Dodaj do ulubionych

Zapalony napletek

08.11.04, 14:41
Trudno mi proszę Was tak na 100% powiedzieć, jak do tego doszło. Sytuacje w
życiu są różne. Najgorsze to jednak takie gdy człek łyka jakiś owoc zakazany.
Niewątpliwie, takim zakazanym owocem jest sikanie do zlewu na talerze. Ile to
się trzeba naoglądać na boki czy ktoś nie wchodzi przypadkiem, ile
nastresować, ten tylko się dowie kto na talerze szczał. A ileż to razy, człek
zwyczajnie nie zdąży wytrzepać małego porządnie i te ostatnie, najważniejsze
krople poniesie do gaci. Potem to się tam miele, jątrzy, obciera i...
zapalenie napletka gotowe.
Nie wykluczone iż stało się to w trakcie pochłaniania postów forumowych, gdy
człek wprost oderwać się nie może od pasjonującej lektury i... popuszcza.
Potem już procedura zapalania jak wyżej. Czy zdajecie sobie sprawozdanie jak
ja cierpię? Tak bardzo, że odczuwam nieodpartą potrzebę podzielenia się swoim
bólem, współczucia i może jakichś rad. Co począć? Jak tu dymać, jak
przemieszczać się, no jak choćby odejść od kompa i tego forum? Pamiętajcie,
że mój potężny fallus jest organem żywym, nie spoczywa w grobie, gdzie nie ma
już bólu, nie ma zmartwień, nie ma niczego, są tylko robale i fałszywy żal
bzdeciarzy, którzy poczytują za swój obowiązek jęknąć na śmiertelnym wątku o
matce i prędziutko pobiec do tematów jakże bliskich śmierci..., a mianowicie
tematów własnych pozdrowień, zakochania przez internet, dulszczyzny,
prywatności och wszystkiego..., aby o nich....
Pochylcie się może nad moim żywym członkiem, złóżcie mu jakieś wyrazy, zanim
zajmiecie się znowu sobą i waszym nędznym, nudnym, sobaczym życiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: hehe Re: Zapalony napletek IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.11.04, 14:46
      Czy jesteś kolonem Marusi w wersji męskiej? :D
    • Gość: gf :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 14:54
      Zaprawde godne to i sprawiedliwe, sluszne i w ogole. Tylko do cholery, czemu
      nie zbawienne? ;)

      ech, ech, ech... :)))))
      • Gość: małgo Re: :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:19
        Pobzdzę.
        O ile dobrze Cię rozumiem,razi Ciebie mowienie o śmierci
        osoby bliskiej na forum.Razi takze,ze inni ,obcy ludzie
        składają wyrazy i biegną do innych wątkow.
        Nie wiem co ludzmi kieruje ,mogę mowic tylko za siebie.
        Nie jestem wylewna ,nie wyciągam swoich intymnych przezyc na
        forum ogolne.Jednak gdyby istniało lub gdybym wiedziala o
        istnieniu forum ,jakis czas temu ,tez napisałabym o smierci
        mojego Taty.
        Napisalabym nie dlatego,ze chcialam współczucia,a dlatego,ze
        odczuwałam potrzebę mówienia o Nim.Mowienia nawet do obcych,
        których to guzik interesuje.Bo Jego juz nie ma ,niedlugo nawet
        ludzie ,którzy go znali zapomną,a ja chcę ,żeby byl,zeby zyl
        dalej,zeby wszyscy wiedzieli,ze ktos taki istniał.
        Zaraz po smierci bliskiej osoby odczuwa sie nie tylko smutek ale
        tez buntuje,nie godzi na to,ze tak się stało,ze nieodwracalne,ze
        kogos nigdy juz nie będzie,nic po nim nie zostanie...,więc mówiąc
        przedłuza się jego istnienie,(nawet jesli to zludzenie to co..).

        Moze być tez tak,ze nie ma nikogo bliskiego z kim mozna rozmawiac?

        Ludzie obcy pocieszają mimo,ze nie znali ani Zmarłego ,ani piszącej.
        Prawda nie znali ale moze przezyli cos podobnego i pamiętają jak to
        jest i co się czuje,po prostu rozumieją.Nie jest to falszywe
        współczucie.
        A potem biegną do innych spraw -jak w zyciu.Czy potępiamy kogos kto
        po pogrzebie dalekiego znajomego,wraca do domu ,rozmawia ,a nawet
        żartuje.

        ps wracając z wyzyn do Twego palącego problemu ,byłeś u urologa?;)))
        • Gość: me too Re: :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:56
          Malgo, brakowalo tutaj kogos takiego jak Ty :))))))
        • ulcus_duodeni Re: :))))) 08.11.04, 18:23
          Gość portalu: małgo napisał(a):

          Malgo, zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak dokumentnie się tłumaczysz. Czy ja
          kiedyś twierdziłem, że jesteś zdrowa, albo że zdrowy jest Malone, Procesorka
          czy ktokolwiek z tego forum? Nie, nigdy! Doskonale sobie zdaję sprawę z waszych
          ułomności psychicznych i fizycznych i wynikających stąd potrzeb. To bardzo
          dobrze, że nawzajem wymieniacie uwagi o swoim prymitywizmie, próbujecie chociaż
          udawać wrażliwość i inne cechy ludzi zdrowych.
          Znana mi jest pewna historyjka. Otóż w zamierzchłych czasach tzw. Komuny był
          okres wzruszania się nad Bangladeszem, a że to tam powodzie, bieda i głód.
          Ludziska nawet wystawiali ręce za okno żeby sprawdzić: bangla?, nie jeszcze nie
          bangla deszcz. I przyjechała pewna blada, romantyczna dziewczynka z polskiego
          miasta A do polskiego miasta B, już nie w konkury ale zatwierdzać pewne sprawy
          małżeńskie z kandydatem i jego mamuśką, przyszłą swoją teściową. Dziewczę
          zrobiło piorunujące wrażenie, kiedy odmówiło śniadania, twierdząc, że nie może
          jeść albowiem na myśl jej zaraz przychodzą te dzieci z brzuszkami głodowymi z
          Bangla. Nooo, rzeczywiście, konsternacja, ale kawałek później, jakoś rozmowa
          dziwnie zeszła na skarpetki i dziewczę stwierdziło, że co to, to nie. Ona nie
          tylko cerować ale i prać nie będzie. Skarpetki winny być jednorazowe. Problem,
          przed jakim stanęła teściowa, patrząc na ową kandydatkę, właściwie ocenić by
          mógł chyba tylko Malone, Ryb, Imagine... Ludzie tamtych czasów. Ile by
          śniadań/rok można było wysłać do Bangla za te skarpetki nieszczęsne..... A
          ch.... z tymi skarpetkami i ch.... z tymi sniadaniami.... Istotne jest to, że
          dziewczę się przejechało........i żoną nie zostało. Niby mała rzecz,
          skarpetki...... Nie moja droga Malgo, nie skarpetki........., FAŁSZ, fałszywa
          litość to i fałszywe inne sprawy....
          Myślę, że Twoja i innych litość nad matką tej dzieweczki jest wiele warta...,
          czyli nic. Darmocha. Mnóstwo ludzi wydatkuje się i pisze nekrologi w gazetach.
          Myślisz, że oni mniej cierpią od tych co piszą w kompie? Może przejdź się do
          redakcji i zamieść kondolencje tym z gazety. To aż tak wiele nie kosztuje. A
          ile chwały, patrz, nikt nie widzi, nikt nie wie, obca osoba tajne, płatne
          kondolencje składa...., osoba, która wierzy w dekalog..., tylko bóg widzi....
          Malgo, zapier....dalaj do redakcji......., pociesz troszkę strapionych, nie tu
          za darmoche, gdzie za chwilę będziesz rozprawiać o moim bolącym choju....
          A tak nawiasem mówiąc nikt mi porządnej porady nie udzielił, nikt nie
          pocieszył, nie pochylił się nad moim strapionym członem, nie mówiąc już o
          podziękowaniu mi i tej dziewczynce od matki. Dostaliście Żer, macie o czym
          pogadać, my z waszych pocieszeń nie mamy nic...., więc ktoś tu chyba powinien
          podziękować. Zacznijcie może od tej małej. Pomimo, że jesteście chorzy, jakichś
          podstaw kultury trzeba od was wymagać. Tworki to nie chlew w końcu.
          • Gość: gf Re: :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 18:53
            Ech, Ulcus, i tak jedyna rzecza, ktora mozesz zrobic (fakt, za free ;)) to
            wybaczyc milosnikom Bangladeszu :) oraz azowi pocieszajacemu spojrzeniem hihi
            • vielonick Re: :))))) 09.11.04, 01:43
              Gość portalu: gf napisał(a):

              > [...] oraz azowi pocieszajacemu spojrzeniem hihi

              to byl akurat luty

              az pociesza w inny sposob

              ;)
          • Gość: małgo Re: :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:08
            A dlaczego w ogóle piszemy na forum łącznie z Tobą?
            Wszyscy jesteśmy chorzy?
            Przykład z bangla byl troche obok.Nie jedzenie bo
            gdzieś głodują rzeczywiście trąci fałszem.Podobnie
            jak twierdzenie,ze zna się głód bo się odchudzało
            przez tydzien.Co innego odezwanie się do kogos, kto
            przechodzi to samo co my kiedyś.Sądzisz ,ze to taniocha?,
            ze wspolczujący pisze by lepiej wypaść i poczuc się
            szlachetniej?Być moze masz w jakimś ulamku rację ale
            generalizujesz ,przypisując wszystkim takie motywy.

            A czym kieruje się osoba grzmiąca na forumowego "żałobnika"?
            Jakie swoje ułomności chce zrekompensowąc ,tez bez kosztów
            zresztą?Wiesz?
            Dlaczego nie wysyla się kondolencji do nieznanych autorów
            nekrologów.Nie dlatego,ze to wymaga kosztow i fatygi.Wcale
            nie trzeba na pocztę biegać,mozna internetowo,nie w tym
            powod zaniechania.Nie o anonimowośc chodzi bo tu tez jestesmy
            anonimowi.
            Myślę ,ze gdy się dłużej tutaj pisze nabywa się przekonania,
            ze tutejsi nie są calkiem obcy.Takie zludzenie,czy wada psychiczna,
            co zrobić..?Co do piszących w gazetach nie ma się tego złudzenia,
            tak mi się wydaje.Ale wspolczuc i tak im się wspolczuje.Nie wszystkim,
            to niemożliwe;tylko tym ,którzy jakąs strunę potrącą.

            Tak jest,ze często litujemy się nad kimś,czymś i nic za tym nie idzie,
            albo zbywamy sprawę datkiem ,czyli tanio.Jednak i to coś znaczy.Nie
            kazdy ma odwagę być Matką Teresą ale czy to znaczy,ze jest zaraz
            falszywym ,prymitywnym gnojkiem poprawiającym sobie samopoczucie
            tanim kosztem?
            Piszesz,ze my mamy zer Ty i dzieweczka nic nie macie z naszych,(akurat
            ja nie pocieszałam ale..)pocieszen.Co do Niej nie wiem na pewno ale chyba
            się mylisz,choć oczywiście jej Mama nie zyje.Słaba to więc pociecha.

            Ciebie nie czuję potrzeby pocieszać.Rozumiesz nie urzekla mnie Twoja
            historia,nie ma tej wspolnoty losu.
            Druga rzecz to nie jestem lekarzem.Ale ostatecznie poradzę Tobie ;mocz
            w ciepłym rumianku,nie zaszkodzi..
            ps za żer oczywiście , z moich Tworek ,dziękuję,pożywny byl :)
            nie czuję potrzeby pocieszania



            • isabele Re: :))))) 08.11.04, 20:13
              Gość portalu: małgo napisał(a):

              > A dlaczego w ogóle piszemy na forum łącznie z Tobą?
              > Wszyscy jesteśmy chorzy?
              > Przykład z bangla byl troche obok.Nie jedzenie bo
              > gdzieś głodują rzeczywiście trąci fałszem.Podobnie
              > jak twierdzenie,ze zna się głód bo się odchudzało
              > przez tydzien.Co innego odezwanie się do kogos, kto
              > przechodzi to samo co my kiedyś.Sądzisz ,ze to taniocha?,
              > ze wspolczujący pisze by lepiej wypaść i poczuc się
              > szlachetniej?Być moze masz w jakimś ulamku rację ale
              > generalizujesz ,przypisując wszystkim takie motywy.
              >
              > A czym kieruje się osoba grzmiąca na forumowego "żałobnika"?
              > Jakie swoje ułomności chce zrekompensowąc ,tez bez kosztów
              > zresztą?Wiesz?
              > Dlaczego nie wysyla się kondolencji do nieznanych autorów
              > nekrologów.Nie dlatego,ze to wymaga kosztow i fatygi.Wcale
              > nie trzeba na pocztę biegać,mozna internetowo,nie w tym
              > powod zaniechania.Nie o anonimowośc chodzi bo tu tez jestesmy
              > anonimowi.
              > Myślę ,ze gdy się dłużej tutaj pisze nabywa się przekonania,
              > ze tutejsi nie są calkiem obcy.Takie zludzenie,czy wada psychiczna,
              > co zrobić..?Co do piszących w gazetach nie ma się tego złudzenia,
              > tak mi się wydaje.Ale wspolczuc i tak im się wspolczuje.Nie wszystkim,
              > to niemożliwe;tylko tym ,którzy jakąs strunę potrącą.
              >
              > Tak jest,ze często litujemy się nad kimś,czymś i nic za tym nie idzie,
              > albo zbywamy sprawę datkiem ,czyli tanio.Jednak i to coś znaczy.Nie
              > kazdy ma odwagę być Matką Teresą ale czy to znaczy,ze jest zaraz
              > falszywym ,prymitywnym gnojkiem poprawiającym sobie samopoczucie
              > tanim kosztem?
              > Piszesz,ze my mamy zer Ty i dzieweczka nic nie macie z naszych,(akurat
              > ja nie pocieszałam ale..)pocieszen.Co do Niej nie wiem na pewno ale chyba
              > się mylisz,choć oczywiście jej Mama nie zyje.Słaba to więc pociecha.
              >
              > Ciebie nie czuję potrzeby pocieszać.Rozumiesz nie urzekla mnie Twoja
              > historia,nie ma tej wspolnoty losu.
              > Druga rzecz to nie jestem lekarzem.Ale ostatecznie poradzę Tobie ;mocz
              > w ciepłym rumianku,nie zaszkodzi..
              > ps za żer oczywiście , z moich Tworek ,dziękuję,pożywny byl :)
              > nie czuję potrzeby pocieszania
              >
              >
              > EEE, tak madrze napisalas, ale czuje cos, ze ulkus_ potrzebuje przytulenia, a
              nie pouczenia. Bym go przytulila, ale sie boje, poza tym stara juz jestem.:)
              • Gość: małgo Re: :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:19
            • Gość: me too Re: :))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:14
              :)
              • isabele Re: :))))) 08.11.04, 20:16
                Gość portalu: me too napisał(a):

                > :)
                slucham?
                • Gość: me too to nie do Ciebie, skarbie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:25
                  • isabele Re: to nie do Ciebie, skarbie ;) 08.11.04, 20:31
                    Skarbie? Ladnie, prosze wiecej:)
            • ulcus_duodeni Bżdżenie za darmoche 08.11.04, 20:35
              Lubisz dużo pisać o niczym. Gdybyś się chwilkę chociaż zastanowiła,
              wiedziałabyś, że organizm ludzki tak jest skonstruowany, że o ile nie jest
              Chrystusem, nie może wręcz współczuć wszystkim. Spaliłby się natychmiast, gdyby
              chciał współczuć 1/1000000 którzy w tej chwili umierają. Kto twierdzi, że
              faktycznie współczuje i za tym słowem nie idzie pustka tylko choć kawałek
              uczucia, ten kłamie. W żywe oczy. Na wieść o czyjejś, obcej śmierci, w
              ludziach rzeczywiście budzi się coś, jakieś przeżywanie, tylko wtedy, gdy
              śmierć ta może mieć związek z nimi samymi. Np. katastrofa lotnicza,
              samochodowa, terroryzm, wiemy, że i my możemy stać się ofiarami, wtedy nas coś
              porusza i sami siebie okłamujemy że współczujemy prawdziwym ofiarom. Przemyśl
              to. Jest to psychologiczno - biologiczne zagadnienie.
              Jeśli zaś chodzi o fałszywe przeżywanie forumowe, to już nie litość ale zwykła
              przyzwoitość, nakazywałaby choć na jakiś czas, może dzień, zrobić ciszę
              forumową i pokazać że nas to coś obchodzi. Bzdetne słowa otuchy dziewczynie i
              natychmiast przeskok do wątku z poradnictwa seksualnego to ja nie wiem jak
              nazwać. No zgadza się co piszesz, cyt.: "to znaczy,ze jest zaraz
              falszywym ,prymitywnym gnojkiem poprawiającym sobie samopoczucie tanim
              kosztem?", dodam, że jeszcze fałszywszym, burzącym się na komandosa, alkmara
              czy na mnie. Niech wam to jednak humoru nie psuje.........., śmierć śmiercią a
              dymanie dymaniem..........., więc jazda, do roboty, puste cipy tez cierpią
              przecie....

              • isabele Re: Bżdżenie za darmoche 08.11.04, 20:39
                ulcus_duodeni napisał:

                . Gdybyś się chwilkę chociaż zastanowiła,
                > wiedziałabyś, że organizm ludzki tak jest skonstruowany, że o ile nie jest
                > Chrystusem, nie może wręcz współczuć wszystkim. >

                A jak organizm jest Chrystusem?
              • Gość: małgo Re: Bżdżenie za darmoche IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:59
                Czy ktos twierdzil,ze wspólczuje wszystkim,jesli tak proszę o cytat.
                Skąd pewnosc,ze współczujący kłamią w zywe oczy?
                Czy to jest wątek dotyczący porad seksualnych?Jesli tak to zaszło
                olbrzymie nieporozumienie ,kajam się ,zle zrozumiałam ,chyba ze o innym
                wątku piszesz.
                Rozni ludzie,roznie manifestują uczucia;Ty chwilą ciszy,kto inny słowo-
                tokiem co nie znaczy ,ze nic nie czują.To złudzenie,ze wszyscy muszą
                reagować jak my sami.
                Kto się na Ciebie,Alkmara,Komandosa burzy .Ja z Tobą i Alkmarem rozmawiam,
                mamy tylko rózne zdania i to wszystko.Za burzących się nie mogę odpowiadać.

                Zgadza się,lubię dużo pisać..i .

                ps przyszło mi do głowy,ze tez powinienes mi podziękować za żer ..no i za
                rumianek.:)
              • komandos57 Re: Bżdżenie za darmoche 08.11.04, 22:06
                ulcus_duodeni napisał:

                więc jazda, do roboty, puste cipy tez cierpią
                > przecie....
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                fajnie powiedziane.hello
    • Gość: krish Re: Zapalony napletek IP: *.chello.pl 08.11.04, 15:31
      szczerze wspolczuje

      na pocieche pomysl jak to dobrze ze nie masz stulejki

      to dopiero problem

      jak ktos to odkrywa w noc po slubie
    • Gość: ... Re: Zapalony napletek IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 08.11.04, 15:39
      :))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: witch-witch Re: Zapalony napletek jest wyzwaniem... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.04, 18:46
      dla napalonego napletka! Ot i cala prawda.A to ku przestrodze aby wiecej nie
      siusiac pomiedzy talerze...bo i tak lepiej pomiedzy naczynia.))))
      • komandos-57 Re: Zapalony napletek jest wyzwaniem... 08.11.04, 23:09
        marusia o. :
        Pamiętajcie, że mój potężny fallus jest organem żywym, nie spoczywa w grobie,
        gdzie nie ma
        już bólu, nie

        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
        XXXXXxxXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXX
        XXXXXXXXXXXXXXXXX

        Potężny faaaalllus ...
        BU CHA CHA CHA CHA CHA CHA CHA CHA CHA !!!!!!!!!!

        Marusia!
        Ty rześ jes walnienta f czerep kobita i:

        - kobyła
        -krowa
        -kóra
        -kogócik
        -ofca
        -koza

        Pszeciesz TYLE RAZY ci muwiłem rze nie jest warzna dla mnie długość /a raczej
        krótkość :D/tfego ptaszka ale , sam fakt po łykania pszes ciebie mi.A ty
        fcionsz spszedajesz im te sfoje bajania i rospofszechniasz jim te sfoje
        legendy rze łu ciebie to łogon .......taaaaaaaaaki
        dłuuuuuuuuuuuuugaśny ...........i taaaaaaaaaaaaaki wjelgaaaaaaaaaaaaachny...
        Marósia ...
        Weś no się dziefczyno w garść.
        Albo lepiej mi weś...
        Conie......

        :D

        ---
        Na pose zonowej wyspszerdarzy kupta se beretke z antenkom satelitarnom.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka