Dodaj do ulubionych

Smutek -regulacja emocji

10.05.26, 19:44
Jak regulować taką emocję jak smutek? Czy trzeba czekać aż przejdzie czy są jakieś sposoby na zarządzanie nią?
Obserwuj wątek
    • afq Re: Smutek -regulacja emocji 10.05.26, 21:24
      a z czegoś wynika?
      • afq Re: Smutek -regulacja emocji 10.05.26, 21:30
        pytam, bo to ma swoje znaczenie
        po latach życia w napięciach, można smutno doświadczać obniżonej adrenaliny
        co wydaje się być niezrozumiałym stanem, bo na pierwszy rzut oka nie ma żadnych powodów

        a czasami są proste powody do smutku, a choć nie jest komfortowy, jest oczywisty, normalny
        i nie jestem pewien czy koniecznie trzeba od niego uciekać
        czasami to informacja o tym, że np czegoś nie akceptuje, z czymś się dopiero godzę
        ze stratą jakąś, może lepiej to przetrawić niż od smutku uciec?
        • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 10.05.26, 22:20
          Na codzień jestem z tym pogodzona, często rozmawiamy przez telefon. Ale zawsze smutno, jak wraca do siebie.
          Wiem, ciesze sie ze ma dobrego męża, ze jesr zadowolona ze swojego zycia, ze wszyscy zdrowi.
          Wiem, tez ze trzeba przezyc ten smutek, tylko chcialabym zeby juz przeszedł.
          • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 07:17
            A może twój smutek to nie smutek z tęsknoty za córką, wnuczką, zięciem, tylko smutek z tęsknoty że twoje życie tak nie wyglądało.
            • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 08:51
              Właśnie. Smutek może być uzasadniony, depresja może mieć rzeczywiste przyczyny, nie jest tak, że normalne jest, by nic się nas nie dotykało. Zmienianie nastroju powierzchownie, to zawsze używka choć nie musi być materialna. Wystarczy zastępcze rozumowanie. Jeśli coś wprawia w smutek, to nie chodzi o pozbycie się go, tylko wyrównanie się z nim z odkryciem przyczyn i przepracowaniem jak je unieść w równowadze do drugiej szali wagi, gdzie kładzie się to co dobre.
              • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 19:15
                Tak, trzeba pomyslec o tej drugiej szali wagi, mam zamiar.
      • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 10.05.26, 22:16
        Córka z rodziną byla na majowke u mnie. Na codzień mieszkaja za granica. Super bylo, wnuki słodkie, pobyc z corka tez fajnie. Teraz smutek bo wrócili do siebie.
        • afq Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 01:15
          to smutek bo rozłąka z córką i jej rodziną którzy są dla Ciebie ważni
          mona... to by Ci przeszło gdyby stali się dla Ciebie obojętni, co się nie stanie przecież :-)
          powiedziałbym że to dobry smutek... ?
          • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 09:19
            Dobry smutek, ale ciężko żyć jak zbyt długo trwa i zaprawia wszystko melancholią.
          • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 11:42
            Uważasz, że nie należy próbować pozbyć się smutku?
            • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 14:30
              Nie wolno, to jest mega ważny sygnał od psychiki i jak ma uzasadnienie, nie jest po prostu depresją to czea przeżyć tak samo jak żałobę dajmy na to
              • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 14:37
                Poza tym jest jeszcze coś. Dopamina i nie tylko ona, wszystkie te hormony szczęścia działają trochę jak narkotyk.

                Masz ekscytacje super wydarzeniem, ono się kończy, wracasz do rutyny i normalności i masz zwalę.

                Ja się dwa razy wyznałem na dokładnie tym że poszły jakieś zawrotne porcje dopaminy itp i potem yeb.

                Wiem czemu. Bo nie brałem w dawkach ulotkowych ale przedawkowywalem. Z dużych wydarzeń we łbie robiłem jeszcze większe, przygotowywałem się, nakrecalem. To jest przepis na glebę.

                Nie jest problemem teraz smutek i to nie jego powinnaś sobie regulować tylko szczęście przed.

                Bolesne ale po prostu dawki miłych rzeczy są groźne czasem nawet śmiertelne
                • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 16:15
                  Btw taka ciekawostka na marginesie. mój psychiatra mówi że najstraszniejsze jest to że w chorobskach takich jak chad dochodzi właśnie do podkręcania i kolekcjonowania chwil w obawie o to że to właśnie będą tylko chwile. Na zasadzie jak do dziecka wysikaj się na zapas przed wyjściem i nazryj przed drogą bo nie będzie później gdzie.

                  No i on mówi że temu się w ogóle nie ma co dziwić, to się taki schemat robi i jedyny sposób na niego to odpowiednia terapia pod tym kątem żeby terapeuta wyćwiczył jak nie dać się za bardzo dopaminiwemu hajowi a to trudne bo ludzie z chadem chcą się pozbyć depresji a nie maniek i hipo. I to nie jest fajne dla kogoś kto cpal dopamine że wszystko pójdzie do spłaszczenia. To wywołuje lęk i bunt.

                  No ale ja bym się na tym na Twoim miejscu zasadzil czy sobie czasem nie fundujesz co jakiś czas takiego flow że potem czujesz pustkę i bezsens.

                  To jest głód emocjonalny po prostu. Wynika z dopuszczania do dołków i rekompensat zamiast pracy każdego dnia o zdrowe zbilansowane poziomy każdego dnia.

                  Jezu ile ja miałem rozmów z terapeutą o tym żeby codziennie się dotleniać a nie po 10 dniach marazmu dojść do wniosku że mi tlenu czea to się przejdę na spacer na Giewont. 🤦‍♂️

                  I niestety ja do teraz co krok łamię dyscyplinę emocjonalną no ale i tak mam jakąś, kiedyś nie miałem żadnej. Teraz z wyjątkami staram sie trzymać jakichś zasad snu, żarcia, aktywności fiz., jakiegoś work life balance. Zrywy mam, ostatni baaaardzo niedawno ale jednak te próby na terapii zbudowania planu poszczególnych dni i tygodni jak się wentylować przed mocnymi rzeczami jakoś czasem zadziałają.

                  Chodzisz na terapię więc może też by się dało to jakoś ruszyć
                • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:32
                  Trudno akurat w opisanym przeze mnie przypadku regulowac sobie te dopaminę.
                  Ogolnie pewnie tak, chociaz tego nie umiem.
                  Gdybym jeszcze mogla pojsc do wspolnoty, miedzy ludzi to troche by mi to pomoglo, ale na razie to niemozliwe.
                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:50
                    Zawsze jakoś można, kwestia tego czy się chce
              • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:28
                Wazny sygnal od psychiki ale przykry. Chcialoby sie malymi krokami pozbyc tego uczucia.
                Pewnie faktycznie najlepiej zadbac o zdrowe jedzenie, sen, ruch, zajecia.
                Tylko jeszcze dopadla mnie infekcja i nie mam sily prawie nic robic, co nie sprzyja.
                • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:34
                  > Chcialoby sie malymi krokami pozbyc tego uczucia.>

                  Dla mnie tęsknota to jedna z najlepszych emocji jaka mnie może spotkać. Piękne jest kogoś tak kochać że się za nim tęskni, że jest się smutnym jak go nie ma, że nasz wszechświat zauważa że brakuje tej jednej osoby.
                  I chyba to że jesteś chora to dobrze, możesz bez wyrzutów sumienia się położyć, odpocząć i sobie popłakać w poduszkę , trochę się nad sobą poużalac że nie masz córki z rodziną obok siebie. I zamiast się złościć na tęsknotę to uśmiechać się na każde wspomnienie ostatniego czasu razem.
                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:50
                    Ładne, to co napisałaś, dzięki.

                    Ale ja jeszcze w chorobie wyrzucam sobie, ze prawie nic nie robie, mam poczucie winy.
                    • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:53
                      Tym bardziej masz o czym gadać na terapii. Np o tym ile w chorobie można zrobić fajnych rzeczy

                      Czytałaś Kubusia Puchatka? Nie da się nic nie robić
                      • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:18
                        No tak całkiem nic nie robię, czytam o traumie rozwojowej i emocjach.
                        Plus pewne rzeczy, ktore musza byc zrobione, ale na minimum. Plus mobilizacja Agnieszki. I w koncu jakis fajny film obejrzalam.
                        • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:21
                          No więc jak najbardziej coś robisz
                      • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 19:13
                        Aż z nudy zaczęłam przeglądać książkę, która nie wiem czy dam radę przeczytać w całości, ale jakoś mnie do niej ciągnie - 'Idiotę' Dostojewskiego.
                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:51
                    eagle.eagle napisała:

                    > > Chcialoby sie malymi krokami pozbyc tego uczucia.>
                    >
                    > Dla mnie tęsknota to jedna z najlepszych emocji jaka mnie może spotkać. Piękne
                    > jest kogoś tak kochać że się za nim tęskni, że jest się smutnym jak go nie ma,
                    > że nasz wszechświat zauważa że brakuje tej jednej osoby.
                    > I chyba to że jesteś chora to dobrze, możesz bez wyrzutów sumienia się położyć,
                    > odpocząć i sobie popłakać w poduszkę , trochę się nad sobą poużalac że nie mas
                    > z córki z rodziną obok siebie. I zamiast się złościć na tęsknotę to uśmiechać s
                    > ię na każde wspomnienie ostatniego czasu razem.

                    Ale to pięknie napisałaś, wow
                    • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:56
                      Bo nie wiem skąd, zdaje mi się że to takie narodowe jest mamy tak że niezbyt miłe emocje są negatywne a to jest pieprz. I przez to wypieramy

                      A tęsknota czy współczucie są mega pozytywne

                      Ale zobacz Mona, Ty piszesz smutek a dopiero Eagle Ci tu konkret zapodała

                      Bo co to u licha jest smutek?
                      • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:58
                        Chyba jakbym na terapii użył tego określenia to by terapeutka uznała że wszystko psu w d 😆
                        • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:19
                          brightsun napisał(a):

                          > Chyba jakbym na terapii użył tego określenia to by terapeutka uznała że wszystk
                          > o psu w d 😆
                          >
                          Którego określenia?
                          • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:22
                            Smutek
                          • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:24

                            > brightsun napisał(a):
                            >
                            > > Chyba jakbym na terapii użył tego określenia to by terapeutka uznała że w
                            > szystk
                            > > o psu w d 😆
                            > >
                            Nie zrozumiałam?
                            >
                            • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:29
                              Jakbym terapeutce powiedział że czuję smutek to uznałaby że stoję w miejscu, nie ma postępów
                              • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:43
                                Dalej nie rozumiem, przecież smutek to jedno z podstawowych uczuć.
                                • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:54
                                  To mało znaczące słowo, właściwie nic
                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:59
                                    Jest zbyt pojemne z tak użytym pojemnym stanem sobie nie poradzisz bo czea małymi krokami.

                                    Pamiętasz kolo emocji, zobacz sobie gdzie tam jest smutek, jest duuuuzym podzbiorem innych emocji.

                                    Taka rzecz która w sumie mi się nie rzuciła w oczy wcześniej ale dzisiaj tak. Ten smutek i to jak piszesz o córce jej życiu, takie mi się powierzchowne wydaje- ma dobrego męża. A co to właściwie znaczy?
                                    • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 19:11
                                      Widzę, że jest pomiędzy nimi uczucie, że się wspierają, on pomaga jej we wszystkim, traktuje ją z szacunkiem.
                                      • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 19:17
                                        Miło słyszeć. W takim razie ja chyba też jestem dobrym mężem hahaha
                                        • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 21:05
                                          Chociaż w sumie zależy, wg siebie jestem, bo moja teściowa to tak chyba nie myśli skoro w sumie nie chce mnie nawet znać 😆
                                      • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 19:18
                                        Rozumiem że wiesz też że córka ma z nim co najmniej ze dwa trzy orgazmy na jedną sesję 😆
                                        • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 19:19
                                          Bo w sumie ja nie wiem czy ktokolwiek o czyimś mężu albo żonie może tak powiedzieć

                                          Z jakiegoś powodu sorry wydaje mi się że jest w tym i w tym smutku jakiś infantylizm
                                        • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 22:33
                                          Obraziłaś się o to? 🤷‍♂️
                                          • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 22:42
                                            brightsun napisał(a):

                                            > Obraziłaś się o to? 🤷‍♂️
                                            >
                                            Tak
                                            • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 23:05
                                              Serio? Dlaczego? Było zaczepne, ok, ale co w tym obraźliwego.

                                              Po prostu uważam że oceny jakim kto jest mężem czy żoną nie należą do teściów a bycia porzadnym to się od urzędnika wymaga

                                              I napisałem to też dlatego że nie dawno pisałaś o trudnych relacjach i warto imo zdać sobie sprawę że jak teraz powiesz pokoleniu 20- 35 a nawet starszym o, jakiego masz porządnego męża albo nie porządnego lub też żonę to kontakt może się skończyć.

                                              Moja żonka po takich tekstach to z rodziną już tylko pracuje
                                              • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 23:30
                                                Mam prawo do wlasnyvh spostrzezen i ocen.
                                                Mam tez wrazenie, ze za często wydaje Ci sie, ze wiesz lepiej.
                                                • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 00:12
                                                  Ale ja Ci tego prawa nie odmawiam, ani Tobie, ani sobie, po to się gada, żeby mieć spostrzeżenia.

                                                  Wiesz ja wiem że potrafię pojechać po bandzie ale rozróżniam prowokatywnosc od agresji i sorry agresywne to nie było i ja serio nie czaję o co cho i o co właściwie ta obraza

                                                  O to że lepiej nie oceniać kogoś jako żony czy męża? Czy o wspomnienie o seksie? No sorry, oburza Cię że dorosła córka ma życie seksualne o którym mało wiesz a jest ważną składową właściwie każdego związku?

                                                  No kurde serio nie czaję uważam, że setki razy gadaliśmy ostrzej i się nie obrazalas.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 00:19
                                                    Ale też Ci Mona powiem że walczę z tym żeby nie manipulować przez przeprosiny i też o to żeby w ogóle znać wagę słowa więc przewinienia.

                                                    Nie przeproszę bez zrozumienia tej winy. Więc albo mi to wyłożysz albo du zbita ale ja też mimo że winny jestem często albo właśnie przez to że jestem często, daję się wpędzać w poczucie winy bo tez poniekąd lubię stan bycia winnym.

                                                    Ale teraz, no nie, ja nie jarze Twojej reakcji i jeszcze nigdy takiej nie widziałem z Twojej str.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 00:40
                                                    A może Ci o wysłanie na balkon chodzi 🤷‍♂️
                                                • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 01:55
                                                  I co ja niby Mona wiem tu lepiej? Powiedz co zamiast się obrażać to może coś z tej rozmowy będzie. Bo obrażanie się jest, sorry, słabe
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 08:58
                                                    Wysmiewałeś się ze mnie i z mojej corki. Jestem szczegolnie wrazliwa na jej punkcie.
                                                    I chyba mi sie ulalo tak po całości, tak z dłuższego okresu. Wydaje Ci się, ze jak chodzisz na terapię to wiesz lepiej na wiele tematow. Często jesteś pomocny, to fakt. Ale to nie znaczy, ze zawsze masz racjeę.
                                                    I potrafisz się czepiać drobnostek wg mnie.
                                                    Juz dzisiaj nie jestem obrazona, tylko pewien niesmak pozostał.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 09:12
                                                    Litościwaś, pokłon
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 09:45
                                                    A teraz zupełnie serio.

                                                    Skoro jesteśmy na poziomie dyskusji co nam się o sobie wydaje to uważam że faktycznie terapia fajna rzecz, pozwala odkryć te szczególne wrazli... nadwrażliwości. Moglaby Ci w sumie też odpowiedzieć na pytanie gdzie widzisz wyśmiewanie córki którego tu nie ma, przeciwnie, tu jest danie jej podmiotowości i autonomii. No ale jak widzisz w tym że zasugerowałem że ważnym kryterium Twojej córki może być seks to naprawdę WYDAJE mi się że rzeczywiście to chodzenie na terapię może wiele wnieść.

                                                    Zupełnie na koniec. Ja Mona naprawdę chciałem zrozumieć czy coś zrobiłem ale nie czekam na kleczkach na Twoje miłosierdzie i akceptację. Nie będę się korzyl i oddychał z ulgą bo królowa nie zetnie mnie gilotyną tylko powie na razie możesz odejść.

                                                    Jeśli powoduję u Ciebie refluks to nie będę narażał Twojego zdrowia. Masz terapeutę i setki osób na forum które będą pielęgnować Twoje zdrowie. Btw ja mam wielką nadzieję że masz terapeutę z okiem na szczegół.
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 10:45
                                                    Może jestem nadwrażliwa, szczególnie w temacie mojej corki, ale nie wiem czy to cos zĺego. I infekcja paskudna mnie dopadła, to się dokłada, czas zbierać się do lekarza.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 02:27
                                                    Wiesz co, Monka? Cały dzień się zmożdzałem co Ci napisać i czy może po prostu nie zlać, ale chyba bord mi nie pozwala. No więc zbierałem myśli głównie na temat tego co napisałaś, że

                                                    "Może jestem nadwrażliwa, szczególnie w temacie mojej corki, ale nie wiem czy to cos zĺego. I infekcja paskudna mnie dopadła, to się dokłada, czas zbierać się do lekarza."

                                                    A może właśnie dlatego, żem border to się tego czepnę. Bo tak się fortunnie albo niefortunnie składa że umiem manipulować więc umiem też rozpoznawać manipulke.

                                                    Na pewno jednego narzędzia manipulacji tu użyłaś. Że taka chorutka jesteś i może stąd ten atak. I teraz mamy współczuć i ja tez bez nawet "sorry, przegięłam" mam Ci współczuć i całe forum, bo masz kurr katar i kaszel. I nie ruszać bo masz 38,2 czy tam 38,6.

                                                    Szkoda że się nie powstrzymam, że nie umiem. No ale ja Ciebie bardzo przepraszam ale ja też nie jestem teraz ani DC ani Marvel i doskonale o tym wiesz. Myślę że nie afiszuje się zbytnio ale w gorszym jestem stanie od Ciebie. Codziennie się zastanawiam czy wszystkim nie pierd, żonką, dwójką dzieci i dzieciekiem z którym spędzam więcej czasu niż jego ojciec.

                                                    Popatrz, właśnie manipuluję. Tak jak Ty gram na czyjejś empatii. I oczekujesz ode mnie że ja człek zaatakowany, któremu się zrzygalas na koszulkę, który ma w ch trudny czas i walczy o trzezwosc będzie Cię usprawiedliwiał bo masz kaktusa w gardle. Ma-ni-pu-lacjjjja.Teraz moja, wcześniej Twoja.

                                                    Ej, Monka, dorośnijmy, mojego zleceniodawcę nie obchodzi że głoduję I mam obsuwę, Ciebie zatoki też tu nie usprawiedliwią. W ch ludzi się tu złapało na to jakaś biedna i latami zbierałaś ich uwagę tak jak ja zbieram. Uświadom to sobiejak inni jesteśmy a jak podobni. I Nagle się reflektujesz z obrazy na pewien niesmak bo się boisk że ostatniego naiwniaka tracisz.

                                                    Napisałaś, że uważam że uważam że mam rację bo chodzę na terapię. Rzadko chodzę, raczej jeżdżę autem, zbiorkomem albo rowerem bo nie mam blisko. Gwoli ścisłości. Ale skoro już zauważyłaś że chodzę... Myślisz że chodzenie na terapię coś daje? Choćbym to na nogach przeszedł pięć razy nie byłoby to porównywalne do doświadczenia chocby jednej sesji, ale dla Ciebie chodzę na terapię a nie jestem w terapii, ok. Umniejszaj. Pytanie komu tak naprawdę umniejszasz.

                                                    Napisałaś że już nie jesteś obrażona, ale czujesz pewien niesmak. I że czesto jestem pomocny. A to już prawie szczyty manipulacji. Nie zażądać przeprosin albo samemu nie przeprosić, nie powiedzieć że się przegielo ale rzucić hasło już mi lepiej buahaha i git! Nie, Mona. Odwaga cywilna. Albo przeproś albo walcz. Zdecyduj się.

                                                    No powiedz to przestraszyłaś się, że już żadnej uwagi od nikogo tu nie dostaniesz po tym jak Cię nie przeprosiłem co często robię I chciałaś to wykorzystać, ale się przejechałaś. Aj nieładne zagranie na czyjejś słabej kondycji. A jednocześnie granicę postanowiłaś mi wyznaczyć, zebym gadał na Twoich warunkach a zdarza mi się fartem powiedzieć coś sensownego pewnie z terapii bo to z tego jestem mądry, nie sam z siebie. Bez terapii byłbym nikim z sensem. Ale furtkę dla tego warto zostawić bo kto wie?

                                                    Nie wiem na ile masz świadomość pasywnej agresji która poszła w chyba trzech postach. Wow ile można było wyczytać na tym popieprz na szczególe.

                                                    Szantaz. Miałem coś z tym zrobić, poblagac, chociaż żadnego sorry chociażby z Twojej strony nie było. Na siebie miałem wziąć. Albo miało zgasnąć, wyciszyć się.

                                                    Ciiiiisza. Też jest z Twojej strony manipulacja. Myślisz że przeczekasz, wszystko się rozmyje, wróci do normy, dwa lata znowu będziemy gadać aż znowu mnie obrzygasz. Byle tylko się z tym nie zmierzyć.

                                                    Spotykam na swojej drodze niemało ludzi którym się wydaje że zawsze spuszczę uszy po sobie bo tyle mam na sumieniu, wielu wiedzących chciało to wykorzystać. A ja się skapnalem że to test na człeka.

                                                    Myślę że wykorzystałaś ten schemat ale trochę Cię przechytrzyłem. Myślałaś że uklęknę na gołej ziemi. Nie.

                                                    Dzięki Mona, zrozumiałem dzieki Tobie,że to nie chodzenie a bycie w terapii jest zajebiste. Wiesz czemu? Wiem kiedy powiedzieć wtf, kiedy sorry, kiedy przepraszam, kiedy wybacz. To jest dla mnie super wniosek a Twoje wpisy mi na totalu uświadomiły co jeszcze chcę w sobie zmienić a co nie.

                                                    Agresja ona wciąż jest, rzadziej ale jest. Tu nie było poza momentem szydery który wskazałem. Była prowokacja, yeah, odróżniam. Nie ma jej teraz chociaż manipulki w ch.

                                                    Że mógłbym być mniej pewny, przeswiadczony, przemadrzaly, si. Pewnie tak, ale w sumie przy borderze to się jakoś tak mimo wszystko cieszę że mało pływam, wartości i poglądy mam spójne. Jeszcze chyba boję się bez tego, a może trochę w sobie cenię?

                                                    Bezpośredniość. Ją sobie zostawiam. Ktoś kupi, ktoś nie. Jak nie kupi nie będę się ciał, co najwyżej napiszę mu takiego posta jak teraz.

                                                    Obsesja szczegółu. Szczerze to zawsze jest dla mnie jeden z największych komplementów. Jakby ta... wada powoduje że mam na chlebek i coś do chlebka, dzięki. Baaaardzo to w sobie pielęgnuję. Bachorstwo wychowuję w idei nie ma ogółu bez szczegółu. Ogol jest sumą szczegółów. Wszystko się liczy, wszystko ma znaczenie. Plama ketchupu na blacie to rodzinne dzieło sztuki.

                                                    No i na koniec. Moja żonka to jest mózg i kujon. W ch szybko się franca uczy. Poszła na terapię m.in.żeby się nauczyć jak mi się nie dać. Nie zapomnę jej pierwszego " dzisiaj się wkuriasz, rozmawiamy tylko o tym co cie dziś wkur, nie możesz mi wyrzygiwac tego co wczoraj, czego nie powiedziałeś miesiąc temu, tydzień temu, przedwczoraj, to możemy przegadać dopiero jak się uspokoisz i zastanowisz dlaczego nie mówiłeś wtedy"

                                                    Polecam sorry zdać sobie sprawę że jak tak postępujesz to albo masz odpal emocjonalny albo nie budujesz relacji otwarcie, szczerze
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 09:47
                                                    Odpowiem Ci pelniej za jakis czas, tylko teraz w kwestii manipulacji. Ta wzmianka o chorobie to nie mialo byc w kwestii wzbudzenia wspolczucia, tylko w kwestii ze wtedy jak bardzo zle sie czuje to czesto nie panuje nad rozdraznieniem, po prostu wyjasnienie.
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 09:58
                                                    Co do ciszy to naprawde nie mialam sily pisac i szukalam lekarza, ktory szybko mnie przyjmie. Potem lekarz, apteka - znow jako wyjasnienie.

                                                    Ale tez cos Ci jeszcze napiszę, znow się narażę. Dosc latwo Ci przychodzi krytykowac innych, a krytyka wobec Ciebie spotyka się ze zmasowanym atakiem. Jedno czy dwa moje zdania spowodowały wczoraj dyskusje w dwoch watkach po kilkanascie wpisow i porownywanie mojej krytyki do zrzygania Ci się na koszule.
                                                    Rozumiem, ze mozesz czuc sie urazony, w sumie jak kazdy po uslyszeniu krytyki, ale daj tez to prawo innym i prawo do obrony.
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 10:05
                                                    A zeby nie bylo Twoje uwagi prxyjęłam i zastanowię się nad nimi.

                                                    Co do powodu pierwotnego wzburzenia to Yadaxad slusznie wczoraj zauwazyla, ze chodzilo o to ze nie zycze sobie zadnych sugestii co do zycia seksualnego mojej corki.
                                                    Ja moge rozwazac swoje problemy na forum, ale to co napisales w tym temacie to bylo dla mnie przegiecie.
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 11:04
                                                    A jak on może mieć sugestie? Nie zna jej, nie widział ani nie zobaczy tej małżeńskiej pary i nie ma siły, by mógł coś sugerować osobistego nawet jakby chciał, bo do pustki się nie sugeruje. Ot, miał kontekst. Natomiast nie ma co reagować sugerująco, że czegoś się dotknął, bo stwarza to pozory przybliżania tematu przez ciebie. Akurat bordery to z tych typów osobowości, u których wokół seksu mocno się kręci. I w kontekście wyskoczą im i przy omawianiu menu na obiad. Oburzenie, to też rozkręcanie tematu, jak chcesz go ominąć, to po prostu gaś obojętnie. Jakby mu przy omawianiu wszelkich relacji nie skręcało w tę stronę, to bym pomyślała, że coś strasznego mu się stało.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 11:10
                                                    Kiedy kulinaria są serio sexy 😆
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 11:18
                                                    Uff, fatalnie to mnie świadczy, bo jestem z "rodziny" Czubaszek, że na czczo nie jem.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 11:27
                                                    Hahahaha, dobre!
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 12:30
                                                    Tu to w sumie otwierasz dyskusję hahahaha bo aż się ciśnie od razu na usta pytania. Czy śniadania na słodko czy słono 😆

                                                    Nie stawiam pytajnika 😆, niech zostanie rerotycznie 😆
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 12:42
                                                    To do mnie? Nie, nie będę rozwijać tematu, bo zabłądziło by się w jakieś naprawdę niesamowite meandry. Taki jakiś mam niesamowity metabolizm do tego dostosowane łaknienie, że dla "normalnych" ludzi jestem wampirem i nie mogą mnie przyłapać na jedzeniu. I nie widać tego po mnie. Tak jakbym była z planety, gdzie rok to ziemskich siedem lat, a dzień to tydzień i w tydzień zjem tyle co trzeba w jeden dzień.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 12:56
                                                    Do Ciebie, no nie do Mony bo by mnie pożarła ale serio retoryczne więc faktycznie nie rozwijajmy a przynajmniej nie w tym wątku 😆

                                                    Sorry, glupawa mi się włączyła po prostu 😆
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 13:14
                                                    Ze słodkiego to toleruję tylko żelki, ale to przypuszczam dla żelatyny. Coś najbardziej przerażającego do zjedzenia był dla mnie zawsze kawałek tortu i wciąż jeszcze zdarzają się obrażalskie sytuacje, że sorry, ale naprawdę nie wchłonę, nosem mi wyjdzie jak spróbuję. I na randkę zaproszeniem na obiad też się mnie zwabić nie dało, tak problemy emamć, kto płaci mnie omijały.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 13:23
                                                    O kurczę nie moglibyśmy być razem. No żelki byśmy razem jedli ale ja chyba muszę mieć dla kogo pichcic i uwielbiam razem wcinać.

                                                    Żonkę mam pochlaniaczke. Śmieję się że jej to idzie wzdłuż nie wszerz 😆 ale serio jak chłop potrafi zjeść i strasznie w niej to lubię że się tak cieszy jedzeniem.

                                                    Z 2str zazdro, jakbym miał jak Ty to nie musiałbym tak walczyć o utrzymanie wagi ech
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 13:26
                                                    Pewnie że zwraca to moją uwagę siłą rzeczy, mam takie przekonanie z doświadczenia, że panowie uwielbiają karmić, może to jaskiniowe.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 13:38
                                                    Bardzo możliwe, też myślę że w tym jest jakaś pierwotność, rodzina ma być nakarmiona.

                                                    Chociaż ja apetyt żonki zwalam na jej lenistwo. Jak sama musi zrobić to tyle nie je ale ja to jej lenistwo faktycznie lubię, ona napełnia brzuch ja karmie ego, Win-win 😆
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 13:44
                                                    A ona jest taki łasuch że jak jest jakiś plan knajpy to zawczasu sprawdza menu, wybiera. Wyjazd? Nie wiem czy ma tyle informacji o tym co zobaczyć jak o tym gdzie i czym można się w okolicy stołować 😆

                                                    Mega słodkie to jest
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 13:49
                                                    Ale coś fajnego od niej wziąłem z tego bo ona uważa że zwiedzanie to też jedzenie i uważa że nie je się burgera we Francji, nie je się curry we Włoszech, a spaghetti w USA.

                                                    Mieliśmy nawet rozmowę jak tu podejść w takim wypadku np do curry wursta 😆
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 13:46
                                                    A aby było paradoksalnie, to umiałam ( bo teraz gotuję tylko psu) doskonale gotować i skomplikowane potrawy. Może tylko ciasta, bo to jest dla mnie okropnie niejadalne robiłam bez bez przekonania z efektem zadawalającym jedynie.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 13:51
                                                    Czyli masz smak ale nie masz apetytu
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 14:09
                                                    Nie mam? Mam, tylko akurat tyle. Gdyby to się odbijało na kondycji fizycznej, to byłby brak, ale jak ktoś mnie nie zna, to zupełnie dziwnego odżywiania się nie podejrzewa. A to że mogę jak akurat moda wraca chodzić w sukience z matury, to sprawa pewnej stabilności fizycznej, na co wpływ ma też pewnie to, że nie na siedząco życie spędzałam.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 14:16
                                                    Ech to jest coś czego mi teraz brakuje w robocie, trochę za bardzo jestem przyspawany do siedzenia, kiedyś tam też nie biegałem w robocie ale fizycznie była wymagająca. Choć w sumie dyskusyjne czy nie niszcząca bo właściwie cała branza zasila fizjo 😆
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 10:53
                                                    Ech Monka, najgorsze że nie rozumiesz. No więc ja całkiem ładnie znoszę krytykę, nie rzyganie.

                                                    Rozumiesz różnice? Pisałem o tym wczoraj. Nie odniosłaś się do wczorajszego tylko zebrałaś wszystkie nazbierane soki trawienne i nagle mi wyrzygalas.I to jest dla mnie znacznie mniejszy problem niż to że nie pozbywalas się na bieżąco a to jasny sygnał- nie byłaś ze mną szczera.

                                                    I na tym proponuję to zakończyć bo nam zamiast bitej śmietany się tu masło zrobi
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 11:17
                                                    Tak mam, ze nie lubie krytykowac i na biezaco zwracac uwagę. Wiem, ze to nie jest dobre.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 11:28
                                                    No i fajny wniosek
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 19:53
                                                    > Ech Monka, najgorsze że nie rozumiesz. No więc ja całkiem ładnie znoszę krytykę, nie rzyganie.>

                                                    Przypomniała mi się moja córa, której nie pasował mój ton i wymagała ode mnie abym go zmieniła.

                                                    Widzę, że wg ciebie, ludzie jak z tobą rozmawiają powinni kontrolować to co mówią, jak mówią, a i tak odbierzesz to jak będziesz chciał i jak Ci będzie pasować.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 20:09
                                                    Jprdl, z tego co widzę to Mona robi to co zarzucasz mnie

                                                    Bo ja mam ku... sugestie o życiu seksualnym jej córki 🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️

                                                    Jprdl

                                                    Tak można prosić o zmianę tonu, zawsze. Prosić nie wymagać. Ktoś zmieni spoko ale nie musi. Nie musisz z nim gadać.

                                                    Jak się nie podoba jak gadam to nie gadajcie. Ja na gadki z Wami tracę ochotę.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 20:12
                                                    Nie jestem tak popie...ny już żeby się wdawac wpędzać w czyjeś kurr problemy głowne. Mam swoje, wystarczy. Nie obwiniam o nie ludzi z forum
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 20:47
                                                    > Tak można prosić o zmianę tonu, zawsze. Prosić nie wymagać. Ktoś zmieni spoko ale nie musi. Nie musisz z nim gadać.>

                                                    Ja co prawda nigdy nie poproszę aby ktoś zmienił ton, bo rozumiem że druga osoba ma swoje emocje i ma prawo je wyrażać tak jak umie to robić. Ale zawsze mam wybór i po prostu przestaję rozmawiać z taką osobą.

                                                    I naprawdę nie wiem po jaki ch... znowu czepiles się tematu córki Moni? Tak jakbyś specjalnie chciał epatować tym tematem, a to już zeszło na dalszy plan, i zacząłeś się czepiać że Monia po prostu przestała chcieć z Tobą rozmawiać, a przecież ma do tego prawo nie tłumacząc się z tego.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 20:57
                                                    Ojoj to współczuję że jak ktoś się na Ciebie drze to może bo ma swoje emocje i ma do nich prawo a Ty nie.

                                                    Gdybym nie prosił swojego dziecka o zmianę tonu codziennie był w szkole.

                                                    A gdyby moja żona nie prosiła czasem mnie to byłaby ofiarą przemocy albo bylibyśmy po rozwodzie.

                                                    I żadnej kurr córki się nie czepiałem, myśl. Przeciwnie ale panie po przemocowych związkach nie czają przemocy werbalnej. Być może uchronilem córkę Mony przed tym żeby przy chęci rozwodu nie usłyszała że ojej a to taki dobry mąż.

                                                    Ale mi się składa Wy nie czaicie bo macie zryte łby przez pasywną przemoc.

                                                    A mnie pier czy Mona chce ze mną gadać, odnosi z tej znajomości wyższe korzyści niż ja z niej, ale nie będę kozłem ofiarnym i nie będę sobie dawal wmawiać że zrobiłem coś nie tak.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:03
                                                    Btw czy ostatecznie to nie coś wokół Mony sprawiło że Astro stąd odszedł? Dobrze kojarzę?

                                                    Hahahaha, jeśli tak, to pogratulować Monka, brawo, majstersztyk w cichej manipulacji w bieluskich rękawiczkach.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:18
                                                    Kiedyś w takim zajefajnym towarzystwie tak gadaliśmy że największe spustoszenia nie wywołują ludzie którzy wiedzą że z nich kawał ch, ale że ludzie którzy mają się za dobrych są tymi najmniej sprawiedliwymi. Bo oni nawet nie wiedzą że zrobili zło i po co je zrobili, nawet nie mają z tego odrobiny korzyści.

                                                    Fakt to są te typy ludzi których się boję najbardziej i też się ich brzydzę bo oni nie mówią nawet to nie moja ręka, oni mówią nie wiedziałem że mam władze w rękach
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:36
                                                    A żeby nie było że teraz tylko w przeciąganie liny się bawię to idę w to co pisała Yada - argument.

                                                    No to jeśli dorosły człowiek który ma tak dorosłe dziecko że to dziecko ma męża, dzieci, oburza się na sugestię że to dziecko ma jakieś życie seksualne satysfakcjonujace lub nie to albo ma problem z uznaniem tego dziecka za dorosłe albo w ogóle z ludzką seksualnoscia. Albo jeszcze inny do głębszej pracy.

                                                    Tym mocniej jeśli kiedyś dyskusje były ostrzejsze a w TYM akurat temacie jeden wpis spowodowal zamknięcie i oburz.

                                                    Nie tym razem to nie ja mam problem. I nie zamierzam kogokolwiek przepraszać i coś zmieniać bo ktoś ma swój problem.
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:44
                                                    Nikt nie wymaga od Ciebie przeprosin. Ale z tym, co przed chwila napisales, to jak dla mnie znów pojechałeś.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:50
                                                    Mona myśl i nawet mów i pisz co chcesz. Masz prawo. Tak samo jak każde z nas ma prawo powiedzieć drugiemu że przasadzilo czy nie ma racji.

                                                    Life

                                                    Nie jesteśmy w stanie się bronić przed głosami ale mądrzy po szkodzie zawsze możemy powiedzieć komuś enough bye
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:59
                                                    Pisałem tu o fajnym towarzystwie, no zaye było, mieliśmy mega rozmowy ale ponieważ nie uniknąłbym drugsów w tym towarzystwie i to dodatkowo towarzycho dalekie w tej chwili to musiałem z tych rozmów zrezygnować.

                                                    Czasami będzie nam się z kimś świetnie piło, rozmawiało, tańczyło ale czasami też coś sprawi że to będzie trzeba skończyć. Wymaga to odwagi, dojrzałości, to boli ale tak jest że czasem ktoś np będzie zbyt bezpośredni a dla drugiego zbyt pruderyjny

                                                    No i priorytety wtedy czea ustawić i to jest okropnie niefajne ale tak po prostu bywa
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:52
                                                    Co uważasz za pojechane? Bo mnie się nie świeci, które, to nie wiem do czego się wtrącić, a co nie ma sensu rozwijać.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:00
                                                    Yada co pytasz? Nie czytałaś że Mona nie ma siły na forum? 😃
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:04
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Yada co pytasz? Nie czytałaś że Mona nie ma siły na forum? 😃
                                                    >
                                                    Śmiej się, mam zapalenie płuc, prawie w ogóle siły i kaszel mnie wykańcza.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:09
                                                    Mona zupełnie szczerze Ci życzę szybkiego powrotu do zdrowia ale jeśli chodzi o dyskusję to mnie nie weźmiesz pod włos.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:11
                                                    Tak mam nadzieję na koniec bo serio blisko ubicia masła już jesteśmy. To nie jest temat na tutaj ale jest to bardzo ważny temat do poruszenia na terapii
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:26
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Tak mam nadzieję na koniec bo serio blisko ubicia masła już jesteśmy. To nie je
                                                    > st temat na tutaj ale jest to bardzo ważny temat do poruszenia na terapii
                                                    >
                                                    Już nie wiem który, tyle się już przewinęło.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:27
                                                    Dobra, dobra, wiesz. W głębi duszy wiesz
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:02
                                                    Powiedział tak ogródkiem, że brzydzi się takimi osobami jak ja, że robią one najwięcej szkod.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:08
                                                    Ale to Ty twierdzisz, że mówię o Tobie, a nie ogólnie 🤔

                                                    Hahahaha Jeeeezu jak się dobraliśmy manipulacyjnie, ej to jest serio cudowne ta sila oddziaływania.

                                                    A kogo Ty się brzydzisz Mona?

                                                    Nie odpowiesz, wiem nie brzydzisz się ale jednak wychowanie katolickie to jedyne wartości 😆

                                                    Będę znowu w ch przemadrzaly ale żeby gadać z kimś szczerze to najpierw wobec siebie czea być szczerym.

                                                    Jesteś?
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:24
                                                    Jakoś tak ogólnie napisane, ale akurat w trakcie tej dyskusji.

                                                    Nie wiem, czy jestem zawsze że sobą szczera, raczej nie, czasem bo nie zadaję sobie pewnych trudnych pytań, a czasem nieświadomie.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:29
                                                    Mona, bo to jest tak, ktoś wali

                                                    - Nie znoszę hipokryzji
                                                    A drugie odpowiada
                                                    - Tak? Mam na imię Hipokryzja

                                                    😆
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:35
                                                    No to przypuszczam, że zupełnie inny problem sprawia, że przerzucasz drażliwość na "klepanie" Brajcika. Sorry , za to klepanie, ale to w konfrontacji z tym co normalnie się musi przetrawić w Mony sytuacji, to tak wychodzi.
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:40
                                                    yadaxad napisała:

                                                    > No to przypuszczam, że zupełnie inny problem sprawia, że przerzucasz drażliwość
                                                    > na "klepanie" Brajcika. Sorry , za to klepanie, ale to w konfrontacji z tym
                                                    > co normalnie się musi przetrawić w Mony sytuacji, to tak wychodzi.

                                                    Pewnie nie odpowiesz, ale zapytam - co wg Ciebie musi się przetrwać w mojej sytuacji?
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 23:03
                                                    Przetrawić, przetrwać ci wyskoczyło freudowsko. Ale na każdego poradzenie sobie spada nieuniknienie. Tak masz, bez względu jak mi odpowiesz.
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:38
                                                    Ja nie napisałam, że nie chce z Tobą gadać. Dzisiaj znów po prostu nie miałam siły na forum.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 21:45
                                                    Nie ze mną te numery Mona. 😆

                                                    Ja tego schematu już nie mam ale znam sposób przeczekiwania
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:26
                                                    A tu w ogóle doszło do mega ciekawej rzeczy Mona i może takiej nawet najgorszej. Eagle Cię wzięła w obronę, a Ty tym że nie powiedziałaś że nie chcesz ze mną gadać robisz ależ nieeee, nie aż tak, bynajmniej, chcę rozmawiać, ale o czym innym, inaczej. Zamiast mnie kopnąć na księżyc.

                                                    Nie uważasz że to jest takie zostawianie furtek?

                                                    Nie wzięłaś czyjejś obrony czyjegoś ryzyka żeby czasem czegoś nie stracić, stanąć jedną nogą na Polsce, drugą na Rosji i udawać żeś Szwajcaria?
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:32
                                                    Eagle wzięła mnie w obronę, za co jestem jej wdzięczna. Sprostowałam tylko to, że jeżeli dziś czy wczoraj mało pisałam to z powodu choroby, a poza tym może nie umiałabym pewnych rzeczy tak wyłożyć asetrywnie jak zrobiła to Yadaxad.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:42
                                                    A więc jeśli utrzynyjesz swoje i jeszcze potwierdzasz to co Eagle napisała to

                                                    a) wciąż uważasz że miałem sugestie dot życia seksualnego Twojej córki

                                                    b) uważasz za Eagle że temat jakoś kręciłem

                                                    Dobra, wskazuj gdzie, dajesz!
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 22:52
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > A więc jeśli utrzynyjesz swoje i jeszcze potwierdzasz to co Eagle napisała to
                                                    >
                                                    > a) wciąż uważasz że miałem sugestie dot życia seksualnego Twojej córki
                                                    >
                                                    Nazwij to sobie inaczej niż sugestią, ja może nie jestem zbyt ścisła jeżeli chodzi o niuanse w nazewnictwie.

                                                    > b) uważasz za Eagle że temat jakoś kręciłem
                                                    >
                                                    > Dobra, wskazuj gdzie, dajesz!
                                                    >
                                                    Kilka razy jeszcze wspomniałeś ten kontekst.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 23:12
                                                    Jeeeezu Mona, co ja takiego powiedziałem?

                                                    Mona, kurde,przestań!

                                                    To nie ja,to jest coś u Ciebie

                                                    Jprdl ja ostry jestem ale na to co tu się zadziało bym nie wpadł
                                                  • mona.blue Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 23:22
                                                    To już zostawmy to, po co znowu do tego wracać. Każdy wyraził się jasno i możemy zostać przy konkluzji, że się nie zgadzamy.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 23:26
                                                    Tak, zgadzam się, choć w sumie nie wiem z czym się nie zgadzamy ale tak zostawmy.
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 23:57
                                                    Przecież zupełnie poza tematem jest ich życie intymne. Monę poniosło, że w ogóle wtrąciłeś motyw seksu i to jest zupełnie inny konflikt, uniwersalnie brany, niż zajmowanie się jej rodziną.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 00:33
                                                    No to to to. Tak naprawdę nic tu nie było o córce a nawet gdyby powiązać, to nic negatywnego
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 00:56
                                                    To co powiedziałem imo można sprowadzić do dziewczyny/kobiety miesiączkują między ok. 10- a ok. 50 rokiem życia a mężczyźni mają poranną erekcje.

                                                    Czy któryś mężczyzna bedzie zniesmaczony jeśli wiem i powiem że ich partnerki miesiączkują? Czy któraś kobieta poczuje się źle jeśli powiem że ich partnerzy mają poranne erekcje?

                                                    Wydaje mi się że jednak warto oddzielić rzeczy biologiczne od osobistych.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 23:24
                                                    Tak jak zasugerowała Yada, nie chcesz dalej, ignoruj.

                                                    Nie zignorowalas więc...

                                                    Dobra może są ludzie którzy idą na in vitro nie uprawiając seksu. Są białe związki. Może Twoja córka do nich należy.

                                                    Może u Ciebie tak było i wciąż masz cnotę.

                                                    Może chciałabyś żeby ktoś bil Ci z tego tytułu pokłony.

                                                    Dyskutujemy o różnych poglądach. Ciebie to przeraża, obrzydza, w sumie nie wiem co ale ja np zawsze będę się cieszył jeśli moi synowie będą mieli poza papierkiem, dzieckiem i kredytem intymność, bliskość, coś co jest tylko ich i partnerek czy partnerów, czego nikt nie pojmie i nie będzie mieć dostępu. Będę tak miał bo uważam że to świadczy o związku, o tym że jest związkiem nie przyjaźnią. Będę się cieszył że dają i biorą coś zupełnie niedostępnego dla innych.

                                                    Tak samo cieszę się że gdzieś tam i to jezu mimo ojca z tego że moi rodzice chyba mają łóżkowe życie.

                                                    Bo tak całkiem serio seks wg mnie i też badań cudownie wpływa na regulację emocji. Jest piękny. Nie obrazliwy, nie wstydliwy, jest największym odkryciem się przed drugim człowiekiem
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 05:42
                                                    Wiem że nie lubisz tego tematu, więc będę tyle o nim gadał i pisał że go polubisz, aż się osłuchasz, aż zrozumiesz że tylko głupi ludzie nie rozmawiają na te tematy, że to normalne tematy , i będę tyle tego tematu cisnąć że... zobojętnieje Ci on, przyjmiesz jako normę bo albo tak albo w ogóle.
                                                    Bo ja tak uważam. I nie możesz tego ignorować bo to świadczy o twojej płytkości, niezrozumienia tematu, złego spostrzegania świata, zaściankowości.

                                                    Coś na zasadzie: nie lubisz jeść pomidorowej to od dzisiaj będziesz jeść tylko pomidorową bo przecież to jest normalna zupa, bardzo dobra zupa, przecież wszyscy ją gotują, wszyscy ją lubią , więc tylko ją będziesz od dzisiaj dostawać aż przyznasz że jest dobra.

                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 09:19
                                                    Do pomidorowej bym tego nie porównywała, bo problemem jest nie rodzaj zupy, tylko spożywanie. Jeżeli ktoś uważa, że nie należy się do tej funkcji przyznawać i wspominanie o niej obraża, nie oznacza, że nie ma apetytu. I tabu nie złamie to, że ktoś inny zachowuje się "nieprzyzwoicie", bo sedno leży u podstaw traktowania czegoś zupełnie innego niż powierzchowność przeżuwania.
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 09:41
                                                    Trochę nawiąże do następnego wątku o okazywaniu miłości, a jak miłość to i szacunek i sympatia, dla mnie bardzo ważne jest aby mój partner, oraz moi znajomi, koledzy, przyjaciele, czyli ludzie których chce mieć wokół siebie szanowali moje emocje i uczucia nawet jak są dla nich dziwne czy niedorzeczne.
                                                    Jeżeli nie mam ochoty o czymś rozmawiać, a ja podobnie jak Moni, całkowicie nie mam ochoty słuchać, rozmawiać o życiu seksualnym moich dzieci - choć wiem że takowe jest, to oczekuję od mojego rozmówcy że to uszanuje, nie chcę być przekonywana że to temat jak każdy inny. To co robi Bright jest dla mnie typową manipulacją i naprawdę nie obchodzi mnie że dla niego to norma i że on to i tamto robił, doświadczył, nauczył się, przerobił na terapiach, do niczego nie jest mi potrzebna wiedza o jego terapiach czy chorobach jeżeli ja się z tym czuję źle.
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 10:32
                                                    To są dwie sprawy. Brajt jest na -psy, bo chce mówić o swoich -psy wybojach, bo od tego -psy jest i bez sensu jest mówić, że na -psy nie chcesz tego wiedzieć, wchodząc na -psy. Czym on na coś reaguje, można podtrzymać, można od siebie mu zamknąć. Nie ma i nie było rozmowy o konkretnym życiu seksualnym, bo uwaga Brajta że uważa coś za podstawowe, czy nie w układaniu relacji nie jest przekazywaniem wiadomości o kimś. Druga rzecz, że Mona mu podtrzymuje jego borderową potrzebę zarzucania, bo to przecież klasyka w tych relacjach, i się daje dotknąć. Rozwija starcia manipulując z tematem, to warto się z tym zmierzyć jak na symulatorze, dla realnych spotkań w życiu. A potrafi też o czymś pogadać rozwijająco.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 12:32
                                                    yadaxad napisała:

                                                    > Nie ma i nie było rozmowy o konkretnym życiu seksualnym, bo uwaga B
                                                    > rajta że uważa coś za podstawowe, czy nie w układaniu relacji nie jest przekazy
                                                    > waniem wiadomości o kimś.

                                                    No właśnie, dzięki
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 12:45
                                                    Jest sobie forum, nie jakieś prywatne więc póki ktoś nie łamie jego zasad to czasami przeczyta że jakaś laska jest napaloma, czasami ktoś przeczyta że Bóg ojciec i syn boży umarli na krzyżu dla twojego zbawienia, że terapia jest bez sensu, lepszy ruch albo zakochanie, że alkohol jest extra albo seks to jeden z filarów każdego dobrego związku.

                                                    Dziwne rzeczy tu bywają i nie będą koncertem życzeń wygodnych dla Was rzeczy. Można pominąć mozna dyskutować.

                                                    Tylko czea by mieć z czym bo dyskusję o czymś czego nie było są zwyczajnie durnowate.

                                                    Btw mnie Twój fagas Eagle kompletnie nie interesuje i co? Pisałem Ci że se nie życzę żebyś o was pisała?
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:04
                                                    > Btw mnie Twój fagas Eagle kompletnie nie interesuje i co? Pisałem Ci że se nie życzę żebyś o was pisała?>

                                                    Naprawdę nie widzisz różnicy pisaniu przeze mnie o swoim facecie a pisaniu przez ciebie o córce innej forumki?
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:17
                                                    Jprdl

                                                    Nie pisałem o czyjejś kpnkretnej córce.

                                                    Ale tak ogólnie to widzę dużo jest sporo erotycznego wydźwięku w tym co i jak o nim piszesz a jak mówiłem napalony nie jestem na napolone 50 czy 60.

                                                    Jeszcze bardziej mnie razi to że jesteś kochanica której wystarczy city break i robisz z tego cnotę robiąc z kurr logikę

                                                    Ale to Twoja sprawa.

                                                    Ja sobie mogę gardzić takimi postawami. Mogę Ci napisać że nie chcę o tym słyszeć Ale w ogóle nie musisz respektować

                                                    Nie masz wpływu na to czy napiszę że nie szanuję kobiet które nie szanują samych siebie. Że weźmiesz takie coś personalnie to będzie to bardziej o Tobie niz o mnie
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:25
                                                    > Nie pisałem o czyjejś kpnkretnej córce.>


                                                    Naprawdę????
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:33
                                                    Naprawdę 😆

                                                    Naprawdę też na Wasze problemy rozumienia nie poradzę 🤷‍♂️🤦‍♂️

                                                    Ale strasznie ciekawe jest to że takie święcie oburzone a to Wy ciągle to wspominacie i grzejecie temat 😆

                                                    Wy nawolujecie brajcik powiedz jeszcze raz że córki uprawiają seksy. No to masz.

                                                    Dodam synowie też.
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:40
                                                    brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 19:18
                                                    Rozumiem że wiesz też że córka ma z nim co najmniej ze dwa trzy orgazmy na jedną sesję 😆


                                                    Nie pisałem o czyjejś kpnkretnej córce.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:47
                                                    Zgaduję że to musiało być jakoś w gimnazjum

                                                    Kurde nie wiem czym to jest, na pewno hiperbolą ale chyba było jakieś precyzyjniejsze określenie

                                                    No ale pewny jestem że można nie pamiętać nazwy ale odczytanie tego odpowiednio to ten poziom edukacji
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 14:20
                                                    Nie, nie pisał o córce. W kontekście tematu pytał Mony co wie tak na prawdę, by nie wątpić w prawidłowość swojej oceny. Pytanie sugeruje, tylko, że może mieć powierzchowne wrażenie, bez wglądu jak to naprawdę jest w osobistej relacji.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 14:59
                                                    To może o córce nawet i było, ale nie o seksie. To było o tym że nie da się ocenić jakim kto jest mężem nie będąc jego żoną.

                                                    Seks był najlepszym przykładem braku miary bo to o tym elemencie czyichś związków wiemy najmniej niezależnie czy mówimy o córce synu matce bsbci szefie psiapsi .
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 16:35
                                                    Jeszcze coś. Dziwny to dla mnie problem robić z tego tabu ale masz rację Eagle że ludzie mają swoje dziwacznosci. I ok, z chęcią uszanuję ale zarzutów o coś czego nie zrobiłem znosić nie będę, nie jestem chłopcem do bicia.

                                                    Dlatego nie pozwolę sobie na to że jak przypadkowo nieświadomie przekroczyłem czyjaś granicę choć ta granica jest osobnicza a nie jest norma społeczną to dostałem informację że w przedszkolu miałem wszy a to tak poszlo
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 12:11
                                                    Strasznie przeczysz samej sobie. Piszesz że ludzie mają szanować Twoje emocje i uczucia, wcześniej pisałaś że nie powinno się wymagać by ktoś zmienił ton bo ma prawo do swoich uczuć.

                                                    Jaaaa, jakie tu ciekawe rzeczy wyłażą
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:01
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Strasznie przeczysz samej sobie. Piszesz że ludzie mają szanować Twoje emocje i
                                                    > uczucia, wcześniej pisałaś że nie powinno się wymagać by ktoś zmienił ton bo m
                                                    > a prawo do swoich uczuć.
                                                    >
                                                    > Jaaaa, jakie tu ciekawe rzeczy wyłażą
                                                    >

                                                    Szanować mają moi bliscy, koledzy aby byli kolegami, jak nie szanują- bo mają do tego prawo , przestają być kolegami. Nie ma tu żadnych przecznosci.

                                                    Nie napisałam że nie powinno się wymagać zmiany tonu, napisałam że ja nie wymagam.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 12:08
                                                    Eagle strasznie zabawne jest to co piszesz biorąc pod uwagę że jak zadałem pytanie o to jak liżecie rany po durnym zakochaniu to napisałaś że masz chcicę bo Ci hormony szaleją 😆
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:02
                                                    brightsun napisał(a):

                                                    > Eagle strasznie zabawne jest to co piszesz biorąc pod uwagę że jak zadałem pyta
                                                    > nie o to jak liżecie rany po durnym zakochaniu to napisałaś że masz chcicę bo C
                                                    > i hormony szaleją 😆
                                                    >

                                                    Nie wiem jak to się ma do tematu seksu własnych dzieci.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:09
                                                    Hahahaha to już jest komedia.

                                                    Skoro Ty sobie możesz wymyślać rzeczy których nie ma i nadinterpretowac bo masz jakieś odczucia to ja Ci napiszę o swoich.

                                                    Ciebie razi seks dzieci a mnie razi milf w wieku mojej matki pewnie który mi mówi że ma chcicę.

                                                    Bingo zobacz. I mamy prawo do tych odczuć tylko czy js Ci wtedy o nich napisałem żeby knebel założyć? Nie.
                                                  • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:29
                                                    Więc mamy sytuację jasną.

                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 13:34
                                                    Tak to jest chol jasna sytuacja od początku a że ktoś robi z igly widły- 🤷‍♂️
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 14.05.26, 01:25
                                                    A dlaczego Cię boli że w rozmowie dorosłych ludzi wkracza kontekst seksu?

                                                    Nie, wciąż próbujesz ale nie zrzucisz tu problemu na mnie kiedy napisałem dorośli ludzie uprawiają seks, dziadkowie, rodzice, dzieci, wnuki. Mężowie i żony to robią. Ty to pewnie robiłaś, ja to robię. Pewnie robili to i robią Yada, Eagle, Afq. Nie sądzę żeby mieli problem to przyznać. Albo że nie robią teraz bo dajmy na to tera są wolni.

                                                    No ale jak żonka idzie na zebranie do szkoły to nie sądzę żeby wychowawczyni naszych uznała że jest dziewicą orlenska gdyby zaczął to rozważać. I dlaczego do licha seks mialby być wstydliwy skoro posiadanie dzieci nie jest a są powiązane?

                                                    Ale jeszcze coś. To co ja napisałem można by było równie dobrze zamienić na... jazdę konną albo żeglarstwo. Że nie wiesz czy mąż wspierał w zdobyciu patentu albo nie był zazdrosny o ogiera bo zwyczajnie dzieci mogą nam nie mówić o wszystkich szczegółach swojego małżeństwa. O tym była ta wypowiedź Mona.

                                                    Mieszkam nie w innym kraju teraz, mieszkam kilka ulic od starszych i widuje się z nimi prawie codziennie a nie wiedzą wszystkiego o moim małżeństwie. O nim wieny tylko żonka i ja. Nawet dzieci które są z nami cały czas nie wiedzą o nas wszystkiego dlatego mają narzędzia do oceniania jako rodziców a nie jako małżeństwa.

                                                    Czasem do dzisiaj patrzę na swoją mamę i zastanawiam się why. Mija kilka sekund i trzezwieje że nie moja sprawa. To sprawa ich.
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 10:04
                                                    Też się miałeś czym odpalić. Border się złapał patyka jak bulterier i chce się szarpać do upadłego. To twoja wrażliwość, że myślisz, że ktoś oczekuje spuszczania uszu po sobie, bo..., jej, że seksualny wtręt ją odpalił do dewaluacji w wyobrażanej przez nią twojej pewności w życiowych wartościach. To sprawa na argumenty, nie kajanie się, że coś się uważa. A jak chce już Mona uniknąć tematu, to chce, będzie inny i jak jest nabój to w nim wróci. To dotknięcie się ciebie, to sobie nakręciłeś. Mona może mówić, że coś twierdzisz z jakiejś pozycji i to się zbija, a nie obraża czekając na przeprosiny, Mona może mieć alergiczną reakcję i to się jej wytknie, co może podjąć, ale też nie musi, jak nie ma potrzeby tego konfrontować, bo jej z tą reakcją dobrze.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 13.05.26, 11:04
                                                    yadaxad napisała:

                                                    > Border się złapał patyka jak bulterier i chce się
                                                    > szarpać do upadłego.

                                                    Hahahaha, fajne, widzę to 😆
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 11:17
                                                    Nadwrażliwość wynika z kojarzenia i wytłumaczyć czym dotknąłeś łatwiej zarzucić tobie złe cechy niż otworzyć swoją zadrę.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 12:51
                                                    Wiem, wiem, już zczailem z czego to wynikło. Się nie obrażam choć też worka treningowego z siebie robić nie będę
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 12:57
                                                    Mona nie jest tylko deklaratywną katoliczką, a tu nigdy nie wiadomo w jakim pojęciu ich się seks dotknie.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 15:07
                                                    No wiesz,katolicy też uprawiają seks. Nie mieliby takiej liczebności bez tego 😆
                                                  • yadaxad Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 15:34
                                                    Prawdziwy katolik spełnia wolę bożą, a nie -uprawia- Oksymoronowe podejście do potrzeb seksualnych tworzy im w zwojach spięcia.
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 15:53
                                                    No tak, ok, może kwestia nazewnictwa, że jakbym napisał nie o orgazmach a o owocach wszak po owocach poznacie 😆 to byłoby inaczej

                                                    Wszakże orgazm do ludzkości nic nie wnosi a należy też brać pod uwagę że zawsze może dojść do niepokalanego poczęcia 😆

                                                    Dobra, dość bo zaraz mnie Mona tu ukrzyżują 😆
                                                  • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 16:05
                                                    I żeby nie było- w tej sytuacji zasadne, więc sorry
                • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 18:40
                  Ok, nie masz siły, ale masz jakiś taras, balkon?

                  To siądźże se na nim i słuchaj ptaków. U mnie lało na maksa ale wylazło slonicko i ozon rządzi. Świetne powietrze dla chorego a słuchanie ptaków to jest robienie czegoś.

                  Do tego na tarasik córa Ci przynosi herbatę z cytryną lub limonka, może imbirem, miodem, syropem malinowym, goździkami i masz piękny wieczór aż do zmroku
        • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 16:19
          Trzeba zadzwonic i im to powiedzieć, nie oczekując że twoje słowa coś zmienią czy też będzie bezpośrednia reakcja na nie. Krótko w kilku zdaniach, nie przeciągając.
          • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 16:54
            No jakoś nie sądzę żeby Monce to coś dało a może być strasznie wku dla drugiej str. Ja osobiście pamiętam te wszystkie smutno, tęsknimy, może byś wpadł. Brrrrrrr

            Ok dzisiaj doceniam ale wtedy im bardziej rodzinka chciała i naciskała tym dłużej się nie widzieliśmy. Bo to są trochę takie szantaze emocjonalne. Powiedzieć fajnie że byliście a powiedziec smutno bo wyjechaliście to jest dla mnie kolosalna różnica

            Może dlatego że ja sam czasem idę w szantaze emocjonalne i wpedzam w poczucie winy to wypatruję czegoś takiego w takich slowach ale dla mnie to zatruwanie komuś życia. Chyba zwłaszcza jak od starszych taki przekaz idzie
            • eagle.eagle Re: Smutek -regulacja emocji 11.05.26, 17:30
              Dlatego dopisałam aby to była krótka rozmowa i aby nic od tej rozmowy nie oczekiwała. Nie oczekiwała odpowiedzi: i ja tęsknię, będziemy przyjeżdżać częściej .
              Żeby to był tylko komunikat : było wspaniale, tęsknię. Nawet moja mama się nauczyła że jak chce ze mną rozmawiać przez tel to musi robić to krótko, bez rozwodzenia się. Czasami mojemu synowi czy córce rzucam smsa że ich kocham i tęsknię czy myślę, nawet nie dzwonię bo niewiadomo co po tym mówić.

              Bo gdyby ktoś ze mną chciał gadać jak tęsknii ( i nie byłby to partner) to by mnie krew zalała.
    • boggi_dan Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 00:12
      Najlepiej by była jak najbliżej. Może to przeczytaj Moni.. www.salon24.pl/u/psychologpoznan/1395548,budowanie-relacji-z-samym-soba-klucz-do-dobrostanu. Anna ma fajne przemyślenia.
      • brightsun Re: Smutek -regulacja emocji 12.05.26, 00:13
        Najlepiej żeby dorosły człek był tam gdzie chce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka