18.02.22, 10:36
Skąd bierze się to, że niektórzy mają wrogie podejście do innych?
Czytałam, że może wynikać to z lęku, myślę też, że z frustracji życiowych i też sposobu w jaki inni nas traktują.
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Wrogość 18.02.22, 13:36
      Bardzo niektórzy. Wrogość jest stanem podniecenia i jest wyczerpująca, dotyczy ludzi zaangażowanych nadmiernie i walczących o jakąś "ideę". Częściej odbieranie -wrogości- dotyczy osób o nadmiernej niepewności siebie, którzy sami starają się nikogo nie dotknąć, by nie wywoływać żadnych, nawet drobnych konfrontacji, co przenoszą na ocenianie zachowania innych i dotyka ich każda asertywność w stosunku do nich, czy jakiekolwiek czyjeś inne zdanie.
      • mona.blue Re: Wrogość 18.02.22, 19:53
        Bardziej miałam na myśli wrogość jako niechęć, brak życzliwości niż chęć szkodzenia.
        • mona.blue Re: Wrogość 23.02.22, 12:33
          mona.blue napisała:

          > Bardziej miałam na myśli wrogość jako niechęć, brak życzliwości niż chęć szkodz
          > enia.

          I ciekawa jestem skąd bierze się niechec wobec drugiego człowieka, czy z powodu jego wad i np. urazy, zazdrosci?
          • yadaxad Re: Wrogość 23.02.22, 13:04
            Podobno najbardziej się nienawidzi w innych własne wady.
            • mona.blue Re: Wrogość 23.02.22, 13:28
              yadaxad napisał(a):

              > Podobno najbardziej się nienawidzi w innych własne wady.

              Coś w tym jest z prawdy.
    • inka.fem Re: Wrogość 18.02.22, 14:44
      Może być z lęku. Tak, jak wrogość do innych narodowości. To, co obce, nieznane budzi lęk.

      Może być też z zazdrości. Przykład z mojego podwórka. Kolega, o którym kiedyś pisałam, że kontroluje mnie w pracy, budzi wrogość u innych. Ja się z nim ułożyłam i mogę dzisiaj powiedzieć, że dobrze mi się z nim współpracuje. Natomiast inni są wrogo do niego nastawieni i cały czas słyszę, jak wszyscy wokół go obgadują. Sądzę, że ma to związek z tym, że jest ulubieńcem szefa, jego prawą ręką, a co za tym idzie premia dużo wyższa od pozostałych pracowników.
      • yadaxad Re: Wrogość 18.02.22, 16:01
        Wrogość jest aktywna, czyni konkretną szkodę. Obgadywanie to jeszcze niechęć, wrogość by była gdyby intrygowali przeciw niemu, "kopali dołki" Wrogość to jednak mocne pojęcie. By móc się czemuś przeciwstawiać, nie należy dewaluować pojęć używając je nieadekwatnie. Bo np. uznając za wrogość inny pogląd zaczyna się cenzurować na jedynie poprawne.
        • inka.fem Re: Wrogość 18.02.22, 17:13
          Zazdrość może wyzwolić najgorsze instynkty. Wczoraj koleżanka powiedziała mi, że go nienawidzi. Co mnie bardzo zaskoczyło, bo aż takim potworem to on nie jest.
          • yadaxad Re: Wrogość 18.02.22, 17:46
            Pewnie nie jest, a koleżanka ma jakiś swój problem. Nienawiść nie jest jakimś pożądanym dla umysłu uczuciem i "zdrowy rozum" go sobie nie wypuszcza ot tak, rezerwując na "poważne" i nie chciane sobie sprawy. Jeśli jest podatny na takie wyzwolenie -nienawiści-, to niesie w sobie problem, którym nie jest kolega akurat jej niepasujący.
            • inka.fem Re: Wrogość 18.02.22, 18:21
              Pracuję tam drugi rok. Wcześniej mieli jakieś spięcie, gdy mnie nie było. Znając teraz tę koleżankę i obserwując ją, mogę przypuszczać, że nie wyjaśnili sobie tego w cztery oczy, bo ona wszystkiego się boi, konfrontacji też. Takie niedomówienia potem narastają i się kumulują.
              • yadaxad Re: Wrogość 18.02.22, 21:08
                To koleżanka ma problem z nazywaniem swoich uczuć, a jak się je źle rozeznaje, to trudno je rozwiązywać. Raczej, w jej przypadku to złość. Złość może miotać bardzo silnie, ale inaczej z nią radzi się sobie, niż jak się to określi jako nienawiść.
                • inka.fem Re: Wrogość 18.02.22, 21:43
                  Nie wiem. Pewno i złość i żal i zazdrość.
                  • yadaxad Re: Wrogość 18.02.22, 21:56
                    Szczęśliwa z tym pewnie nie jest, ale sama sobie to robi. To ta nienawiść może mieć coś do rzeczy, tylko ją źle umiejscawia. Za takie obchodzenie się z sobą, może się budzić uczucie nienawiści, ale do siebie. Można je potem przenieść.
                    • inka.fem Re: Wrogość 18.02.22, 22:26
                      No tak, ale pierwotnie chodziło mi o to, że ten chłopak budzi niechęć wśród ludzi. Nie ona jedna źle się o nim wypowiada. Jestem chyba jedyną osobą w pracy, z którą dobrze żyje.
                      Masz rację, że sami odpowiadamy za swoje emocje, uczucia. To na pewno.
                      • yadaxad Re: Wrogość 18.02.22, 23:27
                        Może nie budzi, tylko wzbudził tam kiedyś, kiedy ciebie nie było i już się tak ustawiło. Trudno zmienić kształt, jak już stosunki taki obrały. Ty nie masz tej zaszłości, więc stworzyłaś swój z nim układ od nowa, od początku. To nie musi być związane z tym jaki jest, nie musi być tak w ogóle nie do przyjęcia, tylko dla nich jakaś powstała kiedyś sytuacja jest nie do przetrawienia i jedzie swoją koleją.
                        • inka.fem Re: Wrogość 19.02.22, 11:16
                          Jest blisko z dyrektorem i to właśnie budzi w ludziach niechęć do niego, bo nie wiadomo o czym z nim rozmawia i po co wciąż do niego chodzi. Dodatkowo chodzi o pieniądze (o premię).
                          Tak, jak napisałam na początku: lęk i zazdrość.
                          • yadaxad Re: Wrogość 19.02.22, 14:12
                            W hierarchii zawsze ktoś jest wyżej, czy bardziej uprzywilejowany. Zawsze jest praca nad własną pozycją. Jak już jest się w takiej strukturze, to złość czy zazdrość, jest wprawdzie naturalnie występującym uczuciem, ale jak inspiruje towarzystwo nie do własnej pracy nad efektywnością struktury, tylko kiszeniu się, to towarzystwo jest w stosunku do siebie nieproduktywne. Jeśli jest tak jak piszesz, to ty przyjęłaś właśnie zdrową, produktywną postawę, która buduje strukturę pracującą na twoją korzyść. Bo właśnie ty pracując nad dobrą strukturą, sprawiasz, że ona zapracuje pozytywnie dla ciebie, a oni pracując nad rozwijaniem swoich żalów, tylko pracują nad ich rozwojem.
                            • inka.fem Re: Wrogość 20.02.22, 17:10
                              Tak źle aż bym ich nie oceniła. Ja po prostu w pracy skupiam się na pracy i nie słucham plotek. Potem biegnę do domu, do swoich spraw albo do drugiej pracy i nie mam czasu zastanawiać się nad tym, co kto i dlaczego. I tak tu zarabiam więcej, niż w poprzedniej pracy, więc nie jestem też zazdrosna o pieniądze, jak inni.
                              • yadaxad Re: Wrogość 20.02.22, 22:42
                                Ich nie mam co oceniać, bo nie znam ludzi. Jeśli to już ocena, to stwarzanej atmosfery, którą naznaczyłaś. Bo co i dlaczego było w sferze domniemania. Natomiast jest prostą, sprawdzoną prawdą, że budowanie takich relacji działa destrukcyjnie, najbardziej na tych, którzy chcą przez to coś osiągnąć. Nawet jeśli nie jest to konkretne kopanie pod nim dołków, tylko rozładowywanie frustracji z własnej pozycji, to w zdobyciu lepszej wcale nie pomaga. A jeśli, to najczęściej, tym sposobem, bywają pyrrusowe zwycięstwa.
                                • inka.fem Re: Wrogość 21.02.22, 15:14
                                  Zgadzam się yadaxad, dlatego ja w tym nie uczestniczę.
      • mona.blue Re: Wrogość 18.02.22, 19:55
        Tak, faktycznie może też wynikać z zazdrości czy rywalizacji.
        • taniaradaa Re: Wrogość 18.02.22, 23:02
          Zazdrość to pskudna przywara i mieści się w naturze ludzkiej .To samo rywalizacja była od wieków. Bez lubienia nie ma mowy o przyjaźni.
          Trzeba odczuwać przyjemność w kontaktach z przyjacielem,
          lubić jego sposób bycia, temperament,
          podzielać przynajmniej częściowo bainteresowania. Mistrzyniami są tu kobiety, częściej one mniej lub bardziej świadomie nastawiają się na zmienianie. Tak naprawdę kończy się wtedy związek partnerski. Cóż to bowiem za partnerstwo, kiedy jedna z osób przejmuje odpowiedzialność za rozwój drugiej, stara się ją zmienić, udoskonalić na własny sposób? Trzeba też spojrzeć w oczy prawdzie na temat związku: była namiętność, nie było intymności opartej na przyjaźni. Taki związek nie najlepiej rokuje. Robert Sterneberg nazywa to miłością niedorzeczną. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.majewska-opielka.pl/lubic-to-znaczy/&ved=2ahUKEwijnPHSn4r2AhXN-ioKHT82AUoQFnoECDcQAQ&usg=AOvVaw1qhEIbEBD5g47mP4mS-YqF
        • taniaradaa Re: Wrogość 21.02.22, 15:08
          mona.blue napisała:

          > Tak, faktycznie może też wynikać z zazdrości czy rywalizacji.
          Mogłabyś otworzyć Messa.
    • zaczarowanyogrod Re: Wrogość 18.02.22, 16:13
      Myślę, że z zazdrości lub z tego że uważają, że ich poglądy są właściwe i inni powinni myśleć tak jak oni. Znam osoby które dlatego, że zazdrościły komuś czegoś wszystko co te osoby robiły uważały za złe i cieszyły się z nieszczęścia tych osób. Też takie, które myślą, że są najmądrzejsze i ich poglądy najlepsze i nie akceptują poglądów innych osób, nawet jak nikt nie zmusza, aby myśleli jak oni i są wrogo do nich nastawieni.
      • taniaradaa Re: Wrogość 19.02.22, 05:28
        Nasze życie kształtują rodzice i to ma wpływ na późniejsze zachowania .Pod jakim byliśmy wpływem ,ojca lub matki to ciągnie się to latami .Większości ludzie mają z tym problemy, które przechodzi od nich na nas i to przekazujemy dalej .Ojciec sam ,matka zmarła wcześnie też miało wpływ na moje życie .Nawet jej nie pamiętam .Może nie jestem wrogo nastawiony do ludzi i mam pozytywne .Ale na pewno moje zachowania nie są racjonalne.To jest jedyna przyczyna jak zostaliśmy wychowani i jakie to ma później odniesienie do innych ludzi .To nasze geny od nich.
    • taniaradaa Re: Wrogość 18.02.22, 17:55
      Pandemia to robi .Choć nie można na to zganiać .Jakiś dziwny lans .W nienawiści to przewodzą kobiety .Jestem na takim kobiecym forum ,gdzie kobiety się prześcigają w tym .Na męskim tego nie ma .Można podzielić to na połowę .Gdzie są fajne kumpelki i można sobie pogadać nawet prywatnie ,druga to wrogość ,ośmieszanie .Czasami to by człowiek przełożył przez kolano .Jestem bardzo podatny na takie zaczepki .Choć mając doświadczenie powinienem to ignorować .Ludzie w tych ciężkich czasach muszą się szanować i sobie pomagać .
    • taniaradaa Re: Wrogość 18.02.22, 19:32
      Ostatni tydzień karnawału .Może trzeba dzisiaj bardziej na wesoło .Tych smutków i chorób ,tych wszelakich bólów i tych bolących dusz .Kto wymyślił pożegnania?
      Do zobaczenia! - okulista
      Do usłyszenia! - laryngolog
      Jeszcze do Ciebie zajrzę! - chirurg
      Jak będziesz mieć problem, to dzwoń! - psycholog
      Jeszcze się policzymy! - matematyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka