Dodaj do ulubionych

ex się obnosi

19.02.20, 11:27
dziś usłyszałem, że moja ex borderka lansuje swoje małżeństwo jako rozwijające się i pełne miłości. Kilka miesięcy temu zerwalismy że sobą wcześniej gorący powrót do mnie pół roku sielanka, seksu i kontroli. Trapi mnie toksyczna myśl czy moze być z mężem szczęśliwa naprawdę skoro dziecko ma z innym, mąż wie o zdradach że mną i że drugie dziecko może nie być jego.
Obserwuj wątek
    • astroblaster Re: ex się obnosi 19.02.20, 14:56
      Ale przecież odpowiedź znasz.
      Poza i morderczy krąg.
      Dziewczyna umęczy się tym w życiu jak Syzyf, ale wiesz w danym momencie Ona tym żyje i to ‚czuje’, że tak jest.

      Nie łudź się tylko się chroń.

      A jeżeli trzeba Ci prymitywnego pocieszenia (ale jest prymitywne jak Jej mechanizmy obronne), to przyjmij, że im większa euforia, tym większe jebnięcie.

      Tym samym wszyscy są w dupie i każdy ponosi koszt. Taki pech. Szkoda Ciebie; Szkoda Jej.

      Grzej na terapie, jak łapią kryzysy organizuj dodatkowe sesje.

      Rozważ jaką supportującą terapię, np. Grupową

      (Wy)Trzymaj się
      • flowerski77 Re: ex się obnosi 19.02.20, 15:31
        chodzę na terapię Ale jak widzę jej męża, który o niczym nie wie co było niedawno między nami, kiedy dochodzi do mnie jak się kreuje na wierną mężatke i świetną matkę to mną trzęsie. Na szczęście nie robię żadnych glupst typu nawiąże kontakt i się pociesze .wolę już forum i terapię. dzięki za odp
          • flowerski77 Re: ex się obnosi 19.02.20, 20:05
            nie wierzę w obiektywną ocenę psychologa. on też jest człowiekiem i przesiewa dane przez swoje doświadczenie. Mamy testy diagnostyczne można je zrobić samemu. ilu psychologów tyle diagnoz. wystarczy, że wiem co przeżyłem
            • astroblaster Re: ex się obnosi 19.02.20, 20:30
              Tu jednak możesz się mylić.
              Diagnozę stawia fachowiec mający dostęp.

              Ale dla Ciebie to bez znaczenia.
              Jesteś w potrzasku, swoim własnym.

              Sam nie dajesz rady (wybacz, ale pierdolisz trochę jak potłuczony) a od tego, który może Ci realnie pomóc (Terapeuta) się dystansujesz (podważając kompetencje terapii w ogóle).

              Przecież nie o Twoją diagnozę chodzi, tylko o Twoje życie (realnie).
                • astroblaster Re: ex się obnosi 19.02.20, 21:10
                  Skoro znasz odpowiedzi na wszystkie pytania; to odnajdź też tę, która Cię uzdrowi i wylecz się sam. Tylko szybko.

                  To, że chodzisz do gabinetu terapeuty, nie oznacza, że jesteś w terapii.

                  Musielibyśmy przyjąć, że terapeuci to niekompetentni idioci a jest odwrotnie.
                  Śladu terapii w Tobie Stary a pikujesz już w dół na główkę na marynarza* do basenu bez wody

                  * to skok na główkę to taki, gdzie ręce nie są wyciągnięte do przodu (przed głowę) a ułożone wzdłuż tułowia.

                  Good luck
        • b9b9b9 Re: ex się obnosi 19.02.20, 17:30
          - kiedy dochodzi do mnie jak się kreuje na wierną mężatkę i świetną matkę to mną trzęsie.
          A dlaczego Ciebie to w ogóle, q---a, obchodzi???
          To jest chyba ważniejsze pytanie...
      • astroblaster Re: ex się obnosi 19.02.20, 19:19
        Nie jakby...jesteś w tej relacji realnie
        Organizuj Brachu dodatkowe sesje i chroń się, bo jesteś o krok od jebnięcia o glebę a sił masz coraz mniej.

        Nie gadaj już o walce o rodzinę, Ty siebie nie widzisz. Nie ma Cię.

        Ale to jest do opanowania.
      • emmi-nika Re: ex się obnosi 23.02.20, 12:22
        Przemawia przez Ciebie straszny zal do swojej bylej i chęc zemsty, i raczej na tym radziłabym się skupic w terapii.
        Twoje pytanie nasuwa mi taka myśl.. - czy bordera nie da się kochac? Czy border nie może ( nie ma prawa) być szczęśliwy w związku? Jeśli jest swiadomy siebie, i jego partner jest swiadomy cech bordera.
        • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 13:30
          Jeśli jest ‚świadomy’ to wie, że bycie szczęśliwym jest iluzją; jeśli jest świadomy wie, że bycie zadowolonym w związku będzie bardzo ulotną chwilą; jeśli będzie świadomy i w terapii (mocno nad sobą pracujący), to może (a może nie) nauczy się jakiś te ulotne chwile zadowolenia rejestrować i coś z nich wyciągać.
          ZAWSZE będzie mega trudno!

          Zaś partner hmmm ten może być ‚zadowolonym’ otrzymując swoje cierpionko i wpierdolki, pomimo tego iż jakby świadomym będzie (albo powinien być) jak kurczy się jego licznik życia. A prawo do wolności mają wszyscy -tak A’prpos kto do czegoś może mieć prawo a do czego nie.

          Czasami występują inne odmiany tanga: border-narcyz; border-psycho; border-border (chociaż to ostatnie hmm chyba sekundowe jakby); no i wtedy to ‚zadowolenie’ zaczyna mieć inny ciężar i ‚znaczenie’

          Zgadzam się, że w Kwiatku jest fura żalu, ale nie wydaje mi się, że to chęć zemsty. To desperackie i ‚spaprane’ myśli (i niedoszłe -oby- strategie) na odzyskanie swojej Bordereczki. Coś co jeżeli zrealizuje będzie go zżerać, gdyż najbardziej zżera toksyczny wstyd a jej (i jej prymitywnych mechanizmach -i nie jest to pejoratywne, te mechanizmy u BPD takie są) da asumpt do tego, żeby sobie po nim pojeździć, bo przecież dramat (im większy tym lepiej) jest muzyką do tego tańca.

          Kwiatek jest i tak już na skraju i pewnie te najgorsze myśli Mu już też do głowy przypływają. Kwiatek pierdoli o walce o rodzinę; bzdury. Kwiatek ma do wyboru wygrać życie (swoje; walcząc o Siebie), czy je marnie skończyć (egzystując w świecie żywych lub nie).

          Wszystko ma swoją cenę. Zawsze i zawsze to powtarzam. Koszt Rodziny Dla Kwiatka jest składową łączne rachunku, ale wcale nie jego największą częścią.

          Kwiatek nie daj się. Wygraj Kwiatek.
          • emmi-nika Re: ex się obnosi 23.02.20, 17:25
            O, tak, wiem cos o związku border- narcyz/psycho, (gdzie bylam tym zdrowszym w związku) i dlatego trochę smiac mi się chce, jak hipotetycznie zdrowi czy znacznie mniej zaburzeni ludzie nie potrafi sobie poradzić z wlasciwym postawieniem zdrowych granic swojemu partnerowi, któremu deklarują najczęściej milosc. Słąbe to.
            • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 17:55
              O!
              Kim był ten zdrowszy?
              W sensie jaka etykietka?

              Nie ma się co śmiać.
              Sama wiesz jak długo zajmuje rozkmina kim się jest (a i tak nigdy się tego do końca nie wie).
              A potem jak się działa jako ten kim się jest.

              Ta cała miłość jest słaba-ten komponent romantyczny i takie tam.
              Wszystkim w głowach pierdoli.
              • emmi-nika Re: ex się obnosi 23.02.20, 18:18
                Napisalam, ze ja bylam tą zdrowszą (czyli borderką) , a za partnera miałam narcyza psychopatę.
                Chyba przyznasz, ze żadna etykietka zdrowszego nie zostanie przylepiona psychopacie, nawet w związku z borderką.
                Milosc - jeśli podchodzisz do milosci w sposób wyłącznie romantyczny, to chyba wlasnie poznaję Twój problem ;)
                • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 18:38
                  Nie! Wcale do niej nie podchodzę, bo nie jest mi potrzebna.
                  wolę żądzę.

                  Nie wiem, czy da się stopniować kto zdrowszy, kto nie. No co Ty !

                  Poza tym wiesz każdy Border to narcyz, ale nie każdy narcyz to border
                  Każdy psychopata to narcyz, ale tutaj tym bardziej nie każdy narcyz to psychopata

                  Więc z kim byłaś haha?

                  Psycho nie dałby Ci tak szybko 'odejść'

                  Rozumiem, że Borderką nadal jesteś; bo Nią się nie bywa, tylko jest. To nie katarek.

                  Szczęśliwe zakończenie jak w Uratuj Mnie, że po 5 latach mocnej terapii BPD mija, to taka sam bzdurka jak romantyczna miłość.

                  Poważnie rozpoznajesz mój problem?
                  No to dajesz Mała, wal we mnie...
                  • yadaxad Re: ex się obnosi 23.02.20, 20:56
                    Narcyzm idzie w parze z psychopatią o tyle, że zachowania narcyza są psychopatyczne. Psychopatami nazywa się też osobniki prymitywne, których zachowanie pozbawione jest uczuć wyższych, obojętnością na empatię i mogą wykazywać się sprytem, ale nie inteligencją. Zachowania w życiu różnych wybitnie uzdolnionych i inteligentnych aspergerów, też bywają oceniane jako psychopatyczne.
                        • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 21:59
                          Powszechnie (w dużym uproszeniu) psychopata to podpalanie kotków, wyrywanie im ząbków i krew. Psychopata to na przykład Ted Bundy. Pewnie, że nim jest i na skali psychopatii jest na jej szczycie

                          Border jest narcyzem; narcyzm to komponent Borderline.

                          Trump to Narcyz (i tchórz)
                          Putin to Psycho (i nieustraszony okrutnik na ski jak Bundy), sle już na przykład Dziewulski to zdolny, inteligentny Psycho, pewnie jak pułkownik Kukliński czy tam Gen. Petelicki czy jakiś najzdolniejszy Transplantolog w PL
                          • emmi-nika Re: ex się obnosi 23.02.20, 22:23
                            Jest bardzo duza roznica miedzy narcyzem mającym cechy psychopatyczne, a borderem. Zachowanie bordera można uznac za manipulujące, ale jest to manipulowanie nieświadome. Narcyz psychopata nie ma uczuc wyższych, sumienia, empatii, zywi się cierpieniem, stosuje psychomanipulacje w sposób swiadomy i bezwzgledny, w celu osiagniecia jak najwiekszych korzyści dla siebie, podczas gdy border, mimo swojego zachowania, które może ranic partnera i może być odbierane jako manipulujące, sam mocno cierpi. Taka jest roznica.
                            Ciekawa jestem, czy ci co tak nadaja na borderow, spróbowali choć trochę ich zrozumieć, zrozumieć motywy ich działania, i ich emocje. Najczesciej nie. Oni (egocentrycznie) rozumieją tylko swoje krzywdy i swoje rany.
                            astroblaster, ani romantyzm, ani rządze :) Szukaj dalej ;P
                            • yadaxad Re: ex się obnosi 23.02.20, 22:49
                              Narcyz się nie żywi cudzym cierpieniem, jako takim. Żywi skutecznością swojego działania, które potwierdza mu wyższość jego ego. Zachowanie, które dla jego partnera jest wyrazem jego cierpienia, jest dla narcyza tylko przejawem niższości partnera. Niższości, którą narcyz tylko tresuje, dla "jego dobra".
                              • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 23:18
                                W rzeczy samej. Jesteś zawsze celna jak snajper. Dlatego włącza tak na prawdę pogardę, zaraz kiedy zauważa jak bardzo jest ‚kochany’.
                                Już nie ceni; chociaż nie przestaje tresować
                            • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 23:16
                              Nie Mała. To Ty szukasz. Ja nie muszę Ty chcesz.

                              A nikt (partnerzy) nie mają obowiązku rozumienia kogokolwiek poza sobą.

                              Charakterystyka bpd nie jest taka różowa jak ją prezentujesz a narcyzm: narcyza, Bordera i psycho jest taki sam.

                              Npd i bpd noszą podobną ranę; chociaż ich losy wcale nie musiały (i pewnie nie były) podobne.

                              Widać, że ktoś z Tobą ostro potańczył. Odczułaś to. To może tak: partner bpd po związku z bpd może odczuwać to co Ty odczułaś z psycho, tak 10 razy mocniej niż Ty.
                              Ale też wcześniej w iidealizacji dostał bycie Bogiem 10 razy mocniej niż przeciętna.
                              Coś za coś. Nie ma co współczuć, ale też nie ma co kpić i Twoja pogarda jest chujowa.

                              Pogarda jest generalnie chujowa; kiedy wystąpi nie ma co zbierać. No a pogarda to paliwo do dewaluacji dla Bordera.

                              Aaa i ja na myśli mam Żądze (greed); nie rządze Mała.

                              Ciągnie trochę co?
                            • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 23:23
                              Bo nie ma psychonarcyza.
                              Narcyz jest tchórzem. Nie jest: uroczy, nie jest skupiony, uważny, nieustraszony, gotowy do działania i bezwzględny. Jest tylko pusty i przerażony. Nie ustawi poprzeczki wysoko, do tresury wybierze już lekko wytresowany cel a jak ktoś go postraszy tu ucieknie.

                              Emmi miała tylko narcyzka i Emi narcyzka nie wytrzymała, ale Emmi ma Zug.
                              Co z nim zrobi?
                                  • emmi-nika Re: ex się obnosi 24.02.20, 09:09
                                    Z narcyzmem jest ten kłopot, ze ma go w zasadzie każdy człowiek, tylko jeden mniej, inny bardziej. Im ktos więcej ma w sobie narcyzmu, tym bardziej poplynie w relacji z borderem, czy innym psychopatą albo socjopatą.
                                    I od tego lepiej zaczynac wszelkie analizy związkowe, a nie miotac się w bezsensownych oskarżeniach czy nienawiści. Ja o swoim dużo już mowic nie zamierzam, bo mam go w tym momencie juz serdecznie dosyć. Rozumiem jego mechanizmy, napawają mnie obrzydzeniem, ale wspolczuję mu, bo nigdy w zyciu nie wyjdzie ze swojej własnej klatki. Ale to już nie moja bajka, u mnie temat już zamknięty.

                                    ps. astroblaster, ja (także) nie szukam, myslę, ze mam milosc. Dzis. Co będzie jutro, nie wiem. I ok, "żądze", a Ty jesteś Wielki, i cudownie znasz się na ortografii ;P
                                    • astroblaster Re: ex się obnosi 24.02.20, 09:43
                                      O! Dziękuję Mała. Najlepszy.
                                      A z tą MIŁOŚCIĄ to się tylko nie martw jak sprocesuje (Ci) się w coś przeciwnego, np. nienawiść. To tylko dewaluacja bpd no bo nie tego ‚zdrowszego’. Po prostu bpd.

                                      Twoja powyższa analiza bardziej pokrętna (bo to nawet nie demagogia) być nie może, ale pasuje do Ciebie Ty cudownie ZDROWSZA Emmi
                                        • yadaxad Re: ex się obnosi 24.02.20, 11:35
                                          O nie, Emmi, narcyzm to głęboki kompleks, to egocentryzm dotyka każdego w mniejszym, lub większym stopniu. Dlatego narcyz obnażony ma w sobie samobójstwo jako swój najwyższy triumf. Ale to powiedzmy na marginesie. Jak to, że masz miłość dziś, a nie jutro? Miłość asekurancka , to miłość podważana, czyli żadna.
                                          • emmi-nika Re: ex się obnosi 24.02.20, 11:55
                                            Hm, ciekawa sprawa w takim razie z tym narcyzmem, nie do końca co prawda rozumiem, o co chodzi.., ale może z czasem.. rozwijam się :). Ja jakos rozumiem (pewnie trochę na swoje potrzeby) narcyzm jako wybujałe ego (egotyzm), cos co się objawia negatywnie, jak się komus naciśnie na odcisk ;).
                                            A co do milosci - skąd wiesz, co będzie jutro? Wolę cieszyc się tym, co mam dzisiaj. Może to i asekuranctwo, ale tak czuję. A może tez się nie zrozumialysmy w tym :)
                                            • astroblaster Re: ex się obnosi 24.02.20, 12:06
                                              Ależ doskonale się rozumiecie Emmi. Gwarantuję, że yadaxad wszystko w Twojej sprawie wie. Tak oryginalnie i konstruktywnie Cię tylko prowadzi. Raczej to jeszcze nie rozwój, bo i tak wszystkiemu zaprzeczasz. Nie pasuje do ‚zdrowszego’ trybu.

                                              Żeby rozmawiać o Ego, trzeba je najlierw zdefiniować. Potrafisz, wiesz co to? Pytam o Twoje Ego, nie to, które teraz jakby od kogoś zapożyczasz. Wiesz, to zdrowsze bpd (w sensie bpd) to deficyt (kryzys) własnego ego.
                                            • yadaxad Re: ex się obnosi 24.02.20, 14:25
                                              Sformułowania są ważne, wypływają z podświadomości i podświadomie są odbierane. Dlatego jak się uczy ludzi "przekazywać", to nie uczy się ich jak mówić, bo teksty wyklepane zawsze zostaną odebrane jako fałszywe, przekaz ma być spontaniczny, tylko uczy się jak nie mówić. To też na marginesie. To tak bym powiedziała co usłyszałam od ciebie. Ja usłyszałam. Nie mówię ci jaka jesteś. - Mam miłość, ktoś odpowiedział na mnie miłością i dziś sobie tego używam,nie będę inna, a on jutro może się zorientować w co go wkręcam.-
                                              • emmi-nika Re: ex się obnosi 24.02.20, 14:57
                                                Ok, rozumiem. Ciekawi mnie, gdzie "uslyszalas" ( w którym miejscu) o używaniu? Dlaczego myślisz, ze wkręcam?
                                                Czy dlatego, ze przyznalam się do "bycia" borderem, a border nie umie kochac?
                                                Border nie może pracować (nad sobą), nie może uczyc się milosci?
                                                Napisalam, ze mam (od partnera) milosc dziś, bo nie mam na tyle mocy, by sprawić, zeby ta milosc byla na zawsze. Czy nie bylby to brak pokory?
                                                • astroblaster Re: ex się obnosi 24.02.20, 15:41
                                                  Emmi to klasyka manipulacji.
                                                  Rozwijaj się, wzrastaj, pracuj nad sobą. Rób to, zamiast o tym szumnie głosić, zaprawiając wszystko pogardą dla tych 'normalnych' (czytaj głupich, bo naiwnych) Ex partnerów.

                                                  Ten Twój aktualny Luby, za niedługa chwilę będzie dokładnie tych wzgardzonym leszczem.
                                                  Nie poświęcisz mu już uwagi, będzie następna Miłość.

                                                  Nie wiem czy istnieje miłość, ale wiem, że jest żądza a Ty własnie dokładnie jedno z drugim mylisz.

                                                  Greed is good

                                                  www.youtube.com/watch?v=VVxYOQS6ggk

                                                  I jeszcze coś Mała, nie przyznałaś się do 'bycia' Borderem, przyznałaś, że jesteś zaburzona.
                                                  Nie zmienisz swojej osobowości, ale jesteś w stanie ją przemodelować.
                                                  Tylko w terapii i tylko silną i wielo wielo wieloletnią praca terapeutyczną. (praca nad sobą; nauką nowych schematów.

                                                  Powiem Ci jaka jest moim zdaniem różnica między Borderm a narcyzem.
                                                  Narcyz NIGDY sam DOBROWOLNIE na terapię nie pójdzie.

                                                  Nie wiem, nie jestem od ocen, ale wydaje mi się, że Ty tez w niej aktualnie nie jesteś. Jeżeli jesteś sorry a jeżeli się nie mylę, to życzę Ci, żebyś Ci się kiedyś taka dojebana przytrafiła.
                                                  Powodzenia.
                                                  • astroblaster Re: ex się obnosi 24.02.20, 17:17
                                                    Moja Droga to klasyka.
                                                    To taki wysublimowany poziom manipulki.
                                                    Nie przejmuj się. Tak to tam działa.

                                                    *każdy ma prawo do wolności. Border, nie border. Może się uczyć, niby kochać; wszystko może. Z mojej perspektywy nie jest to złe. Można z tego (takiej relacji) mega dużo wyjąć. Nie tylko ‚niekonwencjonalnie’ normalny jak ja; każdy. Przewrotnie powiem, że takie spotkanie, relacja per saldo mogą okazać się kamieniem milowym rozwoju i najlepszym co spotkać mogło. Stamtąd do siebie samego dość prosta droga, tylko przewodnika mieć należy i Mega szeroko otwarty umysł.

                                                    Prowadź Ją; Kwiatos czyta i analizuje i w końcu w prawdziwą i własną terapię wejdzie a Emmi jak przeczyta jeden ze swoich pierwszych wpisów (ten z pogardą do normalsów) i zestawi z tym ostatnim, odkryje znaczenie nowego słowa: HIPOKRYZJA.

                                                    Learning by doing, czy też przetarcie bojem. Ganz egal. Byle do przodu.

                                                    Temat Ego też mógłby ją zaciekawić. Jak zacznie zgłaszać tutaj deficyty, może to oznaczać walidację wstępu do chęci zmian (wiem, pokrętne; niemniej niż zapał u bpd, czy też tak zwany słomiany zapał)
                                                  • astroblaster Re: ex się obnosi 24.02.20, 17:51
                                                    Wypadniesz z rytmu a dobrze dajesz.
                                                    Pięknie i mądrze.
                                                    Obiektywnie i z klasą.

                                                    Nie przejmuj się, bo wir Cię wciągnie i wypluje rozmemłaną i stłamszoną.
                                                    Nie ma tak działać.

                                                    Albo inaczej: bądź tylko Sobą, ale fajnie jakbyś nie przestawała nadawać ;)
                                                  • emmi-nika Re: ex się obnosi 24.02.20, 18:10
                                                    Wiesz co, mam takie nieodparte wrazenie, graniczące z pewnoscią, ze odbierasz moje wpisy nie tak, jak sa napisane, tylko chcesz w nich wyczytać, to co ci wygodnie. Ale masz prawo.
                                                    O tych normalsach pisałam w tym kontekście, ze teoretycznie zdrowy, niezaburzony człowiek nie powinien mieć problemów z "zapanowaniem" nad borderem, np. nad jego agresją czy lekiem przed odrzuceniem. Jeśli ma z tym kłopot, to znaczy, ze również ma jakiś problem ( z sobą) i na tym się powinien skupic. Po prostu wkurzaja mnie ludzie, którzy uwazaja, ze borderzy to samo zlo, a nie zauwazaja własnego wkładu, udziału w niepowodzenie związku. I nie zauwazaja, ze ten związek moglby wygladac zupełnie inaczej, gdyby sami wykazywali się inna postawą. Na szczęście u mnie to już przepracowane, mój partner rozumie mnie i wspiera. Jest ok.

                                                  • yadaxad Re: ex się obnosi 24.02.20, 18:59
                                                    Ach, te paskudy co się nie starają xd. Chyba się starają aż za bardzo. Normalni ci, co znoszą? Normalny zachowaniom niedopuszczalnym mówi bay bay. Ale patrząc po ilości biednych bambi pokiereszowanych sidłami i marzących o przyjściu kłusownika, to musi bord mieć pecha, by trafić na normalsa ;D
                                                  • yadaxad Re: ex się obnosi 24.02.20, 19:24
                                                    I tak, tak jak początku, uważam, że diagnoza ujednolicona Borderline zrobiła krzywdę osobom z kłopotami w reakcjach. Bord jako zbiór zachowań, owszem. I tak jakiś bord coś ma, a czegoś nie ma. Nie ma milionów zachowań, jak nie ma milionów objawów przy chorobach. I te same objawy wskazują na różne choroby. Dlatego dr. House był taki fajny. A jednostki z problemami z osobowością dostają borda, który ich usprawiedliwia przed sobą samym. A indywidualne ognisko zapalne się rozmywa.
                                                  • astroblaster Re: ex się obnosi 24.02.20, 19:19
                                                    Ojej Mała; to ostatnie zdanie to zaprzeczenie wszystkiego, ale okay.

                                                    Tak ja jak i yadaxad* nie oceniamy Ciebie a jedynie odnosimy się do zagadnienia.

                                                    Jesteś nadprzeciętnie inteligentna (szacun), jak większość bpd. Mechanizm dobrze aktywuje tu Twoją intuicję, ale używasz jej w celu manipulacji. Nie rozwijam tego, wielu to już tu opisywało a Ty dobrze to znasz i umiesz.
                                                    Gdzie indziej dewastujesz intuicję, szczególnie przy procesie dewaluacji (bo czujesz, że to złe, ale nie da się inaczej. Prymitywny mechanizm, ale skuteczny. Jak w dzieciństwie, było zagrożenie-obdzieram je z wartości-nie istnieje zagrożenie-alive).

                                                    Ja to na prawdę dobrze znam i najlepiej Ci życzę i podzielam pogląd, że każdy ma prawo żyć jak chce, kochać, nie kochać, idealizować, dewaluować. Anyway.

                                                    Mnie nie przekonasz. Nie tak. Partnera owijasz i DOKŁADNIE prezentujesz jak. Brawo i chwała Ci za to. Kwiatos! Nic tylko wnioski wyciągać.

                                                    * yadaxad to ja przecież haha. Nie wiedziałaś? Jestem najbardziej znanym tu trollem i wielonikowcem.
                                                    Wybacz Moja Droga (to znowu do Siebie). Lubię się też samemu komplementować (no taki psycho). Tym samym strzeliłem sobie komplement roku a może dekady ;)

                                                    Good luck Emmi
                                                    a jakby co to zapraszam ;)
                                          • astroblaster Re: ex się obnosi 24.02.20, 12:00
                                            Tu Emmi jest do bólu szczera. Bardzo i to kluczowe dla partnerów (Kwiatosa). Emmi DZIŚ ma miłość. Dzisiaj ją czuje. Ktoś właśnie staje się Bogiem. Emmi idealizuje. Po drodze wskoczą breakdowny i jazdy i Bóg straci orientację. Potem Emmi powie: Miłość a co tu kurwa jest i po co to komu?

                                            Emmi ciesz się więc i raduj, że Ci Partnerzy nie analizują o obiecują i nie kalkulują, tylko wchodzą jak nóż w masło. Tu Twoja szczerość artykułowana do ‚normalsów’ jakby szwankuje, ale chuj w to. Coś za coś.

                                            Nasuwa mi się inne pytanie, czy opcja bpd/inny zaburzony nie jest jednak wariantem najlepszym dla każdej ze stron. Mają swoje góry i doły i wypierdolone (dobry i mądry psycho) w dewaluacje. Tyle, że tu ta miłosteczka (ten biedny ‚normalny’) wydaje się być dużo bardziej apetyczna.

                                            Ale do tego i tak ciągnie Emmi!
                                            Jak z tym dystansem Mała, chcesz go skrócić?
                                            Wytrzymasz takiego?
    • yadaxad Re: ex się obnosi 23.02.20, 14:04
      Mąż o niczym nie wie? Mało prawdopodobne. Raczej nie chce wiedzieć. Może ma takie założenie swojego związku z borderką, bo przecież w małżestwie też borderką jest. A cała złość kwiatkowskiego to problem rywalizacji. Z tego ta chęć uświadamiania męża, bo w tej chwili on wygrał, kto ma ją mieć.
      • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 16:22
        Nic dodać, nic ująć.
        Poddanie się (akceptacja) zacznie go leczyć, ale najpierw musi wejść w swoją terapię.

        Tak hak mówisz, tamten jelonek wie wszystko.
        Zawsze wszystko miał w taki, czy inny sposób podane. Wszak muzyka zawsze musi przygrywać.
        Ale kogo on jebie co?
        On to on i sam siebie powinen interesować, zresztą jak Kwiatos; tyle, że Ten ostatni czuje to wszystko i wie nawet; tylko dlaczego tak obija tę własną intuicję.

        Rodzina już zapłaciła i tu niewiele da się zrobić.
        Winien być dla swoich Dzieci na tyle na ile go w danym momencie stać. Zważać ba ICH POTRZEBY i być. Ratowanie czegoś na siłę to niepotrzebny teatr. Iluzja z której wypłynie jeszcze więcej krwi.

        Kwitos musi to wiedzieć. Przecież nie jest w stanie teraz pragnąć Innej niż ta Zatruta. Więc jak? Wpierdoli Viagrę i zrobi co trzeba? No nie! Nie da się Kwiatos; tylko Ją upokorzysz a jeszcze więcej siebie.
        Jak skupić się na potrzebach Dzieci jak myśli są skanalizowane wokół jednego, jednej.

        Ni chuja Kwiatos, teraz to możesz ratować tylko Siebie a jak już to zrobisz, to możesz o Siebie dobrze dbać a innii tak muszą się sami o Siebie zatroszczyć. Nie tylko u Ciebie; u Wszystkich.

        Zacznij odpuszczać Stary (sobie).
        Zaakceptuj a jeżeli wyjdzie Ci żeś psycho i nie lubisz inaczej, to i tak odpuść -w sensie zmień obiekt. Na ten Cię nie stać. Koszt. Koszt. Koszt.

        • yadaxad Re: ex się obnosi 23.02.20, 17:18
          Plan zemsty Kwiatka jest taki, że upokorzy męża opowiadając o ekscesach borderki, borderka znajdzie się też upokorzona na bruku, może starczy, ambicję męską to zaspokoi, a może jeszcze i przygarnięcie wchodzi w plan. Ale mąż może mieć dawno wyćwiczoną broń na odparcie ataku ( zresztą przy pomocy umiejętności manipulacyjnych borderki) i skończy się upokarzającym przedstawieniem światu Kwiatka jako najpodlejszej, pasożytującej na cudzej emocjonalności szmaty, borderka się porozkoszuje jak jest pożądana i tyle będzie z tej chęci dowartościowania się po porzuceniu.
          • astroblaster Re: ex się obnosi 23.02.20, 18:06
            Hmmm, to jeszcze nieco bardziej skomplikowane moja Droga, gdyż Borderka (Jej mechanizm) robią to celowo. Kwiatek ma tam wisieć gdzie wisiał i ma się wstydzić (nie ma już wartości, więc ma się wstydzić i ma się tym wstydem spalać). Dramat ma polegać na tym, że jeloneczki mają się napierdalać, ona będzie histeryzować: co robicie, jak śmiecie o ja biedna, o ja nieszczęsna, jak tak można; dajcie żyć i tak też oficjalnie upokorzy naszego kwiatos, żeby potem 'potajemnie' jakby rzucić mu skraweczek nadziei (nie wiem co we mnie wstąpiło, nie wiem już co się dzieje, o ja nieszczęsna jak mi cię Kwiatosie brak) Kwiatosowi i jeb jeb tańczą od nowa. A może potem ktoś trzeci wejdzie, żeby wyratować Nieszczęsną a może jest już ten ktoś (realnie lub w planach, bo jak jest to jest) Borderce nie grozi tu żaden bruk i ona o tym wie.
            Mam tu dwa robaczki (może być więcej) na haczyku, które się tam wiją, żeby je wpierdolić.

            Ale Kwiatos ma na prawdę przejebane, bo zakład o wszystko, że w głowie i duszy totalny rozpierdol i myśli najgorsze. Kwiatos ma obowiązek się uratować.
            Nie pierdolić, tylko ogarniać.

            Wychodzi jednak, że kwiatek to nie psycho.
            Gdyby był psycho po dewaluacji odjebałby by Bordreczce jaką giga akcję, taką, która spowodowałaby jej trwała ucieczkę (zerwanie kontaktu z nim)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka