Dodaj do ulubionych

mam 25 lat i jestem niewolnicą

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 22:33
Mam 25 lat i jestem niewolnicą moich rodziców. mieszkamy razem ja kończę
studia dzienne. Oni mnie utrzymują i sądzą, że mogą decydować czy moge gdzieś
wyjechać, dopytują sie gdzie idę i z kim, czasem wolę zrezygnować z wyjazdu
aby uniknąć wymówek i pouczania że mam obowiązki w domu i nie mogę jechac....
czuję się jak 12-latka.
Męczy mnie to, coraz trudniej mi się z nimi dogadać. Co robić ??
Obserwuj wątek
    • Gość: hansi Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.arcor-ip.net 21.11.04, 22:40
      obawiam sie, ze bedziesz musiala skonczyc studia, znalezc sobie prace i dopiero
      z pozycji niezaleznosci finansowej bedzie mogla im sie postawic.
      • Gość: lumka Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 22:42
        Obawiam się, że wtedy też nie będzie to takie proste. chyba, że oddzieli nas
        spora odległość:(
        • Gość: hansi Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.arcor-ip.net 21.11.04, 22:57
          no jak bedziesz miala skonczone studia i wlasna prace i nie bedziesz potrafila
          sie postawic, to bedziesz juz niewolnica na wlasne zyczenie.
        • Gość: Hubert Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.chello.pl 22.11.04, 12:20
          Wyprowadzenie sie od rodzicow i uzaleznienie sie od ich pieniedzy moze dac Ci
          komfort spojrzenia na sprawe z dystansem. Nie znaczy to, ze na pewno uwolnisz
          sie od jakichs negatywnych powiazan z nimi, jakie Ci przeszkadzaja (presji,
          oczekiwan?), ale w takich warunkach mozesz sobie na to spokojnie spojrzec i
          malymi krokami budowac wlasne, dorosle, szczesliwe zycie wolne od presji i
          oczekiwan innych. Nie musisz wtedy z tym walczyc 24 godziny na dobe.

          Pozdrawiam Hubert
          • Gość: wiola Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 18:30
            też tak uważam i trzymam kciuki.
    • Gość: kasia Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.dsl.scrm01.pacbell.net 21.11.04, 23:01
      niestety nie masz wyjscia.skoro jestes uzalezniona od nich finansowo, musisz
      chyba zacisnac zeby, skonczyc studia, usamodzielnic sie i wtedy goodbye.
      wierz mi jak to osiagniesz, nie bedziesz musiala sie nawet daleko od nich
      wyprowadzac, bo TY bedziesz kontrolowac swoje zycie.
      poza tym jak bedziesz blisko rodzicow to zawsze mozesz wpasc na cieply obiadzik.
      pozdrowienia i powodzenia
      • 100krotki Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 11:19
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > poza tym jak bedziesz blisko rodzicow to zawsze mozesz wpasc na cieply
        obiadzik
        > .

        > pozdrowienia i powodzenia

        a zwrot kosztów za wychowanie, utrzymanie przez 25 lat, kształcenie,datki za
        modły aby utrzymać takiego bachora-kto ma to zwrócić?
        Państwo!
        Czyli inny rodzić?
        Czyli inny bachor co tylko bierze i nic w zamian nie daje?
        • Gość: she Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 12:08
          O ile wiem to rodzice przyczyniaja sie do powolania na swiat nowej osoby, nie
          odwrotnie. Wiec jak im sie juz zachcialo uprawiac seks bez gumki i wpadli, to
          niech wezma za to odpowiedzialnosc, bo utrzymanie i wychowanie tego bachora to
          jest ich cholerny obowiazek, a nie laska. Nie bardzo wiem, co taki "bachor"
          mialby im byc winien w zamian.
          • 100krotki Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 12:52
            Gość portalu: she napisał(a):

            > O ile wiem to rodzice przyczyniaja sie do powolania na swiat nowej osoby, nie
            > odwrotnie. Wiec jak im sie juz zachcialo uprawiac seks bez gumki i wpadli, to
            > niech wezma za to odpowiedzialnosc, bo utrzymanie i wychowanie tego bachora
            to
            > jest ich cholerny obowiazek, a nie laska. Nie bardzo wiem, co taki "bachor"
            > mialby im byc winien w zamian.

            przede wszystkim szacunek
            a jak przy okazji z tego szacunku i pokocha steranych troską o bachora
            rodziców, to...Bóg mu w jego dzieciach wynagrodzi
    • Gość: krish Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.chello.pl 21.11.04, 23:12
      Oni mnie utrzymują i sądzą, że mogą decydować


      przykre ale prawdziwe

      rozwiazanie proste
      • kawal Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 01:14
        Utrzymuja 25letnia kobyle i jeszcze sie dziwisz ze spodziewaja sie jakiegos
        wkladu w postaci obiwiazkow domowych?? A co to oni Twoi sluzacy??
    • Gość: Hubert Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.chello.pl 22.11.04, 08:19
      Zacznij zarabiac na siebie i wyprowadz sie a domu.

      Pozdrawiam Hubert
    • quaver Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 10:22
      Obawiam się, że z realizacją powyższych rad możesz mieć pewien problem,
      powiedzmy natury psychologicznej. Być może Twoim rodzicom bardzo odpowiada
      stan, w którym to oni kontrolują sytuację i wygodnie jest im widzieć w Tobie
      małą, nieporadną dziewczynkę. Wówczas uwolnienie się z tej zależności, odcięcie
      pępowiny będzie bolesne i odległość (w sensie zamieszkania) nie będzie miała
      znaczenia. Rodzice mogą się wtedy posłużyć manipulacją... Może dobrze byłoby
      zasięgnąć porady psychologa?...
    • psychoguru Jesteś 25-letnią szczęściarą 22.11.04, 11:04
      Gość portalu: lumka napisał(a):

      > Mam 25 lat i jestem niewolnicą moich rodziców. mieszkamy razem ja kończę
      > studia dzienne. Oni mnie utrzymują i sądzą, że mogą decydować czy moge gdzieś
      > wyjechać, dopytują sie gdzie idę i z kim, czasem wolę zrezygnować z wyjazdu
      > aby uniknąć wymówek i pouczania że mam obowiązki w domu i nie mogę jechac....
      > czuję się jak 12-latka.
      > Męczy mnie to, coraz trudniej mi się z nimi dogadać. Co robić ??

      Powinnas spojrzec na sprawe z drugiej strony. Rodzice traktuja cie jak
      niedojrzala osobe BO JESTES NIEDOJRZALA: nie potrafisz sie usamodzielnic
      i nie mozesz sama sie utrzymac a do tego masz juz 25 lat! Tak naprawde to
      jesteś 25-letnią szczęściarą bo rodzice nie maja zadnego obowiazku cie
      utrzymywac. Spojrz wokolo, wiele dziewczyn musi tanczyc na rurze zeby przezyc.

      Po tej gorzkiej pigulce sprawa powinna byc jasna: rodzice na pewno sa
      nadopiekunczy ale w dobrej wierze. Problem jest po twojej stronie: kiedy
      sie usamodzielnisz, wyprowadzisz (niezbyt blisko) i zaczniesz wlasne zycie?
      Jak widzisz swoja przyszlosc
    • 100krotki Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 11:13
      Gość portalu: lumka napisał(a):

      > Mam 25 lat i jestem niewolnicą moich rodziców. mieszkamy razem ja kończę
      > studia dzienne. Oni mnie utrzymują i sądzą, że mogą decydować czy moge gdzieś
      > wyjechać, dopytują sie gdzie idę i z kim, czasem wolę zrezygnować z wyjazdu
      > aby uniknąć wymówek i pouczania że mam obowiązki w domu i nie mogę jechac....
      > czuję się jak 12-latka.
      > Męczy mnie to, coraz trudniej mi się z nimi dogadać. Co robić ??

      jako równoległy fakultet polecam studiowanie mądrości zaprzeszłych, o których
      pewnie i twoi rodzice zapomnieli tak te mądrości są zaprzeszłe

      ale póki co i na teraz
      25 lat i na całkowitym utrzymaniu rodziców?
      no to się nie dziw, że jesteś ich niewolnicą i mają prawo wymagać od ciebie
      więcej pracy na ich rzecz niż wymagali od 12 latki
      lepiej póź no niż później
      jeszcze masz czas zmądrzeć o te zaprzeszłe mądrości
    • procesor Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 11:54
      A jak to wyglądałao jak naprawdę miałaś 12 lat??

      Jestem tego zdania co i Krish - z ich punktu widzenia jestes ich dzieckiem na
      ich utrzymaniu - gdzie więc tu podstawa do traktowania jak dorosłej i
      samodzielnej?
      • Gość: la valetta Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 12:28
        Jak to się stało, że do 25 lat nie skalałaś się zadną pracą? Własne pieniądze
        to najprostsza droga do samodzielności. Może rodzice traktują Cię po prostu tak
        jak Ty się zachowujesz?
    • Gość: gf Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 12:21
      Odpowiedz na pytanie, co robic, jest jedna i oczywista: usamodzielnic sie, bez
      wzgledu na to, jak to moze sie okazac trudne.

      Odpowiedz na pytanie, czy to, co robia jest ok, brzmi: oczywiscie, ze nie.
      Jesli wiec szukasz potwierdzenia swojego przeczucia, ze spotyka Cie
      niesprawiedliwosc - potwierdzam.

      Powodzenia.
    • scylla Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 12:30
      Popieram opcję usamodzielnić się i nie narzekać.
      raczej bym tu ich nie obwiniał, troszczą się o Ciebie i tyle,
      a Ty chcesz być wolna, to decyduj co z tym zrobić.
      Chcesz być niezależna a nas pytasz o zdanie???????????
      Ciekawe, bardzo ciekawe, nie sądzisz:)
      • 100krotki Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 12:55
        scylla napisał:

        > Popieram opcję usamodzielnić się i nie narzekać.
        > raczej bym tu ich nie obwiniał, troszczą się o Ciebie i tyle,
        > a Ty chcesz być wolna, to decyduj co z tym zrobić.
        > Chcesz być niezależna a nas pytasz o zdanie???????????
        > Ciekawe, bardzo ciekawe, nie sądzisz:)

        powinna porozmawiać z moimi dorosłymi już dziećmi
        najpierw miały "toksyczną matkę"
        potem matka miała "toksyczne dzieci"
        a teraz....
        fajnie jest :)
        noo
        nie zawsze :(
        • scylla Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 13:03
          też trochę powalczyłem z Mamą,
          parenaście lat temu, ale się dogadaliśmy,
          bo szkoda nam było czasu na udawadnianie kto silniejszy.
          Teraz mądrzejszy o doświadczenia, dogaduje się z córą.Jest ok!
          Cały czas się uczymy, o ile tego chcemy.
          100 krotne pozdrowienia.
    • tumoi Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 22.11.04, 15:31
      Co do wypytywania z kim i gdzie to przesada, a co wyjazdów...dopóki oni za nie
      płacą mają prawo do decydowania na co idą ich pieniądze. Mają prawo też wymagać
      abyś najpierw pomyślała o obowiązkach jakie masz w domu a dopiero później o
      przyjemnościach. Chociaż z drugiej strony zależy jakie to są obowiązki,na pewno
      wykonanie niektórych z nich można przesunąć w czasie, może wystarczy zapewnić
      rodziców, że po powrocie lub przed wyjazdem zrobisz to czego od Ciebie oczekują.
    • Gość: lumka to nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 13:48
      Rodzice mnie utrzymują tzn. mieszkam z nimi z jem razem z nimi. Cała resza to z
      tego co zarobię, zarabiam ale nie na tyle żebym mogła teraz coś wynająć i się
      całkowicie utrzymać to trudne gdy większość dnia spędzam na uczelni i nie mogę
      pracować na pełnym etacie tylko w formie 1/4.
      • Gość: zuza Re: to nie tak IP: *.vega.eu.org 25.11.04, 19:35
        A co powiecie na taka sytuacje, ktora stala sie moim udzialem niecaly tydzien
        temu?
        Jakis czas temu wyprowadzilam sie calkowicie od rodzicow, od dwoch lat zarabiem
        na wlasne utrzymanie, wynajmuje mieszkanie ok 30km od domu rodzicow. W sobote
        zadzwonila moja matka, po czym oglosila, ze "czuje ze ktos u mnie jest" (moj
        narzeczony jest mowiac delikanie "nieakceptowany" przez oboje rodzicow) - po
        godzinie stala pod moimi drzwiami, bo jak powiedziala "on pewnie przyjechal i
        zrobi mi dziecko" . Dodala, ze martwi sie o wszystkie swoje dzieci...Juz nie
        wiem, jak reagowac na takie zachowania, bo grzeczne tlumaczenie, ze w wieku 27
        lat nie potrzebuje nadzoru i nieustannej kontroli nie skutkuje.
        • Gość: bez reagowac najprosciej, jak mozna IP: *.arcor-ip.net 25.11.04, 19:41
          narzeczony jest w domu, matka stoi za drzwiami i dzwoni.
          nie otwieraj drzwi i tyle.
          a potem tlumacz, ze wlasnie wybieglas do apteki,
          bo Ci sie zlamal paznokiec.

          a jezeli dalas mamie wczesniej klucze do Twego mieszkania,
          to licz sie z konsekwencjami.
        • Gość: gf hehe ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 19:54
          Trzeba ja bylo w progu zalatwic, usmiechnawszy sie mile i zeznawszy, ze nie
          zrezygnujesz z 12. razu na rzecz rozmowy z mama ;))
        • psychoguru Chorobliwa groteska 25.11.04, 20:19
          Gość portalu: zuza napisał(a):

          > zadzwonila moja matka, po czym oglosila, ze "czuje ze ktos u mnie jest" (moj
          > narzeczony jest mowiac delikanie "nieakceptowany" przez oboje rodzicow) - po
          > godzinie stala pod moimi drzwiami, bo jak powiedziala "on pewnie przyjechal i
          > zrobi mi dziecko" . Dodala, ze martwi sie o wszystkie swoje dzieci...Juz nie
          > wiem, jak reagowac na takie zachowania, bo grzeczne tlumaczenie, ze w wieku
          > 27 lat nie potrzebuje nadzoru i nieustannej kontroli nie skutkuje.

          To jest rzeczywiscie groteska duzej klasy. Wlasciwie nawet trudno wymyslic co
          zrobic w tej sytuacji. Nie otwierac drzwi? Kategorycznie sie sprzeciwic?
          Oglosic ze sypiasz regularnie z narzeczonym w swoim lokalu?

          Moze jednak matce sie znudzi dymac 30 km zeby dozorowac niemal 30-letnia
          corke???
      • psychoguru To tak 25.11.04, 20:09
        Gość portalu: lumka napisał(a):

        > Rodzice mnie utrzymują tzn. mieszkam z nimi z jem razem z nimi. Cała resza to
        >z tego co zarobię, zarabiam ale nie na tyle żebym mogła teraz coś wynająć i
        >się całkowicie utrzymać to trudne gdy większość dnia spędzam na uczelni i nie
        >mogę pracować na pełnym etacie tylko w formie 1/4.

        Dziekuj wiec rodzicom za dach nad glowa, jedzenie i to ze mozesz pracowac na
        1/4. Rozejrzyj sie wokolo, sa takie co nie maja takiego komfortu i pracuja na
        nocki (i do tego co musza robic zeby miec na caly etat). No i planuj juz teraz
        natychmiastowe usamodzielnienie sie gdy tylko skonczysz studia.
    • Gość: "Leser" a ja mam 27... IP: *.crowley.pl 26.11.04, 19:31

      ...i nie czuję się niewolnikiem rodziców. Kończę drugie studia (rodzice
      wiedzieli, że je zaczynam i nie mieli nic przeciwko). Czasem mnie denerwuje, że
      mają nade mną jeszcze w tym wieku jakąś kontrolę ale jak jestem jeszcze w
      zasadzie na ich utrzymaniu to inaczej być nie może. Zdaję sobie sprawę, że
      wielu ludzi chciałoby być na moim miejscu. Inna sprawa, że już chciałbym
      skończyć studia i iść do pracy (nastąpi to niechybnie już wktótce). I nie widzę
      w tym nic dziwnego (choć mnie nie kontrolują w takim stopniu jak Ciebie - w
      normie, prawie w ogóle).

      > Męczy mnie to, coraz trudniej mi się z nimi dogadać. Co robić ??

      :))

      Mnie też męczy. To już ten wiek, że męczy :))

      Nic nie zrobić. Skończysz studia. Znajdziesz pracę. Wyprowadzisz się. I spokój!

      No chyba, że nie zrobisz tego i nadal będziesz chciała (tak- wtedy już chciała)
      być pod ich kontrolą. Wtedy już będzie problem - problem z Twoją uzależnioną od
      rodziców psychiką.

      Współczuję natomiast 27-letniej, pracującej, dziewczynie, którą matka
      kontroluje w jej domu - i tak jest twarda. Ale musisz powiedzieć matce, że to
      trudno, że jej się nie podoba Twój mężczyzna i, że to czy się z nim kochasz i
      kiedy to Twoja sprawa. Jak zareaguje to zareaguje - trudno.

      pozdrawiam
    • Gość: g Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.crowley.pl 27.11.04, 18:06
      up
    • komandos57 Mam wrazenie ze masz odme sromowa 27.11.04, 18:11
      Gość portalu: lumka napisał(a):

      > Męczy mnie to, coraz trudniej mi się z nimi dogadać. Co robić ??
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      w te penda........konski wibrator cie zbawi doraznie
      • zorba4 Re: Mam wrazenie ze masz odme sromowa 28.11.04, 00:44
        niewolnica?? A czy oni trzymaja Cie na sile?? Kaza harowac za suchy chleb z
        woda? To zglos to policji chyba ze nie znasz definicji "niewolnika"
    • nadal-jestem Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą 28.11.04, 23:12
      25 lat zobowiazuje do samodzielnych decyzji !!!
    • Gość: Kinga Re: mam 25 lat i jestem niewolnicą IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.11.04, 23:57
      Usamodzielnij sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka