Dodaj do ulubionych

przedświątecznie

14.12.04, 22:28
ruch na forum niewielki, a to oznacza, że macie swoje sprawy na głowie,
pewnie świąteczne, i baaardzo dobrze :)

jak tam?
lubicie święta?
a szukanie prezentów?

u mnie nie ma z tym wielkiej tradycji, prezenty są małe, niedrogie, a i cały
obrządek praktycznie nie istnieje (moja rodzina jest głównie niewierząca).
najlepsze jest jedzonko, naprawdę boskie ;)

kocham za to kupowanie prezentów. ograniczenie finansowe tylko mnie podkręca
do tego, żeby wymyślić cos naprawdę extra, nie kupuję tzw. pierdół :)

tylko że... ostatnie miesiące w biedzie i nędzy :) chyba dały mi się we
znaki - mam od niedawna troszkę forsy i często wyprawiam sie na zakupy, ale
zamiast dla kogoś kupuję wciąż coś sobie... ajajaj :)

chociaż z drugiej strony fajnie, bo naprawdę co nieco mogę sobie poszaleć,
zasłużyłam chyba nie?

a ogólnie u mnie całkiem fajnie, dobrze, troszkę za dużo jem, ale cóż, nie
wszystko naraz :) jest OK, trochę boję się przyszłości (trochę??? bardzo!!!),
to tak a propos końca roku i podsumowań... ale nie, nie jest źle...
naprawdę nie umiem narzekać od pewnego czasu.

:)

jak u Was?
co porabiacie?

pozdrówka
h.
Obserwuj wątek
    • kasiolda Re: przedświątecznie 14.12.04, 22:40
      witaj horlaa
      glupio mi pisac po twoich optymistycznych i radosnych slowach,ze u mnie jest
      fatalnie,beznadziejnie i do niczego i ze wegetuje,martwie sie rozpaczam i nic
      mi nie wychodzi i ze zwariuje nie dlugo i nie wierze w nic..ehhh jest zle.
      mam nadzieje ze u reszty forumowiczek jest lepiej
      a co do swiat to jakos sie nie ciesze,nie mysle o nich z radoscia,w ogole malo
      mysle,skupiam sie caly czas na sobie,egoistka ze mnie
      a poza tym jakos ostatnio nie ciesza mnie swieta,nie czekam na nie,u mnie
      swieta nie sa zbyt fajne,albo atmosfera chora,nikt do siebie sie nie odzywa bo
      rodzice maja ciche dnia albo odwrotnie wszyscy sa dla siebie bardz bardzo mili
      i jedno i drugie mnie wkurza,dlatego w tym roku wymyslilam ze pojade do
      babci,ale watpie zeby bylo lepiej,zreszta zobaczymy
      nie umiem sie cieszyc gdy widze jak ze mna zle,ile rzeczy trzeba poprawiac i to
      mnie hamuje,boje sie
      pieniedzy na prezenty nie mam niestety,moze cos sie uda wykombinowac,ale
      generalnie nie przyklada sie u mnie do tego uwagi,zwykle wiem wczesniej co
      dostane,bo pomagam mamie kupowac prezenty
      i ten koniec roku tez mnie dobija
      raz nie mam co ze soba zrobic na sylwestra
      dwa podsumowania,oceny itd.a u mnie jakby bez zmian i nie chce znowu oszukiwac
      sie ze nowy rok,ze zaczne zyc na nowo ze bedzie lepiej,mam dosyc tego
      eh znowu marudze i uzalam sie nad soba,nie umiem inaczej
      pozdrawiam
      • horlaa Re: przedświątecznie 14.12.04, 22:55
        wiesz, ja też niespecjalnie lubię święta. poza tym moja rodzina rozsypuje się
        na kawałki, przestaję już wszystko rozumieć... więc właściwie nie mam na co
        czekać...
        ostatnio miałam też problemy ze zdrowiem, małą operację, w nowym roku czeka
        mnie kolejny zabieg. kasy też nie za dużo - pracuję, ale przez tych lekarzy
        opuszczam (pracuję na godziny) wiec w efekcie wcale nie jestem jakąś bogaczką...

        no i można byłoby wymieniać tak i wymieniać.
        ale... po co?

        kasiolda, nie łam się. egoizm to akurat nic złego, dobrze sobie pomyśleć o
        sobie, może i czasem jest to nadmierne myslenie, ale moim zdaniem, widocznie
        tego człowiekowi akurat potrzeba. jak zaspokoisz tą potrzebę, to ci przejdzie :)
        spoko, na pewno nie jest źle.

        wiesz, nie chcę tutaj robić propagandy na jakieś świąteczne "keep smiling",
        dzwoneczki i w ogóle wielka radość :) wiem, że bywa różnie.

        ale... no właśnie, może warto podkręcić w sobie optymizm? zrobić na przekór
        temu polskiemu narzekaniu :) to naprawdę działa.
        uwielbiam zapach wanilii - pojechałam do Ikei, kupiłam wielką waniliową świecę,
        i codziennie ją palę. mimo braku czasu staram się mieć ładnie "zrobione" w
        pokoju, chodzę po mieście (chociaż zimno :)), dogadzam sobie pod różnymi
        względami. po prostu uważam, że mam prawo. - drobiazgi, niewiele trzeba.

        kasiolda, głowa do góry!!!


        aha, a co do nowego roku, to owszem, można robić podsumowania (to jest mój
        swoisty nałóg :)), ale przecież nie trzeba ;) na pewno zawsze plusem jest to,
        że zbieramy nowe doświadczenia - nooo chyba w tym roku trochę tego było, nie? :)

        a postanowienia na nowy rok? masz rację, bez sensu :) jeśli coś się planuje
        zmieniać, to trzeba to zrobić od zaraz. inaczej nie spełni się, i już. :) albo
        na pewno będzie o wiele ciężej.

        eh,
        pomarudź, poużalaj się, minie samo,
        nie, to nie jest źle. to normalne... ludzkie.
        taka pogoda byle jaka, może też dlatego ;)

        ale uśmiechnąć się czasem warto :) i muzyki dobrej posłuchać? :)

        <ściskam>
        • kasiolda Re: przedświątecznie 15.12.04, 09:49
          dzieki horlaa!
          jestes wielka!
          i mam nadzieje ze okaze sie ze jak zwykle masz racje i to minie
          pozdrawiam
          • be81 Re: przedświątecznie 15.12.04, 21:26
            prezentow nie chce mi sie kupować w tym roku a juz najbardziej wysylac kartek
            z zyczeniami, jakies to takie na siłę.. generalnie jednak czekam na świeta i
            się cieszę że będzie okazja do odwiedzenia rodzinki
            Horla, miło czytać Twe optymistyczne nastawienie. Widzę,że zaszły w Tobie
            pewne trwałe zmiany, chyba się nie mylę???? pewno o to chodzi w odnalezieniu
            siebie, swoich marzeń itp., przynajmniej dla mnie , mam już dość zycia na
            zasadzie sinusoidy, staram się budować trwałe i owocujące w przyszłość
            rzeczy....
            Kasiolda po to jest forum aby się żalić, cieszyć, pytać itd. Jakiś czas temu
            żaliłam się wszystkim wokół,że spędzę w domu andrzejki. I w sumie od tych
            użalań dostałam 2 propozycje imprez. Kiedyś bym tylko o tym napisała w
            pamiętniku,że jest źle i tyle, nie rozmawiałabym z nikim.
            Generalanie chodzi o to,że póki Ty sobie czegoś nie zorganizujesz, nie zrobisz,
            pewno nikt za Ciebie nie zrobi. To czy będziemy radosne czy smutne także w
            dużej mierze zależy od nas samych.
            A lęki? każdy je ma(zwłaszcza jeśli człowiek traci otoczkę złudzenia) i na nie
            na pewno są jakieś rozwiązania.
            Nie bój się podsumowań, przecież zrobiłaś dużo kroków do przodu. Wiesz ja będąc
            na 1szym roku studiów w ogóle sobie nie zdawałam sprawy z problemu itp.
            Pozdrawiam :))))))))))))))))
            • kasiolda Re: przedświątecznie 16.12.04, 14:25
              czesc be!
              dzieki Ci równiez za cieple slowa otuchy
              masz w zupelnosci racje, duzo zalezy ode mnie,tylko czasem o tym zapominam i
              zrzucam wine na innych ludzi]
              tak, zrobilam duzo,ale jest jeszcze duzo do zrobienia i to mnie przeraza.
              dzisiaj mam dobry humor,ale wiem ze to dlatego ze udaje mi sie wszystko i
              ludzie sa dla mnie mili,nie umiem jeszcze oddzielic wlasnego samopoczucia od
              tego jak inni mnie traktuja,ale chcialabym,wtedy wszystko byloby
              latwiejsze,prawda?
              ciesze sie be z i u Ciebie dobrze.oby tak dalej,3mam kciuki
              pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka