Gość: gf
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.11.04, 21:52
Chcialabym batem potraktowac zwolenniczki i zwolennikow (solidarnie, a jakze)
czytania cudzej korespondencji czyli chamstwa nad chamstwami.
Dosc czesto tu sie ktos tym przechwala lub do tego nawoluje. Zawsze wtedy
otwiera mi sie noz w kieszeni, ale ja nie jestem chlopiec, dobrze nozem nie
rzucam, wiec poprosze bata. Bede lala do krwi, podobno czasem da sie
cwiercludzi wytresowac.
Co Wy macie za sieczke w tych mozgach zeby uwazac ze obrona wlasnego stanu
posiadania usprawiedliwia taka zbrodnie? Zapamietajcie sobie, zlamane meskie
costam lub kobity upadle, ze nawet troska o zycie autora wymaga zgody a d r e
s a t a na taki czyn.