą rozmawiać. Każdy na każdego potrafi brać poprawkę.

                • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 21:07
                  Hania jest poczta.Co dzisiaj się z Tobą dzieje.Zawsze pilnowałaś prywatności.Coś niesamowitego .Ta nie jest argumentem w rozmowie.To było 9 miesięcy temu.Ta kobieta nie istnieje.Nie będę na publicznym forum o tym rozmawiał.Taką samą pomoc zaproponowałem Pocoo .Mój szef ma dojścia do dobrych lekarzy w Niemczech.Pisała ze zostały jej tylko chwile życia.Gdy będzie żyła to spotka sìę ze mną .Moni i ja codziennie się modlimy o nią .Nie poznaję Cię dzisiaj Anka.Ciebie nie będzie mnie też.Szkoda Moni bo cierpi niewiadomo za co.Normalnie jestem dzisiaj w szoku.Coś niesamowitego.Szok.
                • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 05:40
                  Hania serce mojego życia.Posypuję głowę popiołem .Mea culpa .Zawsze miałem problemy ze zrozumieniem kobiet .Ja Cię nie będę kupował ,ja Cię ozłocę .A serce te skołatane wyrwę i zabiorę ze sobą .
                  • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 07:35
                    n4rmoorr napisał(a):

                    > A serce te skołatane wyrwę i zabiorę ze sobą .

                    zabójstwo i kradzież ? :-o
                    • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 07:36
                      to sie chyba nazywa morderstwo na tle rabunkowym
              • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 23:15
                Ja się do Waszych nieporozumień nie mieszam. Hana napisała z jakiegoś powodu. Może martwi się, że ją źle ocenimy. Z mojej strony nic takiego nie będzie. To chciałam zaznaczyć.
                Wchodzimy tu nie po to, żeby kogoś oceniać. Dla mnie to odskocznia od pracy i obowiązków. Masz rację, że nie znam ludzi na tym forum i oni mnie również nie znają, na piwie nie byliśmy. To jednak nie przeszkadza w niczym. Możemy pisać, dyskutować na różne tematy.

                Ogrodniczka mi się podoba;)
                • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 06:00
                  To dobra dziewczyna .Tylko serce jej już nie wytrzymuje z tej zgryzoty .To małe dziecko ,mąż,młoda kobieta to tak przeżywa .Straszne są koleje życia i losy ludzkie .Nie znamy ludzi ,odchodzą ,znikają Może warto zachować choć te przyjaźnie wirtualne.Zycie jak rzeka płynie .Dzięki Inuś .
                • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 06:10
                  Inka, chce żebyś wiedziała, że cenie Twój rozsądek i obiektywne podejście. Twoje spostrzeżenia wprowadzają ład na tym forum.
                  • jezow Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 14:14
                    @mona.blue też tak myślę.
    • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 20:07
      Z miłości nie rezygnuje się dla kochanki. Z miłości rezygnujemy, gdy przestajemy kochać. Motto tego wieczoru.
      Bo miłość to ból?

      Ta Druga często żali się swoim przyjaciółkom, jaka jest biedna i jak bardzo cierpi, a one nie mają już sił tego słuchać, bo do niej nic nie dociera. Tak, zawiódł ją już tyle razy, nie ma go przy niej, gdy ona naprawdę go potrzebuje. Nie dba o nią, nie traktuje poważnie, nie wspiera i głównie zajmuje się sobą. Tak, czuje się wykorzystywana, ale ona przecież tak bardzo go kocha, to jest prawdziwa miłość, a miłość to ból. Gdy to wszystko opowiada, jest wyraźnie podekscytowana, jakby znajdowała jakiś rodzaj satysfakcji w tych upokorzeniach. I zwykle tak jest.

      Ta Druga często myli miłość z masochizmem. Jeśli w dzieciństwie rodzice źle traktują swoją córkę, brutalnie lub bezdusznie, w dorosłym życiu kobieta łączy bliską relację z cierpieniem. Miłość rozumie jako pasmo zranień, a relację miłosną jako przestrzeń, w której jej potrzeby nie są zaspokajane – tak jak to się działo w dzieciństwie, przy rodzicach. Takie traktowanie jest już znane, więc paradoksalnie wydaje się jej bezpieczne, zatem w upokorzeniach odnajduje pewną dozę przyjemności. Bywa także, że upokorzenia w złej relacji z kochankiem pozwalają Tej Drugiej poczuć wyższość moralną („jestem lepsza od niego”); w ten sposób szuka zemsty za złe traktowanie. W książce Droga rzadziej przemierzana amerykański psychiatra Scott Peck pisze, że „masochiści uważają swoje uleganie maltretowaniu za miłość, podczas gdy w rzeczywistości jest to nieustanne dążenie do zemsty motywowane przede wszystkim nienawiścią”.I dzisiaj ten czas zemsty nadszedł.Za co ,po co.Bóg raczy wiedzieć .Czasami nienawiścią próbujemy ukryć swój ból lub nieudane życie. Kiedy miłość odchodzi
      Nie zatrzymuj jej siłą
      Nie przywróci nam słowik
      Tego co się skończyło
      Miłość nigdy nie wraca
      Czy jesienią czy zimą
      Ginie w czasie przestrzeni
      Nie zatrzymuj jej siłą Samo życie.
    • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 28.09.21, 21:26
      Na odprężenie polecam dobrą książkę.Trudna miłość. Gabriela Gargaś. Bohaterką powieści jest trzydziestodziewięcioletnia Natalia, żona Wiktora, mama nastoletniej Julki.
      Natalia nie czuje się spełniona w życiu - zajmuje się domem i myśli o sobie z pogardą „kura domowa”. Nie jest szczęśliwa w małżeństwie, ma wrażenie, że popadli z mężem w rutynę. Marzy o ideale mężczyzny i pewnego dnia wydaje się, że go spotyka. Nieznajomy wydaje się być właśnie ucieleśnieniem jej marzeń. Jednak okazuje się, że nic nie jest takie, jak myślała. Wtedy Natalia zmienia nastawienie do życia i odzyskuje pewność siebie. Znajduje pracę i wszystko zaczyna układać się po jej myśli. Niestety, spotyka ją rodzinna tragedia.
      Czy będzie umiała poradzić sobie z bólem i stawić czoło faktom, które niespodziewanie wyszły na jaw? Czy będzie potrafiła przebaczyć.
      • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 08:39
        tez jedną polecę
        Program zmiany sposobu życia - uwalnianie się z pułapek psychologicznych
        Jeffrey Young, Janet S. Klosko

        dostałem wczoraj od terapeutki, juz kiedys z nia o tym rozmawiałem
        pułapki jakie trzymamy w głowach - ciekawy problem
        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 09:01
          Wygląda interesująco po opisie. Daj znać jak poczytasz czy ciekawa.
          • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 09:14
            oki
            na razie zrobiłem sobie test
            i jak poczytałem o pułapkach w ktorych moge tkwic
            to to sie wyraznie pokrywa z moimi wnioskami z terapii
            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 09:26
              Fajne, ciekawe czy jest dostępna w sprzedaży , sprawdzę
              • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 12:34
                mona.blue napisała:

                > Fajne, ciekawe czy jest dostępna w sprzedaży , sprawdzę
                >
                Jest jest
                • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 12:38
                  afq napisał:

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  > > Fajne, ciekawe czy jest dostępna w sprzedaży , sprawdzę
                  > >
                  > Jest jest
                  >
                  Dzięki za info
                  >
            • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 09:43
              Hana też wpadła w pułapkę psychologiczną. Wyobrażając sobie atak prewencyjnie zaatakowała się sama.
              • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 29.09.21, 12:36
                Oj to duże uproszczenie
                No nie do końca o tego rodzaju pułapki chodzi
            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 12.10.21, 16:51
              afq napisał:

              > oki
              > na razie zrobiłem sobie test
              > i jak poczytałem o pułapkach w ktorych moge tkwic
              > to to sie wyraznie pokrywa z moimi wnioskami z terapii
              >

              Załamka :( mam większość opisanych tam pułapek, zrobiłam ten test
              • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 12.10.21, 17:56
                mona.blue napisała:

                > afq napisał:
                >
                > > oki
                > > na razie zrobiłem sobie test
                > > i jak poczytałem o pułapkach w ktorych moge tkwic
                > > to to sie wyraznie pokrywa z moimi wnioskami z terapii
                > >
                >
                > Załamka :( mam większość opisanych tam pułapek, zrobiłam ten test

                taa.. mi w pierwszej chwili wyszlo ze mam 10/11
                teraz jednam sadze ze mam 3 :-)
                wiec spokojnie
                • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 12.10.21, 20:32
                  afq napisał:

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  > >
                  > > Załamka :( mam większość opisanych tam pułapek, zrobiłam ten test
                  >
                  > taa.. mi w pierwszej chwili wyszlo ze mam 10/11
                  > teraz jednam sadze ze mam 3 :-)
                  > wiec spokojnie
                  >
                  >
                  Mi wyszło 10/12, ale może faktycznie trzeba zobaczyć co dalej
                  >
                  >
                  • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 13.10.21, 00:17
                    spokojnie
                    za kilka dni zrob raz jeszcze, albo za miesiac, to jaki masz nastroj nieco wplywa na to jak oceniasz siebie i jak wychodzi taki test, a zdaje sie ze cos niedawno cie trafilo
        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 12:36
          afq napisał:

          > tez jedną polecę
          > Program zmiany sposobu życia - uwalnianie się z pułapek psychologicznych
          > Jeffrey Young, Janet S. Klosko
          >
          > dostałem wczoraj od terapeutki, juz kiedys z nia o tym rozmawiałem
          > pułapki jakie trzymamy w głowach - ciekawy problem
          >

          Kupiona :) we wtorek ma być w paczkomacie
          • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 12:43
            Wielkie dzięki, Afq :)
            • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 13:17
              nie ma sprawy mona,
              sam to teraz czytam i widze ze sporo mi wnosi
          • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 12:59
            Nie mogę wypowiedzieć się na temat tej wspólnoty, bo nie znam zasad. Każda przynależność do grupy coś za sobą niesie. Człowiek jest istotą społeczną i naturalne jest, że chce gdzieś przynależeć. Chociaż niekoniecznie, bo ja akurat nie mam takich potrzeb. Ważne, żeby nie być niewolnikiem panujących tam zasad. Z drugiej strony bez wspólnoty też można narzucić sobie niewolnictwo. Wszystko kwestia świadomości. Poza tym zawsze można wystąpić, jak zacznie uwierać.
            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 13:56
              inka.fem napisała:

              > Nie mogę wypowiedzieć się na temat tej wspólnoty, bo nie znam zasad. Każda przy
              > należność do grupy coś za sobą niesie. Człowiek jest istotą społeczną i natural
              > ne jest, że chce gdzieś przynależeć. Chociaż niekoniecznie, bo ja akurat nie ma
              > m takich potrzeb. Ważne, żeby nie być niewolnikiem panujących tam zasad. Z drug
              > iej strony bez wspólnoty też można narzucić sobie niewolnictwo. Wszystko kwesti
              > a świadomości. Poza tym zawsze można wystąpić, jak zacznie uwierać.

              Zasady są takie, jak w KK. W sumie ok. Tylko tak jak etyka katolicka jest dla wielu trudna do zaakceptowania i prawie niemożliwa do dokładnego zastosowania to tu też. Małżeństwo ma być ma zawsze, do śmierci, na dobre i na źle, wierne, kochance się itd. Otwarte na życie, czyli przyjmujące tyle dzieci, ile da Bóg. Rozwody są niedopuszczalne, a nawet jak ktoś jest po rozwodzie cywilnym, a ma ślub kościelny to mam czekać na powrót niewiernego małżonka i nie wchdzic w żadne miłości. Nie można związać się z mężczyzną, który ma slub kościelny, nawet jeżeli jest po rozwodzie cywilnym. To tak w skrócie jeżeli chodzi o etykę seksualna. Wiem jak to brzmi i pewnie zaraz poleca gromy, że to kompletnie nie życiowe.
              • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 14:15
                "Otwarte na życie, czyli przyjmujące tyle dzieci, ile da Bóg."

                Tak mi się przypomniało, że znam jedną rodzinę z tej wspólnoty. Kobieta zmarła przy dziewiątym porodzie. Bardzo smutna sprawa.

                Ogólnie te zasady kościoła są wszystkim znane, ale ludzie należący nie przestrzegają. Sporo jest ludzi, którzy należą do kościoła z przyzwyczajenia i dla podtrzymania tradycji. Wstąpienie do takiej wspólnoty, to krok dalej.
                • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:26
                  inka.fem napisała:

                  > "Otwarte na życie, czyli przyjmujące tyle dzieci, ile da Bóg."
                  >
                  > Tak mi się przypomniało, że znam jedną rodzinę z tej wspólnoty. Kobieta zmarła
                  > przy dziewiątym porodzie. Bardzo smutna sprawa.

                  Tak, dlatego nią z tym wymogiem nie zgadzam się.
                  >
                  > Ogólnie te zasady kościoła są wszystkim znane, ale ludzie należący nie przestrz
                  > egają. Sporo jest ludzi, którzy należą do kościoła z przyzwyczajenia i dla podt
                  > rzymania tradycji. Wstąpienie do takiej wspólnoty, to krok dalej.

                  Tak i tu trzeba przestrzegać tych zasad albo odejść, mogą też sugerować, że wspólnota nie jest dla Ciebie i wywierać silny nacisk na przestrzeganie tych zasad.
                  • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:41
                    mona.blue napisała:

                    > Tak i tu trzeba przestrzegać tych zasad albo odejść, mogą też sugerować, że wsp
                    > ólnota nie jest dla Ciebie i wywierać silny nacisk na przestrzeganie tych zasad

                    a ten silny nacisk to z miłości do bliźniego?
                    nie wiem na czym on polega, ale to nie brzmi dobrze
                    gdyby tak jezus naciski wywierał, to chyba byłaby to inna religia
                    • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:52
                      afq napisał:

                      > mona.blue napisała:
                      >
                      > > Tak i tu trzeba przestrzegać tych zasad albo odejść, mogą też sugerować,
                      > że wsp
                      > > ólnota nie jest dla Ciebie i wywierać silny nacisk na przestrzeganie tych
                      > zasad
                      >
                      > a ten silny nacisk to z miłości do bliźniego?
                      > nie wiem na czym on polega, ale to nie brzmi dobrze
                      > gdyby tak jezus naciski wywierał, to chyba byłaby to inna religia
                      >
                      > To nie jest religia katolicko-rzymska .Oni nie uznają Matki Boskiej.Bardziej to protestanci..Dziwne to jest ,że odwiedzają samotne kobiety w domu .Jakaś kontrola i spowiedź.Jeśli kobieta nie wybierze związku małżeńskiego ma być do końca czysta i umrzeć w tej czystości.Jezus lubił kobiety i te najbardziej grzeszne .Sporo ich było wśród
                      Jezusa i apostołów .Ktoś im musiał dawać jeść ,prać i nie wspomnę o innym .Dziwna ta religia Moni.

                      >
                    • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:53
                      afq napisał:
                      >
                      > a ten silny nacisk to z miłości do bliźniego?

                      tak jest to przedstawiane, że dla dobra tej osoby, która jest 'korygowana'

                      > nie wiem na czym on polega, ale to nie brzmi dobrze

                      wiem
                      to kwestie bardziej odbierania akceptacji, krytyki, 'prania mózgu'
                      ze mną posuneli się do tego, że zasugerowali, że może powinnam odejść ze
                      wspólnoty, gdy się rozwodziłam

                      > gdyby tak jezus naciski wywierał, to chyba byłaby to inna religia
                      >
                      nie wiem, św. Paweł np. był bardzo radykalny
                      >
                      Jezus tez powiedział do jawnogrzesznicy - ja cię nie potępiam, ale potem - idź i nie grzesz więcej
                      >
                      • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:55
                        mona.blue napisała:

                        > Jezus tez powiedział do jawnogrzesznicy - ja cię nie potępiam, ale potem - idź
                        > i nie grzesz więcej

                        ale z miasta nie wypędzał
                        czy ze wspólnoty
                        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:11
                          afq napisał:

                          > mona.blue napisała:
                          >
                          > > Jezus tez powiedział do jawnogrzesznicy - ja cię nie potępiam, ale potem
                          > - idź
                          > > i nie grzesz więcej
                          >
                          > ale z miasta nie wypędzał
                          > czy ze wspólnoty
                          >
                          No fakt

                          Byłam bardzo na nich za to oburzona

                          W zasadzie do dziś jestem

                          A moja córka calłkiem do nich się zraziła, za to co robili ze mną w trakcie mojego rozwodu
                      • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:58
                        mona.blue napisała:

                        > nie wiem, św. Paweł np. był bardzo radykalny

                        św paweł nie był jezusem
                        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:12
                          afq napisał:

                          > mona.blue napisała:
                          >
                          > > nie wiem, św. Paweł np. był bardzo radykalny
                          >
                          > św paweł nie był jezusem
                          >
                          Wiem, ale na jego listach m.in w dużej mierze opiera się formacja
                          >
                          • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:25
                            mona.blue napisała:

                            > afq napisał:
                            >
                            > > mona.blue napisała:
                            > >
                            > > > nie wiem, św. Paweł np. był bardzo radykalny
                            > >
                            > > św paweł nie był jezusem
                            > >
                            > Wiem, ale na jego listach m.in w dużej mierze opiera się formacja


                            no to jak
                            wierzymy w pawła?
                            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:38
                              afq napisał:

                              > mona.blue napisała:
                              >
                              > > afq napisał:
                              > >
                              > > > mona.blue napisała:
                              > > >
                              > > > > nie wiem, św. Paweł np. był bardzo radykalny
                              > > >
                              > > > św paweł nie był jezusem
                              > >

                              >
                              >
                              > no to jak
                              > wierzymy w pawła?
                              >
                              >
                              >
                              Wiem, masz rację, dzięki za to co piszesz
                      • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:04
                        mona.blue napisała:

                        > afq napisał:
                        > >
                        > > a ten silny nacisk to z miłości do bliźniego?
                        >
                        > tak jest to przedstawiane, że dla dobra tej osoby, która jest 'korygowana'

                        > >
                        > Jezus tez powiedział do jawnogrzesznicy - ja cię nie potępiam, ale potem - idź
                        > i nie grzesz więcej
                        > >
                        >
                        > Maria Magdalena mu stopy olejkiem włosami nacierała i był zachwycony .Drogi był ,bieda straszna .Apostołowie ryczeli by go sprzedać .A ten nie. Nie znasz za dobrze biblii dlatego Pocoo się do Ciebie rzuca.Ale ona teraz walczy o życie i masz spokój.Zresztą forum Religia obudziłaś do życia.
                        >
                        • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:09
                          Wspólnoty religijne w Polsce po 1997 r.
                          W Polsce 15 Kościołów i innych związków wyznaniowych działa na podstawie odrębnych ustaw.W której jest Monia Bóg raczy wiedzieć .
                          • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:17
                            n4rmoorr napisał(a):

                            > Wspólnoty religijne w Polsce po 1997 r.
                            > W Polsce 15 Kościołów i innych związków wyznaniowych działa na podstawie odrębn
                            > ych ustaw.W której jest Monia Bóg raczy wiedzieć .

                            W Neokatechumenacie.
                            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:18
                              Możesz sobie sprawdzić w internecie, ma sporo wrogów i złych opinii w internecie.
                        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:16
                          n4rmoorr napisał(a):
                          > '
                          >
                          > > >
                          > > Jezus tez powiedział do jawnogrzesznicy - ja cię nie potępiam, ale potem
                          > - idź > i nie grzesz więcej
                          > > >
                          > >
                          > > Maria Magdalena mu stopy olejkiem włosami nacierała i był zachwycony .Dro
                          > gi był ,bieda straszna .Apostołowie ryczeli by go sprzedać .A ten nie.

                          Wiem, on jej nie potępiał, ale pod Jego wpływem ona się nawróciła.

                          >Nie znasz za dobrze biblii dlatego Pocoo się do Ciebie rzuca.Ale ona teraz walczy o życ
                          > ie i masz spokój.Zresztą forum Religia obudziłaś do życia.

                          Znam dobrze, skoro już od 25 lat ja czytatam. Może mamy inna interpretację, ale znam bardzo dobrze.
                          Napisałam też coś na Religii właśnie.
                          > >
                          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 17:54
                            25 lat pisania na religii.Zdrady ,milości ,pary.Żonaci ,mężatki.Nieudane związki. Parę ludzi umarło .Nie ma takiego forum by tak życie dyktowało tu warunki i tak byli wszyscy spragnieni miłości i dobrego słowa Nie ma na forach GW.Może psychologia teraz odżyje .Forum Religia powinno się nazywać Forum Utraconej Miłości .Dobrze Moni że masz takich przyjaciół co Cię wspierają i możesz na nich liczyć .Cudownie.I potrafisz okazać wdzięczność.
    • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 07:09
      Miłość to upodobanie, życzliwość, pożądanie, docenienie wartości drugiej osoby, sympatią, przyjaźń, oddanie, zangażowanie wolnosci i woli, zobowiązanie i na końcu miłość oblubieńcza, najwyższej forma miłości pomiedzy kobietą a mężczyzną. 😀
      • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 07:14
        m.youtube.com/watch?v=f5hooj3qKM4&pp=QAFIAQ%3D%3D

        I grecka typologia - eros, agape, philia, ludua, pragma I mania.
        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 07:18
          Źle się wkleiło powyżej, ale też o miłości 😀

          en.m.wikipedia.org/wiki/Greek_words_for_love
    • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 21:22
      Przyszła mi do głowy taka definicja: miłość (taka subiektywna i w praktyce - nie teorii) to uczucie definiowane przez nasze zaburzenia.
      • kalllka Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 21:23
        …Ale jak, zaburzenia?
        • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 21:39
          kalllka napisała:

          > …Ale jak, zaburzenia?
          Moja droga .To tak Zespół Adele . Zespół Adele swoją nazwę zawdzięcza Adèle Hugo, córce francuskiego pisarza Wiktora Hugo, która właśnie taka obsesyjną miłością darzyła Anglika Alberta Pinsona, żołnierza, kapitana marynarki. Wychowywana w duchu romantyzmu młoda kobieta miała wyidealizowane wyobrażenie na temat miłości, namiętności, oddania.

          Historia zaczyna się w 1863 r. Młoda kobieta znika z domu rodzinnego. W końcu odnajduje się w Londynie. Pisze do rodziców list, w którym powiadamia ich, że wkrótce zostanie żoną Pinsona. Rodzice nie są zachwyceni tym mariażem, ale akceptują przyszłego zięcia.  Wkrótce jednak okazuje się, kapitan Pinson nie ma zamiaru poślubić Adèle Hugo (i nigdy takiego zamiaru nie miał), co więcej ucieka przed nią ­przerażony jej obsesyjnym uczuciem. Ona jeździ za nim po całym świecie. Jest przekonana, że jest jego prawowitą, poślubioną przed Bogiem żoną. Spłaca jego długi karciane, opłaca nawet jego zabawy w domach publicznych. Ten pościg trwał 9 lat. W końcu zubożałą, oszalałą kobietę odesłano do rodziny, a następnie zamknięto w zakładzie dla obłąkanych, gdzie spędziła resztę swojego życia. Do końca była przekonana, że jest małżonką Pinsona, wciąż o niego dopytywała i wyczekiwała jego odwiedzin. Pierwszy raz Cię widzę zaskoczoną .No wiesz co ?Sam jestem zdziwiony .Może kiedyś ja sam tam skończę.
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 21:43
            Może być i to. Problemem mieszczącym się w szerokim spektrum zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Czasami trudnym do pohamowania impulsom związanym z przymusem zaangażowania w relację towarzyszą natrętne myśli na temat partnera, i to także wtedy, kiedy nie wyraża on żadnego zainteresowania. Może to doprowadzić do sytuacji, w której zakochana osoba może zagrozić fizycznie obiektowi swoich uczuć. Potrzeba stworzenia i przetrwania związku jest dominującym pragnieniem zakochanej strony. To najbardziej.
        • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 30.09.21, 22:29
          Ludzie łączą się w pary, aby uzupełniać swoje deficyty - słowem wytłumaczenia. Pomyślcie, jeśli macie ochotę, o swoich przeszłych, obecnych relacjach.

          Zauważcie tez, że ludzie w drugich małżeństwach, relacjach partnerskich nie infantylizuja już tak więzi między kobietą a mężczyzną, że jest przeznaczona jakaś jedna, jedyna na całe życie. Myślę, że im mocniej ktoś stąpa po ziemi, im mniej traktuje miłość pretensjonalnie, tym ma szanse na trwalszy, umacniający związek. Tak jakby szczerość spajała a natchnienie, choć z pozoru piękne - oddalało i powodowało problem w komunikacji. To takie moje chaotyczne, luźne przemyślenia oczywiście przepuszczone przez filtr zaburzeń i nieznośnych, wpojonych schematów. Może niepotrzebnie...







          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 04:11
            Nie zawsze pierwsze małżeństwo zawierane z wielkiej miłości okazuje się związkiem trwałym. Nie zawsze słowa przysięgi są prorocze, a dobre chęci gwarantują powodzenie w związku młodych ludzi. Proces rozpadu małżeństwa zawsze jest bolesny i zostawia po sobie ślad w sercu.Pierwsze małżeństwo bywa zawierane między niedoświadczonymi ludźmi, którzy dopiero poznają życie, dojrzewają, uczą się nowych rzeczy. Partnerzy w drugim małżeństwie są bardziej skłonni dążyć do kompromisu. drugim, zapewne ostrożniej zawieranym małżeństwie, łatwiej jest docenić to, co się ma. Osoby w drugim małżeństwie mają głębsze poczucie wdzięczności za drugą szansę. Dla mnie to bzdury.Po co komu papier i małżeństwo.Można żyć bez tego.Ale bez miłości się nie da żyć .Tak jak bez wody.
            • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 05:12
              Mnie się zdarzało wpadać w zakochanie mimo, że nie powinnam. To przez moje specyficzne małżeństwo. Czegos nieświadomie szukałam, czego mi brakowało. Od kiedy usłyszałam, że zakochanie, to nie kwestia miłości do danego człowieka, ale uczuć, które dostarcza (takie uzależnienie), zaczełam panować nad obdarzaniem kogoś więcej niż przyjaźnią. Nie cierpialam juz, gdy doznawałam jakiegoś odrzucenia (bo działo się tak, że ktoś jakby obdarowywał mnie atencją, a potem odsuwał). Pojawiło się, przy okazji pewnych komplikacji, dużo szczerości w moim małżeństwie. Priorytetem są dzieci. Nie mam już pretensji, że ktoś mi nie daje czegoś co jakby obiecał dać. Oficjalnie ustaliliśmy, że nie musi. To też wprowadziło spokój w moje życie emocjonalne. Wiem na czym stoję. A realizuje inne potrzeby niż atencji przez mężczyznę. Już jej dość w życiu miałam, a okazywała się płytka i moje rzekome uczucia też. Pewnie zbyt przygnębiająco mi wyszło. Ale istnieje dobre życie bez idealistycznej miłości. Podjęcie się tej "prawdziwej" miłości to ciężar.





              • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 05:24
                Poza tym moje życie skoncentrowało się teraz na moim młodszym synu. Jeszcze muszę trochę poukładać tę codzienność, aby wszystko miało swoje dobre miejsce. Powoli się wszystko na nowo harmonizuje. Mam też wciąż nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 09:29
              Papiet nie papier, a koscielny to sakrament.
          • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 09:08
            Jest kilka teorii mówiących o tym, na jakiej zasadzie ludzie łączą się w pary. W moim przypadku nic nie pasuje. Teoria ewolucji odpada, bo nie miał wtedy grosza w kieszeni. Nieobecny ojciec ze względu na pracę zasugerowałby poszukanie starszego partnera. Jednak wybrałam młodszego.
            Od wczesnych lat dużo czytałam i książki ukształtowały we mnie obraz mężczyzny - księcia z bajki z którym będę żyła długo i szczęśliwie w wiecznej miłości. Tymczasem wybór padł na niedojrzałego chłopca, zagubionego w życiu, z rodziny alkoholowej, nie potrafiącego odwzajemnić uczuć a jednocześnie rozpaczliwie pragnącego miłości. Można powiedzieć, że rozum mi odebrało;) Co więcej. Przez lata nie pomyślałam nawet, że jest coś nie tak i że można rozstać się i ewentualnie szukać szczęścia z kimś innym. Mój pierwszy chłopak stał się później moim mężem i to w czasie, gdy miłość już się między nami skończyła. Później już szara codzienność i każde z nas realizowało swoje ucieczki w swój własny świat. Przez lata razem a właściwie osobno.
            • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 14:39
              Dzisiaj się trochę napiję. Weekend .Za spokój udręczonych dusz.Ja nie mam takich problemów.Gdybym miał cofnąć czas to biorę o wiele młodszą .Kobiety w pewnym wieku zapominają o sobie i o swoim partnerze.Pozwolę sobie zaklnąć -kurwa mać .Przepraszam .Wszyscy pisali na priv .Uważaj Monia to bo Ci zrobi krzywdę .To łotr .Załatwił Astro,Ciebie też .Tylko jak to bydlę przewlekłem się za inną osobą .Cudowną .Stary głupiec .
              • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 16:00
                Krzywdę może zrobić odrzucenie, w jedną albo druga stronę.
                Wirtualny swiat to nie jest życie. Życie jest w realu. Choć wirtual pociąga, jest wygodny i daje złudne poczucie bezpieczeństwa.
                Ale życie to real. I nie bajka. Dla dzieci. Czas mówi sprawdzam.
            • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 17:50
              U mnie widać schemat. Też miałam jakieś wyobraźnie, ale nigdy nie potrafiłam odnaleźć się "kochana" (na tyle, na ile potrafią się kochać ludzie u progu dorosłości). Gdy robiło się poważniej, bardziej uczuciowo uciekałam, a potem cierpiałam. Dużo tu na psychologii było wątków o podobnym zachowaniu. Mój ojciec był osobą zimną, agresywna, był też zaborczy. Związałam się z kimś, kto jest łagodny, nie zaborczy, ale jednak zimny i obojętny. Ale nic już nie musimy udawać, ani niczemu zaprzeczać.

              Potem (wracając do przeszlosci) okazało się, ku mojemu zaskoczeniu, że związek, małżeństwo nie powoduje, że przestajemy być wrażliwi emocjonalnie na osoby trzecie. Miałam chyba to, o czym kiedyś pisałaś, uzależnienie od tych endorfin. Pewnie wiesz o co chodzi. Aż o tym przeczytalam, uświadomiłam to sobie, potem jeszcze jedną ciekawą rzecz usłyszałam, o której już tu wspominałam i ta "wrażliwość" zniknęła, zapanowałam nad tym. Byłam jakby wrażliwa na niektóre objawy atencji, zapewne, aby poczuć się lepiej, dowartościować. Mylilam to z uczuciami. Możliwe że uczuć nie mam, albo mam zablokowane. Z resztą znacie moją historię z dzieciństwa.

              Ale zmieniając temat na neutralny, pozytywny, jestem w trakcie serialu The Crown. Ogromna dawka historii, 20 wiek, lata 50, 60, życie królewskie od drugiej strony, zaszczyty ale i też brzemię, narzucone role. Moja idolka jest Małgorzata. Ona chyba bdp była.


              • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 18:37
                Ja uwielbiam The Crown. Ale najbardziej ciekawią mnie losy Diany, może dlatego że pamiętam jej historię, jak toczyła się równolegle z moim życiem. I zawsze jej współczułam, że tak jej się życie potoczyło. Małgorzata też jest ciekawa postacią, jej przygody miłosne i niespełnienie.
                • n4rmoorr Nasza Moni 02.10.21, 08:42
                  mona.blue napisała:

                  > Ja uwielbiam The Crown. Ale najbardziej ciekawią mnie losy Diany, może dlatego
                  > że pamiętam jej historię, jak toczyła się równolegle z moim życiem. I zawsze je
                  > j współczułam, że tak jej się życie potoczyło. Małgorzata też jest ciekawa post
                  > acią, jej przygody miłosne i niespełnienie.
                  >
                  Ile osób z tego forum pisało do niej .Uważaj na tego cwaniaka .Załatwił astro tobie zrobi krzywdę.Skrzynka mailowa była pełna . Monia kobieta pełna dobroci i strachu przed życiem.Matka dwóch córek w tym jednej niepełnosprawnej .Zagubiona strasznie .Za okazanie odrobiny miłości zmienia się nie do poznania .Weszła do tej wspólnoty nie boję się tak nazwać sekty .Bo to jest sekta.Rządzą tam faceci.I robią kobietom wodę z mózgu.To nie jest jakaś wiara chrześcijańska to sekta.Nie pozwalają tym kobietą na kontakty z facetami.Chyba że z nimi samymi .I to jest problem dla mnie i dla Was .By ją stamtąd wyrwać ,nie ja ..Jeszcze nie widziałem by ktoś z wiary chrześcijańskiej
                  odwiedzał kobiety i by one tam się spowiadały .Tragedia .Nie ja jestem problemem tylko to w co Monia się wpakowała i jak ją z tego wyrwać.Ech.
                  • inka.fem Re: Nasza Moni 02.10.21, 10:56
                    N4rmoor pozwól, że się wypowiem. Po pierwsze nie przeglądasz chyba cudzych skrzynek, więc nie wiesz ile osób, w jaki sposób i co dokładnie pisało do Mony. To może być Twoja wyobraźnia. Po drugie takie pisanie o Monie ją obraża. Stawia ją jako osobę niezdolną do podejmowania decyzji, osobę, którą można manipulować na wszystkie strony.
                    Jakich dokonuje wyborów, do kogo pisze, do jakich grup i wspólnot należy, to nie nasza sprawa. Jest dorosła, inteligentna, sama decyduje o sobie. Rozumiem Twoją troskę. Można wyrazić swoje zdanie, ale nie chcesz chyba na forum rozstrzygać, co jest dla Moni dobre, a co nie. Czasami nie rozumiemy cudzych wyborów, wydają na się obce, a niekiedy nawet głupie. Jednak każdy człowiek potrzebuje czegoś innego. Zgłasza, że chce się wyzwolić z tej wspólnoty, a nie może? Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy, to chętnie pomogę, jeśli leży to w moich kompetencjach, ale siłą nikogo nie można wyrywać z korzeniami.
                    • n4rmoorr Re: Nasza Moni 02.10.21, 12:45
                      Jest takie przysłowie "uderz w stół itp itd .Zresztą nie o to chodzi.Jaka wiara i co kto wierzy.Ja swoim dzieciom nigdy nie narzucałem swoich poglądów i kwestię wiary.Jak dzieję się coś ważnego w Polsce to biorę urlop i jadę.Tu gdzie mieszkam i pracuję nie pozwalam pluć na Polskę i Polaków.I to nie ważne jaka rządzi dana opcja polityczna.Kiedyś mój syn był ministrantem i służył do mszy .Miał taki ciepły glos miło było go słuchać .Kiedyś powiedział dość .Ja co się stało .On nie chcę o tym mówić. Synu twój wybór.Ostatni raz tylko przy śmierci dziadka ,a mojego ojca był jak go proboszcz poprosił .Adam się ożenił z kobietą o poglądach lewicowych i dobrze im z tym .Monia wie że to nie jest normalne .Zresztą czytała ten post i się nie obraziła .Jest cudowną kobietą tylko mocno zagubioną .Jesteś dobrym duchem dla wszystkich.Fajnie że są takie kobiety .I jeszcze Kala .Chyba się na mnie nie obraziła.Po to to jest to forum by sobie pomagać .Pamiętam Hanię dwa razy była taka wzburzona .Raz gdzie indziej ,tu drugi raz .Jeżeli w życiu widzisz głębszy sens
                      Jeżeli robisz coś ze wszystkich sił
                      Byś dobrze żył.Dzięki panno ogrodniczko.
                      • yadaxad Re: Nasza Moni 02.10.21, 12:51
                        W porównaniu z tobą, to Astro był czysty jak źródlana woda.
                        • n4rmoorr Re: Nasza Moni 02.10.21, 13:08
                          Ryczący strumień ścieków płynął długim kanałem od Dobra do Zła, przedzielony tylko Salą Udręk znajdującą się w połowie drogi pomiędzy szkołami. Bestia od zawsze strzegł tego miejsca, w którym czysta woda źródlana zamieniała się w kotłujący się szlam z fosy. Ale przez ostatnie dwa tygodnie Sofia przechodziła tędy bezpiecznie, i bez wątpienia, zgodnie z zapowiedzią, miała zamiar powrócić tego wieczora. Jedyną nadzieją Agaty było, że zdąrzy ją powstrzymać.Akademia Dobra i Zła.
                        • hana11 Re: Nasza Moni 02.10.21, 13:50
                          Pamiętam, że astro też radził monie rzucić wspólnotę. Coś jemu nie pasowało. Myślę, że mona sama widzi co wspólnota daje jej dobrego, a co złego. Tyle że poczucie wspólnoty uzależnia, jest też poczucie lojalności. Czasem jej zazdrościłam, że ma taką "rodzinę".

                          A druga sprawa to, że na to co pisze n4 też brałabym poprawkę.
                          • n4rmoorr Re: Nasza Moni 02.10.21, 15:23
                            No fakt.9 miesięcy dawania tanich rad i panna w lepszym stanie i bardziej odważna .Brawo.Zawsze to było na pierwszym miejscu.Wracając do astro.Można założyć nowy wątek na moderacji, pod tytułem astro wróć.Z wklejeniem czerwonych serduszek i napisów love i Kaśka wróci.Co do samej zainteresowanej to czytała ten post i wcale się nie czuje zdradzona lub upokorzona .Wie że to jest dobre.To tylko była odskocznia od swojego życia .Gdzie nie ma miłości i dobrego słowa . W większości z nas tego brakuje .Martw się, co inni ludzie o tobie myślą, a zawsze będziesz ich więźniem.
                            Lao Tzu
                            • inka.fem Re: Nasza Moni 02.10.21, 15:49
                              N4, siejesz zamęt. Przecież nie chodzi o wspólnotę a o kontrolę nad kogoś życiem. Uważam, że nic mi do tego, gdzie ktoś chodzi, gdzie i o co się modli. Ja nawet nie jestem wierząca i nigdy nie zrozumiem ludzi wierzących w co tak właściwie wierzą i co im to daje. Zareagowałam, bo ja bym tak nie chciała. Ale może zareagowałam nieadekwatnie do sytuacji.
                              • hana11 Re: Nasza Moni 02.10.21, 16:20
                                Widzę inka, że ty nic nie rozumiesz. To wszystko z miłości do kobiet.
                                • n4rmoorr Re: Nasza Moni 02.10.21, 19:34
                                  hana11 napisała:

                                  > Widzę inka, że ty nic nie rozumiesz. To wszystko z miłości do kobiet.
                                  Po co ta ironia.Dziwny jestem, za swoje tanie rady chciałem dawać pieniądze .Śmieszny facet z wysokim ego .Znaczącym tylko do siebie.Gdy patrzy w lustro lub w szklankę wódki .
                                  • hana11 Re: Nasza Moni 02.10.21, 20:34
                                    Ciebie by musiała jakaś kobieta wychować, choć nie wiem czy jeszcze się da w tym wieku, może lekko zmienić (?) Ofiarami pokolenia patriarchatu są nie tylko kobiety, ale i mężczyźni posługujący się stereotypowymi, wpojonymi szablonami. Ktoś ich nauczył, że tak będzie dobrze a następuje odrzucenie przez kobietę, więc się nie sprawdza.

                                    W życiu potrzebny jest balans. Może balans dla wspólnoty mona odnajdywała na tym forum, forum religia też jest dobre do konfrontacji poglądów, zwłaszcza że tam nie spotyka się z ludźmi uprzedzonymi (dla zasady), ale z forumowiczami odczytanymi, myślącymi, poszukującymi. Można podyskutować zamiast nastawić się jedynie nie obronę twierdzy poglądów. Widać że wzbudziła sympatię mimo swej nieateistycznosci.


                                    • n4rmoorr Re: Nasza Moni 02.10.21, 22:29
                                      Dobrze wiesz o tym .Jest też tu mój post .Co ma wiek do tego.Ty też nie jesteś młódką ,choć jeszcze masz szanse coś wybierać .Gdybym nie wyrwał Monię stąd to być może skończyła by tak jak mc.dongs z próbą samobójczą .Są teraz jej dwa wątki na Emamie..Forum religia było ostatnio nudne .To Monia je ożywiła i moje rozmowy z Pocoo..Zęby tylko mi nie umarła .Teraz rozumiem dlaczego słowo miłość ma słabe znaczenie dla Ciebie .Teraz rozumiem to.I tyle w temacie.
                                    • n4rmoorr Re: Nasza Moni 03.10.21, 01:23
                                      hana11 napisała:

                                      > Ciebie by musiała jakaś kobieta wychować, choć nie wiem czy jeszcze się da w ty
                                      > m wieku, może lekko zmienić (?) Ofiarami pokolenia patriarchatu są nie tylko ko
                                      > biety, ale i mężczyźni posługujący się stereotypowymi, wpojonymi szablonami. Kt
                                      > oś ich nauczył, że tak będzie dobrze a następuje odrzucenie przez kobietę, więc
                                      > się nie sprawdza.
                                      >
                                      > W życiu potrzebny jest balans. Może balans dla wspólnoty mona odnajdywała na ty
                                      > m forum, forum religia też jest dobre do konfrontacji poglądów, zwłaszcza że t
                                      > am nie spotyka się z ludźmi uprzedzonymi (dla zasady), ale z forumowiczami odcz
                                      > ytanymi, myślącymi, poszukującymi. Można podyskutować zamiast nastawić się jedy
                                      > nie nie obronę twierdzy poglądów. Widać że wzbudziła sympatię mimo swej nieatei
                                      > stycznosci.
                                      >
                                      > Nie jesteś dobrze wychowana i masz jakieś wizje na temat miłości.Ogólnie w Twojej przyjaźni do mnie zapanowała dziwna zaborczość i uwłaszczenie mojej osoby..Nie jestem Twoją własnością i nie zamierzam nią być .I żadnej innej też .Cenię sobie niezależność i możliwość wyboru.Nie powiem byłem zauroczony .Ale jak to mówią kilo soli trzeba zjeść by poznać człowieka .W tym wieku jesteś już wypalona.Może emocje Tobą grają nie wiem .To nie mój już problem .Choć kiedyś Twoje problemy były moją specjalnością .
                                      • hana11 Re: Nasza Moni 03.10.21, 04:47
                                        Przepraszam, trochę przesadziłam. Każda z kobiet jest inna i oczekuje innego zaangażowania od mężczyzny. Dawanie i branie w każdej relacji jest inne. Muszą spotkać się dwie osoby, które idealnie będą chciały przyjąć akurat tyle, ile druga strona chce dać. Nie będzie to dla nich ani zbyt dużo, ani zbyt mało. I na odwrót.

                                        Myślę, że każda z kobiet lubi opiekuńczość mężczyzny, ale każda ma inną definicje opiekuńczości.

                                      • inka.fem Re: Nasza Moni 03.10.21, 08:21
                                        Czy można się zauroczyć kimś przez Internet? Moim zdaniem nie. Sam styl pisania wystarczy, żeby mieć wyobrażenie danej osoby? Taka namiastka realnej relacji.
                                        Żadnych nowych wątków, ale za to nowela brazylijska;) Trochę jest zabawne to Wasze przekomarzanie;)
                                        • hana11 Re: Nasza Moni 03.10.21, 09:12
                                          Przykre to, co napisałaś. Ośmieszające. Monie też byś tak napisała, czy bardziej zadbała o neutralność przekazu? To pytanie retoryczne. Proszę, zakończmy ten wątek.
                                          • inka.fem Re: Nasza Moni 03.10.21, 09:51
                                            Może przesadziłam w osądzie. Przepraszam. Nie chciałam nikogo ośmieszać, ale niestety tak to wygląda. Niepotrzebnie porównujesz się z Moną Hano. Z każdym człowiekiem relacje układają się trochę inaczej. Tu nie ma konkursu na to, kto fajniejszy.
                                          • n4rmoorr Re: Nasza Moni 03.10.21, 11:03
                                            hana11 napisała:

                                            > Przykre to, co napisałaś. Ośmieszające. Monie też byś tak napisała, czy bardzie
                                            > j zadbała o neutralność przekazu? To pytanie retoryczne. Proszę, zakończmy ten
                                            > wątek.
                                            Dlaczego .Przecież nikt nie zna całej prawdy .Może Inkę to nie spotkało .Nikogo tu nie ośmiesza ,co się rzucasz.Na ematce są dwa wątki mc.dongs i jej próba samobójcza.Ostatni z nią kontakt miałem gdy wyjechała na wczasy.Lub kłamała.Nawet nie wiedziałem ,że ma dzieci.Straszne .
                                            • inka.fem Re: Nasza Moni 03.10.21, 12:50
                                              N4rmoor, to prawda, że nigdy mnie coś takiego nie spotkało. Szybciej, gdybym widziała człowieka, ale ogólnie jestem oporna na flirty.
                                              • n4rmoorr Re: Nasza Moni 03.10.21, 14:02
                                                inka.fem napisała:

                                                > N4rmoor, to prawda, że nigdy mnie coś takiego nie spotkało. Szybciej, gdybym wi
                                                > działa człowieka, ale ogólnie jestem oporna na flirty.
                                                To nie był flirt .To było dziwne doznanie .Dziwna przyjaźń .Zazdrości ,rozstania .Nie było takiego czegoś tu na forach GW.Sporo osób nam kibicowalo ,sporo odradzało .Hania bardzo mało odporna na sugestie.Dobra ,wrażliwa ,ale potrafi pokazać pazurki .Gdy ktoś ją obrazi lub skrzywdzi.Inteligentna ponad miarę i czasu .Zawsze jej tego zadrościłem.Musiałem parę razy przeczytać i zrozumieć to co napisała.Da sobie radę w życiu bo wie czego chce.Byle ten mały szkrap był zdrowy .Pozdrawiam dobry duchu tego forum.
                                        • n4rmoorr Re: Nasza Moni 03.10.21, 10:56
                                          inka.fem napisała:

                                          > Czy można się zauroczyć kimś przez Internet? Moim zdaniem nie. Sam styl pisania
                                          > wystarczy, żeby mieć wyobrażenie danej osoby? Taka namiastka realnej relacji.
                                          > Żadnych nowych wątków, ale za to nowela brazylijska;) Trochę jest zabawne to Wa
                                          > sze przekomarzanie;)
                                          Można i to bardzo .Nawet nie masz pojęcia jak.Z tym to ciekawe jest że Hania dostała ode mnie wszystkie kontakty wraz z oglądaniem mojej osoby .Ja od niej nic .To jest chora miłość .Ale na pewno nie jest śmieszna.Jedynie dziwna .Kto się czubi ten się lubi.
                                          • afq Re: Nasza Moni 03.10.21, 11:18
                                            n4rmoorr napisał(a):

                                            > Hania dostała ode mnie wszystkie kontakty wraz z oglądaniem mojej osoby .Ja od niej nic

                                            nie chciała zacieśniać kontaktów
                                            to oczywisty wniosek
                                            • n4rmoorr Re: Nasza Moni 03.10.21, 12:49
                                              afq napisał:

                                              > n4rmoorr napisał(a):
                                              >
                                              > > Hania dostała ode mnie wszystkie kontakty wraz z oglądaniem mojej osoby .
                                              > Ja od niej nic
                                              >
                                              > nie chciała zacieśniać kontaktów
                                              > to oczywisty wniosek
                                              >
                                              >
                                              Drogi kolego ,a ni Ty ,a ni ja nie znamy dokładnie kobiet .Ty jesteś dobrym psychologiem ,ja też .Tylko ja od kobiecych złamanych serc .Gdyby tak chciała już dawno by z tym skończyła .Wirtualna miłość ,wirtualna zazdrość.Normalne ludzkie .Niektórym się wydaje że one są twarde ,walczą o prawa kobiece.Walczą z politycznym zakłamaniem i religijną obłudą .Gdy ją poznałem 9 miesięcy wcześniej to myślałem ,że to facet.i doszło nawet do małej wojenki.Dużo się od niej nauczyłem i Ona chyba też . Widzę że więcej nabrała odwagi i zna swoją wartość.Pozdrówka.
                                              • afq Re: Nasza Moni 03.10.21, 13:25
                                                ja tu niczego do spodu nie analizuje
                                                po prostu - jesli ktos nie udostepnia maila, numeru telefonu czy czegos innego
                                                tzn ze chce by kontakt był jedynie via forum
                                                tak uwazam
                                              • afq Re: Nasza Moni 03.10.21, 13:52
                                                n4rmoorr napisał(a):


                                                > Ty jesteś dobrym psychologiem ,ja też .

                                                nie wiem, nie mam takich ani aspiracji ani umiejętności ani wiedzy
                                                co najwyżej dziele się swoimi doświadczeniami z perspektywy powiedzmy pacjenta
                              • n4rmoorr Re: Nasza Moni 02.10.21, 19:30
                                Ja na odwrót .Zawsze walczyłem na tych forach GW o dobre imię kościoła i katolików .Nawet miałem ksywkę zakonnik .Choć nie jestem głębokiej wiary .Na portalu Emama długo musiałem przekonywać dziewczyny ,że nie jestem zakonnikiem lub pauiinem z Jasnej Góry.Nawet jakiś czas latał za mną troll i wypisywał te brednie.Jedna kobieta nawet napisała do mnie ,że uciekłem z zakonu do Niemiec i ciężko tam pracuję na utrzymanie rodziny .Szczerze mnie żałowała .Ja też żałuję ,że to napisałem .Monika nie opuszczała tego forum .Teraz ja się tu panoszę być może nie potrzebnie .Rzadko tu zagląda co powinno być zastanawiające dla Ciebie Inuś .Być może zmienia życie na inne .Niczego jej nie narzucam .Czytałem tylko że jej potrzebny jest dobry lekarz od stanu umysłu.By gdzieś poszła i zaczęła się leczyć .Ściągnąłem ja na forum Religia i stała się gwiazdą i ma sporo fanów wśród facetów.Ja się tylko martwię tam o jedną ,,kobietę co walczy ze śmiercią .I jak umrze to serce mi pęknie.Wracając do tematu Moni.To jest jakaś wiara protestancka .Na Fejsie piszą ,że to sekta.Każda religia robi ludziom wodę z mózgu .I jest to doktryna.A ci szczególnie to robią.By kobiety do końca były w czystości lub związku .Ona sama to musi postanowić.Gdy tak zrobi to odejdę .Ktoś wczoraj wieczorem napisał ,że tylko w wirtualnym świecie kozaczę .A w realu nikogo nie mam i boję się kobiet.Może to i racja .Moja zaduma na dzisiejszy wieczór .
                            • mona.blue Re: Nasza Moni 03.10.21, 09:40
                              Jest we wspólnocie miłość, choć jest też trudno. Może faktycznie to było bardziej szukanie miłości, wspolnoty z innymi. A teraz - widzę trudności, nie sprostam chyba ich wymaganiom, przynajmniej na razie tak jest.
                              • mona.blue Re: Nasza Moni 03.10.21, 10:12
                                Ale chętnie przeczytam Wasze komentarze na temat wspolnoty, tak jak jest tu przedstawiona, bo przyznam się, że jestem na jej punkcie nieźle zakręcona, a z zewnątrz widać to być może inaczej.
                                • afq Re: Nasza Moni 03.10.21, 11:09
                                  a jesteś w tej wspólnocie by mieć jej akceptację?
                                  czy te zasady są twoje więc jesteś we wspólnocie?

                                  p.s.
                                  ta książka o pułapkach, kupuj
                                  • mona.blue Re: Nasza Moni 03.10.21, 11:55
                                    afq napisał:

                                    > a jesteś w tej wspólnocie by mieć jej akceptację?

                                    Tak

                                    > czy te zasady są twoje więc jesteś we wspólnocie?

                                    Nie wiem, wydawało mi się, że są moje, teraz już nie jestem tego pewna


                                    >
                                    > p.s.
                                    > ta książka o pułapkach, kupuj

                                    Ok, sprawdzę dzisiaj gdzie można kupić, może będzie e-book to byłoby szybciej


                                    >
                                    • n4rmoorr Re: Nasza Moni 03.10.21, 12:34
                                      mona.blue napisała:

                                      > afq napisał:
                                      >

                                      >
                                      >
                                      > >
                                      > > p.s.
                                      > > ta książka o pułapkach, kupuj
                                      >
                                      > Ok, sprawdzę dzisiaj gdzie można kupić, może będzie e-book to byłoby szybciej
                                      >
                                      >
                                      > >Dobrze że sama dochodzisz do takiego w wniosku .I są tu Twoi przyjaciele co się martwią o Ciebie ,nie tylko ja Nawet nie jestem zły o tę skrzynkę mailową bo to z dobrego serca.Też bym się martwił o Ciebie jak obcy facet bierze w opiekę pokrzywdzoną .Dziwne to .Wczoraj na Ematce dwie kobiety powiedziały mi won debilu.Choć mnie nieznają .Tej o próbie samobójczej mc.dongs .Choć ja miałem z nią kontakt prywatny i trochę mnie okłamała.



                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                              • yadaxad Re: Nasza Moni 03.10.21, 11:55
                                Miłość, która nie sprosta trudnościom, nie jest miłością. To tylko fakt, sam w sobie nie mający nic złego. Złe może być tylko poczucie własności odbijające sobie ten fakt.
                  • mona.blue Re: Nasza Moni 03.10.21, 09:25
                    N4rmoorr, to nie jest sekta, to wspólnota w KK.
                    Wiem, że wielu ludzi w necie i nie tylko uważa ja za sektę protestancka, bo dużo studiujemy Biblii.
                    Ale to wspólnota neokatechumenalna, zatwierdzona statutami przez papieża.
                    To jedna sprawa. Druga to taka, że faktycznie może dobra jest ta wspólnota dla małżeństw lub młodych ludzi, szukających swojej drugiej połówki. Dla kobiet po przejściach niekoniecznie. Nie pozwalali mi się rozwieść, a teraz jest problem z wchodzeniem w nowe związki. W tym masz rację.
              • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 18:41
                «Ale nic już nie musimy udawać, ani niczemu zaprzeczać.»

                Tak. Mam to samo. Ulga, że nic już nie muszę.

                Zaczęłam oglądać the crown, przerwałam z braku czasu, może wrócę, dokończę.
                • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 01.10.21, 21:59
                  Cóż wiemy o miłości

                  Mając 16 lat?
                  Nic, albo prawie nic,

                  Nie wiedzieć nic najprościej,
                  Nie masz czasu nie masz pieniędzy.Tak. mówią bankowcy.
              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 02.10.21, 08:24
                Ci ojcowie .Ty,Moni.Masz uczucia bo jesteś ciepłą i miłą dziewczyną .Kochasz swoje dzieci to masz uczucie..Ja nie mam takich problemów .Bo nic mi nie brakuje.A dzieci mają własne życie.Co bym zrobił wcześniej .To ożenił bym się z kobietą młodszą o 10 lat .Rówieśniczka nie jest dobrym partnerem na starsze lata.Moja matka zmarła jak miałem 5 lat, a siostra 3.Zresztą już nie żyje bo zmarła parę lat temu na raka płuc.Teraz mam pod opieką bratanka .Trochę upośledzonego .Ale daje radę.Ma 30 lat i nigdy już nie będzie pracować .Wracając do mnie .W mojej rodzinie był niedobór chłopców .Ojciec pracował ciężko na dwie zmiany by nas utrzymać .Szkołę podstawową przeszłem prawie się nie ucząc .Ze względu ,że pólsierota.Dopiero w technikum zacząłem się uczyć .Ojciec miał parę kobiet ,z jedną się ożenił .Ale szybko się rozwiódł.Mnie wychowywały babcie ,ciotki i kuzynki.Przechodziłem z rąk do rąk.I tak mi pozostało .Miłość do kobiet.Ktoś może odnieść wrażenie ,że się do nich lepię .Ale to nie do końca prawda.Gdybym chciał znaleźć sobie towarzyszkę na dalszą część życia ,to bym już dawno miał .Może ja wolę od realnego świata iluzję życia.Kto wie.
                • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 09:28
                  Wirtualny świat pociąga i to bardzo. Daje iluzje, że wszystko może być wspaniałe, a oszczędza prozy życia. Ech.
            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 09:33
              U.mie jednak te teorie się sprawdzają w życiu. Ojciec tyran idespota, ex taki sam był. Ojciec niedostępny, zajęty kariera, ja szukam opiekuńczych, umiejących kochać mężczyzn, może dlatego, że przerobiłam powyższy temat na terapii.
          • kalllka Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 21:04
            Aha. Teraz rozumiem.
            • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 04.10.21, 06:11
              Teraz wiesz .Zawsze mi brakowało siostry jak moja umarła.Trzymaj się cieplutko.
    • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 13:01
      Tu masz linka Moni .Przesuwasz palcem w dół ,w górę i czytasz.Możesz sobie powiększyć .books.google.de/books?id=WQB9Y-lY7IMC&pg=PA193&lpg=PA193&dq=wsp%C3%B3lnota+religijna++i+pu%C5%82apki&source=bl&ots=exd_L1iQoh&sig=ACfU3U2GuoB2T8lKfTojorREjMwqUKUPfg&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjB0eDyia7zAhWVQfEDHXt_ABAQ6AF6BAggEAI
      • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 13:13
        Dzięki! :) Mam to i nawet jest o wspólnocie, będę czytać.
    • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 15:17
      Rozumiem potrzebę przynależności, potrzebę posiadania grupy, która ma wiele wspólnych wartości, potrzebę wspólnej modlitwy i refleksji nad pismem. Ale swoją seksualność każda kobieta powinna kontrolować sama, bo pozwolenie na kontrolę swojej seksualność przez osoby trzecie jest wbrew kobiecości.
      • hana11 Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 15:43
        Gdy ktoś związuje się z kimś innym, po zakończeniu poprzedniego związku / relacji, nikomu NIC ZŁEGO nie robi. Nawet Bogu być może jest to obojętne i nie ma nic przeciwko temu, aby ludzie rozsądnie korzystali ze swoich instynktów, ale ich nie wygaszali.

        Trwanie w nieudanej relacji w imię jakiś ustalonych przez ludzi zasad, jest gwałtem na własnych uczuciach. A jezeli dochodzi w tym nieudanym związku jeszcze do zbliżeń fizycznych (z obowiązku) to jest to gwałt na własnym ciele.

        Myślę, że ludzie, którzy nie rozumieją potrzeb seksualnych drugiego człowieka, nie dają mu prawa szukać właściwego partnera, ale nakazują trzymać się pierwszego wyboru lub żyć już w czystości są po prostu zaburzeni w sferze seksualnej.

        Wszystko z umiarem. Żadne skrajności nie mogą wyjść na zdrowie.





        • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:18
          Życie w "czystości" seksualnej KK już chyba dostatecznie skompromitował. Choroby też kiedyś zsyłał bóg i za leczenie można było trafić na stos. Było dla wybranych, jak unieważnienie małżeństwa. Jeśli, jak Mona twierdzi, bóg kocha, to nie stoi po stronie przemocy i gwałtu, choćby nomenklatura cokolwiek głosiła.
          • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:20
            Tobie też dziękuję Yada za ten wpis.
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:57
            yadaxad napisał(a):

            > Życie w "czystości" seksualnej KK już chyba dostatecznie skompromitował. Choro
            > by też kiedyś zsyłał bóg i za leczenie można było trafić na stos. Było dla wybr
            > anych, jak unieważnienie małżeństwa. Jeśli, jak Mona twierdzi, bóg kocha, to ni
            > e stoi po stronie przemocy i gwałtu, choćby nomenklatura cokolwiek głosiła.
            Już pisałem to nie jest KK.Mogą rozwodnicy sobie źyć i chodzić do kościoła .Tylko żadnych sakramentów .Czytaj trochę ze zrozumieniem. Bo na religii też trochę są oderwane twoje posty od życia.To jest inna wiara.
            • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 21:00
              Grunt, że wiara nie jest oderwana od życia.
        • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:19
          Dzięki Hana za Twoje wpisy.
          • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 16:53
            mona.blue napisała:

            > Dzięki Hana za Twoje wpisy.
            >
            Jesteś pełna wdzięczności .Ale za co?
            • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 18:09
              Za zwrócenie uwagi, że tu chodzi o kontrolę seksualnosci i że to chore.
              • n4rmoorr Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 19:06
                mona.blue napisała:

                > Za zwrócenie uwagi, że tu chodzi o kontrolę seksualnosci i że to chore.
                >
                Dobrze .Może przyjdzie tu Mc.Zaprosiłem ją tu.
              • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 23:18
                Weź Mona i powierz to Jezusowi. W końcu jesteś szczerze wierząca. To poproś o D.Ś. i daj się prowadzić. Na tyle jesteś inteligentna, by zauważyć, gdzie cię dręczy tylko strach, a głos mówi -idź, rób-, a co się sprzeciwia etyce.
                • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 23:22
                  yadaxad napisał(a):

                  > Weź Mona i powierz to Jezusowi. W końcu jesteś szczerze wierząca. To poproś o D
                  > .Ś. i daj się prowadzić.

                  :-)
                  no

                  posłuchaj mona ducha swietego, rozpoznasz jego głos
                  a nie ludzi
                  • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 23:34
                    afq napisał:

                    > yadaxad napisał(a):
                    >
                    > > Weź Mona i powierz to Jezusowi. W końcu jesteś szczerze wierząca. To popr
                    > oś o D
                    > > .Ś. i daj się prowadzić.
                    >
                    > :-)
                    > no
                    >
                    > posłuchaj mona ducha swietego, rozpoznasz jego głos
                    > a nie ludzi
                    >
                    >

                    Tak właśnie robię 😀 serio

                    Choć ze strony Yadaxad to ironia

                    Tylko nie wiem, czy dobrze rozpoznaję jego głos
                    • inka.fem Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 23:47
                      Sama musisz zdecydować, czy ta wspólnota jest Tobie potrzebna. Możliwe, że już nie skoro zmieniłaś nastawienie do pewnych spraw.
                      • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 05.10.21, 17:41
                        inka.fem napisała:

                        > Sama musisz zdecydować, czy ta wspólnota jest Tobie potrzebna. Możliwe, że już
                        > nie skoro zmieniłaś nastawienie do pewnych spraw.

                        Jednak jest potrzebna 😀 no chyba, że kiedyś bym tak zaszalała 😉
                    • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 23:53
                      mona.blue napisała:

                      > Choć ze strony Yadaxad to ironia

                      nie dałbym głowy :-)
                      • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 04.10.21, 00:14
                        Nie Mona, wcale nie ironia. Zastanów się nad tym.
                      • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 05.10.21, 17:42
                        afq napisał:

                        > mona.blue napisała:
                        >
                        > > Choć ze strony Yadaxad to ironia
                        >
                        > nie dałbym głowy :-)
                        >
                        >
                        Mam te książkę, spis treści wygląda zachęcająco 😀 czeka mniecdxis i jutro super lektura.
                        >
                        • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 05.10.21, 17:50
                          nie śpiesz się
                          miej przy lekturze czas na refleksje
                          mi rzuca więcej światła na różne moje sprawy
                          • mona.blue Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 05.10.21, 20:37
                            afq napisał:

                            > nie śpiesz się
                            > miej przy lekturze czas na refleksje
                            > mi rzuca więcej światła na różne moje sprawy
                            >
                            >
                            Na razie na szybko przeglądam i znalazłam już swoje 3 pułapki. Ale oczywiście potem spokojnie poczytam.
                            • afq Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 05.10.21, 20:41
                              mona.blue napisała:

                              > Na razie na szybko przeglądam i znalazłam już swoje 3 pułapki. Ale oczywiście p
                              > otem spokojnie poczytam.

                              tak na szybko to sie do tych trzech jeszcze nie przywiązuj :-)
                  • yadaxad Re: Czy miłość da się zdefiniować?? 03.10.21, 23:44
                    Ludzi, ludzi, Mona wie, że że przez ludzi mówi dobry i zły duch. Już coś złego ją szarpnęło we wspólnocie. Czemu nie? Jak kogoś nie szarpnęło to uległ uznawanemu dominikanowi, bo w końcu wszystko tam przecież musi być święte i trzeba to przyjąć. A czcij mnie całym swoim rozumem rozpatrującym jest nakazem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka