Dodaj do ulubionych

Problem z jedzeniem AJ

14.07.22, 08:44
Chciałam się z Wami podzielić, że właśnie znów zaczynam program 12 kroków Anonimowych Jedzenioholikow. Właśnie jestem po rozmowie z kobietą, która będzie moja sponsorka, czyli osoba, która przeprowadzi mnie przez ten program. Będziemy pracować na 12 krokach AA. Jestem pełna ekscytacji i nadziei, bo już sięgnęłam dna i czas się od niego odbić.
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 10:51
      W tym nie pomogę, bo konieczność jedzenia mnie na ogół mierzi. Do tego potrzebuję mało, a nigdy nie "wychudłam". Akurat komplety ubrania są nie dla mnie, bo "górę" potrzebuję o dwa rozmiary większą od "dołu".
    • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 12:13
      ostatnio zasłyszałem - porażka to pierwszy krok do sukcesu
      chyba podobnie jest z dnem

      powodzenia mona :-)
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 12:27
        afq napisał:

        > ostatnio zasłyszałem - porażka to pierwszy krok do sukcesu
        > chyba podobnie jest z dnem
        >
        > powodzenia mona :-)
        >
        Dzięki 😀

        Znasz Wielka Księgę AA? Pracowałeś może wg 12 kroków?
        • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 22:26
          coś tam znam
          ale na krokach nie pracowałem
          AA robi wiele, pomaga
          ale to nie dla mnie, inna droga prowadzi w podobne miejsce
          • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 10:10
            Ja bym przy stosowaniu tego programu widziała podstawową sprzeczność, że powstał dla stosowania całkowitej abstynencji. "Wpadki" nie mają nic do rzeczy, bo jednak, tak jak terapia, nie uczy jak pić. Chociaż nowe trendy w terapiach mają coś takiego, ale to na inne dywagacje. A absolutnej abstynencji od jedzenia się zastosować nie da.
            • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 11:12
              Abstynencja od jedzenia może wyglądać tak, że jedyny 4 posiłki umiarkowane posiłki dziennie, w określonych godzinach i nic między nimi.
              Może też mieć postać jakiejś diety, której nie dajemy rady stosować bez programu AJ.
              Ja np. zaczęłam stosować post przerywany, dawał efekty, ale po 2 tygodniach, gdy przyszły stresujące wydarzenia, nie udawało mi się go przestrzegać. Chodzi właśnie o to, aby nie zajadać stresu, nie jeść kompulsywnie.
              • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 11:13
                *jemy 4 posiłki
                • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 11:36
                  Absolutnie cię nie odwodzę. Kroki mają swój nabój "prostujący" postawę, nawet jak jego sens trzeba nagiąć do odmiennej "spożywczej" sytuacji.
                  • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 12:10
                    Zaraz mam rozmowę że sponsorka, zobaczymy czy nabiorę nadziei, a co najważniejsze uczciwości w abstynencji i przerabianiu kroków, bo podstawa jest gotowość, otwartość i uczciwość. U mnie z tą uczciwością w diecie zawsze. najsłabiej było. A abstynencja podobno nie tak od razu przychodzi.
                    • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 13:18
                      W przypadku jedzenia, abstynencja, to by była chyba anoreksja. Ale nie chcę rozdzielać włosa na czworo. Może da się program użyć do nauczenia jak racjonalnie "pić".
            • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 16.07.22, 20:28
              prawde mówiąc yadaxad, w programie 12 kroków nie ma ani słowa o abstynencji
              bo i nie o nią chodzi w tej pracy
              choć do niej przy okazji alkoholu prowadzi
              • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 16.07.22, 20:34
                "Krok Pierwszy

                Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu – że utraciliśmy kontrolę nad naszym życiem."

                tylko tu w ogóle pada słowo "alkohol"
                i tylko w takim kontekście
                to, czy ktoś pijany wejdzie na miting nie zalezy od zasad AA, wielkiej księgi czy 12 kroków
                tylko od wewnętrznych reguł konkretnej grupy AA
    • ta Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 12:23
      Zmiany w relacjach ty - rodzice rozwiązałyby problem, o którym piszesz.
      To tu jest źródło kłopotów z odżywianiem.
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 12:28
        Wydaje mi się, że nie tylko w relacjach z rodzicami.
        • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 13:03
          Tu absolutnie nie ufam swojemu ustosunkowaniu się, ale zupełnie nie czuję by program odcięcia od używek, był tym samym, co kompulsywne zachowania, jeszcze dotyczące naturalnego faktu, jakim jest spożywanie. Od niestąpania "na fugi" chodnika, dla uspokojenia przewidywań, chyba program AA nie pomoże. Od jedzenia nie zmienia ci się świadomość wprost i powód kompulsywnego wytłumiania tkwi głębiej. Ale program ma swój filozoficzny nabój i praca jest dodatkowym zajęciem, które ubogaca, tak że na pewno czasu nie szkoda.
          • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 13:55
            Ja też nie mam do końca przekonania, ze mi pomoże, ale są świadectwa innych, że pomaga.
            To program w ogólnych założeniach bardzo podobny do formacji w mojej wspólnocie.
            Dziś sponsorka dala mi nadzieję, mówiła o swoich bardzo trudnych przejściach i że z tego wyszła.
        • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 13:57
          mona.blue napisała:

          > Wydaje mi się, że nie tylko w relacjach z rodzicami.

          Jeszcze problem w innej, ważnej dla mnie relacji.
          • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 17:14
            Co zmusza do myślenia, zawsze pomaga. Nigdy nie wiesz jakie połączenie neutronowe uaktywnisz, że mózg znajdzie eurekę.
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 14.07.22, 13:56
        ta napisała:

        > Zmiany w relacjach ty - rodzice rozwiązałyby problem, o którym piszesz.
        > To tu jest źródło kłopotów z odżywianiem.

        W tym programie też jest miejsce na uzdrawianie relacji.
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 20:34
        Krok 4, który zaczynam robić, to wglad w problematyczne relacje. Jest tam sporo pytań do odpowiedzi i uświadomienia sobie precyzyjnie stanu tych relacji, a w kroku 5 porozmawianie na ten temat że sponsorka. Podobno to bardzo pomaga. Na razie tylko spojrzałam na niektóre z tych pytań i widzę, że są dogłębne i trudne, szczególnie uczciwa odpowiedź na nie przed drugim człowiekiem może być mega trudna.
        • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 13:45
          Trochę mnie rozwalił ten 4 krok - obrachunek moralny.
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 20:43
        ta napisała:

        > Zmiany w relacjach ty - rodzice rozwiązałyby problem, o którym piszesz.
        > To tu jest źródło kłopotów z odżywianiem.

        Dziś znowu wróciłam wycieńczona psychicznie od nich. Najgorsze jest chyba to, że oni odrywają się od rzeczywistości lub nie wiem jak to nazwać. Matka nie przyjmuje do wiadomości pewnych rzeczy, które jej nie odpowiadają albo daje puste obietnice ich rozwiązania, te same od roku, ale tylko słowa. Ojciec z kolei rozumie, ale ma nierealne rozwiązania i nie dociera za bardxo to fo niego, raz mu się tlumacxy, a potem znów wysuwa te same nierealne rozwiązania. I jest klincz, a ja się zamartwiam i problemy nierozwiązane nawarstwiają się.
    • inka.fem Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 18:19
      Mona zainteresuj się dietą śródziemnomorską. To jedna z najzdrowszych diet, a wiem, że ludzie też na tej diecie chudną.
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 15.07.22, 20:37
        To jedna z opcji, tylko jak do tej pory trudno mi było przejść na te dietę. Raz mi wyszło, jak chodziłam do dietetyczki dawno temu i faktycznie ładnie wtedy schudłam. Musze poszukać, mam gdzieś wydruki tej diety. Na razie będę chyba próbować ten post przerywany, co nie znaczy, że nie można włączyć w niego elementów diety śródziemnomorskiej.
        • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 16.07.22, 11:25
          Chyba nie należy ćwiczyć organizmu głodem, bo nabiera tendencji "robić zapasy". W HALT, ważne jest, nie być głodnym, by nie mieć inspiracji. Zresztą kompulsywne zajadanie nerwów, to sprawa psychiki, nie głodu. Tak, że nie wiem czy dodawanie do tego niezaspokojonego łaknienia prostuje podejście. Może najpierw zmniejszyć
          pojemność żołądka malutkimi "kęsami" nie trzymając go pustych sokach żołądkowych, plus płyny. Dbając ich kaloryczność.
          • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 16.07.22, 11:55
            Może. Wyciągnęłam tę dietę od dietetyczki, jest nieskomplikowana w przygotowywaniu, rozpisana na wiele tygodni ( zawsze jest kilka dni diety urozmaiconej i 2 dni diety uderzeniowej). Mam zamiar spróbować, najpierw przez tydzień. W HALT nie chodzi, żeby nie być głodnym (co wydaje mi się niemożliwe przy diecie) tylko zbyt głodnym. A i tak ta dieta jest rozpisana do 18, a ja jem sniadanien 9-10, rano nie jestem głodna, więc praktycznie też odstęp 15-16 godzin niejedzenia, jak na poście przerywanym. A po każdej diecie trzeba uważać, bo faktycznie organizm uczy się rozbić zapasy, i bardzo łatwo utyć.
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 16.07.22, 20:31
        inka.fem napisała:

        > Mona zainteresuj się dietą śródziemnomorską. To jedna z najzdrowszych diet, a w
        > iem, że ludzie też na tej diecie chudną.

        Tylko jest problem z tym, że ja nie jestem sama z siebie przestrzegac diety. Potrzebuję do tego wsparcia i prowadzenia, może z AJ mi się uda.
        • inka.fem Re: Problem z jedzeniem AJ 16.07.22, 20:58
          Rozumiem. Trzymam kciuki Mona, żeby się udało. Myślę jednak, że jak masz opracowany plan, co i o której jeść, to też łatwiej trzymać się w ryzach.
          Ja teraz próbuję wystrzegać się produktów z histaminą, bo czytałam, że migrena może być z powodu nietolerancji. Chcę spróbować, czy coś się zmieni.
    • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 16.07.22, 23:33
      Dbanie o wagę, to nie tylko dbanie o dobre samopoczucie, ale i zdrowie.

      Ja też reguluje emocje jedzeniem. Ostatnio wprowadziłam taki nawyk, że jak zjem posiłek a potem szukam jeszcze jakiś zapychaczy, to się hamuje i robię kilka głębszych oddechów. Pomaga.

      Też staram się nie jeść tak około 12-14 godzin. Przed posiłkiem zjadam surowe warzywa. Ważne jest też nic nie jeść między posiłkami. Nawet kawy nie pić. Tak, aby nie powodować wyrzutu insuliny. Jeśli mam w planie deser, albo po prostu coś słodkiego, to czekam, aby zjeść to razem z posiłkiem. To są generalnie łatwe nawyki do wprowadzenia. Polecałam kiedyś kanał na YT: odmładzanie na surowo i nadal polecam, zwłaszcza starsze filmiki. Autor motywuje do dbania o zdrowie.

      Ciekawą informację zamieściła yada, że opracowywana jest nowa metoda walki z chorobą alkoholową, ucząca: jak pić. Zastanawiało mnie właśnie, czy można tak wyregulować swoje emocje, że alkohol nie będzie potrzebny (mam na myśli osoby uzależnione)

      Wracam do starego nicku, bo nie wychodzi mi kamuflowanie przed tymi, przed którymi chce się kamuflować. Posłuchałam też pewnej rady, że jesli chce bardzo pisać na forum, to żeby założyć konto bez poczty.
      • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 10:38
        "Zmienienie się fizycznie w kiszonego ogórka" jak to jest przy tłumaczeniu konieczności bezwzględnej abstynencji, dotyczy "organizmów" do tego predysponowanych. Większość "europejczyków" ma genetyczną fizyczną odporność "nie skisnąć". Tak jak są ludzie, których organizm na niewielką dawkę alkoholu reaguje stratą świadomości, choć nie jest to efektem nadużywania kiedyś. Często zmiana życiowych układów, inne podejście do emocji i potrzeb, przepracowanie nieprawidłowych rozwiązań ich zaspokajania, oraz zmiana oczekiwań i świadomości jak alkohol działa, w kompleksowej dłuższej terapii, po prostu jakiś mechanizm usuwa z psychiki. Chyba temu psychologowi, terapeucie od problemów alkoholowych, o to chodziło. W każdym razie było to o tym, że taki trend się rozwija i terapia może również końcowo uczyć jak pić, choć zapewne nie każdego. I że skazywanie na abstynencję nie jest bezwzględne i bezwzględnie skuteczne.
        • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 10:55
          Ludzkie podejście do ludzi z choroba alkoholową. Wiadomo, że nie dla każdego uzależnionego takie podejście okaże się skuteczne. Ale wydaje się logiczne próbować w tym kierunku. Mam koleżankę, która niedługo zaczyna terapię. Dla niej to będzie towarzyskie samobójstwo. Jest bardzo uzależnione od akceptacji innych, bywania, spotykania się. Będzie musiała odstawić i alkohol i specyficzne więzi towarzyskie, to wszystko co dawały te więzi. A na tych spotkaniach zawsze był alkohol. Z drugiej strony jest córka, która chce mieć nomalną rodzinę. Straszne są konsekwencje uzależnienia.
          • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 12:04
            I tak ten rodzaj terapii wymaga dłuższego okresu abstynencji dla oczyszczenia się fizycznego i psychicznej regeneracji. Ale terapie -anty- są jeszcze prowadzone profesjonalnie i wielu spraw dotykają, tak że może terapia zajmie ją na tyle, że te "straty" nie będą załamujące i wciągnięcie się w terapię też jej zapełni życie.
            • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 12:25
              Mam też taką nadzieję, że jakąś stratę zrekompensuje jej towarzystwo na terapii, wsparcie jakie daje grupa. I też jej o tym mówiłam, że te terapie są prowadzone na wysokim poziomie, aby jej nie zniechęcać moimi negatywnymi wrażeniami po mojej terapii indywidualnej, które znała.
              • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 12:32
                I jeszcze taka pociecha - pamiętam z terapii współuzależnienia, że już od początku nabierałam nadziei na poprawę mojej sytuacji, co mnie uskrzydlalo. No i oczywiście wsparcie o którym piszesz, że strony znajomych z terapii, nie ma lepszego wsparcia jak od osoby, która jest w podobnej sytuacji.
                • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 13:42
                  mona.blue napisała:

                  > I jeszcze taka pociecha - pamiętam z terapii współuzależnienia, że już od począ
                  > tku nabierałam nadziei na poprawę mojej sytuacji, co mnie uskrzydlalo. No i ocz
                  > ywiście wsparcie o którym piszesz, że strony znajomych z terapii, nie ma lepsze
                  > go wsparcia jak od osoby, która jest w podobnej sytuacji.

                  ja ostatnio zebrałem ciekawe doswiadczenie
                  z roznych powodów wybrałem sie na nową grupę
                  tam byly same osoby wspołuzaleznione, ofiary przemocy ze strony uzaleznionych itd
                  i ja, uzalezniony
                  mi to dalo bardzo duzo, bardzo poszerzyło rozumienie i widzenie
                  na koniec, kiedy przyszedl czas na podsumowanie grupy, dowiedzialem sie ile grupie daly moje doswiadczenia w ich widzeniu i rozumieniu
                  a prawde mowiac mialem na poczatku pelne gacie ze strachu, co tam im przyniose i z czym sie spotkam
                  • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 14:10
                    Mi też baaardzo dużo dało, gdy przyszedł na naszą grupę facet uzależniony od alkoholu, w terapii

                    Ale to było jedno z początkowych spotkań, oczywiście główne pytania były, bez sensu, co zrobić, żeby partner przestał pić :)
                    • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 14:15
                      mona.blue napisała:

                      > główne pytania były, bez sensu, co zrobić, żeby partner przestał pić :)

                      :-)
                      pozwolić mu spaść na dno
                      zamiast wiecznie reanimować jego ciało, godność, duszę
                      wtedy jest szansa
                      • ta Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 21:42
                        mona.blue napisała:
                        >„co zrobić, żeby partner przestał pić”

                        afq napisał:
                        >pozwolić mu spaść na dno
                        > zamiast wiecznie reanimować jego ciało, godność, duszę
                        > wtedy jest szansa

                        Dokładnie tak! Trzeba o tym trąbić gdzie się da. Osoby współuzależnione zupełnie tego nie rozumieją i „ ratują” alkoholika z każdej opresji.

                        Znam taką rodzinę, pijący ojciec i dwoje dorosłych dzieci.
                        Syn słusznie uważa, że trzeba pozwolić ojcu dotknąć dna, córka zamiata wyczyny ojca pod dywany zawsze gotowa go wspomóc i wywieść bezpiecznie z każdej alkoholowej przygody oczywiście kosztem swojego życia prywatnego, swoich oszczędności i zdrowia. Kobieta 40 letnia bez życia osobistego tylko praca i ojciec alkoholik, praca i ojciec alkoholik…
                        Do tego wpada w furię, gdy brat mówi jej, że jest współuzależniona.
                      • xdanax Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 21:45
                        Ciekawe rzeczy piszesz.
                        • boguslaw_1 Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 22:03
                          Ciekawe rzeczy napisała xdanax .Alkoholik jest godny pogardy ,ale to choroba .Nie czytam wszystkich wpisów bo bym zwariował .Ludzie się wypowiadają we wszystkim ,choć nie wszyscy mają pojęcie o tym. Dla niektórych to człowiek niewarty nic ,ale takiemu trzeba pomóc .Ty wiesz o tym ,ja .Tu zero empatii dla człowieka uzależnionego .
                      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 21:56
                        afq napisał:

                        > mona.blue napisała:
                        >
                        > > główne pytania były, bez sensu, co zrobić, żeby partner przestał pić :)
                        >
                        > :-)
                        > pozwolić mu spaść na dno
                        > zamiast wiecznie reanimować jego ciało, godność, duszę
                        > wtedy jest szansa
                        >
                        >
                        Ja to już od dawna wiem :) I zastosowałam, i chyba zadziałało.
                        • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 10:09
                          Istnieje duża tolerancja dla wysoko funkcjonujących alkoholików. Z pomocą tej tolerancji umieją się tak przebujać całe życie. Nie każdy wpada w wyniszczający, nieodwracalnie burzący pozycję sytuacyjnie ciąg, a ich zachowania traktuje się jednostkowo, a jak umieją "sobie radzić", zwłaszcza, że kulturowo popija się często, to ceniący ich sobie ludzie nie pozwalają na egzekwowanie konsekwencji.
                          • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 11:23
                            No właśnie nie każdy dociera do dna, a tak balansując nad nim, sieje spustoszenie w relacjach, w swej rodzinie. Mozliwe, że dla wielu taka terapia z dostępem do alkoholu, byłaby nieskuteczna, ale z pewnością więcej osób na nią by się zdecydowało, niż na taką, która wiąże się z drastyczną zmiana życia a być może i pracy.

                            Wyobraźmy sobie miejsce pracy, gdzie ludzie w tygodniu pracują a w weekendy się integrują nie przymusowo, bo to takie osobowości jak moja znajoma, z resztą sama lubię wychodzić z ludźmi, z którymi pracuję. Wracając do tematu: nie chodzisz na spotkania to izolujesz się od reszty. Są tacy co lubią się izolować. Ale są tacy co potrzebują przynależności, a brakuje im silnej woli, żeby na spotkaniach, utrwalających przynależność, nie pic. Więc wolą udawać że problemu nie ma, niż się świadomie wykluczać.

                            Wyobrażam sobie chętnych do takich terapii uczących jak pić, terapii uczących radzić sobie z emocjami, aby nie topić ich w kieliszku na spotkaniach pracowniczych, nie dopuszczać do kompromitacji, itp. Myślę, że tego i zwykła terapia może nauczyć. Z własnego doświadczenia wiem, kiedy mnie bardziej ciągnęło do alkoholu. Na szczęście nigdy nie przekroczyłam cienkiej lini. Potrafiłam skorygować rolę alkoholu w moim życiu używając wiedzy psychologicznej. Jednakże nikt nie zareklamuje zwykłej terapii: nauczymy cię jak pić.

                            Wyobrażam sobie jak styl życia, usposobienie człowieka, preferowany charakter pracy plus rygorystyczne zasady terapii AA mogą demotywować do przyznania się do problemu, powodować zamiatanie go pod dywan.

                            Znajoma miała brata, który zaliczył terapię w ośrodku leczenia uzależnień. Był narkomanem. Rodzina dostała wskazówki: nie ratować, ma dotknąć dna. Dotknął dna, przestał cpać, ale jak dla mnie to spacyfikowanie jego skłonności spowodowalo, że przypominał bombę zegarową. Jakby problem zamieciono pod dywan, a on nic nie rozsupłał, jedynie otrzymał wnioski, że ćpał bo koledzy z osiedla ćpali i się wciągnął. Nie wiem co się dziś z nim dzieje. Ale nie sądzę, że nie dotarcie do prawdziwych powodów jego ćpania spowodowalo dystans od używek na stałe. To tak na marginesie.
                            • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 11:37
                              Aby zrozumieć terapię, to trzeba być trzeźwym. Może znajoma powinna zacząć od innego rodzaju terapii, takiej bardziej o osobowości i co z niej wynika. Wprawdzie anty też tym się zajmuje, ale bez dojrzenia, że się chce opanować zmienianie sobie świadomości, to antyalkoholowa idzie bokiem. Terapia działa, jak się z nią współpracuje.
                              • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 11:48
                                Dzięki, tak jej doradzę jeśli będzie miała kłopot w kontynuacji. Raz już rzuciła, ale teraz jest bardziej zdeterminowana.
                                • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 13:47
                                  ja bym nie mieszał kobiecie,
                                  tak jak pisałem, to są normalne wahania i wątpliwości
                                  każdy je miał
                                  a po to sa grupy motywacyjne i edukacyjne by sobie w czasie wszystko układać
                                  przy wsparciu specjalistów w tej a nie innej materii
                                  • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 14:14
                                    "przy wsparciu specjalistów w tej a nie innej materii"

                                    I mając tych specjalistów już raz terapię rzuciła. Nie, ja jej do niczego nie zniechęcam. Wie, że ma moje wsparcie. Wspomniałam yadzie, że jeśli i tym razem znajoma rzuci terapię to zasugeruje jej inny rodzaj terapii, bo nosi w sobie ogromny bagaż przykrych doświadczeń. I bez przerwy produkuje sobie nowe krzywdy. Jakiś czas temu byłam po prostu bezradna wobec tego, co się zadziało.

                                    A nie chciałabym dla jej córki, żeby matka dotarła do dna.

                                    Naprawdę, nie jestem tak bezmyślna, aby kogoś zniechęcać do ratowania swojego życia. Może zakończę już ten temat.
                                    • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 07:16
                                      hana2 napisała:

                                      > I mając tych specjalistów już raz terapię rzuciła.

                                      tak bywa, całkiem często, a potem się wraca i pracuje dalej
                                      mniej więcej tak jak w tym wypadku

                                      > A nie chciałabym dla jej córki, żeby matka dotarła do dna.

                                      nikt by nie chciał, ale czesto tylko to pozostaje
                                      poza tym dla kazdego dno oznacza cos innego
                                      to niekoniecznie bezdomność, fioletowa twarz i trzęsące się ręce
                                      • ta Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 07:38
                                        Znam historię człowieka, który rzucił nałóg gdy spadł na swoje dno.

                                        Wpadł w kolejny ciąg alkoholowy i poszedł w długą z zaprzyjaźnionymi menelami.
                                        Gdy wyczołgał się z czarnej dziury i w stanie absolutnie najgorszym z możliwych dotarł do domu
                                        zastał głuchą pustkę. Żona w czasie jego wypadu tragicznie straciła ciążę, na którą czekali kilka lat i definitywnie nie chciała już go znać.
                                        Wyzbierał się z nałogu sam, bez niczyjej pomocy, bez specjalistycznej terapii.
                                        Gdy opowiedział te historię nie pił już od ponad 20 lat, żył samotnie.
                                        • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 07:45
                                          ta napisała:

                                          > Wyzbierał się z nałogu sam, bez niczyjej pomocy, bez specjalistycznej terapii.
                                          > Gdy opowiedział te historię nie pił już od ponad 20 lat, żył samotnie.

                                          tak, też znam takie historie
                                          ale abstynencja a wyjście z nałogu to dwie różne rzeczy
                                          bo w alkoholizmie nie chodzi o alkohol, wbrew pozorom
                                          • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 07:46
                                            co nie zmienia tego, że trzeba mieć mega siłę by tak alkohol odstawić
                                            i to już baaardzo dużo
                                            • ta Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 08:00
                                              Dla mnie ta historia to dowód i wielkiej słabości i wielkiej siły w jednym człowieku.
                                              Smutna, tragiczna wręcz historia o zmaganiu się utalentowanego człowieka z demonami.
                                              Nie znałam go aż tak blisko, by próbować dojść przyczyn jego nałogu.
                                              • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 08:13
                                                ta napisała:

                                                > Nie znałam go aż tak blisko, by próbować dojść przyczyn jego nałogu.

                                                nie ma sensu dociekać
                                                może on sam sobie to jakoś prześwietlił
                                                oby
                                        • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 08:59
                                          "Gdy wyczołgał się z czarnej dziury i w stanie absolutnie najgorszym z możliwych dotarł do domu
                                          zastał głuchą pustkę."

                                          Mnie w tej historii przykuwa uwagę fakt, że przestał pić, gdy został odizolowany od żony. Może ją kochał i cierpiał przez nią jednocześnie. Może tworzyli toksyczny związek. Może nie potrafił stworzyć innych niż toksyczne, a pozbawiony huśtawek, które związki dostarczają, mógł trwać w trzeźwości

                                          Też znam takie trzy przypadki, gdzie ludzie w pewnym momencie przestali pić bez terapii. W tym mój ojciec. I dwóch znajomych. Jeden już był po rozpadzie małżeństwa i rodziny z powodu alkoholu. I w drugim związku po urodzeniu córki i po zaliczeniu ostrej balangi zrezygnował z alkoholu, aby jego córce nie zabrakło nigdy poczucia bezpieczeństwa. Jest samotnym ojcem i uważam, że świetnie sobie radzi. Ale dziecko z poprzedniego małżeństwa nie potrafi mu wybaczyć. Nie chce z nim kontaktu.

                                          Jeden i drugi znajomy jest w stanie nie pić w towarzystwie, gdy wszyscy piją. Może dlatego, że sami byli w stanie rzucić nałóg, to potrafią się powstrzymać?

                                          • ta Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 09:35
                                            hana2 napisała:

                                            > Mnie w tej historii przykuwa uwagę fakt, że przestał pić, gdy został odizolowan
                                            > y od żony. Może ją kochał i cierpiał przez nią jednocześnie. Może tworzyli toks
                                            > yczny związek. Może nie potrafił stworzyć innych niż toksyczne, a pozbawiony hu
                                            > śtawek, które związki dostarczają, mógł trwać w trzeźwości

                                            Nie „został odizolowany od żony”, ale to żona definitywnie odizolowała się od niego.
                                            Efekt - rozstanie taki sam, ale ważne są akcenty. To, że żona o tym zdecydowała nieodwołalnie
                                            było dla niego istotne, co podkreślał. To, że nie miał żadnych argumentów dla jej zatrzymania i był w tej sytuacji bezsilny również.
                                            Poznałam go po ponad 20 latach od tej historii i nadal twierdził, że żona była wspaniałą kobietą,
                                            miłością jego życia, wspominał ją z wielką czułością i szacunkiem. Gdy miał okresy trzeźwości ich relacje układały się dobrze i gdyby nie alkoholizm, który udawało mu się jakiś czas w okresie godów i narzeczeństwa ukrywać, tworzyliby zapewne dobry związek.

                                            > Jeden i drugi znajomy jest w stanie nie pić w towarzystwie, gdy wszyscy piją. M
                                            > oże dlatego, że sami byli w stanie rzucić nałóg, to potrafią się powstrzymać?

                                            Walczył z pokusami stale, ale dawał radę. Niemniej pilnował się bardzo. Do tego stopnia, że nie jadł
                                            aromatyzowanych alkoholem słodyczy, nie sięgał nawet po jedną czekoladkę. Z pomieszczeń, gdzie serwowano alkohol wychodził. I w takich okolicznościach ( wernisaż wspólnego znajomego malarza), gdzie częstowano winem opowiedział mi swoją historię zapytany dlaczego tak nagle i niespodziewanie zniknął w czasie uroczystego toastu na cześć gospodarza.


                                            • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:56
                                              ta napisała:

                                              > Walczył z pokusami stale, ale dawał radę. Niemniej pilnował się bardzo. Do tego
                                              > stopnia, że nie jadł
                                              > aromatyzowanych alkoholem słodyczy, nie sięgał nawet po jedną czekoladkę. Z pom
                                              > ieszczeń, gdzie serwowano alkohol wychodził. I w takich okolicznościach ( werni
                                              > saż wspólnego znajomego malarza), gdzie częstowano winem opowiedział mi swoją h
                                              > istorię zapytany dlaczego tak nagle i niespodziewanie zniknął w czasie uroczyst
                                              > ego toastu na cześć gospodarza.

                                              przestrzegał bezpiecznych zachowań
                                • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 08:47
                                  hana2 napisała:

                                  > Dzięki, tak jej doradzę jeśli będzie miała kłopot w kontynuacji. Raz już rzucił
                                  > a, ale teraz jest bardziej zdeterminowana.

                                  Nie jestem pewna czy to dobry pomysł.

                                  Ja też z pierwszej terapii współuzależnienia uciekłam po kilku spotkaniach. Musiałam osiągnąć dno, którym było dla mnie to, że ex mnie uderzył. Wtedy już się nie wahałam, miałam mega motywację.
                                  • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 09:10
                                    "Nie jestem pewna czy to dobry pomysł."
                                    A jeśli nigdy nie osiągnie dna? Czas leci. Córka dorasta w toksycznej atmosferze. Prosi ją o zmianę. Ma jej powiedzieć: poczekaj córeczko, jeszcze trochę potrzebuję się stoczyć. Jeśli znajoma ma uciekać z kolejnych terapii AA, to chyba lepiej, żeby choć na zwykłej terapii indywidualnej przerobiła przemoc seksualną, wykorzystania. Może wtedy przestanie uzależniać swoje samopoczucie od akceptacji w szerokim gronie. Nie uważam, ze dla AA to tylko terapia AA albo nic.
                                    • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 09:26
                                      A na zwykła terapię chce pójść?

                                      Ja mam po prostu takie doświadczenie, co nie znaczy że wszyscy muszą iść ta droga, że są specjaliści od przemocy najlepsi właśnie w ośrodkach dla uzależnionych i współuzależnionych, są grupy i indywidualne terapię tam dla ofiar przemocy, różne od grup AA, niejako dodatkowe. Może mogłaby się dowiedzieć na początek o terapię dla ofiar przemocy, a potem wciągnęłaby się w AA.
                                      • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 10:55
                                        "A na zwykła terapię chce pójść?"
                                        Nigdy na ten temat nie rozmawiałyśmy. Po prostu pewnego razu się przyznała, że ma problem z alkoholem i chyba naturalnie wtedy ludzie myślą o terapii uzależnień. Myślę, że to jednak dobry znak, że wraca na terapię. Że widzi problem. Już zrobiła więcej dla swej córki, niż jej matka dla niej. Matka też piła i nigdy nie przyjęła do wiadomości, że jest alkoholiczką
                                    • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 09:31
                                      hana2 napisała:

                                      > Nie uważam, ze dla AA to tylko terapia AA albo nic.

                                      terapia uzależnień i AA to nie to samo
                                      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 09:44
                                        Tak, w moim poście to był niefortunny skrót myślowy
                                      • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:01
                                        "terapia uzależnień i AA to nie to samo"

                                        Tak, dzięki za skorygowanie.
                                      • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:03
                                        Terapia uczy jak normalnie żyć, a nie być samotną abstynencją wyizolowanym tzw. "dupościskiem".
                                        • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:22
                                          "Terapia uczy jak normalnie żyć..."


                                          Yada, na pewno, bo abstynencja nie równa się samotność, ale najpierw trzeba pewnie wytrzeźwieć, żeby się tego móc uczyć. Wiadomo, że tam po drugiej stronie jest nagroda. Ale jak pokonać przeszkody? I znów wracamy do punktu wyjścia, że człowiek musi spaść na dno, że az się przestraszy alkoholu
                                          • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:29
                                            Wytrzeźwieć, nie oznacza nie picie, tylko całokształt. Można nie pić, a trzeźwym nie być.
                                          • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:39
                                            Jakaś motywację, nawet mocna człowiek musi mieć. Alkoholik żyje w iluzjach i zaprzeczeniu, że nie jest tak źle, że kontroluje picie i swoje życie. A abstynencja przychodzi w trakcie terapii i jako jej skutek.
                                            Można przestać pić tak z samego siebie, ale to chyba rzadkie przypadki. Poza tym wtedy funkcjonowanie człowieka nie zmienia się, ma nadal swoje problemy i ograniczenia, problemy w relacjach, których nie przekroczył dzięki terapii.
                                            • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:58
                                              mona.blue napisała:

                                              > Jakaś motywację, nawet mocna człowiek musi mieć.

                                              no i to taką z wnętrza siebie
                                              żadne awantury ze strony żony ani nawet nakaz sądowy nie jest paliwem które wystarczy do końca
                                              • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 12:08
                                                afq napisał:

                                                > mona.blue napisała:
                                                >
                                                > > Jakaś motywację, nawet mocna człowiek musi mieć.
                                                >
                                                > no i to taką z wnętrza siebie
                                                > żadne awantury ze strony żony ani nawet nakaz sądowy nie jest paliwem które wys
                                                > tarczy do końca

                                                dokladnie

                                                Ja gadałam przez kilka lat i nic

                                                Teraz chyba "wytrzeźwiał" albo ograniczył, bo dawno nie widziałam i nie słyszałam.go przez telefon pijanego, a rozmawiamy o różnych porach

                                                I spadł w hierarchii zawodowej znacznie, myślę że, to nauczyło go sporo pokory
                    • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 14:17
                      no mi sie udalo wbic nie na jedno spotkanie a na cały cykl
          • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 13:37
            hana2 napisała:


            > Mam koleżankę, która niedługo zaczyna terapię. Dla niej to b
            > ędzie towarzyskie samobójstwo. Jest bardzo uzależnione od akceptacji innych, by
            > wania, spotykania się. Będzie musiała odstawić i alkohol i specyficzne więzi to
            > warzyskie, to wszystko co dawały te więzi.

            to dylemat ktory zawsze sie pojawia, u kazdego uzaleznionego w terapii
            rzecz w tym ze potem sie okazuje, ze w miejsce starych "alkoholowych" znajomosci
            pojawiaja sie nowe, na nowych zasadach
            i to bez specjalnego wysiłku

            no ale to trzeba zawsze samemu sie przekonac, ze tak po prostu jest

            i tak wazniejsze w tym procesie bedzie to, by wazniejsza byla jej samoakceptacja, a nie akceptacja innych
            do tego alkohol jest tylko na doczepkę
            • boguslaw_1 Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 22:07
              Alkohol prowadzi do śmierci i rzadko komu udaje się wrócić do grona aktywnych .Trzeba mieć tę świadomość .Bo nawet po latach odwyku chorobą wraca .Ale każdy człowiek zasługuje na szacunek i wsparcie .
      • boguslaw_1 Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 12:38
        Fakt łatwo Cię poznać .Ja to samo .Gdybym chciał się ukryć to nikt by mnie znalazł .Zbieram baty bo miałem warunkową zgodę na pisanie .Ale nie wytrzymuje gdy ktoś cię znęca nad kimś .Trochę nie w porządku bo nic nie zrobiłem złego byś mnie tak pognebiła na moderacji. I to tyle się znamy .Grubo nie w porządku .Osoba ,która zna mnie krócej walczyła jak lwica ,a lwicą nie jest .To jest Twój wybór ,ale nie masz szacunku do mnie to widać było od początku Ja pocztę mam dla przyjaciół i adminów .Przykre te.
      • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 13:33
        hana2 napisała:

        > Ciekawą informację zamieściła yada, że opracowywana jest nowa metoda walki z ch
        > orobą alkoholową, ucząca: jak pić.

        ta metoda powstala juz pare lat temu
        tylko dzis jeszcze nikt nie wie jakie skutki przyniesie
        bo skoro przy kompletnym odstawieniu alkoholu i tak zdarzaja się nawroty do uzaleznienia
        to co dopiero kiedy dostęp do alkoholu sie co do zasady ma

        a co do wyregulowania emocji tak, by alkohol nie był potrzebny
        to bardziej chodzi o to by emocji nie regulowac a przezywac adekwatnie to co jest do przezycia
        zamiast tłumic emocje ktorych przyjąć sie nie potrafi
        • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 13:41
          Żądam może głupie pytanie - jak przeżywać, co w takim razie robić, żeby nie zażerać?
          • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 13:48
            mona.blue napisała:

            > Żądam może głupie pytanie - jak przeżywać, co w takim razie robić, żeby nie zaż
            > erać?


            ja prawde mówiąc mona nie bardzo wiem jak ci odpowiedziec
            nic nie wiem o kumpulsywnym zajadaniu
            to w teorii powinny byc te same mechanizmy, ale ja nie rozumiem w tym wypadku po prostu co jak mialoby dzialac

            w moim wypadku to jakies do ogarniecia jest dla mnie
            np
            jesli sie kiedys wkurzałem grubo na swiat i ludzi, potem sie nakrecalem zloszcząc sie i na koniec zeby sie uspokoic pilem
            to dzis przezywam to inaczej, rozumiem ze ludzie bywają zachłanni, roszczeniowi i tu nie ma sie co zloscic
            jesli ktos narusza moje granice to moge burknąc cos zły, mam prawo
            ale nie nakrecam sie, mam zgode na to ze tacy bywaja ludzie
            wsrod nich, ja tez :-)

            i ostatecznie - nie mam wtedy co tlumic
            tak to w skrocie i na najprostrzym przykladzie wygląda u mnie
            ale o zajadniu nic nie wiem mona i nie czaje tego :-/
            • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 13:58
              Dzięki, coś niecoś skumałam.

              Zazeranie to chyba podobny mechanizm do zapijania, właśnie ktoś mnie wkurzy albo coś przestraszy i sięgam po ten pierwszy kompulsywny kęs, a potem muszę się nasycić na full, żeby przestać odczuwać niewygodne uczucia, a doznać ulgi i zadowoleniam
              • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 14:03
                pełny brzuszek - zadowolenie?

                a tak teraz pomyslałem, wg HALT nie moge byc głodny
                czasami sie zdaza ze czuje rosnący głód, a jestem w jakims miejscu i w jakichs okolicznosciach kiedy no nie ma szans bym usiadł i zjadł
                wtedy pije wodę, na full, az wypełnie żołądek
                to rzeczywiscie jest wazne, bo jak czlowiek głodny to zły przeciez :-)
                • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 14:04
                  to oczywiscie nie jest zamiast posilku
                  bo potem zjesc cos normalnego trzeba
                  ale w ramach złagodzenia sytuacji
                • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 14:07
                  No tak, trzeba spróbować.
          • boguslaw_1 Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 13:51
            Znaleźć sobie miłą osobę to będzie motywacja .Tak to nie masz szans Monia .I nie życzę Ci źle i wbrew różnej opinii. Najlepiej ograniczyć pisanie na necie i czytania różnych bzdur .Teraz jest lato można się ruszać .Jak nie teraz to kiedy .Są fajne grupy tematyczne na Fejsie .Ludzie szukają towarzystwa do zwiedzania Polski i świata .Większości to kobiety .Masz prawo jazdy i samochód .To jedna z sugestii .Zająć się czymś byle nie netem .
        • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 14:34
          Tak, to czytałam przed paru laty. Sądzę, że chodzi o wypracowanie postawy, mogę, ale wcale nie chcę. I bez wpadania w popłoch, reflektowanie się, że jak ma się dobrą emocjonalną kondycję, że to wcale nie taki cymes ją "rozcieńczać". Przecież normalnie, często "szmerek" po prostu nie pasuje, bo jest się nakierowanym na co innego. Co innego, jak coś tkwi i każda okazja poczuć ulgę pasuje. Tu nie mówię o chemicznych przyczynach ciągu, bo to też co innego, tylko o nastawieniu do siebie. Jakby nie było, zwłaszcza w AA abstynencja ma swoją dumę i "czczenie". Wpadka coś dramatycznie burzy, trzeba się do niej przyznawać, traci rocznice, ma poczucie winy i to są emocje, które mogą wieść do nawrotu, bo a co tam, jak taka klapa. Jak się zgrzeszyło, to nie ważne już na ile. W końcu to mniej abstynencyjne rozumienie "prowadzenia się", też jest z ojczyzny AA. Chodzi chyba o niehisteryczne podejście, a nie przyzwolenie sobie popić.
          • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 18:57
            yadaxad napisał(a):

            > Wpadka coś dramatycznie burzy, trzeba się do niej przyznawać, traci r
            > ocznice, ma poczucie winy i to są emocje, które mogą wieść do nawrotu,

            trochę odwrotnie
            wpadka jest skutkiem nawrotu
            w nawrocie chodzi o powrót do całego pakietu zachowań które kończą się zapiciem
            poczucie winy w takim wypadku świadczy raczej o tym że się czegoś nie przepracowało/nie zrozumiało
            i ta właśnie wpadka jest świetną okazją by to brakujące coś dokończyć
            jeśli się człowiek odważy by się przyznać

            ważne doświadczenie
    • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 08:35
      Największy problem z dieta dla mnie to jak przeczekać głód. Dowiedziałam się od sponsorki, że trzeba wyrzekać się swojej samowoli, to znaczy nie działać na zasadzie teraz tego koniecznie chce i spełniać to.
      To taka szersza dyskusja, jeżeli nie działać na zasadzie chce/nie chce, skaindinnad też nie ciągle na zasadzie powinnam/nie powinnam to na jakiej zasadzie działać? Niby wiem - wybieram, ale jak, to co jest dla mnie dobre i zarazem moralne?
      • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 10:33
        Jeśli bywasz głodna wieczorami, to może później zjadaj ostatni posiłek. Jeśli chodzisz późno spać i wieczór spędzasz aktywnie: pisanie, czytanie to może nie być dobrym pomysłem niejedzenie od 16.00.

        Jeśli głód przychodzi wieczorem sporadycznie, to może zjedz bez wyrzutów delikatny posiłek. Najlepiej bez węglowodanów. Ale jeśli jednak jest to kanapka, to najpierw jakieś surowe warzywa a potem kanapka. Ważne aby to było 2 godziny przed snem. Maksymalnie pewnie 19.00-20.00.

        Jeśli czujesz głód między posiłkami to spójrz na zegarek, zobacz ile jeszcze ci zostało do posiłku - godzina? Szybko zleci. Najlepiej się czymś zająć, aby czas szybko zleciał. I potem celebrować posiłek. Głęboko oddychaj i jak możesz chodź na spacery. Spacery ćwiczą podobno mięśnie brzucha.





        • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 11:50
          Dzięki.
      • inka.fem Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 11:49
        Mona odchudzałaś się wtedy na śródziemnomorskiej? Jeśli masz gotowy plan, to wystarczy zrobić zakupy i startować. Wiem, że na początku 3 czy 4 godziny przerwy może być ciężko wytrzymać, ale z czasem organizm się przyzwyczai.
        • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 11:54
          Tak, powinnam trzymać się określonego planu jedzenia, bo takie chodzenie na żywioł, że będę po prostu ograniczać jedzenie kończy się klęska. Nie można podejmować decyzji przy lodowce na zasadzie chce/nie chce i podobnie dowolnie traktować pory posiłków.
    • boguslaw_1 Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 11:31
      Terapie głodowe .Monia ile tu już było pisania .Masz baseny w tym swoim miasteczku .Są zniżki nie napisze szczegółów . Ja ma blisko do Sienkiewicza dawne moje liceum Jest tam duży do pływanie i mały z biczami wodnymi .Nic tak nie robi jak pływanie i aerobik wodny .Do tego rower .Łatwo zaparkować i się przemieszczać .A jeść można ,ale jak pisze Hana do pewnej godziny .W zasadzie jem jeden posiłek ,czyli obiad .I żołądek się przyzwyczaił .Spróbuj z basenem .Jest zaje.
    • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 17.07.22, 20:28
      Czytam właśnie z książki Wiktora Osiatynskiego jego autorski opis 12 kroków - bardzo wnikliwe i psychologiczne podejście. Dużo daje. Miałam okazję wysłuchać kiedyś jego wykładu i zamienić z nim kilka zdań na temat programu 12 kroków, jego książek i książek jego żony, Ewy Woydłyło. Niestety, on już nie żyje, i ciężki miał koniec życia, w dużym cierpieniu.
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 10:33
        Dziś 5 krok, mam obawy, bo to opowiadanie wybranej, dyskretnej i tolerancyjnej osobie o istocie naszych błędów z całego życia.
        • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 10:35
          I jakoś to tempo błyskawiczne u tej sponsorki, ale fakt, że kroki 1-3 dotyczące bezsilności, wiary w pomoc Boga i oddania mu swojego życia to miałam dawno przerobione. 4 krok spisałam w weekend, w sumie nic nowego dla mnie, ale. 5 to coś nowego, bo są rzeczy, o których bardzo niechętnie mówię.
          • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 11:14
            Nie jestem przekonana, że z tempa coś wynika. Może przyzwyczajenie się do nich, bo kroki omawia się wciąż na okrągło, by dojść do sedna.
        • ta Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 11:23
          mona.blue napisała:

          > Dziś 5 krok, mam obawy, bo to opowiadanie wybranej, dyskretnej i tolerancyjnej
          > osobie o istocie naszych błędów z całego życia.

          Mona, bardzo wspieram cię na tej drodze i gratuluję podjętych starań.

          Chciałam już wcześniej zapytać jak poznałaś tę sponsorkę, kto to jest, czy możesz mieć do niej zaufanie,
          jakie ma wyniki pracy z podobnymi do ciebie osobami. Piszesz, że to jest osoba dyskretna i wybrana, więc mam nadzieję, że współpraca pójdzie wam dobrze.Tempo faktycznie olimpijskie, czy to tak ma być?
          • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 11:38
            Uczestniczę od kilku tygodni w mityngach on-line AJ i tam wypowiadała się ta osoba, spodobało mi się co i jak mówi. Nie tylko mnie, już w trakcie mityngu odezwały się do niej na czacie jeszcze dwie inne osoby z prośbą o kontakt. Zaufania nabrałam, bo jest osobą wierzącą, i z tego co wygląda nie tylko tzw. "niedzielnym katolikiem". I zna dobrze program, bo pracowała. jeszcze na. krokach AA. Opowiedziała mi też w rozmowie wprowadzającej o sobie, o swoich problemach z jedzeniem, o skutkach tych problemów,. no były hardcorowe. W rozmowach z nią wyczuwam jej życzliwość i chęć pomocy. Poza tym łatwiej mi opowiedzieć o swoich błędach życiowych osobie prawie nieznanej, anonimowej niż osobie, która dobrze znam. Bo niektórych spraw naprawdę się wstydzę.
            • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 11:42
              Chociaż wspólnota praktycznie wie o tych sprawach, ale to było ujawniane po kawałku, przez. lata 8 nie wszyscy na pewno pamiętają, a. Ci co pamiętają to niektórzy osadzają na pewno, choc u nas bardzo ważna wartością jest. nie osądzać drugiego człowieka. W AJ tak samo, jest zasada nie osadzania i nie krytykowania drugiej osoby. We wspólnocie można natomiast napominać zachowanie drugiej osoby, czyli praktycznie skrytykować, ale przynajmniej w założeniu z miłością, ale i tak przyjęcie takiego napominania jest bardzo trudne.
              • snykolorowe Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 11:48
                Tak zagorzałe ateistki jak pani ta i Yada udzielą Ci wsparcia duchowego .Zdrówka dasz radę .
              • xdanax Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 12:41
                Moni, jak Ty chcesz schudnąć, skoro cały dzień siedzisz w internecie i słuchasz dobrych rad? Ruch i jeszcze raz ruch!
                • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 12:55
                  Wiem, ostatnio nałóg forumowy mnie pochłonął. Wczoraj miała być joga dla początkujących, a skończyło się na gadaniu :)

                  Dziś też z trudem zabieram się do roboty.
                  • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 14:19
                    "Wiem, ostatnio nałóg forumowy mnie pochłonął"

                    Mona, ale ty jak nikt inny potrafisz ożywić to forum. Nawet kota matrixa widziałam, że pisze.
            • ta Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 14:10
              OK, dzięki za informację. Ważne, że jest to osoba, która sama zetknęła się z problemem i sobie z nim poradziła, więc jest w tym, co robi wiarygodna i ważne, że budzi twoje zaufanie.
              Tempo pracy jest duże, ale pewnie i dlatego, że miałaś jak piszesz, pierwsze kroki już wcześniej przerobione.

              Pisz o postępach, będziemy wspierać :)
              ——
              Jaki rodzaj ruchu uprawiasz? Aktywność fizyczna jest niezbędnym warunkiem powodzenia w zrzucaniu i utrzymaniu wagi, wiadomo. Do tego wydzielanie endorfin dobrze działa na samopoczucie psychiczne.
              Ja od lat jestem fanem NW, dobre tempo i 10 km daje wycisk umiarkowany, przyjemny i skuteczny :)
              Niewielkie ograniczenia w jadłospisie i codzienne szybkie marsze z kijami 7-10 km dawały bardzo szybką stabilizację wagi na wyznaczonym poziomie.
              Biegać nie lubię i nigdy nie biegałam, ale NW prawidłową techniką jest super.

              • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 14:22
                Co do NW- nordic walking? mam mieszane uczucia. Nie przepadam za spacerami, może gdybym w tym czasie słuchała czegoś interesującego to byłoby mi łatwiej. Mam słomiany zapał, ale jak już wyjdę to wracam zadowolona. Zaczęłam też trochę yogi, też na zasadzie słomianego zapału i ćwiczenia dla osób z nadwagą. Ale prawdę mówiąc ostatnio jak się gorzej czułam, to tylko codzienny ruch, jakiś sklep, załatwianie spraw na mieście, sprzątanie.
                Właśnie wymyśliłam sobie, żeby wpisać ruch na listę zadań do zrobienia danego dnia, bo jak zostawiam na chwilę, gdy będę miała czas to klapa.
                Ale trochę mnie zmotywowałaś tym postem, dzięki.
                • ta Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 21:40
                  To słuchaj muzyki, lektur i maszeruj. Bez kijów zacznij. Ważne jest tempo.
                  Mnie spacery w spacerowym trybie męczą strasznie, nie znoszę.
                  Zawsze szybko i dużo chodziłam, więc przejście na kije sprawiło mi radość.
                  W dobrym chodzie długi krok i tempo są ważne, inaczej to nie NW tylko spacer z dwoma laskami.
                  Niestety większość ludzi źle chodzi z kijami i może dlatego nie znajdują w tym przyjemności.
          • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 18.07.22, 22:27
            Właśnie jestem po rozmowie omawiającej krok 4, czyli po 5 kroku. Czuję się dość dziwnie, muszę się z tym przespać i przemodlić to.
            • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:41
              Dziś jest już ok, czuję się trochę jak nowonarodzone dziecko. Nie zostałam potępiona z moimi słabościami. Ciekawe co dalej. Już nawet trochę łatwiej z jedzeniem, to znaczy nie trzymam się jeszcze diety, ale trochę mniej jem, co zaczyna być widać na wadze, choć miałam zalecenie, żeby wagę odstawić, ale nie mam. odwagi na to.
            • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 19.07.22, 11:43
              Przy okazji odkryłam jeszcze dwa inne moje nałogi, powinnam się postarać do nich też odnosić to czego się uczę i co przepracowuje w. AJ.
    • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 20.07.22, 22:08
      "Abyśmy mogli cieszyć się zdrowiem fizycznym i psychicznym, w naszym organizmie musi zachodzić równowaga między poziomem glukozy, serotoniny i beta-endorfin"



      "Osobom, które chcą schudnąć i pozbyć się stresu, zaleca się dietę bogatą w węglowodany (...) złożone. (...) Znajdziemy je w nieoczyszczonych, pełnoziarnistych produktach zbożowych. Węglowodany złożone poprawiają nasze samopoczucie. Ich niedobór może prowadzić do obniżenia poziomu serotoniny odpowiedzialnej za uczucie zadowolenia i szczęścia. Serotonina ma wpływ również na samokontrolę i zdolność planowania (...)."


      "Smak Szczęścia" Agnieszka Maciąg
    • hana2 Re: Problem z jedzeniem AJ 22.07.22, 08:31
      Aby schudnąć i mieć jednocześnie dobre samopoczucie (które sprzyja nie jedzeniu) zaleca się przyjmować PROBIOTYK. Probiotyk pomaga zregenerować florę bakteryjną. Wiadomo, że najlepiej dbać o florę jedząc warzywa, ale gdy jest się już w wirze niezdrowego jedzenia, to warto się wspomóc środkiem z apteki. Najwięcej serotoniny produkują jelita, dlatego potrzebujemy dobrych bakterii w jelitach.

      Odżywianie to jeden z moich ulubionych tematów.
      • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 22.07.22, 08:58
        Ba, bakterie mogą robić charakter. Naprawdę ta -wolna wola- jest przereklamowana.
      • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 22.07.22, 10:46
        Dzięki Hana. Kupię sobie ten probiotyk. Co do węglowodanów to nie ma ich za dużo w tej diecie, która mam sprzed lat od dietetyka. Zastanowię się, bo faktycznie mam tendencje do spadków nastroju.
    • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 10:21
      Utknęłam trochę na na 8,9 kroku, tzn. gotowości do zadośćuczynienia (przeproszenia) wszystkim, których skrzywdziliśmy i faktycznym zadośćuczynieniu. Po pierwsze mało widzę osób, które skrzywdziłam, a jeżeli już to krzywdy były obustronne. I nie wiem, czy urazy jakie mam np. do rodziców, to też krzywda, którą im wyrządziłam.
      I niektóre osoby już przepraszałam, nie wiem, czy mam robić to jeszcze raz.
      Afq, czy Ty przerabiałeś coś na podobieństwo 8 i 9 kroku?
      • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 16:46
        tak, chociaz nie w ramach AA
        to tez mialem zadośćuczynić

        moje spostrzeżenie
        jesli piszesz "a jeżeli już to krzywdy były obustronne"
        to nie przerobisz tego kroku
        masz sie zająć tym co ty ew. wyrządziłaś
        bez rozliczania drugiej strony
        druga strona ma cie nie obchodzic
        bo zajmujesz sie sobą i swoje postepowanie oceniasz, nie innych
        • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 16:49
          sens tego jest prosty
          mamy nauczyć się brać odpowiedzialność za swoje czyny
          i przyjmować konsekwencje
          nauczyć się również pokory
          bo zawsze przy tym druga strona może ci powiedzieć - spadaj
          i masz to po prostu przyjąć
        • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 17:06
          Ok, dzięki. A czy krzywda są osądy drugiej osoby?
          • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 17:20
            mona.blue napisała:

            > Ok, dzięki. A czy krzywda są osądy drugiej osoby?

            nie umiem ci odpowiedziec
            • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 17:32
              Tak hopemsiupem brać kroki to może dobre do przyzwyczajenia do ich tematu, ale raczej nieprzepracowujące. Te przeprosiny to nie jakieś wyrównywanie krzywd, by cię cię interesowało ocenianie drugiej osoby. To zrozumienie własnych błędów bez wymówek, że coś tam cię usprawiedliwiało. Jak ukradłaś, to ukradłaś, jak zwymyślałaś, to zwymyślałaś, jak oszukałaś, to oszukałaś i się do tego przed sobą przyznajesz.
              • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 17:38
                Jak na alkoholizm, tak i na głód robi dobrze, choć taka przysłowiowa, szklanka wody. Nawodnienia nigdy dość, a organizm daje się tym "oszukać", do tego stopnia, że zdarza się, że alkoholicy po takim zapiciu głodu alkoholowego wodą, mają reakcję jakby byli wstawieni.
                • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 18:33
                  Mi najlepiej robi na głód, gdy muszę wyjść z domu na parę godzin i załatwiać różne sprawy, wtedy nie myślę o jedzeniu.
                  • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 19:45
                    To nie ma znaczenia, że ktoś cię skrzywdził, w tym, że masz poznać, ocenić, swoje zachowanie. Masz ocenić swoje zachowanie, nie jego oceniać, bo to jest w innej kategorii. To że kto jest podły usprawiedliwia twoją podłość? Przecież nigdy.
                    • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 19:57
                      A czy wg Ciebie osadzanie innych i uraza wobec nich jest jakaś krzywda wyrządzoną im?
                      • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 03.08.22, 14:03
                        Ocenianie to nie osądzanie. Osądza się "czyny" i ustosunkowanie się do nich może mieć konsekwencje nieprzyjemne dla tej osoby, ale to ona tymi konsekwencjami robi sobie krzywdę. Natomiast "pławienie się" w złych emocjach, jak rozpamiętywanie urazy, nienawiść sobie robi krzywdę.
                        • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 03.08.22, 15:28
                          Dzięki, nie brałam pod uwagę, że tymi urazami krzywdzimy siebie. Ale druga osobę chyba też, gdy osądzamy ją, a nie tylko jej czyny. I piszesz o konsekwencjach nieprzyjemnych dla tej osoby - czy to nie krzywda i jak to się ma do tego, żeby nie być podłym w reakcji na cudzą podłość?
                          • yadaxad Re: Problem z jedzeniem AJ 03.08.22, 15:54
                            Krzywda jest niezawiniona, "uszkodzenie" się własną nieopatrznością, czy świadomym działaniem, no cóż, karą.
                            • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 03.08.22, 15:59
                              nie wiem czy karą
                              może lepiej nauczką
              • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 18:26
                Te kroki od 1 do 7 przerabiałam dość dokładnie parę lat temu, gdy chodziłam na mityngi AJ stacjonarne. Dodatkowo to, czego dotyczą te kroki jest spójne z tym, co przerabiam od lat we wspólnocie.
                A z tym zadośćuczynieniem to po prostu mam problem faktycznie z poczuciem sprawiedliwości, że to ktoś pierwszy mnie skrzywdził i to mocniej niż ja jego. Teoretycznie rozumiem, że tu chodzi o mnie, o moja stronę, ale emocje sie buntują, że dlaczego ja mam przepraszać, jak tamta osoba nigdy nie uznała swojej winy, nie przeprosiła i nie zadośćuczyniła.
                • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 19:18
                  mona.blue napisała:

                  > A z tym zadośćuczynieniem to po prostu mam problem faktycznie z poczuciem spraw
                  > iedliwości, że to ktoś pierwszy mnie skrzywdził i to mocniej niż ja jego.

                  no i właśnie dlatego to się przerabia
                  a nie przebiega :-)
                  • afq Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 19:19
                    zadośćuczyń też sobie
              • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 18:32
                Swoją drogą też nie za bardzo mi się podoba takie "przebiegnięcie się" po krokach. Fakt, że potem przerabia się podobno je na bieżąco, wraca się do nich, zyskuje głębszą świadomość. Poza tym mam literaturę, Wielką Księgę AA i 12 Kroków i 12 Tradycji AJ i jeszcze inna lieratuę dotyczącą tego tematu i czytam na bieżąco.
                Dużo też dają mityngi, nawet online. Biorę udział w takich mityngach, wartościowych rzeczy można się dowiedzieć od uczestniczek, które jak to się mówi są już dość długo "na programie".
          • xdanax Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 17:58
            Myślę, że nie, jeśli ktoś niewłaściwie wg nas się zachowa. Kilka razy zwróciłam uwagę proboszczowi, obiecał mi, że przeprosi. Nie zrobił tego, ale więcej się tak nie zachował. Pomimo tego, że nie przeprosił, to moje napomnienie odniosło skutek. Ważne, by zrobić to taktownie i najlepiej w 4 oczy. Ja upominam ludzi w wielu różnych sytuacjach, czasami po prostu trzeba. Na przykład mój sąsiad mówił sprośne rzeczy przy małych dzieciach na przystanku autobusowym. Zwróciłam mu uwagę i uspokoił się. Nie mówił tego do mnie, ale i tak gorszył dzieci.
          • xdanax Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 18:01
            Za bardzo, analizujesz, Moni, każde słowo, wykończysz się. Czasami w złości człowiek powie różne słowa, nawet do własnych dzieci, a potem tego żałuje. Nikt z nas nie jest ideałem. Wyluzuj!
          • harcownik Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 18:58
            Hm, jeśli mój osąd twojego postępowania cię skrzywdził, to przepraszam. Ja już pisałem, że nie było moim celem nikogo dołować(krzywdzić) a raczej o wstrząśnięcie mi chodziło.
    • mona.blue Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 10:23
      Ale kupiłam sobie nową dietę u dietetyka i stosuje od wczoraj. Nie jest łatwo, ale mam nadzieję, że da radę.
      Trochę więcej roboty z gotowaniem, zmywaniem i konieczność wytrzymywania głodu i zachcianek.
      • xdanax Re: Problem z jedzeniem AJ 02.08.22, 19:12
        Powodzenia, Moni!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka