Dodaj do ulubionych

Niebezpieczenstwa Rownosci

IP: *.unl.edu 13.12.04, 21:29
Doczekalismy sie czasow, w ktorych nielatwo jest byc czlonkiem w
jakiejkolwiek grupie ludzkiej i nie byc narazonym na ataki tych, ktorym nagle
ubzduralo sie, ze im czlonkowstwo sie tez nalezy.
Niewaznym staje sie statut danej grupy spolecznej okreslajacy zasady
czlonkowstwa, priorytety i ramy w jakich ma dzialac dana grupa ...
Waznym stalo sie nagle dostrzeganie potrzeb ludzi, ktorzy z tych, czy innych
wzgledow, warunkom czlonkostwa nie potrafia sprostac, a domagajacych sie praw
rownych z pelnoprawnymi czlonkami ...
Widze tu ogromne niebezpieczenstwo dla swietego prawa zrzeszania sie,
uczestnictwa w grupach, ktore chca zachowac surowe standarty przynaleznosci.
Panstwa zaczynaja sie zlewac w jakies blizej nieokreslone unie, instytucja
malzenska, borykajaca sie z powiekszajacymi sie problemami od dziesiecioleci,
dostawac zaczyna cios od grup nacisku, ktore staraja sie przedefiniowac jej
cel i ramy dzialania.
Swiat zaczyna byc podobnym do diabelskiego tygla, gdzie ludzie beda sikac
na pomniki swej wlasnej przeszlosci, przy pomocy "nowoprzybylych" do grupy
zwanej narodem.
Matka i ojciec beda juz niedlugo historia, sperme bedzie mozna zlozyc w
sztucznym, kobiecym inkubatorze i dwoch drabow bedzie wychowywac sztuczne
dzieci ... pytanie po jaka cholere ...
Oczekuje, ze juz wkrotce, karly oskarza NBA o dyskryminacje i sad najwyzszy
rozkaze zalozyc filie w NBA, by sprostac tym malym ludziom ...
Z zapalenie papierosa w barze w Nebrasce pojsc juz mozna do wiezienia ...
Ten swiat przestaje juz byc miejscem, w ktorym mozna sie czuc bezpiecznie
w grupie, jaka sobie ktos wybral ... pomylono tolerancje z urawnilowka ...
Jest juz coraz mniej miejsc, gdzie jakis smiec nie upomni sie prawa, do
ktorych z wlasnej winy nie dorosl ...
Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: hansi Niebezpieczenstwa Rownosci - w pelni cie popieram IP: *.arcor-ip.net 13.12.04, 21:38
      co by to bylo, gdyby kazdy zwykly Chinczyk jezdzil samochodem,
      jak za przeproszeniem, kazdy Abramus.

      ropy by mi zabraklo za 10 lat,
      a gazami spalinowymi zatrulibysmy sie za lat 5.

      mondrze rzeczesz - dobry czlowieku.
    • Gość: az Re: Niebezpieczenstwa Rownosci IP: 62.233.232.* 13.12.04, 22:28
      O, pijesz do feministek, homoseksualistów, czy tak bardziej ogólnie?
      Widzę sprawy podobnie do tego, jak to napisałeś.
      Rzeknij jeszcze słowo w temacie pomocy społecznej, jej wadach i zaletach, o jej
      konieczności lub nie, o jej obowiązkowym wspieraniu lub nie, o jej wpływie na
      kondycję psycho-moralną człowieka.

      Jak pamiętam, to jesteś obywatelem świata. Nie czujesz przynależności do kraju
      ojczystego, czy nowego. Olewasz w tym zakresie prawo przynależności.
      • Gość: Imagine Re: Niebezpieczenstwa Rownosci IP: *.unl.edu 13.12.04, 22:39
        to, ze jestem obywatelem swiata, nie oznacza, ze godze sie na to, by kazdy kto
        chce, mogl wejsc do mojego domu, kazdy kto chce, przerysowal statut klubu do
        ktorego naleze (chce tam grac w szachy np. a nie w kapsle )i kazdy kto chce,
        wykladal religie z pulpitu, z ktorego uczono mnie o Chrystusie ...
        Mysle, ze sie wyrazam jasno. Jako obywatel swiata, chcialbym miec mozliwosc
        odwiedzenia roznych kultur, podgladniecia ich, podyskutowania , ale nie godze
        sie, by ktos chcial przeflancowac moja definicje malzenstwa i zalozyl mi swe
        haremy na osiedlu ... (to samo dotyczy zawierania zwiazkow malzenskich pod moim
        nosem).
        Stare chinskie przyslowie mowi, ze tam gdzie kwitnie filantropia, tam zle sie
        cos dzieje z panstwem i jego organami. Opieka spoleczna musi byc, dla
        najbradziej potrzebujacych ... sorry, ale musze teraz konczyc.
        Imagine.
        • Gość: az Re: Niebezpieczenstwa Rownosci IP: 62.233.232.* 14.12.04, 01:03
          Żeby poznawać świat, badać inne kultury i religie nie trzeba być bezpaństwowcem.

          Co to znaczy "najbardziej potrzebujący"?
          Jak ustalić poziom potrzeb?
          Pomoc dobrowolna czy obowiązkowa?
          Jaką część dochodów nie potrzebujących (kto to taki nie potrzebujący?)
          przeznaczyć na opiekę społeczną?
          Brać wedle potrzeb, czy potrzeby ustalać wedle zabranej innym kasy?
          Rozwiń nieco temat, bo widzi mi się, że owa pomoc bliska jest krytykowanej
          przez Ciebie urawniłowce czy też prawu do czegoś tam kosztem innych.
          • Gość: Imagine do aza IP: *.adsl.navix.net 14.12.04, 01:13
            az, juz kilkakrotnie oswiadczalem na tej stronie, ze ja nie jestem technikiem
            ani inzynierem teorii, o ktorych mowie. zajmuje sie "poezja" ideii, ktore
            wpadaja mi do glowy. stad, pewne niescislosci, rozlane brzegi, i czasem
            wewnetrzne sprzecznosci. dlatego, mnie wystarcza, ze pokrzywdzonym przez los
            nalezy sie opieka panstwa, a ile i kiedy ? nie znam na to poprawnej odpowiedzi.
            Nie umiem przeliczac glosu serca na dulary.
            Imagine.
            • Gość: az Re: do I. IP: 62.233.232.* 14.12.04, 01:36
              OK, "poeto".
              Pisz co chcesz. Twoje prawo. Nawet sobie zaprzeczać.

              Nie idzie mi o dolary.
              Idzie mi o Twój głos serca w stosunku do mnie. Nie szanujesz mojego życia,
              mojego Losu. Wymyśliłeś sobie pomoc i w nosie masz to, czy ja będę z tego
              tytułu obciążany i w jakim zakresie.
              Któż to taki "pokrzywdzony przez los"?
              Kim (czym) jest ten Los, że czasem krzywdzi(?!) ludzi?
              Chcesz mierzyć się z Losem?
              Proszę bardzo, ale z własnym. Nie wtrącaj się nie proszony do Losu innych
              ludzi. I nie każ mi w tej ingerencji uczestniczyć, nawet biernie.
              • Gość: Imagine Re: do I. IP: *.adsl.navix.net 14.12.04, 01:57
                zaczynam widziec twa prawdziwa dusze kochasiu ... chora dusze.
                nie boj sie, nie bede ci wyliczal, ile roznych nieszczesc moze spasc na zyklego
                smiertelnika, ktory potrzebowalby twej pomocy. widze jak sie trzesiesz ...
                wlasnie o dulary, a mowisz, ze to nie o nie chodzi ... teraz rozumiem, skad
                tyle nagle pytan, o pomoc spoleczna i innych, aha ... rozumiem.
                Imagine.
                • Gość: az Re: do I. IP: 62.233.232.* 14.12.04, 02:29
                  Będzie śmiesznie(?) jak się okaże, że nie kumasz bazy.
                  A tak jest w istocie. Ślepyś jak tabaka w rogu ;)

                  Zamiast zadumy nad moją duszą, spróbuj podać swoje odpowiedzi na moje pytania.
                  Nie wystarczają mi słowa: chciałbym, aby było dobrze. Niepokoją mnie słowa:
                  masz w tym brać udział!
                  Czy trzęsę się o kasę czy nie, nie Twoja rzecz. Ważne byś wyjął swoje ręce z
                  mojej kieszeni (z mojego życia) i pomógł mi usunąć ręce innych. Mogę na to
                  liczyć?

                  Pytania dodatkowe:
                  - co to takiego "upadek (spadek) nieszczęścia"?
                  - co to jest nieszczęście? komu się przytrafia? dlaczego? jak je mierzyć? jak
                  je rekompensować? kto powinien (musi) to czynić?

                  Przypomnienie:
                  Zadałem Ci kilka pytań i oczekuję odpowiedzi na nie. Bądź łaskaw udzielić nieco
                  swej światłości.
                  • Gość: Imagine Re: do I. IP: *.adsl.navix.net 14.12.04, 03:13
                    Gość portalu: az napisał(a):

                    > Będzie śmiesznie(?) jak się okaże, że nie kumasz bazy.
                    > A tak jest w istocie. Ślepyś jak tabaka w rogu ;)
                    **********
                    nie bede cie przekonywac do zmiany zdania

                    > Zamiast zadumy nad moją duszą, spróbuj podać swoje odpowiedzi na moje
                    pytania.
                    > Nie wystarczają mi słowa: chciałbym, aby było dobrze. Niepokoją mnie słowa:
                    > masz w tym brać udział!
                    **************
                    odpowiedzialnosc za innych jest bardzo odleglym terytorium dla ciebie. ty
                    szukasz zaczepki, nie moich odpowiedzi.

                    > Czy trzęsę się o kasę czy nie, nie Twoja rzecz. Ważne byś wyjął swoje ręce z
                    > mojej kieszeni (z mojego życia) i pomógł mi usunąć ręce innych. Mogę na to
                    > liczyć?
                    **********
                    nie wkladam rak do twoich kieszeni. masz obsesje na punkcie opodatkowania.
                    znalem kilku takich.

                    > Pytania dodatkowe:
                    > - co to takiego "upadek (spadek) nieszczęścia"?
                    > - co to jest nieszczęście? komu się przytrafia? dlaczego? jak je mierzyć? jak
                    > je rekompensować? kto powinien (musi) to czynić?
                    ********
                    wyczuwam znowy ten chory strach przed pomoca innym ... poniewaz nie rozumiesz
                    czym jest karma, wiec nie zrozumiesz czym jest i dlaczego przytrafia sie
                    nieszczescie. ale podpowiedziec ci moge, ze TY i JA jestesmy tu by pomoc innym
                    w nieszczesciu. I nie smiesz mnie probami mierzenia nieszczesc. Lza w oku
                    dziecka widzacego smierc swojej matki jest dla mnie niemierzalnym nieszczesciem,
                    w czasie ktorego nikt nie siega do moich kieszeni, a jesli nawet by to zrobil,
                    to napotkalby tam moja reke ... mam nadzieje, ze wiesz co to znaczy ?
                    > Przypomnienie:
                    > Zadałem Ci kilka pytań i oczekuję odpowiedzi na nie. Bądź łaskaw udzielić
                    nieco
                    >
                    > swej światłości.
                    **********
                    nie mam najmniejszej nadzieji, ze cokolwiek dotrze.
                    • Gość: az Re: do I. IP: 62.233.232.* 14.12.04, 03:54
                      > odpowiedzialnosc za innych jest bardzo odleglym terytorium dla ciebie. ty
                      > szukasz zaczepki, nie moich odpowiedzi.

                      Nie myliłem się - nie kumasz bazy.

                      > nie wkladam rak do twoich kieszeni. masz obsesje na punkcie opodatkowania.
                      > znalem kilku takich.

                      Wychodzi na to, że nadal nie wiesz o co pytam.
                      Skąd proponujesz brać kasę na Twoją pomoc, na pomoc według Twojego widzimisię
                      (głosu serca)?

                      > wyczuwam znowy ten chory strach przed pomoca innym ... poniewaz nie rozumiesz
                      > czym jest karma, wiec nie zrozumiesz czym jest i dlaczego przytrafia sie
                      > nieszczescie. ale podpowiedziec ci moge, ze TY i JA jestesmy tu by pomoc
                      innym
                      > w nieszczesciu

                      Marne masz czucie.
                      To nie strach. To szacunek dla Losu innych.
                      Karma? Nie jestem w tym mocny, ale chyba nie należy ingerować w karmę innych.
                      Twoja podpowiedź mi nie odpowiada. Znów czegoś ode mnie chcesz.

                      > Lza w oku
                      > dziecka widzacego smierc swojej matki jest dla mnie niemierzalnym
                      nieszczesciem
                      > ,
                      > w czasie ktorego nikt nie siega do moich kieszeni, a jesli nawet by to
                      zrobil,
                      > to napotkalby tam moja reke ... mam nadzieje, ze wiesz co to znaczy ?

                      Co zrobić jak czyjaś ręka będzie samotna w mojej kieszeni?
                      Tobie to zdaje się jest obojętne. Mnie nie.

                      > nie mam najmniejszej nadzieji, ze cokolwiek dotrze.

                      Martw się tym jak chcesz.
                      Twoje przypuszenia nie zwalniają Cię jednak z odpowiedzi.
                      Nie udzieliłeś ich dotąd.
                      Zamiast nich zająłeś się swoimi interpretacjami na temat mojej skromnej osoby.
                      • Gość: Imagine Re: do I. IP: *.adsl.navix.net 14.12.04, 04:11
                        jestes maniakiem ...
                        • Gość: az Re: do I. IP: 62.233.232.* 14.12.04, 14:37
                          Czekam na Twoje odpowiedzi, a nie na insynuacje.
                          Co oznacza: "jesteś maniakiem"?

                          Podejrzewam, że odpowiedzi nie dajesz, bo ich nie znasz. Albo, że trudno Ci
                          pogodzić gładkie słowa o miłości bliźniego z wpychaniem ręki do mojej kieszeni.

                          Skoro zapowiada się koniec tej dyskusji, to rzeknę raz jeszcze:
                          Przeciwny jestem ingerowaniu w Los obcych ludzi bez ich zgody. Przeciwny jestem
                          zmuszaniu mnie do udziału w tej ingerencji.
                          Obecne, znane mi, systemy pomocowe są nie do przyjęcia. Są nadto rozbuchane,
                          gwarantują pomoc wszystkim, w tym kombinatorom, marnują społeczną kasę. Mam
                          nadzieję, że Twój pomysł na pomoc jest dużo lepszy. Jaki? Czym różni się od
                          obecnych systemów?

                          btw: Narzekałeś tu kiedyś na światowe spiski, na manipulowanie ludźmi przez
                          wciąż tych samych, możnych tego świata. Jak w tym świetle widzisz swoją
                          pomocową ofertę? Czy nie wydaje Ci się, że zanadto sięgasz poza swoje podwórko?
                          Chcesz uszczęśliwiać jednych. Nie wahasz się nakazać innym tego i owego.
              • Gość: Richelieu* Re: do I. IP: 195.117.90.* 14.12.04, 03:17
                głupie pytanie az
                Ja jestem pokrzywdzona przez los, że nie dane mi było urodzić się pod Twoim
                dachem. Ach, och, jakie to byłoby szczęście, ach, och. I widzieć czubek
                własnego nosa
                • Gość: az Re: do I. IP: 62.233.232.* 14.12.04, 03:38
                  > Ja jestem pokrzywdzona przez los, że nie dane mi było urodzić się pod Twoim
                  > dachem. Ach, och, jakie to byłoby szczęście, ach, och. I widzieć czubek
                  > własnego nosa

                  Współczuję Ci w krzywdzie. Nie tylko Ciebie ona dotknęła.
                  Zwróć się do Losu z zażaleniem.

                  Czubek nosa...
                  Ćwicz, a zobaczysz.
    • Gość: etta Re: Niebezpieczenstwa Rownosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 22:30
      jak zwykle masz rację
    • fnoll Re: Niebezpieczenstwa Rownosci 14.12.04, 01:07
      nie desperuj Imagine, zawsze będą "równiejsi"

      chron, chron...
      • Gość: Renka Re: Niebezpieczenstwa Rownosci IP: *.home.cgocable.net 14.12.04, 06:23
        Ja nie rozumiem obaw Imagina. Sa elitarne organizacje do ktorych niestety
        trzeba czasem wpuscic swiezej krwii, bo stara smierdzi.Nie ma to nic wspolnego
        z rownoscia, raczej z biznesem dla niektorych. Chodzi o pieniadze, bo ludzie sa
        ohydnie pazerni. Ubocznym skutkiem takich akcji jest pomoc dla biednych,
        fundacje itp organizmy.
    • paco_lopez Re: Niebezpieczenstwa Rownosci 14.12.04, 09:53
      Czy możesz mi powiedzie dlaczego tak raźnie maglujesz. Wprost nie moge
      uwierzyć, że człowiek który zjadł zeby na lekturach mistrzów takich i smakich
      pisuje o trudnościach ze zreszaniem się.
      Powiem ci tak:
      jezeli chodzi o zagadki nieśmiertelności i tematy "spoza" to jesteś wirtuozem
      ale co do kwestii tu i teraz to maglujesz jakbys zupełnie nie wiedział, że co
      jakis czas rózne tu kultury pierdykały w niebyt z wiekszym lub mniejszym hukiem
      i co z tego.
    • blue_as_can_be Re: Niebezpieczenstwa Rownosci 14.12.04, 12:20
      Imagine, skup sie raczej na poezji. rozwazania na tematy spoleczne nie wychodza
      Ci. z niecierpliwoscia czekam na Twoje skrzydlate watki.
      • Gość: xy2 Re: Niebezpieczenstwa Rownosci IP: .48.213.* / 80.51.176.* 14.12.04, 12:55
        mądrze mówi:)
    • Gość: xy2 Re: Niebezpieczenstwa Rownosci IP: .48.213.* / 80.51.176.* 14.12.04, 12:53
      Ty to widzisz, ja to widze no i co z tego. obecnie normalnosc nie jest mile
      widziana.
      Imagine, zakladamy sekte?:))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka